Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

W ostatnich tygodniach mamy kakofonię w sferze informacyjnej o stanie gospodarczym i politycznym Polski.

Z jednej strony sukcesy w ściganiu różnego rodzaju przestępców także tych w „białych kołnierzykach” pokazywane codziennie i wielokrotnie w TVPiS. Jednocześnie publikowanie w mediach antyPiS łamanie prawa, naginanie prawa do własnych celów coraz bardziej udokumentowane (między innymi sprawa KNF, SKOKI).

Z jednej strony lament o zniszczeniu Polski, relacji międzynarodowych. Z drugiej jedyna partia, która dotrzymuje obietnic, działania prospołeczne, ściganie przestępców.

Co jest prawdą?

W mojej ocenie PiS jako partia rządząca samodzielnie zmieniła mnóstwo rzeczy w Polsce. I mówienie o katastrofie jest nieuprawnione. Jeżeli społeczeństwo w odpowiednim momencie przekaże władzę w inne ręce, lub PiS dokona zmian w swoich szeregach, ten okres zapisze się bardzo pozytywnie w naszej historii. Będziemy na bazie ich działań mogli budować przewagi w konkurencji międzynarodowej. Na czym buduję swoje zdanie?

Rozwarstwienie społeczne jest znacznie zmniejszone. To obniża napięcia społeczne w perspektywie wielu lat. Konflikty jakie istnieją nie mają zasięgu ogólnonarodowego.

Największe błędy PiS popełnił (moim zdaniem) w dziedzinie oświaty, wojskowości, wymiarze (nie)sprawiedliwości. To będzie się mściło na nich i na Polsce. Nic nie poprawili w sprawie demografii oraz służbie zdrowia. Tak naprawdę nie podjęli rozsądnej próby zmian w tych obszarach. Zostawili te obszary życia społecznego.

Czy można coś w tym temacie zrobić?

Tak można. Demografia, czyli doprowadzenie do wzrostu liczby mieszkańców Polski to nie tylko 500+. Obecnie jesteśmy wspomagani przez imigrantów zarobkowych głównie z państw rosyjsko języcznych. Trzeba opracować strategię działań wielotorowych, które mogą doprowadzić do wzrostu liczby mieszkańców naszego państwa.

Służby zdrowia boi się każdy dotychczasowy rząd po 1989 roku. Podejmowane próby reform w tym obszarze nie spełniły zamierzeń ich twórców. Potrzebne jest inne spojrzenie na służbę zdrowia. Skierować nacisk na działania zapobiegawcze a nie na leczenie skutków chorób. Popełniają nasze rządy błędy szefów firm produkcyjnych, utrzymaniowych urządzeń. Według sprawdzonych działań i taniej i skuteczniej jest zapobiegać niż leczyć. Wspomnieć trzeba o odczuciach społecznych przy zmianie podejścia.

Prosty przykład jak przebiegają badania okresowe pracowników. Jet to tylko wywiad i to sam badany ma podać czy jest chory czy nie.

Morawiecki jr. jest w miarę sprawnym kierownikiem. Wykonuje zadania, stara się. Otoczył się młodymi ludźmi, którzy maja wiedzę teoretyczną. Żadnego pojęcia o skutkach poszczególnych działań a już powiązanie różnych oddziaływań podjętych decyzji, sposobów ich wdrażania to czarna magia.

Brakuje w otoczeniu Premiera człowieka z wizją, wizjonera. Taką osobą jest p. Jarosław Kaczyński. Niestety on już swoje wizje zrealizował a nie ma następnych. W tym układzie personalnym ta ekipa będzie trwała i dalej realizowała zadania z 2015 roku.

Nam potrzebne zadania z 2020 z 2030 roku. Mimo szumnych zapowiedzi trwamy jako państwo i społeczeństwo w letargu.

Próby wypromowania takich działań to CPK, samochody elektryczne i elektrownia atomowa. Projekty zamarły. Czy na trwale, czy chwilowo?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Petycja w sprawie Kodeksu Wyborczego

Petycja w sprawie Kodeksu Wyborczego

Szanowni Państwo,

Stowarzyszenie Oburzeni skierowało petycję do Sejmu R.P. z żądaniem nowelizacji Ordynacji wyborczej przed nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu w 2019 r.

Obowiązujący system podziału mandatów  – system D’Hondta  https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_D%E2%80%99Hondta zdefiniowany w obowiązującej Ordynacji wyborczej zniekształca, a wręcz fałszuje wyniki wyborów wg standardów demokratycznych.

Rzeczpospolita Polska NIE JEST republiką bananową, gdzie oligarchiczna władza ( autorytarni politycy) decyduje o tym, kto będzie władzę sprawował w oderwaniu od zasad demokratycznego państwa prawnego.

Na podstawie twardych danych liczbowych ze strony Państwowej Komisji Wyborczej  https://wybory2018.pkw.gov.pl/pl/geografia/140000#general_committee_stat wykazaliśmy, że kilkanaście procent mandatów do sejmików województw w wyborach w 2018 r. Zostało objętych przez kandydatów w sposób antydemokratyczny.

Najwyższy czas usunąć z prawa wyborczego w Polsce: próg wyborczy oraz system podziału mandatów  metodą D’Hondta, która została zdefiniowana między innymi w Art. 232 i w art. Art. 356. Kodeksu Wyborczego.

Wobec powyższego żądamy:

Uchylenia art. 196, art. 197 , art. 198, art. 232  oraz art. 356 Kodeksu Wyborczego

Zapraszamy do zapoznania się z treścią i poparcia załączonej Petycji.

Z poważaniem

Wojciech Papis

Poniżej treść Petycji złożonej przez p. Wojciecha Papisa w Kancelarii Sejmu w dniu 10.12.2018 r.

Stowarzyszenie Oburzeni                                  Warszawa, dnia 06  grudnia 2018 roku.

Ul. Środkowa 8/24

03-430 Warszawa

KRS 0000504349

www.oburzeni.pl

                                                                           

 

 

                                                                            Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

                                                                            Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

                                                                            Szanowny Pan

                                                                            Marek Kuchciński

                                                                 Ul. Wiejska 4/6/8

                                                                             00-902 Warszawa

                                                       

 

                                                         P E T Y C J A

 

Szanowny Panie Marszałku,

Na podstawie Art. 2. 1.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. z 2014 r. poz. 1195, tj. Dz. U. 2018 poz. 870), działając w interesie publicznym, składamy petycję do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej  – organu władzy publicznej.

Stowarzyszenie Oburzeni popiera polską tradycję narodową, samorządność, prawa Obywateli , demokrację bezpośrednią oraz polską przedsiębiorczość.

W związku z faktem, że obecnie obowiązujący Kodeks Wyborczy (Dz. U. z 2018 r. poz. 754, 1000, 1349.) jest w istotnej części niedemokratyczny, a co za tym idzie sprzeczny zarówno z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego jak również z prawem międzynarodowym ratyfikowanym przez Rzeczpospolitą Polską, w szczególności sprzeczny z Konwencją Praw Człowieka gwarantującą prawo do wolnych wyborów, opartych na tajnym głosowaniu w warunkach, zapewniających swobodę wyrażania opinii, pragniemy zwrócić uwagę Pana Marszałka na pilną potrzebę nowelizacji Kodeksu Wyborczego w perspektywie nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego i Parlamentu polskiego w 2019 r.

W oparciu o dane Państwowej Komisji Wyborczej przedstawiamy dowód empiryczny dowodzący tezę o niedemokratycznym ( w istotnej części) wyniku wyborczym w wyborach do sejmików województw przeprowadzonych w 2018 r.

Poprzez demokratyczny wynik wyborczy rozumiemy objęcie mandatów przez kandydatów z największym poparciem ( z największą ilością uzyskanych głosów).

Poprzez wynik niedemokratyczny rozumiemy objęcie mandatów przez kandydatów, którzy otrzymali mniejsze poparcie ( mniej głosów), a mimo to te mandaty objęli, a kandydaci w tym samym okręgu . którzy otrzymali więcej głosów mandatów nie objęli.

Najlepiej dla demokracji i praw Obywateli byłoby, aby mandaty były obejmowane w okręgach jednomandatowych w ordynacji większościowej, w wyborach do Sejmu, Parlamentu Europejskiego, czy rad województw i rad powiatów.

Tym niemniej jednak zwracamy uwagę na fakt, iż podstawowe zasady demokracji są łamane w okręgach wielomandatowych, które z lansowaną przez niektórych polityków „proporcjonalnością” nie maja nic wspólnego.

By nie być gołosłownym przedstawiamy co następuje:

na podstawie twardych danych liczbowych ze strony Państwowej Komisji Wyborczej  https://wybory2018.pkw.gov.pl/pl/geografia/140000#general_committee_stat

jasno wynika, że wynik wyborów do sejmiku woj. Mazowieckiego został w stopniu znaczącym sfałszowany przez obecnie obowiązującą Ordynację

https://pkw.gov.pl/pliki/1517307863_kodeks_wyborczy_-_2018.pdf

W  wyborach do sejmiku woj. Mazowieckiego wybieraliśmy 51 radnych . Kandydatów zgłaszały komitety wyborcze.

Uprawnionych do głosowania było 4 186 479 wyborców.

Na terenie woj. Mazowieckiego było 7 okręgów wyborczych, w tym trzy w Warszawie.

W okręgu warszawskim nr 1 (obejmującym dzielnice  m. st. Warszawy: Ursynów, Wilanów, Śródmieście, Ochota, Mokotów) odnotowaliśmy największy „PRZEKRĘT WYBORCZY”.

Mandat objął SKOLIMOWSKI Krzysztof Piotr (KO) z wynikiem   12 752 głosów, a mandatu nie objęła PIEKARSKA Katarzyna Maria  (SLD lewica razem) z wynikiem 27 910   głosów.

Katarzyna Piekarska otrzymała ponad 2 razy więcej głosów od Piotra Skolimowskiego i nie została radną!. To pokazuje skalę patologii w tych wyborach.

Pozostali radni otrzymali następujące wyniki: Rakowski Ludwig Jerzy  (KO)  60 920   głosy,

BORNOWSKA Katarzyna Anna  (KO) 29 737  głosy, Cichocka Helena (KO)  16 525  głosy oraz KOŁODZIEJSKI Witold Czesław  z PIS  –  37 487  głosy.

W okręgu warszawskim nr 2 ( obejmującym dzielnice m. ST. Warszawy: Bemowo, Bielany, Ursus, Włochy, Wola, Żoliborz) mandaty objęli kandydaci z największym poparciem, mianowicie:

WIŚNIAKOWSKI Bartosz (KO)  40 724 głosy,  STRZAŁKOWSKI Krzysztof Grzegorz (KO) 19 493  głosy, KIERZKOWSKA Urszula Anna (KO)  26 409  głosy oraz

PRÓSZYŃSKI Michał Feliks  z  PIS 34 767  głosy i GRODZKI Michał   PIS 15 251  głosy.

W okręgu warszawskim nr 3 ( obejmującym dzielnice m. st. Warszawy: Białołęka, Rembertów, Targówek, Wawer, Wesoła, Praga Północ, Praga Południe) podobnie jak w okręgu nr 2 mandaty objęli kandydaci z największym poparciem, a mianowicie:

KUCHARSKI Tomasz Antoni  (KO) 58 452  głosy, PAPROCKA-ŚLUSARSKA Wioletta 23 470 glosy (KO) , ZIĄTEK Izabela  (KO) 16 025  glosy, ZDZIKOT Tomasz Władysław   27 598 głosy (  PIS ) oraz Zabłodzki Wojciech Jakub  20554 głosy  (PIS)

W okręgu nr 4 ( obejmującym obszar: miasto Płock; powiaty: ciechanowski, gostyniński, mławski, płocki, płoński, przasnyski, pułtuski, sierpecki, sochaczewski, żuromiński, żyrardowski) CZARZASTY Włodzimierz  z SLD otrzymał  11 792 głosy i nie objął mandatu, podczas gdy WOJNAROWSKI Konrad  (PSL) objął mandat uzyskując jedynie 6 775  głosy.

Pozostali radni wojewódzcy z tego okręgu to: STRUZIK Adam Krzysztof  (PSL) 76 971   głosy, ORLIŃSKI Mirosław Adam  13 173 głosy  (PSL) , OBERMEYER Paweł Jerzy  9 161 głosy ( PSL) , RABOSZUK Wiesław Mariusz  (KO) 8 938  głosy, ROMANOWSKI Rafał  46 831 głosy (PIS), CZAPLIŃSKI Artur Tomasz  12 053 głosy  (PIS),  GOŁĘBIOWSKI Łukasz  13 783  głosy (PIS) , MILEWSKI Mirosław Marian  (PIS)   12 478  głosy.

W okręgu nr 5 (obejmującym: miasto Radom; powiaty: białobrzeski, grójecki, kozienicki, lipski, przysuski, radomski, szydłowiecki, zwoleński)  mandat powinien objąć REJCZAK Jan  (PIS ) z wynikiem 11 031 głosy, a nie ŚMIETANKA Tomasz Józef  (KO) z wynikiem 8 828   głosów.

W okręgu nr 6 ( obejmującym : miasta Ostrołęka i Siedlce; powiaty: garwoliński, łosicki, makowski, miński, ostrołęcki, ostrowski, siedlecki, sokołowski, węgrowski, wyszkowski) mandaty objęło 9 radnych z największym poparciem.

W okręgu nr 7 (Powiaty: grodziski, legionowski, nowodworski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawski zachodni, wołomiński) zanotowano najwięcej PRZEKRĘTÓW WYBORCZYCH:

Nie powinni objąć mandatów: TRACZYK Stefan z  PIS z wynikiem 9 709  głosy oraz KANDYBA Piotr (KO) 11 322 głosy.

Mandaty w tym okręgu zamiast nich powinni objąć: GAWKOWSKI Krzysztof Kamil  z SLD z wynikiem  12609 głosów oraz STALIŃS KA Dorota Janina  (PSL) , która uzyskała 12 575 głosy.

Podobnie sytuacja przedstawia się w wyborach do sejmiku w województwie wielkopolskim. W wyborach wzięło udział 2 710 515  wyborców.

W okręgu nr 1 (miasto Poznań) mandat zdobyła  STOCHNIAŁEK Paulina (KO) z wynikiem 4 811  głosów, a mandatu nie zdobył   WITKOWSKI Waldemar Włodzimierz   (SLD) , który uzyskał  8 756  glosy . Przekręt wyborczy ewidentny.

W okręgu nr 2 (powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, międzychodzki, obornicki, pilski, szamotulski, wągrowiecki, złotowski)  mandat zdobył  MACIEJEWSKI Jarosław Zygmunt  z  PSL , z wynikiem 6 634   głosy, a nie zdobył  BOGUSŁAWSKI Jacek Wojciech  (KO) z wynikiem  8 494 głosy.

W okręgu nr 3 (powiaty: poznański, śremski, średzki, gnieźnieński, wrzesiński)  mandaty zdobyli wszyscy kandydaci z największym indywidualnym poparciem.

W okręgu nr 4 (Miasto Konin, powiaty: koniński, kolski, słupecki, turecki)  mandat zdobyła WASZAK Małgorzata (KO) z wynikiem 7 382  głosy, a powinien mandat zdobyć PAŁASZ Kazimierz Czesław  (SLD) z wynikiem  11 800 głosów.

W okręgu nr 5 (Miasto Kalisz, powiaty: kępiński, kaliski, ostrowski, ostrzeszowski, jarociński, pleszewski)  mandat zdobyli , choć nie powinni: PICHET Andrzej Marian  (KO) z wynikiem  3 640  głosów oraz PLICHTA Andrzej  (PiS) , który zdobył  7 812 głosów. Mandaty w tym okręgu powinni objąć : ALEKSANDRZAK Leszek Grzegorz  (SLD) 10 946 głosy oraz GRZYB Mikołaj  9 599 głosy  (PSL)

W okręgu nr 6 (Miasto Leszno, powiaty: gostyński, grodziski, kościański, krotoszyński, leszczyński, nowotomyski, rawicki, wolsztyński)  mandaty objęli kandydaci z największym indywidualnym poparciem.

W województwie wielkopolskim  5 mandatów zostało objętych w sposób niedemokratyczny co stanowi 12,8% wszystkich mandatów

Obecny stan rzeczy  ( zarówno pod względem prawnym, czy merytorycznym, a także logicznym) jest sprzeczny z zasadą demokratycznego państwa prawnego, równością obywateli wobec prawa i organów władzy publicznej.

Obowiązujący Kodeks wyborczy łamie przynajmniej kilka artykułów Konstytucji R.P., w szczególności art. 2, art. 32, , art. 60, art. Art. 96. ( naruszenie zasady równości i proporcjonalności) i jest niezgodny ze zdrowym rozsądkiem oraz powszechnym odczuciem sprawiedliwości społecznej wśród Polaków

Faktem jest, że w woj. Mazowieckim około 10%, a w Wielkopolskim 12,8%  radnych zostało wybranych do sejmiku niezgodnie z zasadami demokracji. Oto kolejne kuriozalne przykłady z ostatnich wyborów w 2018 roku:

„Lepszy Koszalin” uzyskał 8,5 proc. głosów i zero mandatów. „Inicjatywa dla Białegostoku” – 8,1 proc. i zero mandatów. Rekord pobił chyba komitet „Zmieniamy Konin” – 10,9 proc. i zero mandatów, choć w jednym z okręgów miał 13 procent głosów. Małe okręgi i podział mandatów metodą D’Hondta cementują istniejące układy władzy i wycinają konkurencję.

Wyborcy, ale i kandydaci na radnych zostali oszukani. Czas to zmienić przed wyborami do parlamentu europejskiego i krajowego w 2019 r.

Najwyższy czas usunąć z prawa wyborczego w Polsce: próg wyborczy oraz system podziału mandatów  metodą D’Hondta, która została zdefiniowana między innymi w Art. 232 i w art. Art. 356. Kodeksu Wyborczego.

Wobec powyższego żądamy:

Uchylenia art. 196, art. 197 , art. 198, art. 232  oraz art. 356 Kodeksu Wyborczego

.Na podstawie  Art. 4. 3.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach wyrażamy zgodę na ujawnienie na stronie internetowej Podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego danych Stowarzyszenia Oburzeni.

Prosimy o zrozumienie dla formy niniejszej petycji jako listu otwartego.

Łączymy wyrazy szacunku

Członkowie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

Jan Szymański                    Tomasz Kucharczyk                                     Wojciech Papis

 

 

 

Policjanci i złodzieje

Policjanci i złodzieje

Szanowni Państwo!

     Załóżmy, że są dwie partie: jedna policjantów, druga złodziei, to na którą głosować, jeśli się nie jest członkiem żadnej z nich? Policjanci mogą zapewnić bezpieczeństwo, a co mogą dać ci drudzy? Po dojściu do władzy pozbędą się swych wrogów, czyli policjantów i tych wszystkich, których nie udało się wcześniej skorumpować. I co dalej? A no nic. Będą okradać wszystkich, bez najmniejszych przeszkód i skrupułów. Partia złodziei nie potrzebuje żadnego programu, bo ten rozumie się sam przez się. Zjednoczenie pod sztandarem anty-PiS jest wystarczająco wymowne.

     Wszystko wskazuje na to, że na scenie politycznej pozostaną tylko dwa ugrupowania: PiS i anty-PiS. Cała reszta nie odgrywa większej roli. Wygląda jednak na to, że PiS-owi przestaje zależeć na roli przywódczej. Wierny jego elektorat na razie znosi cierpliwie upokorzenia w postaci dąsów jakichś głupich bab na stanowiskach ambasadorów Izraela i USA, toleruje wypychanie Polaków na emigrację i zastępowanie ich cudzoziemcami o podejrzanej tożsamości, jak również bezkarność aferzystów. TVP usiłuje każdą porażkę rządu przekuć w sukces, ale jak długo? Brak tolerancji dla niezależnych dziennikarzy dobrze nie wróży.

     Czy w takiej sytuacji pojedynczy obywatel ma jakieś szanse na właściwy wybór? Tak, szczególnie w takiej właśnie dwubiegunowej sytuacji. Od PiS możemy jednak jeszcze czegoś się domagać i otrzymać to, a od anty-PiS – niczego.

     Gdyby Narodowcom udało się zewrzeć szeregi, to mogłaby być alternatywa.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Czy PiS dotrwa?

Czy PiS dotrwa?

Zapraszam wszystkich interesujących się polityką, chcących podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 12 grudnia 2018 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Tematyka spotkania:

  1. Czy PiS dotrwa do wyborów sejmowych w obecnym kształcie.

  2. Problem Pragi Północ po ostatnich wyborach samorządowych.

  3. Funkcjonowanie formacji politycznych na polskiej scenie.

  4. Jedna osoba czy coś może w polityce?

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Z poważaniem

Jan Szymański

Urojenia

Urojenia

Szanowni Państwo!

Żarliwy ateista Richard Dawkins w swym dziele zatytułowanym „Bóg urojony” dokonuje pewnego epokowego odkrycia. Ludzie wierzą w Boga albo zdaje im się, że wierzą, bo nie wiedzą, że mogliby tę wiarę odrzucić.

W rzeczy samej! Tyle że ta zasada dotyczy wszelakich wierzeń, nie koniecznie w Pana Boga. Jest obecna szczególnie tam, gdzie udało się wprowadzić jakikolwiek totalitaryzm, nawet taki dopiero pełzający, jak wiara w gender, 58 płci, multikulti, rzekomą równość pod każdym względem (prócz równości wobec prawa – oczywiście) itd. Autor ubolewa nad uprzywilejowaniem religii w XXI wieku, ale nie zauważa, jakimi przywilejami cieszą się rozmaici zboczeńcy, obiekt szczególnej troski neomarksistów.

Taką naiwną wiarą w powyższe bzdury mogą się wykazywać tylko ludzie Zachodu, którzy nie doświadczyli komunizmu w jego pierwotnej fazie i nie umieją go wykryć w takim „niewinnym” stadium, jakim jest „poprawność polityczna”, zmuszająca do kłamstwa wszędzie tam, gdzie jest to na rękę doktrynerom.

Nas, Polaków, nauczyły rozbiory, a później niemiecka i sowiecka okupacja, że oficjalne przekazy można – a niekiedy nawet trzeba – kwestionować. Zachodnie żaby nie doznały terapii szokowej i nie wyskoczyły z garnka na czas, są już zatem prawie ugotowane. Stąd ta furia UE przeciw Polsce, która sprzeciwia się nieśmiało urojeniom brukselskich dygnitarzy.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Most dla Torunia

Most dla Torunia

Józef Czerny
Redaktor naczelny Kwartalnik Innowator 
Instytut Wydawniczo-architektoniczny ArCADia-EKOTEST  
59-903 Zgorzelec  5 skr. poczt 7 
 
mgr Krzysztof Czarnecki
Wójt Gminy Wieka Nieszawka
                                                                                    Zgorzelec 26.11.2018 
 

W związku z upływem tygodnia od wysłanie e-maila i listu poleconego z moją Petycją  do Pana jako Wójta oraz do Rady Gminy Wielka Nieszawka jak sadzę zapoznał się już Pan z jego treścią oraz jak sądzę ocenił Pan czy jest to propozycja korzystna a przede wszystkim realna do realizacji przez Gminę. Prosiłbym więc pisemną odpowiedź oraz zgodnie z art 8.1 i 2  ustawy o petycjach z 11.07.2014 r  opublikowanie mojej petycji na stroni BiP Gminy Wielka Nieszawka ( aktualnie brak jest na niej zakładki petycje)  wraz planowanym przeze mnie  uzupełnieniem jej (zgodnie z art 11 tej ustawy o petycjach ) o dodatkowe dokumenty opisujące w formie graficznej mój projekt naprawczy przebiegu dróg krajowych pod Toruniem który już w liście Otwartym z 17.12.2002 zakładał zwrócenie się ( w odpowiednim momencie- a taki wg mnie nastąpił w związku z wejściem w życie art 41 a ustawy o samorządzie w związku  z uchwalona ustawą z 11.01.2018 o zwiększeniu udziału obywateli  w procesie funkcjonowania i kontrolowania organów publicznych   Dz U. z 2018 r.poz 130 ) o jego wdrożenie m.in do wszystkich

Gmin otaczających miasto Toruń .

Chciałbym  też Pana Wójta poinformować   w myśl art  2. 3 ustawy Petycji przygotowuje również  petycję do Ministra Infrastruktury i Ministra Środowiska o pilną zmianę art 3 ust 10  prawa budowlanego  w związku z konsultowana zmianą rozporządzenia o wymogach technicznych jakim muszą odpowiadać drogi

 

 

jako niezgodnego z proponowanym zapisem $6 .2 ( wymóg przewidzenia w pasie drogowym  rezerwy terenu na ewentualną przyszła rozbudowę drogi ).

Tymczasem zgodnie z obecnie obowiązującym  art. 3 pkt 10 

przez przebudowę należy rozumieć wykonywanie robót budowlanych, w wyniku których następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych istniejącego obiektu budowlanego, z wyjątkiem charakterystycznych parametrów, jak: kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość bądź liczba kondygnacji;,a  w przypadku dróg są dopuszczalne zmiany charakterystycznych parametrów w zakresie niewymagającym zmiany granic pasa drogowego.Ale w  art 4 ust 18 ustawy o drogach publicznych podana jest inna definicja przebudowy drogi :- wykonywanie robót, w których wyniku następuje podwyższenie parametrów technicznych i eksploatacyjnych istniejącej drogi, niewymagających zmiany granic pasa drogowego;

Jednak ta sprzeczność obu definicji ( choć  definicję z ustawy o drogach w oczywisty sposób należy traktować  z pierwszeństwem  jako „lex speciali” )pozwala,  jak w zgłaszanym w przygotowywanej petycji jak w opisanym   konkretnym przypadku urzędom samorządowym  będących jednocześnie inwestorem i beneficjentem dotacji UE lub Wojewódzkich obchodzenia wymogów prawa  w rozumieniu art 58 k.c. rt 297 kk,   w tym unikanie w ten sposób konieczność konsultacji społecznych, konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę oraz  unikanie obowiązku wykonania oceny oddziaływania na środowisko  nawet jeżeli przebudowywana droga w strefie przygranicznej wywiera ewidentnie oddziaływanie transgraniczne.

 

Reasumując  zgłoszona do Gminy Wielka Nieszawka petycja  ma duże znaczenie dla całego regionu Kujawsko-pomorskiego , a także jako konkretny przykład powstałych już w latach 90-tych luk prawnych w systemie budowy i zarządzania drogami w Polsce które  podobnie jak luki w systemie VAT ( jak pokazują to obecne przesłuchania w sejmowej komisji śledczej)  nie tylko nie zostały  usunięte podczas dostosowywania polskiego systemu prawnego do prawa UE , ale jakby wręcz celowo i świadomie zostały wprowadzone do polskiego systemu prawnego, o czym świadczy np uchwalenie w 2003 r Specustawy drogowej   dla rzekomego przyspieszania planów budowy autostrad”  i opublikowanie jej zaledwie na kilka dni przed publikacją w Dz U. z dnia  23.03.2003  Konwencji z Aarhus o udziale społeczeństwa w decyzjach dotyczących środowiska na każdym etapie ich podejmowania.

Z poważaniem

Józef Czerny    

Komitet Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego

Działania Komitetu Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego

Dzień dobry,

Rozpoczęliśmy kolejne kroki w działalności Komitetu Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego.

Informuję, że na dziś swoje deklarację przystąpienia do Komitetu przesłało nieco powyżej 30 osób. Kilkaset osób zadeklarowało, że prześlą w najbliższych dniach swoje deklaracje a część deklaruje poparcie w inny sposób niż wstąpienie do Komitetu.

Moim zdaniem jak na początek, to nie jest źle, ale jak już wiele razy pisałem i mówiłem, aby zacząć realnie domagać się od władz zgody na realizację naszego głównego celu, czyli budowę pomnika Generała to musi być nas, co najmniej tysiąc a najlepiej wielokrotność tego.  

Dlatego mam prośbę do Pań i Panów o aktywne uczestnictwo w Komitecie, proszę wszystkich o włączenie się w kampanię informacyjną na fb i innych publikatorach.

Proszę o zachęcenie swoich znajomych do włączenia się do naszych działań, najlepiej niech złożą deklaracje przystąpienia do Komitetu, ale mile widziana jest każda forma wsparcia naszych działań.

Proszę każdego, kto tylko może, aby o sprawie budowy Pomnika Generała rozwadowskiego rozmawiać. Proszę o organizowanie spotkań publicznych niezależnie gdzie, kto mieszka. Proszę o informowanie, o Osobie Generała, o Jego dokonaniach, o Jego wkładzie w dzieło odzyskania i utrzymania niepodległości Polski przed 100 laty.  

Tą drogą dziękuję Panu Tomaszowi Sommerowi i redakcji Najwyższy Czas za włączenie sprawy budowy Pomnika do Programu V Konferencji Prawicy Wolnościowej jaka odbyła się w Warszawie w dniach 24 i 25 listopada. Załączam link do sprawozdania z przebiegu tego punktu Programu Konferencji.   

Proszę wszystkich Państwa do odwiedzania, (czytania i zamieszczania swoich tekstów i filmów) grup na fb Generał Rozwadowski, Komitet Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego i Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski Jednocześnie proszę o kupowanie i czytanie tygodnika NCz, który aktywnie wspiera idee budowy Pomnika Generała Rozwadowskiego.

Z wyrazami szacunku

Antoni Gut

https://nczas.com/2018/11/24/tylko-u-nas-trwa-v-konferencja-prawicy-wolnosciowej-general-tadeusz-rozwadowski-kontra-marszalek-jozef-pilsudski/

Czasy

Czasy

Szanowni Państwo!

Czasy mamy takie, że wreszcie można mówić o historii najnowszej, jeśli się nie jest w układach wykluczających mówienie prawdy. W 1945 kacapy (dla poprawnych politycznie – dżentelmeni radzieccy) wyzwalali nas ze wszystkiego, co jeszcze nam ocalało po poprzednim okupancie. Szczególnie upodobali sobie zegarki. Okrzyk: „dawaj czasy!” był najczęstszym ich zawołaniem. Mołodiec „wyzwalający” Berlin dał się sfotografować z całą kolekcją zegarków na przegubie ręki. To czego nie mogli zrabować, niszczyli też ze szczególnym upodobaniem. Potomkowie „wyzwolicieli” przejawiają podobne upodobanie, zwłaszcza do drogich zegarków, najwyraźniej przetrwało im to w genach.

Czasy się zmieniły, ale mentalność potomków czerwonoarmistów pozostała. Co im Stalin podarował, to Polakom od tego wara. Opanowali wszelkie możliwe urzędy, ich klany i oligarchie są nie do ruszenia. Widać to dobrze na przykładzie kultury. Od dwudziestu paru lat scenarzystką wszystkich prawie seriali telewizyjnych jest ta sama osoba. Monopole rodzinne przeszły gładko z socjalizmu do kapitalizmu, niosąc stale komunistyczny sztandar. W tej sytuacji trudno się dziwić, że projekty związane z rozbiórką, lub choćby przebudową PKiN im. Stalina, napotykają ostry sprzeciw.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Poszukiwanie władzy

Poszukiwanie władzy

Kolejny raz obserwujemy próby zdobycia władzy przez kolejne grupy. Są to grupy, których członkowie jeszcze nigdy i nigdzie nie rządzili ale najczęściej takie grupy tworzą byli uczestnicy władzy szeroko pojętej. Kukiz15 mimo ubytku wielu posłów dalej ma zadowalające wyniki sondażowe. Czy przekroczy próg wyborczy? Do wyborów pozostał prawie rok. Na wynik wtedy ma wpływ wiele czynników. Część z nich jest nie do określenia. Wielu widzi i osądza, że następuje kres jedynowładztwa PiS. Szczególnie w grupie uczestniczącej w Komitetach Obywatelskich w ostatnich wyborach samorządowych. Czy tak się stanie? Zagrożenie widzi i p. Prezes jak i wielu działaczy tej partii. Czy są w stanie zmodyfikować swoje postępowanie?

Będąc uczestnikiem jednego ze spotkań „Klubu Ronina” zauważyłem erozję celów, inwencji, możliwości modernizacji sposobów i celów działań. Ten klub jest jednym z zapleczy intelektualnych PiS-u. Został wydrenowany z najcenniejszych jednostek i traci swoją pierwotną rolę.

Syndrom nieograniczonej władzy, braku odpowiedzialności za swoje czyny i słowa niszczy partie władzy. Tak się dzieje i obecnie. Sądziłem, że Pan Jarosław Kaczyński po lekcji z lat 2005-2007 jest w stanie te procesy zaplanować i zapanować nad nimi.

Władza po co i na co. Jedni dążą do niej by się zemścić, by kogoś zniszczyć, jeszcze inni by naprawiać świat po swojemu. Większość bo daje możliwość dorwania się do niewyobrażalnych pieniędzy. Zmusił mnie do zastanowienia się nad tym tematem mój wtorkowy rozmówca.

Do czego władzę wykorzystam ja?

Do tego co zawsze do tej pory. Stosowania prawa w jego literalnej formie i jego duchu. W celu spowodowania poczucia pewności, bezpieczeństwa, stabilności i jednocześnie nauczenia naszego społeczeństwa poruszania się i dobrego funkcjonowania w zmieniającym się świecie (globalizacja). Czy jest możliwe pogodzenie stabilność i zmiana.

Tak o ile rozdzieli się te zagadnienia na kilka płaszczyzn życia społecznego.

Formacje, które powstają, są tworzone, istnieją w jakiejś formie a starające się o zdobycie władzy jaką daje zasiadanie w ławach poselskich i senatorskich mają różne szanse na jej osiągnięcie.

KUKIZ15 ma duże szanse na przekroczenie progu 5%. Kluczowe dla tej formacji będzie czy p. Jakubiak i ruchy narodowe stworzą dla ruchu alternatywę. Ostatnie oświadczenia liderów tego segmentu polityków (skrajna prawica) wskazuję na formowanie się takiego ugrupowania.

Pan Jakubiak, p. Korwin-Mikke, p. Sanocki, p. Wilk, p. Zawisza mają taką szansę. Oceniam ich szansę na sukces na około 25%.

Pan Biedroń i ekipa z nim związana. Sami bez połączenia się z nim czołowych postaci lewej strony naszej sceny politycznej na podobnym poziomie jak poprzednia formacja.

Pan Petru i pozostałości Nowoczesnej oraz sama Nowoczesna. Pierwsi są bez szans drudzy sami na około 15-20%.

Bezpartyjni Samorządowcy lub partia przez nich stworzona szansę na przekroczenie 5% progu bardzo duże. Kłopoty to brak przywództwa i brak „Twarzy”. Są na najlepszej drodze by powtórzyć sukces KUKIZ15 z poprzednich wyborów, wszak są to „ojcowie tego sukcesu”.

Na pewno blisko tego sukcesu jest SLD, PSL. Co z innymi np. Razem , Wolność itp. Nikłe szanse. Praktycznie tylko w połączeniu z kimś wcześniej przedstawianym.

Czy jest miejsce na coś nowego? Jest.

To jest tylko subiektywna i bardzo skrótowa analiza sytuacji. Jak przebiegnie wyścig? To tylko niecały rok do wyników. I krótko i długo. Czas, gdzie mogą zajść olbrzymie zmiany na scenie politycznej, ale możemy też zobaczyć sytuację bez zmian PiS, ………. PO  i coś tam….. .

Ostatnia dygresja – Wyborcy też poszukują władzy dobrej władzy, według ich oceny.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Póki my żyjemy

Póki my żyjemy

Szanowni Państwo!

Nie jestem polonistką i zapewne z tego powodu nie rozumiem,w czym słowo „kiedy” jest lepsze od słowa „póki”. W moim rozumieniu „póki” jest bardziej podniosłe, natomiast „kiedy” emocjonalnie neutralne. Takie refleksje naszły mnie, gdy czekałam przed rondem Dmowskiego, żeby się włączyć do Marszu Niepodległości. Przebiegu uroczystości nie będę relacjonowała, bo wszyscy już wiedzą, że żadne prowokacje się nie udały, nie wpuszczono bojówkarzy ze Wschodu ani Zachodu, a tubylcze plemię rozbójnicze samo nie dało rady, bo ledwie zipie.Uroczystość przebiegła w podniosłej atmosferze, czym szczerze zasmuciła Targowicę Totalną. Biedny grafomanek, bijący się w cudze piersi, tym razem „poczuł się zażenowany”. Nie wiadomo czym konkretnie, ale wiadomo w czyim imieniu – uczestników, czyli ćwierć miliona, a niektórzy liczą nawet osiemset tysięcy patriotów z całej Polski!

Służby porządkowe spisały się na medal. Policji pozostaje tylko wytropić i ukarać podpalaczy rac. Nie żeby one komuś, prócz HGW, przeszkadzały, ot takie prawo. Prawo zabrania też wystawiania lewych zwolnień lekarskich, nawet (jeśli nie szczególnie) tego prawa strażnikom. Mieliśmy zatem do czynienia z niezwykłą epidemią wśród policjantów i cudownym ich wyzdrowieniem. Jeśli wymiar sprawiedliwości nie widzi w tym problemu, to sprawą powinno się zająć w trybie pilnym Ministerstwo Zdrowia.

Pozdrawiam i do następnej soboty

Małgorzata Todd

PS: Jako ripostę na felieton pt: Cudze piersi gorliwa orędowniczka Stronnictwa Ruskiego ujęła się za bratnim Stronnictwem Pruskim. Jej zdaniem ani Niemcy, ani Rosjanie nie są winni zbrodni dokonywanych na Polakach, bo byli tylko ślepym narzędziem w rękach Żydów.Co robili Hitler i Stalin w Polsce, tego orędowniczka nie zdradza, pozwala się jedynie domyślać, że obaj działali na zlecenie Izraela, nie ważne, że wtedy jeszcze nieistniejącego.