Oczywista strategia

Oczywista strategia         

 Szanowni Państwo! 

    Kogo wybralibyście na partnera do interesów, człowieka mądrego czy przygłupa? Oczywiście mądrego. A kogo wybiera oszust na swoją ofiarę? Tu też nie może być wątpliwości co do tego, że głupiego znacznie łatwiej oszukać.

    Między sąsiadami, a nawet narodami panuje podobna zasada. Rosjanie, swym azjatyckim zwyczajem, zawsze próbowali nas napadać i ograbiać ze wszystkiego. Przychodziło im to łatwo tylko wtedy, gdy wcześniej udało się polskie elity „oduraczyć”, albo pozabijać na Syberii, czy później w Katyniu. Niemcy postrzegali nas jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Ale oni również nie byli zainteresowani robieniem z nami uczciwych interesów. Lepiej przecież sąsiedni naród podporządkować sobie, stworzyć niewolników, którzy będą na nich pracowali. To oczywiście też wymagało obniżenia poziomu intelektualnego Polaków. A zatem, zarówno stronnictwo ruskie jak i pruskie, jest zainteresowane „współpracą” z przygłupami po polskiej stronie. Stąd lament nad utratą władzy przez obecną „totalną opozycję”.

    A jak mogą wyglądać interesy amerykańskie w naszym kraju? Jako terytorium tak odległe, nie jesteśmy zagrożeni wcieleniem do USA. Jeśli stanowimy dla nich jakąś wartość, to chyba jedynie na polu biznesu, a biznes łatwiej robi się z mądrymi.

   Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Już wkrótce się dowiemy

Kim są „BRUN”, „BAMBO”, „WITEŹ”, „YORK” itd.?

Dr Marek Ciesielczyk już wkrótce ujawni dokumenty obrązujące działalność wyjątkowo obrzydliwych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, którzy dzisiaj są powszechnie znanymi, szanowanymi działaczami lub dziennikarzami polonijnymi w Kanadzie i USA.

Kontakt: dr.ciesielczyk@gmail.com   , tel. +48 601 255 849

Lobbyści i lichwiarze

Lobbyści i lichwiarze     

 Szanowni Państwo!

   Zasada: „zastaw się, a postaw się” jest niewątpliwie bliższa Polakom niż idea oszczędzania. Warto jednak zapytać, czy ktoś dorobił się na rozrzutności? Tak, ale oczywiście nie na własnej, tylko wyłącznie na cudzej. Wmawia nam się uporczywie, że tylko to co nowe jest pożądane, chociaż gołym okiem widać, że nowe urządzenia psują się znacznie szybciej od starych, ale tu wypada być ślepym.

   Naiwność ludzką wykorzystują oszuści wszelkiej maści. Zorganizowana szajka krąży po osiedlach wmawiając mieszkańcom, że nie odpowiedzieli na jakiś list, który oczywiście nigdy nie został wysłany. Daje to jednak pretekst do zastraszenia, że jak się domokrążcy do mieszkania nie wpuści, to poniesie się niewiadomo jakie koszty za prąd i gaz. Kiedy się go wpuści to…   tego już nie wiem, bo nie wdaję się w dyskurs z naciągaczami.

   Opędzić się jednak nie jest łatwo, bo lobbyści są wytrwali. A to wmawiają nam jakiś smog, a to, że powinniśmy zrezygnować z gotówki na rzecz elektroniki, a to szczepić się, nie wspominając o tysiącu leków natrętnie reklamowanych wszędzie, gdzie to tylko możliwe.

    A długi rosną zarówno te, które sami zaciągamy, jak i te zaciągane w naszym imieniu przez rząd u zagranicznych bankierów. Z drugiej strony oszczędzać w banku też się nie opłaca, bo odsetki nie pokrywają nawet inflacji. Kupiłabym obligacje państwowe po rozsądnej cenie, ale bank mi ich nie proponuje.

 Pozdrawiam

Małgorzata Todd

OBURZENI składają petycję w sprawie PIT i CIT

OBURZENI składają petycję w sprawie PIT i CIT

W dniu 08.05.2017 roku Członek Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia OBURZENI p. Wojciech Papis złożył w Kancelarii Sejmu poniższą petycję.

 

Stowarzyszenie Oburzeni                                  Warszawa, dnia 08  maja 2017 roku

  1. Środkowa 8/24

03-430 Warszawa

KRS 0000504349

www.oburzeni.pl

                                              

 

                                                                            Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

                                                                             Marszałek Sejmu RP

                                                                            Pan Marek Kuchciński

                                                                                                                                Wiejska 4/6/8

                                                                                                                                00-902 Warszawa

                                                        P E T Y C J A

Szanowny Panie Marszałku,

Na podstawie Art. 2. 1.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. z 2014 r. poz. 1195, z 2016 r. poz. 1579.) , działając w interesie publicznym, składamy petycję do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz do Pana Marszałka – organów władzy publicznej.

Stowarzyszenie Oburzeni popiera samorządność, prawa Obywateli , demokrację bezpośrednią oraz polską przedsiębiorczość.

W związku z faktem, że Państwo polskie, poprzez aparat skarbowy dyskryminuje od lat, w coraz większym zakresie polskich przedsiębiorców, zwłaszcza drobnych i małych przedsiębiorców, w związku z faktem , że Polska zadłuża się coraz bardziej, że system podatkowy jest niewydolny, że podatnicy  nie mogą liczyć na sprawiedliwość w sądzie wcale, albo w rozsądnym czasie, składamy petycję do Sejmu R.P. oraz do Marszałka Sejmu R.P. w sprawie zmiany systemu podatkowego w Polsce.

W szczególności żądamy:

Zlikwidowania podatku CIT oraz podatku PIT płaconego przez przedsiębiorców,  w obecnej postaci.

PROPONUJEMY ZASTĄPIENIE PODATKU CIT , PODATKU  PIT OSÓB PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ ORAZ TZW. RYCZAŁTU EWIDENCJONOWANEGO PODATKIEM PRZYCHODOWYM, w którym to podatku przychodowym miały by swoje udziały także JST (jednostki samorządu terytorialnego) z zachowaniem  dotychczasowe proporcji.

Przepisy dotyczące karty podatkowej – dla najmniejszych przedsiębiorców proponujemy pozostawić bez zmian.

                                                      uzasadnienie:

Podając za Ministerstwem Finansów z raportu opublikowanego przez Departament Podatków Dochodowych (

 http://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/5034290/Informacja

)  we wrześniu 2015 roku wynika, że  łączne wpływy budżetowe z tytułu podatków dochodowych CIT, PIT oraz ryczałtu ewidencjonowanego przedsiębiorców, za 2014 rok wyniosły:

CIT – 29 709 279 tys. zł

PIT – 16  765 928 tys. zł

Ryczałt ewidencjonowany – 1 911 504 tys. zł

Łącznie wpływy podatkowe od przedsiębiorców do budżetu państwa i samorządów (JST) z tytułu podatków dochodowych to:  48 386 711 zł (czterdzieści osiem miliardów trzysta osiemdziesiąt sześć milionów.. złotych)

Łącznie przychody przedsiębiorców, za 2014 rok:

CIT – 4 978 373 558  tys. zł

PIT –      893 126 303 tys. zł

Ryczałt ewidencjonowany –  42 973 052 tys. zł

R A Z E M:  5 914 472 913  (pięć bilionów dziewięćset czternaście miliardów czterysta siedemdziesiąt dwa miliony dziewięćset trzynaście tysięcy złotych)

Powyższe wyliczenie nie obejmuje przychodów szarej strefy.  

HIPOTETYCZNIE TYLKO JEDEN PROCENT (1%) PODATKU PRZYCHODOWEGO (ŚREDNIO)  OD TEJ KWOTY DAJE 59 MILIARDÓW STO CZTERDZIEŚCI MILIONÓW WPŁYWÓW DO BUDŻETÓW PAŃSTWA I SAMORZĄDÓW, CZYLI O PONAD 10 MILIARDÓW ZŁ WIĘCEJ NIŻ OBECNIE.

Efektywna stawka podatkowa powinna oscylować średnio na poziomie 1,1 do 1,2%, co powinno odpowiadać stawce podatku przychodowego dla produkcji, wytwórczości  i budownictwa oraz sprzedaży nieruchomości ( poza rzemiosłem).

Stawka dla całego handlu, eksportu oraz rzemiosła powinna oscylować w przedziale 0,8 do 0,95%.

Stawka dla pozostałych usług poza budownictwem to 1,7 do 2,5 %.

Spodziewane minimalne zwiększenie wpływów do budżetu państwa  i budżetów samorządów (z tytułu podatku przychodowego i jednoczesnej likwidacji PIT od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, podatku CIT oraz ryczałtu ewidencjonowanego), to dodatkowe 15 do 20 miliardów złotych więcej!

Należy także uwzględnić dodatkowe wpływy związane z częściowym ujawnieniem się szarej strefy w związku ze zmianą opodatkowania – obniżeniem jednostkowych kosztów podatkowych ( trudne do oszacowania – od kilkuset milionów do kilku miliardów złotych).

PODATEK PRZYCHODOWY NIE JEST CZYMŚ ABSTRAKCYJNYM , PONIEWAŻ FUNKCJONUJE OBECNIE W POLSKIM SYSTEMIE PODATKOWYM , W OKROJONEJ FORMIE JAKO USTAWA z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. (Dz. U. z dnia 27 listopada 1998 r.)

Jednakowe stawki podatku przychodowego dla wszystkich podmiotów w danej branży nie mogłyby być zakwestionowane ani przez Komisję Europejską, ani przez Trybunał Konstytucyjny, ani przez sądy krajowe, czy międzynarodowe, albowiem wszystkie podmioty byłyby traktowane równo.

Podatek obrotowy został wprowadzony do polskiego systemu podatkowego Ustawą  z dnia 04 maja 1938 roku o podatku obrotowym.

Zagrożona II Rzeczypospolita nie mogła sobie pozwolić na eksperymenty z wpływami budżetowymi w przededniu wojny.

Co  ciekawe stawki zapisane w przedwojennej ustawie wynosiły od 1,25 do 1,8% od obrotu.

 Przedkładamy tekst całej ustawy: file:///C:/Users/test/Downloads/Ustawa%20o%20podatku%20obrotowym%20z%201938%20roku%20(2).pdf

Podatek obrotowy, a podatek przychodowy to prawie to samo, ale nie to samo.

Proponujemy zastosowanie poniższej definicji przychodu z wyłączeniem przychodów osiąganych ze stosunku pracy.

 („Przychód – uzyskany lub należny wpływ wartości, korzyści materialnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, działalności wykonywanej osobiście, pracy wykonywanej na podstawie stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy oraz z nieruchomości, w tym ze sprzedaży takiej nieruchomości. Przychód może występować w formie przepływu gotówkowego, w postaci rzeczowej lub w postaci należności.”)

 Do 1993 roku podatek obrotowy płaciły w Polsce firmy handlowe i był to zawsze 1% od przychodu ze sprzedaży.

Poważne gremia przedsiębiorców oraz kierownictwa znanych organizacji przedsiębiorców ,kupców, rzemieślników, wielu ekonomistów i nawet niektórzy politycy coraz głośniej i jednoznaczniej wskazują na potrzebę wprowadzenia zasadniczej reformy systemu podatkowego w Polsce i zastąpienie podatku CIT , PIT i ryczałtu ewidencjonowanego podatkiem przychodowym.

Takie rozwiązanie w sposób trwały przyspieszy rozwój gospodarczy Polski, jak również w znaczący sposób zwiększy wpływy budżetowe, a tym samym przyczyni się do poprawy poziomu życia Obywateli oraz ułatwi nam kupcom, rzemieślnikom i przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej. Ponadto Rzeczpospolita Polska stanie się atrakcyjnym krajem dla inwestorów krajowych i zagranicznych, właśnie jako kraj przyjazny podatkowo.

Proponowane rozwiązanie znacznie ograniczy biurokrację w związku z faktem, że zbędne stanie się ustalanie kosztu uzyskania przychodów, zarówno przez przedsiębiorcę, jak i urząd.

Z obrotu, w sposób naturalny, zniknie bardzo wiele pustych faktur VAT nie dokumentujących żadnych rzeczywistych transakcji gospodarczych, a wystawianych jedynie po to, aby zawyżyć koszty uzyskania przychodu.

Sto pięćdziesiąt tysięcy firm – podatników CIT – które obecnie nie płacą podatków (wykazując straty), lub płacą je w symbolicznej wielkości zacznie płacić podatek przychodowy z dnia na dzień. Zatem podatek ten siłą rzeczy zaczną płacić także zagraniczne koncerny handlowe.

Zatrudnienie w urzędach podatkowych wprawdzie spadnie ( za co już teraz  przepraszamy urzędników skarbowych), ale za to wzrośnie w naszych firmach, które staną się bardziej konkurencyjne i skłonne do inwestowania, a więc także tworzenia nowych miejsc pracy.

To w dużej mierze przedsiębiorcy, kupcy i rzemieślnicy są solą tej ziemi.

To my- przedsiębiorcy tworzymy miejsca pracy.  To my – podatnicy utrzymujemy nasze Państwo.

Badania przeprowadzone przez Business Center Club pokazują, że aż 94  procent badanych przedsiębiorców uważa, że obecny Rząd nie poprawił warunków do prowadzenia biznesu w minionym – 2016 roku. Natomiast 88 procent ma „pesymistyczne nastawienie do sytuacji ekonomicznej w Polsce”.

Ponadto 75 procent respondentów obawia się, że rok 2017 przyniesie wzrost kosztów prowadzenia podatkowych. Na drugim biegunie znajduje się liczba przedsiębiorców, chcących inwestować w najbliższym czasie. Takich odważnych jest jedynie 20 procent.

Złe spojrzenie na warunki prowadzenia biznesu w Polsce utrzymuje się od lat. Co, więcej blisko połowa badanych uważa, że jest jeszcze gorzej niż w poprzednich latach.

95 procent firm liczy się ze wzrostem kosztów zatrudnienia, zaś 93 procent obawia się wprowadzenia nowych, niespójnych regulacji. 91 procent twierdzi z kolei, że wejdą w życie niejasne przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. Jak więc widać liczba pracodawców, którzy czarno widzą przyszłość, jest przytłaczająca.

Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wymienia się ogólny brak zaufania przedsiębiorców do aparatu administracji skarbowej

W związku z powyższym żądamy podjęcia rozstrzygnięcia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej polegającego na uchwalaniu przez Sejm nowelizacji ordynacji podatkowej, oraz zmiany , bądź uchwalenia  innych aktów normatywnych  dotyczących podatników- przedsiębiorców , jak również ustawowego zdefiniowania rodzaju i wymiaru płaconych przez przedsiębiorców podatków, w przedstawionym powyżej zakresie, z zachowaniem katalogu zasad zawartych w Ustawie zasadniczej, w szczególności zasadzie stanowiącej, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

  Uważamy, że zarówno system podatkowy w Polsce, jego skuteczność, przejrzystość, a także jak najmniejsza dolegliwość dla podatników wymagają szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego.

Na podstawie  Art. 4. 3.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach wyrażamy zgodę na ujawnienie na stronie internetowej Podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego danych Stowarzyszenia Oburzeni

Łączymy wyrazy szacunku,

W załączeniu odpis z KRS

Członkowie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

Antoni Gut – przewodniczący

Wojciech Papis – sekretarz

Jan Szymański – wiceprzewodniczący

Sędziwy sędzia i stary starosta

Sędziwy sędzia i stary starosta   

 Szanowni Państwo! 

    Źródłosłów wszystkich tych wyrazów podpowiada nam, że na poważnych stanowiskach nie powinny zasiadać małolaty, nawet jeśli są to dzieci z najlepszych resortowych rodzin. Na razie w praktyce bywa różnie.

    Nowoczesność w domu i zagrodzie wyparła wszystko, co stare, bo co taki, dajmy na to, sędziwy sędzia, czy stary starosta wie o nowoczesności? Może co najwyżej kierować się starymi, niemodnymi zasadami np. uczciwością, czy poczuciem sprawiedliwości. Na co to komu dziś? Nowoczesny sędzia sądzi, lub jest sądzony, przez kolegę po fachu. Ten, który ukradł kiełbasę, czy pendrajwy, sądzi tego, który ukradł wiertarkę, czy powierzone mu podatnicze pieniądze, albo odwrotnie. Jednego lub drugiego „oskarża” prokurator-milioner, który dorobił się majątku ciężką dwuletnią pracą. Nawet adwokaci nie są im potrzebni, bo to wszystko przecież sami swoi. Na tym właśnie polega wyjątkowość tej nadzwyczajnej, uprawnionej przez samą siebie do tego, kasty.

    Już w przyszłym roku będziemy wybierali starostów, którzy często zestarzeli się na tych stanowiskach. Ale zwolennikom kadencyjności nie o takie zestarzenie chodzi. Natomiast przeciwnicy zmian stawiają zarzut, że prawo nie może działać wstecz. Czyli zakładają, że taki starosta, burmistrz, czy prezydent miasta przyspawany do stołka, gdyby wiedział, że dotychczasowa jego kadencja jest ostatnią, to nie wziąłby udziału w poprzednich wyborach? Nonsens.

    Zejdźmy na ziemię i zacznijmy demokrację traktować poważnie.  

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Polityka to roztropne działanie na rzecz dobra wspólnego.

Zwracam się Pań i Panów, członków i sympatyków naszego obywatelskiego stowarzyszenia OBURZENI i wszystkich ludzi dobrej woli, o wzmożenie pracy organicznej na Waszym terenie, w Waszych miastach, osiedlach i wsiach, wszędzie tam gdzie jesteście.

Konieczność podejmowania takich działań, takich inicjatyw wypływa wprost z naszych celów statutowych i programu, ale przede wszystkim jest naszym wyjściem naprzeciw potrzebom ludzi, naszych rodaków i współobywateli naszego Państwa.

Przejawem tego niech będzie nasza aktywność społeczna i polityczna, ale w żadnej sytuacji nie możemy zaniedbywać organizacji pomocy dla ludzi zagrożonych wykluczeniem społecznym, ekonomicznym, gospodarczym czy politycznym – wykluczonych nie z ich własnej winy.

Zachęcam do szerzenia wiedzy i budzenia świadomości obywatelskiej, tworzenia struktur naszego Stowarzyszenia na Waszym terenie wszędzie tam gdzie istnieje taka potrzeba i możliwość. Inicjujcie działania na rzecz lokalnych społeczność ale przede wszystkim podejmujcie inicjatywy mogące realnie wesprzeć naszych Rodaków, w ich nierównej konfrontacji z instytucjami i ludźmi władzy.

Twórzcie punkty pomocy i wsparcia dla osób krzywdzonych przez instytucje i ludzi władzy, władzy szeroko rozumianej jako polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów, reżimowych mediów, banków i korporacji. Mogą to być biura, ale równie dobrze mogą to być – tylko adresy mailowe i nr telefonów. W obu przypadkach najważniejsi są ludzie, i ci co jest świadczona pomoc i ci co tą pomoc świadczą.

Z własnego doświadczenia wiem, że w tej konfrontacji, z tym nieludzkim, kompradorskim systemem, każda pomoc jest cenna. Możemy wspomagać innych dobrym słowem, ale również swoją obecnością w sądzie czy w urzędzie – razem z osobą krzywdzoną. Możemy wykorzystywać nasze stowarzyszenia mające w statutach wpis, że mogą być stroną w postępowaniach administracyjnych w rozumieniu KPA. Nasze zainteresowanie się problemem często wystarczy, aby ludzie władzy zaczęli myśleć po ludzku. Ci przestępcy w togach i garniturach, aroganccy i bezwzględni wobec pojedynczego człowieka, ustępują jednak przed zorganizowanym społeczeństwem.

Nasze Stowarzyszenie jest rzecznikiem ludzi terroryzowanych bezprawiem instytucji i ludzi władzy. Naszym celem jest suwerenne i niepodległe Państwo Polskie. Chcemy Polski w której prawo będzie takie samo dla wszystkich a ludzie władzy nie będą traktować obywateli jak powierzonych im niewolników i potencjalnych przestępców.

Już wkrótce poznamy nazwiska polonijnych kapusiów z Kanady

Łowca polonijnych agentów SB, dr Marek Ciesielczyk zapowiada, iż wkrótce ujawni nie znane dotychczas dokumenty z IPN, które obrazują współpracę  z  komunistycznymi służbami specjalnymi najbardziej prominentnych działaczy  Polonii – tym razem kanadyjskiej.

Ciesielczyk zapowiada, iż ujawni także nie znane dotąd materiały tego typu na temat jednego z najbardziej znaczących działaczy Polonii w USA.

Tak więc czekamy, zwłaszcza zaś czeka Polonia w Kanadzie.

Oto przykłady dotychczasowej demaskatorskiej działalności Marka Ciesielczyka:

 

https://www.youtube.com/watch?v=bff4J7XnH64

https://www.youtube.com/watch?v=-MBL9yOOf0Y

https://www.youtube.com/watch?v=XjpRPLB77Rs

https://www.youtube.com/watch?v=YMJBNzwnMX4

https://www.youtube.com/watch?v=-OaVLJNaX5c

http://www.marekciesielczyk.com/tajni-wsp%C3%B3%C5%82pracownicy-sb/

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=FAq44peKmm

Jan Śpiewak – sukces i porażka.

Jan Śpiewak – sukces i porażka.

Miasto Jest Nasze stowarzyszenie powstałe z inicjatywy p. Jana Śpiewaka odniosło spektakularny sukces. Jego zwieńczeniem i początkiem porażki było późne lato i jesień 2016 roku. Sukces to ujawnienie i doprowadzenie do publicznej rozmowy na temat nieprawidłowości w procesach reprywatyzacyjnych na terenie Warszawy. Dla mnie ciekawym była umiejętność wykorzystania grupy ludzi i ich wiedzy z zakresu pozyskiwania informacji w celu zgromadzenia danych pozwalających po obróbce na przetworzenie w bardzo użyteczne informacje.

Panu Janowi (mojemu imiennikowi) Śpiewakowi zabrakło umiejętności przywódczych. Dlatego jesienią zrezygnował z ubiegania się o przywództwo w MJN. Współpracownicy zachowują się bardzo różnie. Jest to lekcja zakończona porażką. Nie jest to koniec działalności Jana Śpiewaka. W ostatnim wydaniu „WPROST” oznajmia nam, że uruchamia projekt stowarzyszenia i fundacji pod nazwą „Wolne Miasto Warszawa”. Od razu zakłada możliwość założenia partii w celu osiągania zakładanych celów, które będzie możliwe tylko poprzez partię.

Stowarzyszenie OBURZENI też zakłada możliwość takiej formy działania.

Spójrzmy na Jana Śpiewaka od innej strony. Od 2014 roku jest radnym Warszawy. Obliguje go złożenie oświadczenia majątkowego. Jest ono dostępne pod poniższym linkiem:

http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A14B3D1A-8BAE-4179-B103-DB303926D0D8/1190177/SpiewakJan_2015.pdf

Czy coś nas zastanawia w tym Oświadczeniu. Mnie np.:

  1. Po pierwsze mieszkanie 34,5 m2 warte 29 tys. złotych własność hipoteczna. W innym miejscu tego oświadczenia kredyt hipoteczny na kwotę 125 tys złotych. Coś tu nie gra.
  2. Po drugie Pan Jan osiągał przychody w łącznej kwocie 46 tys złotych. Podstawą jego utrzymania jest dieta radnego 27 tys. złotych. Zapis formalny jaki jest w oświadczeniu sugeruje co innego. Można to odczytać jako przychód 46 złotych itd. przecinek zamiast prawidłowej kropki (drobiazg).
  3. Pan Jan Śpiewak nigdzie więcej nie pracuje. Według tego oświadczenia za 2015 rok.
  4. Osiąga przychód z wynajmu mieszkania, którego? Gdzie w takim razie mieszka. Z czego reguluje należność za mieszkanie w którym mieszka?

Zostaje jeszcze sposób wypełnienia tego oświadczenia. Nie mam na myśli charakteru pisma ale ilość skreśleń i brak ich prawidłowego zaakceptowania.

Czy ktokolwiek odpowiedzialny za kontrolę oświadczeń majątkowych pochylił się na chwilę nad umieszczonymi w nich zapisami?

Kardynalne nieścisłości można odnaleźć w oświadczeniach większości osób zobowiązanych do ich wypełnienia. Np. ktoś prowadzi działalność gospodarczą a brak podanych obrotów za dany rok.

Jan Szymański – Wiceprzewodniczący Rady Koordynacyjnej

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa

Poniżej, zamieszczam spostrzeżenia z karykatury wyborów kandydatów do rady osiedla ​w ​Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej podczas dorocznego ZEBRANIA SPRAWOZDAWCZEGO za 2016 r.   z dnia 22 kwietnia 2017 r.

Tytułem wstępu,  warto wyjaśnić że aktualna społeczność spółdzielczości mieszkaniowej, w tym oczywiście Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, wykształcona w PRL,   poza nazwą nie ma nic wspólnego z ideą prawdziwego ruchu spółdzielczego z XIX wieku i okresu międzywojennego!
Zamysłem przedwojennych pionierów spółdzielczości mieszkaniowej – spółdzielnia nie była eksploatacja ani wyzysk członków ani też pozbawianie ich prawa własności mienia.  Była dobrowolnym zrzeszeniem, otwartym członkostwem na demokratyczne kierowanie spółdzielnią.

 
To co wykreowano w PRL jest wynaturzeniem i karykaturą idei spółdzielczości. Przekształciło się w organizację mafijną.

​ ​

Społeczeństwo zniewolono systemem totalitarnym, w którym prawa jednostki i życie ludzkie nie przedstawia żadnej wartości. Prawo własności zastępując lokatorskim i własnościowym tytułem do lokalu.

W spółdzielni-molochu [w tym Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej], zamknięto mieszkańców​ w kolektywnych zunifikowanych grupach zamieszkujących bloki wpajając hasło: wszystko wspólne – czyli tak naprawdę niczyje.

    Nie ma już PZPR, zburzono pomniki Lenina, komunizm uznano za zbrodniczy na równi z faszyzmem  ale Spółdzielnie-molochy pozostały​,​ będąc najtrwalszymi tworami systemu komunistycznego z postkomunistami.  Ewidentnym przykładem  Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa …   

 
Fundamentalne prawo do demokratycznych wyborów i praw przysługujących jednostce/spółdzielcy, czyniąc fikcją.

Dla tych co nie znają treści – Druga Zasada spółdzielczości brzmi: Spółdzielnie są organizacjami demokratycznymi kierowanymi przez ich członków, którzy aktywnie uczestniczą w ustanawianiu polityki spółdzielni i w podejmowaniu decyzji, […]  członkowie mają równe prawa (jeden człowiek – jeden głos).

W dniu 22 kwietnia 2017 r. na dorocznym  ZEBRANIU SPRAWOZDAWCZYM członków OSIEDLA ŻOLIBORZ Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w Domu Kultury Żoliborz przy ul.Próchnika, zgromadzonym wydano 97 mandatów. [Czas trwania zebrania od 10 oo-21 oo].        Organizatorzy zebrania sprawozdawczego osiedla Żoliborz [liczące 4.200 członków]
za miniony 2016 rok, przedstawili laurki  z lukrowanymi bajdurami – odczytane  przez kierownika administracji i …przedstawiciela rady osiedla. Sprawozdania organizacyjno-finansowe z działalności statutowej,  nie mające związku z rzeczywistością … Przy uciesze klakierów radośnie przyjęte. Koncentrując się na ….  przepchnięciu „zaplanowanych” wyborów,  i … wielogodzinnym „liczeniu” głosów SiC!  


W myśl  zasady,  nie ważne  kto  głosuje,  ważne kto liczy głosy!


Wbrew drugiej zasadzie spółdzielczości, uniemożliwiono członkom wyrażenie opinii, skarg, uzyskanie wyjaśnienia
​w sprawach ​istniejących nieprawidłowości. Ośmieszając i deprecjonując osoby wypowiadające się. Uznając  za jedyną rację, absolut zdanie kierownictwa i  lojalnych członków rady osiedla.

Nie ulega wątpliwości, że spółdzielnia to ogół członków, a nie reprezentacja niszowej grupy kierującej się prywatą – organizacji mafijnej.

  A mimo to wieloletnie doświadczenia, potwierdzają że organiza​torzy​ zebrań uniemożliwia​ją​ członkom uczestniczenie w kierowaniu spółdzielnią, ​co ​ skutkuj​e​:

1.pogarszaniem  jakości zarządzania;

2.nie rozliczaniem działalności, ludzi niekompetentnych, nieudolnych  administracyjnie;
3.nie rozliczaniem nieprawidłowości w zarządzaniu;
4.nie rozliczanie nieprawidłowości w kalkulowanych kosztach remontów wobec obowiązujących stawek rynkowych​, innych zasad​; 

5.brak​iem​ optymalizacji kosztów zakupu energii cieplnej w stosunku do  rozliczanych kosztów energii cieplnej;
6.torpedowaniu wykupu ziemi, dokonywaniu niezgodnych z ustawą wpisów w aktach notarialnych, nieprzydzielanie piwnic,  dzielenie  części wspólnych udziałowców  etc.;
7.doprowadzaniu do pogarszania skali ubóstwa;
8.kreowaniu rozwarstwienia społecznego i koncentracji w spółdzielni ludności niezamożnej;
9.handlowaniu mieszkaniami z odzysku etc.,  etc., etc.
 


Mafia spółdzielcza – to organizacja przestępcza rekrutująca się ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej. Działalność oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych/eksploatacyjnych. Organizacja nieusuwalna i nietykalna przez władze RP, charakteryzująca się nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. „zaprzyjaźnione firmy” oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha, powszechny  brak  prawa własności,  skupiska  biedy,  dużej liczby eksmisji.

 

Głównym narzędziem finansowania spółdzielni i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych itp.
Legalizacja procederu odbywa się dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach WSM.

Manipulacja kryteriami wyboru nowych kandydatów do organów samorządowych  eliminuje możliwość dostępu ludzi odpowiedzialnych i możliwość kontroli.  Dostęp  zachowując  jedynie „samym  swoim”.  W  zamian za łapówki i podział wynagrodzenia z zysków. Mafia  skutecznie zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Manipuluje wyborami do organów spółdzielni zapewniając stałe członkostwo w radzie osiedla, radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu, gwarantując nieusuwalność prezesom.  

Na czym polegają wybory do władz samorządowych spółdzielni:

  1. Braku upowszechnienia informacji o czasie i miejscu zebrania. Wywieszeniu informacji i natychmiastowym jej zerwaniu, nie dopuszczając do powiadomienia zbyt dużej ilości członków;
  2. Zminimalizowaniu ilości obecnych potencjalnych obecnych na dorocznym zebraniu mieszkańców;
  3. Blokowaniu wypowiadania się  członkom osiedla;
  4. Przygotowaniu i przekazaniu przez umyślnych/dyżurnych ściągawek z wykazem „właściwych” kandydatów​ obecnym na zebraniu​.
  5. Wskazaniu przez kierownictwo administracji osiedla Żoliborz III wykazu
    ​”tych  właściwych” ​kandydatów;
  6. Manipulacji liczenia  oddanych głosów przez wyborców.


Organizacji zapewniającej sobie bezkarność i hegemonię w lokalnej społeczności przenikając do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych,  biznesu. Zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności skorumpowania sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działając w środowisku biznesowym.

Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie „przedsięwzięć biznesowych” opartych na zawyżaniu cen zakupu. Stąd lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder  odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni .

 SiC!

W wyborach przede wszystkim biorą udział pracownicy spółdzielni, ich rodziny, przedstawiciele „zaprzyjaźnionych firm”, osoby podstawione nie będące członkami spółdzielni, a „wypełniające wakaty” po członkach nie uczęszczających na wybory z racji podeszłego wieku, wyjazdu za granicę, itp.

   

Naczelnym zadaniem spółdzielni jest torpedowanie wszelkich zmian, i osób którzy mogliby doprowadzić do demokratyzacji funkcjonowania spółdzielni, działań w imieniu i na rzecz członków.