Ciesielczyk – Bąk  –  3 : 0 – Polski politolog wygrywa z amerykańskim milionerem w sądzie

Dr Marek Ciesielczyk, autor książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa” (Nowy Jork 2015), upublicznił dokumenty z IPN, obrazujące kontakty Adama Bąka, polonijnego milionera i b. członka Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu, z oficerami SB w latach 80-tych, patrz artykuł Ciesielczyka na temat Adama Bąka:  https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/869050,adam-bak-rezygnuje-z-czlonkowstwa-w-polonijnej-radzie


Bąk oskarżył Ciesielczyka o zniesławienie (art. 212 KK), jednak sąd pierwszej instancji nie zgodził się z nim i umorzył sprawę swym postanowieniem z dnia 28 października 2019 (sygnatura akt II K 75 / 19). Było zatem 1:0 dla Ciesielczyka, patrz: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1001406,polski-politolog-wygrywa-z-amerykanskim-milionerem

Dr Ciesielczyk wyzwał wówczas Bąka na „pojedynek historyczny” w Nowym Jorku 17 listopada 2019, lecz Bąk nie podniósł rękawicy i nie przybył na spotkanie – było więc już  2:0 dla Ciesielczyka, patrz relacja filmowa z wykładu Ciesielczyka w Nowym Jorku w listopadzie 2019 roku: https://www.youtube.com/watch?v=jRLU6R8CbH4

Bąk się odwołał od postanowienia sądu pierwszej instancji, lecz sąd okręgowy 27 maja 2020 roku podtrzymał decyzję sądu rejonowego i amerykański milioner przegrał z polskim politologiem po raz trzeci (sygnatura akt II Kz 372 / 19 ).

Odrzucenie aktu oskarżenia Adama Bąka przez sąd drugiej instancji jest ostatecznym postanowieniem prawomocnym, kończącym sprawę. Jest więc teraz 3:0 dla Marka Ciesielczyka, który zapewne wyzwie Bąka ponownie na pojedynek historyczny w Nowym Jorku podczas swego kolejnego wykładu w USA.  

Kontakt z dr. Markiem Ciesielczykiem:

tel. +48 601 255 849  

e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

Jak stworzyć dzisiaj pozaparlamentarną, trwałą alternatywę polityczną?

Do wszystkich tych, którzy uważają, iż w Polsce potrzebna jest alternatywna (w stosunku do obecnie funkcjonujących) siła polityczna.

1. Wszystkie dotychczasowe próby stworzenia pozaparlamentarnej, antysystemowej alternatywy politycznej kończyły się niepowodzeniem z powodu kilku istotnych błędów:

a)  Lider każdego środowiska, które miało wejść w skład takiego ugrupowania, uważał, że to on nosi w plecaku buławę marszałkowską, zaś każdy człon składowy koalicji dążył do narzucenia swej nazwy pozostałym partnerom i nowy twór rozpadał się, zanim zaczął funkcjonować,

b)  Często szczegółowość wspólnego programu wykluczała człony koalicji, nie zgadzające się z jakimś jego punktem lub rozczarowane brakiem innego,

c)  Nawet jeśli doszło do jakiegoś porozumienia, okazywało się, że przed wyborami zawodziły zdolności organizacyjne poszczególnych części tego porozumienia, (które np. nie były w stanie zebrać podpisów w swym okręgu etc.) lub jeśli nawet ugrupowanie weszło do parlamentu, szybko się rozpadało i traciło poparcie wyborców niezależnie od tego, po której stronie sceny politycznej stało (np. Samoobrona, LPR, Ruch Palikota, Nowoczesna). Przyczyną tego była przede wszystkim słabość lidera.

2.  Jak uniknąć w/w błędów, by stworzyć alternatywny, pozaparlamentarny, antysystemowy byt polityczny, który będzie w stanie nie tylko wejść do parlamentu, ale także funkcjonować tam dłużej niż jedną kadencję:

a)  Można oczywiście tworzyć nowe ugrupowanie w miarę szybko, w tradycyjny sposób, wokół już funkcjonującego w życiu publicznym znanego powszechnie lidera (jak kiedyś np. wokół Kukiza) lub wykreowanego naprędce (np. Petru), lecz – po pierwsze – jego  znalezienie będzie trudne i czasochłonne, po drugie – nawet jeśli to się uda, lider może okazać się w pewnym momencie niewypałem (jak np. w/w Kukiz czy Petru). Dlatego należy budować nowe ugrupowanie w oparciu o 41 (a później 82)  lokalnych liderów (tyle jest okręgów wyborczych do Sejmu).

b)  Każdy lider lokalny oraz zbudowane przez niego powiatowe i gminne struktury muszą mieć autonomię i samodzielnie podejmować decyzje np. w sprawie kształtu list wyborczych etc.

c)  Nie można ryzykować, angażując ludzi nie sprawdzonych. Liderami lokalnymi, pełnomocnikami list wyborczych odpowiedzialnymi za zbieranie podpisów oraz kandydatami do parlamentu muszą być osoby, które już przeszłości udowodniły, iż są w stanie w życiu coś osiągnąć.

3.  Program wyborczy musi ograniczyć się tylko do kilku zasadniczych punktów, które są w stanie zaakceptować wszyscy, tworzący alternatywę polityczną.

4.  Nazwa ugrupowania musi mieć charakter uniwersalny i medialny oraz trafiać do wyborców (powinno to być jedno słowo).

5.  Praktyka przekonała już nawet największych przeciwników partii, iż na scenie politycznej w Polsce sprawnie mogą funkcjonować partie polityczne, a nie ruchy społeczne, stowarzyszenia, czy tym bardziej lansowane przez Kukiza tzw. „struktury bez struktury” (które w praktyce paradoksalnie okazały się znacznie bardziej scentralizowane i niedemokratyczne niż partie polityczne).

6.  Do realizacji projektu należy przystąpić natychmiast (nie można wykluczyć przedterminowych wyborów) i kontynuować go przez 3 lata. Pod koniec czerwca (np. 28, jeśli wybory będą później) należy zorganizować 2-dniowe spotkanie potencjalnych liderów (np. w jakimś hotelu nad morzem lub w górach, proszę o propozycje miejsca).

7.  Proszę o uwagi oraz deklaracje udziału w spotkaniu 28 czerwca do 25 maja 2020 na podany niżej adres mailowy.

Pozdrawiam

Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849 ,   dr.ciesielczyk@gmail.com     www.marekciesielczyk.com

———————————–

Zamach majowy , czyli déjà vu.

Zamach majowy , czyli déjà vu.

Nadchodzi kolejna rocznica zamachu stanu, która w tym roku , w roku 2020, ma wymiar szczególny.

W dniach 12–15 maja 1926 roku Józef Piłsudski dokonał zbrojnego zamachu stanu ( zwanego przewrotnie przewrotem majowym).

W czasie kilkudniowych walk, głownie na terenie Warszawy zginęło po obu stronach konfliktu łącznie 379 osób (215 żołnierzy i 164 osoby cywilne), a około 1000 osób zostało rannych.

Dowódcą wojskowym, który przeciwstawił się buntownikowi Piłsudskiemu był bohater i dowódca Bitwy Warszawskiej z 1920 r. generał Tadeusz Jordan Rozwadowski.

To generał Rozwadowski z podległymi sobie żołnierzami bronił Prezydenta i Rządu RP – legalnie wybranych władz oraz konstytucji i praw Rzeczypospolitej Polskiej.

Jaką naukę , my Polacy wynieśliśmy po 94 latach. Czy wybory prezydenta RP jakie usiłuje narzucić nam Pis nie będą swoistą powtórką zamachu majowego?

Czy jako Naród znajdziemy w sobie mądrość i odwagę, aby przeciwstawić się złu?
Niech państwo polskie niech IPN zacznie wreszcie szukać doczesnych szczątków generała Jordan Rozwadowskiego!

We Lwowie , na cmentarzu Orląt pozostał tylko pusty grób Generała. Nieludzkie hieny cmentarne usunęły bowiem ciało z grobu po 17 września 1939 roku.

Z pewnością obcuje on dziś z Bogiem.

My zaś pracujmy nad lepszym jutrem….

Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

autor zdjęć: Stowarzyszenie Oburzeni

List otwarty do PAD

List otwarty do PAD

Wołomin, dnia 30 kwietnia 2020 r.

Józef Wódka

List otwarty do Pana Andrzeja Dudy Prezydenta RP

Szanowny Panie Prezydencie,

W nawiązaniu do Pana pisma z dnia 2 marca 2020 r., znak Nr BDK. 0600.7280.2017.9.WT uprzejmie informuję, co następuje. Twierdzi Pan, że dalsze nadsyłanie korespondencji w tej samej sprawie jest bezcelowe, zatem uprzejmie Pana pytam, czy dalsze kandydowanie Pana na urząd Prezydenta RP jest celowe. Jeśli tak, to, jaki cel przyświeca temu kandydowaniu.

W swoim piśmie potwierdza Pan to, że z moimi problemami od listopada 2015 r., zwracałam się do Pana czterdziestokrotnie, bezskutecznie pomimo wielu składanych obietnic, podczas osobistych spotkań z przedstawicielami fikcyjnego Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej. Pisze Pan, że każdego obywatela traktuje z należytą powagą i szacunkiem, wobec czego uprzejmie Pana zapytuję, czy wielokrotnie składane mi obietnice pomocy, nigdy niezrealizowane, zapowiadana przez Pana dobra zmiana i reforma sądownictwa, będąca w rzeczywistości zaplanowaną propagandą, świadczą o należytym szacunku i powadze. Czy o należytym szacunku i powadze świadczy to, że rozpatrywanych przez niezawisłe sądy wyroków Prezydent RP nie zmienia, o czym każdy obywatel wie. Kiedy i kto występował do Prezydenta RP o zmianę wyroku? Dlaczego rażące nieprawidłowości, niezgodne stosowanie prawa i popełniane przestępstwa sędziów, nazywa Pan wyrokami wydanymi przez niezawisłe sądy. Dlaczego publicznie te same nieprawidłowości i przestępstwa nazywa Pan patologią bezprawia i zapowiada walkę z patologią i bagnem sądowym, o którym pisał dziennik Gazeta Polska w artykule pt. „Osuszyć sądowe bagno” a w swoim piśmie te samo bagno, nazywa Pan wyrokiem niezawisłego sądu. Czy jest to zapowiedź, że jeżeli wygra Pan wybory to bagno sądowe bezrefleksyjnie zmieni w prawomocne wyroki, które w rzeczywistości nie mają najmniejszego związku z mocą prawa. Na jakiej podstawie dialogiem ze społeczeństwem nazywa Pan lekceważenie, ignorowanie i upokarzanie obywateli zwracających się do Pana z prośbami o pomoc w sprawie bezprawia sadowego. Dlaczego godzi się Pan z wprowadzeniem do obrotu prawnego wyroków niezgodnych z prawem, na które potem powołują się sądy, organy i instytucje państwowe. Czy brak odpowiedzi na moje wielokrotnie zadawane pytania na temat tego, czy w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich  przez następne pięć lat będzie Pan utrzymywał fikcyjne Biuro Pomocy Prawnej, które w rzeczywistości służy do uszczuplania środków publicznych. W licznych informacjach na temat reformy sądownictwa, o których Pan pisze, nie znalazłem:

  1. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą Prezydenta RP w sprawie, likwidacji ustawy o przedawnieniu popełnienia przestępstw. Dlaczego nie jest Pan za tym, aby każdy przestępca, który nie poniósł zasłużonej kary lub nie naprawił szkody, był pociągnięty do odpowiedzialności w każdym czasie i czuł oddech organów ścigania dożywotnio. Dlaczego jest Pan za utrzymywaniem obecnego stanu prawnego umożliwiającego śmianie się w twarz ofierze przez swojego oprawcę. Czy utrzymywanie obecnego stanu prawnego w tej kwestii leży w interesie Pana Prezydenta i partii Prawo i Sprawiedliwość.
  2. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą Prezydenta RP w sprawie naprawienia szkód i krzywd wyrządzonych przez pseudo sędziów , czterdziestu tysiącom obywateli, o których pisał dziennik Gazeta Polska w artykule pt. „Osuszyć sądowe bagno” na podstawie wywiadu z Wiceministrem Sprawiedliwości Panem Michałem Wójcikem.
  3. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie powołania Rzecznika Praw Osób Skrzywdzonych przez Sądy. Środowiska osób skrzywdzonych przez sądy wielokrotnie w tej kwestii występowały do Prezydenta RP.
  4. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie likwidacji Krajowej Rady Sądownictwa, stojącej na straży niezawisłości sędziów upoważniającej do wydawania wyroków niezgodnych z prawem, naruszania i obrażania prawa i Konstytucji RP oraz popełniania przestępstw przez sędziów.
  5. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie powołania w miejsce zlikwidowanej KRS, Rzecznika Praw Osób Skrzywdzonych przez sądy.
  6. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie ustanowienia jednoznacznie brzmiącego przepisu prawa mówiącego, że orzeczenia sądowe i postanowienia prokuratorskie mieszczą się w dyspozycji art. 231 § 1 kk oraz art. 271 § 1 kk.
  7. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie zakazu dokonywania zmian sygnatur akt sprawy, ta sama sprawa od jej rozpoczęcia do zakończenia powinna mieć  tą samą sygnaturę akt, co uniemożliwi sędziom manipulowanie sprawami.
  8. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie uregulowania przejrzystego obejmowania zwierzchnim nadzorem służbowym spraw postępowań prokuratorskich. Obowiązujące przepisy prawa w tej kwestii uzależnione są wyłącznie od widzimisię prokuratora.
  9. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie powołania organu lub instytucji państwowej do oceny stosowania prawa i analizy orzecznictwa sądów i prokuratur. Wyposażyć ten organ w narzędzia prawne do unieważniania wyroków wydanych z oczywistym, rażącym naruszeniem prawa.
  10. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie likwidacji przepisu prawa mówiącego, że wyrok sądu wiąże nie tylko ten sąd, który go wydał ale również inne sądy i organy państwowe. Obecny przepis prawa w tej kwestii, powoduje brak kontroli, wieloletnie postępowania i bezprawie sądowe.
  11. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie faktycznego urzeczywistniania przez sędziów i prokuratorów zasad demokratycznego państwa prawa.
  12. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie szybkiego i skutecznego karania sędziów i prokuratorów za naruszenie prawa i zasad demokratycznego państwa prawa.
  13. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie likwidacji sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego, które w rzeczywistości zachowywaniem ciągłości postanowień sadowych szerzą i pogłębiają istniejące bagno sądowe.
  14. Wyjścia z inicjatywą ustawodawczą w sprawie likwidacji uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2003 r. I KZP 29/03 , postanowienia z dnia 26 stycznia 2007 r. , I KZP 33/ 07 mówiącej, że przestępstwo popełnione z art. 271 §1 kk jest przestępstwem popełnionym przeciwko dokumentowi. Powyżej wymieniona uchwała SN chroni funkcjonariuszy publicznych przed odpowiedzialnością z art. 271 § 1 kk oraz jest sprzeczna z celem jaki przyświecał ustawodawcy  wprowadzając w życie art. 271 § 1 kk.

Powyżej wymienione dowody jak i bardzo wiele innych zaprzeczają Pana twierdzeniom, ze działa Pan na rzecz reformowania polskiego sądownictwa.

Ja i bardzo dużo znajomych osób skrzywdzonych  przez pseudo sędziów jesteśmy żywym dowodem na to, że uprawianą w środkach masowego przekazu propagandą o dobrej zmianie i reformie sądownictwa tak Pan jak i rządząca koalicja wyrządziliście nam poszkodowanym bardzo wiele zła i twierdzę to jako osoba sympatyzująca z partią PiS od czasu jej powstania.   

                                                                                  Z poważaniem

                                                                                   Józef Wódka                                    

Odszedł Mecenas Stefan Hambura

Odszedł Mecenas Stefan Hambura

 
Z głębokim żalem zawiadamiamy, iż w dniu 02 maja 2020 r. odszedł od nas niespodziewanie wybitny prawnik i znany autorytet Mecenas Stefan Hambura. 
 
  „Walka o życie mecenasa toczyła się od 30 kwietnia. Stefan Hambura trafił do kliniki w Aninie po tym, jak przeszedł rozległy zawał serca. Przebywał w śpiączce w stanie krytycznym po wielogodzinnej reanimacji. W sobotę 2 maja rodzina adwokata za pośrednictwem jego profili w mediach społecznościowych poinformowała o śmierci prawnika. „ Będzie nam Ciebie bardzo brakowało” – czytamy we wpisie.”  
Stefan Hambura był znanym prawnikiem, zajmował się m.in. sprawami polskich rodziców mieszkających w Niemczech, którym urzędy ds. młodzieży Jugendamt odbierały dzieci. Reprezentował rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. Andrzeja Melaka i Janusza Walentynowicza.  W 2007 roku reprezentował Annę Walentynowicz w procesie przeciwko twórcom filmu „Strajk” w reżyserii Volkera Schlöndorffa. Sprawa zakończyła się wygraną Hambury i zakazem utożsamiania bohaterki filmu z Anną Walentynowicz. Sąd przyznał, że historia Agnieszki przedstawiona w filmie znacząco i na niekorzyść wizerunku Walentynowicz odbiega od jej biografii. 
W 2019 roku, działając jako pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy TU-154, doprowadził do skazania byłego szefa Kancelarii Rady Ministrów Tomasza Arabskiego na 10 miesięcy pozbawienia wolności na dwa lata. Sąd uznał, że Arabski nie dopełnił swoich obowiązków od 16 marca do 10 kwietnia w związku z organizacją lotu do Smoleńska.”  cytat opublikowany na stronie https://www.wprost.pl/kraj/10321831/nie-zyje-stefan-hambura-znany-adwokat-mial-59-lat.html  
 
Członkowie Rady Koordynacyjnej, między innymi Jan Szymański i Wojciech Papis współpracowali  w 2019 r. z Panem Mecenasem.  
Wspominamy Go jako inteligentnego erudytę otwartego na krzywdy drugiego człowieka. 
 
 Składamy kondolencje Rodzinie Zmarłego.  
 
Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia Oburzeni.

Petycja w sprawie wyborów prezydenckich

Petycja w sprawie wyborów prezydenckich

Stowarzyszenie Oburzeni popiera samorządność, prawa Obywateli , demokrację bezpośrednią, polską przedsiębiorczość oraz polską tradycję narodową.  

 

W związku z faktem, że Sejm RP uchwalił Ustawę z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., co może spowodować niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia Polaków , godzi w prawa i wolności zapisane w Konstytucji RP, innych ustawach oraz ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych, złożyliśmy Petycję do Sejmu R.P. oraz do Marszałka Sejmu R.P. o nieuchwalenie Ustawy z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. , po ewentualnym wniesieniu poprawek, lub odrzuceniu jej przez Senat RP.

W aktualnej sytuacji epidemiologicznej związanej z pandemią COVID-19 Ustawa w przedstawionej formie nie zapewnia ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2 zarówno członkom obwodowych komisji wyborczych, osobom głosującym, jak i zapewniającym obsługę techniczną wyborów, w tym listonoszom (szerzej wszystkim pracownikom placówek Poczty Polskiej). Niesie przez to ryzyko nasilenia rozprzestrzeniania się zakażeń SARS-CoV-2, a co za tym idzie gwałtownego wzrostu zgonów Polaków po ewentualnie przeprowadzonych wyborach na urząd Prezydenta RP w wyznaczonym , majowym terminie.

 

Ponadto przebieg i organizacja wyborów zapisany w przedmiotowej Ustawie stanowią niebezpieczny prawny precedens dla demokracji w Polsce. Wybory te będą niedemokratyczne, poza kontrolą Obywateli, a nawet komitetów wyborczych. Wybory nie będą tajne, ponieważ władza będzie dokładnie wiedzieć kto jak głosował.

Wybory nie będą powszechne.

Tryb przyjęcia Ustawy jest z wielu powodów wadliwy.

Naruszone zostały przez Sejm RP liczne prawa zapisane w Konstytucji RP oraz prawa człowieka zapisane w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

JAKI JEST SENS NARAŻAĆ ŻYCIE I ZDROWIE POLAKÓW, ŁAMAĆ PRAWO I DEMOKRACJĘ W POLSCE SKORO KADENCJA URZĘDUJĄCEGO PREZYDENTA RP ANDRZEJA DUDY ULEGNIE NA MOCY KONSTYTUCJI RP AUTOMATYCZNEMU PRZEDŁUŻENIU O OKOŁO 180 DNI PO USTANIU STANU KLĘSKI ŻYWIOŁOWEJ?  

Podstawa prawna: art. 228 Konstytucji RP

„W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu.

Apelujemy o zapoznanie się z treścią załączonej Petycji oraz opinią Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych dotycząca majowych wyborów prezydenckich.

 PROSIMY O PILNE FORMALNE POPARCIE PETYCJI.

PROSIMY O PRZESŁANIE DO SEJMU NINIEJSZEJ PETYCJI (W ZAŁĄCZENIU) POPRZEZ STRONĘ

https://www.sejm.gov.pl/sejm9.nsf/contact.xsp

z ADNOTACJĄ:

Popieram (popieramy) Petycję Stowarzyszenia Oburzeni, z dnia 27 kwietnia 2020 r. złożoną do Sejmu RP oraz Marszałka Sejmu dotyczącą wyborów Prezydenta RP (zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r ), w której zawarto żądanie o nieuchwalenie Ustawy z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. , po ewentualnym wniesieniu poprawek, lub odrzuceniu jej przez Senat RP.

 

Będziemy wdzięczni za poinformowanie nas o Państwa działaniu na adres: w.papis@wp.pl

WAŻĄ SIĘ DZISIAJ LOSY DEMOKRACJI W POLSCE. NIE BĄDŹMY BIERNI!

 Z poważaniem

Wojciech Papis

514 268 064

Sekretarz Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

Dobra zmiana i reforma sądownictwa

Dobra zmiana i reforma sądownictwa

Jak daliśmy się nabrać na dobrą zmianę?

Oto jak wygląda reforma sądownictwa i dobra zmiana po sześciu latach rządów PiS
i pięcioletniej kadencji Pana Prezydenta Dudy. Tak dobra zmiana jak i reforma sądownictwa, to z góry zaplanowana propaganda PiS obliczona na przejęcie władzy, o której obecnie PiS nie wspomina, ponieważ za wszelką cenę poprzez nieuczciwą i karygodną propagandę, chce doprowadzić do zrobienia wody z mózgu Polakom, którzy według PiS po pięciu latach powinni zapomnieć składane obietnice reformy sądownictwa i dobrej zmiany. Bagno sądowe, o którym w lutym 2017 roku pisał dziennik Gazeta Polska w artykule pt. Osuszyć sądowe bagno” nie tylko zostało nieosuszone, ale pogłębione i poszerzone, na co posiadamy bardzo wiele dowodów. Obecny Pan Prezydent oraz Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny w jednej osobie, jako główni inicjatorzy reformy sądownictwa i dobrej zmiany z powodu zbliżających się wyborów prezydenckich zapomnieli o obietnicach dobrej zmiany
i reformy sadownictwa.

Obecnie ci reformatorzy to, co kilka lat wstecz nazywali bagnem i bezprawiem sądowym, nazywają rozpoznaniem sprawy przez niezawisły sąd, co woła o pomstę do Nieba.
Za rządów PiS sto procent skarg jest uznawane za bezzasadne wbrew stanowi faktycznemu i prawnemu. Sędziom nadal nie jest możliwe udowodnić, że 32, 6 to liczba większa, od 30, że w roku 2003 nie było możliwe wydanie decyzji na podstawie dokumentu, który powstał w 2006 roku, że częściowa, trwała niezdolność do pracy, stwierdzona przez lekarzy biegłych sądowych nie może oznaczać dla sądu brak jakiejkolwiek niezdolności do pracy. Takich
i bardzo wielu innych absurdów sądowych nadal nie można wyjaśnić, pomimo, że w tym celu powołano Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej przy Kancelarii Prezydenta, które przez pięć lat istnienia odpowiada poszkodowanym, ze nie zostało wyposażone w narzędzia prawne do skutecznych interwencji ukierunkowanych na wycofanie z obrotu prawnego wyroków niezgodnych z prawem. Te fikcyjne biuro obecnie odmawia wyjaśnienia, na jakiej podstawie nazywa wyrokiem prawomocnym wyrok w najmniejszym stopniu niezwiązany z mocą prawa. Te fikcyjne biuro zostało natomiast wyposażone w narzędzia prawne do pięcioletniego uszczuplania funduszy Skarbu Państwa.

Na podobnych zasadach Pan Prezydent zafundował poszkodowanym przez pseudo sędziów możliwość wniesienia skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego gdzie w ustawie zapisano, że odmawiający wniesienia skargi nadzwyczajnej nie ma obowiązku uzasadniania swojego stanowiska, dlaczego odmawia wniesienia skargi pomimo tego, że skarżący wykazuje, że spełnia warunki przewidziane ustawą o Sądzie Najwyższym. Tak rażący zaplanowany bubel prawny spowodował standardowo szablonowe oddalanie wniosków skarżących a reformatorzy publicznie ogłosili sukces, który z rzeczywistością nie ma nic wspólnego.   Rządy PiS przy współudziale Pana Prezydenta wyposażyły warszawską Straż Miejską w narzędzia prawne do likwidowania w miejscach publicznych protestów przeciwko Wymiarowi Niesprawiedliwości. W lipcu 2017 r. podejmująca wobec Józefa Wódki interwencję pod Sądem Najwyższym policja stwierdziła, że zgodnie z prawem może protestować pod Sądem Najwyższym, natomiast ten sam protest Straż Miejska uznała za bezprawny popychała protestującego, odebrała baner i zlikwidowała protest. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko naruszającym art. 41 i 57 Konstytucji RP a Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście Północ umorzył postępowanie. Zatem rząd PiS i obecny Pan Prezydent i w tej kwestii, publicznie Konstytucje RP nazywają najwyższym ustanowionym aktem prawnym a w rzeczywistości dawali przyzwolenie na naruszenie tego najwyższego prawa, co także jest dowodem na dwulicowość i propagandę nieuczciwości. Przedstawiciele władz PiS i Pana Prezydenta twierdzą, że za orzecznictwo sądów odpowiada Sąd Najwyższy, natomiast Sąd Najwyższy odpowiada, że w sferze orzecznictwa sędziowie są niezawiśli i nikt nie jest uprawniony do ingerowania w sferę orzeczniczą, zatem podczas trwania reformy sądownictwa i dobrej zmiany wszystkie rażące nieprawidłowości ·
i przestępstwa funkcjonariuszy publicznych popełnione z dyspozycji art. 231 § 1 kk. i 271 § 1 kk. uzasadniane są niezawisłością i sferą orzeczniczą a organy ścigania odmowę wszczęcia śledztwa wobec funkcjonariusza publicznego uzasadniają także sferą orzeczniczą
i niezawisłością oraz standardowo ograniczają się do braku podstaw lub braku znamion popełnienia czynu zabronionego wbrew posiadanym oczywistym dowodom na popełnienie przestępstwa. Takiej patologii bezprawia i nieuczciwości jak obecnie nie pamiętają najstarsi Polacy. Prokurator ma prawo pozostawić bez rozpoznania skargę i zawiadomienie
o popełnieniu przestępstwa, tylko dlatego, że jest ona złożona na innego prokuratora. Zatem prokurator jest funkcjonariuszem publicznym uprawnionym do poświadczenia nieprawdy
o tym, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa to skarga, rozpoznać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w trybie skargowym tylko, dlatego, że jest to zawiadomienie dotyczące prokuratora lub sędziego. Dobrą zmianę i reformę sądownictwa przeprowadzono w taki sposób, że w rzeczywistości na funkcjonariusza publicznego w osobie sędziego lub prokuratora nie ma możliwości złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, ponieważ każde takie zawiadomienie jest przeinaczane lub przedekretowywane w skargę a dla pokazania pogardy i dla upokorzenia zawiadamiającego i tak przeinaczaną skargę zgodnie z obowiązującymi zasadami patologicznymi uznaje się za bezzasadną wbrew stanowi faktycznemu i prawnemu. Sędziego i prokuratora w rzeczywistości nie ma możliwości pociągnięcia także do odpowiedzialności dyscyplinarnej, ponieważ fikcyjnie istniejąca Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego wszystkie skargi na sędziów przekazuje do Rzecznika Dyscyplinarnego dla właściwego sądu a każdy taki rzecznik to sędzia będący w rzeczywistości rzecznikiem i obrońcą sędziego a nie Rzecznikiem Dyscyplinarnym. Identyczne zasady działania Izby Dyscyplinarnej obowiązują wobec prokuratorów.

Dobra zmiana i reforma sądownictwa spowodowała to, że nadal wydawane są wyroki
 i postanowienia sadów bez udziału stron tylko, dlatego, że strona miałaby możliwości wykazania swojej racji opartej na przepisach prawa i oczywistych dowodach.

Podczas trwania dobrej zmiany i reformy sądownictwa nowe budynki z siedzibami sądów
i prokuratur rosną jak grzyby po deszczu, co nie idzie w parze z poprawą funkcjonowania tych instytucji państwowych a wręcz przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. Te nowe siedziby służą do pogłębienia bagna sądowo prokuratorskiego. Za tworzenie i istnienie tego nowego bagna obowiązek płacenia mają ci, którzy przed wieloma latami wpadli w bagno sądowe, z którego na wyjście PiS dał im nadzieję obietnicą reformy sądownictwa i dobrej zmiany a w rzeczywistości wprowadził ich w nowe bagno sądowo-prokuratorskie. Ażeby osobiście przekonać się jak wygląda dobra zmiana i reforma sądownictwa należy spotkać się osobiście z którymś z posłów PiS ja osobiście w dniu 9 marca 2020 r. spotkałem się z Panem Sebastianem Kaletą posłem PiS i Wiceministrem Sprawiedliwości oderwanym od otaczającej nas rzeczywistości, stojącym murem za bezprawiem sądowym, lekceważąco
i pogardliwie patrzącym na interesanta, zdeprawowanym i zdemoralizowanym przedstawicielem władzy PiS-owskiej. Nie bez znaczenia w moich opiniach na temat dobrej zmiany i reformy sądownictwa pozostaje to, że jestem osobą skrzywdzoną przez Wymiar Niesprawiedliwości RP, osobą bezpartyjną i apolityczną sympatyzującą z PiSem od czasu powstania tej partii, która jak bardzo wiele osób sześć lat temu dała się nabrać na dobrą zmianę i reformę sądownictwa.

Obecnie na rozpatrzenie Skargi Konstytucyjnej przez Trybunał Konstytucyjny oczekuje się latami a Krajowa Rada Sądownictwa to organ stojący murem za pseudo sędziami, lekceważący i ignorujący obywateli. Głoszona publicznie propaganda dobrej zmiany
i reformy sądownictwa spowodowała to, że instytucje i organy państwa takie jak: Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, sądy i prokuratury oraz Biuro Interwencji Pomocy Prawnej przy Kancelarii Prezydenta zostały wyposażone w narzędzia prawne do lekceważenia i ignorowania, poniżania i upokarzania obywateli oraz uszczuplania budżetu Skarbu Państwa. Obecnie nawet telewizja publiczna nie ma nic wspólnego z publicznością, ponieważ służy ideologii i propagandzie jednej partii. W każdej dziedzinie życia dobra zmiana wyrządziła tyle zła, że kolejne pokolenia tego nie naprawią. Najbardziej z tak pojmowaną dobrą zmianą nie godzą się ci, co walczyli wiele lat o demokratyczne państwo prawa a dziś muszą się patrzeć na marnotrawienie ich wieloletniego dorobku i wspominać silne plecy po pałkach milicyjnych oraz powrót do zasad komunistycznego państwa totalitarnego.

Szanowni Państwo, wybory prezydenckie pokażą, w jakim kierunku będzie zmierzać Rzeczpospolita Polska. Nie oczekujmy bezczynnie na powtórkę dobrej zmiany i reformy sądownictwa.

Czy Państwo zgadzacie się z tak przedstawioną sytuacją? Prosimy o kontakt.

Józef Wódka

Chcesz zarabiać tyle, ile Piotr Augustyński?

image.jpeg
Porównaj swoje wynagrodzenie i obowiązki w pracy z tymi niżej – wiceprezydenta 100-tysięcznego Tarnowa, Piotra Augustyńskiego.
 

Jego dochód roczny – na podstawie  ostatniego, dostępnego oświadczenia majątkowego za 2018 rok – to ponad  178  tysięcy  złotych.  

Co musi za te pieniądze robić wiceprezydent?

Oto oficjalne sprawozdanie z działalności  zastępcy Prezydenta Tarnowa Piotra Augustyńskiego w okresie od 1 marca do 31 marca 2020: 

1.Reprezentowanie Miasta podczas narady Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie, zorganizowanej w celu podsumowania zrealizowanych w 2019 roku zadań oraz określenia kierunków działania na 2020 rok.  

2.Podpisywanie umów notarialnych w imieniu Gminy Miasta Tarnowa.  

3.Udział w naradzie koordynującej działania Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego wobec wprowadzonego stanu zagrożenia epidemiologicznego oraz cyklu spotkań i naradach koordynacyjnych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2. 

4.Nadzór nad miejskimi spółkami komunalnymi – w tym zdalne przeprowadzenie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w celu zatwierdzenia planu techniczno-ekonomicznego spółki na 2020 r.

 

Katastrofa naturalna

Katastrofa naturalna, a korona wirus kontra wybory prezydenckie 2020.

Czyli kwazi  wybory korespondencyjne.

 Drodzy Państwo,

Szanowni Wyborcy,

10 maja 2020 roku, czyli za około 3 tygodnie, a może nie w tym terminie, mamy wybierać Głowę Państwa  na mocy ustawy, której nie ma ( jeszcze). Jeśli Senat RP naniesie poprawki, lub ustawę odrzuci to Sejm RP będzie potrzebował 231 posłów aby nowa prawo wyborcze ( w zasadzie pseudo-prawo) weszło w życie.

Kluczowa zatem jest postawa i decyzje posłów Porozumienia Pana Jarosława Gowina i to czy PIS zdoła ich skutecznie namówić, albo kupić przed tym kluczowym głosowaniem.

 Dlaczego te kwasi wybory są tak niebezpiecznym precedensem?

Najprecyzyjniej ujął to profesor Marek Chmaj – konstytucjonalista, którego poniżej za Wirtualną Polską cytuję:

 „Każdy z wyborców ma otrzymać pakiet wyborczy. Następne będzie musiał umieścić go w specjalnej nadawczej skrzynce pocztowej. Głosujesz za granicą? Musisz zgłosić to konsulowi. A kartę… odesłać mu na własny koszt.

 – To będą wadliwe wybory – ocenia profesor Marek Chmaj.” PKW milczy, a profesor Chmaj krytykuje Państwowa Komisja Wyborcza nie odpowiada na pytania, które dotyczą nadchodzących wyborów. Usłyszeliśmy tylko, że ustawę przegłosowano w nocy, a pracownicy działu prawnego nie mieli jeszcze czasu, żeby dokładnie zapoznać się z jej zapisami. Za to konstytucjonalista, profesor Marek Chmaj, nie ma wątpliwości, że nie tak powinno przeprowadzać się wybory i zmiany w kodeksie.

 – Zarzutów jest bardzo wiele – mówi nam profesor. – Po pierwsze kodeksu nie proceduje się w ten sposób, trzeba przestrzegać terminów określonych w ustawie.  Po drugie takie procedowanie przeczy zasadzie trzech czytań. Ta zasada jest w konstytucji po to, żeby ustawy uchwalać w tej procedurze. Po trzecie mamy tutaj istotną zmianę kodeksu wyborczego – wymienia dalej profesor. – Taka zmiana musi mieć co najmniej sześciomiesięczną vacatio legis. Poza samym procedowaniem zmian, profesor Marek Chmaj krytykuje również zapisy ustawy. – Zmiana narusza zasadę tajności głosowania – stwierdza. – Tak naprawdę tajność nie jest zagwarantowana ani w domu, gdzie któryś domownik może mieć wpływ na treść oddanego głosu, ani w sytuacji, w której wysyłamy karty do głosowania do komisji, która jest jeszcze niedookreślona – ocenia. – Mamy do czynienia z łamaniem rzetelności wyborów – mówi dalej. – Nie wiemy czy pakiet wyborczy będzie wysłany na czas, czy będzie wysłany tam, gdzie realnie mieszkamy, czy karta wyborcza będzie bezpośrednio wypełniona przez wyborcę. Nie wiemy też, czy pakiet nie zostanie przez kogoś przechwycony. Profesor mówi też, że zgodnie z europejskimi standardami głosowanie korespondencyjne można przeprowadzić „obok”, ale nie „zamiast”. – Z samej zasady powszechności wynika, że mamy prawo pójść do lokalu wyborczego i oddać głos. Głosowanie korespondencyjnie nie może być jedyną formą – stwierdza. – Poza tym mamy problem z osobami, które nie mają zameldowania na pobyt stały. Nie bardzo wiadomo, gdzie im wysłać pakiet wyborczy – mówi dalej. – Konstytucja wskazuje też, że wybory mogą się odbyć w dniu. Stąd wynika zasada jednodniowych wyborów, a tu mamy wybory, które będą w ciągu kilku dni. Profesor zauważa również, że nad prawidłowym przebiegiem wyborów mają prawo czuwać obserwatorzy Rady Europy i OBWE. – Gdy wybory będą tylko korespondencyjne, powstaje pytanie, w jaki sposób organizacje międzynarodowe mają nadzorować proces wyborczy – mówi.” Źródło cytatów Wirtualna Polska

 W przyjętej 17 kwietnia 2020 rezolucji PE podkreśla, że plany rządu PiS, by mimo pandemii przeprowadzić w maju wybory prezydenckie „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w Konstytucji RP” https://oko.press/parlament-europejski-wybory-prezydenckie-w-dobie-koronawirusa-niezgodne-z-europejskimi-wartosciami/

 Obowiązujący w Polsce Kodeks karny mówi:

160) § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. … Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Wiecie Państwo ilu listonoszy narazi nowe prawo  wyborcze na utratę życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu? Około 25 tysięcy. Jeśli listonosze nie będą  chcieli, albo mogli nosić przesyłek poleconych, to kto je rozniesie? Policja? Wojsko?

Co ta sytuacja ma wspólnego z demokracją? Pandemia korona wirusa została zdefiniowana ustawowo jako katastrofa naturalna w  Ustawie z dnia18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej ( tekst jednolity ustawy – Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 września 2017 r. (poz. 1897) 

 „Art. 2. Stan klęski żywiołowej może być wprowadzony dla zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia”  „katastrofie naturalnej – rozumie się przez to zdarzenie związane z działaniem sił natury, w szczególności wyładowania atmosferyczne, wstrząsy sejsmiczne, silne wiatry, intensywne opady atmosferyczne, długotrwałe występowanie ekstremalnych temperatur, osuwiska ziemi, pożary, susze, powodzie, zjawiska lodowe na rzekach i morzu oraz jeziorach i zbiornikach wodnych, masowe występowanie szkodników, chorób roślin lub zwierząt albo chorób zakaźnych ludzi albo też działanie innego żywiołu;”

Zatem wyłącznie z przyczyn politycznych władza Prawa i Sprawiedliwości prze do wyborów za wszelką cenę, w dosłownym tego słowa znaczeniu, za cenę zdrowia i ,życia ludzi oraz za cenę demokracji.

 Pis ma świadomość ,że jeśli wybory w maju nie odbędą się to straci władzę, albowiem kadencja Prezydenta RP wygaśnie z mocy Konstytucji ( nie można jej w żaden sposób przedłużyć)

Art. 127. 1.     Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.

  1. Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany na pięcioletnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz.

Prezydent jest wybierany na pięcioletnią kadencję. Koniec . Kropka.  Nie na pięcioipółletnią, ani na sześcioletnia, ani na siedmioletnią.

Poza tym co te wybory miałyby wspólnego z głosowaniem tajnym? Nic. WŁADZA DOSKONALE BY WIEDZIAŁA JAK GŁOSOWAŁEŚ I MOGŁABY TO WYKORZYSTAĆ PRZECIWKO TOBIE W DOWOLNYM MOMENCIE.  Czy wobec powyższego pozostaniemy bierni? Czy taki stan rzeczy nie uprawnia nas do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec władzy, w obronie demokracji oraz zdrowia i życia ludzi?

 Wojciech Papis

Bezpartyjni i Samorządowcy

Stowarzyszenie Oburzeni

Jedyne miejsce na świecie, które zyska na pandemii?

Przewiduje się, iż pandemia wywoła kryzys ekonomiczny większy od tego z lat 30-tych. Bezrobocie w USA ma wzrosnąć do 30%. Optymiści twierdzą, iż w Polsce pracę straci „tylko” 10% czynnych zawodowo, zaś realiści oceniają, iż wskaźnik bezrobocia przekroczy 25%. Budżety poszczególnych gmin w Polsce skurczą się co najmniej o 10%. Jest jednak jedno miejsce na świecie, które może zyskać i to aż ponad 20% wartości swego budżetu. Jest nim drugie pod względem wielkości miasto w Małopolsce – Tarnów.

Impotencja samorządowa

Dotychczas 100-tysięczny Tarnów znany był przede wszystkim z absurdów i skandali. Niedawno za korupcję za kratki trafił jego prezydent. Mnożyły się dowcipy na temat kolejnych, bezskutecznych remontów poprzednich remontów najważniejszej ulicy miasta.

W ostatnich latach z Tarnowa uciekła  jedna czwarta jego mieszkańców, nie widząc tu dla siebie i swych rodzin przyszłości. Od pewnego czasu na Facebooku funkcjonuje satyryczna strona o nazwie BANIOWY TARNÓW (patrz: https://www.facebook.com/baniowytarnow/ ) , która – mając już kilkanaście tysięcy polubień –  kpi sobie regularnie z kolejnych, absurdalnych działań prezydenta miasta, Romana Ciepieli, zwanego złośliwie „burmistrzem” (co ma podkreślić coraz bardziej prowincjonalny charakter miasta).

Impotencję samorządową prezydenta oddaje dość trafnie artykuł pt. „Czy prezydent Ciepiela zlikwiduje Tarnów?”, patrz:  

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow

Gigantomania prezydenta Ciepieli – „tarnowskiego Cheopsa” –  pogrąża miasto w długach…

 

Miasto tonie w długach

Jednym z głównych zarzutów wobec prezydenta jest brak konsultacji. Prezydent nie liczy się z nikim i niczym. Niektórzy twierdzą, że te samobójcze działania wynikają ze swego rodzaju „menopauzy politycznej”, która zabija jego zmysł samozachowawczy. Gdy prezydent dzień po przegranych przez PO wyborach parlamentarnych ogłosił niespodziewanie miastu i światu, że ucieka z tej partii, zaskoczył tym nawet swych najbliższych, dotychczasowych towarzyszy partyjnych. Wbrew intencjom prezydenta nie zyskało mu to przychylności PiS-u, gdyż w tym samym czasie zapewnił miejskie (dość atrakcyjne finansowo) źródło utrzymania licznym „znajomym i krewnym królika”, co naraziło go na zarzut nepotyzmu politycznego.

Pandemia zastała Tarnów w fatalnej sytuacji finansowej, którą miasto zawdzięcza głównie szalonym pomysłom  prezydenta, niekonsultowanym prawie nigdy nie tylko z mieszkańcami, ale nawet z radnymi i jego  najbliższymi współpracownikami, patrz: https://www.facebook.com/baniowytarnow/videos/2154614088165735/

Prezydent zdecydował się np. na budowę o wiele za dużej – jak na potrzeby Tarnowa –  hali widowiskowo-sportowej bez żadnego wsparcia finansowego z zewnątrz, co pochłonęło prawie 10% rocznego budżetu miasta. Zadłużenie Tarnowa jest tak duże, iż banki  – jak wieść gminna niesie – nie są skore udzielać kolejnych kredytów i prezydent musiał zdecydować się na  emisję obligacji. Katastrofa finansowa miasta nie przeszkodziła Ciepieli snuć planów budowy stadionu i potężnego biurowca, które w sumie pochłonęłyby jedną czwartą rocznego budżetu Tarnowa (ok. 200 mln zł.)!

Prezydent fanem Sławomira Mrożka

Do wściekłości doprowadziła tarnowian niedawna propozycja prezydenta, by wysokość opłat za wywóz śmieci uzależnić od ilości zużytej wody. Gdyby weszła faktycznie w życie, tarnowianie musieliby płacić nawet dwa razy więcej niż dotychczas. Prezydent jednak  i tym razem okazał się nieudacznikiem, gdyż jego uchwałę unieważniła Regionalna Izba Obrachunkowa jako niezgodną z obowiązującym prawem.

Ciepiela nie dał jednak za wygraną. Już w czasie pandemii chciał po raz kolejny „uszczęśliwić” swym nowym pomysłem tarnowian i zorganizować nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej, by podnieść cenę wywozu śmieci prawie dwukrotnie. Tym razem zbuntowali się nawet sprzyjający mu radni i do sesji (i tym samym podwyżki) nie doszło. Radni zrozumieli po prostu to, czego nie może pojąć włodarz miasta, iż tego typu podwyżka w czasie pandemii byłaby po prostu czynem niemoralnym.

Prezydent Tarnowa, zwany burmistrzem, tracąc chyba do reszty polityczny (i etyczny zarazem)  zmysł samozachowawczy, zamiast pomagać miejscowym przedsiębiorcom w czasie pandemii, skierował do Rady Miejskiej projekt uchwały, z którego wynikały tak wysokie opłaty za odbiór odpadów od firm tarnowskich, iż bardziej opłacało im się nie segregować śmieci, lecz je ubijać i oddawać je w takiej właśnie formie. W przeciwnym wypadku małym i średnim przedsiębiorcom groziło w wielu wypadkach bankructwo. I tym razem marsz prezydenta Ciepieli ku absurdowi zatrzymali radni. Zaczął nawet funkcjonować termin „odciepielanie” Tarnowa.

Remont ulicy Jeżynowej po tarnowsku. Prawie ukończony, lecz kostki nie położono. Jej resztki widoczne na zdjęciu.

 

Niedawno mieszkańcy jednej z ulic tarnowskich (Jeżynowej) zaalarmowali media i radnych, iż firma miejska, która remontowała ich drogę, wywozi w nieznanym kierunku kostkę brukową, która miała być na niej położona. Okazało się, że miasto rozpoczęło remont i prawie go skończyło (patrz zdjęcie), a następnie zorientowało się, że zabrakło ok. 30 tysięcy złotych, by go skończyć. W związku z tym nie położono kostki, lecz rozpoczęto ją wywozić (chyba do miejskich magazynów). Na placu budowy pozostała reszta kostki, widoczna na zdjęciu.

Ulica Swojska – część A została nabyta przez miasto w drodze darowizny, część B pozostaje własnością prywatną.

Nieco wcześniej, w innym miejscu (patrz zdjęcie – ulica Swojska)   miasto wybudowało piękną drogę (mimo braku pozwolenia na budowę lub zgłoszenia oraz braku wydania decyzji o warunkach zabudowy na budowę drogi), której część znalazła się na terenie prywatnym i przy której swe nieruchomości mają dyrektor jednego z wydziałów Urzędu Miasta Tarnowa i jego córka. Sprawa została przekazana do wyjaśnienia prokuraturze, CBA, NIK i RIO.

Niektórzy zastanawiają się teraz, czy prezydent Ciepiela nie jest przypadkiem  tak dużym fanem Sławomira Mrożka, który urodził się przecież w podtarnowskim Borzęcinie, iż postanowił sam stworzyć swego rodzaju teatr absurdu.

Tarnów zyska na pandemii….

Skoro już teraz można przewidzieć, iż budżety polskich gmin ulegną znacznemu uszczupleniu, wydaje się wysoce prawdopodobne, iż prezydent Tarnowa, który zapowiada wynikające z pandemii straty miasta rzędu 30 milionów złotych, będzie zmuszony zrezygnować ze  swej samorządowej gigantomanii, dzięki której zyskał ksywę „tarnowski Cheops” lub „tarnowski Gierek” i wycofa się z budowy biurowca o powierzchni 20 tysięcy metrów kwadratowych oraz stadionu miejskiego (bez zewnętrznego dofinansowania), których realizacja kosztowałaby Tarnów ok. 200 milionów złotych!

Oznacza to, że w kasie miasta, mimo uszczuplenia jego budżetu  – wskutek pandemii – o ok. 30 mln zł, pozostanie 200 milionów. Tak więc Tarnów będzie bogatszy o 170 mln zł. Czysty zysk!

Obniżyć frekwencyjny próg referendalny

Odchodząc jednak od Mrożkowego teatru absurdu i przywracając powagę temu tekstowi, zauważyć należy, iż bezpośredni wybór wójtów gmin, burmistrzów i prezydentów miast przy wszystkich swych zaletach, ma jedną dużą wadę. Jako w praktyce nieodwołalni przez 5 lat mogą oni czuć się całkowicie bezkarni ze względu na nieracjonalnie wysoki frekwencyjny próg referendalny, który bardzo utrudnia ich odwołanie w wyniku referendum.

Dlatego niezbędną częścią reformy samorządowej wydaje się znaczące obniżenie wspomnianego progu frekwencyjnego, który sprawiłby, iż wójt, burmistrz czy prezydent musiałby się liczyć ze zdaniem mieszkańców nie tylko w czasie kampanii wyborczej, ale w ciągu całej pięcioletniej kadencji, w czasie której mógłby zostać odwołany w wyniku referendum gminnego, gdyby działał wbrew interesom swej gminy

dr Marek Ciesielczyk

bezpartyjny radny 5-ciu kadencji

tel. 601 255 849,     dr.ciesielczyk@gmail.com