Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-maila kieruję do Państwa “ wraz z załączonym do niego pismem “ w interesie społecznym.

W podsumowaniu pierwszego roku prezydentury Andrzeja Dudy „Fakt” napisał, że z niego kiepski polityk, ale dobry człowiek€“ Załącznik I.1.

Co do tego, że Andrzej Duda jest kiepskim politykiem niewielu ma chyba wątpliwości. Ja prezentuję dowody poświadczające, że człowiekiem też jest Andrzej Duda kiepskim. Bardzo. Rzekłbym miernotą.

Prezentuję także tzw. „pierwszą damę” oraz cnotliwą – w jej samej, jak w przypadku jej syna mocno zawyżonej samoocenie, bardzo lubiącej bardzo dobrze o sobie mówić, jakkolwiek w chwili prawdy w parze ze słowami nie poszło zachowanie, co syn rozgrzeszył słowami „mama zachowała się, jak mama” – matkę Andrzeja Dudy.

 

Jako uzupełnienie do niniejszego e-maila proszę potraktować umieszczony na kanale www.monitorpolski-YouTube.pl film pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: czego Polak może oczekiwać od Andrzeja Dudy”.

Dziwny człowiek ten Andrzej Duda… Najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego osobiście zawiózł€“ Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Żydowi do Izraela, byłego kolegę partyjnego ułaskawił w okolicznościach, które wielu prawników w osłupienie i zgorszenie wprawiły, a mnie nie-Żyda, nie-kolegę traktuje w opisany niżej sposób. A przecież jest funkcjonariuszem publicznym €“ był posłem, jest prezydentem€“ Rzeczypospolitej Polskiej i wszystkich według tej samej miary powinien traktować.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Materiał Zbigniewa Kękusia.

OBURZENI spotkanie otwarte

 

OBURZENI spotkanie otwarte

Szanowna Pani/ Szanowny Panie

Uprzejmie zapraszamy  na :

Cykliczne spotkanie otwarte OBURZONYCH  – Warszawa ,19 stycznia (czwartek) w Centrali Związku Rzemiosła Polskiego , ul. Miodowa 14.

Początek spotkania godzina 16.00

Celem spotkania jest integracja środowisk obywatelskich, które nie godzą się na upadek państwa i ograniczanie praw Polaków.

Ponadto oprócz budowy struktur mazowieckich i krajowych Stowarzyszenia będziemy między innymi omawiać plan działań Stowarzyszenia na 2017 rok z uwzględnieniem  Kongresu Oburzonych, który nota bene odbędzie się w Warszawie.

Wobec powszechnej degrengolady władzy centralnej, wobec postępującego rozpadu organów centralnych państwa takich jak Sejm,  Trybunał Konstytucyjny, czy sądy i prokuratura w ogóle, wobec pogardy okazywanej Warszawiakom przez rządy HGW, to na nas – Obywatelach Rzeczypospolitej – spoczywa obowiązek odpowiedzialności  za Polskę i los przyszłych pokoleń Polaków.

Środowisko Oburzonych planuje wystawić listę ogólnopolską w wyborach do sejmików województw w najbliższych wyborach samorządowych.

Z pozdrowieniami

Rada Koordynacyjna stowarzyszenia OBURZENI

https://www.facebook.com/Uwolnij-Warszaw%C4%99-od-HGW-Referendum-1236742529718196/

Zawsze chodzi o pieniądze

Zawsze chodzi o pieniądze

Trzeba mieć, aby żyć. Własność, czyli prawo do posiadania i korzystania z rzeczy oraz pobierania z niej pożytków to fundamentalne prawo, które chroni podstawy naszej biologicznej egzystencji oraz określa zakres wolności i możliwości rozwoju. Do życia potrzebujemy bezpiecznego schronienia, odzienia i pożywienia oraz wielu innych rzeczy, które służą nam do zaspokajania rozmaitych potrzeb wyższego rzędu. 

 

Zdobywanie rzeczy w cywilizowanym świecie odbywa się w drodze wymiany rozmaitych wartości majątkowych. W zamian za pracę otrzymujemy pieniądze, które wymieniamy na wszystko, czego nam do życia potrzeba. Dobrze zorganizowana i godnie wynagradzana praca jest i zawsze była dobrem o pierwszorzędnym znaczeniu, którego zdobywaniu ludzkość poświęca większość swoich wysiłków w ciągu całego życia. Miliony ludzi migrowało od stuleci i wciąż migruje w poszukiwaniu takich miejsc na ziemi, w których możliwości zdobycia pracy, prowadzenia interesów i bezpiecznego gromadzenia majątku są w danym czasie największe. 

 

Dlatego najważniejszym celem każdej władzy i administracji publicznej — centralnej i lokalnej — powinna być troska o tworzenie jak najbardziej dogodnych warunków dla rozwijania nieskrępowanej przedsiębiorczości gospodarczej. Na poziomie centralnym będzie ona znajdowała swój wyraz przede wszystkim w racjonalnym kształtowaniu przepisów prawa gospodarczego i podatkowego, a na poziomie lokalnym w umiejętnym prowadzeniu polityki przestrzennej i inwestycyjnej. Każda firma prowadzi bowiem swoją działalność w skonkretyzowanym otoczeniu prawnym, w określonej przestrzeni geograficznej oraz środowisku społecznym. 

 

Każdy polityk i urzędnik powinien mieć pełną i nieustającą świadomość, że sektor gospodarczy ma podstawowe znaczenie w strukturze państwa, ponieważ wytwarza realne dobra oraz dostarcza pieniędzy dla sektora gospodarstw domowych i administracji publicznej. Ograniczenie rozwoju gospodarki oznacza obniżenie jakości życia społeczeństwa oraz sprawności funkcjonowania państwa we wszystkich jego sferach. Bez silnej gospodarki nie będzie pieniędzy ani na chleb,  ani na własny kąt, ani na wojsko, ani na szkoły, ani na drogi, ani na emerytury i programy socjalne, ani na urzędnicze pensje i poselskie apanaże. Ta prosta i oczywista prawda jest jednak zamilczana lub zakłamywana w politycznym i medialnym jazgocie. 

Źródło i całość materiału:

 

Łomża łapówki w sądzie?

Łomża łapówki w sądzie?

Potwierdzeniem słuszności celów działania stowarzyszenia OBURZENI jest materiał otrzymany od rodziny pokrzywdzonej przez Polski wymiar niesprawiedliwości.

Jednym z naszych priorytetowych celów jest wprowadzenie zmian w polskim systemie bezprawia. Każdy urzędnik, przedstawiciel najmniejszej nawet władzy czuje się i jet bezkarny. Nawet w oczywistych sytuacjach doprowadzenie do ukarania winnego jest prawie niemożliwe. Ludzie nie znajdując możliwości dochodzenia swoich praw szukają każdego sposobu by doprowadzić do ukarania winnych ich krzywd. Jednym ze sposobów jest zwrócenie się do  organizacji takich jak stowarzyszenie OBURZENI. Dla tej rodziny włączamy się powoli, zgodnie z ich wolą i w określonym przez nich zakresie,  w sprawy, gdzie zostali skrzywdzeni. Możemy włączać się w różny sposób. Udzielając pomocy prawnej. Występując jako strona społeczna w danej sprawie. Nagłaśniając sprawy, gdzie brak jest reakcji powołanych do tego organów oraz na wiele innych sposobów.

Poniżej udostępniony przez nich materiał.

 

Łapówkarze w łomżyńskich sądach. Zeznanie świadka z dnia 12.01.2016.

Brutalna cenzura na sesji Rady Miejskiej w Tarnowie – Referendum w sprawie odwołania Rady – Kazimierz Łukaszenka Koprowski

Po ingerencji cenzury w próbę wystąpienia mieszkańców podczas sesji rady Miejskiej w Tarnowie, OBURZENI tarnowscy skierowali poniższe pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich i posłów PiS.

Sz. P. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich – biurorzecznika@brpo.gov.pl

Sz. P. Józef Pilch – Wojewoda Małopolski – wojewoda@malopolska.uw.gov.pl

Posłowie PiS z okręgu tarnowskiego:

Sz. P. Eurodeputowany Edward Czesak – edward.czesak-office@europarl.europa.eu

Sz. P. Włodzimierz Bernacki – wlodzimierz.bernacki@sejm.pl

Sz. P. Anna Czech – anna.czech@sejm.pl

Sz. P. Wiesław Krajewski – wieslaw.krajewski@sejm.pl

Sz. P. Urszula Rusecka – urszula.rusecka@sejm.pl

Sz. P. Józefa Szczurek Żelazko – jozefa.szczurek-zelazko@sejm.pl

Sz. P. Michał Wojtkiewicz – michal.wojtkiewicz@sejm.pl

Sz. P. Senator Kazimierz Wiatr – biuro.senatorskie@kazimierzwiatr.pl

 

Szanowni Państwo,

W dniu 12 stycznia 2017 podczas sesji Rady Miejskiej w Tarnowie jej Przewodniczący p. Kazimierz Koprowski najpierw odmówił udzielenia głosu (w wolnych wnioskach!) przedstawicielowi grupy mieszkańców naszego miasta, który chciał przedstawić radnym negatywną ocenę pracy Rady oraz wniosek o referendum w sprawie odwołania tejże Rady, następnie odmówił mieszkańcom ponownie tego fundamentalnego prawa obywatelskiego do wyrażania opinii po mojej interwencji. Gdy zaś zapowiedziałem, iż wobec kneblowania ust mieszkańcom, sam jako radny przedstawię ich oświadczenie w punkcie „wolne wnioski”, punkt ten wycofany został z porządku obrad, co potwierdza fakt stosowania cenzury wobec obywateli, naruszającej ich konstytucyjne i ustawowe prawa.

Fakt ten w sposób szczególny bulwersuje niżej podpisanego ze względu na jego walkę o wolność słowa w okresie PRL-u, za co – na wniosek Prezesa IPN – został uhonorowany przez Prezydenta RP jednym z najwyższych odznaczeń państwowych – Krzyżem Wolności i Solidarności. 

Jako że – naszym zdaniem – tego typu zamykanie ust mieszkańcom Tarnowa narusza m.in. art. 31/3, 32/2, 54, 63 Konstytucji RP oraz art. 23/1 i 23a/1 Ustawy o samorządzie gminnym, a także par 35/1/8, 46/1, 46/1/3/5 i 47/1 Statutu Gminy Miasta Tarnowa, oczekujemy od Rzecznika Praw Obywatelskich podjęcia działań, które przywrócą mieszkańcom Tarnowa prawo do wyrażania swych opinii na posiedzeniach Rady Miejskiej, od Wojewody Małopolskiego, jako organu nadzoru prawnego – kroków, przywracających obowiązujący porządek prawny w samorządzie tarnowskim.

Od tarnowskich posłów Prawa i Sprawiedliwości zaś – złożenia wniosku o wykluczenie p. Kazimierza Koprowskiego z szeregów PiS – ze względu na jego działania, łamiące podstawowe zasady demokracji i współżycia społecznego, skutkującego także cofnięciem rekomendacji, dzięki której został on wybrany na stanowisko Przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie, zwłaszcza, iż niedawno nawet jego koledzy partyjni pokazali mu „czerwoną kartę”, nie wybierając go do lokalnych władz PiS. 

Oczekujemy także od parlamentarzystów tarnowskich PiS wyznaczenia terminu i miejsca spotkania z naszym przedstawicielem w celu szerszego przedstawienia aktualnych problemów naszego miasta, a zwłaszcza samorządu.

Z poważaniem 

dr Marek Ciesielczyk

Radny (bezpartyjny) Rady Miejskiej w Tarnowie

Stowarzyszenie OBURZENI

Tarnów, 13 stycznia 2017


Oświadczenie Tarnowskiego Komitetu Referendalnego, które nie mogło zostać odczytane na sesji Rady Miejskiej w Tarnowie 12 stycznia 2017:

Jako przedstawiciele szerokich rzesz mieszkańców Tarnowa uważamy, iż większość radnych Rady Miejskiej w Tarnowie, występująca pod nazwą „Prawo i Sprawiedliwość” od dwóch lat działa na szkodę naszego grodu. Dlatego też sądzimy, iż jedynym racjonalnym wyjściem z tej sytuacji będzie przeprowadzenie referendum w sprawie rozwiązania Rady Miejskiej w Tarnowie.

Reprezentujący tylko 38% wyborców radni posługujący się szyldem „Prawo i Sprawiedliwość”, wykorzystują posiadaną obecnie większość w Radzie Miejskiej do blokowania wszelkich działań, które prowadziłyby do rozwoju Tarnowa, jak np. proponowana niedawno potężna inwestycja, która mogłaby przynieść miastu nie tylko dodatkowe dochody, ale wygenerować kilkaset nowych miejsc pracy. Radni PiS oraz funkcjonujący jako ich „wasal” radny Jan Niedojadło ignorują wszelkie pomysły zarówno prezydenta jak i radnych spoza klubu PiS.

Obsadzili wyłącznie swoimi ludźmi stanowiska przewodniczących wszystkich komisji Rady Miejskiej oraz miejsca w prezydium Rady. Jest rzeczą skandaliczną, iż przewodniczącym Rady jest Kazimierz Koprowski z PiS, a przewodniczącą Komisji Oświaty jego żona (także z PiS), iż przewodniczącym Komisji Ekonomicznej jest Józef Gancarz z PiS, a przewodniczącym Komisji Sportu jego brat (również z PiS).

Radni używający nazwy „Prawo i Sprawiedliwość” głosują prawie zawsze (nawet w mniej istotnych sprawach) w taki sam sposób, co sprawia wrażenie, jakby obowiązywała w tym klubie zawsze dyscyplina, łamiąca kręgosłupy tych, którzy zachowali jeszcze resztki samodzielnego myślenia.

Przewodniczący Rady Kazimierz Koprowski prowadzi posiedzenia w sposób nieobiektywny, traktując osoby spoza PiS jak radnych drugiej kategorii, łamie ustawicznie Statut Gminy, dopuszczając do tasiemcowych wystąpień swoich kolegów z PiS, ograniczając jednocześnie prawa pozostałych rajców.

Jeżeli sytuacja ta będzie trwała kolejne dwa lata, nasze miasto straci bezpowrotnie szansę na rozwój. Dlatego też apelujemy do radnych spoza klubu, posługującego się nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”,  o złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie rozwiązania Rady Miejskiej. Jeśli to nie nastąpi do końca stycznia, sami rozpoczniemy procedurę organizacji takiego referendum z inicjatywy mieszkańców Tarnowa.

By referendum to przyniosło pozytywne skutki, apelujemy równocześnie do wszystkich ugrupowań  politycznych i ruchów społecznych o natychmiastowe podjęcie starań o zjednoczenie, które powinno zaowocować stworzeniem jednej listy wyborczej, która bez trudu uzyska znacząco lepszy wynik wyborczy niż ta, używająca nazwy „Prawo i Sprawiedliwość”, co skutkować będzie uzyskaniem wyraźnej większości w Radzie Miejskiej Tarnowa i co za tym idzie położy kres obecnym, absurdalnym, szkodliwym dla miasta działaniom grupy posługującej się sztandarem „Prawo i Sprawiedliwość”.

W imieniu Społecznego Tarnowskiego Komitetu Referendalnego :

podpisy

Posiedzenie Rady Koordynacyjnej

Posiedzenie Rady Koordynacyjnej

Dnia 10.01.2017 r. w godzinach wieczornych odbyło się posiedzenie Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia OBURZENI. W posiedzeniu Rady uczestniczyło pięciu z sześciu jej Członków.

Pierwszym rozstrzygniętym punktem programu było przyjęcie dwóch osób w poczet członków zwyczajnych stowarzyszenia. Wszyscy obecni byli za ich przyjęciem.

Drugim punktem nad którym trwała dyskusja było otwarte zebranie na Miodowej 14 w dniu 19.01.2017 roku o godzinie 16:00. To zebranie może dojść do skutku dzięki uprzejmości Prezesa Związku Rzemiosła Polskiego Panu Jerzemu Bartnikowi. Dzięki prowadzonym rozmową pomiędzy naszymi organizacjami może dojść do stałego współdziałania w obszarach stycznych. Trwają rozmowy na temat comiesięcznych spotkań otwartych pod adresem ul. Miodowa 14 w Warszawie.

Kolejnym punktem, który trwał najdłużej był temat sposobów działania stowarzyszenia na najbliższy czas. Osiągnęliśmy kompromis łącząc różne formy działania organizacji mających cele polityczne.

Pierwszą jest prowadzenie działań w kierunku odbycia kongresu, zjazdu w miesiącu czerwcu lub wrześniu tego roku. Pp. Ciesielczyk i Papis optują za terminem czerwcowym,ja za wrześniowym. Pozostali uczestnicy nie zajęli stanowiska w tej sprawie. Kongres miałby się odbyć w Warszawie. Wstępnie jest już uzgodniona sala. Pozwala ona na uczestniczenie w kongresie do 2500 osób, po przystosowaniu nawet więcej. Wszyscy obecni zaakceptowali ten kierunek działania.

Drugą ma być przygotowanie we współpracy z innymi organizacjami lub samodzielnie projektów jednej do trzech ustaw. Omówiono trzy sposoby prowadzenia tego projektu. Jest już zaakceptowana propozycja tematyki pierwszej ustawy. Pp. Papis i Połanecki rozpoczynają pracę nad wdrożeniem jej w życie.

Trzecią formą mają być spotkania otwarte na terenie powiatów i województw, we współpracy z różnymi organizacjami. Tematyka tych spotkań będzie dostosowana do potrzeb lokalnych i uzgadniana z ich współorganizatorami. Na tą chwilę mamy wstępnie uzgodnione spotkania w Rzeszowie a następnie w Grudziądzu. Czekamy na propozycje kolejnych miejsc spotkań. Chcemy swoją pracą zasłużyć na zaufanie ludzi.

 

 

 

 

 

Rząd PiS z innej strony

Rząd PiS z innej strony

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”

Artykuł 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.”

Artykuł 10.1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-mail’a kieruję do Państwa w interesie społecznym.

Poprzednim z tego cyklu nadawałem tytuł „Ludzie Kaczyńskiego…”. Ufam, że po zapoznaniu się z treścią niniejszego zgodzicie się Państwo ze mną, że tytułem „Menażeria Kaczyńskiego ” ani Jarosław Kaczyński ani bohaterowie moich e-mail’i nie powinni czuć się obrażeni.

Przypomnę:  „MenażeriaA to o  grupie dziwacznych, śmiesznych osóbÂť

Słownik Wyrazów Obcych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 707

W poprzednim e-mail’u informowałem Państwa, jak nie najwyższych intelektualnie lotów albo leniwa – po uczestnictwie przez 6 lat w studiach doktoranckich nie uzyskała tytułu doktora – etnograf z wykształcenia Beata Szydło poleciała do Stanów Zjednoczonych na zorganizowane dla niej przez służby USA szkolenie „The International Visitor Leadership Program” z zakresu realizacji celów polityki zagranicznej USA i zaraz potem rozpoczęła u boku Jarosława Kaczyńskiego wielką karierę polityczną.

Wypatrzyli ją „łowcy talentów” z Departamentu Stanu USA jako 41-letnią burmistrza Brzeszcz i wiceprezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w tej miejscowości. Poddaniem się przeszkoleniu przez Departament Stanu USA zaskarbiła sobie sympatię Jarosława Kaczyńskiego. Wkroczyła na ścieżkę wielkiej kariery.

 

Dzisiaj Beata Szydło we wszystkich przypadkach odmienia słowa Polska i Polacy. Nie powinna… Skorzystawszy z oferty służb USA udowodniła przecież bezspornie, że ma nas, Polskę i Polaków, w dupie – „MIEĆ W DUPIE”:ÂŤnie liczyć się z kimś, czymś, lekceważyć kogoś, cośÂť; Słownik Języka Polskiego PWN, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005r., s. 165.

Ja uważam ją za zdrajcę Polski i Polaków i uważam, że skoro kiedyś nas zdradziła dla kariery, to teraz powinna sobie podarować przymilanie się nam… celem zapewnienia sobie naszych głosów w następnych wyborach.

Gdy czytam o służbach Izraela wniosek z lektury oczywisty, że są w stu procentach dedykowane Izraelowi i Izraelitom, gdy czytam o służbach USA, oczywiste staje się, że działają w interesie Stanów Zjednoczonych i Amerykanów, służby rosyjskie strzegą interesów Rosji i Rosjan, francuskie Francji i Francuzów, niemieckie Niemiec i Niemców itp. itd. Być może są wyjątki. A w Polsce? Mamy regułę… Beata Szydło, była burmistrz Brzeszcz nie jest jedynym „skalpem” służb USA. Przed nią przez to samo szkolenie przeszli A. Kwaśniewski, H. Suchocka, K. Marcinkiewicz, B. Komorowski i D. Tusk. A potem zostali premierami i prezydentami.

Beata Szydło dała się przeszkolić służbom USA, na terenie USA, z zakresu realizacji celów polityki zagranicznej USA i… została prezesem Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej z wyboru kacyka partyjnego, Żyda polonofoba Jarosława Kaczyńskiego.

W niniejszym e-mail’u przedstawię Państwu kolejnego pomazańca Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego.

W zeszłym tygodniu „Gazeta Polska” przyznała mu tytuł „Człowiek Roku „Gazety Polskiej” za rok 2016”.

Gazeta Polska” to tak samo jak „Gazeta Wyborcza” tuba żydostwa polskiego. Co je różni, to że „GW” jest tubą żydostwa polskiego prorosyjskiego i proniemieckiego, a „GP” tubą żydostwa polskiego proamerykańskiego i proizraelskiego czyli, jak mówią, „USraelskiego”.

W załączeniu przesyłam moje pismo z dnia 9 stycznia br. do redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza w związku z przyznaniem M. Morawieckiemu tytułu jak wyżej.

Człowiek roku 2016 „Gazety Polskiej” Mateusz Morawiecki jest przede wszystkim ogromnym szczęściarzem.

Historykiem będąc z wykształcenia został bankierem. Wszedł do banku tzw. „kuchennymi drzwiami”. Rozpoczął karierę w bankowości od stanowiska doradcy prezesa zarządu Banku Zachodniego. Potem został członkiem zarządu Banku Zachodniego WBK S.A., a następnie prezesem zarządu tego Banku.

Nie znajdziecie Państwo z pewnością historyka z wykształcenia na stanowisku dyrektora departamentu jakiegokolwiek banku, nie wspominając o dyrektorze obszaru, pionu, członku zarządu, czy prezesie zarządu.

Sam Mateusz Morawiecki ma chyba kompleks na punkcie wykształcenia, bo kłamie z internetowej strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, że z niego – Załącznik 1.2: Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Business Administration Central Connecticut State University oraz Politechniki Wrocławskiej,

W rzeczywistości ukończył trwające jeden rok studia w Polsko €“ Amerykańskiej Szkole Biznesu, będącej wspólną inicjatywą Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej i Central Connecticut State University.

Jego szczęście polega i na tym, że nikt w Polsce nie chce zweryfikować wiarygodności twierdzeń ministra rządu RP na wychodźstwie ds. informacji Pana Andrzeja M. Czyżewskiego o związkach M. Morawieckiego z WSI ZWOP we Wrocławiu.

Mateusz Morawiecki ma też najwyraźniej skłonność do nieetycznych zachowań. Przez kilka lat oszukiwał prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i przewodniczącego Rady Gospodarczej przy D. Tusku Krzysztofa Bieleckiego.

W panegiryku poświęconym „Człowiekowi Roku „Gazety Polskiej” za rok 2016” Mateuszowi Morawieckiemu zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Piotr Lisiewicz podał, czyli „sypnął” „człowieka roku”:

Według naszego informatora pojawiające się w mediach pogłoski, że PO proponowała Mateuszowi Morawieckiemu tekę, są prawdziwe. Ale było to w czasie, gdy odbywał on już regularne spotkania z Jarosławem Kaczyńskim, o czym liderzy PO nie wiedzieli. Przekonał prezesa PiS do swoich pomysłów gospodarczych, w tym tego, by wykorzystać banki i ich rezerwy do rozwoju polskiej gospodarki.”
Źródło: Piotr Lisiewicz: „Jak Morawiecki Balcerowicza ośmieszył”; „Gazeta Polska”, 04.01.2017, s. 4-5

Podsumowaniem całości maila i powyższego omówienia jest stwierdzenie p. Zbigniewa Kękusia:

„Z faktów przedstawionych w niniejszym piśmie jeden wniosek… że miał Mateusz Morawiecki ogromne szczęście, że trafił na moralnego karła, cwanego Żyda, Jarosława Kaczyńskiego, który dobiera sobie ludzi według bardzo specyficznych kryteriów. Wnoszę jak na wstępie.”

 Zbigniew Kękuś

Źródło i całość materiałów: Zbigniew Kękuś

Post prawda

Post prawda

Żyjemy w świecie zmian. Coś co miało być jednym z punktów stabilnych w naszym świecie PRAWDA traci swoje pierwotne znaczenie. W świecie polityki, świecie biznesu, relacji międzyludzkich prawda przestała istnieć. Istnieje informacja, która służy osobie ją tworzącej lub zleceniodawcy jej stworzenia.

Dowody takiego pojmowania prawdy to brexit.  

Politycy optujący, namawiający, prowadzący kampanie na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej po osiągnięciu sukcesu uciekają od odpowiedzialności za swoje czyny i opinie.

To kampania wyborcza na Prezydenta USA.

Tworzenie informacji, przez różnych uczestników tej kampanii tylko w jednym celu sukces wyborczy za wszelka cenę. Wykorzystanie każdego dostępnego środowiska, materiału, nawet wrogów swojego państwa. Cel ponad wszystko.

To działania PO w czasie swoich rządów. Wchodzenie, w ostatnich tygodniach, w ten sam kierunek PiS. Wicepremier zapowiedział, że PiS będzie rządził co najmniej 3 kadencje. Że to jest cel, któremu podporządkowane zostaną wszystkie działania widzimy w ostatnich dniach. Weto Prezydenta do ustawy o zgromadzeniach. Kunktatorstwo po 16 grudnia. Wiele innych drobniejszych wypowiedzi i działań. Działania podjęte przez PiS w sprawie Prezydent m. st. Warszawy. Tak naprawdę nie podjęto żadnych działań, pozwalając rządzić Pani HGW do końca kadencji.

Większość znanych mi młodych ludzi nie korzysta z telewizji. Wiedzy o współczesnym świecie poszukują w internecie. Nie zdają sobie sprawy, że internet jest medium, gdzie jest wszystko.

Czy mają chociaż podstawy by stwierdzić to jest prawda a to kłamstwo?

Króluje prawda służąca czyimś celom. Czy nie da się nic z tym zrobić?

Obserwuję reakcje ludzi na różnego rodzaju zachowania i działania kierowników, prezesów, administratorów. Grupowe oceny ich decyzji są bliskie prawdzie. Tzn. bardzo trafnie oceniają skutki dla nich działań poszczególnych osób, polityków, partii.

Jak zawsze przegięcie w jednym kierunku w konkretnym czasie powoduje powrót do zachowań przeciwnych. Skoro żyjemy w czasie post prawdy to zbliża się czas, gdy prawda będzie podstawą oceny polityka, działacza, prezesa, kierownika.

Oburzeni Zebranie otwarte

Oburzeni Zebranie otwarte

Rada Koordynacyjna stowarzyszenia OBURZENI zaprasza na otwarte zebranie  w Warszawie na ulicy Miodowej 14 w dniu 19 stycznia 2017 roku o godzinie 16:00.
 

Prosimy o aktywne włączenie się w przygotowanie i przebieg tego zebrania. Propozycje tematyki i porządku zebrania można przesłać na adresy mailowe lub kontakty telefoniczne Rady Koordynacyjnej podane na stronie www.oburzeni.pl

 
 Prosimy każdego by starał się nawiązać współpracę z innymi osobami (najlepiej liderami jakiś środowisk) i zaprosić ich i ich przyjaciół na nasze zebranie otwarte na Miodowej 14.
 
Z poważaniem
Rada Koordynacyjna
 

Pozdrowienia dla brata

Pozdrowienia dla brata              

Szanowni Państwo! 

     Wiadomości TVP1 niewątpliwie zmieniły się na lepsze, szkoda jednak, że tak szybko osiadły na laurach. Odnosi się wrażenie, że stałym punktem programu są dolegliwości zdrowotne Polaków, tak jakby na inne dolegliwości nie cierpieli. No, chyba że dziennikarka wyspecjalizowana w tematach medycznych jest czyjąś pupilką. Pozostałe wiadomości dotyczą najczęściej pyskówki polityków, pokazywanych we wszystkich stacjach z „obiektywizmem” uzależnionym od sympatii i antypatii, nawet nie tyle politycznych, co personalnych.

     A może wszystko zależy nie od tego o czym się mówi, a kto to mówi – własnymi, lub cudzymi ustami? Naczelny GW dotąd rzadko przemawiał, wystarczyło sowicie opłacać „opluwaczy”. Mamona Sorosza najwyraźniej nie wystarcza na rozległe potrzeby gazety, zmuszając samego naczelnego do przemowy, a nawet do połajanek. Młody człowiek opuszczając zgromadzenie zwrócił się do mówcy słowami: proszę pozdrowić brata. W zamian usłyszał, że jest chamem.

     Ciekawe jak zareagowałby jego zastępca na takie same słowa. Bowiem bratem vice naczelnego GW jest przecież sam szef TVP. Niemniej interesujące byłoby usłyszeć braterskie pozdrowienia szefa TVP dla vice szefa GW. To mogłoby rzucić nieco światła na „umiarkowanie” Telewizji Polskiej w spodziewanych reformach. Ale czy znajdzie się dziennikarz na tyle odważny, żeby zadawać takie pytania? Na pewno nie z układu, a spoza układu nikt go przecież nie dopuści do takich znakomitości.

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd