Od Emiratów Arabskich po Indonezję – Pierwsze Forum Gospodarcze Polonii Świata

22-13 lipca w Tarnowie odbyło się Pierwsze Forum Gospodarcze Polonii Świata, w którym wzięli udział przedstawiciele 23 państw, w tym tak egzotycznych, jak Indonezja, Emiraty Arabskie czy Wietnam. Forum zostało zainicjowane przez radnego tarnowskiego Marka Ciesielczyka w czasie jego spotkania z Prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej, Frankiem Spulą w lutym 2016 w Chicago.

Relacja filmowa z Forum tutaj:

Polityka i studia

Polityka i studia

Polityka ubrana w woalkę niedomówień kłamstwa  zrodzona z żądzy władzy pcha świat w wojny, i takie nauki otrzymują studenci na wykładach. 

Obrzydliwość. 

 
Jeden z  jaruzelskich ”professurów”: stwierdził, po co wąchać formalinę, lepiej pomyszkować w internecie. Takie luzackie podejście [prawdopodobnie]
doprowadziło do stanu, że w okresie ostatnich 40 lat, dzięki staraniom naszego Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Nauki,    obniżono liczbę 
godzin nauki medycyny o… ponad 1.000. 
 
W latach 70. ubiegłego wieku nauka anatomii prawidłowej odbywała się od poniedziałku do piątku, a  i  w soboty były prowadzone specjalne konsultacje.
 
Od lat studenci mają zajęcia jedynie dwa razy w tygodniu. Biofizyka miała 220 godzin, obecnie 45. 
Podobne redukcje liczby godzin nauczania zanotowano na innych przedmiotach.  
Niebagatelne zasługi w tym zakresie ma obecna pani premier Ewa Kopacz, która zredukowała medycynę do 5 lat studiów. 
Wzrost liczby przedmiotów i ilości materiałów do nauczenia, w połączeniu z redukcją czasu nauczania, sprowadza lekarza do poziomu sprzedawcy usług
firm farmaceutycznych.
 
Warto zauważyć, że to wszystko dzieje się bez żadnego słowa protestu ze strony uczelni czy Izb Lekarskich. Generalnie instytucje te spadły do poziomu związków
zawodowych w zakładach produkcyjnych i są w stanie jedynie występować z roszczeniami „finansowymi”. Takie problemy jak obniżanie poziomu edukacji już nikogo
nie interesują. Czyli tak jak to opisałem, grupowanie ludzi w rozmaitych izbach, stowarzyszeniach ma na celu tylko i wyłącznie ich łatwiejszą kontrolę. Widoczne są 
tutaj bezpośrednie skutki tworzenia kadry naukowej przez genseka [sekretarza generalnego PZPR – przyp. TAW] Wojciecha Jaruzelskiego vel Wolskiego vel Markulesa
vel Słuckina, który tylko w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1.320 nominacji profesorskich. 
Skutki tego są wyraźnie widoczne i będą prawdopodobnie widoczne, w połączeniu z Mordami Katyńskimi, przez co najmniej kilka pokoleń. W mordach katyńskich, łącznie z
topieniem w Morzu Białym, zlikwidowano 75% polskich profesorów, 56% polskich lekarzy i 28% polskich inżynierów.
 
A typową fałszywą flagą [operacja fałszywej flagi – dezinformacja i zrzucanie winy na niewinnych – przyp. TAW] jest rozgłaszanie, że w Mordach Katyńskich ginęli tylko
oficerowie. 
Możemy spokojnie konsekwencje takiego obniżania poziomu nauczania obserwować na wszelkiego rodzaju studiach paramedycznych, takich jak ratownictwo, zdrowie
publiczne, rehabilitacja. Absolwenci tych kierunków mają często problemy z określeniem, po której stronie ciała znajduje się np. wątroba. Ale najważniejsze,
że mają zaliczenia i mogą obsługiwać mniej wartościowy naród.
 
Od ćwierć wieku nie ma polskich czasopism naukowych, pomimo istnienia obowiązku publikacji przez lekarzy przed specjalizacją przynajmniej dwóch prac. Policzmy: 
około 2.000 studentów medycyny kończy studia rocznie, czyli powinno się co roku 4.000 nowych publikacji ukazywać.
Zakładam, że zdecydowana większość spośród nich chce uzyskać co najmniej pierwszy stopień specjalizacji. A gdzie mają publikować, kiedy w Polsce istnieją tylko
i wyłącznie prospekty reklamowe przemysłu farmaceutycznego? Obniżono poziom wymagań i obecnie wystarczy już tylko wygłoszenie referatu, a właściwie dokument, 
że wygłosił dany adept taki referat. 
Jak daleko sięga taka wiara w reklamę, choćby tego pozytywnego działania fluoru, powtarzaną tysiąckrotnie? Musisz Dobry Człowieku przyjąć, że bardzo daleko i głęboko,
tego rodzaju dezinformacja kotwiczy się w szarych komórkach adepta studiów medycznych. Dysponuję pismami młodych stomatologów, którzy nadrabiając brak wiedzy
tupetem, usiłują wymusić prawnie obowiązki fluoryzacji zębów dzieciom. Rozejrzyj się, w samym internecie jest masa gabinetów stomatologicznych zajmujących się
truciem dzieci, pod pretekstem ochrony przed próchnicą, za pomocą  ….  fluoryzacji. (….) 

Dewiacja demokracji

Dewiacja demokracji 

 Szanowni Państwo!

   Dawno temu, w zamierzchłych przed-komputerowych czasach, dzieci bawiły się „w pomidora”. Komuś zadawano różne pytania, a on musiał na wszystko odpowiadać z kamiennym wyrazem twarzy: „pomidor”. Teraz najwyraźniej „opozycja totalna” gra w tę dziecinną grę z władzą wybraną w demokratycznych wyborach. Niech nas nie myli zmiana nazwy, która w tym wypadku brzmi poważniej, bo rzekomo chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

   Komitet Obrony De z przyległościami na każdą propozycję porozumienia odpowiada „pomidor”, czyli: „najpierw złamcie prawo uznając bezprawie, a później się zobaczy”.

   Zarówno fircyk z kucykiem, jak i pozostałe sprzedawczyki dobrze wiedzą, że ich słowa znaczą tyle co pomidor, ale właśnie o to chodzi. Popierający ich idioci i tak się nie połapią w czym rzecz, a pozostali co najwyżej wzruszą ramionami.

   Okazuje się jednak, że nie tylko my mamy głupków od „pomidora”. Brytyjscy zwolennicy pozostania Zjednoczonego Królestwa w Unii Europejskiej, nie mogąc pogodzić się z wynikiem referendum, tak się zacietrzewili, że już zebrali podobno 4 miliony podpisów pod powtórzeniem jeszcze raz tego samego referendum! Mają zapewne nadzieję, że wystarczy odpowiednio długo zadawać to samo pytanie, żeby otrzymać satysfakcjonującą odpowiedź.

 Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Brońmy się przed bezprawiem ludzi władzy!

Bezprawie ludzi władzy to jakaś plaga, codziennie ktoś z Polski dzwoni do stowarzyszenia OBURZENI z prośbą o pomoc. Ludzie są przekonani że stowarzyszenie ma kancelarie prawna i cały tabun pracowników, dlatego często się rozczarowują kiedy ich informuję, że stowarzyszenie, to działalność społeczna osób które chcą się włączyć w pomoc innym Polakom.

Właśnie dostałem kolejny mail, Pani z Kalisza, która opisuje znany mi z innych maili scenariusz, czyli zmowa gangsterów, urzędników, adwokatów i sądów oraz prokuratorów. Podkreślam zmowa, ale nie koniecznie jest to gang czy grupa zorganizowana. Często jest to po prostu efekt bezmyślności i lenistwa oraz głupoty funkcjonariuszy publicznych przekonanych o swojej bezkarności.

Osobiście jestem ofiarą bezprawia Sądu Okręgowego w Warszawie, ale dzięki nagłośnieniu sprawy w internecie i wysyłaniu przez moich znajomych z fb i tzw. realu pism (maili) do sądu apelacyjnego, ten przyspieszył wydanie korzystnego dla mnie Postanowienia. Dlatego jestem przekonany, że jedyna skuteczna droga, to nagłaśnianie bezprawia i masowe domaganie się od sądów i urzędów praworządności.

Ostatnio byłem na konferencji zorganizowanej w sejmie przez pp. Sanockiego i Jachnika. To co tam usłyszałem, to swoją sprawę uznałem za drobną, ludzie tam mówili o odbieraniu im majątków wartych grube miliony. Wskazywali na fakt, że niszczenie ludzi (Polaków) ma formę zorganizowaną i często jest realizowane przez te same osoby i środowiska, które do niedawna grabiły majątek państwowy.

Dlatego postanowiłem coś z tym zrobić, aby pomóc innym. Szczególnie że proceder ten nie zanika a wręcz przeciwnie – nasila się.

Jak napisałem wyżej, mnie kiedy znalazłem się w sytuacji beznadziejnej uratowało to, że moi znajomi odpowiedzieli na moją prośbę i pisali do sądu, sprawa stała się dość głośna i sąd jak wiemy przywrócił praworządność. Dlatego zachęcam wszystkich i każdego do tworzenia takiej swoistej samoobrony poprzez organizowanie się osób pokrzywdzonych przez organa III RP oraz wszystkich innych rozumiejących ten problem. Po prostu musimy się bronić przed bezprawiem.

Dlatego, o ile chce ktoś, aby mu pomóc w przyszłości, to już dziś musi się włączyć w działania Ruchu Oburzeni na Bezprawie, wtedy wspólnie doprowadzimy sprawy do szczęśliwego finału. Oni, czyli ci gangsterzy w togach i krawatach boją się tylko jednego – nagłośnienia sprawy, boją się osób zorganizowanych wiedzących czego chcieć.

System jest prosty. Pan i Pani i każdy inny obywatel III RP przesyła swoją sprawę na adres oburzeni1@gmail.com , ja to rozsyłam do wszystkich uczestników RUCHU. Każdy nagłaśnia sprawę gdzie się da. Następnie wysyłamy przygotowany przez zainteresowanego tekst, do właściwych sądów i urzędów. Tak, jak to ja zrobiłem prosząc Was o wsparcie.
Nasz RUCH jest społeczny a więc nie zatrudnia prawników, ale współpracujemy z różnymi stowarzyszeniami i fundacjami, w tym np. z LEX NOSTRA, z p. Maciejem Lisowskim. Zasada jest jedna, każdy pokrzywdzony pomaga innym a wszyscy razem pomagamy sobie.

Zapraszam do współpracy Panią i Pana też. Każdy powinien się zadeklarować, że chce wspierać osoby i rodziny krzywdzone przez III RP i system okrągłostołowy. Czekam pod nr tel 531 825 787 lub oburzeni1@gmail.com.

Łowca agentów SB w Londynie i Edynburgu

Czy polonijni agenci SB będą deportowani z UK?

spotkania z dr. Markiem Ciesielczykiem w Londynie i Edynburgu

autorem książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa” doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, profesorem University of Illinois w Chicago, pracownikiem naukowym Forschungsinstitut fur sowjetische Gegenwart w Bonn, Fellow w European University we Florencji, który w tym i ubiegłym roku wygłosił serię wykładów na ten temat w USA i Kanadzie – od San Diego po Florydę i Toronto  – patrz film w załączniku: https://www.youtube.com/watch?v=-OaVLJNaX5c

LONDYN

niedziela, 31 lipca, godz. 18:15

Windsor Hall, 2 Windsor Rd. Londyn W5 5 PD

EDYNBURG

niedziela, 7 sierpnia, godz. 19:oo

Dom Kombatanta, 11 Drummond Pl. Edynburg

 

Przekaż tę informację dalej…..

kontakt z autorem:  dr.ciesielczyk@gmail.com

tel.: +48 601 255 849,     SKYPE: arystoteles571

dr Ciesielczyk w Londynie,31 lipca

dr Ciesielczyk w Edynburgu

9. okładka

okładka książki Marka Ciesielczyka z jego CV  – kliknij myszką na obrazek, by go powiększyć

 

 

Forum Gospodarcze Polonii Świata

Zapraszamy na Forum Gospodarcze Polonii Świata w Tarnowie – 22-24 lipca 2016.

Szczegóły oraz rejestracja – tutaj: http://www.tarnow.pl/Biznes/Forum-Gospodarcze-Polonii-Swiata

Inicjatorem Forum jest dr Marek Ciesielczyk, radny Rady Miejskiej w Tarnowie. Pomysł powstał w czasie jego spotkania z Prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Frankiem Spulą w lutym br. w Chicago – patrz zdjęcie niżej:

F.Spula-Prezes KPA i dr M.Ciesielczyk, Chicago, luty 2016

Kujawsko-pomorski, warmińsko-mazurski, pomorski i zachodniopomorski sejmik antysystemowy Oburzonych

Relacja filmowa z czterech Sejmików Antysystemowych Oburzonych w województwach: Kujawsko-Pomorskim, Pomorskim, Zachodniopomorskim i Warmińsko-mazurskim w lipcu 2016 – tutaj:

Więcej szczegółów w relacji filmowej elbląskiej telewizji – tutaj:

Dotychczas tego typu sejmiki antysystemowe OBURZONYCH odbyły się już w 12 województwach. Teraz kolej na wielkopolskie, lubuskie, opolskie i mazowieckie.

Film z wykładów dra Marka Ciesielczyka nt. polonijnych kapusiów esbeckich w USA i Kanadzie – w czerwcu – tutaj:

 

 

 

 

Spółdzielnie mieszkaniowe = patologie

Spółdzielnie mieszkaniowe = patologie

Spółdzielczość mieszkaniowa pogrążona jest w rażącej patologii i wynaturzeniach w obszarze prawa, stosunków społecznych i gospodarczych, utrwalającego się bezprawia.  Różnorakich nadużyć wobec podmiotowych i majątkowych praw członków 
 
Oto lista tych szkodliwych zjawisk, powodujących pogłębienie się kryzysu mieszkaniowego w kraju.
 
1.
Statuty spółdzielni rażąco niezgodne z prawem spółdzielczym i innymi przepisami prawa np. ustawą o rachunkowości, wpisane do rejestru sądowego i ułatwiające władzom spółdzielni nadużycia.
2.
Wyłanianie organów przedstawicielskich z rażącym naruszeniem zasady reprezentatywności (brak kworum), co powoduje tworzenie się klik trudnych do wyeliminowania. 
3.
Zawyżanie opłat (fundusz remontowy i eksploatacji) wbrew zasadzie: non profit i po rzeczywiście ponoszonych kosztach przez spółdzielnie. Sufitowe ustalanie opłat przez rady nadzorcze na dany rok gospodarczy, powodując rosnące olbrzymie zadłużenie mieszkań i lokali użytkowych (nawet do 30 % zasobów).
4.
Rozliczanie kosztów dostawy ciepła i wody wbrew wskazaniom liczników wody i c.o.  Stosowanie nielegalnych podzielników ciepła.
5.
Olbrzymie nadużycia w procedurach przekształceń własnościowych zwłaszcza mieszkań lokatorskich. Zawyżanie rynkowej wartości mieszkań i zaniżanie wniesionych wkładów mieszkaniowych. Hamowanie procesu przekształceń pod pozorem legalności.
6.
Ustawianie przetargów i ich organizowanie w sposób sprzeczny z prawem.
7.
Fałszowanie bilansów i sprawozdań oraz dokumentacji z badania bilansów przez biegłych w tym zakresie. 
8.
Wykluczanie z listy członków głównie pod pretekstem często fikcyjnego zadłużenia w opłatach oraz rzekomego naruszania zasad współżycia społecznego, co oznacza krytykę spółdzielni. 
9.
Fikcyjnie przeprowadzane lustracje (raz na 3 lata) tak, aby niczego nie  wykryć i wystawić władzom spółdzielni dobrą ocenę. 
10.
Prowadzenie nielegalnej działalności deweloperskiej sprzecznej z zasadą solidarności spółdzielczej. Budowanie mieszkań nie dla członków i ich rodzin, lecz tak jak deweloper,  dla każdego kto się zgłosi. Zawyżanie cen, nie płacenie podatków, jako robót rzekomo „non profit” , wyprowadzanie zysków w szarą strefę.
11.
Z tak zwanego funduszu remontowego wykonywane ocieplania budynków traktowane później jako rzekome modernizacje. Zmuszanie członków spółdzielni do udziału w kosztach tych rzekomych modernizacji.sic!
12.
Zatrudnianie w spółdzielni członków rodzin prezesów, kierownictwa, popleczników z sądów, prokuratur i policji oraz innych tzw. VIP-ów osłaniających spółdzielnię przed rzeczywistą kontrolą jej gospodarki i przed wszelką odpowiedzialnością cywilną i kamą.
13.
Uczestnictwo radców prawnych zatrudnianych w spółdzielniach i opłaca-nych przez członków, w legalizowaniu wszelkich nadużyć i przekrętów i nada-wanie im pozorów legalności. 
Pobieranie przez radców prawnych wysokich opłat za zastępstwo procesowe przed sądem w sporach sądowych spółdzielni z jej członkami, zniechęcając wielu poszkodowanych członków spółdzielni do korzystania z drogi sądowej dochodzenia swych roszczeń w obawie przed przegraniem procesu i poniesienia wysokich kosztów zastępstwa procesowego.
14.
Utajnianie przed członkami spółdzielni olbrzymich wynagrodzeń najróż-niejszych nagród i premii wypłacanych członkom zarządów i rad nadzorczych.
15.
Wydawanie przez spółdzielnie tytułów prasowych, na koszt spółdzielców i bez rejestru sądowego z rażącym naruszeniem karnych przepisów prawa prasowego. Wydawane tytuły prasowe w wyniku przekłamań, upowszechniają nieprawdę, wprowadzając w błąd spółdzielców, sławią rzekome sukcesy gospodarcze i społeczne spółdzielni. 
16.
Brak podmiotowości członków w spółdzielni molochu, a samowola tak zwanych władz spółdzielni  totalna.sic!
17.
Sprzedawanie w sposób korupcyjny mieszkań i lokali użytkowych z tak zwanego „odzysku” i przekupywanie w ten sposób ważnych instytucji (sądy, prokuratury, policja) oraz VIP-ów.
18.
Prowadzenie w sposób niemalże kryminogenny tzw. postępowań upadłościowych spółdzielni i wyrządzanie w ten sposób znacznych szkód majątkowych spółdzielcom, poprzez zaliczanie do masy upadłościowej prywatnej własności członków. 
Uczestniczą w tym procederze sądy gospodarcze na skutek niedbalstwa w nadzorze nad sędziami – komisarzami, m.in. Spółdzielnia „Sami Swoi” w Olsztynie jest klasycznym przykładem grabieżczego postępowania upadłościowego. 
19.
Zawyżanie powierzchni mieszkań i lokali użytkowych poprzez wpisywanie do przydziałów i  umów powierzchni użytkowej przewidzianej w projekcie budowlanym a nieustalonej w dokumentacji inwentaryzacyjnej powykonawczej, zgodnie z przepisami prawa budowlanego. Różnice powierzchni użytkowej na niekorzyść członków dochodzą nawet do 5% to jest np. w przypadku mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych daje 3 metry, za które członek spółdzielni ponosi latami opłaty.
20.
Ustawa prawo spółdzielcze z 1982r. w art. 41 stanowi : „do ważności uchwał wymagana jest obecność, co najmniej połowy uprawnionych do głosowania, chyba, że ustawa lub statut stanowi inaczej”. 
Dzięki temu kryminogennemu przepisowi ustawy, spółdzielnie wpisały do statutów o pierwszym i drugim terminie walnego zgromadzenia. I tak w pierwszym terminie wymagana jest 50% obecność uprawnionych- a są to wszyscy członkowie walnego zgromadzenia, grupy członkowskiej, zaś w drugim terminie np. 30 min później” bez względu na ilość obecnych”. 
W ten sposób „rozwiązano” problem frekwencji i kworum, co powoduje, że „garstka członków” wybrana przez Prezesa zastępuje walne zgromadzenie ( ZPCz) i uchwala wszystko, co przedłoży zarząd. To tak jak w słynnym zapisie” i czasopisma”. Ten proceder jest największym grzechemˇ spółdzielni mieszkaniowych i z niego wywodzą się wszystkie pozostałe fakty bezprawia.
21.
Następny zapis tak zwanego prawa spółdzielczego, a raczej bezprawia, to zasada rozliczania wkładów mieszkaniowych przy przekształceniu mieszkań lokatorskich we własnościowe lub odrębną własność. 
Zgodnie z ustawą wkład lokatorski waloryzuje się proporcjonalnie do rynkowej wartości mieszkania ustalonej przez rzeczoznawcę mająt-kowego. Ponieważ ustawodawca nie określił, co należy zaliczyć, ( jakie wpłaty) na poczet wkładu mieszkaniowego, wobec czego „prezesi” ustalili – iż wkład mieszkaniowy to 50 lub najwyżej 60 % rynkowej wartości mieszkania.
W ten sposób tysiące posiadaczy lokatorskich mieszkań, mających spłacony cały kredyt, jaki Spółdzielnia zaciągnęła na budowę ich mieszkań, po raz drugi zapłacić za swoje mieszkanie. 
Jest to jawne okradanie członków Spółdzielni, bowiem po spłaceniu kredytu i doliczeniu wpłaty początkowej  l O lub 20 % pierwotnych kosztów budowy spółdzielca poniósł pełny koszt budowy w części przypadającej na jego mieszkanie a tym samym przekształcenie takiego mieszkania we własnościowe bądź w odrębną własność nie wymaga uzupełnienia wkładu budowlanego. Tak zwane prawo spółdzielcze i ustawa o Spółdzielniach mieszkaniowych jest kpiną z samorządności.
 
 
REJESTR KONIECZNYCH WYSTĄPIEŃ PRZECIW NADUŻYCIOM W SPÓŁDZIELNIACH  MIESZKANIOWYCH
 
1.      Do sądu rejestrowego w sprawie postępowań rejestrowych statutów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku, których następuje wpis do rejestru sądowego, pomimo iż przedłożone statuty wielokrotnie w swych zapisach rażąco naruszają prawo. Wystąpienie ma na celu dokonanie badania prawomocnie zarejestrowanych statutów spółdzielni mieszkaniowych i po ustaleniu faktów niezgodności z prawem wznowienie postępowań rejestrowych i wykreślenie z rejestru. Zmusiło to by władzę spółdzielni do opracowania, uchwalenia i przedłożenia do rejestru statutów zgodnych z prawem, ograniczając tym samym skalę nadużyć w spółdzielniach.
 
2.      Do okręgowej Izby Radców Prawnych celem ustalenia zakresu odpowiedzialności zawodowej a często również karnej radców prawnych zatrud-nionych w spółdzielniach mieszkaniowych i opłacanych przez członków. 
Skala łamania prawa w spółdzielniach mieszkaniowych pozwala wnioskować o ustalenie stopnia odpowiedzialności za ten stan rzeczy radców prawnych. Przypadek radców prawnych w SM POJEZIERZE jest wierzchołkiem góry lodowej w tej mierze. Krok ten znacznie poprawiłby poziom przestrzegania prawa w spółdzielniach mieszkaniowych.
 
3.      Do Regionalnej Korporacji Biegłych od Wyceny Majątkowej, celem ustalenia skali zawyżania tak zwanej rynkowej wartości mieszkania lokatorskiego w spółdzielniach, w wyniku, czego różnica pomiędzy wartością rynkową lokalu a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym byłaby realna a nie jak dotychczas fikcyjna. Skutkuje to znacznym spowolnieniem procesu „uwłaszczania” członków spółdzielni.
4.      Do odnośnych władz samorządu lokalnego  celem ustalenia przyczyn rosnącego zadłużenia czynszowego we wszystkich obszarach mieszkalnictwa pomimo istnienia instytucji dopłat mieszkaniowych, których celem jest wyeliminowanie bądź przynajmniej ograniczenie rosnącej skali zadłużenia czynszowego, co już jest prawdziwym dramatem społecznym.
 
5.      Do korporacji biegłych rewidentów, którzy badając bilans spółdzielni mieszkaniowych wykonują je w znacznej mierze wyrywkowo, co ułatwia władzom spółdzielni ukrycie nadużyć i malwersacji.
 
Kolejno odbywające się walne zgromadzenia, noszą znamiona nieprzestrzegania Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Prawa Spółdzielczego, innych. O powszechnym skorumpowaniu świadczy m.in. fakt, że termorenowacja dokonana przez Spółdzielnię m.in.w budynku Tołwińskiego 18, została zalegalizowana – z kompletnym zignorowaniem prawa materialnego- przez 3 instancje nadzoru budowlanego. Ustawa Prawo Budowlane normuje szeroko rozumiane sprawy budowlane na potrzeby właścicieli (użytkowników wieczystych) obiektów oraz określa przedmiotowe zasady działania organów administracji publicznej(art.1).  
Organy te nie otrzymały uprawnień, by byle osobnikowi legitymującemu się piastowaniem funkcji prezesa jakiejś spółdzielni, nadawać uprawnienia do ingerowania w obce mu prawa materialne osób trzecich. 
Prezes nie miał nigdy legitymacji walnego zgromadzenia do podjęcia inwestycji rozbudowy (bo i nie mógł mieć!) ani tez pełnomocnictw ze strony części tych 
mieszkańców, których zamierzał okraść. Ustawodawca udzielił spółdzielni tylko placetu, by bez zgody wszystkich mieszkańców, mogła dysponować nieruchomością wyłącznie w zakresie eksploatacji i utrzymania zarządzanej nieruchomości wspólnej. 
Placet nie dotyczy podjęcia samoistnej inwestycji (Wyrok SN II OPS 2/12). W RP byle bubek i byle prezes może bezkarnie zawłaszczać własność prywatną, byle tylko leżało to w interesie Władz. 
 
I że konstytucyjne gwarancje RP ochrony mienia prywatnego to raczej ozdobnik, kwiatek do kożucha niż prawo pisane. Całokształt daje bardzo ponury obraz RP. Koszty ponoszone na rzekomą termorenowację, wielokrotnie przewyższają kikudziesięcioletnie oszczędności uzyskane z ocieplenia budynków. Ba, inwestycja nie zamortyzuje się nigdy (wg ustawodawcy – powinna ulec amortyzacji w okresie nie dłuższym niż 10 lat) bo jej żywotność nie jest przewidziana na kilkadziesiąt ale tylko na 30 lat.sic!  Skonstruowano mechanizm, który pozwala na bezkarne okradanie RP przez różnego autoramentu watahy działaczy spółdzielczych.
 
 
Ze staem bezprawia  konieczne jest zapoznać  Posłów Klubów Parlamentarnych, którzy są zwolennikami utrzymania zasady „solidaryzmu społecznego” w zarządzaniu środkami funduszu remontowego spółdzielniach. Oczywistym pozostaje konieczność uchylenia wydanych w ww zakresie postanowień. 
 
Sprawa oczywiście dotyczy również premii termomodernizacyjnych, które spółdzielnia otrzymała w latach 2008 – 2010 dla każdego ocieplanego budynku. Premie bowiem pochodziły ze środków budżetowych, wynoszących 25%  kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię na wykonanie ocieplenia i były przyznawane oddzielnie na każdy ocieplony budynek. Te środki to program pomocowy naszego państwa dla lokatorów budynków mieszkalnych, po to, aby koszty ocieplenia budynków były dla nich tańsze. 
 
Rzecz w tym, że prezes WSM nie pomniejszył kredytu zaciągniętego na ocieplenie budynku o 25% tylko księgował na budynku cały kredyt. Mieszkańcy zmuszeni zostali  od stycznia 2008 roku spłacać cały koszt termomodernizacji  w tym poszerzony o dodatkowe prace, a premia zafundowana im przez państwo gdzieś wsiąkała. 
W skali ocieplonych przez spółdzielnię budynków jest to kwota od kilku do kilkunastu milionów złotych, wyprowadzonych ze spółdzielni na szkodę jej lokatorów. 
 
Patologia i wynaturzenia w Spółdzielni w obszarze prawa, stosunków społecznych i gospodarczych, utrwalającego się bezprawia jest rozległa.  Podobnie jak różnorakich nadużyć wobec podmiotowych i majątkowych praw spółdzielców

Dlaczego władze partii rządzącej III RP nie chcą uznać ludobójstwa Polaków z Kresów za ludobójstwo?

Od kilku dni słyszę w reżimowych mediach z ust „ważnych polityków” nie tylko PiS-u, że obchody Rzezi Wołyńskiej należy obchodzić nie 11 lipca, czyli w dniu, kiedy banderowcy zaatakowali 100 miejscowości i wymordowali w sposób bestialski kilkadziesiąt tysięcy Polaków, ale 17 września, czyli w rocznicę napaści sovietów na II RP.

Uzasadniają to tym, że gdyby nie było napaści sovieckiej to banderowcy nie odważyliby się atakować Polaków.
To twierdzenie jest tak naiwne i ahistoryczne, że w zasadzie nie nadaje się do komentowania. Ale pokusiłem się, aby przeanalizować to, co by było gdyby było.

I wyszło mi, że początek nieszczęściu tak naprawdę dały tzw. angielskie gwarancje z marca 1939 r. Do tego czasu Hitler łudził się, że Polska da się jakoś „wpasować” w niemieckie plany i nie będzie konieczności jej niszczyć.

Po przyjęciu „gwarancji” przez Becka Hitler zrozumiał, że musi najpierw zniszczyć za wszelką cenę właśnie Polskę. Hitler słusznie wydedukował, że w przypadku najazdu na Polskę, Francja i Anglia zachowają angielski spokój i się nie pomylił, ale w przypadku zaatakowania Francji, Polska natychmiast zaatakowałaby Niemcy całą siłą.

Stąd to dążenie Hitlera do układu ze Stalinem, aby wykończyć Polskę.
ruski-atak-na-polske-wg-euromajdanu
Czy „gwarancje” natowskie coś nam nie przypominają, czy nie prowadzą wprost do zniszczenia Polski przez rosyjskie rakiety? Tak na wszelki wypadek, aby nie stanowiła przeszkody w dalszym dobrym ułożeniu stosunków Rosja – NATO.