Archiwa autora: Antoni Gut

Wspólnie przeciwko bezprawiu ludzi władzy

Kongres Zjednoczeniowy środowisk oburzonych na bezprawie, jaki odbył się w Warszawie pokazał wyraźnie, kto chce realnie zwalczać bezprawie ludzi władzy tj. polityków, urzędników, sędziów, komorników, prokuratorów, reżimowych dziennikarzy, banków i korporacji i ich poczucie bezkarności a kto tylko udaje, że coś robi.

W zasadzie niezrozumiałym jest takie zachowanie. Jak można chcieć zwalczać bezprawie a jednocześnie nie chcieć współdziałać z innymi, którzy chcą tego samego.

Przecież nie jest tajemnicą, że oni, Ci niszczyciele Polaków boją się tylko jednego. Oni boją się tylko jawność, oni boją się nagłośnienia ich procederu i to jest nasza jedyna skuteczna broń przeciwko bezprawiu. Ale będzie ona naprawdę skuteczna, kiedy nasz ruch będzie masowy, kiedy informacja o ich procederach będzie docierała do dużej liczby odbiorców. To zapewnić może tylko masowy ruch sprzeciwu wobec bezprawia ludzi władzy.

W tej sprawie może być tylko jedno wytłumaczenie. Część z tych osób działa po prostu na zlecenie. Jedni dla zlecenie PO a inni dla PiS. Ich zadaniem jest, nie dopuszczenie do realnej współpracy osób i środowisk krzywdzonych, przez ten okrągłostołowy system mafijny.

Jak większość pamięta Jarosław Kaczyński w swoim wykładzie wygłoszonym w Fundacji Batorego w dn. 14 lutego 2005 r. wyraźnie wskazywał na to „niebezpieczeństwo”. Lider Prawa i Sprawiedliwości podkreślił wtedy na koniec swego wykładu, że „w obecnej sytuacji społecznej i ekonomicznej nie da się dokonać rewolucji, ale nie można dopuścić do tego, by grupa wykluczonych czy tych, którzy obawiają się zmian powiększyła się. Jeżeli taka wielka grupa spotkałaby się przy urnach, to mielibyśmy rządy partii radykalnych i populistycznych. Dlatego droga przed nami jest trudna.”

Od tego czasu nic się nie zmieniło. Z jednej strony mamy pasożytnicze partie pilnujące, aby nic się nie mogło zmienić, co pozbawiałoby ich dochodów z naszych podatków a z drugiej grabione społeczeństwo.
Pozostaje jeszcze jakaś część tzw. działaczy a raczej krzykaczy nierozumiejących, o co chodzi. Oni dla odmiany bezinteresownie zwalczają każdą inicjatywę integracyjną. To są ludzie strachliwi, oni boją się, że w takim „tłumie”, nikt poważnie nie potraktuje ich wynurzeń i co gorsze nawet we własnych oczach już nie będą wielkimi liderami czy wodzami. To są oczywiście ludzie chorzy i jako takich należy zostawić w spokoju. W sumie oni nie są groźni.

Całe szczęście, że większość naszej społeczności, to jednak ludzie uczciwi i chcący pomagać sobie i innym. Te osoby przybyły na Kongres, choć nie wszystkie. Część osób nie mogła dotrzeć, ponieważ w ostatniej chwili ktoś związany z ważnym i krzykliwym lokalnym działaczem odmówił wyjazdu obiecanego Busa. Innych zdołał przekonać pewien jegomość powołując się na mnie, że wyjazd do Warszawy nie jest konieczny, bo już jest wszystko domówione i teraz tylko działać.

Wyrażam przekonanie, że kolejne spotkanie zaplanowane w październiku odbędzie się już w innej atmosferze i stanie się ono prawdziwym początkiem zjednoczenia i współdziałania ludzi krzywdzonych przez okrągłostołowy system bezprawia. Mam nadzieję, że staniemy się „zmorą” dla takich polityków jak lider Prawa i Sprawiedliwości, który przed nami ostrzegał już 2005 r.

Kongres Zjednoczeniowy

Zapraszamy na Kongres Zjednoczeniowy środowisk pozaparlamentarnych – oburzonych na bezprawie, sobota, 10 czerwca 2017, godz. 12:oo ul. Miodowa 14, Warszawa

Kongres jest zebraniem osób i przedstawicieli środowisk pozaparlamentarnych, które – zachowując swoją autonomię organizacyjną – wyrażają wolę współpracy. Zapraszamy tych, którzy pragną utworzyć alternatywę dla funkcjonującego obecnie w Sejmie establishmentu politycznego (czytaj: zwalczających się i pasożytniczych zarazem „plemion”).

Celem Kongresu jest integracja środowisk pozaparlamentarnych i wypracowanie form współpracy, prowadzącej do stworzenia wspólnych list w wyborach samorządowych, a następnie parlamentarnych.
Zapraszamy wszystkie środowiska i osoby deklarujące wolę:
– utworzenia wspólnego komitetu wyborczego,
– zmian w systemie sądowniczym i administracyjnym mających na celu ograniczenie do minimum bezprawia, którego dopuszczają się osoby pełniące funkcje publiczne,
– przywrócenia suwerenności monetarnej zgodnie z art. 227.1 konstytucji RP oraz likwidacji systemu dominacji międzynarodowych korporacji nad strukturami i instytucjami Państwa a także wdrożenie systemu oddłużenia obywateli.
– zmiany ordynacji wyborczej do sejmu w ten sposób, aby była możliwość odwołania posła w trakcie kadencji,
– zmiany ustawy o referendum tak, aby możliwe było przeprowadzenia każdego referendum i respektowanie wyrażonej w nim woli obywateli w przypadku zebrania określonej w ustawie liczby podpisów pod wnioskiem.

Komitet Organizacyjny Kongresu
Wojciech Papis Barbara Berecka Artur Rudziński
Ewa Biskupska Jan Szymański Andrzej Zalewski
Wojciech Edward Dobrzyński Marek Ciesielczyk Piotr Robert Jankowski
Andrzej Stępkowski Antoni Gut

Udział w Kongresie należy zgłaszać na adres; w.papis@wp.pl, jan_szyman@wp.pl, dr.ciesielczyk@gmail.com, ebiskupska@yahoo.com, oburzeni1@gmail.co lub telefonicznie; 514 268 064, 601 255 849, 600 820 483, 531 825 787, 510 800 062

Polityka to roztropne działanie na rzecz dobra wspólnego.

Zwracam się Pań i Panów, członków i sympatyków naszego obywatelskiego stowarzyszenia OBURZENI i wszystkich ludzi dobrej woli, o wzmożenie pracy organicznej na Waszym terenie, w Waszych miastach, osiedlach i wsiach, wszędzie tam gdzie jesteście.

Konieczność podejmowania takich działań, takich inicjatyw wypływa wprost z naszych celów statutowych i programu, ale przede wszystkim jest naszym wyjściem naprzeciw potrzebom ludzi, naszych rodaków i współobywateli naszego Państwa.

Przejawem tego niech będzie nasza aktywność społeczna i polityczna, ale w żadnej sytuacji nie możemy zaniedbywać organizacji pomocy dla ludzi zagrożonych wykluczeniem społecznym, ekonomicznym, gospodarczym czy politycznym – wykluczonych nie z ich własnej winy.

Zachęcam do szerzenia wiedzy i budzenia świadomości obywatelskiej, tworzenia struktur naszego Stowarzyszenia na Waszym terenie wszędzie tam gdzie istnieje taka potrzeba i możliwość. Inicjujcie działania na rzecz lokalnych społeczność ale przede wszystkim podejmujcie inicjatywy mogące realnie wesprzeć naszych Rodaków, w ich nierównej konfrontacji z instytucjami i ludźmi władzy.

Twórzcie punkty pomocy i wsparcia dla osób krzywdzonych przez instytucje i ludzi władzy, władzy szeroko rozumianej jako polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów, reżimowych mediów, banków i korporacji. Mogą to być biura, ale równie dobrze mogą to być – tylko adresy mailowe i nr telefonów. W obu przypadkach najważniejsi są ludzie, i ci co jest świadczona pomoc i ci co tą pomoc świadczą.

Z własnego doświadczenia wiem, że w tej konfrontacji, z tym nieludzkim, kompradorskim systemem, każda pomoc jest cenna. Możemy wspomagać innych dobrym słowem, ale również swoją obecnością w sądzie czy w urzędzie – razem z osobą krzywdzoną. Możemy wykorzystywać nasze stowarzyszenia mające w statutach wpis, że mogą być stroną w postępowaniach administracyjnych w rozumieniu KPA. Nasze zainteresowanie się problemem często wystarczy, aby ludzie władzy zaczęli myśleć po ludzku. Ci przestępcy w togach i garniturach, aroganccy i bezwzględni wobec pojedynczego człowieka, ustępują jednak przed zorganizowanym społeczeństwem.

Nasze Stowarzyszenie jest rzecznikiem ludzi terroryzowanych bezprawiem instytucji i ludzi władzy. Naszym celem jest suwerenne i niepodległe Państwo Polskie. Chcemy Polski w której prawo będzie takie samo dla wszystkich a ludzie władzy nie będą traktować obywateli jak powierzonych im niewolników i potencjalnych przestępców.

Ten proceder woła o pomstę do Nieba.

Codziennie dowiadujemy się o decyzjach urzędników czy sędziów niszczących swymi wyrokami lub decyzjami administracyjnymi Polaków – zwykłych ludzi, najczęściej przedsiębiorców lub ludzi naprawdę biednych i niezaradnych. Jednocześnie dowiadujemy się, że złodzieje, malwersanci i zwykli bandyci są uniewinniani. A politycy, urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy, komornicy, reżimowi dziennikarze, banksterzy i decydenci korporacji za swoje zło wyrządzone Polakom nie są nawet niepokojeni.

Dowiadujemy się o kolejnych samobójstwach Polaków, doprowadzonych przez te zorganizowane grupy przestępcze do ostateczności, ciągle dowiadujemy się o odbieraniu rodzicom dzieci tylko, dlatego, że są biedni. Natomiast mniej słychać o procederze wołającym o pomstę do Nieba, procederze handlu dziećmi. Sprzedawaniu polskich dzieci za granicę.

Okazuje się, że nie ma żadnej procedury, żadnej kontroli nad tym, co się z tymi dziećmi dzieje po ich wywiezieniu z Polski. Z prywatnych śledztw przeprowadzonych przez Pana Paweł Bednarz wynika, że mogą one padać ofiarą pedofilów a nawet mogą być „kupowane na części.” To może przerażać, ale taka jest prawda.

Ten proceder będzie trwał tak długo, jak długo Polacy będą olewać swoich. Ludzie sprawujący władze wiedzą o tym, że nikt nikomu nie pomoże w odpowiednim momencie. Ja o tym ich procederze naprawdę wiem dużo z własnego z nimi doświadczenia, jako obywatel i przedsiębiorca. Poza tym przez kilka lat byłem zastępcą burmistrza i miałem sposobność poznać, sposób ich myślenia.

Dlatego od wielu miesięcy zachęcam wszystkich rozumiejących ten problem do budowania swego rodzaju struktury POROZUMIENIA ludzi dobrej woli. Ludzi, którzy widzą trochę więcej niż czubek własnego nosa, no, ale jak na razie to prawie wszyscy mają wszystkich w … nosie.

Mój pomysł jest prosty i nie wiele kosztuje tych, co do niego chcieliby przystąpić. Po prostu należy poświęcić trochę czasu dla innych a koszty finansowe, to może wynajem jakiejś salki, co jakiś czas i ceny dojazdów, o ile gdzieś trzeba dojechać. A korzyści? Satysfakcja osobista. Natomiast zyskują inni Polacy i nasz Kraj.

Doszedłem do przekonania już dawno temu, że ludzie władzy nie boją się swoich ministrów czy prezydentów. Oni boją się jawności, boją się ujawnienia ich procederów, ich działań na szkodę Polaków. I to należy wykorzystać.
Musimy utworzyć Porozumienie, czyli sieć ludzi dobrej woli, którzy będą gotowi bezinteresownie coś zrobić na rzecz innych. Minimum to wysłanie maila do instytucji gnębiącej innego Polaka a maximum to osobista interwencja w tej instytucji, w obronie krzywdzonego lub udział w demonstracji lub pikiecie w tej sprawie.

Zapewniam wszystkich, że tym sposobem, (pod warunkiem, że ruch będzie masowy), zmienimy Polskę na lepsze, zanim wygramy jakiekolwiek wybory.

Czekam na akces Pań i Panów do POROZUMIENIA.

Afera kredytów frankowych to zwielokrotnione zło Amber Gold

Szanowni Państwo,

W wydawałoby się, że w cywilizowanym kraju Unii Europejskiej, w XXI wieku jest niemożliwe,aby politycy i korporacje finansowe stworzyły klasę ekonomicznych niewolników skazanych na spłatę bankowych pseudo-długów do końca życia, a nawet dłużej, gdy dług przechodzi na następne pokolenie.
Na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe.
W Polsce , w kraju o ugruntowanej demokracji ( z wielowiekową tradycją demokracji szlacheckiej) nie jest możliwe aby wyłączyć spod ochrony prawnej ponad milion ludzi. A jednak to się dzieje na naszych oczach.
25 marca w Warszawie odbyła się demonstracja Frankowiczów przeciwko nieludzkiemu wyzyskowi bankowych oligarchii. Protestujący wytknęli politykom obłudę oraz łamanie obietnic wyborczych.
Szczególny żal zebrani wyrazili w stosunku do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy, który publicznie zobowiązał się w kampanii wyborczej do załatwienia sprawy Frankowiczów po myśli zainteresowanych.

Politycy celebrują dziś aferę Amber Gold w światłach kamer, w komisji sejmowej, w mediach.
Żaden polityk, a nawet polityczny celebryta nie ośmieli się dziś jednego złego słowa powiedzieć na poszkodowanych przez Amber Gold. A przecież Frankowicze są oszukani w identyczny sposób, tylko w sposób bardziej wyrafinowany, są uwiązani do swojego długu, a raczej pseudo-długu niczym onegdaj chłopi pańszczyźniani do ziemi swojego pana.
Kredytobiorcy, ludzie poszkodowani przez banki mogą dzisiaj liczyć jedynie na kosztowne i długotrwałe postępowanie przed sądami.
Nie wszyscy to jednak wytrzymują finansowo i psychicznie, nie wszyscy dożywają.
Stowarzyszenie Oburzeni solidaryzuje się z poszkodowanymi przez banki. W demonstracji przed pałacem Prezydenta R.P. uczestniczyli także członkowie i sympatycy Stowarzyszenia Oburzeni, między innymi Antoni Gut i Wojciech Papis

Zmiana ustawy warszawskiej – Oświadczenie Rady Koordynacyjnej

Rada Koordynacyjna stowarzyszenia OBURZENI wyraża sprzeciw wobec propozycji ustawy w sprawie zmiany „ustawy warszawskiej”. Stanowczo sprzeciwiamy się propozycjom zmiany polegającej na dołączeniu do Gminy m. st. Warszawy 33 gmin wokół warszawskich i utworzenia w ten sposób jednej gminy liczącej ok. 2 miliony mieszkańców.