Archiwa autora: Jan Szymański

Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy

Sąd Najwyższy rozpatruje właśnie odwołania Bezpartyjnych i Samorządowców w pięciu okręgach.

Jeśli czynią to sędziowie z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych to jest problem. 

I to z kilku powodów.   Powód merytoryczny jest taki że mogą być nieobiektywni w rozpatrywaniu sprawy. 

31 lipca 2019 r. Sejm uchwalił nowelę Kodeksu wyborczego. 

Nowelizacja była krytykowana za ekspresowe tempo jej przeprowadzenia, a także za termin jej uchwalenia. – Ten projekt jest absolutnie niezgodny z prawem, łamie wszystkie standardy konstytucji. Przede wszystkim łamiecie ciszę legislacyjną, do której zobowiązał ustawodawcę Trybunał Konstytucyjny. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem TK nie można bowiem wprowadzać żadnych istotnych zmian w prawie wyborczym w terminie późniejszym niż sześć miesięcy przed rozpoczęciem wyborów.

 

„Szymański zwrócił uwagę na fakt, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może zakwestionować legalność działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. – Co ważne, w maju br. siedmiu sędziów Sądu Najwyższego wniosło do Trybunału Sprawiedliwości pytanie co do tego, czy ta izba jest elementem składowym europejskiego sądownictwa – dodał 

  https://www.wprost.pl/kraj/10238396/sejm-uchwalil-nowele-kodeksu-wyborczego-posel-po-lamie-wszystkie-standardy-konstytucji.html  

 

SN: Czy Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest sądem europejskim?  

 Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów Izby Cywilnej zwrócił się z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE, czy wadliwie powołana Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN jest sądem europejskim. To wyraźny akt oskarżenia skierowany wobec władzy ustawodawczej i wykonawczej – oceniają prawnicy. Pytanie powstało na kanwie sprawy sędziego Żurka i sędziego Stępkowskiego, który wydał w tej sprawie postanowienie, a dotyczy 37 nowych sędziów SN.”  

 

https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/pytanie-prejudycjalne-do-tsue-o-sklad-izby-kontroli-nadzwyczajnej,418724.html  

 Wnioski z tego płyną następujące:   Jeśli Trybunał Sprawiedliwości UE orzeknie, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie jest  sądem europejskim, to orzeczenie w sprawie Bezpartyjnych i Samorządowców jest do podważenia. Jeśli będą orzekać sędziowie  z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych to na jakiej podstawie prawnej? Tak , czy inaczej orzeczenie w każdym przypadku może być nielegalne. A co wówczas?   Możemy być naocznymi świadkami zaniku demokracji w Polsce.   Nie bądźmy świadkami biernymi. Podejmijmy walkę o polską demokrację!

 

NIE MOŻE BYĆ TAK, ŻE WOLA KILKUSET TYSIĘCY POLAKÓW KTÓRZY PODPISALI SIĘ POD LISTAMI POPARCIA DLA BEZPARTYJNYCH I SAMORZĄDOWCÓW ZOSTANIE PRZEZ RZĄDZĄCYCH WYRZUCONA DO KOSZA!

 Wojciech Papis

USA Trump i Polska Kaczyński

Afront czy coś innego?

Odwołanie wizyty Prezydenta USA  Donalda Trumpa a relacje z Polską i Jarosławem Kaczyńskim.

Po dzisiejszych informacjach mediów światowych o rekreacji Prezydenta USA Donalda Trumpa wszyscy obwieszczają kłopoty PiS i Prezesa Jarosława Kaczyńskiego  w relacjach z USA. Czy to afront dla Polski czy zgoła coś innego?

W mojej ocenie jest to element negocjacji pomiędzy USA a Polska posunięty do granicy akceptowalnej w tego typu negocjacjach.

Na pewno nie są to negocjacje dotyczące wiz dla Polaków. Ten temat nie ma już żadnego znaczenia w naszych wzajemnych relacjach.

Według moich domysłów może to być tematyka powstała na bazie Wielkiej Brytanii i „brexitu”. Nie będę snuł innych domysłów. 

Jak trudne są tematy do rozstrzygnięcia w relacjach pomiędzy państwami mogę zdawać sobie sprawę ludzie, którzy spotkali się w swoim życiu zawodowym, społecznym, politycznym z kilkoma z niżej wymienionych problemów i tematów:

  1. Prowadzenie negocjacji w zespołach wieloosobowych, na kilku płaszczyznach.
  2. Zorganizowanie od zera firmy, organizacji.
  3. Tworzenie zespołów organizacyjnych.
  4. Wprowadzania zmian w relacjach w grupie społecznej, zawodowej, rodzinnej.
  5. Przeprowadzanie organizacji w okresie zmian (lider zmiany).

Rządy USA i Polski to zespoły. Mają swoje interesy i swoich negocjatorów. Prowadzący grupę jednej ze stron uznał, że takie rozwiązanie jest komuś potrzebne.

Nie jestem w stanie stwierdzić komu USA czy Polsce?

Z poważaniem

Jan Szymański

Komitety Wyborcze

Komitety Wyborcze 2019

Dnia 26 sierpnia  2019 roku minął termin zgłaszania i rejestrowania komitetów wyborczych do Sejmu i senatu w 2019 roku.

Zgłoszono 94 komitety a zarejestrowano 88. Większość z nich to komitety wyborcze wyborców. Ponad połowę stanowią komitety kandydatów na senatorów RP. Jesteśmy po pierwszym ważnym terminie a przed nami data 3 września o 24:00 kończy się termin składania list poparcia pod kandydatami na posłów i senatorów RP.

Jest 41 okręgów wyborczych do sejmu i 100 do senatu. Do sejmu trzeba w minimum w 21 okręgach zebrać 5 tysięcy ważnych podpisów poparcia pod listami danego komitetu wyborczego. Daje to możliwość zgłoszenia list kandydatów na posłów we wszystkich okręgach wyborczych czyli dostać czas antenowy w ogólnopolskich stacjach radiowych i telewizyjnych (darmowy). Ugrupowania mające szansę na wprowadzenie swoich kandydatów do sejmu i senatu dążą do takiego statusu.

Część komitetów zadawali się możliwością zgłoszenia członków do obwodowych komisji wyborczych jeszcze inni pokazaniem, że funkcjonują.

Jak trudną sytuację z podpisami poparcia mają komitety wyborcze zobrazował mi mail z dnia wczorajszego, gdzie dobrowolnie na pięć dni przed 3 września jeden z zarejestrowanych komitetów poddaje się i proponuje wsparcie innemu, wspomożenie w zbieraniu podpisów poparcia.

Prawdopodobnie do końca tygodnia poznamy komitety, które zarejestrują listy ogólnopolskie oraz ich kandydatów na posłów oraz komitety, które zarejestrują kandydatów na senatorów.

Będzie to kolejne sito, przez które przecisną się nieliczni.

Ostatnim będzie dzień wyborczy 13 października 2019 roku, który pokaże jak poszczególne komitety pracowały, jak dobrały kandydatów, jakie zaufanie zdobyli wśród wyborców, jak skuteczną politykę wyborczą w utrudnianiu innym zdobycia mandatów wprowadził PiS na każdym możliwym polu.

Z poważaniem

Jan Szymański

Podpisy poparcia dla Bezpartyjnych i Samorządowców

Ostatnia prosta Bezpartyjnych i Samorządowców

Trwa intensywny wysiłek środowiska Bezpartyjnych w całym kraju, aby zarejestrować kompletne listy wyborcze.

Wyborcy Bezpartyjnych też to rozumieją i udzielają poparcia. W wielu okręgach podpisy są już zebrane. W niektórych niewiele brakuje, aby zebrane zostały.

Rzućmy jeszcze przez najbliższe sześć dni nasz czas, zaangażowanie i wysiłek. Dla dobra Polski, Wyborców i nas samych.

Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy, jako nowa siła w Sejmie R P będzie też wzmocnieniem polskiej demokracji.

Przed nami ostatnia prosta. Odpoczywać będziemy potem.

Mecenas Stefan Hambura , Wojciech Papis i Jan Szymański – kandydaci Bezpartyjnych i Samorządowców zbierają podpisy przy Placu Wilsona w Warszawie.

Z pozdrowieniami

Wojciech Papis

Komitet Wyborczy Wyborców Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy

Działania Komitetu Wyborczego BiS

 
Dzień dobry
 
Szanowni Państwo
 
Zwracam się do wszystkich jeszcze nie zaangażowanych, do wszystkich, tych, których pominął w
 
swojej pracy Pan Paweł Kukiz.
 
Pana Pawła Kukiza jako działacza społecznego i polityka zauważyłem i uczestniczyłem w
 
spotkaniu we wrześniu 2013 roku. Przez dłuższy czas angażowałem swój czas i nie tylko w
 
działania Jego i grupy ludzi z nim współpracujących. to uległo zmianie po wyborach w 2015 roku.
 

Stowarzyszenie OBURZENI współdziała z Komitetem Wyborczym Wyborców Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy. Z list tego komitetu część naszych członków i sympatyków będzie kandydowało do Sejmu i Senatu.

Na dzień 23 sierpnia 2019 roku jest już zarejestrowanych 47 Komitetów Wyborczych.

W sondażach tylko kilka głównych Komitetów przekracza próg wyborczy. Tam wszystkie miejsca na listach już są zajęte.

Komitet Wyborczy Wyborców Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy jako jeden z nielicznych pojawił się znowu w wynikach sondażowych z poparciem 1%.

Szansa na przekroczenie progu istnieje. Można to twierdzić na podstawie ubiegłorocznych wyborów do sejmików wojewódzkich.

Tylko od naszej ciężkiej pracy zależy czy doprowadzimy do przekroczenia progu wyborczego i nasi przedstawiciele staną się Posłami i/lub Senatorami.

Proszę jako Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI o zbieranie dla
 
tego Komitetu podpisów poparcia do zgłoszenia Kandydatów na posłów i senatorów. Zebrane
 
podpisy proszę przekazywać nam bezpośrednio mnie Janowi Szymańskiemu tel. 600 820 483 l
l
lub Koledze Wojciechowi Papisowi tel.  514 268 064. W Tarnowie i okolicach Koledze Markowi
 
Ciesielczykowi tel. 601 255 849.
 

Proszę Osoby chętne do ściągnięcia z internetu materiałów i list poparcia z poniżej podanej

 
strony i do zbierania na miejscu podpisów. Po zebraniu podpisów przekazania list poparcia i 
 
Pełnomocnikowi w danym okręgu wyborczym.

 
 Kontakty do Pełnomocników Komitetu w poszczególnych okręgach są na stronie
 

www.bezpartyjnisamorzadowcy.pl

 
w zakładce „Zbiórka Podpisów”.
 
Informacje na temat kampanii są podawane też na stronie
 

www.mws.org.pl

 
Kod nie jest konieczny, ale może być.
 
W niektórych okręgach są jeszcze wolne miejsca do kandydowania. W tej sprawie proszę
 
kontaktować się z Pełnomocnikiem Komitetu w danym okręgu.
 
My w Warszawie zbieramy podpisy od poniedziałku. Można to zobaczyć na stronie
 
Bezpartyjnych i naszej www.oburzeni.pl
 
Podpisy zbieramy do 02 września . 02 września, albo najpóźniej 03 września musi nastąpić
 
rejestracja list.
 
Pozdrawiam
 
Janek Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI
 

Zarządzanie spółdzielnią mieszkaniową

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa budowanie i zarządzanie.

Zarząd
Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa
            Warszawa, ul. Elbląska 14     

Truizmem jest mówić, że zarządzanie nieruchomością budynkiem Tołwińskiego 18 [KW WA1M/ 00043333/0 działki 4/4 z obrębu 7-02-04] przez Warszawską Spółdzielnię Mieszkaniową z siedzibą Elbląska 14 ustawowo  polega na podejmowaniu decyzji zapewniających właściwą gospodarkę ekonomiczno-finansową, bezpieczeństwo użytkowania, właściwą eksploatację nieruchomości, czynnościach zmierzających do utrzymania nieruchomości w stanie niepogorszonym.! Niestety fakty dowodzą, że Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie wywiązywała się i nie wywiązuje się niezmiennie z ustawowych obowiązków, nie przestrzega prawa. (sic!) Naraża na niebezpieczeństwo mieszkańców .

Na terenach notarialnie przekazanych Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, pod budowę osiedla Sady Żoliborskie, [w dawnym korycie rzeki Rudawki – na gruncie podmokłym, niejednolitym, ruchomym tzw. iłach poznańskich] m.in. wybudowano budynek Tołwińskiego 18. Pracownicy spółdzielni z oczywistych przyczyn mieli obowiązek powziąć wiedzę, że ww obiekt mieszkalny został wybudowany z poważnymi zaniedbaniami już na etapie prac budowlanych, z błędami w dokumentacji budowlanej. Aberracja, nienormalności, nierzetelności, zaniechań pracowników spółdzielni była oczywista w czasie wielu lat ponad 50 lat – użytkowania obiektu.  Od 1971 roku przez lat 30 Zarząd Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej “nie interesował się zgłaszanymi przez mieszkańców skargami, monitami na pękające ściany, problemy z funkcjonowaniem budynku, stojącą wodę w piwnicy budynku Tołwińskiego 18, etc. Zarząd Spółdzielni nie przyjmował pod uwagę, żadnych  zgłaszanych nieprawidłowościami,  anomalii. !

Wieloletnie zaniechania Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, beztroskie powstrzymywanie się od ustawowych działań określonych normą prawną,  doprowadziły do zaistnienia i eskalowania uszkodzeń technicznych w budynku Tołwińskiego 18, zagrożenia życia, zdrowia, mienia, narażenia na niebezpieczeństwa mieszkańców budynku.(sic!)

Wykonana ekspertyza przez Zakład Konstrukcyjno-Budowlany “Geoprojekt Warszawa” pod kierunkiem prof.dr hab.inż. B.Jacenkow w sprawie określenia przyczyn uszkodzeń konstrukcji budynku Tołwińskiego 18 – udokumentowała wypiętrzenie twardoplastycznych iłów poznańskich /…/ trzeciorzędowych, skutkujących różnicą osiadania fundamentów obiektu w kierunku przeciwnym do podłoża!. Wykazała konieczność zabezpieczenia budynku oraz zabezpieczenie fundamentów przed dopływem wód opadowych,  stałym zalewaniem piwnic. 

W roku 1999 komisyjnie stwierdzono zagrożenie katastrofą budowlaną konstrukcji budynku Tołwińskiego 18 [alarmujące rozjeżdżanie się konstrukcji, ścian obiektu ].

Decyzją Nr 33/2001 Burmistrza Gminy Warszawa-Centrum został zatwierdzony projekt budowlany wzmocnienia konstrukcji budynku budynku Tołwińskiego 18  i udzielenie pozwolenia na budowę. “Wykonanie wzmocnienia konstrukcji budynku, uregulowanie stosunków wodnych wokół budynku, inne”.

Od 2001 roku ekipa firmy HYDROBUDOWA-1 COBER  nieprzerwanie przez 13 miesięcy pracowała nad wzmocnieniem konstrukcji budynku, uregulowaniem stosunków wodnych wokół budynku, etc. etc. Wykonanie spectrum robót budowlanych we wszystkich jego częściach, włącznie z elementami konstrukcyjnymi elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, szczelności ścian, ratowała konstrukcję budynku przed katastrofą budowlaną. Mimo, iż Ustawa o prawie budowlanym nakłada obowiązek zabezpieczenia miejsca katastrofy przed zmianami uniemożliwiającymi prowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie przyczyn katastrofy budowlanej, osoba odpowiedzialna za budynek nie zawiadomiła o zdarzeniu prokuraturę, policję. W przypadku stwierdzenia katastrofy budowlanej Tołwińskiego 18, podczas prowadzenia robót budowlanych zarządca nie wypełniał obligatoryjnych obowiązków. Mieszkańcy przez 13 miesięcy nieprzerwanie pozostawali  “na placu budowy”  w skrajnie trudnych  warunkach(sic!)
W rok po wykonaniu zadania firma HYDROBUDOWA-COBER uległa rozwiązaniu. 

Dokumentacja powykonawcza jest ukrywana przed mieszkańcami budynku Tołwińskiego 18.

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa zuchwale, bezczelnie “ustaliła”, że żadnego zagrożenia katastrofą  budowlaną  budynku Tołwińskiego 18 nie było,  nie miała miejsca naprawa ratująca konstrukcję … prowadzona  przez 13  miesięcy  przez  HYDROBUDOWA-1  COBER (sic!)  Z tych samych przyczyn, blokowany był dostęp do dokumentacji powykonawczej.  Pracownicy Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jak również Urzędu Dzielnicy Żoliborz “bronią dostępu do materiałów dot. katastrofy budowlanej Tołwińskiego 18, ukrywają stan techniczny budynku.  Żaden pracownik pionu  technicznego Spółdzielni nie wykazuje zainteresowania ochroną budynku, dbałością o bezpieczeństwo użytkowania, właściwą eksploatacją nieruchomości, czynnościami zmierzającymi do utrzymania nieruchomości w stanie niepogorszonym.

W zamian podejmowane są „wspaniałomyślne/odkrywcze plany” modernizacji klatek schodowych,  -budowania osiedli na sprzedaż, -dobrotliwie proponowana jest chęć zainstalowania dźwigów osobowych, mimo braku miejsca na ich instalację w ponad pięćdziesięcioletnich budynkach. Nie przewidzianych do ich zamontowania. Propagowane jest  instalowanie na budynkach ogniw fotowoltaicznych,etc.(sic!)  W budynku Sady Żoliborskie 17 dla zamontowania dźwigu, na którego nie było miejsca, skuto ponad 40 cm szerokości schodów celem zamontowania czegoś, co nazwano  windą osobową, co propagują  za osiągnięcie (sic!)

Aktualnie,  w budynku Tołwińskiego 18 Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa planuje zamaskowanie / przykrycie ścian  spiętych metalowymi płytami/śrubami wokół schodów “eleganckim wystrojem / płyt ”.  Dla nas mieszkańców budynku  widoczne płyty łączeniowe na klatce schodowej, pomalowane na biało są wizualnym wyznacznikiem “bezpieczeństwa” stanu stabilności obiektu.

Planowana maskirowka zdaniem mieszkańców zdąża do zafałszowania stanu technicznego budynku Tołwińskiego 18.  Jest analogiczna do przykrytych pękniętych od stropu do trzeciego piętra murów budynku płytami termoizolacyjnymi, pokrytych tynkiem. Jest zafałszowanym stanem  murów budynku. Na budynku “ubranym w ocieplenie” nie widać  pęknięć,  dokonujących się   zmian w obiekcie.   Nasze obawy  m.in. potwierdza:

  1. ambiwalentny stosunek władz Spółdzielni do problemu, do mieszkańców
  2. brak skutecznego  naprawienia od lat powierzchni dachu,  niosącego skutki dla mieszkańców ostatnich pięter etc.,
  3. brak naprawienia rynien/odpływu opadów z dachu od 2000 r. powodujących zalewanie ścian/murów, okien budynku,
  4. zakłamywanie rzeczywistości odnośnie “znakomitej kondycji”  budynku, dbałości o Tołwińskiego 18. etc.!

    Planowana “modernistyczna/inwestycja” to maskirowka ścian wewnątrz budynku, wokół schodów przykryje  “pospinane” mury,  nie  dopuści  do dostrzeżenia w porę “ruchów ścian”. W szczególności, kiedy jedynymi monitorującymi stan w budynku jesteśmy my/mieszkańcy(sic!). Żaden pracownik Spółdzielni nie “zapuszcza się  do  budynku, nie analizuje stanu technicznego.  Jednym z motywów planowanej  “zmiany wystroju schodów”  jest  partykularyzm  grupy  zapewniającej sobie potrzeby  zarobkowe /  firma królika. 

    Przy partykularnych planach „managerów” Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej bez znaczenia jest -ochrona budynku, -dbałość o bezpieczeństwo użytkowania, -właściwa eksploatacja nieruchomości, czynności zmierzające do utrzymania nieruchomości w stanie niepogorszonym. Ten, wieloletni stan zaniechań, beztroskie powstrzymywanie się od ustawowych działań określonych normami prawnymi, budzi w mieszkańcach budynku  Tołwińskiego 18  – niepokój/obawy.

    Przy trwającej od lat fikcji -pozorowania utrzymania nieruchomości w stanie niepogorszonym, -braku bezpieczeństwa użytkowania, -działaniach  zdążających do ukrycia/zakrycia metalowych łączeń ścian wewnętrznych budynku, fałszowania stanu technicznego budynku, czujemy się  zagrożeni(sic!)

    Podsumowując, po kilkudziesięciu latach zaniechań odpowiedzialności za stan budynku,  czas na  myślenie,  odpowiedzialność za lukratywne wynagrodzenia.

                                                          Maria Kondratowicz

                                                          mieszkaniec budynku

                                                 Stowarzyszenie Interesu Społecznego

KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy

 

Bezpartyjni i Samorządowcy proszą wyborców o poparcie.

Już od tygodnia ruszyliśmy ze zbiórką podpisów. Prosimy wyborców o poparcie przy stoliku.

Kandydaci Koalicji Bezpartyjni i Samorządowcy w całej Polsce zbierają podpisy.

W Warszawie dyżurujemy między innymi przy Metro Centrum „Patelnia”, Metro Wilanowska oraz na Placu Bankowym. Zachęcamy Koleżanki i Kolegów z całego kraju do organizowania stacjonarnych punktów do zbierania podpisów.

Każdy podpis wyborcy to dowód zaufania dla Bezpartyjnych.

Każda indywidualna rozmowa z wyborcą czegoś nas uczy.

W Warszawie podpisy zbierają między innymi: Ewa Biskupska, Wojciech Papis , Jan Szymański i kandydat na senatora R P Dorota Makarewicz.

 

Prosimy Państwa o pomoc w zbiórce, każdy podpis się liczy!

Z poważaniem

Wojciech Papis

Kampania wyborcza

Kampania wyborcza do jesiennych wyborów Posłów i Senatorów trwa od lata 2018 roku.

Chociaż kampania wyborcza w Polsce trwa nieprzerwanie od  lata ubiegłego roku wszyscy udają, że zgodnie z wymogami ustaw jest tak tylko w okresach zgodnych z prawem czyli po ogłoszeniu terminu kolejnych wyborów w odpowiednim dzienniku urzędowym.

Tak naprawdę wszyscy się z tym pogodzili i nie reagują. Organy państwa nie mają instrumentów lub nie chcą ich użyć by wymóc na uczestnikach życia politycznego w Polsce stosowanie się do obowiązującego prawa.

Silnym formacjom pozwala to na zdominowanie sceny politycznej. Słabi nie mogą się nigdzie przebić. Podejmują pojedyncze próby uporządkowania tego elementy życia politycznego. Wszystkie nieskuteczne.

Dlaczego OBURZENI współdziałają z Komitetem Wyborczym Wyborców Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy. Według oceny Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia ten Komitet daje cień szansy na wprowadzenie naszych kandydatów do Sejmu być może do Senatu. Stąd taka nasza decyzja. Mimo rozmów z wieloma formacjami (partie, organizacje, stowarzyszenia) nie udało się stworzyć dużego komitetu wyborczego.

W trakcie rozmów wszyscy mówili o łączeniu, o wspólnej liście, o współpracy przy tych wyborach. Gdy przyszło do ostatecznych decyzji każda z formacji uruchomiła komitet pod własnym szyldem.

Większość osób zaangażowanych w ich pracę zdaje sobie sprawę jak iluzoryczne są szanse na wprowadzenie z ich list choćby pojedynczych osób do Sejmu czy Senatu. 5 procentowy próg odetnie od podziału miejsc prawie wszystkie formacje. Zarejestrowanych przez PKW komitetów jest już kilkadziesiąt.

Uczestnicząc w życiu politycznym  społecznym miałem pomysł by wymienić klasę polityczną na nowych ludzi. Pomysł opierał się na współpracy polskich uczelni wyższych i ich wydziałów zarządzania, dziennikarstwa, marketingu oraz każdego związanego z polityką.

Wykorzystując jako zadania dla studentów poszczególnych uczelni tworzyć zespoły do zorganizowania organizacji politycznych lub społecznych. Rozpoczynając od ankiet w sprawie tematyki jaką ma się dana formacja zajmować, Badania jakościowe, ilościowe na temat zapotrzebowania na tego typu organizacje, poprzez budowanie liderów, kierowników. Tworzenie statutów, proces legislacji, proces rejestrowy. Budowanie zasięgu (target, terytorium).

Pomysł ten przedstawiłem w dwóch miejscach aktywnym politykom. Najdłużej rozmawiałem z partią Jedność Narodu i jej członkami i sympatykami. Byli wśród nich wykładowcy kilku polskich uczelni. Nie podjęli tematu.

Można opracować program takich działań uczelni by wykorzystując takie zadania wymuszały konkurencję pomiędzy uczelniami, pomiędzy zespołami. Wymuszały wyłonienie zespołów, liderów zespołów.

Obecnie ludzie biorący czynny udział w życiu politycznym tworzą zbiór zamknięty. Twierdzę to na podstawie własnych doświadczeń ale również patrząc na transfery osób pomiędzy dominującymi graczami. PiS, PO, PSL, SLD i inni korzystają wielokrotnie z tych samych osób. Wiele małych organizacji to pojedyncze osoby, które odpadły od podstawowych partii.

Dlaczego takie rozdrobnienie i tyle komitetów?

  1. Moim zdaniem ambicje pojedynczych osób ważniejsze niż sukces zespołowy.

  2. Konieczność startu pod własnym szyldem. Brak umiejętności zawierania kompromisów.

  3. Brak umiejętności pracy zespołowej.

  4. Brak umiejętności podporządkowania się innym.

  5. Skupianie się na jednym maleńkim celu (mającym znikome znaczenie).

  6. Dominujące przekonanie wśród zabierających się do tworzenia i funkcjonujących w polityce ” to jest niemożliwe do zrobienia”.

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

Pomnik KL Warschau

Pomnik KL Warschau

W odpowiedzi na wysłaną w dniu 09/08/2019 r.  do członków stowarzyszenia KOMITET BUDOWY POMNIKA OFIAR OBOZU KL-WARSCHAU … propozycję spotkania w dniu 20/08/2019 r.  otrzymałam telefon od jednego z członków zarządu. Ponieważ rozmowa z ww była zuchwała, wręcz bezczelna,  w ślad do niej załączam  poniższy e mail.          

Czasem niewinne zachowania znajomych, często cenionych przez nas  osób / autorytetów  skłaniają nas do działań, których wcale nie mamy ochoty podejmować.

 Działań starannie zaplanowanych prowadzących do określonego skutku, których w umysłach nie dopuszczaliśmy.  Chaos informacyjny,  szerzenie nieprawdziwych, trudnych do zweryfikowania opinii i argumentów,  wpływa na nasze postępowanie.   Gesty powszechnie postrzegane  jako dowód dobrej woli, bywają wykorzystywane przeciw nam dla osiągnięcia korzyści. Zakorzenione w nas poczucie zobowiązania, wartości,  chęć spełnienia czyjejś prośby  czyni w nas „obowiązek do wzajemności”. Działania kierowane wobec nas, odbierane w formie drobnej przysługi, bywają pretekstem domagania się , w przyszłości  „spełnienia czyjejś prośby” – na zasadzie zobowiązania. Ukształtowana w nas potrzeba  angażowania i konsekwencji  w wielu przypadkach prowadzi do zniewolenia. 

Konsekwentne trzymanie się swoich wyborów, zaangażowanie w działania, w dłuższej perspektywie  przy zmieniających się interesach stron może oznaczać  klincz.  Wierni, zaangażowani w pierwotną działalność ,  niespodziewanie dowiadują się, że znaleźli się zupełnie w innej rzeczywistości. 

Warto zatem rozważyć,  sens i intencje. Intuicja podpowiada, że ktoś nas sprytnie „podszedł”, że czas posłuchać się zdrowego rozsądku, ale przede wszystkim  należy   się  spotkać    i   rozmawiać. 

Posługiwanie   się  społecznym dowodem słuszności, jedynie słusznej racji,  potwierdza jedynie najpopularniejszy  „odruch stadny”.   Czas, doświadczenia  dowodzą, że zakorzeniona w nas potrzeba uznawania autorytetów, obnaża „ich pozorność”.    Czas posłuchać się zdrowego rozsądku, spotkać  się  i  rozmawiać.  Warto wziąć pod uwagę zasadę …tracimy to co najważniejsze, co może być dla najbardziej cenne..   

 Pozdrawiam   

Maria Kondratowicz

 

Bezpartyjni Senatorowie

Bezpartyjni Senatorowie

BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY! 

WYSTAWMY KANDYDATÓW NA SENATORÓW W CAŁEJ POLSCE, WE WSZYSTKICH OKRĘGACH!  

 Szanowni Państwo, 

 

Dochodzą mnie słuchy, że KWW Bezpartyjni Samorządowcy chce po macoszemu potraktować kwestię wystawienia kandydatów na senatorów w nadchodzących wyborach. 

 Gdyby rzeczywiście tak się stało, byłby to poważny błąd strategiczny i wizerunkowy, mogący mieć istotny  i negatywny wpływ na wynik wyborczy Bezpartyjnych Samorządowców.  

Poniżej przedstawiam argumenty na potwierdzenie niniejszej tezy: 

  2015 rok. WYBORY DO SENATU  okręgi i  wyniki kandydatów bezpartyjnych na Mazowszu. 

 Okręg wyborczy nr 38 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar miasta na prawach powiatu Płocka oraz powiatów gostynińskiego, płockiego, sierpeckiego, sochaczewskiego i żyrardowskiego (województwo mazowieckie) 

Krzysztof Rdest  KWW Kandydata na Senatora Krzysztofa Rdesta  otrzymał  18 459 głosów to jest 9,97 % . 

 Okręg wyborczy nr 39 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar powiatów ciechanowskiego, mławskiego, płońskiego, przasnyskiego i żuromińskiego (województwo mazowieckie) kandyduje  Andrzej Piechocki  KWW Andrzeja Piechockiego –   10 960 głosów,   9,68  % 

Okręg wyborczy nr 40 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar powiatów legionowskiego, nowodworskiego, warszawskiego zachodniego i wołomińskiego (województwo mazowieckie).  BRAK KANDYDATA BEZPARTYJNEGO

Okręg wyborczy nr 41 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar powiatów grodziskiego, otwockiego, piaseczyńskiego i pruszkowskiego (województwo mazowieckie) kandyduje  Roman Giertych  Obywatelski KWW Romana Giertycha i otrzymuje 51 289 głosy, to jest   20,29 %

Oraz Robert Smoktunowicz z  KWW Roberta Macieja Smoktunowicza  9875 głosów   –    3,91 %, a także    Ireneusz Kozera  z    KWW Kozera Ireneusz do Senatu –  8741  głosów –  3,46 %

RAZEM W TYM OKRĘGU BEZPARTYJNI UZYSKALI –  69 905 GŁOSÓW TO JEST 27,66% GŁOSÓW.

 Okręg wyborczy nr 42 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar części miasta na prawach powiatu Warszawy, dzielnic Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Targówek i Wesoła kandyduje  Marek Borowski  KWW Marka Borowskiego 124 064  głosy – 60,69 %

 Okręg wyborczy nr 43 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar części miasta na prawach powiatu Warszawy, dzielnic Mokotów, Ursynów, Wawer i Wilanów  BRAK KANDYDATA BEZPARTYJNEGO 

 Okręg wyborczy nr 44 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar części miasta na prawach powiatu Warszawy, dzielnic Białołęka, Bielany, Śródmieście i Żoliborz, kandyduje nikomu nieznana  Katarzyna Pawlak  KWW Obywatele do Parlamentu uzyskuje  60 076  głosy  15,83  %

 Okręg wyborczy nr 45 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar części miasta na prawach powiatu Warszawy, dzielnic Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy i Wola kandydują  Piotr Waglowski  KWW Piotra Waglowskiego  22 719  głosów –    10,20 % oraz Anna Kalata   KWW Kalata dla Polski  19 105    głosów –   8,58   %

 Okręg wyborczy nr 46 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar miasta na prawach powiatu Ostrołęki oraz powiatów makowskiego, ostrołęckiego, ostrowskiego, pułtuskiego i wyszkowskiego – Jerzy Strzelecki  KWW Obywatele do Parlamentu uzyskuje  18 107   głosów to jest  13,09  %

 Okręg wyborczy nr 47 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar powiatów garwolińskiego, mińskiego i węgrowskiego – Sławomir Izdebski  KWW Ruch Społeczny Rzeczypospolitej Polskiej  otrzymał 8 898 głosy to jest  6,74  %

Okręg wyborczy nr 48 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar miasta na prawach powiatu Siedlec oraz powiatów łosickiego, siedleckiego i sokołowskiego BRAK KANDYDATÓW BEZPARTYJNYCH

Okręg wyborczy nr 49 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar powiatów białobrzeskiego, grójeckiego, kozienickiego i przysuskiego BRAK KANDYDATÓW BEZPARTYJNYCH

Okręg wyborczy nr 50 do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej obejmuje obszar miasta na prawach powiatu Radomia oraz powiatów lipskiego, radomskiego, szydłowieckiego i zwoleńskiego  Dariusz Grabowski  KWW Kukiz’15 otrzymał  25 099  głosy, to jest 14,02  %, a także Marzena Wróbel  KWW Marzeny Doroty Wróbel –   16 832 głosy –    9,40 % i Krzysztof Sońta  KWW Krzysztofa Sońty   10 425  głosów to jest  5,82  %.

RAZEM JEST 13 OKRĘGÓW WYBORCZYCH DO SENATU NA MAZOWSZU.

RAZEM NA KANDYDATÓW BEZPARTYJNYCH DO SENATU W 2015 ROKU W WOJEWÓDZTWIE MAZOWIECKIM PADŁO   404 649 GŁOSÓW (PONAD CZTERYSTA TYSIĘCY GŁOSÓW)

W 2018 ROKU WOJ MAZOWIECKIE ZAMIESZKIWAŁO  5,39 mln MIESZKAŃCÓW   Z najnowszych danych GUS wynika, że w końcu czerwca 2018 r. ludności Polski liczyła 38413 tys. Osób.

Ze statystyki wynika zatem ( przyjmując na Mazowszu średnią frekwencję wyborczą w 2015 r.) że na kandydatów Bezpartyjnych w skali kraju zagłosowało co najmniej2 500 000 wyborców. 

Średnio w okręgu wyborczym na Mazowszu kandydowało  do senatu 1.077 kandydata (14 kandydatów bezpartyjnych w 13 okręgach)  ZAKŁADAJĄC ,ŻE KWW BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY WYSTAWI LISTY NA SENATORÓW W CAŁYM KRAJU to oznaczałoby że wyborcy postawią 2 miliony razy krzyżyk przy kandydacie z logiem Bezpartyjnych Samorządowców.

 A to oznacza minimum 200 000 (dwieście tysięcy głosów więcej na liście sejmowej) , co daje gwarancję przekroczenia progu wyborczego i kilkanaście mandatów sejmowych więcej.

Abstrahując od tego, że na takim Dolnym Śląsku to może nawet wejść jakiś senator ( przykład senatora Obrębskiego z Obywatelski Dolny Śląsk w 2011 r.)

Innymi słowy: NIEWYSTAWIENIE KANDYDATÓW DO SENATU PRZEZ KWW BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY, LUB WYSTAWIENIE ICH W ILOŚCI SZCZĄTKOWEJ TO CIĘŻKI BŁĄD O CHARAKTERZE STRATEGICZNYM PORÓWNYWALNY DO BŁĘDU POLEGAJĄCEGO NA NIEWYSTAWIENIU KOMPLETNEJ LISTY KANDYDATÓW DO SEJMU W CAŁEJ POLSCE ( co zresztą miało już raz miejsce w wyborach do sejmików KWW Bezpartyjni samorządowcy w 2018 r.

Bowiem na 85 okręgów wystawiono kandydatów Bezpartyjnych Samorządowców tylko w 62 okręgach.

Taki stan rzeczy spowodował, że Bezpartyjni Samorządowcy w 2018 r. nie otrzymali 7% poparcia w skali kraju, tylko trochę ponad 5% i byli za Kukizem, a nie przed Kukizem.

W jednej czwartej kraju wyborca nie miał na kogo oddać głosu ( bo nie było kandydatów Bezpartyjnych Samorządowców na kartce wyborczej!

To niestety przejaw amatorstwa.

Zawodowcy wystawiają kompletne i wszystkie listy kandydatów na posłów oraz wszędzie swoich kandydatów na senatorów.

Nie ma mowy o jakichś “dealach” w rodzaju “ my poprzemy waszego, żeby wszedł, a wy nam coś tam za to dacie ”

Ja wiem, że problem kandydatów na senatorów został na dzisiaj, na kilka dni przed rozpoczęciem zbiórki podpisów pod listami poparcia zaniedbany.

Ale jest wyjście z sytuacji.

Potrzebna jest jedynie “wola polityczna” oraz szybkie i zdecydowane działanie. Są już przecież prawie kompletne listy kandydatów do sejmu w okręgach. Kilkunastu, czy kilkudziesięciu kandydatów w każdym okręgu.

Wystarczy z nimi porozmawiać, nawet nie ze wszystkimi – z niektórymi i gwarantuję, że znajdzie się w każdym okręgu sejmowym średnio dwóch – trzech kandydatów do senatu ( potrzeba łącznie 100 kandydatów w skali kraju) Skoro nieznana nikomu pani Katarzyna Pawlak dostała w jednym z warszawskich okręgów ponad 60 tysięcy głosów ( czyli w czterech okręgach Warszawy poadłoby ponad 200 000 głosów) ,to znaczy że nasi kandydaci na senatorów nie muszą być wybitni ani znani.

Wystarczy, że nie będą umoczeni, że kandydaci będą uczciwymi ludźmi, takimi jak wszyscy. Oczywiście było by dobrze “załatwić” znaną i nie zgraną twarz, ale nie mamy czasu.

Za chwilę ten sam wyborca trzymający długopis w ręku, w tym samym momencie powinien złożyć dwa podpisy: jeden pod listą sejmową, a drugi pod listą poparcia na kandydata do senatu.

SZANUJMY I DOCENIAJMY WYBORCĘ BEZPARTYJNYCH SAMORZĄDOWCÓW.

POZWÓLMY WYBORCY ZAGŁOSOWAĆ W WYBORACH NA POSŁA I SENATORA Z BEZPARTYJNYCH!

Podpisy trzeba zbierać równolegle i to w dwie strony . Kandydaci na senatorów zbierają podpisy na siebie oraz na listę sejmową. Kandydaci na posłów zbierają podpisy na listę sejmową in na senatora (ów).

Nie popełniajmy w tych wyborach strategicznego błędu polegającego na niewystawieniu kandydatów do Senatu!

Niewystawienia kompletnych list do Sejmu w całej Polsce nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić.

Z poważaniem

 Wojciech Papis

514 268 064