Archiwa autora: Jan Szymański

Marsz Przeciwko Bezprawiu

Marsz Przeciwko Bezprawiu

Zapraszamy wszystkich pokrzywdzonych przez wymiar (NIE)sprawiedliwości i wszelkie inne organy władzy lokalnej jak i ogólnokrajowej do uczestnictwa w III MARSZU PRZECIWKO BEZPRAWIU.

20 kwietnia 2018 roku o godzinie 16:00 spotykamy się przy Kolumnie Króla Zygmunta III Wazy.

W pierwszej części przewidziane są wypowiedzi uczestników Marszu, przedstawienie swoich spraw dokumentujących bezprawie przybyłym dziennikarzom, reporterom. Mamy obietnicę uczestnictwa kilku mediów. Czy dołączą do tej grupy ogólnopolskie stacje TV i gazety – nie wiemy.

W chwili obecnej kilka środowisk (w tym OBURZENI, przeciwnicy GMO) potwierdziło uczestnictwo w Marszu. Z innymi rozmawiamy i uzgadniamy warunki włączenia się do Marszu.

Trasa Marszu Przeciwko Bezprawiu to:

Kolumna Króla III Wazy

Karkowskie Przedmieście

Nowy Świat

Plac Trzech Krzyży

Aleje Ujazdowskie

Wiejska Pomnik AK.

Szczegółowe dane dotyczące  Marszu pod poniższym linkiem:

https://www.facebook.com/MarszPrzeciwkoBezprawiu/

Materiał filmowy ze spotkania organizacyjnego MARSZU PRZECIWKO BEZPRAWIU:

https://www.youtube.com/watch?v=m9JIzduqxUI

Z poważaniem

Jan Szymański

Kim oni byli, kim są?

Kim oni byli, kim są? 

 Szanowni Państwo!

Radziecki okupant nie dowierzał Polakom, nawet, a może zwłaszcza, polskim komunistom. Stawiał raczej na „bezpartyjnych fachowców”, do których zaliczali się przede wszystkim ubeccy oprawcy niepolskiego pochodzenia, ale w polskich, oficerskich mundurach. Dlatego na początku swych rządów Moskwa odsunęła od władzy Gomułkę, jako niepewnego, bo ideowego komunistę. W czerwcu 1956 roku pragmatyk „prawdziwy Polak i patriota” Cyrankiewicz groził odrąbywaniem rąk podnoszonych na „władzę ludową”.

Ale zbuntowani ludzie potrzebują jakiegoś przywódcy, a „Towarzysz Wiesław” wtedy nadawał się dobrze do tej roli. Polacy wiedzieli, że to komunista, ale zakładali, że „swój”. Poza tym innego nie było. Zamachu na ustrój nie brano pod uwagę, bo w tamtej sytuacji politycznej byłoby to całkowitą mrzonką. Chodziło jedynie o poluzowanie terroru, który rzeczywiście trochę zelżał. Ale wkrótce ludziom zaczęło się marzyć życie jak na Zachodzie, co znowu wymagało roszady na górze. Gierek okazał się odpowiednim człowiekiem na następną dekadę.

Powstanie „Solidarności” znowu unaoczniło władcom PRL-u, że kolej na następną zmianę, najlepiej na tyle pozorną, na ile to możliwe. Przy okrągłym stole zostaliśmy perfekcyjnie wystrychnięci na dudka przez złodziei komuchów. Broniliśmy wtedy też „swojego” Lecha W., mimo iż przygłup, nie mając pojęcia, że to faktycznie prymitywny kapuś Bolek, trzymający z czerwonymi.

A co tak naprawdę stało się w roku 2015? Odsunęliśmy od władzy czerwoną hołotę, ale czy na pewno i definitywnie? Jak należy rozumieć wetowanie przez „naszego(?)” prezydenta kolejnych ustaw, próbujących przywrócić normalność naszemu krajowi?

Kto nami właściwie rządzi?

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Marsz przeciw bezprawiu spotkanie

Marsz przeciw bezprawiu spotkanie

W dniu 4 kwietnia 2018 roku odbyło się spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw bezprawiu”, którego jedynym stałym organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski.

Pan Rutkowski przedstawił oryginały dokumentów i identyfikator Przewodniczącego Zgromadzenia. Marsz jest oficjalnie zgłoszony i legalny. Jedynym organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski. Pan Tomasz zgłosił wątpliwości czy będzie mógł przeprowadzić Marsz. Przyczyną obaw jest wezwanie do Prokuratury w jednej ze spraw na dzień 19 kwietnia 2018 roku. Poprosił mnie o zgodę na prowadzenie marszu, w przypadku jego nieobecności i poprosił o przygotowanie odpowiedniego pełnomocnictwa. W dniu dzisiejszym takowe podpisał.

W dalszej dyskusji uczestników spotkania podawano przykłady łamania obowiązującego prawa przez sędziów. Ich wyroki w kolejnych instancjach zostały unieważnione, zmienione. Podjęto dyskusję w sprawie czy lub jakie działania mogą tą sytuację zmienić. Sposoby jak się to dzieje w firmach podałem osobiście na mocy obowiązującego prawa np. kodeks pracy. Sędziowie i inni pracownicy Wymiaru Niesprawiedliwości mają na pewno własne regulacje, które karzą brak zasad, łamanie prawa przez tą grupę zawodową. w trakcie dalszej dyskusji zdecydowano, że wspólnie będziemy pracować nad taka propozycją rozwiązań dla tej grupy społeczeństwa. Według naszej wstępnej oceny i wiedzy nie wymagało by to żadnych dodatkowych ustaw i zmiany obowiązującego prawa. Zwróciłem uwagę, że wdrożony system informatyczny losowania spraw dla sędziów idealnie nadaje się na instrument oceny ich pracy.

Na liczącą ponad 10 tys osób grupę wystarczą dwie trzy osoby umiejące się posługiwać zbiorem informacji na przygotowanie rekomendacji do oceny pracy sędziów.  Jest to do zrealizowania w ciągu 3 – 4 miesięcy. Musi być tylko wola polityczna PiS-u by to wdrożyć.

W imieniu Organizatora i uczestników spotkania proszę o włączenie się w organizację „MARSZU PRZECIW BEZPRAWIU” każdego pokrzywdzonego a także każdego zainteresowanego wprowadzaniem zmian ewolucyjnych w Polsce.

Proszę o przesyłanie zaproszeń do osób mogących włączyć się w uczestnictwo w Marszu przeciw bezprawiu.

Marsz odbędzie się dnia 20 kwietnia 2018 roku w Warszawie w godzinach 16:00 do 20:00. Marsz odbędzie się na trasie od Kolumny Króla Zygmunta III Wazy ulicami Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Pl. Trzech Krzyży, Wiejska pomnik AK przed Sejmem.

Prosimy o przygotowanie plakatów, banerów, kartek z hasłami o sprawach sądowych, które były łamaniem prawa.

Uczestnikiem i pomocnikiem w organizacji „Marszu przeciw bezprawiu” jest Stowarzyszenie OBURZENI.

Informacje na temat marszu będą umieszczane na stronie stowarzyszenia www.oburzeni.pl

Kontakt do p. Tomasza Rutkowskiego tel. 600 607 050.

Pod podanym linkiem można zobaczyć materiał ze spotkania:

https://youtu.be/m9JIzduqxUI

Z poważaniem

Jan Szymański

Na tropach fałszu

Na tropach fałszu

 

Szanowni Państwo!

    Współczesne seriale tak są przesiąknięte fałszem wszelakim, że ich twórcy nie są w stanie odróżnić tego co prawdopodobne, od kompletnej bzdury. W naszym ostatnim sztandarowym serialu historycznym dziewki, posługaczki, niewiasty, dworki, nie wyłączając dam, wszystkie one bez wyjątku, narzucają się mężczyznom, co nie ma nic wspólnego z tamtą rzeczywistością historyczną. Scenarzyści nie potrafią sobie chyba wyobrazić, że były kiedyś czasy, gdy to panowie zabiegali o względy dam.

    W jednym z odcinków dwie dzielne niewiasty wybierały się z Krakowa na Litwę piechotą, a żeby nie było im zbyt łatwo, unikają traktów.

Wolały się przedzierać przez dzikie knieje, nie bacząc na wilki i niedźwiedzie, żywiąc się zapewne jagodami, mimo zimowej pory. A może twórcy serialu zakładali, że kobiety wyposażone były w jakieś GPS-y, które doprowadzały je do stacji benzynowych, gdzie mogły się pożywić, inaczej by przecież nie przetrwały takiej podróży. Twórcy nie wiedzą także, bo i skąd, że w czasach przez siebie opisywanych nie istniały szafy, a ubiory składowało się w skrzyniach.

    Scenarzysta skłonny jest raczej sądzić, że jedyna różnica między dawnym królem, a obecnym reżyserem polega tylko na tym, że ten pierwszy był głupszy od tego drugiego. Ciekawe kim jest scenarzysta z zawodu? Liczne sceny porodów mogą sugerować, że to niewyżyta położna.

    Naiwni pytają dlaczego nie zaproszono do konsultacji prof. Andrzeja Nowaka. Odpowiedź jest prosta – bo to by wykluczyło zrobienie propagandowego gniota, co było celem przedsięwzięcia.A tak, serial spełnia swoje zadanie, którym jest umacnianie stereotypów. Hierarcha kościelny knuje przeciw państwu, a żyd karczmarz jest pełen dobrych chęci. Co do innych postaci, trudno się połapać, w ich intencjach. Nie od dziś bowiem wiadomo, że najtrudniej trafić z głupcem.

Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

Aneks do przyszłości politycznej Polski

Aneks do politycznej przyszłości Polski

Odzew na pierwotny tekst pozwolił mi na spojrzenie na niego z innej perspektywy. Zawsze twierdzę, że ludzie z zewnątrz lepiej widzą i trafniej oceniają niż jest się samemu w stanie to zrobić. Myślimy życzeniowo. To samo stało się ze mną.

Dziękuję Panu z Bielska Białej, który uważnie przeczytał opublikowany tekst, a także za to, że zechciał podzielić się  uwagami ze mną.

Pierwsza uwaga, że ten tekst sugeruje moje widzenie/wyznawanie „spiskowej teorii dziejów”. Mój recenzent do tej pory sądził, że twardo stąpam po ziemi i wyznaję racjonalne podejście do działania politycznego. We wcześniejszych rozmowach, na moje pytanie „co skłania go do utrzymywania kontaktu ze mną?” odpowiedział „że złoto wypalone w ogniu nie spotyka się często”. W moim odbiorze był to komplement z sugestią, że mam swoje zasady, które ten Pan ceni.

Które fragmenty mojej publikacji mogły sugerować spiskową teorię dziejów? Patrząc pod tym kontem to cały tekst zawiera elementy to sugerujące. Co mnie skłoniło do takich opisów? Pamiętam „ojców założycieli” PO. Co najmniej dwóch z nich pracowało na rzecz służb, nawet na bardzo wysokich szczeblach. To p. Janusz Palikot i jego środowisko. To pierwsze działania obecnych działaczy PiS. To wiele moich spotkań z ostatnich miesięcy z różnymi grupami, gdzie otrzymywałem sygnały bezpośrednie i pośrednie o kontaktach niektórych osób z tego typu organizacjami.

Ta odpowiedź dotyczy drugiego z zarzutów tj. mojego „odlotu”, że czegoś się naćpałem, że coś wziąłem przed napisaniem tego tekstu. Mój telefoniczny rozmówca nie zna mojego życiorysu, nie zna mojego życiorysu zawodowego. Od 2002 roku spotykam się z prawie każda możliwą działalnością społeczną, organizacyjną, z prawie każdym osiągalnym, przez zwykłego Kowalskiego, stanowiskiem/funkcją. Z prawie każdą grupą społeczną i polityczną na każdym szczeblu działania będąc zawsze z jednej strony biurka. Jako petent.

Inny zarzut, że często mówię o czymś, że jest niemożliwe. Takie moje twierdzenie pada w sytuacji, gdy oceniam, że sposób dojścia do przedstawionego celu, w mojej ocenie nie pozwoli na jego osiągnięcie. Czego rozmówca nie widzi. Równie jak ja oceniający subiektywnie swoje działanie i oceniający życzeniowo efekty swojej pracy. Możemy się mylić obaj. Dużo częściej słyszę z ust moich rozmówców, że według mnie wszytko jest proste i możliwe do zrobienia. Moje doświadczenie życiowe pozwala mi na takie podejście do problemów. W większości przypadków jestem w stanie wskazać tok postępowania, metody do osiągnięcia przedstawionego mi celu. Problemem jest, że by to wykonać muszą być ludzie, którzy umieją przełożyć przedstawione elementy na pojedyncze działania.

Mój rozmówca postawił mi jeszcze jeden zarzut, że opcja rosyjska to PiS. I tak to widzi w  moim tekście.

Gdybym tak sądził, nie rozdzieliłbym tych dwóch zagadnień. Jak w każdej grupie tak i w PiS są ludzie sympatyzujący/współdziałający z opcją rosyjską. Sam PiS reprezentuje inną opcję.

Zapraszam wszystkich chętnych na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” , którego organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski. Odbędzie się ono w Kościele M. B. z Lourdes ul. Wileńska 69 w Warszawie dnia 4 kwietnia 2018 roku o godzinie 17:30.

Końcowym akcentem spotkania w tym dniu będzie moja subiektywna ocena sposobów wpływania, sterowania, manipulowania Światem i Polską przez USA.

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzę w imieniu swoim i wszystkich członków i sympatyków Stowarzyszenia OBURZENI radosnych, spędzonych w gronie przyjaznych osób oraz czasu i decyzji mających korzystny wpływ na kształt polityczny i gospodarczy Polski w najbliższych miesiącach.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

 

Przyszłość polityczna Polski

Przyszłość polityczna Polski

Zgodnie z wcześniejszym wpisem postaram się przedstawić swoją wizję rozwoju sytuacji politycznej w Polsce.

Po pierwsze PiS i co dalej po wyborach 2019 roku.

Po ostatnich błędach w zarządzaniu kadrowym przez p. Jarosława Kaczyńskiego utraci samodzielną większość. W związku z tym już w tym roku zacznie przygotowywać grupę/partię inną niż PiS do wejścia do sejmu po wyborach, by tworzyć koalicję ale z grupą o bardzo zbliżonych celach i powiązaniach międzynarodowych. Samo PiS skorzysta z każdej dopuszczalnej prawem albo na granicy prawa „bratniej pomocy” zaprzyjaźnionego mocarstwa. Znający się na rzeczy wiedzą o jakim państwie piszę. Taka samą pomoc uzyska przyszły koalicjant.

PO korzystając z innej pomocy znacznie odbuduje swój udział w rynku politycznym. Może być na granicy możliwości stworzenia większości parlamentarnej z innymi, którzy wejdą do sejmu. Ta partia ma zdolność koalicyjną z prawie każdą partią czy grupą, która pokaże się na scenie politycznej Polski. Dopilnuje interesów swojej grupy, dotrzyma umów oficjalnych i nie oficjalnych, które zawrze. Jej podstawowy plus w jakichkolwiek rozmowach.

Bardzo ciekawa jest sytuacja z opcją rosyjską na terenie Polski. Po fiasku frontalnego wejścia na scenę polityczną Polski podjęli całkiem inne działania. W dalszym ciągu mają znaczny wpływ na kilka legalnie działających partii. Nie daje to jednak pewności udziału w podziale tortu w polskim sejmie. Drugim podjętym torem działania jest wprowadzenie pro-rosyjsko nastawionych polaków do każdej możliwej grupy działającej  w polityce, w kulturze oraz innych obszarach. Część z tych osób jest nieświadoma swojej roli w tych działaniach. Mogą być najskuteczniejsi bo działają z przekonania. Ta opcja jest najbardziej rozbudowana jednocześnie przegrana. W chwili obecnej nie ma oficjalnego wpływu na politykę Polski. Ma ciche oddziaływanie poprzez zakulisowe sterowanie wieloma osobami mającymi wpływ na życie gospodarcze i polityczne Polski.

Na pewno zostanie podjęta próba zbudowania pod „patronatem” wpływowych osób nowej formacji. Czy skuteczna? Pojawi się ona w lipcu, sierpniu tego roku jako próba. Natomiast może być skutecznie przeprowadzona w okresie wyborów do Sejmu i Senatu.

Czy w tym wszystkim jest miejsce na sukces zwykłej grupy polaków?

W wyborach samorządowych na szczeblach lokalnych w wielu miejscach tak. Bardzo nikłe natomiast w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego.

Zapraszam wszystkich na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” organizowanemu przez Tomasza Rutkowskiego oraz na dyskusję o sposobach wpływania na świat przez USA na dzień 4 kwietnia godzina 17:30 do sali w Kościele M.B. z Lourdes ul. Wileńska 69.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prawdziwi cyganie

Prawdziwi cyganie

Szanowni Państwo! 

   Rozchorowaliśmy się całą rodziną, włączając w to komputer, który w akcie solidarności też zaniemógł. Nie było zatem powodu, nawet się do niego doczołgiwać. Najpierw należało się jakoś podkurować, zanim poprosi się fachowców o pomoc. Na szczęście fachowcy od elektroniki mają się dobrze i wymiana sprzętu to małe piwo w porównaniu z problemami zdrowotnymi.

    Jak nie trudno zauważyć, dziś prawdziwych lekarzy już nie ma. Zastąpili ich prawdziwi cyganie i to nie tylko na stanowiskach medycznych, ale i wielu innych, zwłaszcza takich lepiej płatnych. Przychodnie zdrowia są coraz estetyczniej urządzone. Zadbano o to, by krzesełka w poczekalniach były wygodne, bo to przecież miejsca, gdzie pacjent spędza dużo czasu. Ba, przychodnie nawet wyposażone bywają w sprzęt medyczny, którego nie ma kto obsługiwać. Dlaczego tak się dzieje? To proste, łatwiej wydać pieniądze na coś, na czym każdy się ponoć zna, niż na edukację lekarzy!

    Z tą edukacją ma być podobno lepiej. Wicepremier już to zapowiedział. Rząd sypnie pieniędzmi na ambitne projekty naukowe takie, jak na przykład, zbadanie wpływu spożywania drożdżówek na otyłość! To nie żart. Z edukacją medyków poczekamy na lepsze czasy, ich „dobra zmiana” nie obejmuje, nas, pacjentów, też na razie – nie. 

Pozdrawiam  

Małgorzata Todd

Upadek państwa PiS?

Upadek państwa PiS?

Ostatnie dni i wydarzenia związane z rządzeniem polskim państwem przez PiS zmusiły mnie do analizy sytuacji oraz przypomnienia sobie własnych tekstów na ten temat. Minęło 100 dni rządzenia przez p. Mateusza Morawieckiego. Odpowiedziały one na wiele moich zapytań z tych tekstów.

Czy to jest początek końca samodzielnego rządzenia Polską przez PiS?

Moim zdaniem tak.

Niestety Pan Morawiecki jet nieodrodnym synem swojego ojca. Nie umie tworzyć zespołu. Jest solistą. Takie osoby mogą pracować jako specjaliści a nie jako koordynatorzy dużych zespołów jak jest to w rządzie. Tatuś synkowi pomaga jak może. A to partię założy, a to udzieli zaprzyjaźnionej stacji/dziennikarzowi wywiadu. Nie ma pojęcia jak te jego gesty odbierają wyborcy, sympatycy i członkowie PiS. Obaj Panowie nigdy nie musieli i nie liczyli się z innymi.

Przykładem takiej postawy są działania/wypowiedzi Premiera na wielu płaszczyznach i forach w sprawie ustawy o IPN.

Kłopoty zdrowotne p. Jarosława Kaczyńskiego, jego skłonności do burzenia wszystkiego co stworzył (charakter destrukcyjny, nie mylić z autodestrukcyjnym) powoduje, że potrafi osiągać cele a nie potrafi korzystać z jego owoców. Sądziłem, że lekcja z 2007 roku czegoś Pana Kaczyńskiego nauczyła. Nie, nie nauczyła. Po dwóch latach rządzenia przez p. Szydło musiało być lepiej. Jest znacznie lepiej dla opozycji, na własne życzenie.

Wspominałem, że obawiam się o ekipę i efekty rządzenia przez PiS z powodu wszczynania konfliktów na każdym możliwym polu i ze wszystkim środowiskami i państwami. Powoli zaczynamy zbierać tego skutki.

W PiS znowu toczy się wojna każdego z każdym o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Tak jak było w PO po odejściu p. Tuska.

Wczorajsza wypowiedź w Sejmie p. Szydło w sprawie premii miała, według mojej oceny, podstawowy cel: przejąć całą odpowiedzialność za zawirowanie związane z premiami za wszystkich z ekipy.

Takim działaniem (prawidłowym z punktu widzenia budowania zespołu) zdobywa się zaufanie grupy, tworzy się zespół. Tylko po co ten zespół? Przeciw komu ten zespół? Gdzie w tym wszystkim interes państwa polskiego? Gdzie interes PiS?

Tylko interes p. Beaty Szydło ma znaczenie.

Taka jest prawda. Takie podejście do swojego uczestnictwa w PiS mają prawie, a znając życie, wszyscy (przykład idzie z góry) uczestnicy obozu rządzącego a otrzymujący z tego tytułu profity.

Co dalej? Postaram się zastanowić nad tym pytaniem przez weekend, a swoje przemyślenia umieścić na tej stronie.

Z poważaniem

Jan Szymański

Panteon a PKiN

Panteon a PKiN

Szanowni Państwo

Realizując zamiar budowy Panteonu Bohaterskich Polaków wystąpiliśmy do organów władzy decydujących o takich działaniach.

Na dzień dzisiejszy zburzenie PKiN-u jest prawnie niemożliwe.

Odpowiedź Rady m. st. Warszawy zawierała całą procedurę prawną, która może doprowadzić do zburzenia PKiN. Nasza akcja ma wileopłaszczyznowy wymiar. Jednym z celów jest zwrócenie uwagi na pomijanie przez wiele różnych władz naszego państwa osób postrzeganych przez wiele środowisk jako wielce zasłużonych dla Polski.

PKiN jest symbolem. Natomiast czego, to zależy od tego kto rozpatruje to zagadnienie. Wymuszamy dyskusję.

Nie jesteśmy wariatami a sensownie działającymi Polakami. Czekamy na nowe pomysły, rozwiązania. Na włączenie się w temat. Może do zastanowienia się nad tym, co dalej z osobami władającymi Polską? Czy nie włączyć się aktywnie w wybory i w jakiej formule.

Dla mnie każdy kto ma swoje poglądy, nawet krańcowo różne od moich jest cennym rozmówcą. Zmusza mnie do zastanowienia co i jak robię. Czy to co robię służy ogólnie pojętemu dobru, czy złu. Możemy się wdać w dysputę filozoficzną ( na tym polu legnę), a można inaczej czy Szymański i grupa inicjatorów ma jakiś sensowny pomysł? Czy wie co robi i do czego dąży, Czy podjętym działaniem osiągnie te cele, które sobie zakłada?

Czy to co pokazuje jest rzeczywistym celem ich działania.

Staram się uczyć od każdego rozmówcy, od każdego oponenta, adwersarza.

Czy skutecznie?

Odpowiadając na zarzuty p. dr. Pawła Ziemińskiego. To my próbowaliśmy pozbawić p. Hannę Gronkiewicz-Waltz stanowiska Prezydenta m. st. Warszawy. To ja spotykam się, wielokrotnie w ciągu tygodnia, z osobami poszkodowanymi przez dziką reprywatyzację (a tak naprawdę przestępczą).

Zapraszam Państwa na „Marsz przeciw bezprawiu”. Jego organizator Tomasz Rutkowski stwierdził, że może być on przez władze uniemożliwiony. Marsz ma się odbyć tradycyjnie 20 kwietnia o godzinie 16:00. Pan Rutkowski ma wezwanie do Prokuratury na dzień 19 kwietnia. Zasugerował, że przy obawach władzy może zostać aresztowany. Jest jednoosobowym organizatorem tego marszu. Zapewniłem go, że Stowarzyszenie Oburzeni, którego przedstawiciele uczestniczyli we wcześniejszych marszach, pomoże w jego organizacji.
W tym celu zostanie zorganizowane spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw bezprawiu” w dniu 4 kwietnia 2018 roku o godzinie 17:30 w Kościele M.B. z Lourdes ul. Wileńska 69. Zapraszamy wszystkich chętnych na to spotkanie organizacyjne. Zapraszam wszystkich chętnych do przyłączenia się do organizacji tego Marszu oraz do uczestniczenia w nim.

W tym spotkaniu przedstawię również, jak według mojej wiedzy, USA manipuluje, steruje i wpływa na świat i Polskę.

Z poważaniem

Jan Szymański

PKiN, Panteon i Rosja

PKiN, Panteon i Rosja

Materiały umieszczone po spotkaniu o Rosji oraz nasza akcja zburzenia PKiN a w jego miejscu postawienia Panteonu Bohaterskich Polaków powoduje reakcję. Poniżej umieszczam część powstałej korespondencji.

„Panie Szymański,

nie byłem na spotkaniu z panem poświęconym stosunkom Polska-Rosja, ale zapoznałem się na stronie „Oburzonych” z pewnym ich istotnym aspektem, a mianowicie ” najważniejszym i najpilniejszym zadaniem patriotycznym”, jakim według pana jest zburzenie PKiN w Warszawie. W przeciwieństwie do historycznego prezentu Greków dla mieszkańców i obrońców Troi, czyli przysłowiowego już, podstępnego „konia trojańskiego”,

Pałac Kultury i Nauki ( którego forma architektoniczna oprócz elementów rosyjskich wzorowana jest wprost na wieżowcach z Manhattanu ) jak dowodzi kilkudziesięcioletnie doświadczenie – jest funkcjonalnym obiektem użyteczności publicznej i pełni wiele pożytecznych funkcji miejskich, społecznych, kulturalnych, edukacyjnych, muzealnych itd. Na pewno jest obiektem o wyższej przydatności społeczno-kulturowej niż nieopodal postawione „wieże z kości słoniowej”, czyli kiczowate obiekty ze szkła, jak np. szkaradne „Złote Tarasy”.

Wiem, że w mentalności międzynarodu handlowego, ta konfrontacja biznesu i kultury konsumpcyjno-biurowej z funkcjami wyższymi jakie pełnił i pełnić powinien PKiN, jest niezwykle drażniąca. Zwłaszcza, że ” wyburzenie reliktu komunizmu” stwarza tak fantastyczne pole do restytucji mienia ” współwłaścicieli” Rzeczypospolitej Przyjaciół „, a z wyburzonego placu stwarza wspaniałe miejsce dla różnego rodzaju deweloperów i dilerów wyłudzonego mienia ( głównie nieruchomości ) o kuszącej wartości rynkowej. Wie o tym zapewne grupa osób o niewinnej nazwie ” Miasto jest nasze”( oraz finansowi mocodawcy tej grupy). Ale chciałem spytać ” nasze”, czyli czyje- p. Szymański?

Dla pańskiego grona, autorów pomysłu na ” Panteon Bohaterskich Polaków” proszę znaleźć inne miejsce niż plac po wyburzeniu PKiN ( a raczej jakiś skrawek placu , który ” biznesmeni” Polakom rzucą jako ochłap), gdyż lansowana przez Was koncepcja nie tylko brzydko pachnie, ale jest to jeszcze jeden dowód, jak nisko może upaść wasalnie myślący obywatel Polski, bo raczej nie świadomy Polak ?!

dr Paweł Ziemiński

prezes stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

przewodniczący Polskiego Komitetu Obchodów Świąt i Rocznic Narodowych”

Inne podejście to:

” Szanowni Państwo,

Drodzy Przyjaciele,

Napiszę o tym, o czym się nie często nie mówi — ci którzy budowali PKiN dokładnie wiedzieli co robić, aby symbol niewoli zamienić na symbol wolności. Na górnej części Pałacu Kultury i Nauki z czterech stron umieszczone są piastowskie orły. Kardynał Wyszyński wiedział o tym i zaproponował, aby na szczycie pałacu stanął posąg Najświętszej Marii Panny. Pałac z orłami jest więc symbolem Polski, a Najświętsza Maria Panna symbolem naszego uświęcenia. I do tego właśnie powinniśmy dążyć — nie do niszczenia, ale do uświęcenia!

(Nawiasem, za zniszczeniem pałacu jest taka „patriotka” jak Anna Applebaum, żona Radka Sikorskiego. Czyżby ona też wiedziała o piastowskich orłach i właśnie chodzi o ich zniszczenie, aby pozbawić nas resztek niepodległości, i aby w miejscu pałacu powstały ponure biurowce — symbol dzisiejszego uzależnienia od zagranicznego kapitału?)

Gdy na szczycie Pałacu Kultury stanie posąg Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski, wtedy dopiero poczujemy, że żyjemy w kraju prawdziwie wolnym, prawdziwie uświęconym i opartym na korzenie cywilizacyjne, wywodzące się z chrześcijaństwa.

Przy okazji, poniżej jest link do mojego artykułu, „Dlaczego nie należy przepraszać za marzec 1968”, jaki ukazał się kilka dni temu w Tygodniku Solidarność oraz polecam moją najnowszą książkę Harmonia społeczna.”

http://www.tysol.pl/b16894–Tylko-u-nas-prof-Wlodzimierz-Julian-Korab-Karpowicz-Dlaczego-nie-nalezy-przepraszac-za-Marzec-1968

Uwypukliłem w mojej ocenie części wypowiedzi, które albo charakteryzują wypowiedź,jej autora lub środowisko, którego jest częścią. Byłem bardzo ciekaw jak uważnie adresaci czytają moje artykuły lub maile. Przedstawię Państwu w następnym artykule moją odpowiedź na powyższe zagadnienia.

Proszę wszystkich o zaangażowanie się w organizację i uczestnictwo w „Marszu przeciw bezprawiu”. Obserwujemy jak PiS posuwa się wieloma decyzjami o kolejne kroki dalej niż PO-PSL.

Zapraszam na 4 kwietnia 2018 roku na godzinę 17:30.

Z poważaniem

Jan Szymański