Archiwa autora: Jan Szymański

Spółdzielnia Mieszkaniowa Zarząd

Spółdzielnia Mieszkaniowa Zarząd

W ostatnich dniach stycznia 2019 roku, spółdzielnia podjęła akcję, kampanię – rozpowszechniania we wszystkich osiedlach, nieruchomościach, na wszystkich tablicach ogłoszeniowych pisma dot. zrealizowanego w dniu 04 września 2018 r. 

programu TVP1 „Alarm”.  [podczas walnego zgromadzenia wrześniowego].

 

Istotnym faktem w sprawie jest, że „krucjatowe” pismo zostało datowane na dzień 25 stycznia 2019 roku, a  podpisane przez prezes spółdzielni i wiceprezesa ds inwestycji i remontów.

 Zawarta w piśmie treść w zderzeniu z faktami  wielu czytających może wprowadzić w błąd. 

  1. Z uwagi na nie uzyskanie absolutorium  przez prezesa M.S. na walnym zgromadzeniu w dniu 22 czerwca 2018 r., funkcję prezesa spółdzielni z dniem 03 września 2018 r. objęła kolejna prezes B.R.
  2. Funkcja wiceprezesa ds finansowo-ekonomicznych U.G., który nie otrzymał absolutorium na walnym zgromadzeniu 22 czerwca 2018 r. w wyniku organizowanych kolejno konkursów, została obsadzona   dopiero  styczniu 2019 r.
  3. Wiceprezes ds inwestycji i remontów który uzyskał niewielką ilością głosów  absolutorium,  złożył rezygnację z dniem 28 stycznia 2019 r.,  czyli  w  trzy dni  od  datowanego pisma. (sic!) 

Odnośnie powyższych jak i  pozostałych kwestii można powiedzieć,  że szarża  przeciwko TVP1 ,  programowi  „Alarm” miała wprowadzić kogoś w błąd. 

 W świetle zorganizowanej akcji można przyjąć,  że główną myślą,  ideą rozpowszechnionego masowo pisma, było zastosowanie tolerancji represywnej narzucającej   swoje zasady życia zbiorowego, egzekwowanie posłuszeństwa wszelkimi środkami mieszczącymi się we wszelkich granicach represywności. Uzasadniającej funkcjonowanie terroru psychicznego za pomocą którego „mniejszość ma prawo zarządzać większością i narzucać im swoje normy, często patologiczne”. 

 
Stosowana ideologia  – umożliwia zawłaszczenie przez mniejszość/nazywającą się
 
elitą, produktu społecznego/spółdzielczego – dobrze zorganizowanej grabieży na dużej
 
zbiorowości, w zasobach spółdzielni.  
 
Pozyskiwania cudzych dóbr w codziennej praktyce,  zalegalizowanych jako działań
 
bezkarnych. 
 
Traktowanie spółdzielców jako potencjalny łup, który można spuentować: mniej pracy dla
 
elit a więcej korzyści dla nich. 
 
Czy istnieje realna szansa na zmianę tzw. patologicznej sytuacji w danej konkretnej spółdzielni?

Odpowiedzialność

Odpowiedzialność

Czasami ktoś wspomni o odpowiedzialności za coś w stosunku do oponenta. Jak w rzeczywistości politycznej i gospodarczej ta sprawa wygląda. Czasami ponoszą ją maluczcy. Nie dotyczy to w ogóle wielu kast w Polsce i na świecie.

W Polsce funkcjonuje powiedzenie „ryba psuje się od głowy”.

Byłem świadkiem takich sytuacji w wielu miejscach pracy. Potwierdzam prawdziwość tego powiedzenia. Ostatnie miesiące to jeden wilki przykład na potwierdzenie tej tezy.

Kto poniósł konsekwencje za Koszalin. Właściciele, użytkownicy. Dlaczego ich nie ponieśli najbardziej odpowiedzialni. Twórcy prawa, różne organy nadzoru. Mówi się tylko o winie tych z najniższego szczebla. Prawdziwą odpowiedzialność powinni ponieść ci co na „górze”.

Ciąg dalszy z najbliższych dni. Sprawa mięsa z padłych krów. Temat powraca po sześciu latach od głośniej takiej samej sprawy. Rząd PiS nie może zgonić tego na poprzedników. Bezpośrednio odpowiedzialnym jest minister rolnictwa. Czy ponosi, czy się poczuwa do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.

NIE.

Sprawa zabójstwa p. Pawła Adamowicza. Współwinnymi jest wiele osób. Jedyną poczuwającą się do jakiejkolwiek odpowiedzialności jest minister Brudziński, jeden z najmniej winnych.

Sprawa KNF, sprawa NBP i parę drobniejszych Misiewicz, Macierewicz, PGZ, caracale.

Za rządzenie państwem odpowiedzialność ponosi Premier, a za poszczególne działy ministrowie.

Sądzicie Panie i Panowie, że wasi podwładni nie wiedzą o waszych poczynaniach: grach, gierkach, kopaniach pod stołem, animozjach, słabostkach, przywarach, niekompetencji, powoływaniu ludzi z klucza partyjnego, rodzinnego itd, itp.

Panie Premierze otacza się Pan bardzo młodymi ludźmi jako współpracownikami, doradcami itd. Czy oni posiadają kompetencje do zajmowania tych stanowisk? To samo dotyczy Pana Prezydenta. Jak spotykam się w Kancelarii Prezydenta RP z osobami w przedziale wiekowym 20 do 35 lat życia (fakt w trakcie pisania prac doktorskich, tuż po ich obronie) to w rozmowie z nimi z tematów merytorycznych schodzimy na ich hobby. Taki pracownik nie jest partnerem do rozmowy. Można go zmanipulować w dowolny sposób, a Pan Panie Prezydencie, jakie otrzymuje informacje, czy rzetelne?

Pan Panie Premierze i Pan Panie Prezydencie nie będziecie mieli żadnej wiedzy o tym co się dzieje w Polsce. Zamykacie się Panowie coraz bardziej we własnym hermetycznym świecie. Oczywiście jest grupa, która Wam to robi. Panowie świadomie lub nie pozwalacie na to.

Czy można coś z tym zrobić? Tak zawsze  i w każdym czasie. Sam zainteresowany musi zrozumieć w czym tkwi problem i chcieć go rozwiązać.

W chwili obecnej zostali wpuszczeni obaj w pułapkę decyzji chwilowych. Popełniają coraz więcej błędów. Całkowicie brakuje wizji długofalowej.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prezydent do Stowarzyszenia Oburzeni o Rozwadowskim

Prezydent do Stowarzyszenia Oburzeni o Rozwadowskim

Prezydent Polski odpowiada Oburzonym na petycję w sprawie generała Tadeusza Jordan – Rozwadowskiego – naszego Bohatera Narodowego.

Powyższa odpowiedź pisemna jest wynikiem złożenia naszej Petycji złożonej w Kancelarii Prezydenta RP po pikiecie upamiętniającej pamięć naszych Bohaterów Narodowych w tym generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Mamy nadzieję, że obiecane wsparcie działań przez osoby wskazane przez p. Prezydenta okażą się skuteczne i doprowadzą;

  1. Raz do odszukania doczesnych szczątków Generała,
  2. Dwa do postania na eksponowanym terenie Warszawy Pomnika.

W dalszym ciągu p. Antoni Gut próbuje doprowadzić do rejestracji KRS-owskiej Stowarzyszenia pn. Komitet Budowy Pomnika gen. Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Chce by w sposób sformalizowany prowadzić ten projekt. W części z tych prac uczestniczą członkowie Stowarzyszenia Oburzeni. Zachęcamy zainteresowanych do odwiedzenia Facebooka w temacie pomnika.

Z poważaniem

Jan Szymański

Post polityka czy zmiana trendów?

Post polityka czy zmiana trendów?

Czy polityka w dotychczasowym wydaniu zakończyła swoje funkcjonowanie?

Czy tak jak w wielu obszarach funkcjonowania społeczeństw pojęcie post ma odniesienie do polityki?

Zestaw państw do analizy pod tym kontem zagadnień i działań politycznych.

Pierwszy zestaw Turcja, Węgry, Polska.

Drugi zestaw Chiny, Rosja, Brazylia.

Trzeci zestaw USA, Wielka Brytania, Wenezuela.

Dlaczego takie zestawy?

Proszę o informację, który zestaw jest najbardziej interesujący?

Odpowiedź proszę przesłać mailem lub sms-em.

Zapraszam

każdego chcącego podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 30 stycznia 2019 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Tematyka:

  1. Post polityka czy zmiana trendów. Dyskusja zgodnie z informacją na stronie www.
  2. Marsz Przeciwko Bezprawiu 2019.
  3. Sprawy różne.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Telefon: 600-820-483

Z poważaniem

Jan Szymański

Gdańsk czy musiało do tego dojść?

Gdańsk czy musiało do tego dojść?

Czy do horroru w Gdańsku musiało dojść?!

W Postanowieniu wydanym w dniu 20 grudnia 2018 roku przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku będącego pozytywną opinią dla zorganizowania finału WOŚP w dniu 13 stycznia 2019 r. w Gdańsku, w czasie którego doszło do tragicznego ataku nożownika – psychopaty na śp. prezydenta Adamowicza, czytamy:

„Organizator imprezy jest zobowiązany współpracować z Komendantem Miejskim Policji w Gdańsku celem dokonania uzgodnień i omówienia spraw związanych z udziałem Policji w zabezpieczeniu powyższej imprezy”

Trudno zatem zgodzić się z wypowiedziami Policji, że w czasie finału WOŚP Policji nie było, bo być nie musiało.

W ustawie z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. 2009 Nr 62 poz. 504) mamy zdefiniowane, czym jest impreza masowa, w tym impreza masowa artystyczno – rozrywkowa, którą był ów tragiczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

„Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 1) imprezie masowej – należy przez to rozumieć imprezę masową artystyczno- -rozrywkową,…..”

„2) imprezie masowej artystyczno-rozrywkowej – należy przez to rozumieć imprezę o charakterze artystycznym, rozrywkowym….”

Liczba uczestników tragicznego finału WOŚP przekraczała bez wątpienia ustawowy wymóg 1000 osób przewidziany do zakwalifikowania zdarzenia jako imprezy masowej ( co widać w przekazach medialnych).

Dalej wypada zacytować jedynie przepisy ustawy, które powinny być czytelne nawet dla laika

„Bezpieczeństwo imprez masowych

Art. 5. 1. Za bezpieczeństwo imprezy masowej w miejscu i w czasie jej trwania odpowiada jej organizator.

  1. Bezpieczeństwo imprezy masowej obejmuje spełnienie przez organizatora wymogów w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa osobom uczestniczącym w imprezie;

2) ochrony porządku publicznego;

3) zabezpieczenia pod względem medycznym;

4) zapewnienia odpowiedniego stanu technicznego obiektów budowlanych wraz ze służącymi tym obiektom instalacjami i urządzeniami technicznymi, w szczególności przeciwpożarowymi i sanitarnymi.

  1. Obowiązek zabezpieczenia imprezy masowej spoczywa na organizatorze, a w zakresie określonym w tej ustawie i innych przepisach także na: wójcie, burmistrzu, prezydencie miasta, wojewodzie, Policji, Państwowej Straży Pożarnej i innych jednostkach organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej, służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny na obszarach kolejowych, służbie zdrowia, a w razie potrzeby także innych właściwych służbach i organach.”

Nic dodać nic ująć. Za bezpieczeństwo na tragicznym finale WOŚP, na którym zamordowana Prezydenta Gdańska odpowiedzialni byli równocześnie Zarząd WOŚP, Policja, jak i wojewoda pomorski.

Pamiętajmy, że ustawodawca nie wyłącza odpowiedzialności Policji i innych organów państwowych w przypadku nie zgłoszenia imprezy masowej przez organizatora, ani nie wyłącza takiej odpowiedzialności w przypadku zgłoszenia zgromadzenia będącego w istocie imprezą masową na podstawie innych przepisów prawa, w tym przypadku Prawo o ruchu drogowym.

Innymi słowy tego traumatycznego i tragicznego zdarzenia jakim jest śmierć Prezydenta Gdańska można było uniknąć, gdyby organizator WOŚP zatrudnił zawodowców do ochrony imprezy, a nie amatorów. Po drugie gdyby Policja państwowa wywiązała się ze swoich ustawowych obowiązków wynikających także z ustawy o Policji.

I po trzecie gdyby system wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz system ochrony zdrowia psychicznego działały normalnie.

Psychopata przez prawie minutę spacerował sobie po scenie z zakrwawionym nożem manifestując               swój czyn, a przecież w  tym czasie mógł zadźgać kolejne pięć , czy dziesięć osób.

Pytam, gdzie była wtedy Policja, gdzie była Policja?! 

W trosce o dobro nas wszystkich chodzi o to, aby podobna sytuacja nie wydarzyła się nigdy więcej.

Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

Zaproszenie na posiedzenie jawne Izby dyscyplinarnej

Zaproszenie na posiedzenie jawne Izby Dyscyplinarnej

Realizując  statutowe zapisy Stowarzyszenia OBURZENI proszę Państwa o uczestnictwo w posiedzeniu jawnym Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Posiedzenie odbędzie się  dnia 31 stycznia 2019 roku o godzinie 10:00 Sala B w budynku Sądu Najwyższego ul. Krasińskich 2/4/6 w Warszawie.

Jawne posiedzenie w sprawie rozpoznania zażalenia obrońcy prokuratora. Przypadek czynu karalnego funkcjonariusza publicznego. Bezpośrednio pokrzywdzona Pani Bączkowska.

Spotkajmy się na sali i wesprzyjmy Pokrzywdzoną.

z poważaniem

Jan Szymański

Prawda w remoncie

Prawda w remoncie

Szanowni Państwo!

Kiedy ginie z rąk zabójcy człowiek, który zapisał się niezbyt chlubną kartą dokonań na polu politycznym, to co należy o nim mówić: prawdę, półprawdę czy może zamilknąć? Nie znam dobrej odpowiedzi, dlatego wybieram ten trzeci wariant.

Wypowiedź „Króla Europy” na ten temat zabrzmiała co najmniej dwuznacznie, gdy obiecał walkę z mową nienawiści, którą tak skutecznie sam rozpętał i konsekwentnie kontynuuje.

Jest przysłowie mówiące o tym, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Totalnej Targowicy udawało się burzy unikać, ale wszystko do czasu. Żywioł bywa nieprzewidywalny i zamiast uderzać wyłącznie w PiS, uderzył w anty-PiS. Rozbudzanie nienawiści jest grą z ogniem, który chyba wymknął się spod kontroli. Miejmy nadzieję, że stanie się to przestrogą dla siewców nienawiści.

Zajmijmy się zatem czymś innym, na przykład sprawą najwyraźniej zaniedbywaną przez tych, którym powierzyliśmy nasze bezpieczeństwo, między innymi ekonomiczne. Polonia w USA walczy z antypolską ustawą 447, a Ambasador Polski w Kanadzie przeciwnie, właśnie rozpoczął negocjacje, co mamy oddać żydowskiemu przemysłowi holokaustu jako rekompensatę za nienależne mienie bezspadkowe. Rząd w Warszawie tajemniczo, a może bojaźliwie milczy w tej sprawie.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Akcja i reakcja

Akcja i reakcja

Szanowni Państwo!

Oglądając wystąpienia unijnych i rodzimych przygłupów na eksponowanych stanowiskach, błędnie zakładamy, że rządzić każdy umie. Mylimy przy tym cele ze strategią ich osiągania. Łatwo wytykać błędy, gdy coś nie wyszło. Ale czy przy totalnej negacji wszelkich poczynań rządu przez Totalną Targowicę należy jeszcze dopuszczać się krytykowania go przez ludzi pokładających w nim nadzieje? Tak, ponieważ krytyka konstruktywna nie polega na narzekaniu, a na ostrzeganiu o ewentualnych niebezpieczeństwach, na tym, żeby wszyscy wiedzieli, że my też wiemy, gdzie czyhają zagrożenia.

Ciągle mam nadzieję, że zjednoczona prawica ma jakiś pomysł przeciwstawienia się żydowskim roszczeniom, wynikającym z dokumentu nr 447, przyjętego przez Kongres USA. Ten akt wrogiej akcji nie znalazł na razie sensownej, konkretnej reakcji ze strony naszego rządu. Pozostaje więc kwestia co gorsze: czy „pokojowe” przejęcie nas przez Zachód, czy zbrojne przez Wschód. Rosja stale pręży carskie muskuły i szczerzy złote zęby, powstrzymując się na razie jeszcze przed jawną prowokacją.

Odpowiedzią na akcję jest reakcja (prawo Newtona), którą może być podjęcie walki lub ucieczka. Ta ostatnia strategia najwyraźniej zachęciła Unię Europejską do eskalacji żądań i pomówień wobec Polski. Przekuwanie tego u nas w propagandę sukcesu to jak stosowanie maści na szczury.

No, ale jeśli ma się dość powtórzeń na tematy polityczne, to zawsze alternatywą może być niezawodny i nigdy niekończący się „sylwester marzeń”.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Pretorianie „ślepo” wdzięczni

PRETORIANIE  “ŚLEPO” WDZIĘCZNI   

ZA UZNANIE ICH LOJALNOŚCI, HELOTYZMU, ZACHŁANNIE  PRACUJĄ NA PUNKTY.

ODZYSKANIE NIEPODLEGŁOŚCI, IDEE I WIZJE NIEPODLEGŁEJ POLSKI, w jednych wyzwalają uczucia patriotyczne, propagandzistom stwarzają możliwości do zagrania na uczuciach Polaków, mitach „szklanych domów” etc.

Pod szyldem wolności, równości, sprawiedliwości społecznej, dobrostanu socjalistycznego, przemycono triumf przemocy i chaosu twórców…”budowania Osiedli Spółdzielczych w celu wytworzenia środowiska skupiającego kadrę działaczy w płodnym współdziałaniu socjalistów i komunistów”…

W artykule „Życia WSM” w numerze 6/2018 mieniąca się redaktorem ww pisma napisała … dziś korzystamy z możliwości SWOBODY WYPOWIEDZI(sic!) W ponurej orwelowskiej rzeczywistości spółdzielczej powyższe stwierdzenie tudzież pytanie… czy potrafimy, umiemy docenić, znaleźć w sobie dość motywacji, by uczynić z niej jak najlepszy użytek? Zabrzmiało wyjątkowo szyderczo / manipulatorsko !

„Kto rządzi przeszłością – głosił jeden ze sloganów Partii – w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość„! Kontrolowana teraźniejszość spółdzielczości mieszkaniowej  umożliwia swobodnie wybierać wydarzenia z przeszłości i przedstawiać je w “korzystny dla siebie” sposób, głównie poprzez propagandę i indoktrynację mieszkańców.

Wybierani do zarządzania spółdzielnią mieli realne szanse na działanie w prawdzie i prawie, zdobycie szacunku większości!

Niestety, wszystko dotąd było doświadczeniem szokującym dla członków, karmionych propagandową papką złożoną ze starannie wyselekcjonowanych informacji. Partia […] “opanowała mechanizm przedstawiony przez Orwella i rządzi teraźniejszością kreując przyszłość.

Ujawnianie przez członków prawdy okazały się niewygodne dla [każdego]  nowego “przywódcy”. Stąd, każdy kolejny przejmujący “władzę”, nadzór ustanawiał ostrzejszy, a autorów opisujących prawdę, przedstawiających przeszłość w prawdziwy sposób, szykanował. Atmosfera “swobody” panująca w czasach Kazi, minęła bezpowrotnie, o czym dobitnie przypomniała obecna wprowadzając “dumę i patriotyzm młodych pretorian”. Aktualnie, uznano że należy eliminować „antyspółdzielcze” elementy, to co uznano za niewygodne politycznie – zakazane.  Jednym z zakazanych określeń jest np. “korupcja”. Nad tym, aby przypadkiem zakazane słowa, symbole, treści nie znalazły się w aktualnych obiegu prawnym, czuwają kontrolujący je pracownicy spółdzielni, ślęcząc na portalach społecznościowych, stronach internetowych, innych, w celu doniesienia „co kto, kiedy, jak” (sic!)

Każdy członek spółdzielni, w myśl ustalonych planów ekipy, ma “wiedzieć i mówić tylko to, co “ustaliły jedynie słuszne organa/władza”. Można oczywiście posiadać prawdziwą historię, ale trzeba “to robić na własną rękę” i czuć, że jest to czymś nieodpowiednim, że popełnia się „myślozbrodnię” i stosuje tzw. „dwójmyślenie„.

„Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim umiejętność wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz.”(sic!)

Mimo łaskawości, niewielu jednak zdecyduje się na taką „niewygodę”, akceptując  indoktrynację inspirowaną przez ekipę, która – jak wiemy – rządząc teraźniejszością rządzi przeszłością. I tworzy nowy typ „homouprzywilejowany” nie pomylić z homokorupcjonistą.

W ponurej rzeczywistości Członkom, mieszkańcom Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej ZAMYKA SIĘ USTA,  NIE POZWALA SIĘ WYPOWIADAĆ, GROZI KARAMI, SKAZUJE W SĄDACH NA WYROKI KARNE, BLOKUJE DOSTĘP DO INFORMACJI SPÓŁDZIELCZYCH, BLOKUJE WYPOWIADANIE SIĘ NA STRONIE INTERNETOWEJ SPÓŁDZIELNI(sic!) Podczas obrad Walnych Zgromadzeń Członków  NAJWYŻSZEGO ORGANU SPÓŁDZIELCÓW, CZŁONKOM ODBIERANY JEST GŁOS, są znieważani, oczywiście WSZYSTKO ODBYWA SIĘ PRZY APROBACIE “DYŻURNEGO” PRAWNIKA PREZESA(SIC!)

W tej orwelowskiej rzeczywistości, pytanie zamieszczone w artykule „Życia WSM” w numerze 6/2018 p.D.W. … czy potrafimy /…/ umiemy docenić, znaleźć w sobie dość motywacji, by uczynić z tej [WOLNOŚCI] jak najlepszy użytek?” brzmi wyjątkowo szyderczo, manipulatorsko!

Pani M.O.“szczególnie zaangażowanej w socjotechnikę wsm” członkowie zalecają: wnikliwe poznanie historii Polski, zaprzestanie uprawiania socjotechniki. Zrozumienie i rozdzielenie propagowanej ideologii twórców organizacji partyjnych Osiedla Mieszkaniowego pod nazwą Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa-projektu, eksperymentu społecznego, “szkoły socjalistycznego życia”. Kreatorów Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, idei preferowanych przez Bolesława Bieruta, Stanisława Szwalbe, Michała Feldbluma, Stanisława Tołwińskiego, Teodora Toeplitza itp.itd. wszystkich o tych samych korzeniach(sic!) Czyżby p.M.O. służalcza dusza, na tyle była “zaangażowana”, że nie dostrzega braku przestrzegania obowiązującego prawa. Spółdzielczej propagandy adresowanej do pokolenia partyjnej inteligencji o wiejskich korzeniach, które doznało niesamowitego awansu cywilizacyjnego – niemożliwego, gdyby nie socjalizm? Ludzi wyniesionych do poziomu obywateli tworzących świat tzw. “autorytetów“, umożliwiających pełne lojalnościowe zatrudnienie, gwarantowane -awanse, -podwyżki wynagrodzeń, pełen wachlarz przywilejów”, mieszkania, wczasy, bony etc. Wszystko, za “ślepą” wdzięczność i  lojalność!

Ludzi, wychodzących z założenia, że bycie obiektywnym jest trudne, a bycie sprzedajnym przynosi efekty, choć psuje reputacje. Dzięki tym zasadom przekaz propagandowy niezmiennie gra na ludzkich emocjach i uprzedzeniach przeciętnego Kowalskiego ulegającego perswazji i dającego się nabrać np. na atrakcyjność nadawcy, matki polki(sic!) Dzięki przygotowanej papce odbiorcy mają dostrzec inną historię Polski, nie zanegować kłamstwa, np. że nieprawdą jest jakoby Polska od stu lat była niepodległa!

Nawdar

 

Odpowiedzialność a Koszalin

Odpowiedzialność a Koszalin

 
List otwarty w sprawie  dotychczasowej  powszechnej nikłej  egzekwowalności  obowiązującego prawa budowlanego oraz zaproszenie do społeczno-merytorycznej debaty o poważnych nieprawidłowościach popełnianych w latach 1991-2013  podczas lokalizacji autostradu a-1  i budowy dróg krajowych w okolicach Torunia i dotychczasowe ich nie wyjaśnianie  .
 
Szanowni Państwo  
W kontekście trwających właśnie w całym kraju  po tragicznej śmierci 5 nastolatek w Koszalinie kontroli badających spełnianie wymogów prawa budowlanego i przepisów p.poż w „Escape roomach” 
chciałbym Państwa zaprosić  do merytoryczno-społecznej  wieloaspektowej debaty internetowej o wieloletnim chaosie urbanistyczno-komunikacyjnym stwarzającym od 30 lat trwałe potencjalne  zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym  na toruńskim odcinku a-1 
 oraz w Toruniu od 2003 r jawnej  niegospodarności inwestycyjnej  projektów przeforsowywanych metodami manipulacyjnymi za sprawą i za odpowiedzialnością  ( również karną w rozumieniu art 231 kk i 271 , 272 , 273  w związku z art 2 kk) przez  Prezydenta  Michała Zaleskiego a także jawnie naruszając art 6, 8, 10 13 Europejskiej konwencji prawa człowieka( obowiązujących Polskę od maja  1998 r)    co w przypadku autostrady a-1 pod Toruniem  podnoszę już od 1998. http://www.zb.eco.pl/publication/torunska-a-1-arogancja-urzednicza-grozna-dla-ludzi-i-srodowiska-p2766l1
 
Dziś komendant policji w Koszalinie poinformował, że osoba prowadząca  ” Eskape  roomu” została zatrzymana, a Komendant Główny Straży Pożarnej stwierdził ,że wprawdzie w internecie pojawiały się wpisy krytyczne wobec warunków panujących w tym Eskape roomie , ale nikt oficjalnie nie zgłaszał  odpowiednim instytucjom żadnych nieprawidłowości! Tak tylko że w Polsce wciąż nie ma uchwalonej ustawy o „sygnaliście społecznym”, a ze strony urzędników , co udowadnia moja 20 letnia akcja prawna  , nie są wcale traktowani jako osoby działające społecznie w interesie społecznym , ale wręcz jak w czasach PRL był traktowany każdy kto ośmielał się krytykować władze i obowiązujący ustrój PRL. Tymczasem jak dziś powiedział Premier Mateusz Morawiecki  na specjalnej konferencji prasowej poświęconej wynikom dochodzenia w sprawie przyczyn tragedii w Eskape room w Koszalinie , potrzebna jest powszechna świadomość społeczna , profilaktyka oraz społeczne przyzwolenie , a nawet nakaz , by wszelkie spostrzeżone nieprawidłowości natychmiast zgłaszać odpowiednim instytucjom . 
I rzeczywiście art 304 kpk wyraźnie stwierdza :
Art. 304. § 1Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Przepis art. 191 § 3 stosuje się odpowiednio.

§ 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.

 
A przecież  wina  mężczyzny  który zaprojektował Escape rooom w Koszalinie  za tragedię jest ewidentnie oczywista (w rozumieniu  odpowiedzialności skutkowej art 2 kk kogoś na kim ciążył szczególny obowiązek zapobieżenia skutkowi ) ,i dziś już zostały mu przez prokuraturę postawione zarzuty umyślnej winy stworzenia zagrożenia życia dla chęci szybkiego zysku oraz nieumyślnego spowdowania smierci 5 osób. Bo przecież  przepisy o wymogach technicznych są przecież  zero- jedynkowe( spełnia /nie spełnia lub wymogów). A wymogi p. poż. w polskich i europejskich normach są jednoznacznie określone:   
„Dla każdego pomieszczenia  sprzedaży  lub pomieszczenia pobytowego   muszą  być minimum 2 drogi ewakuacji  prowadzące  możliwie w przeciwnych kierunkach  – do wyjść prowdzące mozliwie w 2 przeciwnych kierunkach.” A   pomieszcznia Escoape room w Koszalinie tego nie miało w ogóle zapewnionego.  
  
To   co w takim razie powiedzieć o odpowiedzialności toruńskich i  kujawsko-pomorskich urzędników wobec trwającego  już ponad 30 lat  równie ewidentnym (bo też zero-jedynkowym)  nie spłenianiu wymogów technicznych z 1999 jakim muszą odpowiadać drogi krajowe , ekspresowe i autostrady, to znaczy np na autostradzie muszą być zastosowane projektowo łuki o R > 2000 m,
podczas gdy w węźle w Czerniewicach A-1 skręca po ostrym łuku o R= 750 m, i bez wątpienia z tego powodu sytuacja ta stwarza  zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym!
 
Co gorsza w rozumieniu art 231 kk ponieważ te ewidentnie i liczne  nieprawidłowości toruńskiego układu komunikacyjnego ( takie jak brak połączenia węzła Czerniewice z DK91 wezel-czerniewice.blogspot.com są od 15 lat  publicznie znane , a urzędnicze tłumaczenie dlaczego , mimo rozlicznych petycji , apeli i naprawczych pomysłów politycznych  nic przez 15 lat rzekomo nie można z tym zrobić, po prostu  od lat  „nie trzy mają się w ogóle kupy”.
Dlaczego w takim razie dotąd żaden dotąd  minister infrastruktur nie odebrał koncesji koncesjonariuszowi ( jak to sugerowałem już w Liście otwartym do Prezydenta Torunia z 17.12.2002 załączonym poniżej)!
 
Mamy więc  tu do czynienia   nie tylko z bezczynnością i niekompetencją  odpowiedzialnych urzędników (otrzymujących nie małe  państwowe lub samorządowe wynagrodzenia) , ale  również z wieloletnimi manipulacji i matactwami  w tej sprawie,  ale jeszcze  na dodatek z sytuacją  metodycznego medialnego (a także w moim przypadku np urzędniczego i stronniczo-sądowego niszczenia  osób  zgłaszających  nieprawidłowości komunikacyjnych  metodą „systematycznego ataku ad  personam” , a w rezultacie  zmuszenia mnie w 2011 r  do faktycznej banicji z Torunia   naruszającego art 8 europejskiej konwencji praw człowieka  co bez najmniejszego trudu można obecnie dowieść przed ETPC  w Strasburgu, a także nawet być może skutecznie spróbować na te bezsporne  fakty dokumenty , (jako droga dowodowo) uzyskać nawet w kontekście toczącego się przeciw Polsce postępowania z art 7 traktatu UE …. azyl polityczny i status osoby prześladowanej we własnym mieście ( a więc i w kraju )      https://wiadomosci.wp.pl/ekshumacje-smolenskie-polska-naruszyla-art-8-konwencji-praw-czlowieka-jest-prawomocny-wyrok-6335374211049089a
 
Taka proponowana dyskusja merytoryczno-społeczno-urbanistycnzo -architektoniczna powinna się odbyć wielokrotnie wcześniej np :
-w 2004 kiedy prezydent  Michała Zaleski( (i jego ekipy urzędniczej oraz popierających go od wielu lat dla własnych korzyści politycznych radnych Czasu Gospodarzy+ PO + PiS w Toruniu ) z powołanym przez siebie ( na zasadzie kodeksu cywilnego a nie konkursu mającego wyłonić najbardziej kompetentnego kandydata)pełnomocnika ds Inwestycji Bernarda Kwiatkowskiego postanowili odejść odbudowy mostu w cągu ul Waryńskiego a wybudować most w Ciągu ul Wschodniej 
-podczas wydawania pozwolenia na budowę w 2005 S10 jako  południowej obwodnicy Torunia
-przed uchwaleniem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania Torunia z 2006 r
w 2009 podczas konsultacji społecznych oceny oddziaływania na środowisko trasy Wschodniej 
-podczas wydawania pozwolenia na budowę 2 nitki a-1 w 2011 r 
– przed wyborami samorządowymi w 2010 , 2014 i 2018 r  
podczas wydawania decyzji pozwoleni na budowę obwodnicy 
-przy rozstrzyganiu wiosna 2016 konkursu na zagospodarowanie i przebudowę bulwarów filadelfijskich o wartości projektu za kwotę 1, 5 miliona
-przy omawianiu zamówionej za 150 tys zł u dr inż arch Czesława Bieleckiego nie wykonalnej koncepcji zabudowy osiedla Winnicy kolo mostu Wschodniego   
-podczas wydawania pozwoleń na budowę kolejnych etapów trasy średnicowej, trasy chełmińskiej  itd
-podczas konsultacji społecznych od 2012 przebudowy placu Rapackiego i remontu Mostu im Piłsudskiego  
 
Ale jak wiemy dotychczas nie były to ani  uczciwe ani faktyczne debaty społeczno -merytoryczne. dlatego że społeczeństwem które nie ma pełnych informacji lub które stale słyszy powtarzane zmanipulowane i fragmentaryczne informację stosunkowo łatwo jest socjotechnicznie i administracyjnie manipulować. – i na skutek tego od 16 lat many takie a nie inne wyniki  wyborów samorządowych w Toruniu 
 
 
Czas jest wiec uporządkować  i upowszechnić wiedzę o faktach  ( i dokumentach jakie można odtworzyć z tych których nie udało się zniszczyć , nawet jeżeli nie zostały przekazane do archiwów)  miły miejsce w byłym   województwie toruńskim od 1991 -1998 a następnie w Toruniu po reformie administracyjnej 1999 w związku z lokalizacją i budową dróg krajowych pod Toruniem i w Toruniu
 
 
 
Jestem przekonany ,że żeby efektywnie  odbyć taką debatę najpierw warto w gronie osób zaproszonych do takiej dyskusji uporządkować  podstawową wiedzę o urbanistyce i architekturze oraz drogownictwie i budowie i eksploatacji mostów i tuneli wg istniejącego stanu prawnego, ( bo przecież nie ma co wyważać w tej debacie otwartych drzwi” )
 
Temu celowi może posłużyć stworzona i prowadzona przeze mnie i zaproszonego do jej współprowadzenia  architekta  ( jako woluntariuszy mnie już  przed pół roku  i co tydzień emitowane  w lokalnej telewizji na Youtube audycja „Żółta poziomica” dlatego zapraszam do ich obejrzenia i wysłuchania.
 
 
 
Chciałbym  też zwrócić  uwagę na  ogłoszoną w czwartek  decyzja o konieczności całkowitej przebudowy newralgicznych odcinków A-2 i A4 do 2x 3 pasm oraz tragedia w Escape room  , oraz  tysiące rocznie zatruć czadem potwierdzają  bardzo  duży  sens i potrzebę prowadzenia w takiej audycji szerokiej edukacji architektoniczno -energetyczno-ekologicznej. 
Bo przecież jak można było  dopuścić do  prowadzenia   lokalu ogrzewany butlami gazowymi  bez żadnej wentylacji tego typu działalność gospodarczą.
 
 
Pozdrawiam 
Józef Czerny