Archiwa autora: Jan Szymański

Kongres Zjednoczeniowy

Kongres Zjednoczeniowy

środowisk pozaparlamentarnych

Komitet Organizacyjny zaprasza wszystkich  tych, którzy uważają, iż potrzebna jest alternatywa dla obecnie funkcjonującej parlamentarnej sceny politycznej, zapraszamy na ogólnopolskie spotkanie, które widzimy jako rodzaj kongresu zjednoczeniowego środowisk pozaparlamentarnych.

sobota, 10 czerwca 2017, godz. 12:oo

ul. Miodowa 14, Warszawa

mapka: https://www.google.pl/maps/place/Miodowa+14,+Warszawa/@52.2474663,21.0072645,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x471ecc65a2fdd60f:0x165b1fc9af0e310e!8m2!3d52.2474663!4d21.0094532

——————————————————————————————

Proszę zgłosić swój udział  do na adres mailowy:   podając nazwiska i numery telefonów, liczbę osób (miasto zamieszkania) oraz swoje propozycje do programu ruchu i porządku obrad, a także zgłoszenia wystąpień

Komitet Organizacyjny Kongresu

Barbara Berecka, Ewa Biskupska, Marek Ciesielczyk, Antoni Gut, Dariusz Krasnodębski, Michał Otręba, Wojciech Papis, Jan Szymański, Andrzej Zalewski

 

——————————————————————————————-

Propozycja programu Kongresu

– godz. 11:00 – 11:30 – pierwsza konferencja prasowa â prezentacja celów Kongresu oraz nieznanych dotychczas informacji nt. kryminalnej przeszłości osoby kształtującej działania jednej z głównych formacji politycznych,

– godz. 11:30 – 12:00 – przyjazd i rejestracja uczestników Kongresu

– godz. 12:oo – 12:15 – przedstawienie głównych celów Kongresu i dalszych działań,

– godz. 12:15 – 13:15 – prezentacja programu ruchu (na podstawie wcześniejszych propozycji uczestników) dyskusja nt. programu, form działania (powołania partii?), nazwy etc.

– godz. 13:15 â 14:00 – wybór krajowej Rady Koordynacyjnej ruchu oraz wojewódzkich i okręgowych Rad Koordynacyjnych, które będą prowadzić przygotowania do przyszłorocznych wyborów samorządowych,

– godz. 14:00 â 14:15 – ustalenie szczegółów organizacyjnych kolejnego KONGRESU w Warszawie we wrześniu 2017

– godz. 14:15 â 14:45 â prezentacja obywatelskich inicjatyw ustawodawczych ruchu

– godz. 14:45 â 15:00 â przyjęcie wspólnego oświadczenia uczestników i zamknięcie Kongresu

– godz. 15:00 â 15:30 â druga konferencja prasowa – prezentacja wyników Kongresu

Z poważaniem

Komitet Organizacyjny

Igor Stachowiak

IGOR STACHOWIAK

urodzony 15.11.1991 . Zamordowany , poległy , zmarły [ ?; ! ] w niedzielne przedpołudnie 15 maja 2016.

W niedzielę o godzinie 5 rano nic nie zapowiadało , że na wrocławskim rynku dojdzie niebawem do zdarzeń, które położą się cieniem na polskiej demokracji , która podobno istnieje od 27 lat. Nic nie zapowiadało , że dojdzie do dramatycznych wydarzeń , które doprowadzą do śmierci młodego człowieka a następnie do kolektywnego tuszowania , mataczenia tej ohydnej zbrodni przez kilkunastu policjantów z Komendy Stare Miasto , ich przełożonych z Komendy Miejskiej Policji , Komendy Wojewódzkiej jak i KGP. Co gorsze w ten kryminalny incydent wpisują się także obecni ministrowie i wiceministrowie obecnego rządu oraz prokuratorzy , którzy oficjalnie usprawiedliwiają katów [ jak i popleczników ] Igora Stachowiaka . To tragiczne zdarzenie przypomina śmierć innego młodego człowieka sprzed wielu , wielu lat . Mam tu na myśli Stanisława Pyjasa , który też został pojmany przez funkcjonariuszy państwowych a po kilkugodzinnym pobycie na komendzie już nie żył. Tam też dochodziło do tuszowania , mataczenia i przerzucania winy . Problem w tym , że ten bandycki czyn zdarzył się kilkadziesiąt lat temu i nikt nie przypuszczał , że może [ bardzo podobny ] się powtórzyć teraz . Niestety historia zatoczyła koło i mamy to co mamy . W miejscu w którym każdy obywatel mający skute ręce powinien czuć się bezpieczny [ azyl ] , doszło do mordu ze szczególnym okrucieństwem [ moim zdaniem ] . Proszę sprawdzić na forach, sytuacji podobnych jest sporo.

Zwyrodnialec , który dopuścił się mordu powinien już dawno usłyszeć zarzut z Art. 148. KK Zabójstwo § 2. Kto zabija człowieka , pkt1) ze szczególnym okrucieństwem.

Funkcjonariusze , którzy przyglądali się ba kibicowali tej zbrodni nie zrobili nic ale to nic i są tak samo winni jak zwyrodnialec ” strzelający ” z paralizatora . Dziwnym trafem [ ale niestety jest to standard w takich sytuacjach ] zaginęły wszystkie nagrania z wnętrza budynku Komendy i przez prawie rok czasu wszystko było na najlepszej drodze do zatuszowania tego co funkcjonariusze policji zrobili z IGOREM . Wszyscy odpowiedzialni za śledztwo łącznie z prokuratorem [ prokuratorami ] cały czas utrzymywali Polaków w świadomości , ze nic się nie stało a motyw środków odurzających pojawiał się coraz częściej jak przyczyna śmierci Igora . Niestety to co zostało ujawnione przez redaktora TVN Wojciecha Bojanowskiego [ ciekawe jak długo jeszcze pożyje ] już w piątkowy wieczór 18 maja 2017 wstrząsnęło wieloma ale dopiero za kilka dni ukazał się w miarę obraz funkcjonowania naszego państwa , służb opłacanych suto z naszych pieniędzy . Co poniektórzy politykierzy zaczęli zrzucać pewne sprawy na słabe uposażenia policjantów [ 2200 złotych nawet przez 10 lat ] Niestety po prostu kłamali i wprowadzali opinie publiczną w błąd . Minęło już wiele lat od śmierci Stanisława Pyjasa a metody pozostały takie same . Przy okazji wyszło na jaw wiele innych spraw [ a raczej zostały nagłośnione ] kryminalnych, które zdarzyły się na komisariatach policji oraz morderstw , które dziwnym trafem zostały umorzone [ np. sprawa śmierci J. Brzeskiej sprzed kilku lat ]. Wracając jednak do meritum sprawy [śmierci I.S. ] uważam , ze sprawa rozeszła by się „po kościach” a winowajcy za swój „szlachetny” czyn awansowaliby [ co w kilku przypadkach faktycznie nastąpiło ], gdyby nie rodzina IGORA a przede wszystkim redaktora Bojanowskiego. Jego materiał o śmiertelnej broni zwanej taserem zmienił wszystko. Osobiście po zapoznaniu się z wieloma opiniami uważam , że policjanci biorący udział w psychopatycznym znęcaniu się nad 25 letnim mężczyzną sami nie wiedzieli o istnieniu wewnątrz urządzenia kamery i tylko dzięki jakiemuś dziwnemu zrządzeniu losu nagranie z paralizatora wyciekło na zewnątrz . To ”zaniedbanie ” powinno wielu drogo kosztować . Nadmieniam , że w Komendzie STARE MIASTO zadbano:

  1. o likwidację wszystkich materiałów zbrodni,
  2. o wyciszenie sprawy,
  3. o przychylność ministrów,
  4. o przychylność prokuratorów i komendantów różnej maści a tu „niespodzianka”.

Nagle rozchorował się w USA zastępca KGP i spokojnie w szpitalu w USA czeka na rozwój wypadków . Celowo nie opisuje drastycznych scen z wrocławskiego komisariatu w którym to Igor walczył o życie ale niestety tę walkę przegrał. Dostępność tego jakże drastycznego materiału jest powszechna i każdy kto chce może go oglądnąć . Warto jednak napisać jeszcze o tym co rozgrywało się w niedzielny poranek na wrocławskim rynku po zatrzymaniu Igora Stachowiaka . Odbyła się tam bezprecedensowa , bezprawna akcja policji polegająca na wyłapywaniu osób , które legalnie filmowały „ zatrzymanie Igora”. Po „łapance” uwięziono kilka osób , które przetrzymywano do poniedziałku i poddawano ich w tym czasie torturom psychicznym i fizycznym. Dzisiaj zarówno policja jak i prokuratura przerzucają się odpowiedzialnością w temacie dostępności kluczowego dowodu z miejsca morderstwa . Osobom winnym powinny być postawione zarzuty z .Art. 231.KK Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza § 1 z Art. KK 233. Fałszywe zeznania § 1a,z Art. 239.KK Poplecznictwo § 1 ,z Art. 240.KK Niezawiadomienie o przestępstwie § 1 , z Art. 246.KK Znęcanie się funkcjonariusza w celu uzyskania oświadczenia

Funkcjonariusz publiczny lub ten, który działając na jego polecenie w celu uzyskania określonych zeznań, wyjaśnień, informacji lub oświadczenia stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
 
Oby nie było tak , że psychopaci zostaną zwolnieni [ a nie zdegradowani i zwolnieni ] ale za rok dwa spokojnie wylądują np. w itd. i dosłużą do 5000 emeryturki . Osoby tuszujące , mataczące w tej sprawie powinny być wyrzucone z tych instytucji i do końca swojego życie nie mieć prawa do pracy w jakiejkolwiek państwowej służbie , instytucji etc.

Ryszard D.

 

Oczywista strategia

Oczywista strategia         

 Szanowni Państwo! 

    Kogo wybralibyście na partnera do interesów, człowieka mądrego czy przygłupa? Oczywiście mądrego. A kogo wybiera oszust na swoją ofiarę? Tu też nie może być wątpliwości co do tego, że głupiego znacznie łatwiej oszukać.

    Między sąsiadami, a nawet narodami panuje podobna zasada. Rosjanie, swym azjatyckim zwyczajem, zawsze próbowali nas napadać i ograbiać ze wszystkiego. Przychodziło im to łatwo tylko wtedy, gdy wcześniej udało się polskie elity „oduraczyć”, albo pozabijać na Syberii, czy później w Katyniu. Niemcy postrzegali nas jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Ale oni również nie byli zainteresowani robieniem z nami uczciwych interesów. Lepiej przecież sąsiedni naród podporządkować sobie, stworzyć niewolników, którzy będą na nich pracowali. To oczywiście też wymagało obniżenia poziomu intelektualnego Polaków. A zatem, zarówno stronnictwo ruskie jak i pruskie, jest zainteresowane „współpracą” z przygłupami po polskiej stronie. Stąd lament nad utratą władzy przez obecną „totalną opozycję”.

    A jak mogą wyglądać interesy amerykańskie w naszym kraju? Jako terytorium tak odległe, nie jesteśmy zagrożeni wcieleniem do USA. Jeśli stanowimy dla nich jakąś wartość, to chyba jedynie na polu biznesu, a biznes łatwiej robi się z mądrymi.

   Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

OBURZENI składają petycję w sprawie PIT i CIT

OBURZENI składają petycję w sprawie PIT i CIT

W dniu 08.05.2017 roku Członek Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia OBURZENI p. Wojciech Papis złożył w Kancelarii Sejmu poniższą petycję.

 

Stowarzyszenie Oburzeni                                  Warszawa, dnia 08  maja 2017 roku

  1. Środkowa 8/24

03-430 Warszawa

KRS 0000504349

www.oburzeni.pl

                                              

 

                                                                            Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

                                                                             Marszałek Sejmu RP

                                                                            Pan Marek Kuchciński

                                                                                                                                Wiejska 4/6/8

                                                                                                                                00-902 Warszawa

                                                        P E T Y C J A

Szanowny Panie Marszałku,

Na podstawie Art. 2. 1.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. z 2014 r. poz. 1195, z 2016 r. poz. 1579.) , działając w interesie publicznym, składamy petycję do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz do Pana Marszałka – organów władzy publicznej.

Stowarzyszenie Oburzeni popiera samorządność, prawa Obywateli , demokrację bezpośrednią oraz polską przedsiębiorczość.

W związku z faktem, że Państwo polskie, poprzez aparat skarbowy dyskryminuje od lat, w coraz większym zakresie polskich przedsiębiorców, zwłaszcza drobnych i małych przedsiębiorców, w związku z faktem , że Polska zadłuża się coraz bardziej, że system podatkowy jest niewydolny, że podatnicy  nie mogą liczyć na sprawiedliwość w sądzie wcale, albo w rozsądnym czasie, składamy petycję do Sejmu R.P. oraz do Marszałka Sejmu R.P. w sprawie zmiany systemu podatkowego w Polsce.

W szczególności żądamy:

Zlikwidowania podatku CIT oraz podatku PIT płaconego przez przedsiębiorców,  w obecnej postaci.

PROPONUJEMY ZASTĄPIENIE PODATKU CIT , PODATKU  PIT OSÓB PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ ORAZ TZW. RYCZAŁTU EWIDENCJONOWANEGO PODATKIEM PRZYCHODOWYM, w którym to podatku przychodowym miały by swoje udziały także JST (jednostki samorządu terytorialnego) z zachowaniem  dotychczasowe proporcji.

Przepisy dotyczące karty podatkowej – dla najmniejszych przedsiębiorców proponujemy pozostawić bez zmian.

                                                      uzasadnienie:

Podając za Ministerstwem Finansów z raportu opublikowanego przez Departament Podatków Dochodowych (

 http://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/5034290/Informacja

)  we wrześniu 2015 roku wynika, że  łączne wpływy budżetowe z tytułu podatków dochodowych CIT, PIT oraz ryczałtu ewidencjonowanego przedsiębiorców, za 2014 rok wyniosły:

CIT – 29 709 279 tys. zł

PIT – 16  765 928 tys. zł

Ryczałt ewidencjonowany – 1 911 504 tys. zł

Łącznie wpływy podatkowe od przedsiębiorców do budżetu państwa i samorządów (JST) z tytułu podatków dochodowych to:  48 386 711 zł (czterdzieści osiem miliardów trzysta osiemdziesiąt sześć milionów.. złotych)

Łącznie przychody przedsiębiorców, za 2014 rok:

CIT – 4 978 373 558  tys. zł

PIT –      893 126 303 tys. zł

Ryczałt ewidencjonowany –  42 973 052 tys. zł

R A Z E M:  5 914 472 913  (pięć bilionów dziewięćset czternaście miliardów czterysta siedemdziesiąt dwa miliony dziewięćset trzynaście tysięcy złotych)

Powyższe wyliczenie nie obejmuje przychodów szarej strefy.  

HIPOTETYCZNIE TYLKO JEDEN PROCENT (1%) PODATKU PRZYCHODOWEGO (ŚREDNIO)  OD TEJ KWOTY DAJE 59 MILIARDÓW STO CZTERDZIEŚCI MILIONÓW WPŁYWÓW DO BUDŻETÓW PAŃSTWA I SAMORZĄDÓW, CZYLI O PONAD 10 MILIARDÓW ZŁ WIĘCEJ NIŻ OBECNIE.

Efektywna stawka podatkowa powinna oscylować średnio na poziomie 1,1 do 1,2%, co powinno odpowiadać stawce podatku przychodowego dla produkcji, wytwórczości  i budownictwa oraz sprzedaży nieruchomości ( poza rzemiosłem).

Stawka dla całego handlu, eksportu oraz rzemiosła powinna oscylować w przedziale 0,8 do 0,95%.

Stawka dla pozostałych usług poza budownictwem to 1,7 do 2,5 %.

Spodziewane minimalne zwiększenie wpływów do budżetu państwa  i budżetów samorządów (z tytułu podatku przychodowego i jednoczesnej likwidacji PIT od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, podatku CIT oraz ryczałtu ewidencjonowanego), to dodatkowe 15 do 20 miliardów złotych więcej!

Należy także uwzględnić dodatkowe wpływy związane z częściowym ujawnieniem się szarej strefy w związku ze zmianą opodatkowania – obniżeniem jednostkowych kosztów podatkowych ( trudne do oszacowania – od kilkuset milionów do kilku miliardów złotych).

PODATEK PRZYCHODOWY NIE JEST CZYMŚ ABSTRAKCYJNYM , PONIEWAŻ FUNKCJONUJE OBECNIE W POLSKIM SYSTEMIE PODATKOWYM , W OKROJONEJ FORMIE JAKO USTAWA z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. (Dz. U. z dnia 27 listopada 1998 r.)

Jednakowe stawki podatku przychodowego dla wszystkich podmiotów w danej branży nie mogłyby być zakwestionowane ani przez Komisję Europejską, ani przez Trybunał Konstytucyjny, ani przez sądy krajowe, czy międzynarodowe, albowiem wszystkie podmioty byłyby traktowane równo.

Podatek obrotowy został wprowadzony do polskiego systemu podatkowego Ustawą  z dnia 04 maja 1938 roku o podatku obrotowym.

Zagrożona II Rzeczypospolita nie mogła sobie pozwolić na eksperymenty z wpływami budżetowymi w przededniu wojny.

Co  ciekawe stawki zapisane w przedwojennej ustawie wynosiły od 1,25 do 1,8% od obrotu.

 Przedkładamy tekst całej ustawy: file:///C:/Users/test/Downloads/Ustawa%20o%20podatku%20obrotowym%20z%201938%20roku%20(2).pdf

Podatek obrotowy, a podatek przychodowy to prawie to samo, ale nie to samo.

Proponujemy zastosowanie poniższej definicji przychodu z wyłączeniem przychodów osiąganych ze stosunku pracy.

 („Przychód – uzyskany lub należny wpływ wartości, korzyści materialnych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, działalności wykonywanej osobiście, pracy wykonywanej na podstawie stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy oraz z nieruchomości, w tym ze sprzedaży takiej nieruchomości. Przychód może występować w formie przepływu gotówkowego, w postaci rzeczowej lub w postaci należności.”)

 Do 1993 roku podatek obrotowy płaciły w Polsce firmy handlowe i był to zawsze 1% od przychodu ze sprzedaży.

Poważne gremia przedsiębiorców oraz kierownictwa znanych organizacji przedsiębiorców ,kupców, rzemieślników, wielu ekonomistów i nawet niektórzy politycy coraz głośniej i jednoznaczniej wskazują na potrzebę wprowadzenia zasadniczej reformy systemu podatkowego w Polsce i zastąpienie podatku CIT , PIT i ryczałtu ewidencjonowanego podatkiem przychodowym.

Takie rozwiązanie w sposób trwały przyspieszy rozwój gospodarczy Polski, jak również w znaczący sposób zwiększy wpływy budżetowe, a tym samym przyczyni się do poprawy poziomu życia Obywateli oraz ułatwi nam kupcom, rzemieślnikom i przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej. Ponadto Rzeczpospolita Polska stanie się atrakcyjnym krajem dla inwestorów krajowych i zagranicznych, właśnie jako kraj przyjazny podatkowo.

Proponowane rozwiązanie znacznie ograniczy biurokrację w związku z faktem, że zbędne stanie się ustalanie kosztu uzyskania przychodów, zarówno przez przedsiębiorcę, jak i urząd.

Z obrotu, w sposób naturalny, zniknie bardzo wiele pustych faktur VAT nie dokumentujących żadnych rzeczywistych transakcji gospodarczych, a wystawianych jedynie po to, aby zawyżyć koszty uzyskania przychodu.

Sto pięćdziesiąt tysięcy firm – podatników CIT – które obecnie nie płacą podatków (wykazując straty), lub płacą je w symbolicznej wielkości zacznie płacić podatek przychodowy z dnia na dzień. Zatem podatek ten siłą rzeczy zaczną płacić także zagraniczne koncerny handlowe.

Zatrudnienie w urzędach podatkowych wprawdzie spadnie ( za co już teraz  przepraszamy urzędników skarbowych), ale za to wzrośnie w naszych firmach, które staną się bardziej konkurencyjne i skłonne do inwestowania, a więc także tworzenia nowych miejsc pracy.

To w dużej mierze przedsiębiorcy, kupcy i rzemieślnicy są solą tej ziemi.

To my- przedsiębiorcy tworzymy miejsca pracy.  To my – podatnicy utrzymujemy nasze Państwo.

Badania przeprowadzone przez Business Center Club pokazują, że aż 94  procent badanych przedsiębiorców uważa, że obecny Rząd nie poprawił warunków do prowadzenia biznesu w minionym – 2016 roku. Natomiast 88 procent ma „pesymistyczne nastawienie do sytuacji ekonomicznej w Polsce”.

Ponadto 75 procent respondentów obawia się, że rok 2017 przyniesie wzrost kosztów prowadzenia podatkowych. Na drugim biegunie znajduje się liczba przedsiębiorców, chcących inwestować w najbliższym czasie. Takich odważnych jest jedynie 20 procent.

Złe spojrzenie na warunki prowadzenia biznesu w Polsce utrzymuje się od lat. Co, więcej blisko połowa badanych uważa, że jest jeszcze gorzej niż w poprzednich latach.

95 procent firm liczy się ze wzrostem kosztów zatrudnienia, zaś 93 procent obawia się wprowadzenia nowych, niespójnych regulacji. 91 procent twierdzi z kolei, że wejdą w życie niejasne przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. Jak więc widać liczba pracodawców, którzy czarno widzą przyszłość, jest przytłaczająca.

Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wymienia się ogólny brak zaufania przedsiębiorców do aparatu administracji skarbowej

W związku z powyższym żądamy podjęcia rozstrzygnięcia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej polegającego na uchwalaniu przez Sejm nowelizacji ordynacji podatkowej, oraz zmiany , bądź uchwalenia  innych aktów normatywnych  dotyczących podatników- przedsiębiorców , jak również ustawowego zdefiniowania rodzaju i wymiaru płaconych przez przedsiębiorców podatków, w przedstawionym powyżej zakresie, z zachowaniem katalogu zasad zawartych w Ustawie zasadniczej, w szczególności zasadzie stanowiącej, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

  Uważamy, że zarówno system podatkowy w Polsce, jego skuteczność, przejrzystość, a także jak najmniejsza dolegliwość dla podatników wymagają szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego.

Na podstawie  Art. 4. 3.  Ustawy  z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach wyrażamy zgodę na ujawnienie na stronie internetowej Podmiotu rozpatrującego petycję lub urzędu go obsługującego danych Stowarzyszenia Oburzeni

Łączymy wyrazy szacunku,

W załączeniu odpis z KRS

Członkowie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

Antoni Gut – przewodniczący

Wojciech Papis – sekretarz

Jan Szymański – wiceprzewodniczący

Sędziwy sędzia i stary starosta

Sędziwy sędzia i stary starosta   

 Szanowni Państwo! 

    Źródłosłów wszystkich tych wyrazów podpowiada nam, że na poważnych stanowiskach nie powinny zasiadać małolaty, nawet jeśli są to dzieci z najlepszych resortowych rodzin. Na razie w praktyce bywa różnie.

    Nowoczesność w domu i zagrodzie wyparła wszystko, co stare, bo co taki, dajmy na to, sędziwy sędzia, czy stary starosta wie o nowoczesności? Może co najwyżej kierować się starymi, niemodnymi zasadami np. uczciwością, czy poczuciem sprawiedliwości. Na co to komu dziś? Nowoczesny sędzia sądzi, lub jest sądzony, przez kolegę po fachu. Ten, który ukradł kiełbasę, czy pendrajwy, sądzi tego, który ukradł wiertarkę, czy powierzone mu podatnicze pieniądze, albo odwrotnie. Jednego lub drugiego „oskarża” prokurator-milioner, który dorobił się majątku ciężką dwuletnią pracą. Nawet adwokaci nie są im potrzebni, bo to wszystko przecież sami swoi. Na tym właśnie polega wyjątkowość tej nadzwyczajnej, uprawnionej przez samą siebie do tego, kasty.

    Już w przyszłym roku będziemy wybierali starostów, którzy często zestarzeli się na tych stanowiskach. Ale zwolennikom kadencyjności nie o takie zestarzenie chodzi. Natomiast przeciwnicy zmian stawiają zarzut, że prawo nie może działać wstecz. Czyli zakładają, że taki starosta, burmistrz, czy prezydent miasta przyspawany do stołka, gdyby wiedział, że dotychczasowa jego kadencja jest ostatnią, to nie wziąłby udziału w poprzednich wyborach? Nonsens.

    Zejdźmy na ziemię i zacznijmy demokrację traktować poważnie.  

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Jan Śpiewak – sukces i porażka.

Jan Śpiewak – sukces i porażka.

Miasto Jest Nasze stowarzyszenie powstałe z inicjatywy p. Jana Śpiewaka odniosło spektakularny sukces. Jego zwieńczeniem i początkiem porażki było późne lato i jesień 2016 roku. Sukces to ujawnienie i doprowadzenie do publicznej rozmowy na temat nieprawidłowości w procesach reprywatyzacyjnych na terenie Warszawy. Dla mnie ciekawym była umiejętność wykorzystania grupy ludzi i ich wiedzy z zakresu pozyskiwania informacji w celu zgromadzenia danych pozwalających po obróbce na przetworzenie w bardzo użyteczne informacje.

Panu Janowi (mojemu imiennikowi) Śpiewakowi zabrakło umiejętności przywódczych. Dlatego jesienią zrezygnował z ubiegania się o przywództwo w MJN. Współpracownicy zachowują się bardzo różnie. Jest to lekcja zakończona porażką. Nie jest to koniec działalności Jana Śpiewaka. W ostatnim wydaniu „WPROST” oznajmia nam, że uruchamia projekt stowarzyszenia i fundacji pod nazwą „Wolne Miasto Warszawa”. Od razu zakłada możliwość założenia partii w celu osiągania zakładanych celów, które będzie możliwe tylko poprzez partię.

Stowarzyszenie OBURZENI też zakłada możliwość takiej formy działania.

Spójrzmy na Jana Śpiewaka od innej strony. Od 2014 roku jest radnym Warszawy. Obliguje go złożenie oświadczenia majątkowego. Jest ono dostępne pod poniższym linkiem:

http://bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/A14B3D1A-8BAE-4179-B103-DB303926D0D8/1190177/SpiewakJan_2015.pdf

Czy coś nas zastanawia w tym Oświadczeniu. Mnie np.:

  1. Po pierwsze mieszkanie 34,5 m2 warte 29 tys. złotych własność hipoteczna. W innym miejscu tego oświadczenia kredyt hipoteczny na kwotę 125 tys złotych. Coś tu nie gra.
  2. Po drugie Pan Jan osiągał przychody w łącznej kwocie 46 tys złotych. Podstawą jego utrzymania jest dieta radnego 27 tys. złotych. Zapis formalny jaki jest w oświadczeniu sugeruje co innego. Można to odczytać jako przychód 46 złotych itd. przecinek zamiast prawidłowej kropki (drobiazg).
  3. Pan Jan Śpiewak nigdzie więcej nie pracuje. Według tego oświadczenia za 2015 rok.
  4. Osiąga przychód z wynajmu mieszkania, którego? Gdzie w takim razie mieszka. Z czego reguluje należność za mieszkanie w którym mieszka?

Zostaje jeszcze sposób wypełnienia tego oświadczenia. Nie mam na myśli charakteru pisma ale ilość skreśleń i brak ich prawidłowego zaakceptowania.

Czy ktokolwiek odpowiedzialny za kontrolę oświadczeń majątkowych pochylił się na chwilę nad umieszczonymi w nich zapisami?

Kardynalne nieścisłości można odnaleźć w oświadczeniach większości osób zobowiązanych do ich wypełnienia. Np. ktoś prowadzi działalność gospodarczą a brak podanych obrotów za dany rok.

Jan Szymański – Wiceprzewodniczący Rady Koordynacyjnej

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa

Poniżej, zamieszczam spostrzeżenia z karykatury wyborów kandydatów do rady osiedla ​w ​Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej podczas dorocznego ZEBRANIA SPRAWOZDAWCZEGO za 2016 r.   z dnia 22 kwietnia 2017 r.

Tytułem wstępu,  warto wyjaśnić że aktualna społeczność spółdzielczości mieszkaniowej, w tym oczywiście Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, wykształcona w PRL,   poza nazwą nie ma nic wspólnego z ideą prawdziwego ruchu spółdzielczego z XIX wieku i okresu międzywojennego!
Zamysłem przedwojennych pionierów spółdzielczości mieszkaniowej – spółdzielnia nie była eksploatacja ani wyzysk członków ani też pozbawianie ich prawa własności mienia.  Była dobrowolnym zrzeszeniem, otwartym członkostwem na demokratyczne kierowanie spółdzielnią.

 
To co wykreowano w PRL jest wynaturzeniem i karykaturą idei spółdzielczości. Przekształciło się w organizację mafijną.

​ ​

Społeczeństwo zniewolono systemem totalitarnym, w którym prawa jednostki i życie ludzkie nie przedstawia żadnej wartości. Prawo własności zastępując lokatorskim i własnościowym tytułem do lokalu.

W spółdzielni-molochu [w tym Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej], zamknięto mieszkańców​ w kolektywnych zunifikowanych grupach zamieszkujących bloki wpajając hasło: wszystko wspólne – czyli tak naprawdę niczyje.

    Nie ma już PZPR, zburzono pomniki Lenina, komunizm uznano za zbrodniczy na równi z faszyzmem  ale Spółdzielnie-molochy pozostały​,​ będąc najtrwalszymi tworami systemu komunistycznego z postkomunistami.  Ewidentnym przykładem  Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa …   

 
Fundamentalne prawo do demokratycznych wyborów i praw przysługujących jednostce/spółdzielcy, czyniąc fikcją.

Dla tych co nie znają treści – Druga Zasada spółdzielczości brzmi: Spółdzielnie są organizacjami demokratycznymi kierowanymi przez ich członków, którzy aktywnie uczestniczą w ustanawianiu polityki spółdzielni i w podejmowaniu decyzji, […]  członkowie mają równe prawa (jeden człowiek – jeden głos).

W dniu 22 kwietnia 2017 r. na dorocznym  ZEBRANIU SPRAWOZDAWCZYM członków OSIEDLA ŻOLIBORZ Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w Domu Kultury Żoliborz przy ul.Próchnika, zgromadzonym wydano 97 mandatów. [Czas trwania zebrania od 10 oo-21 oo].        Organizatorzy zebrania sprawozdawczego osiedla Żoliborz [liczące 4.200 członków]
za miniony 2016 rok, przedstawili laurki  z lukrowanymi bajdurami – odczytane  przez kierownika administracji i …przedstawiciela rady osiedla. Sprawozdania organizacyjno-finansowe z działalności statutowej,  nie mające związku z rzeczywistością … Przy uciesze klakierów radośnie przyjęte. Koncentrując się na ….  przepchnięciu „zaplanowanych” wyborów,  i … wielogodzinnym „liczeniu” głosów SiC!  


W myśl  zasady,  nie ważne  kto  głosuje,  ważne kto liczy głosy!


Wbrew drugiej zasadzie spółdzielczości, uniemożliwiono członkom wyrażenie opinii, skarg, uzyskanie wyjaśnienia
​w sprawach ​istniejących nieprawidłowości. Ośmieszając i deprecjonując osoby wypowiadające się. Uznając  za jedyną rację, absolut zdanie kierownictwa i  lojalnych członków rady osiedla.

Nie ulega wątpliwości, że spółdzielnia to ogół członków, a nie reprezentacja niszowej grupy kierującej się prywatą – organizacji mafijnej.

  A mimo to wieloletnie doświadczenia, potwierdzają że organiza​torzy​ zebrań uniemożliwia​ją​ członkom uczestniczenie w kierowaniu spółdzielnią, ​co ​ skutkuj​e​:

1.pogarszaniem  jakości zarządzania;

2.nie rozliczaniem działalności, ludzi niekompetentnych, nieudolnych  administracyjnie;
3.nie rozliczaniem nieprawidłowości w zarządzaniu;
4.nie rozliczanie nieprawidłowości w kalkulowanych kosztach remontów wobec obowiązujących stawek rynkowych​, innych zasad​; 

5.brak​iem​ optymalizacji kosztów zakupu energii cieplnej w stosunku do  rozliczanych kosztów energii cieplnej;
6.torpedowaniu wykupu ziemi, dokonywaniu niezgodnych z ustawą wpisów w aktach notarialnych, nieprzydzielanie piwnic,  dzielenie  części wspólnych udziałowców  etc.;
7.doprowadzaniu do pogarszania skali ubóstwa;
8.kreowaniu rozwarstwienia społecznego i koncentracji w spółdzielni ludności niezamożnej;
9.handlowaniu mieszkaniami z odzysku etc.,  etc., etc.
 


Mafia spółdzielcza – to organizacja przestępcza rekrutująca się ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej. Działalność oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych/eksploatacyjnych. Organizacja nieusuwalna i nietykalna przez władze RP, charakteryzująca się nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. „zaprzyjaźnione firmy” oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha, powszechny  brak  prawa własności,  skupiska  biedy,  dużej liczby eksmisji.

 

Głównym narzędziem finansowania spółdzielni i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych itp.
Legalizacja procederu odbywa się dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach WSM.

Manipulacja kryteriami wyboru nowych kandydatów do organów samorządowych  eliminuje możliwość dostępu ludzi odpowiedzialnych i możliwość kontroli.  Dostęp  zachowując  jedynie „samym  swoim”.  W  zamian za łapówki i podział wynagrodzenia z zysków. Mafia  skutecznie zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Manipuluje wyborami do organów spółdzielni zapewniając stałe członkostwo w radzie osiedla, radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu, gwarantując nieusuwalność prezesom.  

Na czym polegają wybory do władz samorządowych spółdzielni:

  1. Braku upowszechnienia informacji o czasie i miejscu zebrania. Wywieszeniu informacji i natychmiastowym jej zerwaniu, nie dopuszczając do powiadomienia zbyt dużej ilości członków;
  2. Zminimalizowaniu ilości obecnych potencjalnych obecnych na dorocznym zebraniu mieszkańców;
  3. Blokowaniu wypowiadania się  członkom osiedla;
  4. Przygotowaniu i przekazaniu przez umyślnych/dyżurnych ściągawek z wykazem „właściwych” kandydatów​ obecnym na zebraniu​.
  5. Wskazaniu przez kierownictwo administracji osiedla Żoliborz III wykazu
    ​”tych  właściwych” ​kandydatów;
  6. Manipulacji liczenia  oddanych głosów przez wyborców.


Organizacji zapewniającej sobie bezkarność i hegemonię w lokalnej społeczności przenikając do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych,  biznesu. Zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności skorumpowania sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działając w środowisku biznesowym.

Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie „przedsięwzięć biznesowych” opartych na zawyżaniu cen zakupu. Stąd lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder  odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni .

 SiC!

W wyborach przede wszystkim biorą udział pracownicy spółdzielni, ich rodziny, przedstawiciele „zaprzyjaźnionych firm”, osoby podstawione nie będące członkami spółdzielni, a „wypełniające wakaty” po członkach nie uczęszczających na wybory z racji podeszłego wieku, wyjazdu za granicę, itp.

   

Naczelnym zadaniem spółdzielni jest torpedowanie wszelkich zmian, i osób którzy mogliby doprowadzić do demokratyzacji funkcjonowania spółdzielni, działań w imieniu i na rzecz członków.  

Demokracja sterowana

Demokracja sterowana         

 

Szanowni Państwo!

    Czym różni się demokracja ludowa od demokracji sterowanej? Ta pierwsza nie kryła się z jawnym oszustwem, nazywając dyktaturę demokracją. Po wyhodowaniu „nowego człowieka” zastąpiono jedno wielkie kłamstwo wieloma pomniejszymi, w których niedouczony obywatel nie jest w stanie się połapać. Ukręcono łeb wszelkim prawdziwym debatom, wprowadzając zasady sportowe, przy czym drużyny nie udowadniają, która jest w danej dyscyplinie lepsza. Wystarczy podział na „nasza” i „wasza”. To bardzo ułatwia wybór odbiorcom.

    Prawda, czy kłamstwo nie mają już znaczenia, niepotrzebne są żadne zasady. Jak coś mówi „nasz”, to ma rację, jak „ich”, to racji nie ma. Co za ulga! Nikt nie jest zmuszany do samodzielnego myślenia.

   Wszędzie tam, gdzie mogłoby się jednak pojawić myślenie, zastępuje się je uczuciami. Masz się litować nad biednymi „uchodźcami”, nie pytając skąd oni się tu wzięli, kto zapłacił za ich transport, w czyim interesie jest destabilizacja Europy.

    Demokracja sterowana przez lewactwo ma też coś bardziej wyrafinowanego dla wybrednych – 51 płci do wyboru. Tu dopiero można się wykazać nowoczesnością! 

Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Budowanie stowarzyszenia lub partii

Budowanie stowarzyszenia lub partii

Jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na skuteczne zbudowanie znaczącej organizacji jest posiadanie odpowiednio dużych zasobów finansowych. Gdy do tego dołączy się rozpoznawalne osoby ta skuteczność jeszcze wzrasta. Przykładem takiego działania jest p. Janusz Palikot. Zbudował partię na bazie swojej rozpoznawalności i posiadanych pieniędzy.

Inaczej postąpił p. Paweł Kukiz. Na bazie poszukiwań różnych grup społecznych nowego sposobu działania stworzył organizację (struktura bez struktur), która wprowadziła swoich przedstawicieli do wybieralnych organów państwa. W tym projekcie  pomogło mu wiele osób, w tym piszący te słowa, i jako jeden z nielicznych popierający tworzenie struktur bez struktur. Jest to pomysł opisany w literaturze zajmującej się zarządzaniem/kierowaniem organizacją  mający zastosowanie w firmach zatrudniających (tak naprawdę włączających do swoich działań) specjalistów.

W każdym z tych przypadków dochodziły działania marketingowe, wykorzystanie posiadanego dostępu do mediów ogólnopolskich (tzw. reżimowych i określanych innymi epitetami).

Pan Janusz Palikot roztrwonił posiadane zaufanie ludzi. Podobnie postąpiło wielu innych przed nim. Czy to samo czeka organizację stworzoną przez p. Pawła Kukiza?

Stowarzyszenie OBURZENI podejmuje próbę stworzenia trwałej organizacji (stowarzyszenia lub/i partii). Jedna z takich prób jest zwołanie Kongresu Zjednoczeniowego.

Z drugiej strony nie zaniedbujemy codziennej działalności na rzecz osób pokrzywdzonych przez polski system niesprawiedliwości. Dokładamy starań by wspomóc działania innych organizacji, których akcje są zgodne lub zbliżone z celami stowarzyszenia.

Z poważaniem

Jan Szymański – Wiceprzewodniczący Rady Koordynacyjnej

 

Wdowi uśmiech

Wdowi uśmiech

  

Szanowni Państwo!      

Za PRL-u nauczano dwóch ekonomi: socjalistycznej i kapitalistycznej. Ta pierwsza była zbiorem sloganów, nie powiązanych żadnymi logicznymi zależnościami, w przeciwieństwie do tej drugiej. Księgowa (najczęściej tę funkcję pełniły kobiety) musiała tylko opanować prostą zasadę zapisywania przychodów i rozchodów. Musiała wiedzieć, że jak się „ma”, to znaczy, że się jest winnym, a „winien” oznacza, że się ma.

    Budżet domowy nie wymagał specjalnych umiejętności, bo lichwa praktycznie nie istniała. Zdobywanie dóbr wszelakich nie polegało, jak dzisiaj, na „zdolności kredytowej”, a praktycznie na wystaniu wszystkiego w kolejkach.

    Czasy się zmieniły, a ekonomia wielce skomplikowała, zwłaszcza dzięki  „kreatywnej księgowości”, na której banksterzy podorabiali się niebotycznych majątków. Według niektórych szacunków 2% populacji  dysponuje 98% majątku światowego, a pozostałe 98% ludzkości zadawala się tymi 2% dóbr światowych.

    Ciekawe co ci miliarderzy robią z pieniędzmi? Na przykład taka wdowa po Rockefellerze? Czy są jeszcze na świecie jakieś nieruchomości, albo ruchomości, na które nie było jej stać, póki nie owdowiała? Mało prawdopodobne. Co zatem spowodowało jej nieskrywaną radość na pogrzebie męża? Może słodka perspektywa, że nie będzie już musiała udawać miłości do człowieka i będzie mogła skupić się na niekłamanym uwielbieniu dla pieniędzy? 

Pozdrawiam

Małgorzata Todd