Archiwa autora: Ciesielczyk

Tarnów polską stolicą Polonii

2d Polonia World Economic Forum 

Drugie Forum Gospodarcze Polonii Świata

 

4 – 5  września 2017  w Tarnowie odbędzie się Drugie Forum Gospodarcze Polonii Świata.

Szczegóły (program, formularz zgłoszeniowy etc.) patrz:

http://polonia4um.com/  oraz

http://www.tarnow.pl/Biznes/Forum-Gospodarcze-Polonii-Swiata/II-Forum-Gospodarcze-Polonii-Swiata

Pierwsze FORUM zostało zorganizowane z inicjatywy radnego tarnowskiego dra Marka Ciesielczyka w ubiegłym roku także w Tarnowie– patrz relacja filmowa: https://www.youtube.com/watch?v=hDvkRXUF9_k

Gowin chce finansować kampanię swojego człowieka z naszych podatków?

Sz.P.  v-ce Premier Jarosław Gowin

Szanowny Panie Premierze,

Pragniemy wyrazić nasze oburzenie z powodu powołania do Zarządu Grupy Azoty p. Grzegorza Kądzielawskiego, szefa Pana gabinetu politycznego, który nie miał nigdy nic wspólnego z przemysłem chemicznym.

Tę nominację można odbierać jako kontynuację modelu awansu a’la Misiewicz. Mieszkańcy Tarnowa mogą zaś w tym kuriozalnym awansie widzieć sposób na zasilenie kieszeni p. Kądzielawskiego jako przyszłego kandydata PIS-u na Prezydenta Tarnowa.

Protestujemy przeciwko takiej formie potencjalnego finansowania kampanii wyborczej Pana formacji politycznej z kieszeni podatników polskich.

Z poważaniem.

Dr Marek Ciesielczyk
v-ce Przewodniczący stowarzyszenia Oburzeni,

radny Rady Miejskiej w Tarnowie,

tel. 601 255 849, dr.Ciesielczyk@gmail.com

Czy Tarnów będzie „polską stolicą Polonii”?

Tarnowscy uczniowie lecą na Florydę

Używane dotychczas w akcjach promujących nasze miasto hasło:  „Tarnów polski biegun ciepła”, radny Marek Ciesielczyk chce w przyszłości zastąpić innym „Tarnów polską stolicą Polonii”.

Początkiem drogi do zrealizowania tego pomysłu miało być pierwsze Forum Gospodarcze Polonii Świata, które odbyło się w ubiegłym roku w Tarnowie i w którym wzięli udział przedstawiciele 23 krajów z różnych części świata (nie tylko z USA czy Kanady, ale także np. z Indonezji czy Emiratów Arabskich. Pomysł zrodził się w czasie spotkania radnego Ciesielczyka z Prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Frankiem Spulą.

Drugie Forum odbędzie się na początku września tego roku. W międzyczasie z inicjatywy radnego w Tarnowie miał miejsce koncert polonijnej śpiewaczki operowej z Londynu – Klaudii Korzeniowskiej, zaś sam radny został zaproszony na wykłady i spotkania z Polonią w kilkunastu miastach USA i Kanady.

Po jednej z takich wizyt radnego Ciesielczyk na Florydzie tamtejsza Polonia ufundowała nagrody dla najlepszych tarnowskich uczniów w postaci 2-tygodniowego pobytu na Florydzie. Uczniowie nie tylko mają zapewnione mieszkanie i pełne wyżywienie, ale także wycieczki w różne strony tego ciekawego stanu USA. Dzięki zaś zaangażowaniu Prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli uczniowie tarnowscy otrzymają bilety lotnicze.

Laureaci zostali wyłonieni spośród prymusów tarnowskich szkół ponadgimnazjalnych 21 czerwca 2017. Na Florydę polecą: Justyna Bileńska z XX LO, Liliana Jarek z XIV LO oraz Domikika Lech z IV LO (zdjęcie wyżej).

28 czerwca doszło do spotkania Prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli oraz koordynatora całej akcji w USA, księdza prałata dr. Janusza Burzawy z Florydy, uczennic oraz inicjatora przedsięwzięcia – radnego Marka Ciesielczyka.

Dr Ciesielczyk, bezpartyjny radny ze stowarzyszenia Oburzeni, zapowiada, iż na wzór międzynarodowej wymiany uczniów między Kanadą i Francją, której szczegóły miał okazję poznać kilkanaście dni temu podczas swego pobytu w Vancouver, będzie starał się w przyszłości zorganizować podobną operację w Tarnowie. Uczniowie tarnowskich szkół ponadgimnazjalnych mieliby uczyć się np. przez pół roku w szkole amerykańskiej lub kanadyjskiej i mieszkać u rodziny, która wysłałaby na ten czas swe dziecko do szkoły w Polsce.

Niezależnie od tego radny obiecuje, iż podobne nagrody (tym razem być może będzie to pobyt nie tylko w USA, ale także na Karaibach!) dla tarnowskich prymusów oraz najbardziej aktywnych członków Młodzieżowej Rady Miejskiej w Tarnowie, zostaną zaoferowane również w przyszłym roku.

Jeśli współpraca Tarnowa z Polonią faktycznie będzie rozwijać się systematycznie i wielotorowo, to nie można wykluczyć, iż nasze miasto zasłuży sobie w przyszłości na miano „polskiej stolicy Polonii”.

Kliknij na obrazki, by powiększyć tekst:

Kongres Zjednoczeniowy Środowisk Pozaparlamentarnych

Startuje nowa partia – ANTYPARTIA – OBURZENI – JESZCZE POLSKA….

Relacja filmowa z Kongresu: https://www.youtube.com/watch?v=zOXl-rL_QnY

10 czerwca 2017 w Warszawie przy ul. Miodowej 14 z inicjatywy stowarzyszenia OBURZENI odbył się pierwszy Kongres Zjednoczeniowy Środowisk Pozaparlamentarnych – patrz relacja filmowa z Kongresu wyżej.

Z uwagi na PiS-owskie zapowiedzi takiej modyfikacji ordynacji wyborczej, która ma zezwalać na start w wyborach samorządowych (powyżej poziomu powiatu) wyłącznie partiom politycznym, zebrani uznali, iż koniecznym jest utworzenie takowej, np. o nazwie OBURZENI, ANTYPARTIA lub JESZCZE POLSKA, mimo niechęci większości do polskiej partiokracji.

Przedstawione zostało swego rodzaju „preludium programowe”:

– wprowadzenie możliwości odwołania posła w czasie kadencji w drodze referendum,

– zniesienie progu frekwencyjnego ważności referendum, gdyż obecny próg sprawia, iż referendum jest fikcją,

– wynik referendum musi mieć moc wiążącą dla rządzących, obecnie władza może ignorować wynik referendum, nawet, jeśli jest ważne,

– zniesienie immunitetu parlamentarnego, parlamentarzyści nie mogą być „świętymi krowami” w RP,

– obniżenie wynagrodzenia parlamentarzystów z 12 do 6 tys. zł brutto miesięcznie, bycie parlamentarzystą powinno być zaszczytem, a nie jedynie źródłem dochodu – parlament to nie koryto, lecz miejsce stanowienia racjonalnego prawa,

– wprowadzenie obowiązku złożenia przez kandydatów do parlamentu przyrzeczenia publicznego w myśl art. 919 KC, parlamentarzysta łamiący obietnice przedwyborcze będzie musiał wypłacić wyborcom w swoim okręgu wyborczym odszkodowanie, np. 1000 zł.

W Kongresie oprócz członków i sympatyków stowarzyszenia OBURZENI wzięli udział m.in. przedstawiciele stowarzyszenia WOLNI OBYWATELE, partii Kornela Morawieckiego WOLNI i SOLIDARNI, NARODOWEGO INSTYTUTU STUDIÓW STRATEGICZNYCH, NIEPOKONANYCH, ruchu JOW, lokalnych stowarzyszeń z Dolnego Śląska, Świętokrzyskiego, Podkarpacia, Mazowsza, Mazur, Małopolski, Wielkopolski, Lubuskiego, a także Polonii z Kanady i USA.

Postanowiono, iż drugi Kongres Zjednoczeniowy zostanie zorganizowany w drugiej połowie października i będzie otworzeniem samorządowej kampanii wyborczej tego środowiska.

Zaprezentowane zostały także nowe informacje Sądu Okręgowego w Kielcach na temat kolejnego wyroku skazującego dyrektora biura klubu parlamentarnego KUKIZ’15, tym razem w związku z fałszowaniem biletów wstępu na rzekomy koncert Natalii Kukulskiej i zespołu Ich Troje. Choć i ten wyrok uległ zatarciu, OBURZENI są przeciwni zatrudnianiu w polskim parlamencie tego typu osób.

Już wkrótce się dowiemy

Kim są „BRUN”, „BAMBO”, „WITEŹ”, „YORK” itd.?

Dr Marek Ciesielczyk już wkrótce ujawni dokumenty obrązujące działalność wyjątkowo obrzydliwych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, którzy dzisiaj są powszechnie znanymi, szanowanymi działaczami lub dziennikarzami polonijnymi w Kanadzie i USA.

Kontakt: dr.ciesielczyk@gmail.com   , tel. +48 601 255 849

Już wkrótce poznamy nazwiska polonijnych kapusiów z Kanady

Łowca polonijnych agentów SB, dr Marek Ciesielczyk zapowiada, iż wkrótce ujawni nie znane dotychczas dokumenty z IPN, które obrazują współpracę  z  komunistycznymi służbami specjalnymi najbardziej prominentnych działaczy  Polonii – tym razem kanadyjskiej.

Ciesielczyk zapowiada, iż ujawni także nie znane dotąd materiały tego typu na temat jednego z najbardziej znaczących działaczy Polonii w USA.

Tak więc czekamy, zwłaszcza zaś czeka Polonia w Kanadzie.

Oto przykłady dotychczasowej demaskatorskiej działalności Marka Ciesielczyka:

 

https://www.youtube.com/watch?v=bff4J7XnH64

https://www.youtube.com/watch?v=-MBL9yOOf0Y

https://www.youtube.com/watch?v=XjpRPLB77Rs

https://www.youtube.com/watch?v=YMJBNzwnMX4

https://www.youtube.com/watch?v=-OaVLJNaX5c

http://www.marekciesielczyk.com/tajni-wsp%C3%B3%C5%82pracownicy-sb/

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=FAq44peKmm

Kongres Zjednoczeniowy 10 czerwca w Warszawie

Zapraszamy na Kongres Zjednoczeniowy

Środowisk Pozaparlamentarnych

będący równocześnie Trzecim Ogólnopolskim Sejmikiem Antysystemowym Oburzonych (OSA)

sobota, 10 czerwca 2017, godz. 12:oo 

ul. Miodowa 14, Warszawa

mapka: https://www.google.pl/maps/place/Miodowa+14,+Warszawa/@52.2474663,21.0072645,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x471ecc65a2fdd60f:0x165b1fc9af0e310e!8m2!3d52.2474663!4d21.0094532

————————————————————————————————–

Proszę zgłosić swój udział  do dnia 25 maja na adres mailowy: antypartia@oburzeni.info   podając nazwiska i numery telefonów, liczbę osób (miasto zamieszkania) oraz swoje propozycje do programu ruchu i porządku obrad, a także zgłoszenia wystąpień

—————————————————————————————————

Po odbyciu 16 wojewódzkich sejmików antysystemowych we wszystkich częściach Polski w roku 2016 oraz dwóch sejmików ogólnopolskich stowarzyszenie OBURZENI (www.oburzeni.pl) zaprasza na Kongres Zjednoczeniowy tych, którzy pragną stworzyć  alternatywę dla funkcjonującego obecnie w Sejmie establishmentu politycznego (czytaj:  zwalczających się i pasożytniczych zarazem „plemion”) – w postaci programu, który zmusi polityków do realizacji obietnic wyborczych i faktycznie zabezpieczy interesy społeczeństwa polskiego oraz udziału w najbliższych wyborach samorządowych i parlamentarnych wspólnych list wyborczych, na których znajdą się ludzie nie należący do żadnego dotychczasowego układu, inteligentni, uczciwi i odważni, czego – naszym zdaniem  – nie można powiedzieć o tzw. klasie politycznej, która funkcjonuje w Polsce po 1989 roku.

Propozycja programu Kongresu (czekamy na Wasze uwagi do 25 maja)

– godz. 11:00 – 11:30 – pierwsza konferencja prasowa – prezentacja celów Kongresu oraz nieznanych dotychczas informacji nt. kryminalnej przeszłości osoby kształtującej działania jednej z głównych formacji politycznych,

godz. 11:30 – 12:00 – przyjazd i rejestracja uczestników Kongresu

godz. 12:oo – 12:15 – przedstawienie głównych celów Kongresu i dalszych działań,

– godz. 12:15 – 13:15 – prezentacja programu ruchu (na podstawie wcześniejszych propozycji uczestników) dyskusja nt. programu, form działania (powołania partii?), nazwy etc.

– godz. 13:15 – 14:00 – wybór krajowej Rady Koordynacyjnej ruchu oraz wojewódzkich i okręgowych Rad Koordynacyjnych, które będą prowadzić przygotowania do przyszłorocznych wyborów samorządowych,

– godz. 14:00 – 14:15 – ustalenie szczegółów organizacyjnych kolejnego KONGRESU w Warszawie we wrześniu 2017

– godz. 14:15 – 14:45 – prezentacja obywatelskich inicjatyw ustawodawczych ruchu

– godz. 14:45 – 15:00 – przyjęcie wspólnego oświadczenia uczestników i zamknięcie Kongresu

– godz. 15:00 – 15:30 – druga konferencja prasowa – prezentacja wyników Kongresu

———————————————————————————–

O co nam chodzi – kliknij tutaj:

http://www.gazetakrakowska.pl/magazyn/a/my-oburzeni-jeszcze-namieszamy-w-polityce,10091754/

NASZ  DEKALOG

By zrealizować nasze cele, wystarczy, że każdy uczestnik ruchu poświęci   przynajmniej jedną godzinę tygodniowo!

  1. Głównym wyznacznikiem w naszym działaniu będą podstawowe wartości chrześcijańskie. Nawet jeśli ktoś nie jest chrześcijaninem, a kieruje się Dekalogiem, jest człowiekiem, któremu można zaufać, a tego brakuje na dzisiejszej scenie politycznej.
  2. W sferze ekonomii istotnym będzie dla nas faktyczna wolność gospodarcza, która od wieków jest motorem rozwoju. Będziemy dążyć do maksymalnego ograniczenia gorsetu biurokratycznego, który go hamuje, mając jednak na uwadze konieczność pomocy tym, którzy nie z własnej winy mają ograniczone możliwości rozwoju. Zlikwidujemy np. niczym nie uzasadnione astronomiczne dysproporcje w wynagrodzeniach w sektorze publicznym (praca prezesa państwowej spółki nie jest warta 150 tys. zł miesięcznie).
  3. Nie akceptując zainstalowanego po tzw. „okrągłym stole” systemu, będziemy dążyć do:   a) zmiany ordynacji wyborczej na JOW, jako że obecna sprawia, iż w praktyce to wodzowie partyjni, a nie wyborcy decydują o tym, kto będzie posłem,   b) gruntownej reformy wymiaru niesprawiedliwości, np. wprowadzenia faktycznej odpowiedzialności (także finansowej) sędziów, prokuratorów i urzędników za błędne decyzje, wybieralności sędziów i prokuratorów, wprowadzenia ław przysięgłych, systemu rotacyjnego i kadencyjności sędziów i prokuratorów, prawa do nagrywania rozpraw przez strony i media, ograniczonego jedynie w wyjątkowych sytuacjach, ujawniania wizerunku skazanych za ciężkie przestępstwa, całkowitej likwidacji przedawnienia w przypadku przestępstwa korupcji,  c) obligatoryjności referendum oraz ograniczenia do minimum progu frekwencyjnego (np. do 5-10%). Wynik ważnego referendum musi być zawsze obowiązujący dla władzy,  d) wprowadzenia możliwości odwołania parlamentarzysty w czasie kadencji w drodze referendum, całkowitego zniesienia immunitetu parlamentarnego, ograniczenia posłowania do 1-2 kadencji, zakazu sprawowania funkcji ministra i posła/senatora równocześnie, obniżenia dotychczasowego wynagrodzenia parlamentarzystów z 12 tys. zł do 6 tys. zł. brutto, likwidacji dotychczasowego systemu finansowania partii z naszych podatków.
  4. Nie uważamy reformy samorządowej za sukces i dlatego doprowadzimy do gruntownych zmian w samorządzie  polskim, który dzisiaj zniewolony jest przez korupcję i nepotyzm. Np. dotacje zewnętrzne (m.in. unijne) nie mogą trafiać do samorządów tylko dlatego, że lokalne władze wywodzą się z tej samej partii, co władze wojewódzkie. Doprowadzimy do likwidacji zbytecznej i kosztownej (jedynej na świecie!) podwójnej władzy wojewódzkiej – wojewoda/urząd wojewódzki oraz marszałek/urząd marszałkowski (wystarczy gdy będzie istniał tylko ten drugi, tj. samorząd wojewódzki), urealnienia konsekwencji absolutorium dla wójta, burmistrza, prezydenta, ograniczenia sprawowania tych funkcji do dwóch kadencji, wprowadzenia faktycznej możliwości decydowania przez radę gminy o sprawach istotnych – np. o cenie wody, wprowadzenia zakazu pracy w urzędzie gminy najbliższych krewnych radnych tej gminy, likwidacji zbędnych powiatów, w których króluje zazwyczaj nepotyzm PSL-owski i do przejęcia ich kompetencji przez gminy i województwa, przez co zaoszczędzimy miliardy złotych, wprowadzenia JOW we wszystkich wyborach samorządowych (obecne zróżnicowanie oznacza różne traktowanie Polaków, co jest sprzeczne z Konstytucją).
  5. Naszym zdaniem Unia Europejska powinna zmienić swój charakter, ograniczyć do minimum biurokrację i być jedynie związkiem faktycznie suwerennych państw, które łączyć będzie wyłącznie wolny przepływ kapitału, pracowników i brak kontroli paszportowych na granicach.
  6. Uznając konieczność i zalety integracji różnych państw i licząc się z nieuniknionymi konsekwencjami zjawiska tzw. „wioski globalnej”, nie dopuścimy do okaleczenia czy zniszczenia naszej kultury narodowej i suwerenności państwowej. Naszym zdaniem powinny istnieć granice kulturowe, których przekroczyć nie można. Wychowanie, kształcenie, nauka czy funkcjonowanie mediów generować powinny wiedzę, dobro i piękno. Tak dzisiaj nie jest – np. dwa najlepsze polskie uniwersytety znajdują się na szarym końcu światowej listy rankingowej uczelni.
  7. Nasz ruch będzie ruchem całkowicie oddolnym – najważniejsze decyzje będą zapadać w okręgach wyborczych (teraz w 86 okręgach sejmikowych, a następnie 41 okręgach sejmowych i odpowiednio – w powiatach, gminach). Jedynym prawem i zadaniem władz centralnych ruchu jest koordynacja naszych działań na terenie całego kraju. Skład i kolejność list wyborczych (zarówno w wyborach samorządowych jak i parlamentarnych) ustalana będzie w drodze prawyborów okręgowych, w których kandydatów wybierać będą mogły wyłącznie osoby będące członkami naszego ruchu co najmniej na 3 miesiące przed wyborami (teraz – biorący udział w większości naszych spotkań, a później płacący składki członkowskie – 5-10 zł miesięcznie). Zgłoszenia kandydata do prawyborów okręgowych dokonać może grupa co najmniej 10 (jak wyżej uprawnionych) członków. Wszyscy kandydaci będą zaprezentowani wcześniej na naszych stronach internetowych, a następnie przedstawią w czasie prawyborów a) swoje dotychczasowe osiągnięcia (np. co zrobili dla swego środowiska i dla Polski), b) co mają zamiar zrobić jako radni/parlamentarzyści, c) w jaki sposób to osiągnąć. Głosowanie będzie zawsze tajne. W przyszłym procesie wyłaniania kandydatów do Sejmu decydującą rolę odgrywać będzie wynik kandydata w najbliższych wyborach samorządowych (zwłaszcza do sejmiku)..
  8. Koordynatorzy okręgowi w ciągu 3 miesięcy od rozpoczęcia pracy muszą uruchomić lokalne portale internetowe lub podstrony portalu oburzeni.pl oraz pozyskać sprawnych organizacyjnie koordynatorów we wszystkich powiatach w swoim okręgu i przynajmniej 1/3 kandydatów do sejmiku. W ciągu trzech kolejnych miesięcy muszą pozyskać koordynatorów we wszystkich gminach oraz skonstruować – przy pomocy koordynatorów powiatowych i gminnych – pełną listę kandydatów do sejmiku w każdym z 86 okręgów wyborczych. Jeśli koordynator nie będzie w stanie wykonywać tych zadań, zostanie zastąpiony przez inną osobę.
  9. Uczestnikiem naszego ruchu nie może być b. funkcjonariusz komunistycznych służb specjalnych, tajny współpracownik, kontakt operacyjny lub kontakt informacyjny Służby Bezpieczeństwa, ani też człowiek skazany za przestępstwo popełnione umyślnie i ścigane z oskarżenia publicznego (nawet jeśli skazanie uległo zatarciu).
  10. Każdy, kto będzie chciał kandydować z naszych list wyborczych musi – zgodnie z 919. § 1 Kodeksu cywilnego zobowiązać się poprzez przyrzeczenie publiczne, iż wypłaci każdemu wyborcy ze swego okręgu 1.000 zł, jeśli ten udowodni, że nie zagłosował za czymś, co obiecał w czasie kampanii wyborczej. Będziemy dążyć do wprowadzenia takiego zobowiązania dla wszystkich kandydatów poprzez stosowny zapis w  kodeksie wyborczym.

Więcej na temat naszego programu tutaj:

http://oburzeni.pl/pierwszy-wojewodzki-sejmik-antysystemowy-lublinie-piatek/

http://oburzeni.pl/program/

http://oburzeni.pl/wybory-samorzadowe/

Kapuś SB ambasadorem RP w Niemczech

Czy państwo polskie jest sparaliżowane – na marginesie sprawy ambasadora RP w Niemczech

Zdemaskowanie obecnego ambasadora RP w Niemczech, Andrzeja Przyłębskiego jako zarejestrowanego tajnego współpracownika komunistycznej Służby Bezpieczeństwa sprawia, iż musimy niestety pogodzić się z tym, że aktualne pozostaje stwierdzenie potomka autora QUO VADIS, b. ministra spraw wewnętrznych, iż polskie państwo istnieje  jedynie teoretycznie.

Aparat bezpieczeństwa RP w rozsypce

Już seria wypadków drogowych z udziałem najważniejszych osób w RP pokazała, iż tak ważna w państwie instytucja, jak Biuro Ochrony Rządu, nie wywiązuje się właściwie z powierzonych zdań, by użyć eufemizmu. Funkcjonowanie przez 8 miesięcy nie sprawdzonego pod kątem ewentualnego zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju ambasadora RP i to w jednym z najważniejszych dla Polski państw, kompromituje zaś do reszty służby specjalne RP, a więc samo państwo polskie, jako nie będące w stanie zadbać o swe bezpieczeństwo.

Publiczne, rozbrajające wręcz przyznanie się instytucji państwowych do tego, iż – po pierwsze –  ambasadora miał sprawdzić Instytut Pamięci Narodowej, a po drugie – nie zrobił tego w ciągu 8 miesięcy, gdyż stanowisko ambasadora nie należy do grupy tych, które zostały uznane za najważniejsze (!), pogrąża całkowicie autorów obecnego systemu bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.

Jak to możliwe, iż ambasadorem RP mógł być człowiek, który z jednej strony otrzymał poświadczenie bezpieczeństwa, czyli miał dostęp do informacji niejawnej, z drugiej zaś w procesie sprawdzającym zabrakło analizy dokumentów w IPN, dotyczących tej osoby?! Domyślać się jedynie można, iż służby specjalne RP odpowiedzialne za ten proces sprawdzający wyszły z założenia, iż skoro na stanowisko ambasadora powołany został człowiek, cieszący się zaufaniem aktualnie rządzącej partii, czyli Prawa i Sprawiedliwości, która deklaruje konieczność lustracji każdego i to pod każdym niemal względem, więc można sobie darować grzebanie w teczkach IPN, zwłaszcza, iż ambasador to przecież nie poseł i nie ma obowiązku sprawdzania go natychmiast (sic!.

Ambasador spełnia wszystkie warunki bycia TW SB

Kuriozalnym także jest oświadczenie IPN, iż teraz proces sprawdzenia prawdziwości oświadczenia lustracyjnego ambasadora Przyłębskiego może potrwać nawet kilka miesięcy, gdyż w świetle publicznych wypowiedzi dyplomaty, spełnia on wszystkie formalne warunki bycia tajnym współpracownikiem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa.

Tak więc – po pierwsze – znalezione i opublikowane (patrz zdjęcie nr 1) zostało własnoręcznie napisane zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy z SB.

Własnoręcznie napisane przez ambasadora Przyłębskiego zobowiązanie do współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa.

 

Treść zobowiązania:

„Konin, dn. 09.06.79
Zobowiązanie
Kierując się patriotycznym obowiązkiem i chcąc przyczynić się w miarę moich możliwości do utrzymania ładu i porządku w PRL i triumfu prawdy, wyrażam zgodę na udzielanie pomocy Służbie Bezpieczeństwa. Fakt ten zachowam w całkowitej tajemnicy. Będę rzetelnie i starannie relacjonował interesujące SB zdarzenia i fakty. Obieram sobie pseudonim Wolfgang.  Andrzej Przyłębski”

Po drugie znaleziono i opublikowano już sporządzony donos, który jest charakterystyką kuzyna Przyłębskiego. Zresztą sam ambasador przyznał się w wywiadzie telewizyjnym, iż taki donos sporządził. Jednocześnie bagatelizował ten fakt, podkreślając, iż kuzyn mieszkał już wówczas za granicą. Po trzecie, by spełnione zostały wszystkie formalne warunki bycia tajnym współpracownikiem SB, konieczny jest dowód na to, iż dana osoba nie tylko pisała donosy, ale także, iż mogły one komuś zaszkodzić.

Sporządzenie charakterystyki (zwłaszcza psychologicznej) mogło – co potwierdzają liczne, konkretne dokumenty z IPN – być śmiertelnie niebezpieczne dla osoby, której ona dotyczyła. Swego czasu jeden z najcenniejszych kontaktów operacyjnych SB w USA, Wojciech Wierzewski (późniejsza prawa ręka trzech kolejnych prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej) miał za zadanie m.in. sporządzanie takich charakterystyk amerykańskich studentów, których werbowały do pracy CIA i FBI. W ten sposób zarówno SB jak i KGB posiadała materiały, które znacznie ułatwiały rozpracowywanie i werbowanie agentów amerykańskich. Donosy Wierzewskiego stwarzały więc poważne zagrożenie dla osób, na które on donosił (szczegółowo piszę o tym w swej najnowszej książce „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa).

Po czwarte zaś, musimy udowodnić, iż TW SB odnosił wymierne korzyści ze współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Ambasador Przyłębski sam przyznaje, iż – być może (sic!) podpisał zobowiązanie, gdyż w przeciwnym wypadku nie mógłby wyjechać na Zachód. Tak więc podróż za granicę była konkretną korzyścią, jaką odniósł późniejszy dyplomata RP.

Należy w tym miejscu zauważyć, iż wyjątkowo żenujące są próby matactwa Przyłębskiego. Najpierw zasłaniał się brakiem pamięci, a gdy jego zobowiązanie do współpracy zostało już opublikowane, przyznał, że nie można wykluczyć, iż coś podpisał. Najpierw wypierał się, iż pisał donosy, a po ich ujawnieniu przyznał, że owszem donosił, ale tylko na kuzyna, który mieszkał za granicą. Właśnie tego typu donosy mogły stanowić bardzo poważne zagrożenie dla tegoż kuzyna. SB zazwyczaj domagała się sporządzania charakterystyk psychologicznych (zwłaszcza osób mieszkających na Zachodzie), by móc je później werbować.

Dyplomacja RP była i jest naszpikowana ludźmi, którzy nie powinni reprezentować Polski

Swego czasu konsulem generalnym w Chicago został były wójt z południowej Polski, gdyż akurat wówczas należał do obozu politycznego, który wygrał wybory i rozdawał stanowiska. Parę lat później szefem konsulatu RP w Vancouver został człowiek, który już pierwszego dnia pobytu na kanadyjskiej ziemi spowodował wypadek samochodowy w stanie nietrzeźwym, a następnie uciekł z miejsca tegoż wypadku.

Dopiero przy okazji katastrofy smoleńskiej wyszło na jaw, iż minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski wysłał na placówkę dyplomatyczną RP w Moskwie Tomasza Turowskiego, b. agenta komunistycznego, który działał w Watykanie. Nie można wykluczyć, iż właśnie jego donosy mogły zostać przekazane przez PRL do KGB, a ten wykorzystał te informacje przy organizacji zamachu na papieża Jana Pawła II. Turowski był obecny na lotnisku pod Smoleńskiem w czasie katastrofy.

Od lewej: Bronisław Komorowski, Tomasz Turowski, Wojciech Jaruzelski, fot. R.Kowalewski, Agencja Gazeta.

 

Podczas moich niedawnych wykładów w USA poświęconych polonijnym kapusiom SB, dość często Polonia wyrażała swe zastrzeżenia do osób, pełniących funkcje konsulów honorowych RP w Ameryce.

Warto zwrócić uwagę na to, iż Andrzej Przyłębski także w przeszłości pracował w dyplomacji RP, a więc powinien już wówczas zostać gruntownie sprawdzony. W latach 1996 – 2001 był attaché ds. kultury i nauki w ambasadzie  RP w Berlinie. Ciekawostką być może, iż jego żona Julia Przyłębska, która jest dzisiaj Prezesem Trybunału Konstytucyjnego, przez 10 lat także pracowała w polskich placówkach dyplomatycznych w Niemczech, dziwnym zbiegiem okoliczności – podobnie jak mąż –  w Berlinie, gdzie była radcą ambasady. Była również odpowiedzialna za współpracę Rzecznika Interesu Publicznego z Urzędem ds. akt Stasi.

Julia i Andrzej Przyłębski,  fot. berlin.msz.gov.pl

 

Czy leci z nami pilot?

Wszystko wskazuje na to, iż b. minister spraw wewnętrznych wiedział, co mówi, gdy wyraził swe wątpliwości co do sprawności aparatu państwa polskiego.

10 grudnia 2007 prezydent Lech Kaczyński uhonorował ostatniego dyrektora sekcji polskiej Radia Wolna Europa, Piotra Mroczyka jednym z najwyższych odznaczeń RP – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za „wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za zaangażowanie w walkę o wolność słowa i wolne media”. Nieco później udowodniłem na podstawie dokumentów z IPN, iż Mroczyk był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „69”.

21 września 2009 roku  dziennikarz polonijny Andrzej Jarmakowski „za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej” odznaczony został także przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W roku 1989 spotykając się potajemnie z rezydentami komunistycznej Słuzby Bezpieczeństwa z konsulatu PRL w Chicago przekazywał im szkodliwe dla Polski i Polonii informacje, a na prowadzonym obecnie przez niego portalu ukazują się np. tego typu słowa: „…Yaro w Smoleńsku zamordował własnego brata Lecha…”.

Jest rzeczą oczywistą, iż śp. Lech Kaczyński jako prezydent RP nie mógł o tym wszystkim wiedzieć, ale zatrudniał on przecież w swej kancelarii kilkuset ludzi, którzy (gdyby tylko wykazali trochę zaangażowania) z łatwością byliby w stanie sprawdzić, kogo chce odznaczyć Prezydent RP. Nie zrobili tego jednak, podobnie jak później na wysokości zadania nie stanęło BOR czy też służby specjalne i IPN. Na marginesie warto zaznaczyć, iż stowarzyszenie Oburzeni już kilka miesięcy temu skierowało do prezydenta Andrzeja Dudy wniosek o pozbawienie w/w odznaczeń. Do dnia dzisiejszego prezydent nie odpowiedział.

Jeśli państwo polskie jest tak bezbronne w sprawach drugo- czy trzeciorzędnych, nie możemy mieć niestety nadziei, iż jest ono w stanie skutecznie dbać o nasze bezpieczeństwo w sprawach najważniejszych.

Marek Ciesielczyk

Autor jest dr politologii Uniwersytetu w Monachium, był profesorem sowietologii na University of Illinois w Chicago i pracownikiem naukowym w Forschungsinstitut fur sowjetische Gegenwart w Bonn, jest autorem pierwszej w języku polskim książki nt KGB. Ostatnia jego książka to „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa.

dr Marek Ciesielczyk w czasie jednego z wykładów w USA  

Waterloo Kaczyńskiego – polskiej dyplomacji nie ma

Jarosław Kaczyński jest drugim – po Piłsudskim – najwybitniejszym polskim politykiem 20-21 wieku, większość jego pomysłów jest godna realizacji, gdyż służy Polsce. Największą przeszkodą realizacji programu Kaczyńskiego jest jego największa wada – fatalna  polityka personalna.

image

Sikorski, Kaczmarek, Kryże, Marcinkiewicz, Piotrowicz etc. To tylko niektóre dowody potwierdzające prawdziwość tego twierdzenia. Najsłabszym ogniwem obecnego rządu jest minister spraw zagranicznych – Witold Waszczykowski. Polska porażka 27 :1 w Radzie Europejskiej i ponowny wybór Donalda Tuska na jej przewodniczącego to przede wszystkim dzieło Waszczykowskiego i grupy otaczających go osób, które w sposób nieuprawniony bywają określane jako „dyplomaci”.

Chyba jeszcze nigdy Kaczyński nie został w taki sposób wpuszczony w tak zwany kanał. Ostatnio miało to miejsce w czasie pierwszych rządów PiS, gdy Kaczyński zaakceptował prowokację służb specjalnych wobec Andrzeja Leppera, co – jak wiadomo – zakończyło się utratą władzy przez Prawo i Sprawiedliwość.

Gdyby Kaczyński zadbał o to, by w Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz placówkach dyplomatycznych RP pracowali ludzie inteligentni i uczciwi (a nie tacy, jak np. kapuś, który donosił na własnego kuzyna, by dostać od komunistów paszport), Polska mogłaby osiągnąć cel, jakim była zmiana na stanowiska Przewodniczącego Rady Europejskiej.

Po pierwsze Saryusza-Wolskiego trzeba było zgłosić jako oficjalnego kandydata RP pół roku temu, po drugie przez sześć miesięcy należało intensywnie rozmawiać z rządami 27 państw, których liderzy decydują o wyborze i wówczas „mecz” nie zakończyłby się kompromitującym Polskę wynikiem 27:1.

To była pierwsza istotna porażka Jarosława Kaczyńskiego. Gdy ktoś po raz pierwszy powali na deski mistrza wywołuje u pozostałych, niechętnych mu ludzi poczucie, że mistrza można pokonać. Prysnął mit niezwyciężonego Prawa i Sprawiedliwości i teraz opozycja prawdopodobnie przystąpi do frontalnego ataku.

Kaczyński prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, jak dużo punktów traci w tak zwanej Polsce powiatowej, gdzie lokalni działacze PiS nie liczą się z nikim i niczym, gdyż mają poczucie, iż należą do potężnej, niepokonanej grupy o nazwie Prawo i Sprawiedliwość. Gdy w radzie gminy jej przewodniczącym jest prominentny działacz partii Kaczyńskiego, a szefem komisji tejże rady żona działacza (także z PiS-u), gdy inną komisja kieruje kolejny działacz PiS, a jego brat (również z PiS) jest szefem innej komisji, jeżeli wszystkie miejsca w prezydium rady gminy okupują wyłącznie działacze PiS, ludzie zaczynają się odwracać od tej partii plecami, mimo, że na ich konto wpływa 500 plus.

Część prawicy ma coraz więcej wątpliwości, czy PiS to właściwa droga do sprawiedliwości, uczciwości, gdy z byłego PRL-owskiego prokuratora próbuje się robić  bohatera narodowego, mimo, że został obdarowany najwyższymi odznaczeniami komunistycznymi, gdy nie odwołuje się natychmiast ambasadora RP, który jako student był esbeckim kapusiem, donoszącym na członka swojej rodziny.

Jarosław Kaczyński sformułował właściwą diagnozę. Mamy guza mózgu i trzeba go wyciąć. Nie zrobimy tego jednak w sposób zaproponowany przez współpracowników Kaczyńskiego, tj. przy pomocy tępej, zardzewiałej piły. Potrzebne są odpowiednie instrumenty i dobrzy kardiochirurdzy, a nie znachorzy…..

Autor nigdy nie należał i nie należy do żadnej partii, jest doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, profesorem sowietologii University of Illinois w Chicago, pracownikiem naukowym Forschungsinstitut fur sowjetische Gegenwart w Bonn i European University Institute we Florencji, autorem pierwszej w języku polskim książki nt. KGB.