Archiwa autora: Ciesielczyk

Tadeusz Kwiatkowski to policzek dla Tarnowa

Jako starosta molestował urzędniczki, a teraz jest wiceprezydentem 100-tysięcznego miasta!

2 kwietnia 2019 roku 100-tysięczny Tarnów (Małopolska)  przeżył szok na wieść o powołaniu byłego starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego (prominentnego działacza PSL z Powiśla) na stanowisko zastępcy Prezydenta Miasta. Niektórzy podejrzewali, że ta informacja to po prostu żart primaaprilisowy – patrz:  https://www.tarnowska.tv/wiadomosci/2781,myslalem-ze-to-jest-zart-primaaprilisowy-radny-ciesielczyk-komentuje-powolanie-bylego-starosty-dabrowskiego-tadeusza-kwiatkowskiego-na-wiceprezydenta-

Nowy wiceprezydent Tarnowa – jako starosta – molestował podwładne

W prasie drukowanej i w Internecie opisano, w jak skandaliczny sposób nowy wiceprezydent  traktował swe podwładne, gdy był starostą: „Nowo objęta funkcja zastępcy prezydenta Tarnowa to skandal. Powód? Molestowanie seksualne urzędniczek starostwa w czasie narady. Kwiatkowski mówił wówczas do sekretarki oraz innej urzędniczki: „Jeszcze worek (z herbatą) przynieś, bo chyba sobie swój włożę (do szklanki)… Aśka, kurwa jego mać… Jeszcze jedno pytanie Aśka, czy między kobietą a mężczyzną może dojść do stosunku w biegu… kobieta z podniesioną spódnicą szybciej ucieka niż chłop z opuszczonymi portkami…”.” – artykuł pt.: Tadeusz Kwiatkowski zostanie wiceprezydentem Tarnowa. Nie przeszkadza fakt, że molestował seksualnie w 2009 roku?”  – patrz:

https://telewizjarepublika.pl/tadeusz-kwiatkowski-zostanie-wiceprezydentem-tarnowa-nie-przeszkadza-fakt-ze-molestowal-seksualnie-w-2009-roku,78391.html

oraz artykuł pt.: „Mówił o „stosunku w biegu” i „opuszczonych portkach”, będzie… wiceprezydentem!”  – patrz:

https://niezalezna.pl/266226-mowil-o-stosunku-w-biegu-i-opuszczonych-portkach-bedzie-wiceprezydentem-nagranie

a także tutaj:

Aferę w starostwie w Dąbrowie Tarnowskiej opisał po raz pierwszy miesięcznik „Prawdę mówiąc” w artykule pt.: „Jak traktowane są podwładne przez starostę Kwiatkowskiego – Czy PSL będzie w dalszym ciągu tolerował poniżanie kobiet przez swego prominentnego działacza?”.

Okładka miesięcznika, w którym opublikowany został artykuł

– patrz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/skandaliczne-wypowiedzi-starosty-kwiatkowskiego.html

oraz tutaj:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/stenogram-fragmentow-nagrania-narady-sluzbowej-w-starostwie-powiatowym-w-dabrowie-tarnowskiej.html

Nagranie z tymi poniżającymi podwładne wypowiedziami Kwiatkowskiego odsłuchać można tutaj: https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=5pjk6_-Fhvs

Kwiatkowski przegrywa w sądzie

Po upublicznieniu tego nagrania Kwiatkowski wytoczył proces redakcji miesięcznika „Prawdę mówiąc”, który przegrał z kretesem – patrz artykuł pt.: „Kwiatkowski oddaj nam nasze pieniądze!”, (Prawdę mówiąc nr 10, kwiecień 2012).

Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził m.in., iż w artykule „Prawdę mówiąc”, były „sformułowania sugerujące, iż (Kwiatkowski) w stosunku do podwładnych kobiet, wykorzystując zależność służbową, dopuścił się werbalnego seksualnego napastowania urzędniczek…  w żaden sposób nie można zgodzić się z oskarżycielem prywatnym (czyli z Kwiatkowskim), aby został zniesławiony treścią w/wym. artykułów…  treść ww. artykułu nie jest niczym więcej jak właśnie oceną określonego zachowania czy działania mieszczącą się w granicach krytyki dziennikarskiej… działalność każdego organu czy osoby publicznej może, a nawet powinna być oceniana przez dziennikarzy, a opinia publiczna ma prawo być informowana o ewentualnych nieprawidłowościach lub wręcz patologiach”,

– patrz: http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/kwiatkowski-oddaj-nam-nasze-pieniadze.html

 

GIP stwierdził przypadki molestowania w starostwie

Po ujawnieniu przez „Prawdę mówiąc” nagrania Główny Inspektor Pracy przeprowadził w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej kontrolę „w zakresie… poniżania oraz molestowania seksualnego”, GIP stwierdza m.in. „W dwóch przypadkach ankietowani (pracownicy starostwa) stwierdzili, że według ich oceny w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej występują przejawy dyskryminacji (m.in. „ze względu na poglądy polityczne”, przyp. red.)… występują werbalne, nieakceptowane zachowania o charakterze seksualnym, odnoszące się do płci pracownika i naruszające jego godność…., a wyżej wymienione działania, dotyczące molestowania seksualnego wykonywane były w obecności świadków i osobą je stosującą był pracodawca”. Przypomnieć wypada w tym miejscu, iż pracodawcą dla ankietowanych przez GIP pracowników był starosta Tadeusz Kwiatkowski.

Główny Inspektor Pracy pisze dalej: „Mając na uwadze powyższe wyniki badania ankietowego, inspektor pracy w wstąpieniu skierowanym do pracodawcy – Starosty Powiatowego w Dąbrowie Tarnowskiej zobowiązał go do podjęcia działań mających na celu przeciwdziałanie dyskryminacji, w tym molestowaniu seksualnemu…”, patrz artykuł pt.: „O dyskryminacji i molestowaniu seksualnym w starostwie – wyniki kontroli GIP w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej”

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/o-dyskryminacji-i-molestowaniu-seksualnym-w-starostwie.html

Wypada w tym miejscu zauważyć, iż gdyby wydarzyło się to np. w Europie Zachodniej lub USA, starosta postawiony zostałby natychmiast przed sądem i skazany na karę pozbawienia wolności. W Polsce – jak widać – jest inaczej, starosta Kwiatkowski nie tylko nie stanął przed sądem, ale został awansowany na wiceprezydenta 100-tysięcznego miasta!

Represje policyjne wobec opozycji

Jak się wydaje, odpowiedzią na krytykę osoby starosty Tadeusza Kwiatkowskiego w tamtym czasie, był rodzaj represji wobec podejrzanych o działania przeciw niemu. 11 kwietnia 2011 roku o godzinie 6:30 rano do mieszkania młodego człowieka w Dąbrowie Tarnowskiej wkroczyli funkcjonariusze policji dąbrowskiej, by przeprowadzić rewizję na podstawie postanowienia o przeszukaniu wydanego przez asesora Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Tarnowskiej.

Jak pisze „Prawdę mówiąc” w artykule pt.: „Czy żyjemy w państwie prawa?” –  „Funkcjonariusze policji dąbrowskiej obudzili obywatela A, szukając… ulotek z informacjami o zarobkach starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego i jego wizerunkiem (kopię ulotki publikujemy). Ulotki takie pojawiły się kilka dni wcześniej w różnych punktach na terenie całego powiatu dąbrowskiego. Policjanci niczego w mieszkaniu nie znaleźli, a obywatel A, gdy nieco ochłonął, wniósł do sądu dąbrowskiego zażalenie na postanowienie asesora o przeszukaniu…”

Poinformowana o tej szykanie wobec młodego mieszkańca Dąbrowy Tarnowskiej  Helsińska Fundacja Praw Człowieka tak skomentowała poranne najście policji: „ … należy zastanowić się, czy uprawnionym nie byłoby stwierdzenie, że podjęcie (czynności przeszukania) w lokalu zajmowanym przez A nie miało w istocie na celu napiętnowania go, zastraszenia czy szykany…  (tego typu działania, jak przeszukanie mieszkania) podejmowane być powinny wyłącznie w stosunku do najcięższych przestępstw i najgroźniejszych przestępców”. HFPC uznała, iż rozklejanie ulotek z wizerunkiem i wysokością zarobków starosty Kwiatkowskiego na pewno trudno zaliczyć do tej samej kategorii łamania prawa, co np. mord, rozbój, gwałt czy terroryzm…. – patrz artykuł:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/czy-zyjemy-w-panstwie-prawa.html

Okładka pisma „Prawdę mówiąc” oddająca charakter represji wobec opozycji w powiecie dąbrowskim w czasie rządów Kwiatkowskiego.

Pod rządami Kwiatkowskiego powiat dąbrowski należał do najbiedniejszych w Polsce

Według jednej z publikacji Związku Powiatów Polskich powiat dąbrowski pod rządami starosty Tadeusza Kwiatkowskiego znajdował się w dziesiątce najuboższych powiatów polskich. – patrz: 

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/powiat-dabrowski-wsrod-10-najbiedniejszych-w-polsce.html

Wówczas w zarządzanym przez Kwiatkowskiego powiecie było najwyższe w Małopolsce bezrobocie – 19%, gdy średnia stopa bezrobocia w całej Małopolsce wynosiła tylko 11%. Według danych GUS nieco później, pod koniec stycznia 2013 roku na Powiślu dąbrowskim było już 21% bezrobotnych (dla porównania w biednym powiecie proszowickim bezrobocie wynosiło wówczas 13%, a w całej Małopolsce 12,3%)  patrz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/swiat-kraj-region-787.html

Według Krajowego Raportu o Rozwoju Społecznym z 2013 roku, który uwzględniał warunki życia w 379 powiatach i miastach na prawach powiatu, powiat dąbrowski, starostą którego był wówczas Tadeusz Kwiatkowski, zajął dopiero 347 miejsce w Polsce. Zauważyć należy, iż jeszcze 6 lat wcześniej powiat dąbrowski zajmował 307 miejsce w Polsce.

Ranking prestiżowego pisma samorządowego WSPÓLNOTA z 2014 roku jeszcze bardziej obnażył słabość merytoryczną władz Powiśla dąbrowskiego. Dotyczył on najszybciej rozwijających się gmin oraz miast na prawach powiatu w latach 2010 – 2014. Badania objęły aż 2.479 gmin i miast tego typu. Były one porównywane ze sobą w wymiarze gospodarczym, społecznym, infrastrukturalnym i finansowym. Gdy np. mały Gromnik z powiatu tarnowskiego znalazł się na 12 miejscu na tej liście rankingowej, Dąbrowa Tarnowska uplasowała się na kompromitującym stolicę powiatu dąbrowskiego 1.593 miejscu. Ranking pokazał, iż Powiśle dąbrowskie nie realizowało wówczas polityki rozwojowej z myślą o swych mieszkańcach.

Jedna z przeprowadzonych wówczas na Powiślu ankiet pokazała, iż brak perspektyw rozwoju kierował tamtejszą młodzież ku alkoholizmowi. Uczniowie szkół powiatu dąbrowskiego często odpowiadali na pytania ankieterów: „Pijemy, bo nie widzimy perspektyw…”

Kryzys oświaty w powiecie dąbrowskim

W czasie współrządzenia, a później rządzenia Kwiatkowskiego w powiecie dąbrowskim okazało się, że na listach rankingowych szkół ponadgimnazjalnych I LO w Dąbrowie przegrywało znacząco z liceum w małym Zakliczynie w powiecie tarnowskim, zaś technikum ekonomiczne w stolicy Powiśla – z liceum w Radłowie. Technikum w dąbrowskim Szczucinie okazało się gorsze od technikum zawodowego w Zakliczynie, liceum w mniejszym Wojniczu, Ciężkowicach czy w Gromniku w powiecie tarnowskim.

Jeszcze gorzej wypadł powiat dąbrowski w opublikowanym w 2011 roku rankingu, przedstawiającym wyniku uczniów gimnazjów – zajął ostatnie miejsce w Małopolsce w części humanistycznej. W części matematyczno-przyrodniczej powiat dąbrowski zajął zaś przedostatnie miejsce w województwie.

W Ogólnopolskim Rankingu Liceów Ogólnokształcących „Perspektyw” i „Rzeczypospolitej” w 2012 roku na bardzo wysokim, bo 20 miejscu w Polsce znalazło się liceum z małej Nysy, zaś 31. miejsce zajęło liceum z 30-tysięcznych Żar. Bardzo dobrze wypadły także licea z innych małych miejscowości, np. z Jasła, Giżycka, Kolbuszowej, Hajnówki etc.  Wśród 500 najlepszych polskich liceów na próżno szukalibyśmy jakiejś szkoły z zarządzanego wówczas przez Kwiatkowskiego powiatu dąbrowskiego. Nawet najlepsze dąbrowskie I LO znalazło się dopiero na 85. pozycji na lokalnej, małopolskiej liście i zostało wyprzedzone np. przez licea z małego Libiąża, Andrychowa, Biecza, a nawet Bobowej, Grybowa czy Ciężkowic.

Także w grupie 250 najlepszych w Polsce techników nie ma żadnej szkoły z powiatu dąbrowskiego. Przykładowo 7. miejsce na tej liście zajęło technikum z małego przecież Krosna, 24. miejsce – z Jasła. W tej grupie były też technika z Mrągowa, Sanoka.. Na lokalnej, małopolskiej liście technikum ze Szczucina znalazło się na odległej 86. pozycji i wyprzedzone zostało m.in. przez technika z małych miejscowości Limanowej, Andrychowa, Grybowa, Wojnicza, Zakliczyna, Łącka, leżących w innych powiatach.

Gdy w 2014 roku opublikowano wyniki egzaminów uczniów, którzy kończyli szkoły podstawowe, okazało się, że najgorszymi w Małopolsce są ponownie szkoły w powiecie dąbrowskim.

Zamiast starać się podnieść poziom nauczania na Powiślu, starosta Kwiatkowski procesował się z nauczycielami i przegrywał te procesy, np. z dyrektorem szczucińskiej szkoły Janem Gierą czy też dyrektorką ZSP Nr 1 w Dąbrowie Tarnowskiej – dr. Martą Chrabąszcz. Mimo, że dr Chrabąszcz odnosiła liczne sukcesy, straciła stanowisko dyrektora szkoły, a później nawet przestała być nauczycielem. Starostwo przegrało sprawę w sądzie i trzeba było przywrócić dr Chrabąszcz do pracy i wypłacić zaległe wynagrodzenia. Była to kolejna porażka starosty Kwiatkowskiego. Jego fatalne decyzje przyczyniły się na pewno do kryzysu w dąbrowskiej oświacie, patrz artykuł: „Dr Marta Chrabąszcz powróci do pracy w dąbrowskim liceum!” (Prawdę mówiąc,  nr 5 (35), maj 2914).

Kwiatkowski doprowadził do kryzysu w dąbrowskiej służbie zdrowia

Na początku 2014 roku Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, NSZZ Solidarność, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Służby Zdrowia i Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego skierowały do starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego list otwarty, w którym czytamy m.in., iż w szpitalu powiatowym szereg nieprawidłowości wykazała kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Związkowcy apelują, by zostały podjęte działania „zmierzające do uzdrowienia sytuacji Szpitala”, patrz artykuł „Dąbrowski szpital zagrożony!”   http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dabrowski-szpital-zagrozony-1345.html

„Gdy władzę w powiecie dąbrowskim przejął Tadeusz Kwiatkowski (PSL)… rozpoczęła się czystka w różnych instytucjach powiatowych, w szpitalu, Centrum Polonii, szkołach. Jedną z jej ofiar był Jerzy Orzeł, dyrektor szpitala powiatowego. … Sytuacja finansowa szpitala pogarszała się coraz bardziej… narastał konflikt z pracownikami…” – patrz artykuł pt.: „Kryzys w dąbrowskiej służbie zdrowia”. (Prawdę mówiąc, nr 7 (37) , lipiec 2014)  oraz

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dabrowski-szpital-po-odejsciu-dyrektor-kopczynskiej.html

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/strajk-w-dabrowskim-szpitalu.html

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/kopczynska-musi-odejsc-teraz-jej-miesieczne-dochody-wynosza-ok-15-tysiecy-zlotych.html

Jesienią 2014 roku „załoga dąbrowskiego szpitala powiatowego zadecydowała w drodze referendum, iż w placówce tej przeprowadzony zostanie strajk”. (patrz: Prawdę mówiąc,  nr 10 (40), październik 2014). W tym czasie „dyrektor szpitala ukrył się. Niedostępny był także starosta oraz wicestarosta”.  (patrz artykuł pt.: „Kolejna kompromitacja starosty Kwiatkowskiego i dąbrowskiego PSL! Gdzie się ukrył dyrektor szpitala – strajk pielęgniarek”, Prawdę mówiąc, nr 11 (41) , listopad 2014).

Chowanie głowy w piasek władz powiatu dąbrowskiego pogłębiło jeszcze bardziej kryzys w służbie zdrowia na Powiślu dąbrowskim. Egzaminu nie zdał na pewno starosta Kwiatkowski.

Z wizytówki Powiśla – Centrum Polonii – Kwiatkowski zrobił podrzędny, wiejski dom kultury

1 września 2009 roku powstało na terenie powiatu dąbrowskiego Centrum Polonii, które wkrótce stało się swego rodzaju wizytówką Powiśla dąbrowskiego. Gdy władzę w powiecie przejął Tadeusz Kwiatkowski i dokonał „czystki” personalnej także i w tej instytucji, prężnie dotychczas działające Centrum Polonii upadło, nie spełniając swej podstawowej roli jako instytucja mająca utrzymywać więź z Polonią na całym świecie i zaczęło odgrywać rolę podrzędnego wiejskiego domu kultury, patrz artykuł pt.: „Kto chce zaorać Centrum Polonii?”, patrz:  http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/polonia.html

oraz    http://powisle.prawdemowiac.com/inne-wydarzenia.html

Rysunek z „Prawdę mówiąc”

Bardzo konkretnym argumentem, kompromitującym nieodpowiedzialne działania starosty Kwiatkowskiego, które doprowadziły praktycznie do upadku chyba najlepiej funkcjonującej instytucji powiatu dąbrowskiego, jest zestawienie działań Centrum Polonii w okresie przed przejęciem władzy w powiecie przez Kwiatkowskiego i po objęciu przez niego funkcji starosty dąbrowskiego – patrz tutaj:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dlaczego-krawiec-pozostal-na-stolku-dyrektora-centrum-polonii.html

oraz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/w-polsce-powiatowej-nie-oplaca-sie-studiowac.html

Dostojewski wiecznie żywy

Fiodor Dostojewski w „Idiocie” napisał: „Jak Pan Bóg chce kogo ukarać, to mu najpierw rozum odbiera.” Dlaczego wiceprezydentem Tarnowa został Tadeusz Kwiatkowski? Czy wśród 500 pracowników Urzędu Miasta Tarnowa nie znalazł się nikt, kto wybiłby z głowy prezydentowi miasta tę nominację? Czy prezydent tę decyzję z kimkolwiek konsultował?

Może Pan Bóg obraził się na Tarnów i chciał to miasto po raz kolejny pokarać za jakieś grzechy, podrzucając mu takiego wiceprezydenta? Niedawno za korupcję skazany został na 3 lata więzienia poprzedni prezydent Tarnowa, teraz miasto spotkało kolejne nieszczęście….

Plusy i minusy polskiego samorządu – Tarnowskie Dialogi – część 2

28 marca w Tarnowskim Centrum Kultury odbyło się – z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – drugie z cyklu spotkań „Tarnowskie Dialogi”. Tym razem była to debata „Plusy i minusy polskiego samorządu, w której udział wzięli Sekretarz  Miasta Rzeszowa Marcin Stopa oraz Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Debatę prowadził radny tarnowski Marek Ciesielczyk.

 0ejpg

Od lewej: Sekretarz Miasta Rzeszowa Marcin Stopa, Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – dr Marek Ciesielczyk

Oprawę muzyczną zapewnił Bartek Szułakiewicz – znakomity kompozytor i aranżer oraz Stanisław Migała – nestor tarnowskich gitarzystów. Po debacie miało miejsce spotkanie integracyjne przy lampce wina i oryginalnych przekąskach z tarnowskiej restauracji „Stara Łaźnia” w otoczeniu obrazów uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. 

Najbliższy współpracownik (od 17 lat)  Prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, Marcin Stopa – Sekretarz Miasta podkreślił znaczenie odpolitycznienia samorządu. Mówił o sukcesach Rzeszowa, którego powierzchnia wzrosła w ciągu ostatnich 12 lat z 54 km 2 do 126 km 2, zaś budżet z 350 mln zł w roku 2003 do 1,65 mld zł w roku 2019. Ponad dwukrotne zwiększenie powierzchni miasta – dzięki przyłączeniu do niego sąsiednich gmin mimo protestów tracących pracę wójtów – zaowocowało nowymi terenami inwestycyjnymi. Powstały na nich zarówno nowe przedsiębiorstwa jak i osiedla mieszkaniowe. To z kolei przyciągnęło ludzi do Rzeszowa, dzięki czemu wzrosły dochody miasta (jako że ok. 50% wpływów z PIT-u trafia do budżetu miasta).

1 zespoljpg

Zespół muzyczny Stanisław Migała i Bartek Szułakiewicz

Prezydent Ferenc znany jest z tego, iż osobiście prawie codziennie rzuca okiem na wszystko, co dzieje się w mieście, gdyż – jak mówił jego najbliższy współpracownik – uważa, iż zza biurka nie można dostrzec tego, co ważne dla Rzeszowa.  Sekretarz Miasta Rzeszowa zwracał uwagę na konieczność budowy nowych osiedli, nawet jeśli spotyka się to z protestami mieszkańców sąsiednich terenów, gdyż nie można kierować się partykularyzmem. Władze miasta muszą myśleć perspektywicznie, przede wszystkim mieć na uwadze dobro całego miasta, a nie wyłącznie jego niewielkiej części.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela zauważył, iż rośnie także błyskawicznie budżet naszego miasta, który pod koniec lat 90-tych wynosił ok. 250 mln zł, a teraz jest to prawie 900 mln zł. Podkreślał, iż zbyt często mamy do czynienia z państwowymi tendencjami centralistycznymi. Samorządy nie mają swego silnego lobby, które walczyłoby skutecznie o ich interesy. Na przykład subwencja oświatowa jest znacznie mniejsza niż faktyczne wydatki samorządów na oświatę. Prezydent Tarnowa postulował, by polskie gminy miały swój udział we wpływach z VAT-u, a nie tylko PiT-u. Niedawne zwolnienie młodych ludzi (do 26 roku życia) z PiT-u zaowocuje stratami dla budżetu Krakowa w wysokości ok. 150 mln zł. W przypadku Tarnowa będzie to pomniejszenie budżetu miasta o ok. 20 mln zł. Jak załatać tę dziurę – pytał prezydent.

4 stopajpg

Radny Marek Ciesielczyk z kolei postulował odpartyjnienie samorządów na poziomie najniższym. W  wyborach do rad gmin i powiatów powinny brać udział tylko komitety obywatelskie, a partie polityczne powinny startować wyłącznie w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jako że w Polsce referendum gminne jest fikcją ze względu na zbyt wysoki próg frekwencyjny, powinien on zostać obniżony, by mieszkańcy polskich wsi i miast mogli czasem podejmować decyzje w drodze takiego referendum samorządowego. Na przykład powinni wypowiedzieć się, czy są za rozbudową galerii handlowej czy też nie, jako że radni nie zawsze potrafią reprezentować skutecznie interesy mieszkańców. Zdaniem Ciesielczyka obecny kodeks wyborczy jest niezgodny z Konstytucją RP, gdyż nierówno traktuje wyborców.

W mniejszych gminach wybory do rad gmin odbywają się według ordynacji większościowej, zaś w większych – według ordynacji „proporcjonalnej”, która wcale nie jest proporcjonalna. Wystarczy zdobyć ok. 38-40% głosów, by mieć większość w radzie gminy. Gdyby wprowadzić JOW-y w większych miastach, to np. Tarnów byłby podzielony na 25 okręgów wyborczych (a nie jak teraz na cztery) i z każdego z tych okręgów do rady miasta wchodziłby jeden kandydat – ten, który uzyska największą liczbę głosów. Mieszkańcy takiego okręgu mogliby przez pięć lat „trzymać za gardło” takiego radnego.

8 ciepielajpg

W drugiej części spotkania to jego uczestnicy mogli zadawać pytania. Jeden z dyskutantów stwierdził, iż obecna ordynacja wyborcza jest fatalna, bo do rady miasta wchodzą przede wszystkim kandydaci partyjni, umieszczeni na pierwszym lub drugim miejscu, a bezpartyjni, niezależni, na dalszych miejscach na liście wyborczej, mają o wiele mniejsze szanse. W ten sposób często sprawami miast polskich kierują „barany”, by zacytować uczestnika spotkania.

Druga debata podobnie jak pierwsza – transmitowana była na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Relację z pierwszego spotkania z Jerzym Karwelisem („Jak zakończyć wojnę polsko-polską?”) obejrzało dotychczas ok. tysiąc osób. Obydwie relacje filmowe znaleźć można w Internecie, wpisując w wyszukiwarce „Tarnowskie Dialogi”.

10 ja i ciepjpg

W ramach „Tarnowskich Dialogów” planowane są w przyszłości spotkania z profesorem Kazimierzem Braunem z Buffalo University, Krzysztofem Zanussim i księdzem Andrzejem Augustyńskim oraz Robertem Makłowiczem.

Ostatnią debatę samorządową można obejrzeć, klikając tutaj:

 https://www.youtube.com/watch?v=eorGATvCzfY

——————————————————————

Nie głosuj na JEDYNKI !

Obecni europosłowie Danuta Huebner i Michał Boni nie chcą kandydować do PE, gdyż uważają, że zaproponowane im miejsca na liście wyborczej (czwarte i piąte) nie dają im gwarancji wyboru. Tym samym potwierdzili, iż obowiązująca w Polsce ordynacja wyborcza oznacza, że wyboru dokonuje wódz partyjny, decydujący o kolejności na liście, a nie wyborcy. Dlatego nigdy nie głosuj na jedynki, niezależnie od tego, jaką partię popierasz, bo na pierwszych miejscach na liście są zazwyczaj „przydupasy” wodza partyjnego – apeluje Ogólnopolski Komitet NIE GŁOSUJ NA JEDYNKI.

Już w roku 2011 studenci i pracownicy uczelni (głównie krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego) zorganizowali na Fecebooku akcję „Nie głosuj na jedynki”. (patrz: https://www.facebook.com/stopjedynkom/ ).  Jednym ze współorganizatorów akcji był prof. Andrzej Piasecki z UP. Poparł ją także profesor Antoni Dudek. Studenci i naukowcy namawiali wówczas, by w wyborach nie głosować na liderów list, jako że „jedynki” swoją pozycję zawdzięczają wpływom w partii, a nie rzeczywistym osiągnięciom w działalności społecznej, ( patrz: https://www.polskieradio.pl/9/713/Artykul/437509,Akcja-na-Facebooku-nie-glosuj-na-jedynki-Wylewaja-dziecko-z-kapiela).

Pięć lat temu, przed poprzednimi wyborami do Europarlamentu akcję „Nie głosuj na jedynki” rozpropagował „FAKT”, pisząc m.in.:

„Cwaniacy wyćwiczeni w partyjnych gierkach, dorobkiewicze i aroganci albo celebryci niemający pojęcia o polityce i pracy dla dobra państwa. Tacy ludzie wskutek wewnątrzpartyjnych przepychanek lądują najczęściej na pierwszych miejscach list wyborczych do europarlamentu To miejsce daje największą szansę na to, by załapać się na pięć lat do europarlamentu i żyć wygodnie z bajońską pensją, licznymi przywilejami i widokami na sutą emeryturę. Oni nie zasługują na nasze poparcie. Fakt apeluje: Nie głosujcie na „jedynki”! Nie popierajcie skompromitowanych polityków, lanserów i celebrytów, którzy za wszelką cenę po naszych grzbietach pchają się do Brukseli. Szukajcie na listach wyborczych osób, które mogą zasługiwać na zaufanie i dawać gwarancję tego, że będą w Parlamencie Europejskim pracować dla dobra Polski.” (patrz: https://www.fakt.pl/nie-glosuj-na-jedynki).

W roku 2015 podobną akcję – NIE GŁOSUJ NA JEDYNKI – prowadziło stowarzyszenie OBURZENI, apelując do wyborców:

„Nie akceptując funkcjonującej obecnie w Polsce „najgłupszej na świecie” (jak ją określił doradca prezydenta USA Cartera) ordynacji wyborczej, w tym sposobu układania list wyborczych przez kacyków partyjnych, apelujemy o niegłosowanie na ustawionych na pierwszych miejscach na listach wyborczych kandydatów, niezależnie od Waszych sympatii politycznych.

Dzisiaj w praktyce  to wodzowie partyjni, a nie wyborcy dokonują wyboru posłów, namaszczając tzw. JEDYNKI jako liderów list wyborczych. Wyborcy nie mając szans na poznanie wszystkich kandydatów w ciągu zaledwie jednego miesiąca kampanii wyborczej na rozległym obszarze swego okręgu wyborczego, niejako automatycznie stawiają krzyżyk przy nazwisku pierwszego na liście, będąc jej zwolennikiem. W efekcie do parlamentu dostają się często miernoty  i bezwartościowi klakierzy.

Sprzeciwmy się dyktatowi wodzów partyjnych oraz liderów komitetów wyborczych i nie głosujmy na JEDYNKĘ, lecz tego kandydata, którego poznaliśmy dobrze i uważamy za uczciwego, inteligentnego i odważnego. Pokażmy gest Kozakiewicza kacykom partyjnym i komitetowym, którzy namaścili uległych im YESMENÓW, jako tzw. „liderów” list wyborczych. (patrz: https://www.salon24.pl/u/oburzeni/673673,nie-glosuj-na-jedynki )

Zwracamy się do wszystkich – niezależnie od sympatii partyjnych  – którym leży na sercu dobro Polski, by nie głosowali na JEDYNKI, lecz tych kandydatów – niezależnie od miejsca na liście wyborczej – których poznaliśmy dobrze i  którzy gwarantują skuteczne reprezentowanie polskich interesów w Parlamencie Europejskim.

Zwracamy się do Was o rozpowszechnianie tego apelu w Intrenecie oraz w formie ulotek, plakatów, banerów, bilbordów w całej Polsce.

Ogólnopolski Komitet NIE GŁOSUJ NA JEDYNKI

nie.glosuj.na.jedynki@gmail.com

tel. 601 255 849

Lektyka dla Przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowie

Czy Rada Miejska w Tarnowie kupi lektykę swemu przewodniczącemu ? Wywiad z tarnowskim bacą – kliknij tutaj:
 
 
lub tutaj:
 

Wycofać ambasadora RP z Izraela !

 
 

Apel stowarzyszenia OBURZENI o wycofanie ambasadora RP z Izraela.

Sz. P. Mateusz Morawiecki, Premier RP,

Szanowny Panie Premierze,

w związku ze skandalicznymi wypowiedziami publicznymi premiera oraz p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela, obrażającymi Naród Polski, apelujemy do Pana o natychmiastowe odwołanie naszego ambasadora z Izraela do czasu przeproszenia Polaków przez w/w polityków żydowskich.


Z poważaniem.

Stowarzyszenie Oburzeni
www.oburzeni.pl

tel.601 255 849

Jak zakończyć wojnę polsko-polską – TARNOWSKIE DIALOGI

Spotkanie z Jerzym Karwelisem w Tarnowie

Pierwsza z cyklu imprez, zainicjowanych przez Komisję Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie, pt.:  „Tarnowskie Dialogi”, była spotkaniem z ekspertem medialnym, Jerzym Karwelisem, autorem książki pt. „Trzeci sort, czyli jak zakończyć wojnę polsko – polską” i została zorganizowana 15 lutego przez Tarnowskie Centrum Kultury w zabytkowych piwnicach przy Rynku 5.

______________________________________________________________

1jpg

_________________________________________________________

Komisja Kultury zaprasza do współpracy

Komisja Kultury chcąc przełamać dotychczasowy model funkcjonowania komisji Rady Miejskiej w Tarnowie, który polega głównie na opiniowaniu projektów uchwał, chce aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu życia kulturalnego w mieście. Zapowiada, iż uczestnikami „Tarnowskich Dialogów” będą ciekawi ludzie z całej Polski i zza granicy ze wszystkich sfer życia –  kultury, sportu, biznesu czy polityki. Kolejnymi gośćmi będą np. profesor Braun z Buffalo University (USA), ksiądz Andrzej Augustyński czy Krzysztof Zanussi, z którym – co może niektórych zaskoczyć – tarnowianie dyskutować będą nie o filmie, lecz znaczeniu wartości dla młodzieży. Przewodniczący Komisji Kultury Marek Ciesielczyk zaprasza wszystkich tarnowian do współtworzenia „Tarnowskich Dialogów”. Jeśli ktoś będzie miał pomysł, kogo zaprosić do Tarnowa, może swą propozycję przekazać organizatorom „Tarnowskich Dialogów” (telefon: 601 255 849).

6jpg

Jerzy Karwelis i Marek Ciesielczyk – Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie w piwnicy TCK,

fot. telewizja ZVAMI

Komisja Kultury także zaproponowała modyfikację modelu finansowania tego typu imprez, zapewniając udział finansowy sponsorów indywidualnych, przedsiębiorców tarnowskich. Choć piwnice TCK mogą pomieścić tylko kilkadziesiąt osób, debatę mogło śledzić znacznie więcej zainteresowanych tematem, gdyż impreza była transmitowana na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Można ją także obejrzeć teraz, gdyż zapis filmowy został umieszczony na You Tube – patrz:   https://www.youtube.com/watch?v=MOYq7jFWWeE

Po spotkaniu uczestnicy mogli obejrzeć w innej części piwnic TCK – dzięki uprzejmości BWA – wystawę malarstwa tarnowskiego artysty Romana Fleszara oraz kontynuować debatę przy lamce wina. Wszyscy zapytani pozytywnie ocenili imprezę i jednoznacznie przyznali, iż ten projekt Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie zasługuje na kontynuację w przyszłości. Połączenie debaty oraz promocji tarnowskich artystów, a także  próba integracji równych środowisk ocenili bardzo pozytywnie.

4jpg

Leliwa Jazz Band

Kim jest twórca teorii aktywności „trzeciego sortu”?

Jerzy Karwelis to absolwent filologii słowiańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, działacz  opozycji antykomunistycznej, internowany, uhonorowany najwyższymi odznaczeniami RP – Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności, w latach 90-tych wydawca prasy, prezes Związku Kontroli i Dystrybucji Prasy i członek Zarządu Izby Wydawców Prasy, dyrektor marketingu w Ringier Axel Springer, zasłynął swym listem otwartym do prezesa tego koncernu medialnego, w którym skrytykował go ostro za tolerowanie nieetycznego zaangażowania podległych mu redaktorów naczelnych w bieżący spór polityczny.

7jpg

Jerzy Karwelis

Jest autorem głośnej książki „Trzeci sort, czyli jak zakończyć wojnę polsko – polską”, w której twierdzi, iż „Wojny polsko-polskiej nie może zakończyć żadna z jej stron, chyba że przez wyeliminowanie wroga, a to jest niemożliwe. Tą grupą, która umiałaby zakończyć ten wyniszczający konflikt, może być tylko zewnętrzny w stosunku do tego konfliktu trzeci sort – wyborcy zaciśniętych zębów, wybierający do tej pory mniejsze zło. Wystarczy tylko, że zaczną wybierać większe, wspólne dobro….”

5jpg

Oprócz uczestników spotkania w TCK, widzami i słuchaczami byli także internauci, gdy dyskusja była transmitowana na żywo przez telewizję ZVAMI

Śmiertelna choroba ustroju RP – plemienna wojna hybrydowa

Zdaniem Jerzego Karwelisa w Polsce od „Okrągłego Stołu” trwa hybrydowa wojna polityczna dwóch plemion, która jest chorobą śmiertelną ustroju III RP. Uleczyć ją może jedynie zwycięstwo nad tą wojną, a nie w tej wojnie, gdyż żadna ze stron nie ma szans na pokonanie przeciwnika politycznego. Wojny nie można wygrać, ale można (i należy) ją zakończyć. Kres plemiennej wojnie politycznej może położyć tzw. „trzeci sort”, czyli elektorat zaciśniętych zębów. W skład grupy, która może zakończyć definitywnie konflikt powinni wejść: samorządowcy, organizacje pozarządowe i klasa średnia.

Wojna plemienna hamuje rozwój Polski. Mało kto mówi o tym, że np. w parytecie siły nabywczej Polska w UE wyprzedza jedynie Bułgarię i Rumunię.

3jpg

Pomysłodawca i moderator „Tarnowskich Dialogów”

Recepty na uleczenie choroby Polski, jakie dotychczas nam prezentowano, są błędne. PO trzymała chorego za rękę, uspakajając, że jego stan nie jest tak zły, jak mu się wydaje, natomiast PiS, rozpoznając chorobę, zaaplikował choremu końską dawkę antybiotyków, które częściowo tylko pomogły. Przedawkowanie wywołało negatywne skutki uboczne.

Plemienna wojna polsko – polska przypomina – zdaniem Karwelisa – bójkę dwóch partyjnych żuli. Kibicuje im tłum gapiów, a w tym samym czasie zaabsorbowanym bitwą ludziom kieszonkowcy kradną portfele.  W Polsce zmiany preferencji wyborczych poddane są rytmowi ujawniania afer.

Bardzo krytyczny jest stosunek Karwelisa do polskich mediów. Uważa je za rodzaj narkotyku dla ludzi. W Polsce dyskusja polityczna zamienia się w skandowanie haseł.

Wielkim problemem polskiego systemu politycznego jest brak faktycznego podziału władzy, gdyż ustawodawca – czyli poseł lub senator – może być w tym samym czasie władzą wykonawczą – czyli członkiem rządu. Karwelis postuluje przekształcenie Senatu w Izbę Samorządową i różne terminy wyborów do Sejmu i Senatu oraz zmianę obecnej ordynacji wyborczej na większościową z JOW-ami. To właśnie obecna ordynacja i system finansowania w Polsce partii politycznych jest przyczyną zabetonowania polskiej sceny politycznej.

Zdaniem Karwelisa formuła partii politycznych przeżyła się. W Polsce do partii należy zaledwie 80 tysięcy ludzi, twardy elektorat tych partii (prowadzących wojnę plemienną) to zaledwie 20 procent społeczeństwa. 50 procent bojkotuje wybory, a 30 procent to główny bohater książki Karwelisa – „trzeci sort”, czyli ruchomy elektorat zaciśniętych zębów, głosujący na mniejsze zło. Tę grupę można pozyskać.

Gdy „trzeci sort” zagłosuje nie na mniejsze zło, lecz na większe, wspólne dobro, zakończy się wojna polsko – polska, gdyż przynajmniej jeden z jej dotychczasowych uczestników będzie musiał liczyć się ze zdaniem „trzeciego sortu”, który będzie miał w końcu swą faktyczną reprezentację w parlamencie, stanowiącą przysłowiowy „języczek u wagi”. Parlamentarna reprezentacja „trzeciego sortu” powinna zawrzeć koalicję z tym plemieniem, które oczywiście zgodzi się współrealizować jej program wyborczy oraz – co ciekawe (!) – zapewni lepsze traktowanie plemienia, które pozostanie w opozycji.

Kilka lat temu wydawało się, że takim „języczkiem u wagi” będzie ruch Kukiza, ale szybko okazało się, że tak być nie może, gdyż Kukiz nie miał żadnego spójnego programu i był zdolny jedynie do wprowadzania na polską scenę polityczną chaosu, jako że okazał się ruchem niezdolnych do koalicji przypadkowych ludzi. Karwelis twierdzi, że ruch Kukiza został wymyślony po to, by na polskiej scenie politycznej nie było już więcej miejsca dla faktycznych ruchów antysystemowych.      

Dla pierwszego uczestnika „Tarnowskich Dialogów” najważniejsze jest trzy razy „S” – samorząd, stan średni oraz subsydiarność (każdy szczebel władzy realizuje tylko to, czego nie może zrealizować szczebel niższy).

Jerzy Karwelis porównuje dzisiejszą wojnę plemienną do bitwy partyzantów w lesie. Zadaje pytanie – w jakim języku będzie mówił leśniczy, który w końcu wyrzuci te wojujące ze sobą plemiona z tegoż lasu, jeśli nie zostanie zrealizowany scenariusz pozytywny dla Polski, który proponuje autor „Trzeciego sortu”.

kar 00000jpg

Druga część imprezy miała na celu nie tylko kontynuację rozmowy z gościem, ale także integrację róznych środowisk tarnowskich.

link do relacji filmowej:

https://www.youtube.com/watch?v=MOYq7jFWWeE

____________________________________

Tarnów – jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie PiS uzyskał grszy wynik niz 4 lata temu!

Jeśli nie dotarł jeszcze do Twojej skrzynki pocztowej listopadowy numer miesięcznika „Zjednoczeni dla Tarnowa”, możesz go przeczytać także w Internecie na stronie www.ZjednoczeniDlaTarnowa.pl

W numerze tym m.in.:

– Dlaczego Tarnów jest jedynym w Polsce miejscem, gdzie PiS uzyskał znacząco gorszy wynik niż 4 lata temu?

– Tarnowski PiS traci prawie jedną trzecią radnych i tym samym – większość w Radzie Miejskiej!

– Roman Ciepiela wygrywa z kandydatem tarnowskiego PiS Kazimierzem Koprowskim w pierwszej turze wyborów prezydenckich 43 : 34, tj. znacznie wyraźniej niż 4 lata temu!

– Marek Ciesielczyk nie tylko wchodzi do Rady Miejskiej – i to z odległego miejsca na liście wyborczej – ale uzyskuje na niej drugi najlepszy wynik po prezydencie miasta

– Kto wygra w drugiej turze wyborów prezydenckich w Tarnowie – Ciepiela czy Koprowski?

– Czy radni PiS zapłacą 7 milionów złotych odszkodowania?

– Głosowaliśmy wg ordynacji wyborczej, która jest sprzeczna z Konstytucją RP!

– Wojna plakatowa z przymrużeniem oka

– Strategia rozwoju i promocji Tarnowa – część 4

– Czy tarnowianie otrzymają kosy z Urzędu Miasta albo jak zostać w Tarnowie skazanym sądownie za koszenie trawy w swoim ogródku?

Najnowszy numer miesięcznika ZJEDNOCZENI DLA TARNOWA już dostępny

Jeśli jeszcze nie dotarł do Państwa skrzynek pocztowych najnowszy, październikowy numer miesięcznika „Zjednoczeni dla Tarnowa”, możecie go przeczytać na naszej stronie www.ZjednoczeniDlaTarnowa.pl

W numerze m.in.:

– 48:22 – Ciepiela nokautuje Koprowskiego! Katastrofalne dla Koprowskiego i Olszówki wyniki sondażu prezydenckiego „Gazety Krakowskiej”

– 10 przykazań dla wyborcy

– Treść sprostowania, jakie decyzją Sądu Apelacyjnego w Warszawie premier Morawiecki musiał zamieścić w TVP INFO i TVN

 – Wybierz swego radnego – pełne listy wyborcze wszystkich kandydatów do Rady Miejskiej w Tarnowie ze wszystkich ugrupowań w pięciu okręgach wyborczych

– Jak Czytelnicy oceniają kandydatów do Rady Miejskiej

– Promocja Tarnowa w Portugalii – wyprawa motocyklowa tarnowian na koniec Europy

– Czy to już cenzura? Radni tarnowskiego PiS chcą za pomocą PKW i prokuratury zamknąć nam usta?

– Prezes z Tuchowa, który chce być Prezydentem Tarnowa, jeż teraz lekceważy ludzi…

– Czy w Tarnowie powstanie przejście podziemne pod ulicą Żydowską?

– Strategia rozwoju i promocji Tarnowa – część 3

– Uczeń III LO stypendystą prestiżowej high school w USA

– Najciekawsze momenty kampanii wyborczej w Tarnowie – 1.000 złotych nagrody oferuje Ciesielczyk

W listopadowym numerze m.in. – na czym polegała manipulacja w rozpowszechnianym filmie przez Piotra Górnikiewicza, kandydata do Rady Miejskiej z listy „Nasze Miasto Tarnów” z okręgu Os. Jasna, Westerplatte, Legionów, który 4 lata temu startował z list SLD.

Czy PiS chce zakneblować usta mediom przy pomocy prokuratury?

Rzecznik Praw Obywatelskich

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Centrum Monitoringu Wolności Prasy

Parlament Europejski

Sz. P. dr Kornel Morawiecki – Marszałek Senior Sejmu RP

Media polskie i europejskie

Czy radni PiS chcą za pomocą prokuratury zamknąć usta lokalnemu, krytycznemu wobec nich miesięcznikowi?

Kilkunastu radnych Prawa i Sprawiedliwości w 100-tysięcznym Tarnowie (Małopolska) skierowało do Komisarza Wyborczego wniosek o zbadanie legalności publikacji lokalnego miesięcznika „Zjednoczeni dla Tarnowa”, krytycznych wobec samorządowców z PiS-u, twierdząc, iż „posiadają charakter stricte wyborczy, gdyż tematyka zamieszczonych informacji w sposób bezpośredni nawiązuje do działalności określonych partii politycznych” (czytaj: PiS-u) oraz „mają zabarwienie polityczne, gdyż w sposób jasny nawołują do powstrzymywania się od głosowania na określone partie oraz ich kandydatów”. Jak donosi lokalne Radio RDN: „Teraz legalność treści artykułu wyjaśni tarnowska prokuratura”, patrz: http://www.rdn.pl/news/prokuratura-rozstrzygnie-sprawe-spornego-artykulu

Jako redaktor naczelny pisma, wydawanego przez stowarzyszenie OBURZENI, odbieram zapowiedź tego typu interwencji prokuratury, jako próbę zamknięcia ust lokalnym mediom w Polsce przez polityków Prawa i Sprawiedliwości i to w okresie samorządowej kampanii wyborczej i zwracam się do adresatów tego pisma, tj. Rzecznika Praw Obywatelskich, Centrum Monitoringu Wolności Prasy, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, do Parlamentu Europejskiego (przypominając, iż wolność wypowiedzi, myśli i sumienia wpisana jest w Europejską Konwencję Praw Człowieka), mediów polskich i europejskich, a także do dr. Kornela Morawieckiego – Marszałka Seniora Sejmu RP (jako twórcy legendarnej SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ – m.in. o wolność słowa w okresie PRL-u) o zainteresowanie się sprawą i podjęcie stosownych kroków w obronie wolności słowa w Polsce.

Dr Marek Ciesielczyk

Redaktor naczelny miesięcznika

„Zjednoczeni dla Tarnowa”

dr.ciesielczyk@gmail.com

tel. +48 601 255 849

P.S.  Poniżej numer sierpniowy naszego miesięcznika, który ma stać się powodem interwencji prokuratury. Kliknij myszką na tekst, by go powiększyć.

Tarnów, 14 września 2018