Archiwa kategorii: Informacje

Normalność w polityce

Normalność w polityce

Bardzo wielu uczestników i obserwatorów życia politycznego w Polsce i nie tylko zadaje sobie pytanie dlaczego PiS ma tak duże poparcie?

Mimo wielu błędów popełnionych w czasie 2,5 letnich rządów. Pozwolę sobie na przedstawianie kolejnej teorii na ten temat. Jest to tytułowa normalność tutaj w polityce. Widzą to wyborcy i dlatego dalej popierają PiS.

Jaka była i w większości jest polityka.

Standardem jest niedotrzymywanie obietnic wyborczych. Pierwszy raz ugrupowanie, które wygrało wybory realizuje obietnice wyborcze bardzo populistyczne w pierwszej kolejności. a w tym wszystkim, wbrew obawom wystarcza na wszystko pieniędzy.

W większości przypadków każde naruszenie standardów moralnych nie pociągało dla łamiącego, za sobą żadnych konsekwencji. I tu jest różnica. Spektakularne sytuacje jak z p. Misiewiczem kończą się, zgodnie z potocznym pojęciem normalności.

Sytuacje, gdy PiS lub osoby z jego nadania naruszają prawo, łamią go, nie docierają do społeczeństwa lub są umiejętnie przykrywane innymi „wydarzeniami”.

Jak długo to może tak trwać? Bardzo długo.

PiS wykorzystuje wszystkie dostępne środki by ten okres przedłużyć. Grupy społeczne (partie polityczne) nie mają wiedzy i umiejętności przeorganizowania swojej działalności by zmienić PiS w rządzeniu państwem. Do tego dochodzi przeszłość tych ugrupowań. Dlatego ciągłe poszukiwanie przez wyborców nowego ugrupowania, pojedynczych ludzi, którzy  nie mają przeszłości w charakterze uczestnictwa w rządzeniu do tej pory.

Takimi ludźmi wydawali się uczestnicy ruchu obecnie Kukiz15. Niestety w większości przypadków jest tak jak zawsze.

Przechodzenie w trakcie kadencji pomiędzy formacjami. Niektórzy w swoim życiu politycznym zaliczyli udział w sześciu  formacjach politycznych. W wielu wypadkach o skrajnie się różniących programach i celach. Pan Kaczyński zaczyna widzieć w tym problem i próbuje wprowadzić zmiany na listach kandydatów Komitetu Wyborczego PiS  w najbliższych wyborach.

Z ust większości polityków czynnie działających można było usłyszeć słowa pogardy o tłumie, tłuszczy, chamach. Mieli na myśli większość społeczeństwa. To samo czynili i czynią politycy Prawa i Sprawiedliwości włączenie z najwyższym kierownictwem.

Moje doświadczenia pokazują, że większość podejmuje bardzo optymalne decyzje. Przykładem tego jest nawet wynik ostatnich dwóch wyborów w Polsce.

PiS, według mojej oceny, tworzy od samego początku sobie problem. Każda władza dąży do tego by wymusić na społeczeństwie stosowanie się do istniejącego prawa. Oni odwrotnie, sami łamią go, zmieniają bez podstaw formalnych, łamiąc istniejące zwyczaje i unormowania.

Z poważaniem

Jan Szymański

Szepty i krzyki

 Szepty i krzyki      

 Szanowni Państwo!

  Jak w ustroju totalitarnym rozróżnić prawdę od kłamstwa? Prawdę przekazuje się szeptem i tylko zaufanym osobom. Kłamstwa wykrzykiwane są przez media i we wszelakich dyskursach publicznych. Demoludy przerabiały to pod sowieckim reżimem. Zachód wszedł w to miękko, nie zauważył nawet, że mówienie prawdy zostało odgórnie zakazane.

  Okazuje się, że pranie mózgów jest łatwiejsze przy zachowaniu marginesu wolności, do czasu oczywiście. Belgowie czy Niemcy zdają się nie zauważać Rubikonu, który właśnie przekroczyli. Bezmyślnie powtarzają bzdury o tolerancji i zaczynają przyjmować zasady narzucane im przez obcą cywilizację.

  Czas najwyższy przestać się oglądać na te ogłupiałe narody i pójść za głosem rozsądku. Mamy nareszcie polski rząd, ale musimy go wspierać, bo ma przeciw sobie wrogów zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. W jednym z wcześniejszych felietonów namawiałam Państwa, żeby wchodzić tylko w układy z ludźmi uczciwymi. Jest to dobra zasada w odniesieniu do spraw prywatnych. W sprawach międzynarodowych partnerów do negocjacji się nie wybiera. Wyobrażam sobie jakim naciskom muszą podlegać przedstawiciele naszych władz na arenie międzynarodowej. Czy jest jakiś sposób, żeby im pomóc? Tak. Domagajmy się głośno tego co słuszne! To będzie dodatkowym argumentem w przetargach o sprawy dla Polaków ważne. Krzyczmy, szepty pozostawmy zalęknionym!

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Obłuda zarządzania spółdzielnią mieszkaniową

 

Obłuda   zarządzania   spółdzielnią   mieszkaniową , 

czyli    świętowanie  ukończenia  dorocznych  żniw. 

 

Czas mija bardzo szybko…   w dniu 09 kwietnia 2016 r. odbyło się kolejne, coroczne widowisko  pod nazwą Zebranie Mieszkańców Osiedla Zoliborz III Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.  Zwyczajowe wiwatowanie nad kontynuacją realizowanych planów grupy trzymającej władzę.   Praktyką lat ubiegłych,  grupa „zorganizowała ludowe święto dziękczynne za ukończenie żniw”  nazywanych … oddaną pracą „dla dobra mieszkańców” etc.   Nie jest to łatwe zadanie,   zwłaszcza  kiedy na 4.200 członków zamieszkałych w osiedlu, na  Zebranie Mieszkańców przybyło ...31 osób.  Z czego17 osób stanowiła rada osiedla, pracownicy WSM posiadający mieszkania na osiedlu, innymi  słowy   wdzięczni   ” sami  swoi „. 

Z wniesionych na zebranie wniosków, propozycji pod głosowanie oczywiście przefiltrowano jedynie „te jedynie słuszne”, wszelkie  inne jako niewygodne – odrzucono.  Chociaż, przy istniejącej od lat 0,71%  frekwencji  [na czas rozpoczęcia 31 osób, w trakcie i na  koniec zebrania 20],  farsą jest fakt głosowania.  Zwyczajowo,  przedstawiciel / pracownik administracji, nazywany dyrektorem odczytał  laurkę na temat osiągnięć, niezwykłej, zaangażowanej, trudnej i oddanej pracy administracji  i nadzwyczaj rzetelnej pracy Rady Osiedla !  Oczywiście również, zwyczajowo pominął ważki fakt, nieetycznego pobierania przez członków Radu Osiedla, ze spółdzielczej kasy comiesięcznego wynagrodzenia / diety w wysokości emerytury niejednego mieszkańca. Podobnie jak, nie wspomniano o lukratywnych wynagrodzeniach pracowników administracji,  nieprawidłowościach, nieprzestrzeganiu prawa, lekceważeniu mieszkańców etc.etc.etc.   Oczywiście piszącym laurkę nie zależy na wyjaśnieniu tych spraw, wręcz przeciwnie,  stąd  za wszelka cenę zamiatają  wszystko pod przysłowiowy „dywan” pozostawiając opcję  laurkową – dobrego samopoczucia.    Nie wspomniano zatem  słowem, że :

  1. Blokowany jest spółdzielcom  dostęp do papierów, dokumentów spółdzielczych (sic)!  
  2. Koszty zarządzania niepokojąco rosną !
  3. Spółdzielcy niepokoją się o przyszłość spółdzielni !
  4. Zarządzający  spółdzielnią nie liczą się z interesem spółdzielców ustanawiając wyłącznie własne zasady  m.in.  zapominając o obowiązku przestrzegania ustawy Prawo Budowlane do utrzymania nieruchomości zgodnie z art.5 ust.2, art.61, art.62, art.70 .  Nie zapewnia, dochowania staranności, bezpiecznego użytkowania obiektów, utrzymania obiektów w niepogorszonym stanie (sic) !,
  5. Ma miejsce doprowadzanie do obniżenia użyteczności obiektów,
  6. Ma miejsce prowadzenie sprzeczne z wpływami i wydatkami gospodarki, ponoszonych kosztów utrzymania obiektów,
  7. Samowolnie podejmowane są działania wbrew interesom mieszkańców, właścicieli !,
  8. Ma miejsce zadłużanie mieszkańców właścicieli  zaciąganymi pożyczkami, kredytami  poza ich wiedzą,  bez ich zgody !
  9. Ma miejsce działanie wbrew interesom mieszkańców właścicieli naruszające ich prawa majątkowe, doprowadzające do bezprawnych obciążeń finansowych (sic) !
  10. Spółdzielców występujących w obronie ustawowych praw pozbawia się a)prawa strony, b)prawa do obrony, c)zastrasza,  podejmuje wobec nich groźby karalne przez tzw. nieznanych sprawców, deprecjonuje (sic) !

Degrengolada i wszechwładza zarządzających, organu kontrolno-nadzorczego spółdzielni, ludzi zakorzenionych w  strukturach od tzw.„zawsze” gwarantuje status quo “państwa w państwie”.   Zarząd na bieżąco, nieustannie, pochwala i nagradza  „wszelkie działania pracowników spółdzielni”,  „udowadniając” członkom, coraz to kolejnymi działaniami, “że może wszystko”.     Prawo ?  Bez znaczenia.   Od czego są zatrudnieni radcy, prokuratorzy, nieznani sprawcy, inni, równocześnie mieszkańcy spółdzielni.  Kto ma interes, aby tak postępować, sięgać do przemocy, bezprawia, posługiwać się demagogią, półprawdami, niedopowiedzeniami, kłamstwami?   Bezpośrednio zaangażowani, grupy polityków, radnych i lobbystów zajmujących się gospodarką nieruchomościami, którym marzą się korzyści ze spółdzielczego majątku, deweloperzy, zarządcy, pośrednicy handlujący nieruchomościami,  a  nawet … stowarzyszenia  /…/ SIC !. 

Taki  patologiczny stan trwa  m.in. dlatego, iż  księgowość w spółdzielni pełni rolę strategii działania a nie funkcji informacyjnej i kontrolnej – świadomego upiększania obrazu spółki.

Kasa spółdzielni hojnie, bez zahamowań, wypłaca intratne wynagrodzenia bieżące, zaległe, premie, nagrody, jubileuszówki,  potężne odprawy,  wielomilionowe odszkodowania przyznane wyrokami sądu.  Dbałość  o  swoich  – priorytetem !

Mimo zapewnień, wypowiadanych teatralnie na Walnych Zgromadzeniach gwarancji, przez kolejno wybieranych profesjonalistów, w systemie zarządzania spółdzielnią nie zmienia się jakość i sposób zarządzania. 

a) Trwa ukrywania strat oraz przenoszenia zobowiązań, nie uwzględnianych w sprawozdaniu skonsolidowanym;

b) Trwa udzielanie na papierze pożyczki  jednostce  zależnej  np.  administracji  osiedla,  czerpiąc  od   niej przychody w formie ustalonej kwoty odsetek etc.

c) Trwa tworzenie „rezerw finansowych”, zaplecza na wszelki wpadek.   Niejasne dla spółdzielców działania prowadzące do niezadowolenia i nieprzyjemnego zarzutu – niezgodnego z prawem dysponowania środkami zrzeszonych.

Zarządzanie spółdzielnią zobowiązuje.  Zasadą zatem powinno być przed podejmowaniem jakichkolwiek kroków przyswoić sobie choćby elementarne zasady obowiązujące w świecie prawa.   Powinno,  ale realia tego nie potwierdzają.

Stąd  Zarządy mają w głębokim poważaniu ustawowy obowiązek np. rozliczania eksploatacji i funduszu remontowego na poszczególne nieruchomości. Wolą rozliczać metodą „wspólnego wora”,  ponieważ  łatwiej  ukryć pewne „zdarzenia gospodarcze”. Prezesi, księgowi i rada nadzorcza czują się bezkarne, ponieważ ze względu na charakter non profit, urzędy skarbowe nie interesują się spółdzielniami mieszkaniowymi.

FUNDAMENTALNYMI  PROBLEMAMI  ZRZESZONYCH I NIE ZRZESZONYCH w  W.S.M,  są:

1) gospodarka finansami spółdzielni;

2)prowadzenie nowych inwestycji w systemie deweloperskim kosztem zrzeszonych;

3)niegospodarność;

4)przerost zatrudnienia w Spółdzielni, brak kompetencji zatrudnionych, przyjmowanych wg klucza nepotyzmu tworzące klany rodzinne tzw. miejsca pracy chronionej;

5)wysokie koszty zarządu, pracowników, zawyżona liczba  członków rady nadzorczej,   rad osiedli ;

5)zadłużanie majątku zrzeszonych bez ich wiedzy, zgody,  poprzez zaciąganie  kolejnych  pożyczek i kredytów;

6)nieprawidłowe przygotowanie inwestycji, przekładające się na zawyżanie  kosztów ;

7)nieprawidłowości  w  zarządzaniu budynków spółdzielców;

8)przepłacane usługi;

9)trwonienie pieniędzy przez zarząd kierowane  prywatą  prezesów i kierownictwa;

10)sprzeczne z prawem uwłaszczanie spółdzielców;

11)niewykonywanie zaleceń polustracyjnych;

12)nieprawidłowo prowadzona księgowość, sprzecznie z ustawą o rachunkowości  etc.

Powyższe nieprawidłowości stały się już powodem upadłości wielu spółdzielni mieszkaniowych. Ilość upadłości spółdzielni mieszkaniowych w ostatnich latach rośnie. Dla  wielu mieszkańców  prowadzi to do utraty  podstawowej  opoki,  jedynego majątku jaki mają – mieszkania. 

Obawy potwierdzają fakty, z których wynika,  że tylko – jeden rok, wystarczy, żeby doprowadzić do upadłości nawet bardzo dobrze prosperującą spółdzielnię mieszkaniową.

Bazując na danych, że spółdzielnie mieszkaniowe są wymarzonym polem do nadużyć,  m.in. dlatego, że ich działalności nie kontroluje rada nadzorcza, pozbawieni są kontroli zrzeszeni, a nawet Najwyższa Izba Kontroli została pozbawiona kontroli.

Stosowanie ocen moralnych odbiegających od norm  powszechnie przyjętych w  WSM   to oczywistość,  m.in. znakomicie widoczna m.in. podczas widowiska Zebrań Mieszkańców, tudzież Walnych Zgromadzeń święta dziękczynienia za ukończone żniwa.  Nieograniczone dysponowanie spółdzielnią, niegospodarność, działanie na szkodę spółdzielców,  normą   zarządzania w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.  Normą  jest, że ludzie ustanowieni między sobą autorytetami, uhonorowani za nieczytelną, nie znaną większości działalność,  zakorzenieni  ”od zawsze” w strukturach spółdzielni,  uzurpowali spółdzielnię  za swój folwark.      Dzięki „walorom skostniałej epoki” posiedli zdolność mobilizowania opinii publicznej oraz wywierania nieformalnej presji na rozwój oraz funkcjonowanie norm  prawnych w różnych częściach spółdzielni.                                                               Charakter ich norm moralnych fundamentalnie niespornie rzutuje  na  organizacje, prawo,  gospodarkę. Oddaje stan, jaki dzieje się w spółdzielni.  Większość świadomych widzi , że statek tonie, a piranie z dawnych służb bezlitośnie dzielą  łupy.  Na mostku kapitańskim poza słupem, nikogo nie ma. Trwają  więc  niezmiennie ponure, śmieszne, najczęściej żałosne działania.  Problemów przybywa .  A tymczasem czołowe „tuzy” nie mają nic do powiedzenia o tym bagnie.   

Wzór dla Polski – Izrael!

Wzór dla Polski – Izrael!

Izrael – państwo żydowskie dla Żydów. Państwo, które Żydzi uzyskali po 2000 lat tułaczki i wygnania. Państwo, na którym dziś Polska powinna się wzorować w każdym wymiarze jej bytu. Gospodarka, polityka, kultura, nauka, sztuka i każdy inny aspekt działalności Polski winien dziś wzorować się na rozwiązaniach prawnych, ustrojowych i zwyczajowych obowiązujących w Izraelu. To da przetrwanie Polsce jak daje przetrwanie Izraelowi.

Polska – państwo polskie dla Polaków. Państwo, które od przeszło 1050 lat jest naszą Ojczyzną. Państwo z tradycją, kulturą, językiem, własnością, rodziną, sztuką, kulturą, nauką i prawami oraz obyczajami zwyczajowymi. To nasze państwo i winniśmy je traktować jak Żydzi traktują swój Izrael, syjonistyczną ziemię obiecaną.

Naszą ziemią obiecaną jest Polska, nasza Polska. I traktować ją winniśmy jak Żydzi swój Izrael.

A jak Żydzi traktują swój kraj?

Otóż w ich kraju jedynie Żydzi są grupą uprzywilejowaną.

Każdy emigrant do Izraela musi wykazać się etnicznymi żydowskimi wielopokoleniowymi genetycznymi korzeniami żydowskimi lub przejść – jako konwertyta – na judaizm.

Wtedy od pierwszego dnia są pełnoprawnymi obywatelami Izraela i mogą otrzymać nawet 20 tys. USD bezzwrotnej pożyczki na zagospodarowanie w Izraelu.

I tylko Żydzi z udokumentowanego genetycznego pochodzenia w Izraelu mogą zajmować jakiekolwiek funkcje publiczne, rządowe, parlamentarne, polityczne, medialne, prasowe, wojskowe, gospodarcze, kulturalne, naukowe i inne. Parlamentarny Kneset (żydowski parlament) składa się wyłącznie z samych etnicznych Żydów, niezależnie czy są Chazarami (w większości aszkenazyjczykami) czy sefardyjczykami (w dużej mierze Judejczykami).

Żaden Żyd mieszkający w Izraelu – pod groźbą wykluczenia – nie może związać się po linii żeńskiej z gojem, czyli nie Żydówką. Nie ma ani jednego ważnego stanowiska publicznego, które mogliby objąć ludzie będący innego pochodzenia niż etnicznie żydowskie uznane przez izraelskie państwo i syjonistów talmudyczno-rabinicznych.

Izrael to jedyne państwo na świecie o niemal 100% decyzyjnej i chyba praktycznej jednorodności etnicznej. Sprawdza się tam każdego pod względem pochodzenia i genetycznych przodków. Nie ma żadnej tolerancji pod żadnym a szczególnie genetycznym, wyznaniowym i zwyczajowym powodem, chyba, że dotyczy samych Żydów podlegających normom prawnym Izraela i normom Tory i/lub rabinicznego Talmudu.

Izrael to państwo żydowskie według jego praw i zwyczajów. Państwo sprawujące jedynie swą pieczę nad rodakami, czyli Żydami i robi się wszystko, aby duża część Żydów przybyła z każdego zakątka świata do Izraela. Eliminuje się (też niestety nieraz fizycznie: vide Palestyńczycy) prawnie wszystkich nie-Żydów i – jeżeli takowi jednak są w Izraelu – to stają się jako goje ludźmi drugiej kategorii lub pracującymi niewolniczo nisko-opłacanymi robotnikami. Resztę zamyka się w gettach ogrodzonych murem przed Izraelem.

Żydzi są Panami we własnym kraju i dla nich własny kraj jest ich żydowską świętością.

Podziwiam syjonistycznych Żydów i ich ukochane państwo Izrael. Podziwiam ich za nacjonalistyczny, narodowy patriotyzm. Podziwiam za preferowanie własnych rodaków we wszystkich dziedzinach życia Izraela. Podziwiam ich za gloryfikowanie wiedzy szerzonej wśród swoich rodaków.

Podziwiam ich po prostu, ale z jednym wszakże wyjątkiem… Jako katolik jestem przeciw fizycznej dyskryminacji innowierców i ludzi o innym etnicznie pochodzeniu.

Jestem przeciwny traktowaniu innych jak „podludzi”. Każdy ma prawo do istnienia i każdemu człowiekowi należy się szacunek oraz nawet asymilacyjna kulturowo tolerancja zamykająca się w zdaniu: „Bądźcie i mieszkajcie z nami na naszych warunkach i szanujcie etnicznie kraj osiedlenia i jego mieszkańców mających prawo do rządzenia własnym krajem przez jego tradycyjną wielowiekową ludność”.

Z powyższym zastrzeżeniem chciałbym, aby Polska dla Polaków była jak Izrael dla Żydów…

Pozdrawiam…
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad…
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Autor: krzysztofjaw

Zgoda rujnuje

Zgoda rujnuje    

Szanowni Państwo!

   Komuniści, jak to komuniści zawłaszczają wszystko, nie wyłączając słów, które na swoje potrzeby przekręcają. Ostatni (mam nadzieję) postkomunistyczny prezydent odwoływał się do starego powiedzenia, że „zgoda buduje, a niezgoda rujnuje”. Za jego prezydentury było oczywiście odwrotnie. PO potrzebowała zgody na rujnowanie państwa.

   Obrazowo można by to przedstawić tak. Złodziej proponuje zgodę okradzionemu mówiąc: Ukradłem ci co prawda samochód więc teraz jest mój, ale mogę ci go odsprzedać za pół ceny, a jest przecież wart dużo więcej! Czyż nie robisz na tym świetnego interesu? Taka fura za pół ceny!

   Zgodę proponował Jaruzelski wprowadzając stan wojenny. Teraz „totalna opozycja” proponuje zgodę pod warunkiem oddania jej władzy,  a przynajmniej zgodę na nierząd, który umożliwiłby im zatarcie pod kamieni kupą śladów przestępstw. O  terrorystach zwanych „uchodźcami” nawet nie warto wspominać. Zgoda na ich przyjęcie oznacza zgodę na prawo szariatu. Spójrzmy prawdzie w oczy. Zgoda na politykę szalonej kanclerz podjudzonej przez Wladimira Wladimirowicza, rujnuje Europę. Miejmy odwagę mówić: NIE!

   Bądźmy więc czujni, gdy ktoś proponuje nam jakikolwiek kompromis. Warto wchodzić tylko w uczciwe układy. Dlatego radując się ze ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO (póki nam wolno) nie zapominajmy, że dobroć z rozumem może przenosić góry, ale połączona z naiwnością jest niebezpieczna dla wszystkich.

Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Agenci wpływu

Agenci  wpływu  

Szanowni Państwo!

   Czym różni się 007 od 07? Pierwszy to Bond – agent Jej Królewskiej Mości, a drugi, to Borewicz podróbka pierwszego na potrzeby PRL-u. Przygody obydwu panów bywały wciągające, ale to tylko fikcja kontra fikcji, a prawdziwa walka wywiadów trwa. Czy nasz, polski kontrwywiad bierze w tej wojnie udział? Trudno powiedzieć, ba trudno nawet powiedzieć czy został odrusaczony i działa zgodnie z polską racją stanu. Nawet jeśli tak jest, to przydałoby mu się nasze obywatelskie wsparcie. Na czym miałoby ono polegać? Otóż na tropieniu nie tyle agentów wywiadu, bo tego nikt z poza służb zrobić nie jest w stanie, a na tropieniu agentów wpływu.

   Tych można rozpoznać po działaniach destrukcyjnych w naszym życiu publicznym. Tu należą wszelkiej maści „autorytety moralne” skłaniające nas do zachowań niemoralnych, wszyscy „tolerancyjni inaczej”, „poprawni politycznie” itd. Nie wystarczy przestać nabierać się na ich bajdurzenia, należy tropić i wytykać takie agenturalne zachowania. Najczęściej bowiem to co robią mieści się niestety w granicach prawa i żadne służby porządkowe ścigać ich nie mogą, gdyby nawet miały najlepszą wolę. My, jako obywatele możemy jednak protestować przeciwko wydawaniu naszych pieniędzy na haniebne spektakle, filmy, czy książki, zwłaszcza szkalujące nasze dobre imię.

   Ostatnio wszyscy doradzają rządowi co powinien robić. Dorzucę i ja swoją cegiełkę. Odbierzcie „resortowe emerytury” przenosząc je do ZUS-u. Niech oprawcy mają chociaż tak samo naliczane emerytury, jak ludzie których krzywdzili. To jest sprawa, z którą nie można zwlekać. Wiem, że podniesie się jazgot, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że ubekistan i tak utopiłby nas w łyżce wody niezależnie od tego czego doznaje – złego, czy dobrego.

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Poprawmy zarządzanie Polską

Zapraszamy wszystkich chętnych do uczestnictwa w poprawianiu zarządzania Polską

SOBOTA, 19 marca, godz. 12:00

(rejestracja uczestników godz. 11:30)

Warszawa, siedziba ZRP, ul. Miodowa 14

mapka tutaj: https://www.google.pl/maps/place/Miodowa+14,+Warszawa/@52.2474663,21.0072645,17z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x471ecc65a2fdd60f:0x165b1fc9af0e310e

Prosimy przesyłać zgłoszenia udziału na adres mailowy: antypartia@oburzeni.info

lub telefonicznie: 601 255 849

podając imię, nazwisko, ilość osób, numery telefonów, adresy mailowe, powiat i województwo.

Zapraszamy wszystkich, którzy nie akceptują tego, co dzieje się na polskiej scenie politycznej, którzy chcieliby wziąć czynny udział w polityce samorządowej i parlamentarnej, np. startując z autonomicznych list okręgowych (ale pod wspólnym sztandarem w całym kraju) do sejmików wojewódzkich, a następnie do parlamentu.

Organizowany przez nas zjazd nazywamy roboczo Sejmikiem.

Prosimy o przysyłanie Waszych propozycji programowych, które zostaną przedstawione i przyjęte na naszym zjeździe, na którym dokonamy również wyboru wojewódzkich koordynatorów naszego ruchu.

W maju lub czerwcu proponujemy zorganizowanie walnego zjazdu przedstawicieli ze wszystkich 2.500 gmin polskich i doprecyzowanie zasad naszego działania.

Organizatorem i jedyniejednym z uczestników sejmiku jest

stowarzyszenie OBURZENI  – www.oburzeni.pl

 

Nowa Konstytucja RP

Nowa Konstytucja RP

Drodzy Państwo!

Poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji (przew. Kornel Morawiecki, wiceprzew.- Janusz Sanocki, Sekretarz – Jerzy Jachnik, a także posłowie: Włodzimierz Bernacki, Andrzej Gawron, Jan Klawiter, Robert Mordak, Piotr Uściński,, Małgorzata Zwiercan, Ireneusz Zyska) przesyła Państwu pierwszą częśc ankiety ustrojowej obejmującej pytania nt. wymiaru sprawiedliwości.  Naszym zamierzeniem jest opracować nową konstytucję w toku szerokiej, obywatelskiej dyskusji. To my – obywatele – powinnismy okreslić w jakim państwie chcemy żyć, jak ma być zorganizowane sądownictwo, prokuratura, jak mają być wybierani posłowie, czy rząd ma formować parlament czy prezydent itp. itd.?

Nie zrobią tego partie, które jak widac nie sa w stanie sie porozumiec w imie dobra wspólnego.

Chcemy zbudować otwarty, wolny Ruch Obywatelski n/rz Nowej Konstytucji i dlatego własnie zwracamy się z ankietą do Was prosząc – nie tylko byście osobiście ją wypełnili i nam odesłali – ale byście w swoich środowiskach rozpoczęli debatę na temat zagadnień ustrojowych w niej zawartych.  Dla przeprowadzenia takiej debaty obywatelskiej nie jest potrzebne organizowanie jakiejś krajowej struktury – toczcie ją w ramach organizacji juz istniejacych – waszych stowarzyszeń, Biur Interwencji Społecznej, klubów czy komitetów obywatelskich. A nawet w gronie znajomych. Niech powstanie otwarty, szeroki ruch obywatelski – takie pospolite ruszenie, które wymusi na politykach, partiach i posłach – podjęcie tematu zmiany konstytucji. Jak bowiem widać na przykladzie Trybunału Konstytucyjnego – obecna konstytucja jest po prostu patologiczną wadą ustrojową. To właśnie obecna konstytucja gwarantuje bezkarnośc sędziom i prokuratorom, osłabia państwo, prowadzi do patologii w wymiarze sprawiedliwości i powoduje liczne krzywdy indywidualne obywateli.

Musimy te wade usunąć i zbudować nasze państwo od fundamentów!

Zapraszamy zatem do podjęcia debaty w Waszym gronie, w oparciu o ankietę. Zgłaszajcie takze Wasze grupy dyskusyjne (Komitety Obywtelskiej Konstytucji) – organizujcie spotkania, przyjedziemy do Was czy Kornel Morawiecki czy inni członkowie Zespołu. Zgłoszone grupy obywatelskie będą umieszczone na naszej stronie:

www.nowakonstytucja.org.pl

A w maju zorganizujemy w Sejmie zjazd wsyzstkich grup i podsumowanie pierwszego etapu naszej akcji. Oczywiscie debata poświecona będzie wymiarowi sprawiedliwości – jako „trzeciej władzy.”

Wypełnioną ankietę w formie word’a mozna wysłać na adres mailowy, który wkrótce będzie podany na stronie www.nowakonstytucja.org.pl

a formie papierowej na adres pocztowy Poselskeigo Zespołu w Sejmie:

Sejm RP
Poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji
ul. Wiejska 4/6/8
00-902 Warszawa

 

Informujemy także Państwa, że pokłosiem naszej Konferencji z 16 stycznia br. jest rozpoczęcie współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości i z p. ministrem Ziobro. We wtorek (2 tyg. temu) rozmawialiśmy – ja i poseł Jerzy Jachnik –  w Ministerstwie z p. ministrem Ziobrą i jego współpracownikami, a w ub. czwartek złozylismy w mnisterstwie wniosek o powołanie zespołu prawników do rozpatrywania indywidualnych skarg na działanie sądów i prokuratur. Zaoferowalismy również, naszą społeczną pomoc w działaniu tego zespołu (Minister obiecał nam, że w najbliższych dniach zespół zostanie powołany). Drugą bowiem płaszczyzną naszego działania musi być reagowanie na indywidualne przypadki łamania prawa i złego funkcjonowania wymiaru „niesprawiedliwości” – zanim doprowadzimy do naprawienia mechanizmów ustrojowych. Dlatego apeluję i rpzypominam wszystkim Państwu o powoływaniu i podejmowaniu działania w ramach Biur Interwencji społecznej – pomaganiu ludziom pokrzywdzonym przez wymair niesprawiedliwości, opisywaniu ich spraw i przesyłaniu do nas, na adres mojego biura:

Biuro.Sanocki@gmail.com

Bądźmy razem! Wspierajmy się! I pomagając ludziom, zmierzajmy do usuniecia wady ustrojowej, która wykoślawiła nasze państwo – Konstytucji Kwaśniewskiego z 1997 r.

Czekamy na informacje od Państwa jak przebiega debata konstytucjna i na wypełnione ankiety.

Wkrótce wydrukujemy kilka tysiecy ankiet na papierze, a także „Gazeta Obywatelska” wydawana przez Marszałka Kornela Morawieckiego zamieści tekst ankiety.

Prosze o przesyłanie zamówień wyslemy Państwu żądaną ilość egzemplarzy po cenie hurtowej, a sam tekst ankiety jedynie za pokryciem kosztów przesyłki.

Zachęcam także do powielenia ankiety we własnym zakresie i rozpoczęcie debaty w Państwa środowisku.

Z pozdrowieniami

Janusz Sanocki

tel. 602-397-455

 

Deutsche bank

Deutsche bank

 Uważam, że nad nami wisi coś złego. Mówi się, że kilka zachodnich banków działających w Polsce może upaść. Tymczasem tuż za miedzą mamy tykającą bombę !!!
> W poprzednim tygodniu byłem w Niemczech w Dortmundzie i powiem Wam, że Niemcy spodziewają się najgorszego i to nie ze strony uchodźców a ze strony własnych banków. Kolega powiedział mi, że jego zdaniem Merkel zaprosiła uchodźców żeby przykryć nadchodzącą katastrofę . Coś jest na rzeczy – przeczytajcie i sami wyciągnijcie wnioski.
…………….
Świat; System bankowy
Deutsche Bank zagrożony bankructwem?
Niedawno jeden z czytelników zasugerował aby przyjrzeć się bliżej Deutsche Bankowi, który jest na krawędzi bankructwa i może się w każdej chwili wywrócić podobnie jak Lehman, Dexia czy MF Global. Sprawa Deutsche Bank jest o tyle poważna, że jest on wielokrotnie większy niż bank Lehman Brothers, którego upadek zapoczątkował krach z 2008 roku.
Deutsche Bank jest obecnie drugim na świecie bankiem pod względem aktywów wynoszących 2,83 bln USD i ustępuje nieznacznie tylko Przemysłowo Handlowemu Bankowi Chin. Bank liczy sobie 143 lata i zatrudnia na całym świcie prawie 100 tys. osób. Gdzie zatem leży problem?
Otóż Deutsche Bank podobnie jak większość zachodnich banków w pościgu za zyskiem zapominał o kontroli ryzyka. Przez ostatnie kilka lat ekspozycja banku na derywaty (instrumenty pochodne) wzrosła do 73 bilionów USD i jest 26 razy większa niż aktywa banku. Nieznaczne zatem straty kapitału mogą szybko doprowadzić do problemów z płynnością i bankructwa.
Deutsche Bank był mocno zaangażowany w wykup obligacji bankrutujących krajów południa Europy. Wiele krajów, aby spełnić pewne wymogi nakładane przez UE próbowało ukryć realny dług. Pakiety długu zamieniano zatem na tzw. currency swaps. Powiedzmy, że bank posiada obligacje greckie warte nominalnie 1 mld Euro. Rząd Grecki jednak chciał je ukryć aby wyglądać na mniej zadłużony niż w był rzeczywistości. W takiej sytuacji 1 mld Euro długu zamieniano np. na 1,3 mld USD currency swap (zamiana
waluty). Zamiast bezwartościowego długu greckiego w dokumentach księgowych widniał niepozorny currency swap. Ekspozycja banku nie dotyczyła wyłącznie Grecji lecz obejmowała praktycznie wszystkie kraje południa.
Przez kilka lat ostrzegał o tym św. pamięci Bob Chapman, autor fantastycznego newslettera oraz genialny prognostyk lecz nikt nie przywiązywał do tego uwagi.
Sytuacja się zmieniła ponad rok temu gdy rozpoczęły się czystki w systemie bankowym. Do biura Prezesa Banku Josefa Ackermanna zawitał Interpol (wydział poważnych oszustw finansowych). Zarekwirowano dokumenty, zabezpieczono setki maili. Pewne źródła wskazują, że za nagłym zainteresowaniem organów ścigania stoją instytucje ze wschodu, których alokowane złoto zostało wyleasingowane, następnie  posłużyło jako zabezpieczenie w kontraktach terminowych, które przyniosły straty (Hiszpański, grecki i
włoski dług).
Prezes Ackermann wkrótce zrezygnował ze stanowiska. W międzyczasie kilkunastu członkom wysokiego szczebla DB postawiono zarzuty finansowych oszustw i nadużyć. Ackermann podczas przemówienia na konferencji we Frankrucie w przypływie szczerości wyznał „Nie jest to żaden sekret, że wiele europejskich banków nie przetrwa gdy tylko będą musiały dostosować wartość długu krajów południa do wartości rynkowych”.
Dla wyjaśnienia, zasady księgowości stosowane przez banki pozwalają na księgowanie pewnych aktywów finansowych w ich wartości nominalnej. Bez znaczenia jest czy dane aktywo straciło 30 czy 90% wartości. Bank nie musi tego wykazywać w oficjalnych dokumentach.
Na chwilę obecną Deutsche Bank może posiadać ekspozycję na zagrożony dług w wysokości do 400 mld USD. Jednocześnie brakuje mu około 20 mld USD kapitału aby spełnić wymagania nakładane przez nadzór finansowy.
To czego nie widziały przez lata ograna nadzorów dostrzegły tym razem agencje ratingowe, systematycznie obniżając ocenę finansową niemieckiego giganta.
Główny problem nie leży jednak w Deutsche Bank lecz we wzajemnym powiązaniu bankowych instytucji.

Sam DB ma ponad 25 bln USD w OTC swaps (transakcje poza rynkiem). Całkowita kwota kontraktów terminowych przekracza 72 bln. USD. Aby uzmysłowić sobie o jakich kwotach mówimy poniżej mamy porównanie PKB Niemiec do ekspozycji Deutche Banku na instrumenty pochodne.
Aby odnieść się do analogii z przeszłości, gdy w 2008 roku upadł Lehman Brothers aktywa banku wynosiły 691 mld USD podczas gdy ekspozycja na derywaty przekroczyła 22 bln. Aktywa stanowiły zatem 3 % ogółu derywatów. Lehman upadł ze względu na duże zaangażowanie na rynku kredytów subprime. Ten sam współczynnik dla DB wynosi 4 % lecz zasady kreatywnej księgowości pozwalają dziś ukryć wiele więcej niż w 2008 roku.
Ewentualne problemy Deutsche Banku na pewno nie skończyłyby się na jednym banku, jako że transakcje między DB a innymi bankami komercyjnymi i centralnymi opiewają na ponad 25 bln USD. Wystarczyłaby sam zapowiedź problemów z wypłacalnością. Szybko przerodziłaby się ona w kompletny brak wzajemnego zaufania pośród instytucji finansowych i wstrzymanie jakiegokolwiek finansowania.
Bankructwo Deutsche Banku szybko rozprzestrzeniłoby się na HSBC, Morgan Stanley czy Societe Generale, pociągając za sobą rozpad Unii Monetarnej.
W obliczu takiego zagrożenia zarówno finansowego jak i politycznego nie wydaje mi się aby rządy mogły zostawić Deutsche Bank sam sobie. Nie po to w 2011 roku utworzono listę Systemically Important Financial Institutions, na której znalazło się 29 banków zbyt ważnych aby upaść. Niemcy, także jako naród są zbyt dumni aby stać się początkiem kolejnego kryzysu, który mógłby doprowadzić do rozerwania UE.
Podobnie, modyfikacja prawa pozwalająca na przejęcie części depozytów w ramach restrukturyzacji banku ma na celu niedopuszczenie do upadku ważniejszych instytucji finansowych. To co moim zdaniem może dotknąć Deutsche Bank w najbliższej przyszłości do zakulisowe próby cichego dokapitalizowania banku oraz dalszy proces oczyszczania go z owoców twórczej księgowości minionych lat.
Jednocześnie w przypadku nagłego załamania się płynności, bank mając pełne poparcie rządu przystrzyże co nieco depozyty powyżej 100.000 Euro. Nie powinni ucierpieć komercyjni posiadacze obligacji gdyż chroni je procedura Bail-in, wg której nienaruszalne zostają zobowiązania wobec pracowników, organów podatkowych oraz uwaga wierzycieli komercyjnych. Więcej na ten temat pisałem w Grabież depozytów na globalną skalę czyli Cypr 2.0. Takie działanie jednak podkopie do końca zaufanie do system
bankowego i przyśpieszy falę odpływu depozytów. Kto przy zdrowych zmysłach trzymałby depozyt bankowy płacący mniej niż 1 % w obliczu zagrożenia utraty sporej jego części.

Niezależnie od tego jak zostanie rozwiązany problem Deutche Banku po raz kolejny mamy przykład jak niestabilny jest obecny system finansowy. Dexia, belgijsko – francuski gigant finansowy przeszedł pozytywnie wszystkie testy wypłacalności tylko po to aby w 2 tygodnie po ostatnim z nich ogłosić bankructwo. Co gorsza w systuacji podobnej do DB jest także CitiGroup oraz Barcleys leczy w USA czy Wielkiej Brytanii bankierzy póki co mogą czuć się bezkarnie.

 O tym kiedy zresetować system, mogą (!!!) zdecydować banksetrzy.

Moim zdaniem te kilkadziesiąt rodzin bankierskich na całym świecie, doi cały świat na maksa. Za wydojone pieniądze od lat nabywa rzeczywiste dobra, stając się kroczek po kroczku właścicielem coraz większego kawałka naszego świata.
Wszelkie derywaty mogą być sposobem na świetnie zamaskowaną ucieczkę (po uprzednim wyjęciu kapitału) z tej piramidy wzajemnych zobowiązań.
A po resecie właściwym kapitałem do finansowania startu nowego system będzie kto dysponował? … i chłopaki w kolejnym rozdaniu kupią jeszcze więcej tego świata.

Rząd Grecki jednak chciał je ukryć aby wyglądać na mniej zadłużony niż w był rzeczywistości. W takiej sytuacji 1 mld Euro długu zamieniano np. na 1,3 mld USD currency swap (zamiana waluty).
Wiele krajów, aby spełnić pewne wymogi nakładane przez UE próbowało ukryć realny dług. Pakiety długu zamieniano zatem na tzw. currency swaps. Powiedzmy, że bank posiada obligacje greckie warte nominalnie 1 mld Euro. Rząd Grecki jednak chciał je ukryć aby wyglądać na mniej zadłużony niż w był rzeczywistości. W takiej sytuacji 1 mld Euro długu zamieniano np. na 1,3 mld USD currency swap (zamiana
> waluty). Zamiast bezwartościowego długu greckiego w dokumentach księgowych widniał niepozorny currency swap. Ekspozycja banku nie dotyczyła wyłącznie Grecji lecz obejmowała praktycznie wszystkie kraje południa."
silverdoctors.com

http://www.silverdoctors.com/jim-willie-if-deutsche-bank-goes-under-it-will-be-lehman-times-five/

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/chiny-proponuja-nowy-system-monetarny-oparty-zlocie-zamiast-upadajacego-dolara

Chiny zaczynają naciskać na zastąpienia dolara nową walutą rezerwową opartą na złocie.
Ciekawe czy nie będzie to pretekst do rozpętania WW3 przez USA, bo tylko w ten sposób, będą mogli utrzymać swoją pozycję.

Teraz powiedz mi dlaczego niby grozi nam hiperinflacja ? Cały problem polega na tym ,że pieniądze które dodrukowują banki centralne nie opuszczają ich murów…

Aktywa DB wynoszą 2,83 bln USD co możesz sprawdzić na:
http://www.moneystockstycoons.com/bank-lists/worlds-biggest-banks

 http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,19732864,bank-rozrachunkow-miedzynarodowych-ostrzega-przed-nadchodzaca.html#BoxBizLink

 

Wojna domowa

Wojna domowa     

 Szanowni Państwo!

   Pełzającą wojnę domową już mamy, nawet jeśli na razie głównie tylko na słowa. Pogróżki ze strony niegdysiejszych „elit”, które utraciły władzę mogą okazać się wcale nie takie czcze. Na terenie Polski są dwa zasadnicze obozy: ludzi, dla których „polskość to nienormalność”, za to chamstwo im większe tym normalniejsze, i pozostałych. Nieważne, że ci „pozostali” stanowią bezwzględną większość. Tamci mają za sobą liczną, aktywną grupę wrogów Polski rozsianych po całym świecie.

   Nie miałam racji gdy sądziłam, że lemingi, to takie łagodne stworzenia zawsze podążające za władzą, jaka by ona była. Okazały się stworzeniami wiernymi jedynej „słusznej partii”. Dla leminga tylko ciągłość władzy postsowieckiej ma ten leninowski nieodparty, „głęboko intelektualny” czar.

   Układ okrągłostołowy został przez ostatnie osiem lat tak utwardzony, że stał się odporny na wszelkie zawirowania historii, nawet na niespodziewaną demokrację, której rzekomo broni. Wysługiwanie się okupantowi dla wielu jest tak oczywiste, że nie są w stanie zrozumieć kogoś, kto ma im to za złe. Przecież oni są tylko „nowocześni” i „tolerancyjni”. Ta tolerancja dotyczy wszystkich nacji, prócz Polaków oraz wszystkich innych religii prócz katolickiej. Ale czy to nie wystarczy?

   Nie wystarczy! Dość tolerowania szkodników. Wojna to wojna. Albo oni nas, albo my ich pokonamy.

 Pozdrawiam

Małgorzata Todd