Archiwa kategorii: Oburzeni

Bezpartyjni Samorządowcy co dalej?

Bezpartyjni Samorządowcy co dalej?

Dziwne były to kolejne wybory w których uczestniczyli przedstawiciele formacji politycznej Bezpartyjni Samorządowcy. Wybory do Europarlamentu to nietrafiona nazwa komitetu. Jego uczestnicy to „zlepek” różnych nazwisk luźno powiązanych. Wybory do Sejmu i Senatu to problemy z nazwą komitetu wyborczego. To decyzja w ostatniej chwili o sposobie uczestnictwa w wyborach. To wyszukiwanie chętnych do kandydowania i pracy w komitecie w ostatnim momencie.

Będąc uczestnikiem Konwencji Wyborczej, będąc uczestnikiem końcowej części posiedzenia Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej a po niej uczestnicząc w rozmowach z Władzami tego Stowarzyszenia wiem, że ta formacja polityczna ma potencjał.

Kierunek odbudowy struktur w każdym województwie, wyszukiwanie nowych formacji, nowych osób zaangażowanych społecznie na terenie lokalnym jest bardzo trafny. Podjęcie z nimi współpracy lub włączenie ich w struktury Wspólnoty jest właściwe. Teraz dobór metod, środków i osób nawiązujących kontakt.

Ogromne znaczenie będzie miała ostatnia pozycja z powyższej wyliczanki. Wbrew wielu opiniom to ludzie budują trwałe relacje. Tylko poprzez nawiązanie pozytywnych relacji pomiędzy aktualnymi działaczami Wspólnoty a przyszłymi jej członkami, osobami z nią współdziałającymi da podstawę do sukcesu wyborczego na arenie ogólnopolskiej. A o taką walczą teraz Samorządowcy.

Sam włączę się we współdziałanie z tą formacją na terenie Warszawy, mojej Dzielnicy Praga Północ.

Z poważaniem

Jan Szymański

Plan działań PiS według Jana Szymańskiego

Plan działań PiS według Jana Szymańskiego

Czas najbliższy zdecyduje co dalej z formacją polityczną PiS i ugrupowań współpracujących. Więc krótkoterminowe działania to stworzenie Rządu, Ustalenie władz Sejmu i Senatu. Widać częściowe poddanie się PiS-u w Senacie. Muszą się skupić na Sejmie i ułożeniu składu osobowego Rządu. Rozmowy z Ziobrą pozwoliły na zażegnanie sporego kryzysu. Osobowość Pana Ziobry nie pozwoli mu na trwałe podporządkowanie się komukolwiek poza Panem Kaczyńskim. Temat jego działań politycznych, działań rządowych będzie wracał ciągle. Posiada on ogromna determinację i upór w swoich działaniach. Drugi duży koalicjant zachowuje się racjonalnie. Zna swoje miejsce w szyku i nie stara się powiększyć tego obszaru ponad miarę.

Skład Rządu. Moim zdaniem nie będzie wielkich zmian. Kilka najsłabszych nazwisk zostanie zmienionych. Większość utrzyma swoje stanowiska z przed wyborów. Nie ulegnie zmianie Minister Sprawiedliwości. Jest to merytorycznie jeden ze słabszych ministrów. Według oceny wielu Polaków zmiany wprowadzane w wymiarze (nie) sprawiedliwości służą tylko interesom PiS-u kadrowym. W wielu miejscach, elementach tej dziedziny życia społecznego jest gorzej niż było przed PiS-em.

Nie zanosi się na żadne korzystne dla Polaków zmiany w tym obszarze.

Kolejnym obszarem na którym powinien skupić się PiS jest służba zdrowia.

Ocena społeczna stanu w tym obszarze w potocznej opinii: „jest najgorzej w całej historii tej służby od okresu powojennego”.

Widocznym symptomem dla wielu Polaków jest skrócenie średniej długości życia Polka kolejny rok. Pierwszy taki okres przypadł na pierwsze lata rządów PiS.

Bez szybkich i trafnych decyzji w tym obszarze ta tendencja się znacznie pogłębi.

Może jest to działanie celowe. Powrócono do obniżonego wieku emerytalnego, więc trzeba ten okres pobierania emerytury skrócić. Może jest to tylko brak odpowiednich osób zarządzających w tym obszarze. Może kilka różnych przyczyn negatywnych zbiegło się w jednym czasie a brak osoby umiejącej rozwiązać skomplikowane problemy.

Ostatnimi obszarami  w których nie rozwiązano problemów w stopniu zadowalającym są: wojsko i oświata.

  1. Wojsko. Skupiono się na zakupie kilku ciekawych zabawek. Bardzo drogich. Zapomniano o wielu aspektach wojskowości. Przede wszystkim o człowieku. To jest o Żołnierzu, różnych pracownikach tego obszaru. Te zaniedbania brak zmian organizacyjnych będą się mściły w najbliższych latach.
  2. Oświata. Reforma oświaty tylko organizacyjna nie przyniesie efektów spodziewanych przez rządzących. Nastąpi dalszy spadek poziomu nauczania. Zmniejszenie grupy ludzi kończących studia. Docelowo spadek innowacyjności gospodarki i wszystko co się z tym wiąże.

Jest to moja subiektywna ocena obecnej sytuacji politycznej i kierunków działania PiS na najbliższe miesiące i całą kadencję parlamentarną.

Z poważaniem

Jan Szymański

Kłopoty PiS

Kłopoty PiS

ZWYCIĘSTWO w wyborach 13 października 2019 roku to początek kolejnego etapu życia politycznego PiS-u. Na początku euforia. Samodzielne rządy. Potem zastanowienie. Sejm nasz, Senat ich. Czy rzeczywiście Senat ich. Poszukiwanie sposobu zmiany sytuacji w Senacie. Na początku przećwiczony sposób „przekupstwo polityczne”. Sprawdziło się na Dolnym Śląsku i na Śląsku.

Na razie brak efektów. Podjęta próba okazała się nieskuteczna a jeszcze szum medialny po upublicznieniu jednej z prób.

Kolejny pomysł w trakcie realizacji to Protesty Wyborcze w okręgach, gdzie istnieje szansa na zdobycie dwóch trzech mandatów senatorskich. Jeżeli to się nie powiedzie pozostaje ostatnia droga. „Dokopanie” się do archiwów/zasobów haków na konkretnego Senatora/Senatorkę i szantaż polityczny.

Kolejne kłopoty to „udziałowcy tortu władzy”.

Nie tak miało być. Gowin i Ziobro nie mieli mieć takiej siły. Jest to błąd w obliczeniach Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego i osób pracujących dla nich. Jest to początek kłopotów związanych z powolnym ograniczaniem roli politycznej Prezesa PiS-u.

Ostatnie z ważnych kłopotów:

  1. Kto Premierem?

  2. Kto i na jakie stanowisko w Rządzie?

  3. Jakie priorytety na najbliższe 4 lata rządzenia?

Z poważaniem

Jan Szymański

Pakiet do zbiórki podpisów w ramach akcji „Każdy Posłem”

Pakiet do zbiórki podpisów w ramach akcji „Każdy Posłem”

 
Szanowni Państwo,
 
W załącznikach przesyłam aktualny na dziś tj. 18 X 2019r. pakiet do
zbiórki podpisów w ramach akcji „Każdy Posłem”. Informuję iż każda lista
do zbierania podpisów musi zostać prze mnie opieczętowana i
ponumerowana, potem dopiero możecie Państwo zbierać podpisy poparcia pod
inicjatywą.
 

Podaję do mnie nr tel. 697357009, e-mail: teresagarland@fidespolska.pl

Pod tym mailem można otrzymać materiały oraz listę do zbierania podpisów.

 
Ja myślę że zrobiłam co było w mojej mocy by nakierować sprawy na dobry
cel. To czy akcja się uda zależy już nie ode mnie lecz od Was i od reszty
Polaków. Czy nadal wszyscy pozostaną bierni?
 
Ja wiem jedno: nie zamierzam dalej kopać się z koniem. Jeśli ta
inicjatywa nie ruszy i nie wypali, to składam dymisję jako działaczka
polityczna, bo to znaczy że ten kraj trzeba spisać już na straty, lub na
dalszą bardzo długą drogę cierpień z powodu bierności i głupoty
obywateli…. kiedy jest właściwy moment do błyskawicznego zadziałania.
 
Mamy zaledwie niecały miesiąc aby zebrać te podpisy i przedstawić
Prezydentowi Dudzie, by on nie rozpoczynał nowej kadencji Sejmu i aby
unieważnił te wybory które odbyły się teraz 13 X 2019r. i rozpisał nowe
wybory według nowego kodeksu wyborczego który zaproponowałam, jeśli
zostanie poparty przez odpowiednią liczbę obywateli.
 
Pozdrawiam serdecznie licząc na cud
Teresa Garland
 

Nie zawsze i nie ze wszystkimi poglądami Pani Teresy Garland się zgadzam. Natomiast jestem za uruchamianiem i doprowadzaniem rozpoczętych akcji do końca. Sami w pojedynkę niewiele zdziałamy. Proszę sympatyków i członków Stowarzyszenia OBURZENI o włączenie się w akcję Pani Teresy Garland jako naukę wspólnego działania w słusznym celu.

Z poważaniem

Jan Szymański

Unieważnić wybory – żąda poseł na ostatnim posiedzeniu Sejmu !

Posel sklada wniosek o uniewaznienie wyborow na ostatnim posiedzeniu Sejmu! Wysluchaj tego wystapienia: https://youtu.be/b22-Uayhtno

Czy wybory parlamentarne zostaną unieważnione?

21 września 2019, w Czosnowie k. Warszawy zebrani przedstawiciele pozaparlamentarnych komitetów wyborczych, zarejestrowanych przez PKW i zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu i Senatu oraz reprezentanci różnych organizacji społecznych podpisali się pod wnioskiem o unieważnienie październikowych wyborów parlamentarnych (tekst protestu niżej). Jeśli uważasz ten wniosek za słuszny, wydrukuj go, podpisz i wyślij na niżej podany adres Sądu Najwyższego lub zadzwoń pod numer: 601 255 849.Sąd Najwyższy , Plac Krasińskich 2/4/6  ,   00-951 Warszawa

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – Court of Justice of the European Union

Rue du Fort Niedergrunewald ,   L – 2925 Luxembourg

 Sz. P. Thomas Greminger

Sekretarz Generalny – Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie

Organization for Security and Co-operation in Europe

Wallnerstrasse 6 ,   1010 Wien , Osterreich

 Sz. P. Ingibjörg Sólrún Gísladóttir

Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

ul. Miodowa 10 ,   00-251 Warszawa

 Parlament Europejski

60 rue Wiertz / Wiertzstraat 60  ,   B-1047 – Bruxelles/Brussels  

Sz. P. dr Adam BodnarRzecznik Praw Obywatelskich

al. Solidarności 77,   00-090 Warszawa

 

Szanowni Państwo, 

Działając w interesie publicznym, w trosce o dobro demokracji w Polsce i Europie, jako przedstawiciele krajowi lub koordynatorzy okręgowi zarejestrowanych przez Państwową Komisję Wyborczą komitetów wyborczych albo zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu lub Senatu lub przedstawiciele organizacji społecznych, na podstawie artykułu 101 Konstytucji RP, artykułu 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i artykułu 3 Protokołu nr 1 do w/w Konwencji składamy protest przeciw ważności wyborów do Sejmu i Senatu RP w dniu 13 października 2019 i jednocześnie zwracamy się o zajęcie stanowiska w tej sprawie przez Trybunał  Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz o pilną interwencję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Parlamentu Europejskiego i Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP (Dz.U.1997 nr 78 poz.483 ze zm.) oraz odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U.1960 nr 30 poz.168 ze zm.) wnosimy o stwierdzenie nieważności wyborów do Sejmu i Senatu zarządzonych na dzień 13 października 2019 r. postanowieniem Prezydenta RP z dnia 6 sierpnia 2019 r. w sprawie zarządzenia wyborów do Sejmu i Senatu RP (Dz.U. 2019 poz.1506). 

Uzasadnienie: 

1.       Przyjęcie ustawy 31 lipca 2019 roku przez Sejm RP o zmianie Ustawy – Kodeks wyborczy oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym (Dz.U. 2019 poz. 1504), która wprowadziła istotne zmiany do Kodeksu wyborczego w terminie krótszym niż 6 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, jest sprzeczne z dwoma wcześniejszymi wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, które wskazują, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym mogą być dokonywane najpóźniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą. Ponieważ zmiany w Kodeksie wyborczym z 31 lipca 2019 są istotne (dotyczą one między innymi sposobu rozstrzygania protestów wyborczych przez Sąd Najwyższy, który orzeka w składzie całej właściwej izby), nie mogły być wówczas dokonane w świetle standardów Trybunału Konstytucyjnego (patrz np. opinie konstytucjonalistów – dr Ryszarda Piotrowskiego czy prof. Marka Chmaja).

2.       Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która stwierdza ważność wyborów i rozpatruje skargi i protesty wyborcze, została powołana w sposób wadliwy i nie jest sądem europejskim. W związku z brakiem legalności tej izby, w maju 2019 siedmiu sędziów Sądu Najwyższego skierowało  do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapytanie, czy ta izba jest elementem składowym europejskiego sądownictwa, patrz: 

http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/komunikaty_o_sprawach.aspx?ItemSID=278-b6b3e804-2752-4c7d-bcb4-7586782a1315&ListName=Komunikaty_o_sprawach

Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdzi brak  legalności  działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jej decyzje będą tym bardziej nielegalne, w tym także i te o ważności wyborów oraz w sprawie protestów wyborczych. Patrz postanowienie Sądu Najwyższego, sygnatura akt III CZP 25/19 z dnia 21 maja 2019 r.

3.       W związku z punktem 2, czyli brakiem legalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, uzasadnionym w w/w postanowieniu Sądu Najwyższego z 21 maja 2019, naruszony został artykuł 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czyli prawo do skutecznego środka odwoławczego.

4.       Przyjęty kalendarz wyborczy, a przede wszystkim wyjątkowo krótki, 2-tygodniowy czas (wakacyjny) – wynikający z decyzji Prezydenta RP i Kodeksu wyborczego – na zebranie ponad 5 tysięcy podpisów poparcia w okręgu, koniecznych do rejestracji listy wyborczej oraz na skonstruowanie list wyborczych, dyskryminował mniejsze komitety obywatelskie, które nie otrzymują wielomilionowych subwencji – jak duże partie polityczne i tym samym komitety te w praktyce nie były fizycznie w stanie zebrać tak dużej ilości podpisów w tak krótkim czasie. Narusza to m.in. artykuł 3 protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a więc tym samym narusza art. 9 i 32 Konstytucji RP.

5.       Zdarzało się, iż 30-50 procent (!) podpisów poparcia było zakwestionowanych przez komisje wyborcze m.in. wskutek przyjęcia przez PKW błędnej definicji adresu zamieszkania, który podawał wyborca podpisujący się na liście poparcia komitetu, niezgodnej z definicją, zapisaną w art. 25 Kodeksu cywilnego (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 ze zmianami). W Kodeksie wyborczym jest mowa o miejscu zamieszkania, które ma podać osoba składająca swój podpis na liście poparcia, zaś komisje wyborcze uznawały jedynie adresy zgodne z wpisem do rejestru wyborców. Spośród prawie 7 tysięcy podpisów poparcia, złożonych pod listą KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy w Warszawie, komisja wyborcza unieważniła ponad 2 tysiące i lista nie została zarejestrowana! Jednemu z niezależnych kandydatów do Senatu na Śląsku unieważniono połowę (!) podpisów. Patrz skarga KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

6.       Naruszeniem Konstytucji RP (np. jej art. 32), Kodeksu wyborczego oraz w/w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (np. jej art. 14) było nierówne traktowanie komitetów wyborczych (dyskryminacja obywatelskich), nieuznawanie podpisów z nieistotnych powodów (część z nich z powodu niewyraźnie wpisanych danych, mimo, że PESEL był prawidłowy i można było sprawdzić dane człowieka, który się podpisał). Patrz skargi w/w KWW KBiS do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

7.      Mimo że Kodeks wyborczy gwarantuje obecność przedstawiciela komitetu wyborczego przy sprawdzaniu podpisów (także w przypadku skargi do PKW czy Sądu Najwyższego), pełnomocnikowi KWW KBiS z Inowrocławia, w okręgu nr 4, Bydgoszcz, Sąd Najwyższy zakomunikował, iż podpisy będą sprawdzane za 10 minut (Inowrocław jest oddalony od siedziby SN w Warszawie ponad 268 km!). Narusza to w oczywisty sposób zapisy Kodeksu wyborczego, o których mowa wyżej, patrz: pełnomocnik okręgowy komitetu Łukasz Pająk, e-mail: lukaszpajak01@gmail.com, nr tel.: 786 863 178.

8.       Kodeks wyborczy oraz instrukcje Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące sposobu sporządzania list poparcia komitetów wyborczych łamią zasady sformułowane w RODO tj. rozporządzeniu Unii Europejskiej z dnia 27.04. 2016 (zaakceptowanym przecież przez Polskę),  zawierającym przepisy o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, zwłaszcza naruszają ochronę danych osobowych, zdefiniowaną w art. 4, pkt 12), art. 5, pkt 1. f), pkt. 2, art. 7 pkt 1. i 2. i art. 13 pkt 1. 2. w/w rozporządzenia poprzez narzucenie obowiązku zbierania wszystkich podstawowych danych obywateli, tj. obok imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, PESEL i podpisu, na listach poparcia komitetu bez stosownej uwagi na tych listach, dotyczącej gromadzenia i przetwarzania tych informacji oraz braku ustawowego obowiązku informowania osób przekazujących swe dane oraz podpisujących listę poparcia o trybie gromadzenia i przechowywania tych danych, określonym w art. 13 w/w rozporządzenia. Narusza to także art. 91 Konstytucji RP.    

9.       Ani Kodeks wyborczy, ani wytyczne PKW nie dają komitetom wyborczym możliwości weryfikacji danych zebranych na listach poparcia, co umożliwia w praktyce „podrzucanie” komitetowi nieprawidłowych podpisów, a co za tym idzie naraża go na zarzuty łamania prawa. Narusza to artykuł 3 w/w protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. 

Niżej podpisani przedstawiciele zarejestrowanych przez PKW komitetów wyborczych, kandydaci i b. kandydaci w wyborach parlamentarnych w Polsce 13 października 2019 oraz przedstawiciele stowarzyszeń obywatelskich upoważniają pana Wojciecha Papisa do skierowania niniejszego protestu oraz wniosku  do Sądu Najwyższego, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz innych instytucji i osób, prowadzenia korespondencji w tej sprawie etc. 

Adres kontaktowy: 

Wojciech Papis – Stowarzyszenie Oburzeni

ul. Środkowa 8 lok. 24 , 03-430 Warszawa

tel.: + 48 514 268 064 , e-mail: w.papis@wp.pl

Czosnów, 21 września 2019

P.S.

To że protest wyborczy może być skuteczny, pokazuje przypadek jednego z sygnatariuszy w/w wniosku, który 5 lat temu doprowadził do unieważnienia lokalnych wyborów samorządowych w 100-tysięcznym mieście – patrz relacja filmowa z postępowania sądowego w tej sprawie:  

https://www.youtube.com/watch?v=jg-mFN4DUBU

 

Kukiz uratował i PSL, i Konfederację

Jak pokazywały sondaże w ostatnich miesiącach i PSL, i Konfederacja często lądowały pod 5-procentowym progiem. W wyborach zaś PSL przekroczył granicę 8 procent, zaś Konfederacja otrzymała ponad 6 procent głosów. Jak się to stało?

Kukiz zanim się złapał PSL-owskiej brzytwy, uzyskiwał w sondażach między 5 i 7 procent. Gdy zapomniał, co wcześniej mówił o PSL i zbratał się z tą partią w iście ludowym stylu, osierocił tysiące swych dotychczasowych zwolenników, którym – jako antysystemowcom – nie pozostało nic innego jak zagłosować na również antysystemową Konfederację.

Przypomnijmy, iż ugrupowanie Korwina-Mikke kilka miesięcy wcześniej przy znacznie niższej (korzystniejszej dla niej) frekwencji uzyskało wynik poniżej 5 procent. Czemu więc zawdzięczało 2-procentowy przyrost głosów i to przy znacznie wyższej, niekorzystnej dla siebie, frekwencji? Wytłumaczenie jest dość proste. Kilkaset tysięcy sfrustrowanych zwolenników Kukiza, którzy poczuli się przez niego zdradzeni wejściem w układ z PSL, zagłosowało na Konfederację.

Jak to się stało, że balansujące wcześniej na granicy 5 procent PSL nagle uzyskało ponad 8  procent głosów? Część wiernych Kukizowi wyborców zachowało się wobec niego lojalnie i z zaciśniętymi zębami zagłosowało na przygarniętych na listy PSL pretorian Kukiza.

W ten to sposób 6-procentowy elektorat politycznego muzyka został zagospodarowany przez dwie partie – 2-3 procent kukizowców zagłosowało na Konfederację, 3-4 procent zaś zagłosowało na PSL.

W ten to sposób Paweł Kukiz uratował dwie partie przed niebytem politycznym – paradoksalnie dwie zupełnie różne formacje – antysystemową Konfederację i umoczone po uszy w nieakceptowalnym przez każdego rozsądnego i uczciwego człowieka systemie PSL.

Dlatego i PSL, i Konfederacja powinny przyznać honorowe członkostwo Pawłowi Kukizowi za zasługi dla tych partii.

Patrz także:

„Dlaczego Konfederacja ma tylko 11 posłów? w: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/994032,dlaczego-konfederacja-ma-tylko-11-poslow

Czesław Kwaśniak – „chrześcijańska” (sic!)  twarz Konfederacji,  w: https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-twarz-konfederacji-2019-08

oraz:

https://www.salon24.pl/u/kwasniak/994370,czeslaw-kwasniak-kula-u-nogi-konfederacji

 

Walne Zebranie Członków

Walne Zebranie Członków

Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia OBURZENI podjęła uchwałę o zwołaniu Walnego Zebrania Członków na dzień 30 listopada 2019 roku w Warszawie. Dokładne miejsce zostanie podane po uzgodnieniu sali.

Poniżej program WZC z załącznika uchwały.

Załącznik nr 1

Działając na podstawie Statutu a w szczególności § 19 zwołuje się Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia w Warszawie w dn. 30 listopada 2019 r. o godz. 11:00 z następującym porządkiem obrad. Drugi termin wyznacza się na godz. 12:05, w dn. 30 listopada 2019 r.

  1. Otwarcie WZC
  2. Wybór przewodniczącego WZC i sekretarza.
  3. Przyjęcie porządku obrad
  4. Przedstawienie działań Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia.
  5. Podjęcie uchwały w sprawie udzielenia absolutorium dla Rady Koordynacyjnej.
  6. Zatwierdzenie sprawozdania finansowego za 2019 rok.
  7. Przedstawienie działań Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Oburzeni i głosowanie uchwały w sprawie absolutorium dla Komisji Rewizyjnej.
  8. Zmiany w składzie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni
  9. Wolne wnioski
  10. Zamknięcie WZC

 

                                                         Jan Szymański

                                    Przewodniczący Rady Koordynacyjnej

Dlaczego KONFEDERACJA ma tylko 11 posłów?

Po zdradzie Pawła Kukiza, jego 5-procentowy elektorat – chyba w większości – zagłosował na również antysystemową Konfederację, dzięki czemu przekroczyła ona 5-procentowy próg. Jednak wprowadzenie zaledwie 11 posłów do Sejmu może zaskakiwać, jako że matematyka i wcześniejsza teza wskazywałyby na to, iż Konfederacja powinna uzyskać przynajmniej 8% głosów. Dlaczego tak się nie stało?

Oczywistą odpowiedzią na to pytanie jest totalny bojkot medialny ugrupowania Korwina-Mikke oraz jego – jak zwykle tuż przed wyborami – szokujące (nawet sympatyków) wypowiedzi.

Relatywnie słaby wynik Konfederacji ma też  jednak inne przyczyny. Gdybyśmy przeanalizowali wyniki tego ugrupowania w tych okręgach, gdzie zdobyło ono jeden mandat poselski, zauważylibyśmy ciekawą prawidłowość. Konfederacja zdobyła mandat poselski  tylko w tych okręgach, gdzie były spełnione dwa warunki jednocześnie:

– po pierwsze – na wynik pracowała cała lista, która uzyskiwała rezultat co najmniej o ok. pół procenta wyższy od średniego krajowego, to jest  między 7,30% (w okręgu nr 26 – Słupsk) i 8,25% (w okręgu nr 23 – Rzeszów),

– po drugie – sam lider listy był na tyle silny, by osiągnąć wynik między 3,3% (np. Dziambor) i 5,6% (np. Berkowicz).

Jeśli zatem lista była skonstruowana tak, iż wypadała w miarę  dobrze na tle innych oraz sam lider przyciągał do niej dodatkowo wyborców, Konfederacja mogła liczyć na jeden mandat w danym okręgu. Oczywiście były  wyjątki (tylko dwa), które potwierdzają wyżej opisaną regułę. W okręgu nr 29, Katowice, zarówno lista uzyskała przyzwoity wynik 7,67%, jak i lider – 4,07%, a mimo to Konfederacja nie wprowadziła z tego okręgu do Sejmu posła. Podobnie było  w okręgu nr 27, Bielsko Biała – lista – 7,42%, lider – 3,83%.

Zdarzyło się też i tak, że sam dobry wynik listy ratował sytuację, gdy lider wypadł nieco gorzej, np. w okręgu nr 25, Gdańsk, jedynka – Urbaniak uzyskał tylko 2,82% głosów, ale mandat zapewnił Konfederacji dobry wynik całej listy – 7,21%.

Jaki z tego wniosek? W wielu okręgach listy (podobnie zresztą jak w poprzednich, europejskich wyborach) konstruowane były na kolanie lub Konfederacja nie była po prostu w stanie w danym okręgu znaleźć odpowiedniej jedynki, lokomotywy, która by ją „pociągnęła”.

Klasycznym przypadkiem zmarnowania okazji do zdobycia dodatkowego mandatu jest okręg nr 15 – Tarnów, w konserwatywnej przecież Małopolsce. W sąsiednich okręgach wyborczych (krakowskim i rzeszowskim) Konfederacja zdobyła ok. 8% głosów, zaś w leżącym między nimi tarnowskim – tylko ok. 7%. Lider listy w rzeszowskim okręgu – 5,3%, w krakowskim – 5,6%, zaś w tarnowskim tylko 3,1%

To, że konserwatywny przecież Tarnów wypadnie słabo na tle (także konserwatywnych) okręgów sąsiednich można było z łatwością przewidzieć, jako że sam lider listy tarnowskiej – niejaki Czesław Kwaśniak jest człowiekiem dość znanym w swoim środowisku jako osoba dwukrotnie skazana w przeszłości z kodeksu karnego, a udział Kwaśniakowi (nazywanemu czasem „Dyzma z Borzęcina”) w wyborach umożliwiło teraz zatarcie skazania – patrz artykuł na ten temat:

https://www.salon24.pl/u/kwasniak/981807,czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacj

Nawet rodzony brat Kwaśniaka, wójt małopolskiej gminy Borzęcin, w czasie kampanii wyborczej w telewizji popierał innego kandydata do Sejmu w tym samym okręgu wyborczym – Stanisława Bukowca z PiS-u!

Po raz kolejny okazuje się zatem, iż błędne jest myślenie, że do dobrego wyniku wyborczego wystarczy jakiś w miarę popularny szyld czy znany w całej Polsce lider partyjny i że wówczas można na listach wyborczych umieścić na przykład owcę i nawet ona wejdzie do Sejmu, gdyż ludzie i tak zagłosują na  szyld, nie biorąc pod uwagę tego, kto jest na liście wyborczej.

Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849

dr.ciesielczyk@gmail.com  

Patrz także wywiad telewizyjny z autorem „W Polsce mamy najgłupszą na świecie ordynację wyborczą, a nasz kraj nie jest demokracją” :

https://www.tarnowska.tv/wiadomosci/4375,to-jest-agonia-tej-partii-stwierdzil-radny-ciesielczyk-na-pytanie-o-zawieszeniu-dzialalnosci-politycznej-przez-prezydenta-tarnowa

Rozkosze rządzenia

Rozkosze rządzenia

Cel podstawowy partii PiS osiągnięty. Możemy się pławić w rozkoszach rządzenia. Same radości: my wszystko możemy. Premier dowolny. Może Morawiecki. Może Brudziński. Może Kaczyński. A może kto?

Co ma do realizacji nowy Rząd? Utrzymać zdobycze? Poprawiać to co najgorsze po pierwszym okresie. Czy pracować na kolejną kadencję czyli trzecią. Rządzić to znaczy zmieniać. Czy zarządzać to jest utrzymać to co mamy nie pogarszając tego co jest. Budować nową inteligencję. Budować nową klasę średnią. Tworzyć nową gospodarkę (np. milion samochodów elektrycznych własnej produkcji do roku ??????). Może pilnować swoich by nie popadli w grzech pychy.

Jak dobrać wykonawców: ministrów, wiceministrów, prezesów, dyrektorów. Jakie kryteria zastosować w doborze. Przynależność do partii, frakcji. Brać pod uwagę poglądy osobiste kandydata, kompetencje, umiejętności, wiedzę, a może praca w zespole, praca na rzecz grupy, umiejętność pracy zadaniowej. Może bezrozumne posłuszeństwo i wykonywanie poleceń.

Kto bierze udział w rozwiązywaniu przedstawionych wyżej kwestii. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za ich rozwiązanie. Kto naprawdę np. społeczeństwo, np. lider partii, a może ktoś o kim wie tylko niewielu.

To są rozkosze rządzenia widziane od innej strony.  Przemyślcie Państwo jak wy byście odpowiedzieli na przynajmniej niewielką część pytań, zagadnień do rozpatrzenia, przedstawionych w skrótowej formie tego tekstu.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI