Jak stworzyć dzisiaj pozaparlamentarną, trwałą alternatywę polityczną?

Do wszystkich tych, którzy uważają, iż w Polsce potrzebna jest alternatywna (w stosunku do obecnie funkcjonujących) siła polityczna.

1. Wszystkie dotychczasowe próby stworzenia pozaparlamentarnej, antysystemowej alternatywy politycznej kończyły się niepowodzeniem z powodu kilku istotnych błędów:

a)  Lider każdego środowiska, które miało wejść w skład takiego ugrupowania, uważał, że to on nosi w plecaku buławę marszałkowską, zaś każdy człon składowy koalicji dążył do narzucenia swej nazwy pozostałym partnerom i nowy twór rozpadał się, zanim zaczął funkcjonować,

b)  Często szczegółowość wspólnego programu wykluczała człony koalicji, nie zgadzające się z jakimś jego punktem lub rozczarowane brakiem innego,

c)  Nawet jeśli doszło do jakiegoś porozumienia, okazywało się, że przed wyborami zawodziły zdolności organizacyjne poszczególnych części tego porozumienia, (które np. nie były w stanie zebrać podpisów w swym okręgu etc.) lub jeśli nawet ugrupowanie weszło do parlamentu, szybko się rozpadało i traciło poparcie wyborców niezależnie od tego, po której stronie sceny politycznej stało (np. Samoobrona, LPR, Ruch Palikota, Nowoczesna). Przyczyną tego była przede wszystkim słabość lidera.

2.  Jak uniknąć w/w błędów, by stworzyć alternatywny, pozaparlamentarny, antysystemowy byt polityczny, który będzie w stanie nie tylko wejść do parlamentu, ale także funkcjonować tam dłużej niż jedną kadencję:

a)  Można oczywiście tworzyć nowe ugrupowanie w miarę szybko, w tradycyjny sposób, wokół już funkcjonującego w życiu publicznym znanego powszechnie lidera (jak kiedyś np. wokół Kukiza) lub wykreowanego naprędce (np. Petru), lecz – po pierwsze – jego  znalezienie będzie trudne i czasochłonne, po drugie – nawet jeśli to się uda, lider może okazać się w pewnym momencie niewypałem (jak np. w/w Kukiz czy Petru). Dlatego należy budować nowe ugrupowanie w oparciu o 41 (a później 82)  lokalnych liderów (tyle jest okręgów wyborczych do Sejmu).

b)  Każdy lider lokalny oraz zbudowane przez niego powiatowe i gminne struktury muszą mieć autonomię i samodzielnie podejmować decyzje np. w sprawie kształtu list wyborczych etc.

c)  Nie można ryzykować, angażując ludzi nie sprawdzonych. Liderami lokalnymi, pełnomocnikami list wyborczych odpowiedzialnymi za zbieranie podpisów oraz kandydatami do parlamentu muszą być osoby, które już przeszłości udowodniły, iż są w stanie w życiu coś osiągnąć.

3.  Program wyborczy musi ograniczyć się tylko do kilku zasadniczych punktów, które są w stanie zaakceptować wszyscy, tworzący alternatywę polityczną.

4.  Nazwa ugrupowania musi mieć charakter uniwersalny i medialny oraz trafiać do wyborców (powinno to być jedno słowo).

5.  Praktyka przekonała już nawet największych przeciwników partii, iż na scenie politycznej w Polsce sprawnie mogą funkcjonować partie polityczne, a nie ruchy społeczne, stowarzyszenia, czy tym bardziej lansowane przez Kukiza tzw. „struktury bez struktury” (które w praktyce paradoksalnie okazały się znacznie bardziej scentralizowane i niedemokratyczne niż partie polityczne).

6.  Do realizacji projektu należy przystąpić natychmiast (nie można wykluczyć przedterminowych wyborów) i kontynuować go przez 3 lata. Pod koniec czerwca (np. 28, jeśli wybory będą później) należy zorganizować 2-dniowe spotkanie potencjalnych liderów (np. w jakimś hotelu nad morzem lub w górach, proszę o propozycje miejsca).

7.  Proszę o uwagi oraz deklaracje udziału w spotkaniu 28 czerwca do 25 maja 2020 na podany niżej adres mailowy.

Pozdrawiam

Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849 ,   dr.ciesielczyk@gmail.com     www.marekciesielczyk.com

———————————–

Jedna myśl nt. „Jak stworzyć dzisiaj pozaparlamentarną, trwałą alternatywę polityczną?

  1. RUCH POKRZYWDZONYCH RP

    Szanowny Panie – diagnoza braku rakiej siły trafna i słuszna. Jestem za BUDOWANIEM ORGANIZACJI.
    Pozdrawiam

    LORENZ FREIMANN

Możliwość komentowania jest wyłączona.