Marek Ciesielczyk – najpierw unieważnił, a następnie wygrał wybory…

W „Złotej księdze polskiego samorządu” z 2006 roku o Marku Ciesielczyku, który niedawno doprowadził do unieważnienia wyborów samorządowych w małopolskim Tarnowie, a następnie okazał się ich zwycięzcą, czytamy „ … najbardziej tępiony w Tarnowie radny … ze względu na walkę z korupcją”.

„Sumienie Tarnowa”

Już w 1995 roku na łamach „Gazety Krakowskiej” ukazały się słowa: „ … gdyby nie było radnego Ciesielczyka, trzeba by go było wymyślić”, a w 2001 Ciesielczyk jako bezpartyjny kandydat do Senatu otrzymał największą ilość głosów w Tarnowie spośród wszystkich kandydatów do parlamentu i zajął trzecie (czyli pierwsze „niemedalowe”) miejsce w okręgu.

Ciesielczyk staje się z czasem coraz bardziej niebezpieczny nie tylko dla lokalnych układów, np. prowadząc badania w IPN, ujawnia nazwiska tajnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa – patrz np.:

Gdy rośnie popularność Ciesielczyka, zaczynają się dziać rzeczy dziwne. Mimo że startuje w trzech kolejnych wyborach do Rady Miejskiej w Tarnowie w trzech różnych okręgach, z różną liczbą wyborców, zawsze uzyskuje rzekomo zbliżony wynik – między 280-290 głosów, który zawsze uniemożliwia mu wejście do Rady Miejskiej: w roku 2006 w okręgu 4 – 283 głosy, w 2010 w okręgu 1 – 293 głosy, a 2014 roku w okręgu 3 – 287 głosów, zaś lista wyborcza, na której jest Ciesielczyk, otrzymuje rzekomo 3 głosy mniej niż „biorąca” mandat radnego lista SLD!

Dodać należy, że w tym właśnie okręgu ponad 600 głosów zostaje uznane za nieważne, a niektórzy twierdzą (co zostało zgłoszone w proteście wyborczym, skierowanym do Sądu Okręgowego w Tarnowie), iż znaczna część tych rzekomo nieważnych głosów oddana została na Ciesielczyka.

Po wyborach do Rady Miejskiej w Tarnowie w listopadzie 2014 roku, Marek Ciesielczyk – jako jedyny tutaj – składa protest wyborczy i mówi publicznie o nieprawidłowościach wyborczych, np. w głównym wydaniu FAKTÓW TVN 20 listopada oraz w głównym wydaniu WYDARZEŃ w POLSAT 21 listopada – patrz:

Ciesielczyk wygrywa bezapelacyjnie

Sąd Okręgowy w Tarnowie, a następnie Sąd Apelacyjny w Krakowie uznają protest wyborczy Ciesielczyka za słuszny, zaś wybory w okręgu nr 3: Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka zostają unieważnione – patrz relacja filmowa z rozprawy:

W ponownych wyborach 26 kwietnia 2015 bezapelacyjny sukces odnosi Ciesielczyk. Tym razem nie tylko wszedł bez problemów do Rady Miejskiej, ale uzyskał – jako jedyny spośród 94 kandydatów! – lepszy wynik niż w listopadzie ub. roku i to aż o ponad 30 procent, co dało mu drugie miejsce wśród tych 94 kandydatów w tym okręgu.

Wszyscy pozostali kandydaci odnotowali znaczny spadek liczby oddanych na nich głosów. Np. na Annę Czech, która uzyskała najlepszy wynik na liście PiS, głosowało aż ponad dwa razy mniej tarnowian niż kilka miesięcy temu. Podobnie lidera Platformy Obywatelskiej, Bartłomieja Babuśkę poparło ponad dwa razy mniej wyborców niż w listopadzie 2014.

Wielki sukces odniosła cała lista, z której startował bezpartyjny Marek Ciesielczyk – koalicja Nowej Prawicy i stowarzyszenia OBURZENI, uzyskując procentowo dwa razy więcej głosów niż w listopadowych wyborach (tj. 16%) i awansując na trzecie miejsce – za PiS i PO. Platforma wyprzedziła Oburzonych zaledwie o 2 procent.

Jako że sytuacja w tarnowskich samorządzie jest teraz politycznie bardzo wyrównana (prezydenta miasta ma PO, zaś nieznaczną większość w Radzie Miejskiej – PiS), bezpartyjny radny Marek Ciesielczyk może teraz być przysłowiowym języczkiem u wagi. Jeszcze nie został formalnie radnym, a już stał się niewygodnym i to dla obydwu współrządzących miastem stron – patrz najnowszy wywiad telewizyjny Ciesielczyka:
http://tarnowska.tv/aktualnosci/czytaj/5586,tarnowska-kanapa-marek-ciesielczyk.html