Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych

Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych problemów ciąg dalszy.

Poniższy tekst powstał w 2016 roku i nic nie utracił na aktualności. Dlatego go publikuję by powrócić do tematu, którego kolejna ekipa rządowa się boi. Boi lub z innych względów nie  chce uporządkować zgodnie z normami akceptowanymi przez większość spółdzielców.

„APEL O PORZĄDNĄ NOWELIZACJĘ USTAW SPÓŁDZIELCZYCH

„ S +” – skrót

                Pan JAROSŁAW KACZYŃSKI zapowiedział na ubiegłorocznym wyborczym spotkaniu podjęcie nowelizacji o spółdzielniach mieszkaniowych. Wyraził przy tym bardzo negatywną opinię o tzw. LUSTRACJACH w spółdzielniach mieszkaniowych.   Zasłużenie negatywną dla funkcyjnego lobby spółdzielczości zorganizowanego w Krajowej Radzie Spółdzielczej oraz w 28 tzw. związkach rewizyjnych. Te związki zrzeszają formalnie spółdzielnie, a faktycznie są    formalnym narzędziem do funkcyjnej /zwykle prezesowskiej/ emanacji poglądów i działań tego negatywnego często lobby. Związki rewizyjne dublują kompetencje  i działania Krajowej Rady Spółdzielczej stwarzając pozorne wyrażanie stanowiska w imieniu różnych środowisk, choć owe środowisko jest wspólne za-INTERES-owani funkcjonariusze spółdzielczy. Dla utrzymania swego totalnego realnie władztwa nad masami członkowskimi!  Dla utrwalania i twórczego mutowania  po-PRL-owskiego modelu    A L T E R N A T Y W Y  4.

Zapowiedź i ustawowe już  wprowadzenie M+ także do spółdzielni mieszkaniowych był i jest  okazją do  nowelizacji ustaw spółdzielczych i tym samym do naprawy funkcjonowania SM. W Ministerstwie wytężone prace nad tym programem. Znowu z udziałem negatywnie  po prezesowsku  za-INTERES-owanych funkcjonariuszy z  KRS, ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, z Krajowego Związku Rewizyjnego SM  oraz kilkudziesięciu innych regionalnych takich związków? To dla PiS spółdzielczy suweren?! Podobnie jak wcześniej dla innych ugrupowań politycznych? 

Poniższe kwestie wymagają uwzględnienia i publicznego, rzetelnego wyjaśnienia. 
Zaskakujący jest odwrót obecnej ekipy rządzącej od głoszonych poglądów i głównego udziału PiS /wtedy wespół z PO/  w dobrym, niestety nie dokończonym kierunku nowelizacji USM w 2007 roku. Wtedy słusznie wyrugowano możliwość budowania nowych mieszkań lokatorskich /i własnościowych/.

Zdecydowanym wtedy orędownikiem sprzeciwu wobec słusznych zmian  były ww. związki rewizyjne i KRS – reprezentujące funkcyjne lobby, bardzo za-INTERES-owane dalszym władztwem w orwellowskiej wersji  relacji  spółdzielniach oraz SLD i PSL jako ich polityczne tradycyjnie oparcie.

Przypomnieć trzeba główne wady lokatorskich i  własnościowych mieszkań. Lokatorskie były budowane głównie w PRL-owskich warunkach typu a’la Alternatywy 4. Z kredytów powiedzmy państwowych oraz z wkładów spółdzielców. Potem, mimo całkowitego spłacenia tych mieszkań przez mieszkańców via spółdzielnia, nie stawały się one własnością „lokatora”, a pozostawały w spółdzielni, która ze swych środków NIC nie wydała trwale na ich budowę!

 Wymyślono następnie sprytny wybieg na wyciągniecie miliardów zł od milionów spółdzielców poprzez możliwość odpłatnego niestety przekształcenia lokatorskiego /w całości wcześniej spłaconego przecież!/ na tzw. własnościowe. One nadpłacone a nadal własnością SM!

W świadomości skołowanych spółdzielców utrwalono mit, że wykupują mieszkanie. JAK MOŻNA WYKUPIĆ COŚ W CAŁOŚCI SPŁACONEGO! Wielu mieszkańców do dziś nie odróżnia  własnego od własnościowegowykupu od przekształcenia tytułu prawnego do lokalu. 

W 2007 r. PiS z poparciem PO słusznie wprowadziły możliwość zwrotu tych nadpłaconych wielkich kwot na poczet wpłat na fundusz remontowy. Jednak zostawiono szczwaną furtkę, że zwrot zależał od woli tzw. walnych zgromadzeń. Efektem zapobiegliwych prezesów były jako pierwsze po tamtej nowelizacji odmowne uchwały WZ – miliardy wcięło! Ustawowo usankcjonowane SM-Amber Gold!

Gdy w 2007 r. PiS wraz z PO wreszcie wprowadziły sprawiedliwą  społecznie możliwość tzw. uwłaszczenia na całkowicie przecież spłaconych mieszkaniach lokatorskich /przy ogromnym sprzeciwie ww. prezes-lobby/, ukuto kolejny fałszywy mit – o wykupie mieszkań ZA ZŁOTÓWKĘ!!! Ten bełkot utrwalił się do dziś. Wcześniej po nowelizacji z 2000 r. na wniosek zarządów wydziwiano z wydzielaniem nieruchomości, z okrajaniem działek, z plątaniną tzw. mienia sm i nieruchomości. Pod różnymi pretekstami utrudniano wyodrębnianie lokali. Władcze lobby poprzez głównie posłów SLD i PSL jeszcze w poprzedniej kadencji zabiegało np. w TK o dodatkowe dopłaty przy przenoszeniu całkowicie spłaconych mieszkań spółdzielczych na własność odrębną. Wniosek nie rozpatrzony powodu zakończenia kadencji. Szczęśliwy zbieg okoliczności!

Podobnie padł wniosek do TK grupy posłów PiS także w poprzedniej kadencji o uregulowanie ponad miliona tzw. książeczek mieszkaniowych, których właściciele zostali z groszami i na lodzie. Kolejne ograbienie ciułaczy, znacznie większe od Amber Gold, a w majestacie państwowych dawnych gwarancji. Czy te stare książeczki mieszkaniowe będą „zaliczone” do M+? Cisza wymowna!

Mimo ustanowienia w około 50 % zasobów administrowanych przez sm własności odrębnej, one nadal w półniewolniczej decyzyjnie zależności od swych najemnych pracowników – prezesów!

1.Warunki początkowe.
1.1. Ustalić rzetelną DIAGNOZĘ faktycznego stanu działania spółdzielczości. Spółdzielczo podobna patologia jest od dawna tajemnicą POLiszynela.
1.2. Tzw. konsultacje społeczne z koniecznym udziałem autentycznie ODDOLNYCH środowisk spółdzielców, stowarzyszeń, grup czy nawet indywidualnych aktywistów. Zestaw znany z sejmowego wysłuchania publicznego w poprzedniej kadencji oraz z  ogólnodostępnych danych.
2. Wymogi kierunkowe.
2.1. Zapisy ustawowe JEDNOZNACZNIE sformułowane, do bezpośredniego stosowania. Bez możliwości ekwilibrystycznego nadawania im dowolnych dziwacznych znaczeń w trakcie realizacji, masowo praktykowanego niestety.
2.2. Zminimalizować odsyłanie do rozstrzygnięć statutowych.
2.3. Nowe ustawy wprost obowiązujące z dniem ich ogłoszenia, niezależnie od starych statutów.
2.4. Zdecydowanie i realne ukierunkowanie zmian na PODMIOTOWE właścicielsko oraz decyzyjnie ogółu tzw. zwykłych członków:
       a) Wobec członków jawność funkcjonowania organów spółdzielni pod każdym względem.
       b) Bez dominacji zarządów. Ich rola ma być wyłącznie służebna wobec ogółu spółdzielców.
       c) Organy samorządowe w składzie reprezentatywnym dla środowiska członkowskiego
       d) Faktyczna kontrola członkowska, nad każdym aspektem funkcjonowania spółdzielni.
2.5. Zlikwidować fikcyjne  centralne i regionalne struktury swojsko niby nadzorczo- kontrolne:
       a) Likwidacja związków rewizyjnych. Zbędnych ze względu na dalekie od obiektywizmu tzw. lustracje, wykorzystujące sztuczne prawo do wyrażania opinii w imieniu ogółu spółdzielców wcale ich w te opinie przecież niewyposażających. Przy tym dublujące dodatkowo KRS.
       b) Zlikwidować Krajową Radę Spółdzielczą w formie obecnej m. in. z powodów wyżej wskazanych. Ewentualne utworzenie centralnego lub branżowych przedstawicielstw spółdzielczych wyłącznie na zasadzie faktycznej reprezentacji oddolnego środowiska członkowskiego.
         c) Wprowadzić niezależny od środowiska funkcyjnego /od aktualnego i z przeszłości/ centralny organ kontrolny o roboczej nazwie KOMISJA NADZORU SPÓŁDZIELCZEGO . Do kontrolowania KAŻDEJ dziedziny funkcjonowania spółdzielni, wraz z uprawnieniami NAKAZOWYMI. Lustracje

w dotychczasowej formie jako niby kontrole dawno zostały skompromitowane.

2.6. Oprócz zmian w generalnej Ustawie prawo spółdzielcze wprowadzić odpowiednio zróżnicowane zmiany w zapisach szczegółowych odpowiadających specyfice poszczególnych sektorów.

3. Szczegółowe dezyderaty ustawowe do M+ w SM. Tu w odniesieniu do spółdzielni mieszkaniowych, jednak do odpowiedniego przeniesienia do innych sektorów. Według zapowiedzi medialnych poprzez włączenie M+ do istniejących SMzanosi się na powrót do tych starych skompromitowanych rozwiązań. LOKATORSKIE M + jednak na pewno:

  • decyzje o inwestycji z M+ koniecznie poprzedzonePEŁNYM naborem chętnych, wiążącymi UMOWAMI z nimi wraz z bezzwrotną opłatą wstępną na koszty przygotowania inwestycji;
  • Grunt na M+ w SM ma pochodzić z ZEWNĄTRZ, nie z zasobów sm;
  • Koszty inwestycji w każdej fazie NIE OBCIĄŻAJĄ WCALE, nawet przejściowo spółdzielni.
  • Ewentualne kredyty na inwestycje M+ w sm zaciągane NIE PRZEZ SPÓŁDZIELNIĘ, a przez narodowy organ zarządzający programem M+.
  • Zabezpieczeniem kredytu powinna być HIPOTEKA na poszczególnych lokalach M+ i odpowiednio na ich nieruchomości. NIE na jakikolwiek składniku mienia SM wcześniej funkcjonującej.
  • jakichkolwiek mieszkań spółdzielczych NA WYNAJEM nie da się pogodzić z ustawową zasadą o nieodnoszeniu przez sm korzyści finansowych kosztem członków! Te M+ nawet pod spółdzielczym USŁUGOWO zarządem powinny być własnością rządowej agencji, nie SM. Mieszkańcy stamtąd NIE POWINNI BYĆ CZŁONKAMI SM. Chyba, że założą nową własną  spółdzielnię.
  • Koszty funkcjonowania nieruchomości M+ w SM wcale NIE OBCIĄŻAJĄSPÓŁDZIELNI, do której M+ wprowadzono. To ma być wydzielony, samofinansujący się twór z udziałem wsparcia z rządowego planu, np. jako wyodrębniona trwale przybudówka SM „matki’, nie spółdzielnia.
  •  Chyba, że decydenci M+ wymyślą tworzenie nowych, ODDZIELNYCH samodzielnych sm typu M+.
  • Wprowadzenie M+ do starych SM z konieczną ZGODĄ WIĘKSZOŚCICZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI!!
  •  

4. Postulaty do naprawy USM /i w odpowiednim zakresie UPS/.
4.1.a) Jednoznacznie zdefiniować pojęcie MIENIA SPÓŁDZIELNI /w SM – dokładnie wg. opisu art. 40 USM, bez wciskaniatam lokali mogących być przedmiotem ustanowienia własności odrębnej/.
b) Dokładnie określić INDYWIDUALNY zakres własności tego mienia przez członków. Z przypisaniem wartości stosownej części do każdego z członków/lub wzór stałego algorytmu/.
     c) Opisać procedurę rozliczania się SM z tego mienia na rzecz CZŁONKA tracącego członkostwo.
     d) Opisać procedurę rozliczania się SM z mienia na Rzecz wydzielającej się WSPÓLNOTY lokalowej.

e) Do zbycia mienia spółdzielni konieczna uchwała WZ z udziałem ponad 50% wszystkich członków. Bez zmyślnej furtkiw rodzaju „chyba, że  statut stanowi inaczej”.

4.2.a) SM licząca więcej niż 300 członków ma OBOWIĄZEK prowadzenia strony internetowej i tam na bieżąco umieszczać wszystkie dokumenty już wskazane w ustawie oraz wszystkie materiały na WZ.

  1. b) Dostęp do tych danych dla zalogowanych członków, co jest możliwe w XXI wieku. W szeregu SM tzw. e-usługi dziś obejmują niezwykle okrojonydostęp członków do dokumentów.
  2. c) W mniejszych SM te dokumenty dostępne w biurze z możliwością kopiowaniana swój nośnik.
  3. d) Archiwizowanie co najmniej przez 15 lat.

4.3.a) Każda forma decyzji wydanej przez organ dotycząca uprawnień członkowskich oraz kwestii majątkowych spółdzielni ma znamiona UCHWAŁY!

  1. b) Żaden pełnomocnik czy pracownik SM nie ma prawa wydawać decyzji o realizacji praw członkowskich bez stosownej uprzedniej uchwały organu SM.

4.4.a) W art. 8¹ USM ująć , że członek ma prawo zapoznania się z wymienionymi tam dokumentami,

a zarząd ma OBOWIĄZEK ich udostępnienia!

b) Zapoznawanie się wprost określić w USM jako WGLĄDSAMODZIELNE KOPIOWANIE lub

 SPORZĄDZANIE KOPII /odpisu/ przez administrację.

c) Wglądsamodzielne kopiowanie przez członka na swoim sprzęcie oczywiście BEZPŁATNE.

d) Wprost określić, że opłataza wydanie żądanej kopii /odpisu/ wyłącznie wg. kosztów   RZECZOWYCH sporządzenia kopii.  Bez osobowych! Koszty rzeczowe teraz nie przekraczają 10 gr brutto za stronę.

f) Umowy /faktury, rachunki, inne dokumenty finansowe/ z osobami trzecimi powinny być udostępniane członkom BEZ ŻADNYCH OGRANICZEŃ. Wystarczy z ustawowego nakazu zastrzec, że zarząd może zawierać umowy tylko z kontrahentami nie roszczącymi żadnych zastrzeżeń względem ujawienia umów i faktur. Dla zapewnienia faktycznej, nie iluzorycznej KONTROLI CZŁONKOWSKIEJ.

g) Wprost wpisać TERMIN realizacji wniosków o udostępnienie do 14 dni z ewentualnym uzasadnionym przedłużeniem do miesiąca.

h) Do katalogu dopisać innedokumenty, np. nagrania audio lub video z obrad organów, jeśli i tak je dokumentowano, materiały dodatkowe /załączniki/.

4.5. PEŁNE WYNAGRODZENIA członków zarządu oraz pracowników administracji oraz inne świadczenia materialne na ich rzecz powinny być jawne dla członków przecież utrzymujących ich. Bez żadnych uników. Wystarczy w umowach prowadzić obligatoryjną klauzulę o braku zastrzeżeń pracownika.

4.6. a) WZ z podziałem NA CZĘŚCI tylko w wyjątkowych uzasadnionych sensownymi możliwościami organizacyjnymi sytuacjach.

b) NATYCHMIAST ZNIEŚĆ tzw. ZPCz jeszcze w niektórych SM.

c) Każda część WZ pod nadzorem NOTARIUSZA przechowującego dokumentację.

d) Każdy członek spółdzielni może uczestniczyć także w innych częściach walnego zgromadzenia, bez prawa udziału w głosowaniu, ale z prawem do wypowiedzi.

e) Udział w WZ ma być OBOWIĄZKIEM członka.

f) WZ prawomocneWYŁĄCZNIE przy obecności co najmniej 50% ogółu członków.

g) Bezskutecznie tak zwołane WZ w drugim terminiepowoduje, że spółdzielnia z mocy prawa poddana jest procedurze LIKWIDACJI lub niezwłocznie przechodzi pod zarząd komisaryczny ! Niech wreszcie członkowie jako zbiorowość przestaną być nieodpowiedzialnymi figurantami!

h) TYLKO CZŁONKOWIE spółdzielni mają prawo zgłaszać projekty uchwał i żądać zamieszczenia oznaczonych spraw w porządku obrad walnego zgromadzenia.

i) Zarząd jedynie ma obowiązek przygotować WZ organizacyjnieoraz wnieść tylko te punkty do porządku, które nakazane są ustawowym terminarzem, np. wybory, odwołania, doroczne sprawozdania, itp.

j) Projekty uchwał mogą być zgłaszane nie później niż na 14 dni przed posiedzeniem WZ. walnego zgromadzenia albo jego pierwszej części.

k) Zarząd spółdzielni /WZ/:

  • Powiadamia członków o WZ na piśmie poprzez umieszczenie zawiadomieńw skrzynkach pocztowych, na stronie internetowej i w biuletynie SM na co najmniej 30 dni przez terminem zebrania.
  • Niezwłocznie wykłada w siedzibach administracji , także osiedlowych i umieszcza na stronie internetowej dla zalogowanych członków materiały konieczne do przedstawienia na WZ oraz zgłoszone projekty uchwał i poprawki nie później niż następnego dnia po ich powstaniu.

l) Wszystkie uchwały WZ zapadają po uzyskaniu ponad 50% głosów przy co najmniej 50% quorum OGÓŁU CZŁONKÓW. Bez rozmydlania na inne niższe czy wyższe progi.

    ł) Uchwały WZ w sprawie udzielenia absolutorium członkom zarządu albo odwołania członków rady nadzorczej są podejmowane w głosowaniu tajnym.

m) Nieudzielenie przez walne zgromadzenie absolutorium członkowi zarządu powoduje jego odwołanie z funkcji i zobowiązanie RN do NIEZWŁOCZNEGO ROZWIĄZANIAstosunku pracy.

n) ZarządNIE MA PRAWA KWESTIONOWAĆ I ZASKARŻAĆ uchwał WZ oraz RN. Może to czynić osobiście członek zarządu jako członek spółdzielni w trybie takim samym jak inni członkowie.

4.7. STANDARDOWY statut jako załącznik do ustawy ma być przykładowym WZORCEM dla wszystkich spółdzielni danego typu. Jedyne różnice wyłącznie określające istotne kwestie lokalizacyjne, organizacyjne, liczbowe.

4.8

a) Członkiem SM może być WYŁĄCZNIE osoba mająca z nią faktyczny związek lokalowy.

b) Członkiem może być współmałżonek, jednak małżonkom przysługuje łącznieJEDEN GŁOS.

c) Z dniem wejścia w życie nowelizacji USM ustaje członkostwo z INNYCH TYTUŁÓW, np. tzw. oczekujący, wyłącznie z tytułu zatrudnienia, oraz ich współmałżonków.

   4.9

a) Nakazać korektę podziału na nieruchomości w sm tam, gdzie są one szkodliwe, niesprawiedliwe i komplikujące na przyszłość samodzielne funkcjonowanie nieruchomości.

b) Bezwzględnie uregulować ustawą stan prawny gruntów pod budynkami mieszkalnymi tam, gdzie SM nie mają nadal żadnego tytułu prawnego. Naprawienie tych zaszłości konieczne!

c) Wydzielone tereny ogólnodostępnezbyć na rzecz gminy. Z powodu ponoszenia kosztów ich utrzymania wyłącznie przez mieszkańców sm.

d) Lokale W CAŁOŚCI SPŁACONEz mocy prawa powinny stawać się odrębną własnością. W trybie administracyjnym.

e) Wprowadzić w pełnipowstawanie WSPÓLNOT MIESZKANIOWYCH według Ustawy o Własności Lokali, zatem od pierwszego wyodrębnionego lokalu!

f) Wprowadzić jako obligatoryjne ROZLICZENIE MAJĄTKU SM z tak powstającymi wspólnotami. Finansowe lub z kontynuacją w proporcjonalnym partycypowaniu właścicielskim w tym mieniu.

g) Ponieważ opór przeciw realizacji p. e) będzie wielki i może nie być to wprowadzone, proponuje się ustawową organizację SM JAKO WSPÓLNOTĘ WSPÓLNOT SPÓŁDZIELCZYCH. Każda nieruchomość funkcjonuje według zasad UoWL w zakresie niestety ograniczonym przymusowym zarządem spółdzielczym. Jednak ograniczonym do ZARZĄDU ZWYKŁEGO:

    g1) Każda nieruchomość lokalowa zatem jako nieruchomość spółdzielcza ma posiadać SAMORZĄD NIERUCHOMOŚCI /spółdzielczy odpowiednik zarządu wspólnoty z UoWL/;

      Zarząd spółdzielni prowadzi odrębnie dla każdej nieruchomości:

    g2) Ewidencję i rozliczenie przychodów i wydatków eksploatacji według szczegółowo rozpisanych wszystkich szczegółowych tytułów wydatków– rzetelnie, uczciwie, jawnie dla płatników;

    g3) Ewidencję i rozliczenie wpływów i wydatków funduszu remontowego – rzetelnie jw.

    g4) Zarząd SM przedkłada każdemu samorządowi nieruchomości NIEZWŁOCZNIE po sporządzeniu bilansu za miniony rok a one każdemu uprawnionemu  mieszkańcowi bardzo szczegółowe rozliczenie wpływów i wydatków eksploatacyjnych oraz oddzielnie remontowych.

4.10. Opłaty na działalność kulturalno-oświatową w SM wyłącznie DOBROWOLNE, a działalność ta oparta na samofinansowaniu – bez dofinansowania, np. z nadwyżki bilansowej czy innych środków SM, a z ewentualnymi celowymi dotacjami zewnętrznymi.

4.11.

a) Spółdzielnia jest obowiązana przedstawić szczegółową KALKULACJĘ WYSOKOŚCI OPŁAT i obligatoryjnie dołączać do każdej decyzji o zmianie opłat.

b) Dokładne i jako powszechnie obowiązujący w ustawie sporządzić wykaz wszystkich możliwych SZCZEGÓŁOWYCH TYTUŁÓW KOSZTÓW.

4.12. Pożytki z własnej działalności gospodarczej SM w CAŁOŚCI przeznacza na pokrycie wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości spółdzielni w zakresie obciążającym członków spółdzielni.

4.13. O zamiarze zaciągania jakichkolwiek KREDYTÓW zarząd zobowiązany jest ze znacznym uprzedzeniem skutecznie poinformować ogół przewidzianych do spłacania tych kredytów i uzyskania AKCEPTUJĄCEJ opinii większości mieszkańców danych nieruchomości, a w odniesieniu do innych ogólnych przedsięwzięć – poparcia WZ z pełnym quorum.

4.14.

a) Przepisy KARNE – jednoznaczne, do bezpośredniej realizacji, skuteczne odpowiednio dla członków zarządu, pełnomocników, pracowników, członków RN, w tym

z uwzględnieniem kierowniczego współsprawstwa za naruszenie któregokolwiek z ustawowych

i służbowych obowiązków, np.: 

b) Za DOPUSZCZENIE do braku rozliczenia kosztów budowy lokalu w wymaganych terminach, brak kalkulacji wysokości opłat, nie wydanie zaświadczenia w terminie – grzywna od 2 000 zł wzwyż albo ograniczenie wolności co najmniej miesięczne;

c) Za DOPUSZCZENIE do nieudostępnienia członkowi spółdzielni wymaganych ustawą 

dokumentów grzywna od 5 000 zł wzwyż albo kara ograniczenia wolności co najmniej 3 miesięcy.

d) Podobne jak wyżej kary za DOPUSZCZENIE do braku lub nieterminowe umieszczanie na stronie internetowej wymaganych ustawą dokumentów oraz za brak lub nieterminowe załatwienie wniosku wynikającego z innych praw członka;

  • Odpowiedzialność za inne przewinienia na ogólnych zasadach – jednak OSOBISTA DECYDENTÓW.
  • Orzekanie w trybie kodeksu postępowania karnego.

e) Osoba pełniąca funkcję w SM po uprawomocnieniu się wyroku nawet za wykroczenie za złamanie prawa w związku z pełnieniem tej funkcji z mocy prawa zostaje POZBAWIONA FUNKCJI w SM. W przypadku pracownika – DYSCYPLINARNE ZWOLNIENIE;

f) Prawomocne ww. wyroki wraz z uzasadnieniem są rejestrowane i ARCHIWIZOWANE w administracji SM przez okres dopuszczalny rejestrem skazanych lub okresem związanym  z wyrokami za wykroczenia;

g) Rejestr wyroków wraz z sentencją jest dostępny zalogowanym członkom na stronie internetowej oraz każdemu do osobistego udostępnienia.

4.15.

a) W sprawach o uznanie za nieważne czy o uchylenie  ogólnych uchwał organów SM stroną przeciwną jest spółdzielnia reprezentowana przez zarząd.

b) W sprawach o uznanie za nieważne czy o uchylenie uchwałi wszelkich decyzji dotyczących CZŁONKA stroną jest nie SM, a OSOBIŚCIE KIERUJĄCY ORGANEM lub osoba PODEJMUJĄCA zaskarżaną decyzję, jeśli decyzję podjęto poza organem SM, solidarnie ze współsprawcą kierowniczym. Na ich koszt. Za naruszenie prawa przez konkretne osoby nie może odpowiadać bezosobowa spółdzielnia i płacić ogół spółdzielców.

                   Celem powyższego jest skuteczne prewencyjne zminimalizowanie nieodpowiedzialnego a łatwego od dawna łamania prawa w SM przy niewspółmiernie niesymetrycznie słabej pozycji prawnej członków wobec osób funkcyjnych.

4.16.

a) Członkowie zarządu i RN są WOBEC CZŁONKÓW danej SM FUNKCJONARIUSZAMI PUBLICZNYMI, bowiem zarządzają mieniem społecznym powstałym w znacznej części z pomocą wsparcia ŚRODKAMI PUBLICZNYMI/budżetowymi, unijnymi/ – ze wszystkimi trwałymi konsekwencjami w obrębie SM.

b) Administrację SM obowiązują wymogi kpa. W zakresie i z powodów jw.

4.17. Kwestie dodatkowe.

4.17

a) Własność lokalu rozciąga się również na przylegające do niego balkon, loggię i taras, trwale połączone z budynkiem, przydzielone pomieszczenie piwniczne, parkingowe, itp. które służą do WYŁĄCZNEGO KORZYSTANIA przez właściciela lokalu, z wyłączeniem elementów ich konstrukcji. Ich powierzchni nie wlicza się do powierzchni użytkowej lokalu.

b) Ustawą nakazać w terminie /np. 1 roku/ dokonanie KOREKTY AKTÓW NOTARIALNYCH nie uwzględniających oczywistych wymogów a powyższego punktu. Na koszt spółdzielni z możliwością dochodzeniazwrotu od funkcyjnych sprawców takich wadliwych zapisów. Wprowadzeni w błąd użytkownicy czy właściciele lokali nie powinni ponosić dodatkowych kosztów.

5. Uwagi .

5.1.Wszelkie prawomocne rozstrzygnięcia sądowe, a zwłaszcza sądów wyższych instancji, szczególnie sądów centralnych, powinny być szybko koniecznie wiążące dla podobnych później wszczynanych spraw przynajmniej według zasady JEDNOLITOŚCI ORZECZNICTWA! Inaczej będziemy mieć dotychczasowy kogel – mogel z uciążliwym i czasochłonnym od nowa rozstrzyganiem analogicznych kwestii wcześniej rozstrzygniętych! A do tego wielu pozwów nie zgłaszają do sądów członkowie i mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych właśnie ze względu na nieświadomość swych praw, procedur oraz na owe uciążliwości i zaporowe zbędne koszty przy upominaniu się o zwyczajną sprawiedliwość – już kiedyś per analogiam rozstrzygniętą!

5.2. W postępowaniach przed organami publicznymi, w tym wobec organów sprawiedliwości, członek SM ma mieć uznawaną osobowość prawną oraz interes prawny, jeśli sprawa dotyczy jakiegokolwiek aspektu funkcjonowania jego spółdzielni. W tym m. in. odnośnie postępowań o szkodę na rzecz SM, bowiem ustawowo majątek SM jest własnością członków, nawet FAKTYCZNIE prywatną.

     Powyższe kierunkowe postulaty może centralnym gremiom decydującym o kształcie prawa przybliżą faktyczną konieczność radykalnych a sensownych zmian w ustawach spółdzielczych. Uregulować rzecz ustawowo – wreszcie dobrze, bez konieczności kolejnych „odkrywczych” nowelizacji! Prace na ustawami powinny być prowadzone przy otwartej kurtynie.

  Andrzej Cieślikowski

Spółdzielca ze spółdzielczo podobnej spółdzielni mieszkaniowej.

Olsztyn, październik 2016

 

Wybory 2019 Kto wystawi Komitet Wyborczy?

Wybory 2019

Kto wystawi Komitet Wyborczy?

W ostatnich rozmowach z uczestnikami życia politycznego w Polsce padały najczęściej stwierdzenia, że tylko komitet wyborczy partii ma sens. Finanse. Po wprowadzeniu posłów do Sejmu dostaje się zwrot kosztów kampanii oraz dofinansowanie na działalność w trakcie kadencji Sejmu.

Większość rozmówców przywołuje na negatywny przykład KUKIZ15. Ich forma prawna nie pozwala na otrzymanie dofinansowania a kwotę zwrotu środków finansowych przeznaczyli i zostały zużyte na cele inne niż podtrzymanie funkcjonowania Ruchu/Stowarzyszenia/Fundacji KUKIZ15. Mimo to funkcjonują dalej i nie są bez szans na przedłużenie bytu politycznego.

Sprawdzając tydzień temu Rejestr Partii zauważyłem wzrost ich liczby od ostatniego mojego wejścia. Wczoraj jedna z nich zmieniła nazwę na PRAWDA. Nazwę zaproponował i lideruje temu projektowi  Pan Michał Kołodziejczak FRONTMEN AGROUnii.

Zaciekawiły mnie komentarze na temat Pana Kołodziejczaka, PSL-u, PiS-u, służb, Rosji, ABW itp, itd. pod tekstem o zarejestrowaniu tej partii przez Sąd w Internecie.

Sam wątpiłem w udane zakończenie tej operacji. Niesłusznie. Pan Kołodziejczak wraz z Panem Pająkiem oraz innymi są osobami skutecznymi. Czy zaufają im Wyborcy? Nie mam wiedzy. Sondaże nie ujmowały w zestawie tej partii. Teraz powinny.

Bezpartyjni Samorządowcy w obecnym tygodniu podjęli decyzję o starcie do wyborów wraz z innymi. Może to być KUKIZ15, PSL lub obie formacje razem. Błędy po jesiennych wyborach samorządowych, ambicje pojedynczych działaczy, zmiana szyldu w Eurowyborach spowodowały zamieszanie. Tworzą oni wiele grup. Nie stanowią jedności.

AZER, Jedność Narodu, PIAST JMEN, WiS i inne partie i formacje samodzielnie prawdopodobnie nie zarejestrują list wyborczych w minimum 21 okręgach na 41 istniejące. Nie będą mogły mieć list ogólnokrajowych. Ich wyniki zamkną się w przedziale 0,01 do 1,00% ważnie oddanych głosów.

Gdzie w tym wszystkim OBURZENI?

Po doświadczeniach ostatnich kilku wyborów Rada Koordynacyjna doszła do wniosku, że nie posiadamy zasobów pozwalających na samodzielny start. Prowadzimy wiele rozmów z podobnymi nam organizacjami (partie, ruchy, stowarzyszenia) w celu stworzenia wspólnego komitetu. Część uczestników rozmów nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji. Niektórzy startują samodzielnie pod swoim szyldem.

Prokuratorzy

Bezkarni Prokuratorzy

Ściganie prokuratorów NIE leży w interesie społecznym?! Twierdzi prokurator!

Prokuratura interesu społecznego w ściganiu prokuratorów za przestępstwa nie widzi? Jaki interes zatem prokuratura widzi, aby to Obywatel ścigał prokuratora? Czy obywatelowi za to płacą, aby dbał o jakość funkcjonariuszy publicznych? Czy niektóre przestępstwa prokuratorzy mogą popełniać?

 Blisko dwa lata temu w  dniu 19 października 2017r  wpłynął do Sądu Rejonowego w Toruniu akt oskarżenia. Jako oskarżony został wymieniony prokurator M.M.  Sąd z własnej inicjatywy przekazał akt oskarżenia do sądu we Włocławku, bo oskarżonym jest toruński prokurator. Jest to dziwne, bo wcześniejszy akt oskarżenia wobec  tego samego prokuratora M.M. złożony rok wcześniej, sąd toruński rozpoznawał, bez problemu. Sąd tamtą sprawę (wcześniejszą) nawet umorzył w szokujący sposób, bo sprawą zainteresował się prokurator w Gdańsku w terminie późniejszym. 

Sąd wykonuje operacje w czasie prawie dwu lat (od 19 października  2017),  a czas płynie na korzyść oskarżonego. Włocławski prokurator badał  sprawę  aktu oskarżenia złożonego w dacie 19 październik 2019r, czyli dacie, której jeszcze nie było.  Sic! Dowód załączone pismo.

W sprawie tego samego oskarżonego prokuratora M.M. – prokuratura w Gdańsku taki interes społeczny z art. 60 kpk widziała  o czyny wcześniejsze z 2015r.. Sprawę w Gdańsku    prowadzi prokurator   już blisko 3 lata za inne czyny też prywatnoskargowe. Na razie tylko prowadzi. Dlaczego tak długo? Czy dlatego aby pokrzywdzona sama nie mogła prowadzić szybciej ? Czy jakiekolwiek ściganie prokuratorów  leży w interesie prokuratorów?

Więcej informacji zawiera  pismo z dnia 5 lutego 2019r od pani prokurator, W SPRAWIE INTERESU SPOŁECZNEGO.

Strona nr 1 ww. pisma 

Strona nr 2 ww. pisma 

UWAGA  Na stronie 2 można zauważyć wyjątkowy brak spostrzegawczości pani prokurator podczas składania podpisu, albowiem 19 października 2019r. jeszcze nie było 🙂 

BEZPARTYJNI do wyborów

Bezpartyjni do wyborów

BEZPARTYJNI idą szerokim frontem do wyborów parlamentarnych.

W dniu 20 lipca 2019 r. Stowarzyszenie Oburzeni zorganizowało spotkanie przedwyborcze BEZPARTYJNYCH, które odbyło się w hotelu „U Witaszka” w Czosnowie pod Warszawą.

Na spotkanie przybyły liczne środowiska zainteresowane udziałem w tegorocznych wyborach,  do Sejmu i Senatu, z wszystkich rejonów Polski.

 Za kilka dni, najdalej w pierwszej połowie sierpnia Prezydent Rzeczypospolitej zarządzi wybory.  Jesteśmy zdecydowani wziąć odpowiedzialność  za  kraj i kandydować.

Kwestią otwartą pozostaje ciągle forma naszego działania.

Ponad połowa zabranych opowiedziała się za Komitetem Wyborczym Wyborców utworzonym przez BEZPARTYJNYCH.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt: Wojciech Papis  Tel.  514 268 064 oraz dr Marek Ciesielczyk 601 255 849.

Jednocześnie informujemy, że na spotkaniu ukonstytuował się Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „TAK DLA DEMOKRACJI”

CZY WIECIE PAŃSTWO ,ŻE:

OBECNY KODEKS WYBORCZY JEST NIEDEMOKRATYCZNY

MANDATY W WYBORACH DO SEJMU,  SEJMIKÓW WOJEWÓDZTW, RAD GMIN I POWIATÓW OBEJMUJĄ W KILKUNASTU PROCENTACH KANDYDACI W MNIEJSZYM POPARCIEM W TYM SAMYM OKRĘGU OD TYCH KANDYDATÓW, KTÓRZY MANDAT OBJĘLI, A OTRZYMALI MNIEJSZĄ LICZBĘ GŁOSÓW W TYM SAMYM OKRĘGU WYBORCZYM.

CYNICZNI POLITYCY, ZWŁASZCZA CI Z PARTYJNYCH OLIGARCHII  LANSUJĄ  KŁAMLIWĄ I SZKODLIWĄ OPINIĘ, ŻE SYSTEM  D’HONDTA  ORAZ PROGI WYBORCZE MAJĄ COŚ WSPÓLNEGO Z PROPORCJONALNOŚCIĄ ZAPISANĄ W KONSTYTUCJI R.P.

CZY WIECIE, ŻE:

DZISIAJ PARTIE POLITYCZNE OTRZYMUJĄ W FORMIE DOTACJI I SUBWENCJI PODAD STO MILIONÓW ZŁOTYCH Z BUDZETU PAŃSTWA , Z NASZYCH PODATKÓW.

ZASTANÓWMY SIĘ. BĘDĄC PRZYKŁADOWO  PRZECIWNIKIEM DANEJ PARTII PŁACIMY NA TĘ PARTIĘ ORAZ NA WSZYSTKIE, LUB WIĘKSZOŚĆ POZOSTAŁYCH PARTII, KTÓRYCH NIE POPIERAMY, NASZYMI PIENIĘDZMI!

TO JEST OCZYWISTY ABSURD.  NAJWYŻSZY CZAS TO ZMIENIĆ.

POPRZYJ OBYWATELSKĄ INICJATYWĘ USTAWODAWCZĄ „TAK DLA DEMOKRACJI” , KTÓRA ZMIENI KODEKS WYBORCZY I USTAWĘ O PARTIACH POLITYCZNYCH W POSTULOWANYM ZAKRESIE.

Wykorzystajmy czas kampanii wyborczej do równoległej zbiórki podpisów także za poparciem dla inicjatywy ustawodawczej.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „TAK DLA DEMOKRACJI” na rzecz ustawy o zmianie ustawy – Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw[1])

Kontakt: Wojciech Papis  514 268 064 wojciech.papis01@gmail.com pełnomocnik

Jan Szymański  600 820  483  jan_szyman@wp.pl  z-ca pełnomocnika

 

Wspólny komitet wyborczy! Zapraszamy na spotkanie zjednoczeniowe w tę sobotę

Jeśli uważasz, że polskiej scenie politycznej potrzebna jest  TRZECIA DROGA,  pomiędzy PiS i PO, a dotychczasowe próby jej urzeczywistnienia nie są właściwym rozwiązaniem, weź udział w spotkaniu, którego celem będzie stworzenie skuteczniej alternatywy w wyborach do Sejmu (prawdopodobnie 20 października?) – jeszcze nie jest za późno –

w tę sobotę, 20 lipca, o godz. 12:oo

w sali konferencyjnej hotelu „U WITASZKA” (możliwość noclegu),

ul. Lercha 5, 05-152 Czosnów k. Warszawy

Prosimy o potwierdzenie przybycia – tel. 514 268 064

link do dojazdu:

https://www.google.com/maps/place/Hotel+U+Witaszka+Organizacja+Wesel+Komunie+Sale+Konferencyjne+Kuchnia+Polska+Hotel+z+Parkingiem/@52.3342831,20.8004214,11z/data=!4m17!1m7!3m6!1s0x471eb05ac5103c87:0xce9109c1b5b72e7d!2zV8WCYWR5c8WCYXdhIExlcmNoYSA1LCAwNS0xNTIgQ3pvc27Ds3c!3b1!8m2!3d52.390862!4d20.734506!3m8!1s0x471eb0442a6fdf0b:0x3a52c90ec083028c!5m3!1s2019-08-17!4m1!1i2!8m2!3d52.3903648!4d20.7343179

W tej chwili kilkanaście małych (bliskich programowo!) grup , usiłuje  stworzyć komitety wyborcze (alfabetycznie: AZER, Bezpartyjni Samorządowcy, FdR, Jedność Narodu, Oburzeni, Revolution, Skuteczni, Wolni i Solidarni, Zgoda etc.).  Osobno nie tylko nie przekroczą ani 5-procentowego, ani 3-procentowego progu, ale nawet nie zbiorą po 5 tysięcy podpisów w 21 okręgach. Dlatego proponujemy połączenie wysiłków na następujących zasadach:

  1. Nie szukamy już zarejestrowanej partii politycznej, by ewentualnie otrzymać dotację, gdyż na zmianę jej nazwy jest już za późno, a przyjęcie słabej nazwy jest nierozsądne. Tworzymy zatem Komitet Wyborczy Wyborców, świadomie rezygnując z dotacji.
  2. Rezygnujemy z prób porozumienia z ugrupowaniami, które nie sprawdziły się w Sejmie (np. PSL czy Kukiz’15). Nie ma sensu rzucać koła ratunkowe np. tonącemu Kukizowi, którego poparcie spadło w ciągu 4 lat z 21 do 3 procent i który nie był ani skuteczną opozycją, ani koalicjantem i nie potrafił walczyć o realizację nawet swych podstawowych punktów programowych (np. JOW czy likwidacja lub obniżenie progu referendalnego). Po co więc miałby Kukiz ponownie znaleźć się w Sejmie? Można zachęcać do współpracy jedynie poszczególnych, wartościowych działaczy takiego ugrupowania.
  3. Drugim członem nazwy komitetu nie będzie nazwa żadnej z już istniejących organizacji, budujących tę koalicję, lecz nazwa nowa, znacznie lepsza od istniejących.=
  4. Jak najszybciej wybieramy 41 pełnomocników (w każdym okręgu wyborczym jednego) nie na zasadach jakiegoś absurdalnego matematycznego kompromisu, lecz faktycznych możliwości organizacyjnych kandydata na pełnomocnika, który będzie jedynką na liście wyborczej w swoim okręgu wyborczym, ale tylko wówczas, gdyż zobowiąże się (i wywiąże faktycznie z tych zobowiązań) – do: 

a) zebrania 6 tysięcy podpisów w swoim okręgu wyborczym,

b) stworzenia dobrej listy wyborczej w okręgu, która zagwarantuje średnio minimum 1 tys. głosów na kandydata,

c) przeznaczenia na kampanię wyborczą minimum 10 – 20 tys. zł z własnej kieszeni, drugie tyle od pozostałych kandydatów oraz minimum 10 – 20 tys. zł od innych darczyńców, zgodnie z Kodeksem wyborczym. Jeśli po 3-4 tygodniach okaże się, że pełnomocnik nie wywiązuje się z tych zobowiązań zmieniamy go.

  1. Żadna „centrala” ani krajowa, ani wojewódzka nie ma prawa ingerencji w sprawy wewnętrzne okręgów wyborczych (np. nie może sama wyznaczać pełnomocników – jedynek etc.)

Stowarzyszenie OBURZENI

Tel. 514 268 064

P.S.

Chcemy podkreślić, iż nasze stowarzyszenie nie rości sobie żadnych praw do bycia „siłą przewodnią” tej koalicji. Spełniamy tutaj jedynie rolę inicjatora czy organizacyjnego koordynatora akcji na tym etapie. Do zobaczenia w sobotę.

———————————————————————————-

Marsz Prawdy

Marsz Prawdy

 

Przyjdź na Marsz Prawdy w Warszawie. 28 06 2019 w stulecie Traktatu Wersalskiego! -( temat postu)

 
 
100 lat Polski na mapie Europy!
 
28 czerwca 1919 r.  – 28 czerwca 2019 r.
 
Prosimy przyjdź na  MARSZ  PRAWDY
 
organizowany w stulecie podpisania Traktatu Wersalskiego  przez  Stowarzyszenie Oburzeni.
 
Traktat podpisali  w imieniu Polski: Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski
 
Oddajmy razem hołd Wielkim Polakom, którzy walnie przyczynili się do odzyskania i utrzymania przez Polskę niepodległości w tym dowódcy Bitwy Warszawskiej z 1920 r. gen. Tadeuszowi Jordan- Rozwadowskiemu.
 
Przyjdź  na  MARSZ PRAWDY , który odbędzie się w Warszawie 28 czerwca 2019 r. ( piątek) . Zabierz znajomych i rodzinę.
 

Początek Marszu – zbiórka na placu przed PKIN, przy Metro Centrum ( „na patelni”)

Godzina 15.00

 
Trasa Marszu : Alejami Jerozolimskimi  i Ujazdowskimi  pod pomnik Ignacego Jana Paderewskiego  w Parku ujazdowskim, a następnie pod pomnik  Romana Dmowskiego  znajdujący się na skwerze u zbiegu   alei Szucha i  Alei Ujazdowskich
 
Zabierz ze sobą biało – czerwoną plagę. Tylko tyle i aż tyle.
 
 

Na Marsz zapraszają

Jan Szymański,  Marek Ciesielczyk, Tomasz Kucharczyk , Paweł Połanecki i Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

 
 
Kontakt roboczy przy organizacji Marszu Prawdy:
 
Jan Szymański  600 820 483                                Wojciech Papis  514 268 064
 
(przewodniczący zgromadzenia)

Czy wartości mają znaczenie dla pokolenia ‘disco polo’? 

Trzecia debata z cyklu „Tarnowskie Dialogi” z udziałem Krzysztofa Zanussiego i ks. Andrzeja Augustyńskiego

Od lewej: Ksiądz Andrzej Augustyński, dr Marek Ciesielczyk, Krzysztof Zanussi

Już po raz trzeci z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków w Tarnowie w zabytkowych piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury zorganizowana została debata w ramach imprezy „Tarnowskie Dialogi”. Tym razem w Tarnowie gościli Krzysztof Zanussi oraz ksiądz Andrzej Augustyński. Dyskusję prowadził przewodniczący Komisji Kultury, dr Marek Ciesielczyk – relacja filmowa tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=C4zqKYfWOes

 

Wojna, samorząd, a teraz etyka

Po Jerzym Karwelisie, autorze książki „Jak zakończyć wojnę polsko-polską?” (patrz film: https://www.youtube.com/watch?v=MOYq7jFWWeE ) oraz prezydencie Tarnowa i sekretarzu Rzeszowa dyskutujących o plusach i minusach polskiego samorządu (patrz film:  https://www.youtube.com/watch?v=eorGATvCzfY ) kolejnymi gośćmi byli w Tarnowie Krzysztof Zanussi i ksiądz Andrzej Augustyński, zastanawiający się, czy wartości mają znaczenie dla pokolenia „disco polo”.

Krzysztof Zanussi to jeden z najwybitniejszych reżyserów europejskich, scenarzysta, publicysta, pedagog. Studiował fizykę, filozofię i reżyserię. Jest szefem Studia Filmowego „Tor”. Uważany za jednego z twórców „kina moralnego niepokoju” w latach 70-tych (np. film „Barwy ochronne”)

Ksiądz Andrzej Augustyński urodził się w Tarnowie, studiował  w Papieskiej Akademii Teologicznej. Założył stowarzyszenie Siemacha i Fundację Demos. W 2010 opublikował książkę „Coca kocha Colę” o przyczynach zagubienia młodych ludzi we współczesnym świecie.

Coca kocha colę

Gdy moderator, Marek Ciesielczyk nawiązał do tej książki, wprowadzając do debaty także pojęcie „pokolenie disco polo”, Krzysztof Zanussi wyraził swój sceptycyzm wobec powiedzenia „o gustach się nie dyskutuje”, stwierdzając, że gust się ma albo się go nie ma. Reżyser zauważył, iż większość, która tego gustu nie ma, jest prawie zawsze w błędzie. Dlatego „nie wolno być z większością”. Gdy Zanussi realizował film w USA, Milos Forman powiedział mu, że dopóki nie pokocha coca coli, nie powinien robić filmów dla Amerykanów, gdyż oni tych filmów nie będą w stanie zrozumieć. Zanussi nie pokochał coca coli i wrócił do Europy.

Zdaniem Zanussiego negatywny wpływ na wartości ma to, iż już dawno nie mieliśmy do czynienia z masowym nieszczęściem. Obecne życie w państwach rozwiniętych gospodarczo nie ma w sobie dramatyzmu. Człowiekowi zachodniemu wydaje się, że wszystko mu wolno robić. „Życie to dramatyczna przygoda, ale ludzie uciekają od dramatyzmu”.

Ksiądz Augustyński podkreślał w czasie debaty negatywny wpływ komercjalizacji na naszą cywilizację. Przypomniał powiedzenie: „Każde pokolenie ma swe pragnienia, a obecne ma coca colę”. Zdaniem Augustyńskiego musimy obnażać obecny prymitywizm. Ksiądz uważa, iż dawniej ludzie byli chudzi z biedy, a teraz są z tej biedy otyli, konsumując junk food. Złem jest zarówno bycie głodnym jak i nażartym śmieciami. Ksiądz podkreślał, iż w życiu najważniejsza jest kreacja, tworzenie.

Najważniejsza jest prawda i wolność

Gdy prowadzący debatę Marek Ciesielczyk przypomniał teorię upadku cywilizacji niemieckiego filozofa Oswalda Spenglera, autora „Zmierzchu Zachodu”, Krzysztof Zanussi zauważył, że już po 1-szej wojnie światowej załamała się pycha Europy. Teraz być może naszą cywilizację zastąpi model nowego społeczeństwa (na kształt pszczelego roju)  i nowego człowieka, o którym mówił Friedrich Nietzsche, a później komuniści. Być może ten model zrealizuje Rosja lub Chiny?

Ksiądz Augustyński zastanawiał się nad skutecznym modelem wychowania, przypominając powiedzenie, iż do wychowania jednego człowieka potrzebna jest cała wioska. Opowiadał o swoich doświadczeniach z prowadzonych przez siebie ośrodkach dla dzieci i młodzieży. Podkreślał, iż nie każdy postęp (np. obecny) jest rozwojem, ale każdy rozwój jest postępem. Wychowawca – jak pisał Sokrates, a za nim Tischner – powinien być jak akuszerka – ma pozwolić narodzić się człowiekowi i dać mu samodzielność.

Gdy dr Ciesielczyk próbował porównać naszą cywilizację do pogańskiej, Krzysztof Zanussi zauważył, iż to porównanie jest nieuprawnione, gdyż pogan można przecież nawrócić, a dzisiejszych ludzi Zachodu – nie. W przeciwieństwie do pogan oni już w nic nie wierzą.

Ksiądz Augustyński z kolei stwierdził, iż żyjemy w czasach postchrześcijańskich, ale one mogą być oczyszczające dla chrześcijaństwa.

Gdy Ciesielczyk zaproponował, by obydwaj dyskutanci dali młodym ludziom radę, wskazówkę, co jest najważniejsze w życiu, Zanussi powiedział – PRAWDA, zaś Augustyński – WOLNOŚĆ i odporność na wszechobecną dzisiaj manipulację

Po debacie jej uczestnicy wzięli – jak zwykle – udział w spotkaniu integracyjnym przy lampce wina i w otoczeniu prac tarnowskich artystów.

Jak zwykle oprawę muzyczną „Tarnowskich Dialogów” zapewnili artyści tarnowscy.

 

  

Narzędzia informatyczne

Narzędzia informatyczne

Jak można korzystać z takiego narzędzia jak Google Analytics?

Do czego może służyć.

Czy może służyć?

Czy służy komuś?

Google Analytics może służyć do analizy skutków swoich działań podejmowanych na stronie www. Czasami są to zarejestrowane skutki działań podjętych na innych płaszczyznach a uwidocznionych na stronie www. Zapoznaję się z możliwościami tych statystyk.

Pierwsze moje obserwacje.

Naszą stronę odwiedzają ludzie w przedziale wiekowym 25 do 34 lat a drugi przedział wiekowy to 18 do 24 lat. Łącznie stanowią ponad 60% wejść na stronę. Jaki dla mnie mnie wniosek. W spotkaniach uczestniczą i osoby działające w OBURZONYCH to wiek 50+.  Jeżeli chcę wykorzystać tą wiedzę to materiały umieszczone na stronie muszą zainteresować wchodzących na nią.

Druga statystyka pokazuje, że wchodzący drugi raz stanowią maksymalnie 9%. Są to pewnie członkowie lub sympatycy Stowarzyszenia. Druga konkluzja nasze artykuły nie zachęcają do powrotu na stronę. Czy można to zmienić? Spróbuję.

To są wstępne analizy tylko dwóch statystyk. Google Analytics ma ich dziesiątki.  Każda daje pole do analiz i korekty lub zmiany działania Stowarzyszenia OBURZENI.

Jest to odpowiedź na pierwsze pytania. Ostatnie czy to może służyć komuś? Tak jeżeli ktoś ma dostęp do tych statystyk i umie je wykorzystać. Firmy takie jak Google to potrafią.

Mają ludzi od analiz i ludzi do pracy nad wynikami tych analiz. W Polsce tych osób praktycznie nie ma. Te które są pracują już dla zwycięzców wyborów. Ich wiedza jest jednak znikoma do wiedzy i umiejętności tworzących takie narzędzia.

Trochę o programie działania. moim celem jest doprowadzenie do znacznego obniżenia ilościowego osób poszkodowanych. Przez Prawo, Przez wymiar (nie) sprawiedliwości. Przez urzędy i urzędników. Temu ma między innymi służyć Marsz Traktatu Wersalskiego.

Za tydzień przedstawię kolejną analizę jednej ze statystyk i możliwą jej interpretację oraz swoją ocenę przedbiegów do wyborów na jesieni do Sejmu i Senatu.

Zapraszam do uczestnictwa i wsparcia Marszu w dniu 28 czerwca 2019 roku od godziny 15:00 na tzw. „Patelni” stacja Metro Centrum. Na Facebooku wydarzenie „Marsz Traktatu
Wersalskiego”

Z poważaniem

Jan Szymański

Po Marszu Poszkodowanych przez Prawo

Po Marszu Poszkodowanych przez Prawo

Czy warto było zorganizować Marsz Poszkodowanych przez Prawo?

Czy osiągnęliśmy jako Stowarzyszenie OBURZENI zakładane cele?

I jeszcze kilka innych pytań związanych z Marszem, z Wyborami, z działalnością Stowarzyszenia Oburzeni.

Pierwsze dni po Marszu to tylko odnotowanie, że była migawka w TVP i bez zabarwienia został pokazany Marsz. W sumie sukces prawie żaden. Porównując szczególnie do akcji Referendum o odwołanie Prezydent m. st. Warszawy Panią Hannę Gronkiewicz-Waltz to żaden sukces.

Patrząc z innej płaszczyzny to zwiększenie liczby członków Stowarzyszenia w wyniku tego Marszu.

Dotarcie do kolejnej grupy społecznej.

Petycja złożona do Prezydenta RP Pana Andrzej Dudy (Tutaj poprzyj petycję). Pod podanym linkiem można zobaczyć złożoną Petycję. Temat zaistniał. Czy zakończy się powodzeniem to zależy od tego czy więcej osób się zaangażuje we wcielanie proponowanego rozwiązania prawnego w życie.

Mam ogromną prośbę. by wzmocnić nacisk na Prezydenta proszę o mailowe, pisemne wnioskowanie o powołanie organu obrony poszkodowanych.

Stowarzyszenie OBURZENI planuje kolejne działania propagujące wdrożenie petycji w życie. Jedną z takich inicjatyw to Marsz Traktatu Wersalskiego ( w roku 2018 był to Marsz Prawdy).

Marsz w dniu 28 czerwca 2019 roku ma też za zadanie włączenie kolejnych grup osób poszkodowanych w widoczną formę wpływania na kształt i rozwiązania prawne w Rzeczpospolitej Polskiej.

100 lat Polski na mapie Europy!

 28 czerwca 1919 r. – 28 czerwca 2019 r.

 Swoje poparcie dla idei oraz uczestnictwa w Marszu udzielił Pan Poseł Jakub Kulesza. Czekamy na kolejne zgłoszenia osób pragnących poprzeć i uczestniczyć w Marszu.Wydarzenie na Facebooku.

Przyjdź na MARSZ PRAWDY

 organizowany w stulecie podpisania Traktatu Wersalskiego

przez Stowarzyszenie Oburzeni.

 Traktat podpisali w imieniu Polski: Ignacy Jan Paderewski i Roman Dmowski

 Oddajmy razem hołd Wielkim Polakom, którzy walnie przyczynili się do odzyskania i utrzymania przez Polskę niepodległości w tym dowódcy Bitwy Warszawskiej z 1920 r. gen. Tadeuszowi Jordan- Rozwadowskiemu.

 Przyjdź na MARSZ PRAWDY , który odbędzie się w Warszawie 28 czerwca 2019 r. ( piątek) . Zabierz znajomych i rodzinę.

 Początek Marszu – zbiórka na placu przed PKIN, przy Metro Centrum ( „na patelni”)

 Godzina 15:00

 Trasa Marszu : Alejami Jerozolimskimi i Ujazdowskimi pod pomnik Ignacego Jana Paderewskiego w Parku ujazdowskim, a następnie pod pomnik Romana Dmowskiego znajdujący się na skwerze u zbiegu alei Szucha i Alei Ujazdowskich

Zabierz ze sobą biało – czerwoną flagę. Tylko tyle i aż tyle.

Na Marsz zapraszają:

Jakub Kulesza, Jan Szymański, Marek Ciesielczyk, Tomasz Kucharczyk, Roman Dubowski, Paweł Połanecki i Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

 Kontakt roboczy przy organizacji Marszu Prawdy:

 Jan Szymański 600 820 483                                Wojciech Papis 514 268 064

(Przewodniczący Zgromadzenia)

W następnym artykule (opublikuję go 4 czerwca 2019 roku wieczorem) przedstawię swoja ocenę Wyborów z 26.05.2019 r. oraz przedstawię dalsze modyfikacje działań OBURZONYCH. Jak można korzystać z takiego narzędzia jak Google Analytics? Zapoznał mnie z tym narzędziem syn. Do czego może służyć. Czy może służyć? Czy służy komuś?

Z poważaniem

Jan Szymański

Dlaczego Konfederacja przegrała wybory? – Okiem insidera

Jakie są przyczyny słabego wyniku wyborczego Konfederacji oprócz jej bojkotu praktycznie przez wszystkie media? Nie można upatrywać przyczyn porażki wyłącznie na zewnątrz. Trzeba także uderzyć się w piersi i sumiennie przeanalizować swoje błędy. Jakie one były?

  1. Wzajemne wykluczanie elektoratów.

Założenie liderów Konfederacji było proste. Tworzymy jedną listę wyborczą, na której znajdą się przedstawiciele wszystkich ugrupowań wchodzących w jej skład. W ten sposób pozyskamy głosy i zwolenników Korwina-Mikke, i Narodowców, i Liroya, i Brauna, i Jakubiaka, i Godek.

Okazało się jednak w praktyce, iż głosy wcale się nie sumują. Np. niektórzy zwolennicy umiarkowanie krytycznego wobec UE Jakubiaka (a znam takich osobiście), wycofali swe poparcie dla jego Federacji dla RP, stwierdzając, że poglądy Korwina-Mikke czy Narodowców są zbyt radykalne, niektórzy zwolennicy konserwatywnej Godek czy Brauna oburzyli się z powodu koalicji z liberalnym obyczajowo Korwinem, a część Narodowców nie poparła Konfederacji z powodu obecności w niej artystycznie nastawionego do życia Liroya itd. Trudno oczywiście ocenić, jakie były straty, wynikające z powodu tego wzajemnego wykluczania się elektoratów.  Koalicja uzyskała procentowo mniejsze poparcie niż sam Korwin 5 lat temu. Tak więc w/w założenie było błędne.

  1. Słabi kandydaci.

Skoro Konfederacja przyjęła założenie, iż wystarczy wystawić na liście pierwszego z brzegu kandydata X i ogłosić, że jest on od Narodowców, Korwina, Liroya, Jakubiaka czy Godek i wskutek tego ich zwolennicy automatycznie oddadzą na niego głos, to nie warto się wysilać i szukać jakiegoś dobrego (czytaj: rozpoznawalnego, cieszącego się zaufaniem w swej gminie, mieście czy powiecie) kandydata. Był to chyba najpoważniejszy błąd Konfederacji, jako że rozpoznawalni kandydaci mogliby uzyskać dodatkowe głosy, niezależnie od w/w głosów, wynikających z poparcia dla liderów Konfederacji.

Spośród 130 kandydatów Konfederacji aż 77 (to jest 60% !) otrzymało mniej niż 2 tysiące głosów, zaś aż 39 (to jest 30% !) uzyskało mniej 1 tysiąc głosów. Wśród kandydatów byli tacy, którzy nigdy nie byli w stanie dostać się nawet do rady gminy, powiatu czy sejmiku. Jakże więc mogli startować do Parlamentu Europejskiego? Jedna z kandydatek, startując wcześniej do Sejmu otrzymała zaledwie 50 głosów, a z takim wynikiem nie można wejść nawet do rady osiedla. Prezentowane życiorysy wielu kandydatów mogły zniechęcać myślących wyborców do głosowania na Konfederację. Wyborca mógł być zaszokowany, czytając, iż posłem do Parlamentu Europejskiego z listy Konfederacji ma być np. wizażystka (sic!).

Jeszcze przed skonstruowaniem listy wyborczej, każdy potencjalny kandydat powinien zadeklarować, jaką sumę pieniędzy jest w stanie wydać na kampanię. Słyszałem, iż jeden z kandydatów pytał, ile otrzyma pieniędzy od komitetu na prowadzenie swej kampanii (sic!). Jeśli kogoś nie stać na prowadzenie kampanii w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to najpierw powinien spróbować swych sił w wyborach do rady gminy. Jeśli ktoś w tym miejscu powie, że przecież wszyscy kandydaci oprócz „jedynek” wiedzieli, że nie mają szans dostać się do PE i dlatego nie chcieli wydawać pieniędzy na kampanię, to można odpowiedzieć: a gdzie jest ideowość tych kandydatów – przecież to podobno ludzie, którym zależy na dobru Polski….

Gdyby na listy pozyskano tylko nieco lepszych kandydatów i gdyby każdy z nich uzyskał zaledwie o 473 głosy więcej,  Konfederacja przekroczyłaby próg 5%.

  1. Marna kampania wyborcza.

Na podstawie obserwacji kampanii wyborczej w tzw. terenie we wschodniej Małopolsce (podejrzewam jednak, że było tak w całym kraju) można powiedzieć, że Konfederacja była praktycznie niewidoczna. Lepszą kampanię robiły nie tylko duże ugrupowania, ale nawet mniejsze komitety, np. Wiosna (np. Jabłoński), Kukiz (np. Kaczmarczyk), a nawet Lewica Razem (np. Orkisz)! Kandydaci Konfederacji ograniczyli się do rozwieszenia niedużej ilości słabo widocznych plakatów i to zaledwie na kilka dni przed wyborami, co już wówczas nie miało znaczenia. Jedynym kandydatem prowadzącym zauważalną kampanię we wschodniej Małopolsce przez 3-4 tygodnie był piszący te słowa, co oczywiście było niewystarczające.

Lider każdego komitetu był widoczny na banerach nawet w małych wioskach, czego nie można powiedzieć o „jedynce” Konfederacji w okręgu nr 10. Można przypuszczać, iż konfederackie „jedynki” wyszły z założenia, że nie muszą wydawać sporych pieniędzy na kampanię, gdyż i tak zostaną europosłami dzięki popularności twarzy liderów Konfederacji. Okazało się jednak, iż było to założenie błędne.

Kilkuprocentowa przewaga PiS-u nad KE wynika nie tylko z polityki rozdawnictwa partii Kaczyńskiego, ale także i z tego, iż na listach Prawa i Sprawiedliwości znaleźli się ludzie rozpoznawalni i prowadzący bardzo intensywną kampanię wyborczą. „Jedynki” PiS-u nie liczyły na twarz Kaczyńskiego, lecz na swoją kampanię wyborczą, czego nie można powiedzieć o kandydatach Konfederacji. Jak pokazuje dotychczasowa praktyka wyborcza, dzięki dobrym, rozpoznawalnym kandydatom, którzy mogą pokazać wyborcy swe dotychczasowe osiągnięcia zawodowe oraz dobrej kampanii można uzyskać dodatkowo 30-50 % głosów więcej!

Brak było jakiejkolwiek koordynacji działań komitetu wyborczego, np. przydzielenia konkretnych zadań 10 kandydatom w przypisanej im części okręgu wyborczego. Można rzec, iż kampania Konfederacji była jedną wielką improwizacją i liczeniem na to, iż twarz Korwina załatwi wszystko, a tak się nie stało.   

  1. Happeningi i „wygłupy” szkodzą całej liście wyborczej

Jeden z lokalnych przedsiębiorców, sympatyzujących z wolnościowcami, były członek UPR  spytał mnie w czasie kampanii wyborczej, czy – jako kandydat Konfederacji – uważam, że niepełnosprawne dzieci to „debile”, nawiązując do znanej wypowiedzi Korwina-Mikke. Oczywiście odpowiedziałem, że nie, zwłaszcza, że moja żona pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi. Przedsiębiorca powiedział mi później, że na mnie zagłosował, gdyż mnie zna od lat, lecz w innym wypadku, by tego nie zrobił.

Społeczeństwo polskie jest w dużym stopniu konserwatywne, a to wiąże się z dość ograniczoną akceptacją działań i wypowiedzi niekonwencjonalnych, a tym bardziej szokujących. Dlatego mogły one zrazić znaczną część potencjalnych wyborców Konfederacji.

  1. Warto słuchać rad innych

Skoro liderzy Konfederacji byli święcie przekonani, że wystarczy wystawić jakichś kandydatów i opisać ich jako ludzi Korwina, Liroya, Jakubiaka, Brauna, Godek czy Narodowców i w ten sposób przekroczy się próg 5 procent, nie sądzili, że dobrze by było skonsultować ich pomysły wyborcze z opinią ludzi, którzy mają doświadczenie i wiedzę na temat kampanii wyborczych. W praktyce nie było żadnej strategii wyborczej, co sprawiało wrażenie, że nie ma żadnego sztabu wyborczego ani przepływu informacji między centralą a kandydatami. Eksponowano wyłącznie „jedynki”, zapominając o pozostałych kandydatach.

Gdyby liderzy Konfederacji nadstawili ucha i posłuchali rad ludzi spoza jej ścisłego kierownictwa, być może udałoby się uniknąć choć niektórych opisanych tu błędów.

  1. Wnioski

Jeśli Konfederacja chce funkcjonować także w przyszłości i osiągnąć sukces wyborczy jesienią, musi zmienić strategię, otworzyć się na inne środowiska, by poszerzyć elektorat, pozyskać nowych wiarygodnych ludzi, którzy cieszą się zaufaniem w swym środowisku, pokazać te nowe twarze, zrezygnować z nieakceptowalnych powszechnie happeningów, zacząć konstruować listy wyborcze znacznie wcześniej nie tylko na zasadzie parytetu politycznego, ale także uwzględniając geografię, możliwości kandydatów, ich lokalną rozpoznawalność. Jeśli to nie nastąpi, Konfederacja uzyska w jesiennych wyborach wynik jeszcze gorszy od obecnego.

Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849 , dr.ciesielczyk@gmail.com

www.marekciesielczyk.com

Autor tej analizy jest doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, był profesorem University of Illinois w Chicago, organizatorem 4 udanych kampanii wyborczych do rady 100-tysięcznego miasta Tarnowa (Małopolska), które zakończyły się wynikami między 8 i 16%, a sam zajął swego czasu jako bezpartyjny, niezależny kandydat do Senatu trzecie (czyli wówczas pierwsze „niemedalowe”)  miejsce), uzyskując ok. 44.000 głosów (do wejścia do Senatu zabrakło mu zaledwie 3.863 głosy), zaś w samym Tarnowie uzyskał największą liczbę głosów spośród wszystkich ówczesnych kandydatów do parlamentu. W ostatnich wyborach startował jako bezpartyjny, będąc „ukrytym” przez twórców listy wyborczej na miejscu nr 6 na liście Konfederacja i uzyskał ok. 2.500 głosów, które można traktować jako dodatkowe, niepartyjne „wiano” wniesione do wyniku Konfederacji. Te niepartyjne głosy, oddane na konkretnego kandydata w środku listy, a nie na człowieka jednego z liderów Konfederacji –  to właśnie dowód na to, że można było pozyskać także dodatkowe głosy na listę, nie będąc reklamowanym jako człowiek jednego z tych liderów.