Radni

Radni

Uczestnicy spotkania skupili się na opiniach i zagadnieniach dotyczących  wyborów samorządowych. Jeden z uczestników zwrócił uwagę na powiązania rodzinne osób będących radnymi dzielnicy Praga północ. Na listach kandydatów na radnych w roku 2014 było jeszcze ciekawiej. Uwagi dotyczyły podstawowo grupy radnych rządzących dzielnicą. Po zwróceniu uwagi okazało się, ze te same zarzuty dotyczą każdej formacji politycznej (partii i pojedynczych komitetów wyborczych). Uczestnicy z Ząbek oraz innych dzielnic Warszawy potwierdzili, że tam dzieje się podobnie.  Moje pytanie do uczestników czy zobaczyli po wyborach samorządowych w 2014 roku nowe twarze w składzie Rad. Wszyscy odpowiedzieli na nie negatywnie. Zmieniają się składy osobowe, partyjne ale nie ma nowych osób. Wielu radnych trwa na stanowisku 5 lub 6 kadencję. Niektórzy mogą powiedzieć, że to dobrze, mamy fachowców. Że znają się na rzeczy, będą sprawniejsi. Tak nie jest. Pokazuje to przykład Ząbek. Burmistrzem został człowiek znikąd. Dobrał sobie do współpracy, którzy znali pracę i większość jest pozytywnie zaskoczona. Starzy wyjadacze ciągali/ciągają się po sądach, mimo, że wcześniej przeprowadzili sporo wspólnych „interesów”.

Kolejną przywarą naszego systemu samorządowego jest brak jakiejkolwiek kontroli prawidłowości obejmowania funkcji radnego, prezydenta, burmistrza, wójta. Widoczne jest to  nawet w Warszawie. Radni (nawet Przewodniczący Rady dzielnicy) prowadzą działalność gospodarczą na majątku m. st. Warszawy. Wybiegiem formalno-prawnym stosowanym przez nich jest prowadzenie działalności w innej dzielnicy niż są  radnymi. Może taka interpretacja da się obronić w sądzie (przy bardzo dużej dozie dobrej woli sędziego). Natomiast po ludzku (w pojęciu normalności) taka sytuacja jest nie do zaakceptowania.

Kolejnym miejscem nadużyć przy sprawowaniu mandatu w grupach, które są zobligowane do składania oświadczeń majątkowych, jest umieszczanie danych nie prawdziwych. Powoli osoby ze świecznika i potrzebne ekipie rządzącej mają je kontrolowane i próbuje się pociągnąć ich do odpowiedzialności. Kuriozalnym przykładem, że tylko próbuje, jest sytuacja z Prezydentem Gdańska. O kontroli oświadczeń radnych nikt nawet nie wspomina. Powstałe wzajemne uzależniania (radni, burmistrz, spółki komunalne i inne) w każdej miejscowości nie pozwalają osobie odpowiedzialnej za złożenie oświadczeń majątkowych i ich prawdziwość na sprawdzanie tych danych. Z drugiej strony prawie wszyscy zainteresowani wiedzą co kto i jak nakłamał. Taka sytuacja pogłębia wzajemne zależności.

Tworzy to chore relacje na lata. Ludzie przestają wierzyć, że można cokolwiek zmienić. I o to zainteresowanym chodzi.

Zagadnieniem poruszonym w dyskusji jest brak wiedzy, umiejętności niezbędnych do sprawowania zajmowanych stanowisk. Często przeciętny Kowalski posiada/może szybko nabyć wiedzę. Jemu jeszcze się chce.

Stowarzyszenie OBURZENI będzie dokładało starań by zwiększyć liczbę osób, spoza obecnego kręgu władzy, które zostaną z naszych list wybrane w najbliższych wyborach. Udostępnimy swoją wiedzę jak tworzyć lokalne listy wyborcze, umożliwimy korzystanie z możliwości zgłoszenia ogólnopolskiego komitetu wyborczego  przez stowarzyszenie.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *