Archiwa tagu: Andrzej Duda

Powstanie Komitetu

Powstanie Komitetu

W dniu  10 lutego 2018 r., z inicjatywy ogłoszonej na początku br. przez p. Miłosza Sobolewskiego, w gronie kilkunastu osób,  z udziałem także przedstawicieli Stowarzyszenia OBURZENI, został powołany do życia Polski Komitet Obchodów Świąt i Rocznic Narodowych. 

Wpisuje się to w zaproponowany przez nasze Stowarzyszenie projekt budowy Panteonu Bohaterskich Polaków

Niżej prezentujemy treść uzasadnienia powołania Komitetu i zarazem deklaracji programowej.  Formuła Komitetu jest otwarta na przedstawicieli wszystkich polskich organizacji, a także osób prywatnych, którzy podzielają treść Deklaracji. 

Szczegółowy program przedsięwzięć i różnorodnych form aktywności jest w trakcie opracowywania. Powołana została czteroosobowa  Rada Komitetu oraz trzy osobowy Zespół Medialny. Przewodniczenie Radzie zebrani  powierzyli Pawłowi Ziemińskiemu. 

Komitet, jak wyjaśnia sama nazwa, nie jest przedsięwzięciem okazjonalnym, ale ciągłą formą inicjatywy, w której Polacy winni dawać wyraz świadomości swojej historii oraz niezbywalnego prawo do kształtowania swojej tożsamości kulturowej i politycznej w sposób nieskrępowany układem władzy państwowej. Natomiast zawsze w duchu prawdy i szacunku do dokonań minionych pokoleń oraz z myślą, aby kontynuować to co było najlepszego w przeszłości  i unikać popełnionych błędów – co winno być wskazówką dla przyszłych pokoleń.

Na progu rocznic 100 – lecia:

– odzyskania niepodległości przez Polskę,

– podpisania Traktatu Wersalskiego,

– Powstań Wielkopolskich i Śląskich,

– obrony Lwowa przed szowinistami ukraińskimi,

– powrotu Polski nad Bałtyk i zaślubin z morzem

– zwycięstwa nad bolszewicką nawałą

musimy przypomnieć i mocno zaakcentować, że były okresy kiedy traciliśmy państwowość, ale jako naród trwaliśmy dzięki niezłomności ducha. To pozwalało nam odzyskiwać państwo i bronić przed wrogami.

Polacy mają własną historię, która jak historia każdego wielkiego, europejskiego narodu, ma chwile wspaniałe i powody do chwały, ale ma także momenty wstydliwe, okresy słabości, a nawet upadku. Nie zmienia to faktu, że jest to nasza, polska historia, historia Narodu Polskiego.

Polakom patronuje jasna, twórcza i przyjacielska duchowość słowiańska,  na której zakorzeniła się chrześcijańska etyka, moralność i kultura.

Te źródła polskości stoją w sprzeczności do mrocznej duchowości zbudowanej na etosie wybraństwa, preferującej kolonialny i pasożytniczy styl kultury i ustroju państwa.

Dlatego nie należy mylić polskiej tolerancji i gościnności z brakiem trwałych podstaw duchowych oraz kulturowych i próbować rozmywać polską historię w jakimś bliżej nieokreślonym tyglu wspólnego dziedzictwa historycznego i kulturowego. W oparciu o otrzymany status gościa otoczonego życzliwą opieką gospodarza ziem polskich, jakim był i pozostaje Naród Polski, nie można propagować kłamstw, że inny naród na równi z Polakami ma takie samo prawo do Polski, jako do swojej Ojczyzny.

Polska pozostaje zawsze tolerancyjnym krajem , ale nie uzasadnia to powoływania do życia  ahistorycznego tworu nazwanego przez prezydenta A. Dudę – „Rzeczpospolitą Przyjaciół”.

Przynależność do narodu polskiego nie miała i nie ma jedynie podstaw etnicznych. Polakiem może być każdy, kto respektuje polski porządek konstytucyjny, utożsamia się w pełni z polskim dziedzictwem historyczno-kulturowym, kto czynem wspiera pomyślność i bezpieczeństwo Polaków oraz lojalnie działa na rzecz dobra teraźniejszego i przyszłego oraz dobrego imienia Polski, jako państwa niepodległego, terytorialnie integralnego i suwerennego na wszystkich polach polityki wewnętrznej  i w stosunkach międzynarodowych z innymi państwami.

Ta szeroka formuła polskości daje jasne kryteria, co do możliwości uznania mieszkańca Polski za Polaka. Nie daje to jednak podstaw do akceptacji swego rodzaju hybrydy dwu, czy trójnarodu, zamieszkującego Polskę, a tym samym nie ma podstaw do pisania przez narodowości, wspólnoty etniczne lub wyznaniowe  jakiejś ”wspólnej historii”  w opozycji lub w zastępstwie do historii Narodu Polskiego.

Wszystko co napisano wyżej ma istotne znaczenie wobec prób zakłamywania historii i mówienia nieprawdy o wydarzeniach sprzed 100 lat, których skutki odciskają się na teraźniejszości i mają wpływ na przyszłość Polski.

Środowiska i politycy wywodzący się z porozumień w  Magdalence i przy tzw. Okrągłym Stole są odpowiedzialni nie tylko za rabunkową wyprzedaż polskiego majątku narodowego, ale także za falsyfikowanie historii i świadomości narodowej.

Niepomni na społeczny osąd dotychczasowej działalności, z właściwą sobie pewnością i arogancją, wspomniani politycy i środowiska pookrągłostołowe  oraz ich ideowi spadkobiercy  na naszych oczach usiłują dokonać zamachu na Narodową Pamięć o wydarzeniach sprzed 100 lat.

Polacy, nie możemy pozwolić na zniekształcanie naszej historii, na odbieranie Nam suwerennych praw do obchodzenia świąt narodowych w sposób akceptowany przez Naród Polski.

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Większość pod „czy?” zobaczy Jarosława Kaczyńskiego. W chwili obecnej jest to bardzo czytelne. Jaki będzie ten Rząd? Według złożonego oświadczenia Mateusza Morawieckiego bez większych zmian. Według mojej oceny poprzedni był autorskim Prezesa przy znaczącym udziale o. Rydzyka oraz niewielkim partnerów politycznych i grup, grupeczek wewnątrz pisowskich.

Jest kilka nazwisk w odchodzącym Rządzie, które pozwolą na ocenę czyj on jest. I tak jeżeli pozostanie w nowym Jan Szyszko to o. Rydzyk pozostaje nadal jednym z głównych rozgrywających w PiS-ie. Newralgiczne będą jednak   inne nazwiska. Najbardziej trudnym do ułożenia w nowym rozdaniu do Antoni Macierewicz, szczególnie po ostatniej decyzji w stosunku do gen. Kraszewskiego. Jeżeli pozostanie on na zajmowanym stanowisku Prezydent Duda zacznie działać przeciwko Premierowi. Natomiast okaże się, że decydujący wpływ ma Jarosław Kaczyński.

Sama osoba p. Antoniego tak kontrowersyjna, jest bardzo trudna do oceny. Wielokrotnie poruszałem temat jego działań i ich efektów, raczej w negatywnym świetle. W ostatnich dniach analizując jego działania widzę plan i jego realizację. Brakuje mi wiedzy, którą posiada Minister. Dostęp do wielu informacji pozwolił by na  prawidłową ocenę działań Macierewicza (czy one mają pozytywny wpływ na dalsze istnienie i funkcjonowanie Polski).

Dużym wyzwaniem dla Morawieckiego będą dwa kolejne nazwiska z różnych względów co do każdego z nich. Są to Panowie Gowin i Ziobro. Ziobro dążący wszelkimi środkami do zgromadzenia jak największej władzy widocznej i niewidocznej w swoich rękach, przy użyciu wszelkich dostępnych środków i osób. Stanowi zagrożenie dla każdego wokół. Jednocześnie jest koalicjantem „Zjednoczonej Prawicy” więc nie usuwalnym.
Innym typem jest Gowin i jego pomysły na rządzenie swoim ministerstwem. Czy Premier wesprze jego działania zmieniające nasze szkolnictwo wyższe. Jeżeli tak to Polska pójdzie innymi torami w dobrą stronę. Tylko efekty jego działań zobaczą kolejne pokolenia.

Zmiany w oświacie na jakimkolwiek szczeblu (żłobek, przedszkole, szkoła podstawowa, średnia, szkolnictwo wyższe)  wprowadzone dziś pokażą swoje efekty, gdy dzieci nim poddane, osiągną wiek 40-stu, 50-ciu lat.

Najbliższe kilka dni dadzą nam odpowiedzi na najprostsze z przedstawionych zagadnień. Jeżeli prawidłowo oceniam zdolności i umiejętności p. Mateusza Morawieckiego to znając techniki przywództwa, kierowania wykorzysta je w dobrym działaniu. Np. nie mogąc pozbyć się nazwiska ze składu Rządu można go tak obudować kadrowo, kompetencyjnie, że prawdziwe kierowanie resortem jest we właściwych rękach.

Z poważaniem

Jan Szymański

Relacje polsko-żydowskie

Relacje polsko-żydowskie

Poniżej jedna z ocen obecnego stanu relacji polsko- żydowskich. Także linki do materiałów/artykułów na ten temat.

 

W czasie ostatniego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z przedstawicielami środowisk żydowskich, strona żydowska skarżyła się na rzekomo “wzrastający antysemityzm w debacie publicznej” w Polsce.  Jako przykład podano wypowiedzi dwojga polskich polityków Magdaleny Ogórek oraz posła PiS Bogdana Rzońcy.

 

Magdalena Ogórek “wypomniała żydowskie pochodzenie przodkom senatora Marka Borowskiego.” Natomiast, Bogdan Rzońca zastanawiał się “dlaczego wsród aborterów jest tylu Żydów, pomimo Holocaustu.”

 

https://wiadomosci.wp.pl/jaroslaw-kaczynski-rozmawial-z-przedstawicielami-srodowisk-zydowskich-zaimponowal-glebokim-rozumieniem-ich-historii-i-zwyczajow-6155855282660993a

 

Wspomniani politycy nie odważyli się oczywiście na rozwinięcie tych niezwykle drażliwych dla Żydów kwestii. Jednakże dotknęli oni zakazanych tematów tabu.  Cytowani poniżej autorzy argumentują, że Holocaust stał się rodzajem religii (lub quasi-religii), obowiązującej w zachodniej cywilizacji.  Podobnie jak każda religia, Holocaust ma swoje dogmaty, zakazy i tabu, których nie wolno rozpatrywać z racjonalnego punktu widzenia.  Według tej religii Żydzi są zawsze ofiarami i próby przedstawiania ich w roli katów traktowane są jako ciężki grzech antysemityzmu.

 

Doświadczył tego znany sowiecki dysydent, laureat nagrody Nobla,  Aleksander Sołżenicyn, który był przez wiele lat wielbiony na Zachodzie. Kiedy jednak napisał książkę pt. 200 lat razem, w której opisywał olbrzymi udział komunistycznych Żydów w potwornych zbrodniach sowieckiego systemu, nagle popadł w niełaskę a jego książka nie została przetłumaczona na zachodnie języki i była prawie całkowicie przemilczana przez zachodnie media.

 

http://wazne-sprawy.pl/aleksander-solzenicyn-200-lat-razem/

 

Osobiście mogłem się o tym przekonać kiedy przed kilku laty napisałem list do redaktora Johna Podhoretza, pochodzącego z rodziny żydowskich imigrantów z Białorusi, który w gazecie New York Post opublikował artykuł, w którym wymienił narody, które jego zdaniem wymordowały największą liczbę Żydów, a mianowicie: Niemcy, Arabowie i Polacy.

 

Przypomniałem mu kilka oczywistych dla nas Polaków historycznych faktów.  Jak chociażby to, że przez kilka stuleci Polska była schronieniem dla Żydów, masowo wypędzanych z krajów zachodnich, w rezultacie czego pod koniec XVIII wieku na polskich ziemiach zamieszkiwała największa żydowska diaspora w Europie.

 

Innym przykładem była informacja, że pierwszymi więźniami obozu koncentracyjnego Auschwitz, który obecnie zachodnie media nazywają “polskim obozem śmierci” byli polscy więźniowie.  W sytuacji kiedy Żydzi zawłaszczyli praktycznie Auschwitz jako ich symbol, informacja ta jest dla nich bardzo niewygodna.

 

Przypomniałem mu również zbrodniczą rolę jaką spełniali Żydzi stalinowcy, którzy instalowali po wojnie komunistyczną władzę w Polsce po II wojnie światowej.                                                                                         http://niepoprawni.pl/blog/2218/zydowscy-kaci-nkwd-i-sb-w-powojennej-polsce

 

 Zamiast rzeczowej dyskusji, otrzymałem od redaktora Podhoretza e-mail, w którym oskarżał mnie, że jestem “chorym z nienawiści antysemitą.”

 

Odpowiedziałem mu w podobnym stylu, pisząc, że dyskusja z takimi przedstawicielami zachodnich mediów jak on przypomina mi trochę „rozmowę” jaką gangster przeprowadza ze swoją ofiarą, przywiązując ją przedtem do krzesła i zaklejając jej usta taśmą.  Niestety, ale my Polacy mamy chyba podobne możliwości, aby prezentować swoje argumenty w mediach światowych.

 

Kiedy znany amerykański historyk prof. Richard Lucas napisał książkę pt. Zapomniany Holocaust na temat cierpień Polaków pod niemiecką okupacją w czasie II wojny światowej, spotkała go fala krytyki, nagonka i ostracyzm oraz odebrano mu prestiżową nagrodę literacką.

 

https://wirtualnapolonia.com/2015/06/09/napisal-o-holokauscie-polakow-odebrano-mu-prestizowa-nagrode-literacka/

 

W załączonej do niniejszego artykułu recenzji Jana Peczkisa na temat książki pt. Holocaust And Memory In The Global Age przytoczona jest następująca opinia:

 

 “Język rządzi. Nic więc dziwnego, że Żydzi walczyli tak uparcie o wyłączenie nazistowskich mordów na Polakach i Cyganach z hasła „Holocaust”! Z powodzeniem zmonopolizowali tęn termin w wąskim żydowskim sensie i stąd tkwimy w orwellowskim określeniu „Holokaust i inne ofiary hitlerowców”. Poza tym, nie-żydowskie ofiary nazistów, jeżeli już się o nich w ogóle wspomina, muszą używać terminologii wskazującej na ich mniejszą wagę niż ofiary Holokaustu (np. cygański Holocaust, polski Holocaust, czasami lekceważąco nazywany Polocaustem lub Polonocaustem), a ostatnio „Kosovocaust” z 1998 r. -1999 (str. 165)].”

 

Podobne protesty wśród Żydów budzi nazywanie masowej aborcji “Holocaustem nienarodzonych dzieci.” Kiedy Bogdan Rzońca zastanawiał się “dlaczego wśród aborterów jest tylu Żydów, pomimo Holocaustu,” musiał wiedzieć o zdominowaniu ruchu proaborcyjnego przez osoby pochodzenia żydowskiego (miliarderów, dziennikarzy, polityków, prawników, lekarzy, dziennikarzy, feministki, itd.).  Chyba dla każdego normalnego człowieka, wychowanego w kulturze chrześcijańskiej niemożliwy do zrozumienia jest fakt, że naród, który na swojej skórze odczuł zastosowanie eugeniki na masową skalę jest pozbawiony jakiejkolwiek moralnej refleksji i może wspierać taki masowy mord dzieci nienarodzonych.

 

https://www.polishclub.org/2017/07/22/europa-popelnia-samobojstwo/

 

W sytuacji nieustannych ataków na religię chrześcijańską oraz  podkopywania jej podstawowych wartości moralnych w cywilizacji zachodniej, Holocaust staje się oficjalną religią, która ma w przyszłości zastąpić chrześcijaństwo.  Hugon Hajducki pisze, że  “Holocaust został przeniesiony w sferę sacrum, uległ mitologizacji, przeradzając się w świecki system religijny dzisiejszego zlaicyzowanego Zachodu.” Już pobieżne przyjrzenie się dogmatom „religii Holocaustu” pozwala stwierdzić, że stoi ona w opozycji do katolicyzmu. Jednoznaczność wypowiedzi cytowanych w artykule T. Gabisia jest dla katolika jasna – Holocaust znosi chrześcijaństwo, uwidacznia bezsens chrześcijaństwa, jego małość, a nawet bluźnierczość w obliczu Shoah. Holocaust „usuwa w cień centralne wydarzenie chrześcijaństwa, czyli Ofiarę Chrystusa” – pisze redaktor „Stańczyka”.

 

„Religia Holocaustu” a dialog katolicko-żydowski – Hugon Hajducki

 

http://www.bibula.com/?p=81235

 

Jan Saski

 

P.S.

 

Polecam również inne recenzje Jana Peczkisa jakie ukazują się na stronie :  https://www.amazon.com/gp/richpub/listmania/fullview/R2DV8OLVMK9VIZ

 

Czy Hitler byl chrześcijaninem?

 

http://www.fronda.pl/blogi/polpatriot/czy-hitler-byl-chrzescijaninem,46263.html

 

Jak działa „przemysł Holokaustu” przy wsparciu światowych mediów i rządów. Promowanie żydowskich interesów kosztem Polski

 

http://www.polishclub.org/2017/06/04/zydowska-polityka-odszkodowan-pierwsze-budowa-panstwa-izrael/

 

Polska kolejnym celem Holocaust Industry – pedagogika wstydu

 

http://www.fronda.pl/blogi/polpatriot/polska-kolejnym-celem-holocaust-industry-pedagogika-wstydu,46386.html

 

Marginalizacja żydowskiego historyka Holocaustu, który bierze Polaków w obronę

 

http://www.prawica.net/5881

 

Polski patriota contra Jan Gross

 

https://piotrbein.wordpress.com/2011/04/01/polski-patriota-kontra-zydomenda-gros/

 

Żydowska polityka odszkodowań – Pierwsze to budowa państwa Izrael….

 

http://www.polishclub.org/2017/06/04/zydowska-polityka-odszkodowan-pierwsze-budowa-panstwa-izrael/

 

Polecam również inne artykuły na wspomniane tematy:

 

Komu służy fałszywe bicie się w pierś?

 

http://www.wicipolskie.org/?p=21850

 

Żydowski słoń, a sprawa polska

 

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4014

 

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/08/przemilczane-i-niewygodne-fakty-zwiazane-z-wybuchem-ii-wojny-swiatowej/

Pomruki jesiennej bitwy

Pomruki jesiennej bitwy

Witold Gadowski

Tygodnik „Niedziela” nr 34, 20 sierpnia 2017 r.

Zastanawiamy się, co mogą przynieść nam najbliższe miesiące. Czy reforma kraju nie napotka nieprzewidzianych raf? Czy możliwy jest powrót do władzy ludzi z kręgu „elit” wyznaczonych do władania Polską przez Stalina, a potem przy „okrągłym stole”?

Masa krytyczna

Każda formacja trwa do momentu, gdy przekroczona zostanie masa krytyczna jej destrukcji. System postpeerelu, zwany Trzecią Rzeczpospolitą, trwał od 1990 r. praktycznie aż do 2015 r. Jego moce ukryte były w nieujawnionych do dziś porozumieniach w Magdalence, które zawarli przedstawiciele sił specjalnych PRL-u z wybranymi przez siebie reprezentantami tzw. opozycji solidarnościowej. To dziś już konstatacja zakrawająca na banał. Podobnie banalnie brzmi dziś stwierdzenie, że oficerowie komunistycznych służb specjalnych i nomenklatura PZPR swoje zasługi dla sowieckiego imperium zamienili na nadzwyczajne przywileje ekonomiczne i specjalną ochronę w mediach, w których dominowali ludzie odchodzącego rzekomo systemu.

Ten system w Polsce do dziś nie został złamany tak radykalnie, aby nie miał już żadnych zdolności odtworzenia się i powrotu. Dziś trwa swoisty wyścig z czasem. Tak jakby zbiegały się dwie linie losu. Z jednej strony trwa coraz bardziej śmiałe tworzenie (często od podstaw) niepodległego i poważnego państwa, a z drugiej – rośnie w siłę i tężeje opór nie tylko ancien régime’u, ale także sił mu bliskich.

Niestety, zbiega się to z neo-mocarstwowymi interesami Niemiec i Rosji. Pieniądze z zagranicy, także od propagatora „społeczeństwa otwartego” Georg’a Sorosa, oraz z funduszy imperialnych naszych sąsiadów płyną w celu wywołania w Polsce destabilizacji. Silna Polska jest bowiem równoznaczna ze znacznym pogorszeniem się interesów niemieckich koncernów i spadkiem wpływów agentury rosyjskiej, która w Polsce nie spuściła z tonu od czasów komunistycznej okupacji. Rzecz jest poważniejsza niż doraźny spór i polityczne połajanki, które codziennie rozgrywają się w telewizyjnych studiach.

Mamy krótki moment w historii, gdy nasi sąsiedzi zostali nieco osadzeni w ryzach przez Stany Zjednoczone. Okres prezydentury Donalda Trumpa to dla nas nadzwyczaj ważny moment, który może się już nie powtórzyć, stąd też wszyscy (ci, którym niepodległość jest bliska) muszą się starać, aby działania nowych władz przyniosły trwałe skutki, których nikt nie będzie już w stanie odwrócić.

Straż Niepodległości

Ciągle słyszę pytanie: Jak my, zwykli obywatele, możemy przyczynić się do odbudowy niepodległości naszego państwa?

Konieczne są nasz wspólny wysiłek i swoista straż nad tym, aby w Polsce nie doszło do – sponsorowanego z zagranicy – przewrotu. Ta straż powinna przybrać formę zorganizowanego obywatelskiego ruchu. Kluby Straży Niepodległości – skupiające członków odradzającej się wszędzie polskiej elity niepodległościowej – powinny powstawać w każdym miasteczku i osadzie. To wcale nie jest trudne. Wystarczy, że będą się Państwo spotykać ze sobą i dyskutować o wydarzeniach w naszym kraju. Każda forma samoorganizacji Polaków jest śmiertelnym zagrożeniem dla sprzedajnych kompradorów. Sieć takich klubów powinna stworzyć formę konfederacji wolnych obywateli. To nie może być nowa partia polityczna, tylko wspólnota ludzi, którym drogie są niepodległość i swobody wolnych ludzi.

Mogą Państwo spytać, czy nie przesadzam, czy moje wezwania nie są jedynie zaspokojeniem własnych teorii spiskowych. Niestety, sytuacja jest poważna i po wakacjach będziemy świadkami narastającej kampanii destabilizacji, która będzie się odbywać z użyciem wielkich środków, postkomunistycznych mediów i wszelkich prowokacji, które są w stanie wytworzyć służby niemiecki i rosyjskie.

Widmo jesiennej bitwy

We wrześniu wystartuje wielowątkowa kampania rozpętania powszechnej histerii i destabilizacji nastrojów społecznych. Zostanie to przeprowadzone równolegle z użyciem metod socjotechnicznych stosowanych przez służby specjalne sąsiadów. Ruszy kampania fabrykowania materiałów kompromitacyjnych wobec najbardziej lubianych i prominentnych przedstawicieli obozu władzy. Przewiduję wysyp artykułów pisanych na podstawie dostarczonych materiałów autorstwa agentów umieszczonych w mediach. W tej materii nie cofną się przed niczym.

Już dziś słychać o biurach detektywistycznych wynajętych do śledzenia życia ważnych osób. Dzieje się to wszystko po to, aby do materiałów dostarczonych przez służby dodać uprawdopodabniające, najświeższe wątki. Przykładem takiego montażu jest książka pewnego autora (znanego dotąd z zamiłowania do używania narkotyków), który zaatakował ministra obrony narodowej. Temu atakowi natychmiast nadano rezonacyjne echo w sporej liczbie medialnych tytułów w Polsce i za granicą. Ta kampania rozwija się według najlepszych zasad prowokacji i propagandowej przemocy.

Równolegle do tego będzie się nasilała kampania zniesławiania polskiego parlamentu i odbierania mu wiarygodności. Użyci zostaną do tego „parlamentarzyści” znani już z puczystowskich ekscesów. Rozpoczną się także próby wywołania strajku w szkolnictwie, na kolejach i w zakładach energetycznych.

Szesnastopunktowy „program” Majdanu w Warszawie, przedstawiony przez funkcjonariusza Fundacji „Otwarty Dialog” pokazuje, jakie są prawdziwe intencje ludzi chcących obalić legalne polskie władze. Młody funkcjonariusz – niechcący – odsłonił kolejne źródła antypolskiej akcji. Tym razem są to pieniądze znanego kazachskiego oligarchy, który chcąc kupić sobie wolność na zachodzie Europy, musiał włączyć się do chóru Sorosa. Trwają próby tworzenia tajnych związków w polskiej armii, policji i służbach specjalnych naszego państwa. Wszystko po to, aby w momencie, gdy padnie hasło do siłowego przewrotu, polskie państwo i jego organy zostały skutecznie sparaliżowane.

Ktoś wzruszy ramionami: Gadowski przesadza, histeryzuje… Proszę jednak wziąć pod uwagę fakty, a te mówią, że nawet „biali” oficerowie nie wierzyli w to, że bolszewicy są w stanie zrobić rzeczy, które stały się potem rutyną. Złe zdarzenia zawsze zaczynają się banalnie, zwykle. Czasem nawet nie zwracamy uwagi na symptomy nadchodzącej burzy. To nie histeria. To zimne wyciąganie wniosków z przejawów antypaństwowej konspiracji, które już dzisiaj są widoczne. Beneficjenci Trzeciej RP nigdy nie pogodzą się z utratą swojej uprzywilejowanej pozycji. Są jak złe iskry, którym jeśli tylko dmuchnie wiatr, to rozpalą się w niszczący ogień. Tu chodzi o polską niepodległość. Dlatego lepiej histeryzować i dmuchać na zimnie niż obudzić się w kraju okutym na powrót.

Autor: Zmieniony ( 26.08.2017. )

Źródło: Tygodnik „Niedziela” nr 34, 20 sierpnia 2017 r.

Jak różne działania prowadzą państwa będące graczami na skalę międzynarodową, wiedzą ludzie, którzy się z tym zetknęli lub  w tym uczestniczą.  Pojęcie „Post prawda” będzie wracało do użycia przez najbliższe kilka lat.  Dopiero, gdy na trwałe wejdą w życie nowe zasady (stare pojęcia) prawda to prawda kłamstwo to kłamstwo, będziemy mogli być pewni znaczenia wielu pojęć. Gdy za kłamstwo, będzie się ponosiło  konsekwencje, może inaczej spojrzymy na nasz kraj i świat poza Polską. W chwili obecnej ani w Polsce nie mówiąc o UE, USA czy innych tworach państwowych czy politycznych nikt nie ponosi odpowiedzialności za nic. W niedawnej rozmowie z czynnie działającym w polityce Panem spieraliśmy się o to: moje zdanie -” jedna lub grupa kilku do kilkunastu osób jest w stanie zmienić na lepsze całe państwo”. Zdaniem Rozmówcy tylko zmiana całego aparatu, całej obsady organizacji może doprowadzić do zmian na lepsze. W rozmowie padło nazwisko p. Zbigniewa Ziobro. Kontr rozmówca podał to nazwisko w retorycznym stwierdzeniu, że  ten Pan np.  sam przeprowadzi  zmiany prawa na lepsze (jednoosobowo). Moim zdaniem Zbigniew Ziobro jest w stanie takie zmiany przeprowadzić. Niestety ma swoje ograniczenia (charakterologiczne, psychiczne, otoczeniowe, prywatne powiązania i problemy osobiste). Sposoby wprowadzania zmian, jakie stosuje PiS powodują narastanie konfliktów.

Czy ich działania doprowadzą do powstania „masy krytycznej”?

Czy można inaczej? Tak. Taką drogę pokazuje stowarzyszenie Oburzeni.

 

Z poważaniem
Jan Szymański

 

 

Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-maila kieruję do Państwa “ wraz z załączonym do niego pismem “ w interesie społecznym.

W podsumowaniu pierwszego roku prezydentury Andrzeja Dudy „Fakt” napisał, że z niego kiepski polityk, ale dobry człowiek€“ Załącznik I.1.

Co do tego, że Andrzej Duda jest kiepskim politykiem niewielu ma chyba wątpliwości. Ja prezentuję dowody poświadczające, że człowiekiem też jest Andrzej Duda kiepskim. Bardzo. Rzekłbym miernotą.

Prezentuję także tzw. „pierwszą damę” oraz cnotliwą – w jej samej, jak w przypadku jej syna mocno zawyżonej samoocenie, bardzo lubiącej bardzo dobrze o sobie mówić, jakkolwiek w chwili prawdy w parze ze słowami nie poszło zachowanie, co syn rozgrzeszył słowami „mama zachowała się, jak mama” – matkę Andrzeja Dudy.

 

Jako uzupełnienie do niniejszego e-maila proszę potraktować umieszczony na kanale www.monitorpolski-YouTube.pl film pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: czego Polak może oczekiwać od Andrzeja Dudy”.

Dziwny człowiek ten Andrzej Duda… Najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego osobiście zawiózł€“ Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Żydowi do Izraela, byłego kolegę partyjnego ułaskawił w okolicznościach, które wielu prawników w osłupienie i zgorszenie wprawiły, a mnie nie-Żyda, nie-kolegę traktuje w opisany niżej sposób. A przecież jest funkcjonariuszem publicznym €“ był posłem, jest prezydentem€“ Rzeczypospolitej Polskiej i wszystkich według tej samej miary powinien traktować.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Materiał Zbigniewa Kękusia.