Archiwa tagu: Antoni Gut

Na polskiej scenie politycznej jest miejsce na nowe antysystemowe ugrupowanie

Szaleństwem jest robić wciąż to samo

i oczekiwać innych rezultatów.

Albert Einstein

Od ćwierć wieku pozaparlamentarne grupy, które nazwiemy tu umownie „antysystemowymi”, podejmują te same w gruncie rzeczy działania i dziwią się, iż nie prowadzą one skutecznie do celu – to jest – istotnych, pozytywnych zmian zainfekowanego wirusem głupoty, nieuczciwości i tchórzostwa systemu politycznego, który sprawia, iż tak naprawdę Polacy pozbawieni są wielu praw, z których korzystają obywatele innych, w pełni demokratycznych państw.

Od ćwierć wieku to samo: zjednoczenie tak, ale pod naszym sztandarem…

Już 4 lata po wprowadzeniu w Polsce quasi-demokracji, jesienią 1994 roku prawicowe środowiska pozaparlamentarne podjęły nieudaną próbę zjednoczenia, która przeszła do historii jako Konwent św. Katarzyny. Jednym z jej inicjatorów był ksiądz Józef Maj. Dodać w tym miejscu należy, iż dokładnie 20 lat później z inicjatywy stowarzyszenia OBURZENI – także u księdza Maja – doszło do kilku spotkań, które miały podobny cel jak Konwent św. Katarzyny. Oczywiście i tym razem cała operacja zakończyła się niepowodzeniem.

Rok 2014, Warszawa, kolejna próba zjednoczenia ugrupowań pozaparlamentarnych, od lewej Marek Ciesielczyk, Jak Sposób, śp. Antoni Gut, ksiądz Józef Maj, fot. arch. własne

W 2015 roku PodziemnaTV Konrada Daniela, stowarzyszenie Oburzeni i ugrupowanie Jedność Narodu zorganizowały debatę antysystemowych kandydatów na prezydenta Polski, która miała być kolejną próbą zjednoczenia pozaparlamentarnych środowisk, patrz: https://www.youtube.com/watch?v=m1AmAXnP_5A

Jej wynik był oczywiście do przewidzenia, podobnie jak wielu innych, wcześniejszych prób tego typu. Każdy dostrzegał – jak zwykle – potrzebę zjednoczenia, ale gdy przyszło do konkretów, każdy proponował zjednoczenie pod swoim sztandarem, uważając się za wodza numer jeden. Oczywiście pozostali to odrzucali i pozostawało po staremu – wszystkie te ugrupowania tradycyjnie przegrywały z kretesem.

W ciągu ostatnich 25 lat pointa, sformułowana ponad 500 lat temu przez Jana Kochanowskiego, zawsze jest ta sama: „Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”.

Czego uczą przypadki AWS, Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji?

Leszek Kołakowski przypomniał swego czasu, iż rzeczy, które wydają się oczywiste, nie są takimi wcale dla większości i że prawdę oraz znaczenie tych oczywistości trzeba ciągle przypominać. Wszyscy niby wiedzą, że Wielka Brytania to wyspa, ale tylko nieliczni zdają sobie sprawę z tego historycznych konsekwencji. Spora liczba ludzi wie, że Karol Marks był filozofem niemieckim, ale tylko mała garstka jest świadoma znaczenia tego faktu dla filozofii idola komunistów.  

Wszyscy powinni wiedzieć, że 2+2=4 i że 2<4, ale gdy przychodzi czas podejmowania decyzji,  prawie zawsze okazuje się, iż oceniający krytycznie to, co stało się w Polsce po roku 1989, uważają jednak, iż 2=4 i nie mają zamiaru łączyć sił, by dokonać zmian zainstalowanego w wyniku tzw. „Okrągłego Stołu” i przyjęcia Konstytucji  w 1997 roku systemu politycznego, zwanego teraz czasem „demokracją bezobjawową”.

Podobno wyjątki potwierdzają regułę. Takimi są przypadki AWS, Zjednoczonej Prawicy czy Konfederacji. Gdy w 1996 nielewicowe bardziej lub mniej kanapowe ugrupowania zjednoczyły się, w następnym roku – jako Akcja Wyborcza Solidarność (AWS) wygrały wybory z lewicą. Samodzielnie PiS nie wygrałoby wyborów, gdyby nie zjednoczenie z ugrupowaniami Ziobry i Gowina w formie Zjednoczonej Prawicy. Ruch Narodowy czy ugrupowania Korwina-Mikke lub Brauna nigdy nie weszłyby do Sejmu, gdyby nie zjednoczenie w Konfederacji.

Irracjonalne zachowanie pozaparlamentarnych środowisk

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA

Jednym z ugrupowań, które przez kilka ostatnich lat dążyło do zmiany systemu politycznego w Polsce,  jest partia o nazwie Demokracja Bezpośrednia, która powstała w 2012 roku. Jej założycielem był Adam Kotucha. Demokracja Bezpośrednia nie chciała nigdy być tradycyjną partią polityczną, deklarowała, że jest „organizacją spoza układu”.

Startując w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku zdołała się zarejestrować tylko w 6 z 13 okręgów wyborczych i otrzymała w sumie zaledwie ok. 16 tysięcy głosów, tj. 0,23%. W tym samym roku w wyborach samorządowych zarejestrowała listy w 51 z 85 okręgów wyborczych do  sejmików wojewódzkich i  otrzymała zaledwie 0,81% głosów w skali kraju. Rok później w wyborach prezydenckich kandydat Demokracji Bezpośredniej (ówczesny rzecznik tej partii Paweł Tanajno)  zajął ostatnie, 11. miejsce, uzyskując zaledwie 0,2% głosów. W roku 2018 ten sam Tanajno startując na prezydenta Warszawy zdobył  tylko 0,4% głosów.

 Zbigniew Kawalec – lider Demokracji Bezpośredniej, fot. FB

Na początku 2020 roku przewodniczącym Demokracji Bezpośredniej został Zbigniew Paweł Kawalec, przedsiębiorca warszawski. Uczestniczył w kolejnej próbie zjednoczeniowej ugrupowań antysystemowych w Gdańsku-Jelitkowie w lipcu 2020 roku, (patrz: https://www.kuprawdzie.pl/antypartia-deklaracja-ideowa-nowej-partii/ ) poszedł jednak swoją drogą. Na swym profilu na Facebook pisze: „Zbieram ludzi. Tworzymy think-tank, fundację, wydawnictwo, portal i partię polityczną. Zapraszam do współpracy”. Kawalec uważa, iż nie można skutecznie budować nowego ugrupowania od podstaw, bez zaangażowania znanej twarzy i w związku z tym szuka takiego rozpoznawalnego lidera swej formacji.

Czy obecny szef Demokracji Bezpośredniej ma rację? I tak, i nie. Przykłady szybko formujących się i osiągających względne sukcesy wyborcze ugrupowań Kukiza, Palikota, Petru pokazują, iż wokół znanej osoby szybko gromadzą się jej wyznawcy i są w stanie osiągnąć wynik ok.10%. Kawalec nie bierze jednak pod uwagę krótkiego terminu ważności tego typu tworów. Tak jak z powodu rozpoznawalności lidera nowy ruch tworzy się stosunkowo szybko, tak samo szybko z powodu błędów tegoż lidera rozpada się. W wyborach prezydenckich Kukiz cieszył się poparciem ponad 20% wyborców, teraz jest bankrutem politycznym, podobnie jak w/w Palikot czy Petru. Zapewne taki sam los czeka Hołownię.

Dlatego wiara lidera Demokracji Bezpośredniej w skuteczność przyjętej przez niego metody tworzenia nowej formacji politycznej może prowadzić do wielkiego rozczarowania.

BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY

W roku 2014 powstał lokalny komitet Bezpartyjni Samorządowcy, który wprowadził do Sejmiku Dolnośląskiego 4 osoby (m.in. Pawła Kukiza i Roberta Raczyńskiego, obecnego prezydenta Lubina). Bezpartyjni rozstali się z ruchem Pawła Kukiza w 2015 roku i wystartowali samodzielnie w wyborach parlamentarnych, rejestrując swe listy początkowo tylko w 10 okręgach wyborczych i zdobywając ostatecznie tylko 0,1% głosów.

Mimo, że wybory samorządowe w 2018 przyniosły Bezpartyjnym Samorządowcom względny sukces (w wyborach do sejmików przekroczyli w skali kraju 5%), już w następnym roku nie byli w stanie się porozumieć i tylko ich część zaangażowała się w popieranie Polski Fair Play Roberta Gwiazdowskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Raczyński odciął się od tej inicjatywy. Gwiazdowskiemu udało się zarejestrować listy tylko w  6 z 13 okręgów wyborczych, a Polska Fair Play uzyskała zaledwie ok. 74 tysiące głosów, tj. 0,5%.

W tym samym roku grupa Raczyńskiego (jako Bezpartyjni i Samorządowcy) wzięła udział w wyborach parlamentarnych, rejestrując listy w 19 z 41 okręgów wyborczych i uzyskując tylko 0,78% głosów. Tak słaby wynik był rezultatem m.in. niezdecydowania w sprawie ewentualnych koalicjantów. Jednego dnia media informowały, iż Bezpartyjni pójdą do wyborów z Kukizem, drugiego, że z PSL, a trzeciego zaś , iż samodzielnie. Wywoływało to dezorientację i zniechęcenie lokalnych działaczy Bezpartyjnych. Przyczyną klęski był także brak porozumienia z Bezpartyjnymi w Polsce północno-zachodniej (z Raczyńskim nie poszli Bezpartyjni z Wielkopolski, Zachodniopomorskiego i Lubuskiego). Ponownie brak porozumienia był przyczyną porażki.

 Robert Raczyński – szef jednej z frakcji Bezpartyjnych, fot.Twitter

We wrześniu 2020 w Tarnowie Podgórnym k. Poznania powstała Ogólnopolska Federacja Bezpartyjnych i Samorządowców. Jednak już kilka dni później media doniosły, iż Bezpartyjni z  Wielkopolski (pod wodzą wójta Tarnowa Podgórnego Tadeusza Czajki), z Zachodniopomorskiego i Lubuskiego jednak nie zdecydowali się przystąpić do tej Federacji ze względu na konflikt z prezydentem Lubina, Robertem Raczyńskim, patrz: https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26330651,nie-chcemy-na-czele-koalicjanta-pis-u-rozlam-w-ruchu-bezpartyjni.html

Tadeusz Czajka – wójt gminy Tarnowo Podgórne – lider wielkopolskich  Bezpartyjnych, fot.FB

Trzeba dodać, iż być może dojdzie do rejestracji partii, która ma się nazywać … Bezpartyjni, w co zaangażowani są warszawscy działacze antysystemowi – Piotr Bakun (który był czynny w  partii Wolni i Solidarni śp. Kornela Morawieckiego) i Wojciech Papis (b. działacz stowarzyszenia Oburzeni)?

SKUTECZNI

Ugrupowanie Skuteczni Piotra Liroya-Marca funkcjonuje od 2017 (gdy Liroy pożegnał się z klubem poselskim Kukiza) – najpierw jako stowarzyszenie, a od 2019 jako partia.

Piotr Liroy-Marzec – lider Skutecznych, fot.Wikipedia

W tym też roku Liroy opuścił szeregi Konfederacji (wraz z Markiem Jakubiakiem), a jego partia Skuteczni wystartowała samodzielnie w wyborach parlamentarnych, rejestrując swe listy tylko w 5 z 41 okręgów wyborczych. Partia Liroya uzyskała w tych wyborach zaledwie ok. 19 tysięcy głosów, tj. 0,1% w skali kraju. 

KONGRES NOWEJ PRAWICY & CO.

Na początku 2017 funkcję prezesa Kongresu Nowej Prawicy objął Stanisław Żółtek b. wiceprezydent Krakowa i eurodeputowany, zaś dwa lata później założył nową partię PolEXIT, przerejestrowaną kilka miesięcy później na Zgodę, (w której miał uczestniczyć lider Agrounii Michał Kołodziejczak). Żółtek zasiadał również w 2019 w zarządzie partii Odpowiedzialność (stworzonej przez ludzi związanych wcześniej z Korwinem-Mikke).

Stanisław Żółtek – lider m.in. KNP

W 2019 partia Żółtka PolEXIT otrzymała w wyborach do Parlamentu Europejskiego zaledwie niecałe 8 tysięcy głosów, tj. 0,06% w skali kraju. Po nieudanych pertraktacjach z Michałem Kołodziejczakiem, Żółtek wraz Prawicą Rzeczypospolitej Marka Jurka zdołał zarejestrować w wyborach do Sejmu w 2019 listy tylko w 4 okręgach wyborczych. Projekt polityczny Żółtka poparło zaledwie niecałe 2 tysiące wyborców, tj.0,01% w skali kraju. W wyborach prezydenckich w 2020 Stanisław Żółtek otrzymał ok. 45 tysięcy głosów, tj. 0,23% w skali kraju.

Wspomnieć w tym miejscu wypada o trzech innych ugrupowaniach, które mają swe korzenie w partiach tworzonych przez Janusza Korwina Mikke – Wolni Obywatele – Stefana Oleszczuka – b. burmistrza Kamienia Pomorskiego i starosty kamieńskiego i w/w Odpowiedzialność – partia, która ma swą centralę w Rzeszowie i której liderem jest teraz  przedsiębiorca Łukasz Belter (w wyborach na prezydenta Rzeszowa w 2018 roku uzyskał  niecały 1 tysiąc głosów, tj. ok. 1%), a także partia Normalny Kraj, której prezesem jest Wiesław Lewicki (ze Śląska), współprowadzący w przeszłości kampanię wyborczą KNP do Parlamentu Europejskiego. Grupy te nie wykazują jednak aktywności w ostatnim okresie.

AGROUNIA

Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, w roku 2014 został wybrany radnym gminy Błaszki (powiat sieradzki) z listy PiS. Rok później został jednak wykluczony tej z partii. Znaną postacią stał się już w 2018 roku, gdy zaczął organizować rolnicze protesty.

Michał Kołodziejczak – lider Agrounii, fot..FB

W lecie 2019, niezależnie od Agrounii, zaczął organizować partię „Prawda”. Szybko zrezygnował z tego projektu, by tworzyć partię o nazwie „Zgoda”. Gdy doszło do konfliktu ze Stanisławem Żółtkiem, Kołodziejczak wycofał się także i z tego projektu.

W maju 2020 planował założyć nową partię z Pawłem Tanajno, lecz do dziś nic z tego projektu nie wyszło. Kołodziejczak skupił się ponownie na organizacji protestów rolników.

Warto tu też wspomnieć o Marcinie Bustowskim z Jeleniej Góry, który koncentruje się na organizowaniu protestów przeciw stosowaniu glifosatu w środkach ochrony roślin. Od wielu miesięcy zapowiada stworzenie nowego ugrupowania.

STRAJK PRZEDSIĘBIORCÓW

Dzisiejszy lider Strajku Przedsiębiorców, Paweł Tanajno  najpierw należał do Platformy Obywatelskiej. W 2002 roku przegrał wybory do rady dzielnicy Mokotów, później związał się z Palikotem. W  2012 wstąpił do partii Demokracja Bezpośrednia. W 2015 jako kandydat Demokracji Bezpośredniej w wyborach prezydenckich uzyskał niecałą 1/3 głosów tych, którzy udzielili mu wcześniej poparcia swymi podpisami – tj. ok. 0,2% w skali kraju. W wyborach na prezydenta Warszawy głosowało na niego tylko 0,4% wyborców. Nie został także wybrany radnym miejskim w Warszawie.

Paweł Tanajno – organizator strajku przedsiębiorców, fot. Wikipedia

W  2020 ponownie został kandydatem na prezydenta Polski i otrzymał niecałe 30 tysięcy głosów, tj. ok. 0,1% w skali kraju. W czasie kampanii wyborczej organizował protesty przedsiębiorców. Mimo zapowiedzi nie stworzył wspólnej partii z Michałem Kołodziejczakiem. Latem 2020 Tanajno ogłosił, że partia Strajk Przedsiębiorców rejestruje się, ale on sam nie będzie jej członkiem.

1POLSKA

Twórca PodziemnejTV, Konrad Daniel z Gdańska w motto strony stworzonego przez siebie ugrupowania napisał: Czas zjednoczyć dobrych ludzi wobec patologii obecnego systemu!” W praktyce jednak ugrupowanie to akceptowało dziwnych osobników, których Daniel oskarżał później (w pod koniec sierpnia 2019 roku) o agenturalność i celowe zniszczenie ugrupowania 1Polska, patrz: https://www.youtube.com/watch?v=TypSgGdYhCI

Konrad Daniel – b. lider Jednej Polski, fot. FB

Choć wówczas mówił, iż mimo rozwiązania jego komitetu wyborczego, nie wolno się poddawać, odwrócił się od ludzi, którzy mu zaufali i do dziś jest niedostępny nawet telefonicznie, sprawiając wrażenie obrażonego na cały świat.

Sam projekt Daniela, choć uczciwy, był w swej istocie naiwny i słabo przygotowany organizacyjnie. Ci, którzy byli decydentami w 1Polsce, nie wykazywali chęci współpracy z innymi ugrupowaniami, choć Konrad Daniel wielokrotnie był zapraszany na rozmowy.

Działalność Konrada Daniela można by spuentować słowami Władimira Bukowskiego, który pisał, iż prawda jest zawsze naiwna i przekonana, że zwycięży tylko dlatego, iż jest prawdą, zaś kłamstwo jest wyrachowane i dobrze zorganizowane i dlatego najczęściej triumfuje. 

FEDERACJA DLA RZECZYPOSPOLITEJ

Po rozstaniu z Kukizem i Konfederacją, Marek Jakubiak postanowił działać na własną rękę, budując nową partię FdR. W 2018  jako kandydat Kukiz’15 w wyborach na prezydenta Warszawy uzyskał zaledwie 2,99% głosów. W wyborach parlamentarnych w 2019 roku, startując z pierwszego miejsca na liście Bezpartyjni i Samorządowcy, uzyskał zaś ok. 3,5 tys. głosów, zaś w wyborach prezydenckich w 2020 roku – głosowało na niego ok. 34 tysiące wyborców, tj.  0,17% w skali kraju. Te wyniki na pewno zmuszają do poszukiwania koalicjanta lub całkowitej zmiany formuły działania politycznego.

 

Marek Jakubiak – lider Federacji dla Rzeczypospolitej, fot. Wikipedia

 

OBURZENI

Stowarzyszenie Oburzeni, choć działało już wcześniej, zostało zarejestrowane w 2014 roku. Uaktywniło się zwłaszcza wówczas, gdy okazało się, iż Paweł Kukiz zdradził ideały, o których wcześniej mówił, a przemożny wpływ na ruch Kukiza uzyskał niejaki Dariusz Pitaś, patrz:  https://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/301269859-Dariusz-Pitas–wielka-kariera-u-boku-Pawla-Kukiza.html  .

Najpierw szefem stowarzyszenia był śp. Antoni Gut, a następnie Jan Szymański z Warszawy. Oburzeni chcą m.in. „zamienić ordynację proporcjonalną na większościową, wymiar niesprawiedliwości na rządy prawa, wprowadzić odpowiedzialność karno-finansową urzędników za ich błędy”. W ciągu ostatnich 5 lat swego funkcjonowania stowarzyszenie wielokrotnie zabiegało o zjednoczenie pozaparlamentarnych ugrupowań antysystemowych, patrz: https://www.youtube.com/watch?v=m1AmAXnP_5A

Oburzeni – jako jedna z nielicznych grup antysystemowych – zdając sobie sprawę ze słabości tego typu struktur pozaparlamentarnych, nie brało samodzielnie udziału w wyborach ogólnopolskich. Angażowało się czynnie tylko wtedy, gdy była szansa na sukces. Np. w 2014  roku stworzyło lokalną koalicję z Kongresem Nowej Prawicy w samorządowych wyborach w   małopolskim Tarnowie,  zaś wiceprzewodniczący stowarzyszenia Marek Ciesielczyk doprowadził w 2015 roku najpierw do sądowego unieważnienia wyborów do Rady Miejskiej w swym okręgu, a następnie w wyniku  powtórnych wyborów wszedł do Rady z drugim najlepszym rezultatem wyborczym w swym okręgu. Lista koalicyjna KNP-Oburzeni uzyskała 16% głosów, co było trzecim wynikiem po PiS i PO,  patrz: https://www.youtube.com/watch?v=jg-mFN4DUBU

 

 Jan Szymański – przewodniczący stowarzyszenia Oburzeni, fot. arch.

W lecie 2020 roku praktycznie wszyscy członkowie i sympatycy stowarzyszenia Oburzeni weszli w skład nowo powstałego ugrupowania Antypartia. Więcej informacji na: www.oburzeni.pl

 

NIEPOKONANI 2012

Stowarzyszenie Niepokonani działa od roku 2012. Skupia głównie poszkodowanych przez polski wymiar niesprawiedliwości przedsiębiorców. Początkowo bardzo aktywne, teraz jakby niewidoczne, wydaje się, iż straciło dawną energię. Jego prezesem jest przedsiębiorca z Wadowic – Jerzy Książek. Od lat członkowie stowarzyszeni wahają się, czy wziąć czynny udział w projekcie politycznym, który zakładałby udział w wyborach parlamentarnych.

 Jerzy Książek – prezes Niepokonanych 2012, fot. YT

 

AKCJA ZAWIEDZIONYCH EMERYTÓW RENCISTÓW

W 2018 roku 71-letni  wówczas Wojciech Kornowski (działający w latach 80-tych w organizacji Grunwald)  założył partię Akcja Zawiedzionych Emerytów Rencistów i został jej liderem, twierdząc rok później, że AZER wygra wybory parlamentarne, choć wcześniej zakładane przez Kornowskiego partie uzyskiwały wyniki znacznie poniżej 1% głosów. W 2019 AZER zarejestrował listy do Sejmu tylko w 3 spośród 41 okręgów wyborczych i uzyskał ok. 5 tysięcy głosów, tj. 0,03% w skali kraju.

Wojciech Kornowski – szef partii AZER, fot.kuprawdzie

  

JEDNOŚĆ NARODU

W roku 2015 b. działacze Ligi Polskich Rodzin założyli partię o nazwie Jedność Narodu, która sama określa się jako „ugrupowanie polityczne o charakterze narodowym”. Wydaje pismo „Polityka Polska”.  W wyborach samorządowych (do sejmików) w 2018 roku ugrupowanie uzyskało w skali kraju 0,18% głosów. Rok później startowało w wyborach do Parlamentu Europejskiego, rejestrując listę jedynie w części województwa mazowieckiego i uzyskując zaledwie ok. 2 tysiące głosów, tj. 0,02% w skali kraju. W 2020 Romuald Starosielec, lider Jedności Narodu,  chciał kandydować w wyborach prezydenckich, jednak nie był w stanie zebrać wymaganej liczby podpisów.

Romuald Starosielec – stoi na czele partii Jedność Narodu, fot. FB

W 2018 Starosielec, jako kandydat na radnego sejmiku województwa mazowieckiego, uzyskał zaledwie 267 głosów. Mimo to w dalszym ciągu chce realizować projekt pod nazwą Jedność Narodu samodzielnie, nie bacząc na nazwę swej partii i słowa Prymasa Wyszyńskiego: „Największą mądrością jest umieć jednoczyć, a nie dzielić”, których używa często jako motto swych działań politycznych.

OPÓR

Tej grupie liderują Piotr Zygarski, hotelarz z Zakopanego, organizator wielkiego protestu (m.in. hotelarzy) w Warszawie 13 grudnia 2020 roku oraz Włodzimierz Zydorczak, przedsiębiorca z Wielkopolski, który bezskutecznie ubiegał się już o mandat poselski w 2019 roku z listy PSL, uzyskując niecały tysiąc głosów. 

Piotr Zygarski – OPÓR, organizator protestu hotelarzy, fot. FB

 

WIR – CZYLI WETO, INICJATYWA, REFERENDUM

Trudno precyzyjnie zdefiniować ten projekt. Jest to bardziej przedsięwzięcie o charakterze edukacyjnym niż politycznym, choć wśród osób w niego zaangażowanych mogą być także i tacy, którzy będą chcieli tworzyć struktury mające na celu udział w wyborach parlamentarnych.

Marian Waszkielewicz – jeden z propagatorów WIR-u, fot FB

Generalnie środowisku temu chodzi o propagowanie zalet systemu, który funkcjonuje w Szwajcarii, gdzie istotnym elementem demokracji bezpośredniej jest możliwość negowania już istniejących ustaw przez obywateli (weto), podejmowanie akcji zmierzających do efektywnego proponowania przyjęcia nowych ustaw (inicjatywa) czy też podejmowania decyzji w drodze wiążącego dla systemu referendum. Oczywiście z edukacyjnego punktu widzenia jest to niezwykle cenna inicjatywa, zaś budowa sprawnych struktur organizacji politycznej jest w tym przypadku raczej tylko teorią.

Jednym z motorów tego projektu jest mieszkający na stałe w USA (w Bostonie) Szymon Tolak (z wykształcenia filozof), „struktury” na Facebooku próbuje budować czynny kiedyś w Demokracji Bezpośredniej Marian Waszkielewicz z Zabrza. Kibicują im Janusz Zagórski z Dolnego Śląska, który prowadzi Niezależnątelewizję.pl oraz  Jan Kubań – prezes PAFERE –  Polsko-Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju oraz Jerzy Zięba – propagator medycyny niekonwencjonalnej.

 

LIGA OBRONY SUWERENNOŚCI

Partia ta powstała w 2002 roku w Gdańsku z inicjatywy Wojciecha Podjackiego. LOS utworzyli działacze wcześniejszego Polskiego Frontu Narodowego. Partia wydaje pismo społeczno-polityczne „Polski Szaniec” oraz Biuletyn Informacyjny „Patriota”. Posiada także  własny, internetowy kanał telewizyjny TV LOS.

Start w wyborach samorządowych w Gdańsku w 2002 roku zakończył się całkowitą porażką. LOS wzięła udział w wyborach parlamentarnych w 2005 w ramach Komitetu Wyborczego Ruch Patriotyczny, który uzyskał 1,05% głosów. Wojciech Podjacki chciał w 2020 roku kandydować na prezydenta Polski, jednak LOS nie zebrała wymaganej ilości podpisów.

 

Wojciech Podjacki – szef Ligi Obrony Suwerenności, fot.LOS

 

ZJEDNOCZENIE POLSKIE I ZJEDNOCZENI DLA POLSKI

Dysydent z PSL, Eugeniusz Kopciński z Radomia postanowił zbudować jeszcze jedno ugrupowanie pozaparlamentarne – Zjednoczenie Polskie. Pomaga mu w tym m.in. Maciej Dzik, który obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. Głównym celem tej organizacji w budowie jest „obrona tożsamości narodowej”.

Eugeniusz Kopciński – chce zbudować Zjednoczenie Polskie, fot. FB

Innym tego typu powstającym ugrupowaniem jest „Zjednoczeni dla Polski”, które stara się tworzyć (głównie na Facebooku)  szachista – Bogdan Morkisz, b. pełnomocnik „Skutecznych”   w okręgach Katowice – Gliwice.

Bogdan Morkisz – twórca „Zjednoczeni dla Polski”, fot. FB

W roku 2002 Morkisz kandydował (z listy SLD) do Rady Miejskiej w Mysłowicach i otrzymał 12 głosów, co oczywiście nie pozwala kwestionować jego dobrych intencji, lecz jedynie zdolności organizacyjne. Twórca „Zjednoczeni dla Polski” jest niezwykle aktywny w Internecie, prezentując filmowe nagrania swych wystąpień. Tu także nie można odmówić mu nie tylko dobrych intencji, ale i racji, lecz na pewno można kwestionować jego medialność, by użyć eufemizmu.

Czy możliwe jest zjednoczenie tych ugrupowań lub przynajmniej jakieś porozumienie?

Przedstawione tu pozaparlamentarne ugrupowania antysystemowe albo nie były w stanie zebrać wymaganej ilości podpisów, by brać udział w wyborach ogólnopolskich, albo – jeśli już im się to udawało, osiągały wyniki między 0,01%  i 0,81%. Podejmowanie od wielu już lat przez ich liderów – skazanych z góry na klęskę – prób wejścia do parlamentu jest na pewno mniej rozsądne niż ustawiczne przegrywanie oszczędności przez hazardzistę w kasynie. Hazardzista może ewentualnie liczyć na szczęście. Nie może być do końca pewny, czy wygra, czy też przegra. Liderzy ugrupowań, zwanych często złośliwie kanapowymi, po wielu latach doświadczeń powinni mieć pewność, iż poniosą po raz kolejny porażkę, jeśli nie zmienią metod działania. W tym miejscu dochodzimy do słów Einsteina, spełniających rolę motta niniejszego tekstu: „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów”.

Powstałe latem tego roku nowe ugrupowanie – ANTYPARTIA (patrz: www.antypartia.org) zaproponowało liderom wymienionych tu grup pozaparlamentarnych spotkanie na początku roku 2021 w Zakopanem, na którym dokonano by wspólnie analizy możliwości i form  współpracy oraz wystawienia wspólnej listy wyborczej za trzy lata.

Oczywiście zjednoczenie tych ugrupowań nie daje pewności, iż taka wspólna lista osiągnie wynik lepszy niż 5 czy też 3 procent, lecz daje gwarancję, że na pewno zostaną zebrane wymagane do startu podpisy nie w 21, lecz 41 okręgach wyborczych, a wynik może  pozytywnie zaskoczyć twórców takiej koalicji. Trzeba bowiem mieć na uwadze, iż ostatnie sondaże z jednej strony wykazują znaczny spadek poparcia dla PiS, z drugiej wcale nie wskazują na to, by PO miała powrócić do władzy. Ugrupowanie Hołowni zatrzymało się zaś, gdy znaczna część wyborców zorientowała się, iż jest on rodzajem Petru bis.

Notowania Konfederacji w ostatnim czasie gwałtownie spadają – poniżej 5, a nawet 3%, patrz:

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1090124,dlaczego-spada-poparcie-dla-konfederacji

oraz

https://www.rp.pl/Polityka/311159983-Sondaz-PiS-umacnia-sie-na-prowadzeniu.html

zaś 20% wyborców nie wie, na kogo będzie głosować. Oznacza to, iż nowe, atrakcyjne programowo i właściwie „opakowane” ugrupowanie może w dość istotny sposób zmienić polską scenę polityczną w ciągu najbliższych 3 lat.

Jeśli tego nie wykorzystają w rozsądny sposób antysystemowe grupy pozaparlamentarne, Jan Kochanowski może mieć satysfakcję z powodu swych profetycznych zdolności.

Marek Ciesielczyk

Autor tekstu jest doktorem politologii Uniwersytetu w Monachium, profesorem University of Illinois w Chicago, pracownikiem naukowym Forschungsinstitut fur sowjetische Gegewart w Bonn, Fellow w European University Institut we Florencji.

tel. 601 255 849,  dr.ciesielczyk@gmail.com

14 grudnia 2020

Zmarł Antoni Gut – b. Przewodniczący stowarzyszenia OBURZENI

Wczoraj, w Wielką Sobotę zmarł niespodziewanie w wieku 65 lat Antoni Gut, współzałożyciel stowarzyszenia Oburzeni, jego były Przewodniczący, przedsiębiorca warszawski, b. wiceburmistrz Bielan.

Był wyjątkowo uczciwym człowiekiem, zaangażowanym całe życie w walkę o dobro Polski.

Wyrazy najgłębszego współczucia dla Rodziny śp. Antoniego.

Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie.

 

Rada Koordynacyjna

stowarzyszenia OBURZENI

SEJM nowe stare otwarcie

SEJM nowe stare otwarcie

12 listopada 2019 roku Sejm i Senat rozpoczną kolejna swoją kadencję. Niby wszystko jest wiadomo. Termin, podano osoby Marszałków Seniorów. A Pan Prezydent coś zwleka ze swoim ustawowym obowiązkiem. To jest zwołaniem pierwszych posiedzeń nowo wybranych Sejmu i Senatu. Stowarzyszenie OBURZENI planuje uczestniczyć w pikiecie w tym dniu pod Sejmem.

Po co to wszystko. By zwrócić uwagę na wiele grup osób poszkodowanych przez różne instytucje państwa polskiego. Jedynym ciałem mogącym to zmienić jest Sejm. Pan Prezydent Andrzej Duda nie odniósł się do Petycji składanych przez Poszkodowanych. Spróbujemy więc porozmawiać z nowymi Posłankami i Posłami. Przedstawić ideę Urzędu Kanclerza Poszkodowanych.

Pan Antoni Gut  zgłosił Zgromadzenie Publiczne w dniu 12 listopada 2019 roku w godzinach 9:00 do 16:00. Miejscem będzie chodnik ulicy Wiejskiej na wprost Kancelarii Sejmu.

Cel zgromadzenia: Przedstawienie Posłom nowej kadencji Sejmu Żądań:
  1. Wprowadzenia faktycznej i niezwłocznej odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych, w tym urzędników i sędziów.
  2. Naprawienia szkód zwykłym ludziom wyrządzonych przez funkcjonariuszy państwa polskiego i instytucji publicznych. 
  3. Faktycznej reformy organów ścigania oraz sądownictwa.

Dostarczenie do Kancelarii Sejmu Petycji o powołaniu KANCLERZA POSZKODOWANYCH.

 

Rozmowa z Posłami w sprawie inicjatywy ustawodawczej powołania Kanclerza Poszkodowanych.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Najbliższe wydarzenia

Najbliższe wydarzenia

Życie toczy się dalej. Czy OBURZENI są skupieni tylko na sobie. Tworzymy, uczestniczymy w wydarzeniach innych. Staramy się pomagać poszkodowanym. Najbliższe wydarzenia to;

  1. Marsz Niepodległości. Uczestnictwo indywidualne. Możliwe rozmowy z Władzami Marszu o włączeniu się Stowarzyszenia OBURZENI.
  2. 12 listopada 2019 roku, współdziałanie ze Stowarzyszeniem ISKRA 2015 w Zgromadzeniu Publicznym pod Sejmem na inaugurację Sejmu nowej kadencji. Inicjatorem jest Pani Barbara Berecka. Włącza się w jego organizację i uczestnictwo Stowarzyszenie OBURZENI. Przewodniczącym Zgromadzenia będzie Pan Antoni Gut, pierwszy Przewodniczący OBURZONYCH. Czas, postulaty, sposób organizacji protestu są w tworzeniu. Po ich ustaleniu opublikuję jego szczegóły.
  3. 13 listopada 2019 roku. Spotkanie otwarte Stowarzyszenia OBURZENI w pomieszczeniu parafii Matki Bożej z Lourdes o godzinie 17:30. Będę przewodniczył temu spotkaniu. Tematyka zostanie podana w terminie późniejszym.
  4. 14 listopada 2019 roku uczestniczenie przedstawicieli Stowarzyszenia w sprawie sądowej jednej z Członkiń Stowarzyszenia.
  5. 30 listopada 2019 roku Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia OBURZENI.
  6. 13 grudnia 2019 roku Marsz Poszkodowanych przez Bezprawie 2. Trasa Marszu zostanie ustalona z uczestnikami i organizacjami włączającymi się do jego organizacji i uczestnictwa.
  7. Uczestnictwo Władz i Członków Stowarzyszenia w spotkaniach i rozmowach politycznych. Udzielanie porad poszkodowanym w zakresie posiadanej wiedzy i kompetencji.

Z poważaniem

Jan Szymański

Komitet Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego

Działania Komitetu Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego

Dzień dobry,

Rozpoczęliśmy kolejne kroki w działalności Komitetu Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego.

Informuję, że na dziś swoje deklarację przystąpienia do Komitetu przesłało nieco powyżej 30 osób. Kilkaset osób zadeklarowało, że prześlą w najbliższych dniach swoje deklaracje a część deklaruje poparcie w inny sposób niż wstąpienie do Komitetu.

Moim zdaniem jak na początek, to nie jest źle, ale jak już wiele razy pisałem i mówiłem, aby zacząć realnie domagać się od władz zgody na realizację naszego głównego celu, czyli budowę pomnika Generała to musi być nas, co najmniej tysiąc a najlepiej wielokrotność tego.  

Dlatego mam prośbę do Pań i Panów o aktywne uczestnictwo w Komitecie, proszę wszystkich o włączenie się w kampanię informacyjną na fb i innych publikatorach.

Proszę o zachęcenie swoich znajomych do włączenia się do naszych działań, najlepiej niech złożą deklaracje przystąpienia do Komitetu, ale mile widziana jest każda forma wsparcia naszych działań.

Proszę każdego, kto tylko może, aby o sprawie budowy Pomnika Generała rozwadowskiego rozmawiać. Proszę o organizowanie spotkań publicznych niezależnie gdzie, kto mieszka. Proszę o informowanie, o Osobie Generała, o Jego dokonaniach, o Jego wkładzie w dzieło odzyskania i utrzymania niepodległości Polski przed 100 laty.  

Tą drogą dziękuję Panu Tomaszowi Sommerowi i redakcji Najwyższy Czas za włączenie sprawy budowy Pomnika do Programu V Konferencji Prawicy Wolnościowej jaka odbyła się w Warszawie w dniach 24 i 25 listopada. Załączam link do sprawozdania z przebiegu tego punktu Programu Konferencji.   

Proszę wszystkich Państwa do odwiedzania, (czytania i zamieszczania swoich tekstów i filmów) grup na fb Generał Rozwadowski, Komitet Budowy Pomnika Generała Tadeusza Rozwadowskiego i Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski Jednocześnie proszę o kupowanie i czytanie tygodnika NCz, który aktywnie wspiera idee budowy Pomnika Generała Rozwadowskiego.

Z wyrazami szacunku

Antoni Gut

https://nczas.com/2018/11/24/tylko-u-nas-trwa-v-konferencja-prawicy-wolnosciowej-general-tadeusz-rozwadowski-kontra-marszalek-jozef-pilsudski/

Kongres Zjednoczeniowy Środowisk Pozaparlamentarnych

Startuje nowa partia – ANTYPARTIA – OBURZENI – JESZCZE POLSKA….

Relacja filmowa z Kongresu: https://www.youtube.com/watch?v=zOXl-rL_QnY

10 czerwca 2017 w Warszawie przy ul. Miodowej 14 z inicjatywy stowarzyszenia OBURZENI odbył się pierwszy Kongres Zjednoczeniowy Środowisk Pozaparlamentarnych – patrz relacja filmowa z Kongresu wyżej.

Z uwagi na PiS-owskie zapowiedzi takiej modyfikacji ordynacji wyborczej, która ma zezwalać na start w wyborach samorządowych (powyżej poziomu powiatu) wyłącznie partiom politycznym, zebrani uznali, iż koniecznym jest utworzenie takowej, np. o nazwie OBURZENI, ANTYPARTIA lub JESZCZE POLSKA, mimo niechęci większości do polskiej partiokracji.

Przedstawione zostało swego rodzaju „preludium programowe”:

– wprowadzenie możliwości odwołania posła w czasie kadencji w drodze referendum,

– zniesienie progu frekwencyjnego ważności referendum, gdyż obecny próg sprawia, iż referendum jest fikcją,

– wynik referendum musi mieć moc wiążącą dla rządzących, obecnie władza może ignorować wynik referendum, nawet, jeśli jest ważne,

– zniesienie immunitetu parlamentarnego, parlamentarzyści nie mogą być „świętymi krowami” w RP,

– obniżenie wynagrodzenia parlamentarzystów z 12 do 6 tys. zł brutto miesięcznie, bycie parlamentarzystą powinno być zaszczytem, a nie jedynie źródłem dochodu – parlament to nie koryto, lecz miejsce stanowienia racjonalnego prawa,

– wprowadzenie obowiązku złożenia przez kandydatów do parlamentu przyrzeczenia publicznego w myśl art. 919 KC, parlamentarzysta łamiący obietnice przedwyborcze będzie musiał wypłacić wyborcom w swoim okręgu wyborczym odszkodowanie, np. 1000 zł.

W Kongresie oprócz członków i sympatyków stowarzyszenia OBURZENI wzięli udział m.in. przedstawiciele stowarzyszenia WOLNI OBYWATELE, partii Kornela Morawieckiego WOLNI i SOLIDARNI, NARODOWEGO INSTYTUTU STUDIÓW STRATEGICZNYCH, NIEPOKONANYCH, ruchu JOW, lokalnych stowarzyszeń z Dolnego Śląska, Świętokrzyskiego, Podkarpacia, Mazowsza, Mazur, Małopolski, Wielkopolski, Lubuskiego, a także Polonii z Kanady i USA.

Postanowiono, iż drugi Kongres Zjednoczeniowy zostanie zorganizowany w drugiej połowie października i będzie otworzeniem samorządowej kampanii wyborczej tego środowiska.

Zaprezentowane zostały także nowe informacje Sądu Okręgowego w Kielcach na temat kolejnego wyroku skazującego dyrektora biura klubu parlamentarnego KUKIZ’15, tym razem w związku z fałszowaniem biletów wstępu na rzekomy koncert Natalii Kukulskiej i zespołu Ich Troje. Choć i ten wyrok uległ zatarciu, OBURZENI są przeciwni zatrudnianiu w polskim parlamencie tego typu osób.

Wspólnie przeciwko bezprawiu ludzi władzy

Kongres Zjednoczeniowy środowisk oburzonych na bezprawie, jaki odbył się w Warszawie pokazał wyraźnie, kto chce realnie zwalczać bezprawie ludzi władzy tj. polityków, urzędników, sędziów, komorników, prokuratorów, reżimowych dziennikarzy, banków i korporacji i ich poczucie bezkarności a kto tylko udaje, że coś robi.

W zasadzie niezrozumiałym jest takie zachowanie. Jak można chcieć zwalczać bezprawie a jednocześnie nie chcieć współdziałać z innymi, którzy chcą tego samego.

Przecież nie jest tajemnicą, że oni, Ci niszczyciele Polaków boją się tylko jednego. Oni boją się tylko jawność, oni boją się nagłośnienia ich procederu i to jest nasza jedyna skuteczna broń przeciwko bezprawiu. Ale będzie ona naprawdę skuteczna, kiedy nasz ruch będzie masowy, kiedy informacja o ich procederach będzie docierała do dużej liczby odbiorców. To zapewnić może tylko masowy ruch sprzeciwu wobec bezprawia ludzi władzy.

W tej sprawie może być tylko jedno wytłumaczenie. Część z tych osób działa po prostu na zlecenie. Jedni dla zlecenie PO a inni dla PiS. Ich zadaniem jest, nie dopuszczenie do realnej współpracy osób i środowisk krzywdzonych, przez ten okrągłostołowy system mafijny.

Jak większość pamięta Jarosław Kaczyński w swoim wykładzie wygłoszonym w Fundacji Batorego w dn. 14 lutego 2005 r. wyraźnie wskazywał na to „niebezpieczeństwo”. Lider Prawa i Sprawiedliwości podkreślił wtedy na koniec swego wykładu, że „w obecnej sytuacji społecznej i ekonomicznej nie da się dokonać rewolucji, ale nie można dopuścić do tego, by grupa wykluczonych czy tych, którzy obawiają się zmian powiększyła się. Jeżeli taka wielka grupa spotkałaby się przy urnach, to mielibyśmy rządy partii radykalnych i populistycznych. Dlatego droga przed nami jest trudna.”

Od tego czasu nic się nie zmieniło. Z jednej strony mamy pasożytnicze partie pilnujące, aby nic się nie mogło zmienić, co pozbawiałoby ich dochodów z naszych podatków a z drugiej grabione społeczeństwo.
Pozostaje jeszcze jakaś część tzw. działaczy a raczej krzykaczy nierozumiejących, o co chodzi. Oni dla odmiany bezinteresownie zwalczają każdą inicjatywę integracyjną. To są ludzie strachliwi, oni boją się, że w takim „tłumie”, nikt poważnie nie potraktuje ich wynurzeń i co gorsze nawet we własnych oczach już nie będą wielkimi liderami czy wodzami. To są oczywiście ludzie chorzy i jako takich należy zostawić w spokoju. W sumie oni nie są groźni.

Całe szczęście, że większość naszej społeczności, to jednak ludzie uczciwi i chcący pomagać sobie i innym. Te osoby przybyły na Kongres, choć nie wszystkie. Część osób nie mogła dotrzeć, ponieważ w ostatniej chwili ktoś związany z ważnym i krzykliwym lokalnym działaczem odmówił wyjazdu obiecanego Busa. Innych zdołał przekonać pewien jegomość powołując się na mnie, że wyjazd do Warszawy nie jest konieczny, bo już jest wszystko domówione i teraz tylko działać.

Wyrażam przekonanie, że kolejne spotkanie zaplanowane w październiku odbędzie się już w innej atmosferze i stanie się ono prawdziwym początkiem zjednoczenia i współdziałania ludzi krzywdzonych przez okrągłostołowy system bezprawia. Mam nadzieję, że staniemy się „zmorą” dla takich polityków jak lider Prawa i Sprawiedliwości, który przed nami ostrzegał już 2005 r.

Kongres Zjednoczeniowy

Kongres Zjednoczeniowy

środowisk pozaparlamentarnych

Komitet Organizacyjny zaprasza wszystkich  tych, którzy uważają, iż potrzebna jest alternatywa dla obecnie funkcjonującej parlamentarnej sceny politycznej, zapraszamy na ogólnopolskie spotkanie, które widzimy jako rodzaj kongresu zjednoczeniowego środowisk pozaparlamentarnych.

sobota, 10 czerwca 2017, godz. 12:oo

ul. Miodowa 14, Warszawa

mapka: https://www.google.pl/maps/place/Miodowa+14,+Warszawa/@52.2474663,21.0072645,17z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x471ecc65a2fdd60f:0x165b1fc9af0e310e!8m2!3d52.2474663!4d21.0094532

——————————————————————————————

Proszę zgłosić swój udział  do na adres mailowy:   podając nazwiska i numery telefonów, liczbę osób (miasto zamieszkania) oraz swoje propozycje do programu ruchu i porządku obrad, a także zgłoszenia wystąpień

Komitet Organizacyjny Kongresu

Barbara Berecka, Ewa Biskupska, Marek Ciesielczyk, Antoni Gut, Dariusz Krasnodębski, Michał Otręba, Wojciech Papis, Jan Szymański, Andrzej Zalewski

 

——————————————————————————————-

Propozycja programu Kongresu

– godz. 11:00 – 11:30 – pierwsza konferencja prasowa â prezentacja celów Kongresu oraz nieznanych dotychczas informacji nt. kryminalnej przeszłości osoby kształtującej działania jednej z głównych formacji politycznych,

– godz. 11:30 – 12:00 – przyjazd i rejestracja uczestników Kongresu

– godz. 12:oo – 12:15 – przedstawienie głównych celów Kongresu i dalszych działań,

– godz. 12:15 – 13:15 – prezentacja programu ruchu (na podstawie wcześniejszych propozycji uczestników) dyskusja nt. programu, form działania (powołania partii?), nazwy etc.

– godz. 13:15 â 14:00 – wybór krajowej Rady Koordynacyjnej ruchu oraz wojewódzkich i okręgowych Rad Koordynacyjnych, które będą prowadzić przygotowania do przyszłorocznych wyborów samorządowych,

– godz. 14:00 â 14:15 – ustalenie szczegółów organizacyjnych kolejnego KONGRESU w Warszawie we wrześniu 2017

– godz. 14:15 â 14:45 â prezentacja obywatelskich inicjatyw ustawodawczych ruchu

– godz. 14:45 â 15:00 â przyjęcie wspólnego oświadczenia uczestników i zamknięcie Kongresu

– godz. 15:00 â 15:30 â druga konferencja prasowa – prezentacja wyników Kongresu

Z poważaniem

Komitet Organizacyjny

Warszawa spotkanie otwarte

Warszawa spotkanie otwarte

Mazowieckie otwarte spotkanie  Oburzonych  

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy,

19 stycznia 2017 roku, w Warszawie odbyło się comiesięczne spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Oburzeni, dzięki uprzejmości i współdziałania Związku Rzemiosła Polskiego i jego Prezesa p. Bartnika.

Celem spotkania była integracja zróżnicowanych mazowieckich środowisk obywateli, którzy nie godzą się na bezprawie ludzi i organów władzy, obywateli chcących rzeczywistej zmiany na lepsze.

W czasie trzygodzinnej dyskusji przedstawiciele swoich środowisk, w tym poszkodowani przez wymiar (nie)sprawiedliwości przedstawili dobitne przykłady patologii w prokuraturze i sądownictwie.

Padły ciekawe i godne rozważenia propozycje między innymi obligatoryjnego udziału ławników w postępowaniach przed sądami oraz możliwości wyboru sędziów w wyborach powszechnych.

Omówiono potrzebę zbudowania struktury  środowisk Oburzonych oraz roli jaką mają one odegrać w systemie kontroli obywatelskiej w życiu społeczno-politycznym.

Poruszona przez Sekretarza stowarzyszenia OBURZENI Wojciecha Papisa, kwestia zorganizowania dużego i licznego  Kongresu Oburzonych  w Warszawie, w bieżącym roku  wzbudziła zainteresowanie Pani Doroty Staszewskiej. Pani Staszewska była zainteresowana czy data 13 czerwca tego roku byłaby do zaakceptowania i czy OBURZENI mogliby uczestniczyć w Kongresie, który organizuje nowa organizacja rolników i środowisk małomiasteczkowych. Przewodniczący OBURZONYCH p. Antoni Gut nie odrzucił tej propozycji i poprosił Panią o współdziałanie z p. Wojciechem Papisem w temacie Kongresu. Wstępnie udział w takim Kongresie zadeklarowali w imieniu swoich środowisk pp. Mikołaj Rajzer, Władysław Hofman, Ewa Biskupska, Paweł Bednarz, Dariusz Komorowski, Krystyna Krzekotowska, Sławomir Dulko.

W trakcie dyskusji wynikł temat niewielkiej liczby uczestników wydarzeń organizowanych przez środowiska uczestniczące w spotkaniu. Większość stwierdziła, że powodem tego może być brak komunikacji pomiędzy organizacjami. Brak spotkań i dopuszczania w ich uczestniczeniu różnorodnych grup społecznych. Część z mówców zadeklarowała, że takim miejscem mogą być comiesięczne spotkania otwarte OBURZONYCH. Największa sala na Miodowej 14 pozwala na jednoczesne uczestniczenie w spotkaniu ponad 100 osób.

Większość uczestników zdecydowanie opowiedziała się za zorganizowanym udziałem w wyborach krajowych i samorządowych, także na poziomie sejmików województw.

Wszystkich chętnych zainteresowanych rzeczywistą  zmianą w Polsce, w tym likwidacją układu „okrągłego stołu” zapraszamy do współpracy, także przy organizacji Kongresu.

Organizatorami powyższego spotkania otwartego ze strony stowarzyszenia OBURZENI byli: Wojciech Papis, Antoni Gut i Jan Szymański.

Przewodniczący OBURZONYCH Antoni Gut poinformował uczestników spotkania o cykliczności tych spotkań. Będą się one odbywały w czwartki najbliższe 20 danego miesiąca.

Wszyscy obecni, którzy wpisali się na listę i podali dane kontaktowe (e-mail, telefon) wyrazili zgodę na udostępnienie tych danych wszystkim uczestnikom spotkania oraz otrzymywanie tą drogą informacji o spotkaniach i wydarzeniach organizowanych przez stowarzyszenie OBURZENI.

Z poważaniem

Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia Oburzeni

www.oburzeni.pl

TVP o sobotniej demonstracji OBURZONYCH przed Pałacem Kultury i Nauki

OBURZENI składają wniosek o referendum ws. odwołania  Gronkiewicz-Waltz

Demonstracja przeciw wymiarowi niesprawiedliwości w czasie Kongresu Sędziów  i Mazowiecki Sejmik Antysystemowy Oburzonych w Warszawie

Tutaj relacja filmowa z demonstracji i sejmiku:

Wczoraj, 3 września stowarzyszenie Oburzeni wraz z sojusznikami zorganizowało w Warszawie przed Pałacem Kultury i Nauki –  w czasie trwającego tam Kongresu Sędziów Polskich – demonstrację przeciw wymiarowi niesprawiedliwości.

W głównym wydaniu Wiadomości TVP1 ukazała się relacja z demonstracji, którą próbowali zakłócić KOD-owcy, otoczeni szczelnym kordonem policji.

Przemawiał m.in. Przewodniczący stowarzyszenia OBURZENI Antoni Gut. W demonstracji wzięli udział także przedstawiciele stowarzyszenia Niezłomni oraz działacze stowarzyszenia Iskra z Lublina.

Wiceprzewodniczący OBURZONYCH Marek Ciesielczyk z Tarnowa poinformował zebranych, iż w poniedziałek stowarzyszenie to składa wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Po demonstracji odbył się kolejny – tym razem Mazowiecki Sejmik Antysystemowy Oburzonych. Tego typu terenowe zebrania OBURZONYCH odbyły się w ostatnich tygodniach  już prawie we wszystkich województwach – z wyjątkiem opolskiego i lubuskiego. Prosimy OBURZONYCH z tych właśnie części Polski o zorganizowanie jeszcze we wrześniu swoich antysystemowych sejmików wojewódzkich.

W załączniku poniżej kolejny wywiad z wiceprzewodniczącym OBURZONYCH dr. Markiem Ciesielczykiem w „GAZECIE KRAKOWSKIEJ” – tekst  można powiększyć, klikając na niego myszką.

wywiad z Ciesielczykiem cz.1

wywiad z Ciesielczykiem cz.2