Archiwa tagu: IPN

Ciesielczyk – Bąk  –  3 : 0 – Polski politolog wygrywa z amerykańskim milionerem w sądzie

Dr Marek Ciesielczyk, autor książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa” (Nowy Jork 2015), upublicznił dokumenty z IPN, obrazujące kontakty Adama Bąka, polonijnego milionera i b. członka Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu, z oficerami SB w latach 80-tych, patrz artykuł Ciesielczyka na temat Adama Bąka:  https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/869050,adam-bak-rezygnuje-z-czlonkowstwa-w-polonijnej-radzie


Bąk oskarżył Ciesielczyka o zniesławienie (art. 212 KK), jednak sąd pierwszej instancji nie zgodził się z nim i umorzył sprawę swym postanowieniem z dnia 28 października 2019 (sygnatura akt II K 75 / 19). Było zatem 1:0 dla Ciesielczyka, patrz: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1001406,polski-politolog-wygrywa-z-amerykanskim-milionerem

Dr Ciesielczyk wyzwał wówczas Bąka na „pojedynek historyczny” w Nowym Jorku 17 listopada 2019, lecz Bąk nie podniósł rękawicy i nie przybył na spotkanie – było więc już  2:0 dla Ciesielczyka, patrz relacja filmowa z wykładu Ciesielczyka w Nowym Jorku w listopadzie 2019 roku: https://www.youtube.com/watch?v=jRLU6R8CbH4

Bąk się odwołał od postanowienia sądu pierwszej instancji, lecz sąd okręgowy 27 maja 2020 roku podtrzymał decyzję sądu rejonowego i amerykański milioner przegrał z polskim politologiem po raz trzeci (sygnatura akt II Kz 372 / 19 ).

Odrzucenie aktu oskarżenia Adama Bąka przez sąd drugiej instancji jest ostatecznym postanowieniem prawomocnym, kończącym sprawę. Jest więc teraz 3:0 dla Marka Ciesielczyka, który zapewne wyzwie Bąka ponownie na pojedynek historyczny w Nowym Jorku podczas swego kolejnego wykładu w USA.  

Kontakt z dr. Markiem Ciesielczykiem:

tel. +48 601 255 849  

e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

Ustawa o IPN

Ustawa o IPN

Nowelizacja Ustawy o IPN, w szczególności umieszczenie w ustawie Art. 55a. penalizującego wrogie Narodowi i państwu polskiemu wypowiedzi o polskich obozach śmierci (Dz.U. 2018 poz. 369), a następnie jej usunięcie (Dz.U. 2018 poz. 1277), w ekspresowym tempie, budzi głęboki niepokój Stowarzyszenia Oburzeni.

Jedno z dwojga: albo mamy tu do czynienia z kompromitującą indolencją i amatorszczyzną władzy, albo ze spiskiem wymierzonym w Polaków.
est wyjście z sytuacji.

Możemy merytorycznie i honorowo przedstawić Polakom, światowej opinii publicznej, w szczególności Żydom i Niemcom, kluczową prawdę historyczną, tak jak ona wygląda, bez zbędnego dodatkowego komentarza.

Proponujemy Panu Premierowi Morawieckiemu, aby uruchomił Polską Fundację Narodową w celu rozwieszenia w centrum Berlina sto bilbordów z oryginalnym , niemieckim tekstem rozporządzenia Hansa Franka z 15 października 1941 r. „O ograniczeniach pobytu w Generalnym Gubernatorstwie”.

Drugie sto bilbordów należy rozwiesić w centrum Tal Awiwu.

Prawda jest taka, że 15 października 1941 r. Hans Frank wydał rozporządzenie wprowadzające karę śmierci dla Żydów, którzy opuścili teren getta oraz dla Polaków pomagających Żydom
W październiku 1939 r. Niemcy rozpoczęli akcję przesiedlania ludności żydowskiej do wyznaczonych dzielnic miast. Pierwsze getto na ziemiach polskich powstało w Piotrkowie Trybunalskim. 16 listopada 1940 r. Niemcy zamknęli getto w Warszawie; było to największe getto w okupowanej Polsce. Na obszarze 307 ha znalazło się tam około 400 tys. Żydów, żyjących w strasznych warunkach.
„Istnieją trzy przyczyny, które spowodowały utworzenie zamkniętej dzielnicy żydowskiej: natury politycznej, gospodarczej i sanitarnej” – mówił gubernator dystryktu warszawskiego, Hans Fischer podczas konferencji w kwietniu 1941 r. (A. Eisenbach, „Hitlerowska polityka Zagłady Żydów”). Rzeczywistą intencją osadzenia Żydów w gettach była jednak realizacja planu ich eksterminacji.
Rozporządzenie z 15 października 1941 r. „O ograniczeniach pobytu w Generalnym Gubernatorstwie” składało się z dwóch artykułów.
W pierwszym z nich znalazły się następujące zapisy:

„1). Żydzi, którzy bez upoważnienia opuszczają wyznaczoną im dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które takim żydom świadomie dają kryjówkę.

2). Podżegacze i pomocnicy podlegają tej samej karze jak sprawca, czyn usiłowany karany będzie jak czyn dokonany. W lżejszych wypadkach można orzec ciężkie więzienie lub więzienie.

3). Zawyrokowanie następuje przez Sądy Specjalne”.

W drugim artykule informowano, że „niniejsze rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia”.

Oceniając wydane rozporządzenie Hans Frank 25 października 1941 r. stwierdził: „Skazujemy na śmierć głodową 1,2 miliona Żydów, nie ma potrzeby wiele mówić. Jest to zrozumiałe, a jeżeli Żydzi nie wymrą z głodu, trzeba będzie przyspieszyć antyżydowskie zarządzenia, i miejmy nadzieję, że tak się stanie”. (K. Grunberg, B. Otręba, „Hans Frank na Wawelu”).

Prosimy o zapoznanie się z treścią całego listu Stowarzyszenia Oburzeni do Premiera.

Z poważaniem

Wojciech Papis

 

 

Antypolonizm

Antypolonizm     

 Szanowni Państwo! 

     Nie wiem jak Państwa komputery traktują ten popularny już od dawna neologizm. Mój zna tylko słowo: antysemityzm, a antypolonizm to według niego słowo nieznane. Ciekawostka lingwistyczna.

    Wydawać by się mogło, że po to mamy polski rząd, żeby między innymi dbał o dobre imię Polski, pozostawiając troskę o dobre imię Izraela, Izraelowi. Fakty jednak temu przeczą. Jak donosi mój kanadyjski korespondent, tamtejsza polonia była zbulwersowana, kiedy dowiedziała się, że nasz rząd przeznacza na badania IPN 5 milionów zł, a na renowację żydowskich cmentarzy 100 milionów zł. Ciekawostka ekonomiczna. Może należałoby wytłumaczyć Polakom, dlaczego tak postanowiono, albo wręcz, w świetle ostatnich wydarzeń, należałoby te budżety istotnie skorygować?

   Sprawa „polskich obozów koncentracyjnych” zdawała się już wygasać w przestrzeni medialnej, ale nasi wrogowie łatwo nie odpuszczają. Miejmy nadzieję, że nieuprawnione roszczenia żydowskie nie zostały już załatwione w jakiś inny sposób. Zagadkowe milczenie w tej sprawie różnie można interpretować.

    Zakładam, że w tym, co piszę, nikt nie upatruje antysemityzmu. Byłoby mi niezwykle przykro ze względu na pamięć moich rodziców, którzy pomagali przeżyć Żydom w okupowanej przez Niemców Warszawie. Po wojnie ludzie ci okazywali moim rodzicom wdzięczność i przyjaźń.

  Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Oręż absurdu

Oręż absurdu    

 Szanowni Państwo! 

    Lider POlako POdobnej opozycji w dni parzyste jest za przyjmowaniem nachodźców i likwidacją IPN, a w dni nieparzyste – przeciwnie i nikogo to już nie dziwi, podobnie jak walka z „dyktaturą kobiet” znanej feministki o nazwisku Szajbus, czy jakoś tak. Myszka Agresorka z nieporadnym bełkotem, to przy nich mały pikuś. Najdzielniejsza w tej sporej kupie jest niewątpliwie Róża Barbara Maria Tuman von Hochsztapler, przepraszam jeśli pomyliłam kolejność imion. To ona przyjęła na swoje arystokratyczne piersi  walkę z polskimi nazistami, których nikt prócz niej nie zauważa, no może z wyjątkiem pewnego unijnego dygnitarza.

   A jak to wszystko ma się do prawdziwej polityki? Zacznijmy od podstaw. Określenie judeo-chrześcijanizm nie ma sensu, bo to niczym nieuprawnione łączenie sprzeczności. Sensu nabiera dopiero porównanie judaizmu z prawosławiem. Obydwie te religie mają niewątpliwą cechę wspólną, jaką jest pogarda dla prawdy. Żydzi komunizm wymyślili, a Rosjanie skwapliwie go wprowadzali w życie. Jedni i drudzy prawdę mają w tak głębokim poważaniu, że nikt już jej nie dostrzega. I tu jest pies pogrzebany!

   Im bardziej przyzwyczajamy się do kłamstw wygłaszanych ex katedra, tym łatwiej oswajamy się, a potem bez udziału świadomości godzimy z oczywistymi bredniami. Na tym właśnie polega zabójcza broń absurdu.

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd