Archiwa tagu: Marek Ciesielczyk

Jest już drugi numer miesięcznika tarnowskich OBURZONYCH „Zjednoczeni dla Tarnowa”

Jeśli ktoś nie otrzymał do skrzynki pocztowej drugiego, lutowego numeru miesięcznika „Zjednoczeni dla Tarnowa”, można go przeczytać na stronie: www.zjednoczenidlatarnowa.pl

W numerze m.in. :
– Zakneblowana debata o Tarnowie,
– Ekscesy radnych,
– Czy Wachowski Kukiza zrobi nam nową Konstytucję,
– Dlaczego tarnowski „PiS” sabotuje plan Morawieckiego?

i wiele innych artykułów

Poniżej cały numer w PDF:

nr 2, luty 2018, Zjednoczeni pdf

Zapraszamy na Trzecie Forum Gospodarcze Polonii Świata w Tarnowie 3-4 września

3-4 września tego roku, tuż przed forum krynickim, w Tarnowie (Małopolska) odbędzie się kolejne, już trzecie Forum Gospodarcze Polonii Świata. Inicjatorem tej imprezy jest Marek Ciesielczyk, wiceprzewodniczący stowarzyszenia OBURZENI.

Osoby zainteresowane udziałem w Forum znajdą informacje na temat rejestracji w filmie poniżej lub proszę dzwonić: + 48 601 255 849.

 

Historia Forum Gospodarczego Polonii Świata

Tarnów światową stolicą Polonii

Dotychczasowe hasło, mające promować nasze miasto:  „Tarnów – polski biegun ciepła” – jakkolwiek sympatyczne, nie wydaje się na tyle skuteczne, by zwrócić uwagę na nasz gród. Co gorsza, w związku z aresztowaniem, a następnie skazaniem za korupcję byłego prezydenta miasta Ryszarda Ścigały na karę 3 lat więzienia, niektórzy złośliwi zmieniać je zaczęli na:  „Tarnów – polski biegun korupcji”. Pojawił się jednak nowy pomysł, który może nie tylko pozytywnie wyróżnić nasze miasto, ale zaowocować zagranicznymi inwestycjami.

Jak się zrodził pomysł?

W czasie jednej z serii wykładów Marka Ciesielczyka w USA i Kanadzie w 2016 roku doszło do jego spotkania z Prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej, Frankiem Spulą (patrz zdjęcie), które z kolei doprowadziło do kontaktu radnego Ciesielczyka z reprezentantem Polsko-Amerykańskich Izb Gospodarczych, Zdzisławem Wojtasikiem, koordynatorem Polish-American Business Center, szefem Biura Informacji Gospodarczej Pegaz,  zajmującego się m.in. pozyskiwaniem zagranicznych inwestorów dla Polski.  Tak się zrodził pomysł zorganizowania w Tarnowie Pierwszego Forum Gospodarczego Polonii Świata w lipcu 2016 roku, w którym wzięli udział przedstawiciele 23 państw z całego świata (w tym tak egzotycznych, jak Emiraty Arabskie czy Indonezja).

Głównym celem Forum było nawiązanie kontaktów między tarnowskimi przedsiębiorcami i firmami zagranicznymi (nie tylko polonijnymi) na całym praktycznie świecie, które mogłyby zaowocować aktywnością gospodarczą polskich firm za granicą oraz inwestycjami zagranicznymi w Tarnowie. W czasie Forum podpisane zostało porozumienie o współpracy, którego sygnatariuszami są Polska Izba Przemysłowo – Handlowa i Polish American Builders Association. Organizacje te zobowiązały się  prowadzić wspólne akcje promocyjne w Polsce i USA oraz wspierać się wzajemnie przy wchodzeniu na rynek.

Spotkanie Prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Franka Spuli z dr, Markiem Ciesielczykiem w Chicago

Czy można z Tarnowa uczynić Polską Stolicę Polonii?

We wrześniu 2017 odbyło się Drugie Forum Gospodarcze Polonii Świata, w którym wzięło udział jeszcze więcej Polonusów niż rok wcześniej – obecna było bowiem reprezentacja aż 28 państw prawie ze wszystkich kontynentów! Przyznane zostały tytuły „Orzeł Gospodarczy Polonii Świata”. Patronat nad Forum objęło Ministerstwo Rozwoju RP, kierowane wówczas przez Mateusza Morawieckiego.

Tym razem owocem Forum było m.in. podpisanie umowy przez jedną z firm tarnowskich z partnerem amerykańskim, która umożliwi sprzedaż produktów tarnowskich na rynku USA. Przygotowywana jest podobna umowa z kolejną tarnowską firmą.

Choć Forum w swej nazwie ma „Gospodarcze” pojawiły się także konkretne rezultaty w dziedzinie kultury i edukacji. Dzięki kontaktom Marka Ciesielczyka z Polonią Amerykańską (m.in. ze śp. księdzem prałatem dr. Januszem Burzawą)  Polonusi z Florydy ufundowali specjalną nagrodę dla trzech najlepszych uczniów szkół tarnowskich w postaci 2-tygodniowego pobytu na Florydzie. Latem ub. roku trzy uczennice z tarnowskich szkół spędziły wakacje za oceanem. Być może i w tym roku uda się zorganizować taki pobyt w USA dla najlepszych tarnowskich uczniów.

Także z inicjatywy radnego Ciesielczyka w Tarnowie wystąpiła polonijna artystka z Londynu Klaudia Korzeniewska, zaś w Drugim Forum wzięła udział delegacja artystów z Chin, Los Angeles i Vancouver, którzy odwiedzili Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej i Europejskie Centrum Muzyki Pendereckiego w Lusławicach, deklarując chęć współpracy, w tym wymiany kulturalnej.

Polonia amerykańska ufundowała nagrody dla 3 najlepszych tarnowskich uczniów w postaci 2-tygodniowego pobytu na Florydzie

Lilianna Jarek, Dominika Lech i Justyna Bileńska mogły spędzić wakacje za oceanem

 

Czy powstanie Centrum Polonii w Tarnowie?

Pojawił się pomysł, by w Tarnowie zaczęło funkcjonować na stałe swego rodzaju Centrum Polonii, które m.in. koordynowałoby działania zmierzające do pozyskiwania inwestorów zagranicznych dla regionu tarnowskiego oraz ułatwienia lokalnym przedsiębiorcom wejścia na rynki zagraniczne przy pomocy organizacji polonijnych.

Siedzibą takiego Centrum mógłby być np. obecny Pałac Ślubów przy ulicy Gumniskiej (po przeniesieniu Urzędu Stanu Cywilnego – śluby mogłyby odbywać się np. w reprezentacyjnej Sali Lustrzanej)  lub Pałac Sanguszków w Gumniskach, o ile udałoby się dojść do definitywnego porozumienia z rodziną Sanguszków w sprawie własności tego obiektu oraz z funkcjonującą tam obecnie szkołą, którego owocem byłoby znalezienie lepszej dla niej siedziby. Pałac Sanguszków jest obiektem, który pod warunkiem znalezienia – oczywiście za zgodą szkoły- nowej, akceptowalnej przez nią siedziby, mógłby spełniać także inne funkcje. Można by tam równocześnie zlokalizować muzeum, hotel, restaurację etc. Gdyby szkole zaoferować znacznie lepsze warunki lokalowe niż obecne, na pewno można by dojść z nią do porozumienia. To oczywiście tylko  jedna z propozycji do dyskusji.

Gdyby Tarnów faktycznie zaczął spełniać rolę Światowej Stolicy Polonii, byłby to pierwszy krok do pozytywnego wyróżnienia się w końcu na mapie Polski i cegiełka (jeśli nie potężna cegła?) do budowli zwanej strategią rozwoju miasta.

Komisja Gancarza chciała „zamordować” Forum

Komisja Ekonomiczna Rady Miejskiej pod przewodnictwem radnego z PiS Józefa Gancarza z Krzyża, usiłowała na swoim niedawnym, budżetowym posiedzeniu storpedować organizację Trzeciego Forum Gospodarczego w Tarnowie w tym roku (patrz relacja na ten temat w innym miejscu pisma). Dopiero poprawka do projektu budżetu Prezydenta Miasta Romana Ciepieli zagwarantowała możliwość organizacji imprezy polonijnej. Dodać należy, iż koszt tej organizacji jest porównywalny ze średnim miesięcznym wynagrodzeniem (wraz z dodatkami etc.) wiceprezesa Azotów Grzegorza Kądzielawskiego, b. szefa gabinetu politycznego wicepremiera Gowina. Gdyby – jak chciał Gancarz i jego koledzy z klubu PiS w Komisji Ekonomicznej – Forum w Tarnowie „zamordowano”, jeden z głównych jego organizatorów sygnalizował niedawno, iż inne miasta „stoją już w kolejce”, by przejąć tę wyjątkowo atrakcyjną dla samorządu imprezę. Tarnów skompromitowałby się wówczas – za sprawą Komisji Gancarza – po raz kolejny – tym razem także na arenie międzynarodowej.

Polonijna artystka z Londynu Klaudia Korzeniewska (z lewej) po swym występie w Tarnowie z radnym Markiem Ciesielczykiem i akompaniującą pianistką z Niemiec – Maraike Bruning

Relacja filmowa z:

– Pierwszego Forum Gospodarczego Polonii Świata: 

– Drugiego Forum Gospodarczego Polonii Świata:

 

 

 

Sz. P. Poseł Włodzimierz Bernacki

Sz. P. Posłanka Anna Czech

Sz. P. Posłanka Urszula Rusecka

Sz. P. Posłanka Józefa Szczurek – Żelazko

 

Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

Apelujemy do Państwa o niezwłoczną rezygnację z mandatu posła RP w związku ze skandalicznym zachowaniem w czasie głosowania dotyczącego siedziby Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej.

Jako posłowie z tarnowskiego okręgu wyborczego głosowaliście Państwo przeciwko poprawce zgłoszonej (jak na ironię) przez posła z Krakowa, p. Marka Sowę, by siedziba w/w Instytutu była w Tarnowie, a nie w Warszawie, ze względu na szczególne więzi tarnowsko-węgierskie (tu urodził się nasz wspólny bohater Józef Bem).

Powinniście zdawać sobie sprawę z degradacji naszego miasta, do jakiej doszło w ostatnich 20 latach, zwłaszcza po utracie statusu miasta wojewódzkiego. Jest rzeczą oczywistą (szkoda, że nie dla Państwa) , iż Tarnów jako siedziba nowo powstałego Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej zyskałby na znaczeniu.

Głosowanie przeciwko największemu miastu w okręgu wyborczym kompromituje Państwa jako posłów, których obowiązkiem powinno być m.in. reprezentowanie interesów Tarnowa. Naszym zdaniem nie macie już w tej chwili moralnego prawa do sprawowania mandatu posła z naszego regionu.

Stowarzyszenie Oburzeni – Tarnów

dr Marek Ciesielczyk

tel. 601 255 849

antypartia@oburzeni.info

Tarnów, 12 lutego 2018

 

Kto byłby lepszym Prezydentem Gładysz, Einstein, Kądzielwaski czy św. Franciszek

 Wywiad telewizyjny z dr. Markiem Ciesielczykiem – kliknij tutaj:
https://tarnowska.tv/aktualnosci/czytaj/20208,marek-ciesielczyk-ranking-tarnowskich-samorzadowcow-w-gazecie-zjednoczeni-dla-tarnowa.html#sthash.ldk6jZoC.BiroO7Ob.dpbs

Nowy miesięcznik wydawany w Tarnowie przez OBURZONYCH – wersja internetowa www.zjednoczenidlatarnowa.pl

Oburzeni

OBURZENI

Wiele razy padało pytanie na co jesteście oburzeni? Odpowiedzią na nie może być nasz statut i program. Wiele osób twierdzi, że taka nazwa to obciach. Nie pozwoli ona na jakikolwiek sukces. Sami funkcjonują wiele lat w życiu społecznym. Mają za sobą niewielkie sukcesiki na lokalnym polu. Brakuje im sukcesu na polu ogólnokrajowym.

My członkowie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI szukaliśmy i formuły jak i innej nazwy.

Organizacji, mających ambicje polityczne, społeczne jest w Polsce co najmniej kilka tysięcy (takie, które skupiają kilka/kilkanaście osób) i są jakąś formą prawną obowiązującą w Polsce. Z tego rzeczywiście działających, mających uregulowany stan prawny (prawie idealnie) są setki. O większości z nich nikt nie słyszał.

Środowiska oburzonych, pod ta nazwą lub zbliżoną, funkcjonują na całym świecie. Mają różne barwy polityczne, najczęściej podyktowane przez aktualne przywództwo organizacji. My również wywodzimy się z tego środowiska. Jesteśmy odłamem ruchów, które pojawiły się w Polsce w latach 2005 do 2013. W pewnym czasie byliśmy blisko Pawła Kukiza.

Chcąc działać w ramach obowiązującego prawa doprowadziliśmy, (nie bez kłopotów) do rejestracji w KRS naszego stowarzyszenia.

Nazwa OBURZENI budzi kontrowersje. Jednocześnie nie pozostawia prawie nikogo obojętnym. Nie spotkałem nawet jednej osoby, która stwierdziłaby „nigdy na nic nie byłem oburzony”. Za to często słychać w różnych mowach, rozmowach, dyskusjach, że jego uczestnika coś, ktoś, jakieś działanie oburza. Są narzędzia pozwalające ocenić, czy dana nazwa jest akceptowalna w życiu politycznym. Nauki zarządzania/kierowania organizacjami podają wiele takich narzędzi. Podstawowe z nich stosują wszystkie partie polityczne i organizacje społeczne mające ambicję odgrywać kluczowe role w swoim segmencie działania. Narzędzia użyte przez nas do badania, utwierdziły Radę Koordynacyjną, że nazwa OBURZENI jest prawidłowa. Nawet jeden z członków Rady,  poszukujący od wielu lat, innej nazwy zaakceptował fakt, że OBURZENI są już marką. Bieżącym przykładem, że Stowarzyszenie Oburzeni funkcjonuje w obrocie politycznym jest użycie naszej nazwy przez posła Jakubiaka z ruchu Kukiz 15.  

Ja jako Przewodniczący podkreślam, nastawiłem się na budowę stabilnej, trwałej formacji politycznej, która będzie stawiała na uczciwość, rzetelność oraz pracę na rzecz interesu Polski.

Nazwa OBURZENI dobrze oddaje  nasze nastroje, po obserwacji zachowań i działań wszystkich obecnych na scenie politycznej, graczy.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Stowarzyszenie OBURZENI nie ma nic wspólnego z osobą o nazwisku PIOTR RYBAK

Warszawa – Tarnów, 24 stycznia 2018

Sz. P. Zygmunt Solorz

Przewodniczący Rady Nadzorczej Telewizji POLSAT

Sz. P. Mirosław Błaszczak

Prezes Zarządu POLSAT

Sz. Nina Terentiew

Dyrektor Programowy POLSAT

Szanowni  Państwo,

Wczoraj w Polsat News oraz dzisiaj w Polsacie przedstawiciel Kukiz’15 p. Marek Jakubiak twierdził, iż p. Piotr Rybak, który swego czasu spalił kukłę mającą symbolizować Żyda, jest działaczem naszego stowarzyszenia OBURZENI.

Oświadczamy, iż w/w Piotr Rybak nigdy nie był i nie jest członkiem naszego stowarzyszenia, natomiast w ciągu ostatnich lat próbuje się posługiwać  nazwą „ruch Oburzonych”, z którym nie mamy nic wspólnego.

Co więcej już w przeszłości publicznie wyraziliśmy swoją negatywną ocenę działań p. Piotra Rybaka – patrz np.:

https://www.salon24.pl/u/oburzeni/560686,piotr-rybak-oburzony-kon-trojanski-albo-czlowiek-bez-zyciorysu

Mam nadzieję, iż nie musimy uciekać się do powoływania na prawo prasowe etc. i że POLSAT w tych samych programach zechce sprostować dezinformacyjne wypowiedzi działacza ruchu Kukiza, który swego czasu sam współpracował dość ściśle z Rybakiem.

Z poważaniem

Dr Marek Ciesielczyk

v-ve Przewodniczący stowarzyszenia OBURZENI

 

Marek Ciesielczyk – OSOBOWOŚĆ ROKU 2017

Kapituła Redakcji „Gazety Krakowskiej” nominowała Marka Ciesielczyka do tytułu OSOBOWOŚĆ ROKU 2017 w kategorii „Samorząd”, doceniając jego „wkład w życie lokalnej społeczności, a w szczególności działalność samorządową”.

Możesz oddać głos na Marka Ciesielczyka, wysyłając SMS o treści:
OS.143

pod numer tel.:
72355

Koszt tego SMS-a – 2,46 zł

Oto szczegółowe uzasadnienie nominacji:

Marek Ciesielczyk, Tarnów, bezpartyjny radny Rady Miejskiej w Tarnowie, za zainicjowanie Forum Gospodarczego Polonii Świata w Tarnowie oraz akcji, w wyniku której trzech najlepszych uczniów tarnowskich szkół otrzymało nagrody w formie 2-tygodniowego pobytu wakacyjnego na Florydzie, a także za inicjatywę porozumienia samorządowców ponad podziałami politycznymi w ramach projektu „Zjednoczeni dla Tarnowa”.

Jak można zniszczyć własne miasto

Jak działa maszynka do głosowania i jak radni mogą zrujnować własne miasto?

4 stycznia 2018 roku Komisja Ekonomiczna Rady Miejskiej w 100-tysięcznym Tarnowie (Małopolska)  w stylu bezmyślnej maszynki do głosowania przyjęła takie poprawki do projektu budżetu, które – zdaniem Skarbnika Miasta – mogą doprowadzić Tarnów do ruiny ze względu na konieczność przerwania realizacji niektórych zadań finansowanych z zewnątrz, co skutkować będzie koniecznością zwrotu części tych zewnętrznych środków (np. unijnych) oraz wypłacenia milionowych odszkodowań.

Większość członków Komisji to radni PiS, którzy przy okazji odrzucili projekt bezpartyjnego radnego Marka Ciesielczyka zorganizowania po raz trzeci w Tarnowie Forum Gospodarczego Polonii Świata, którego dwie pierwsze edycje zaowocowały już podpisaniem umów między firmami tarnowskimi i amerykańskimi, ufundowaniem przez Polonię amerykańską nagród dla najlepszych uczniów tarnowskich w postaci 2-tygodniowego pobytu na Florydzie czy też przymiarką do współpracy między środowiskami muzyków chińskich i tarnowskich.

Wcześniej radni PiS próbowali blokować uchwały proinwestycyjne oraz zastopowali dwie ważne inwestycje, które mogły dać Tarnowowi dodatkowe miejsca pracy i dochody w postaci podatków.

Zobacz filmik o iście kabaretowym charakterze, obrazujący sposób głosowania członków Komisji Ekonomicznej:


https://www.youtube.com/watch?v=lr-9UZ0bW0k

Patrz także:

http://oburzeni.pl/kazimierz-koprowski-notoryczny-looser-uwalnia-100-tysieczne-miasto/

Kazimierz Koprowski – notoryczny „LOOSER” – uwalnia od siebie 100-tysięczne miasto

Wspaniały prezent noworoczny  – „tarnowski Łukaszenka”  sam rezygnuje!

Tegoroczny Sylwester przyniósł 100-tysięcznemu Tarnowowi (Małopolska) wspaniałą nowinę – z funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej zrezygnował Kazimierz Koprowski, zwany przez złośliwych „tarnowskim Łukaszenką” ze względu na ograniczaną wolność słowa na sesjach Rady Miejskiej.

„To powinno się wydarzyć już trzy lata temu” – mówią niektórzy. „Lepiej późno, niż wcale” – stwierdzają z ulgą inni. Gdyby Koprowski nie był szefem Rady Miejskiej, można by uniknąć wielu konfliktów, a radni mogliby pracować w znacznie lepszej atmosferze.

Kazimierz Koprowski jako wyjątkowo konflikogenna osoba był na tyle nielubianym człowiekiem (nawet we własnej formacji politycznej), iż przegrał wszystkie kolejne wybory i to jako kandydat popierany przez najsilniejszą w mieście i regionie partię. Zaczął funkcjonować w Tarnowie jako notoryczny „LOOSER” :

– mimo, że Tarnów jest miastem konserwatywnym, w którym wybory do Rady Miejskiej wygrał PiS, Koprowski przegrał wybory na Prezydenta Miasta z kandydatem PO,

– mimo, że w tarnowskim okręgu wyborczym PiS wprowadził do Sejmu aż 6 osób (na 9 posłów w sumie), Koprowski – jako lider tej partii w największym mieście, przegrał z kretesem,

– mimo, że Koprowski był nie tylko szefem PiS w Tarnowie, ale także Przewodniczącym Rady Miejskiej, nie został wybrany przez działaczy tej partii do jej 20-osobowego zarządu okręgowego,

– mimo, że PiS po wyborach parlamentarnych obsadził swymi ludźmi wszystkie ważne stanowiska zależne od państwa (kilku radnych tarnowskich zostało prezesami czy dyrektorami), Koprowski nie otrzymał nic, co więcej, stracił dotychczasowe stanowisko w rządzonej przez PiS gminie Tarnów.

Zauważyć należy, iż Koprowski tolerował sytuację, w której on sam był  Przewodniczącym  Rady Miejskiej, a jego żona w tym samym czasie była Przewodniczącą Komisji Oświaty tejże Rady, co wywoływało uzasadniony sprzeciw wielu mieszkańców Tarnowa i narażało miasto na oskarżenia o swego rodzaju nepotyzm samorządowy.

Już wcześniej część radnych przygotowała  wniosek o odwołanie Koprowskiego z funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej, uzasadniając go  m.in. w taki sposób:  „….Pan Kazimierz Koprowski jako osoba odpowiedzialna za organizację pracy Rady Miejskiej w Tarnowie działa na szkodę miasta Tarnowa najpierw doprowadzając, a następnie utrzymując sytuację, w której miasto jest w stanie ustawicznego zagrożenia destabilizacją, wynikającą z możliwego referendum w sprawie odwołania Prezydenta Tarnowa.

W swych publicznych wypowiedziach Przewodniczący Koprowski nie informuje o konkretnym zakończeniu kryzysu albo organizacją referendum, albo odstąpieniem od tych planów, lecz enigmatycznie stwierdza, iż nie pora jeszcze na podjęcie takiej decyzji.

Taka sytuacja ciągłej niepewności szkodzi wizerunkowi Tarnowa, którego los może być w ten sposób niepewny nawet w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy (np. potencjalni inwestorzy mogą wstrzymywać się z decyzją o usytuowaniu tutaj swych firm, nie mając pewności, czy za kilka tygodni nie dojdzie do kolejnych zawirowań politycznych w postaci referendum ws. odwołania prezydenta miasta).

Poza tym p. Koprowski kieruje pracą Rady w sposób nieudolny i nieobiektywny, zezwalając na ciągłe łamanie Statutu Tarnowa …… „.

Koprowski zasłynął m.in. tym, iż odmówił udzielenia głosu przedstawicielowi grupy mieszkańców miasta, który chciał przedstawić radnym negatywną ocenę pracy Rady oraz wniosek o referendum w sprawie odwołania tejże Rady. Gdy jeden z radnych chciał sam przedstawić oświadczenie tarnowian w punkcie  „wolne wnioski”,  został on wycofany z porządku obrad!

Koprowski odbierał wielokrotnie głos samorządowcom, gdy ci wypowiadali opinie sprzeczne z poglądami jego klubu radnych. W tym samym czasie, co naruszało zapisy statutowe, tolerował niezrozumiałe, tasiemcowe wystąpienia swego kolegi klubowego, co przedłużało czas posiedzeń Rady Miejskiej „w nieskończoność”.

Gdy okazało się, że wyniki egzaminów maturalnych w tarnowskich szkołach są  znacznie gorsze od wielu innych powiatów województwa małopolskiego, był jednym z tych, którzy blokowali debatę oświatową, a następnie wśród tych, którzy zaakceptowali propozycję, by debata ta wprowadzona została do porządku obrad Rady Miejskiej dopiero w grudniu roku 2018!

Choć był nauczycielem, dyrektorem szkoły i szefem miejskiego wydziału edukacji, nie zauważył na Komisji Oświaty, iż dyrektor jednej ze szkół naruszył obowiązujące w Polsce przepisy oświatowe, co wypomniał mu dopiero Kurator Oświaty i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zignorował zdanie zdecydowanej większości członków poprzedniej Rady Młodzieżowej i forsował rozwiązania statutowe, z którymi nie zgadzała się większość uczniów w niej działających, co na pewno nie było dla młodych ludzi dobrym przykładem funkcjonowania lokalnej demokracji. Na pierwszej sesji nowej Młodzieżowej Rady Miejskiej wprowadził w błąd uczniów tarnowskich, stwierdzając, że przeprowadzenie anonimowej ankiety wśród uczniów szkół średnich, w których mogliby wyrazić swą ocenę nauczycieli, byłoby niezgodne z prawem. Prawo zaś zakłada możliwość posiłkowania się w tego typu sprawie oceną samorządu uczniowskiego.

W okresie PRL-u, gdy ówczesne władze chciały się pozbyć jakiegoś znaczącego członka nomenklatury, którego nie wypadało po prostu zwolnić z zajmowanego stanowiska, wysyłano go np. na placówkę dyplomatyczną do Mongolii.

W omawianym przypadku co prawda nie zaproponowano Koprowskiemu wyjazdu do Ułan Bator, lecz do Warszawy, gdzie ma pracować nawet nie jako dyrektor, lecz zaledwie jako zastępca dyrektora wydziału w Ministerstwie Edukacji, ale analogia jest tutaj czymś oczywistym.

Patrz także film:

https://www.youtube.com/watch?v=78wwmvS8deI

ZJEDNOCZENI DLA TARNOWA