Archiwa tagu: Mateusz Morawiecki

Kłopoty PiS

Kłopoty PiS

ZWYCIĘSTWO w wyborach 13 października 2019 roku to początek kolejnego etapu życia politycznego PiS-u. Na początku euforia. Samodzielne rządy. Potem zastanowienie. Sejm nasz, Senat ich. Czy rzeczywiście Senat ich. Poszukiwanie sposobu zmiany sytuacji w Senacie. Na początku przećwiczony sposób „przekupstwo polityczne”. Sprawdziło się na Dolnym Śląsku i na Śląsku.

Na razie brak efektów. Podjęta próba okazała się nieskuteczna a jeszcze szum medialny po upublicznieniu jednej z prób.

Kolejny pomysł w trakcie realizacji to Protesty Wyborcze w okręgach, gdzie istnieje szansa na zdobycie dwóch trzech mandatów senatorskich. Jeżeli to się nie powiedzie pozostaje ostatnia droga. „Dokopanie” się do archiwów/zasobów haków na konkretnego Senatora/Senatorkę i szantaż polityczny.

Kolejne kłopoty to „udziałowcy tortu władzy”.

Nie tak miało być. Gowin i Ziobro nie mieli mieć takiej siły. Jest to błąd w obliczeniach Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego i osób pracujących dla nich. Jest to początek kłopotów związanych z powolnym ograniczaniem roli politycznej Prezesa PiS-u.

Ostatnie z ważnych kłopotów:

  1. Kto Premierem?

  2. Kto i na jakie stanowisko w Rządzie?

  3. Jakie priorytety na najbliższe 4 lata rządzenia?

Z poważaniem

Jan Szymański

Rozkosze rządzenia

Rozkosze rządzenia

Cel podstawowy partii PiS osiągnięty. Możemy się pławić w rozkoszach rządzenia. Same radości: my wszystko możemy. Premier dowolny. Może Morawiecki. Może Brudziński. Może Kaczyński. A może kto?

Co ma do realizacji nowy Rząd? Utrzymać zdobycze? Poprawiać to co najgorsze po pierwszym okresie. Czy pracować na kolejną kadencję czyli trzecią. Rządzić to znaczy zmieniać. Czy zarządzać to jest utrzymać to co mamy nie pogarszając tego co jest. Budować nową inteligencję. Budować nową klasę średnią. Tworzyć nową gospodarkę (np. milion samochodów elektrycznych własnej produkcji do roku ??????). Może pilnować swoich by nie popadli w grzech pychy.

Jak dobrać wykonawców: ministrów, wiceministrów, prezesów, dyrektorów. Jakie kryteria zastosować w doborze. Przynależność do partii, frakcji. Brać pod uwagę poglądy osobiste kandydata, kompetencje, umiejętności, wiedzę, a może praca w zespole, praca na rzecz grupy, umiejętność pracy zadaniowej. Może bezrozumne posłuszeństwo i wykonywanie poleceń.

Kto bierze udział w rozwiązywaniu przedstawionych wyżej kwestii. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za ich rozwiązanie. Kto naprawdę np. społeczeństwo, np. lider partii, a może ktoś o kim wie tylko niewielu.

To są rozkosze rządzenia widziane od innej strony.  Przemyślcie Państwo jak wy byście odpowiedzieli na przynajmniej niewielką część pytań, zagadnień do rozpatrzenia, przedstawionych w skrótowej formie tego tekstu.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

Wyniki wyborów 13 października 2019 roku

Wyniki wyborów 13 października 2019 roku

Gratuluję zwycięzcom tych wyborów  partii Prawo i Sprawiedliwość oraz wszystkim ich koalicjantom. Szczególne gratulacje Panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i Panu Premierowi Matuszowi Morawieckiemu.

Mamy od kogo się uczyć skuteczności w działaniu ale i również w wielu elementach rządzenia państwem.

Użyte środki, podporządkowanie każdego działania jednemu celowi. Tak się wykorzystuje posiadane możliwości.

Koalicja Obywatelska w sumie przegrana. Niezbędna zmiana przywództwa, zmiana nazwy. Według marketingowców re-branding. A może celowe działanie by przez okres najbliższych czterech lat, spalał się PiS w nadchodzącym okresie recesji?

Gratulacje dla LEWICY i ich Przywódcom. Wnioski wyciągnięte, lekcja odrobiona, wynik adekwatny do możliwości i do posiadanego elektoratu. Teraz trudniejszy etap: walka o przywództwo. I Pan Panie Włodzimierzu Czarzasty jest chyba na straconej pozycji. Mimo posiadanej wiedzy i kompetencji.

Gratulacje osobiste dla Pana Prezesa Kosiniak-Kamysza. Tylko jego osobiste kompetencje, wiedza, umiejętności medialne pozwoliły tj koalicji na osiągnięcie takiego wyniku. Słuchałem pochwał dla Pana Kosiniaka-Kamysza za debaty telewizyjne. Praktycznie każdą w której uczestniczył to wygrał.

Konfederacja to formacja polityczna w trakcie tworzenia. Uczestniczyłem czynnie w jej kampanii wyborczej. Dzięki zaproszeniu Pełnomocnika Komitetu uczestniczyłem w Wieczorze Wyborczym Konfederacji. Po wypowiedziach Liderów, po atmosferze panującej między jej uczestnikami wnoszę, że ma szansę na powiększenie grona swoich wyborców. Kwestia przywództwa w najbliższym czasie to będzie podstawowy problem tej formacji. Tak samo jak na Lewicy. Twarzą Konfederacji na dzień dzisiejszy jest Pan Janusz Korwin-Mikke. Który z grona pięciu do dziesięciu kandydatów przekona do siebie jako przywódcy, członków Konfederacji,  zdecyduje o losie tej formacji. Życzę trafnego wyboru.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

 

 

Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

W ostatnich tygodniach mamy kakofonię w sferze informacyjnej o stanie gospodarczym i politycznym Polski.

Z jednej strony sukcesy w ściganiu różnego rodzaju przestępców także tych w „białych kołnierzykach” pokazywane codziennie i wielokrotnie w TVPiS. Jednocześnie publikowanie w mediach antyPiS łamanie prawa, naginanie prawa do własnych celów coraz bardziej udokumentowane (między innymi sprawa KNF, SKOKI).

Z jednej strony lament o zniszczeniu Polski, relacji międzynarodowych. Z drugiej jedyna partia, która dotrzymuje obietnic, działania prospołeczne, ściganie przestępców.

Co jest prawdą?

W mojej ocenie PiS jako partia rządząca samodzielnie zmieniła mnóstwo rzeczy w Polsce. I mówienie o katastrofie jest nieuprawnione. Jeżeli społeczeństwo w odpowiednim momencie przekaże władzę w inne ręce, lub PiS dokona zmian w swoich szeregach, ten okres zapisze się bardzo pozytywnie w naszej historii. Będziemy na bazie ich działań mogli budować przewagi w konkurencji międzynarodowej. Na czym buduję swoje zdanie?

Rozwarstwienie społeczne jest znacznie zmniejszone. To obniża napięcia społeczne w perspektywie wielu lat. Konflikty jakie istnieją nie mają zasięgu ogólnonarodowego.

Największe błędy PiS popełnił (moim zdaniem) w dziedzinie oświaty, wojskowości, wymiarze (nie)sprawiedliwości. To będzie się mściło na nich i na Polsce. Nic nie poprawili w sprawie demografii oraz służbie zdrowia. Tak naprawdę nie podjęli rozsądnej próby zmian w tych obszarach. Zostawili te obszary życia społecznego.

Czy można coś w tym temacie zrobić?

Tak można. Demografia, czyli doprowadzenie do wzrostu liczby mieszkańców Polski to nie tylko 500+. Obecnie jesteśmy wspomagani przez imigrantów zarobkowych głównie z państw rosyjsko języcznych. Trzeba opracować strategię działań wielotorowych, które mogą doprowadzić do wzrostu liczby mieszkańców naszego państwa.

Służby zdrowia boi się każdy dotychczasowy rząd po 1989 roku. Podejmowane próby reform w tym obszarze nie spełniły zamierzeń ich twórców. Potrzebne jest inne spojrzenie na służbę zdrowia. Skierować nacisk na działania zapobiegawcze a nie na leczenie skutków chorób. Popełniają nasze rządy błędy szefów firm produkcyjnych, utrzymaniowych urządzeń. Według sprawdzonych działań i taniej i skuteczniej jest zapobiegać niż leczyć. Wspomnieć trzeba o odczuciach społecznych przy zmianie podejścia.

Prosty przykład jak przebiegają badania okresowe pracowników. Jet to tylko wywiad i to sam badany ma podać czy jest chory czy nie.

Morawiecki jr. jest w miarę sprawnym kierownikiem. Wykonuje zadania, stara się. Otoczył się młodymi ludźmi, którzy maja wiedzę teoretyczną. Żadnego pojęcia o skutkach poszczególnych działań a już powiązanie różnych oddziaływań podjętych decyzji, sposobów ich wdrażania to czarna magia.

Brakuje w otoczeniu Premiera człowieka z wizją, wizjonera. Taką osobą jest p. Jarosław Kaczyński. Niestety on już swoje wizje zrealizował a nie ma następnych. W tym układzie personalnym ta ekipa będzie trwała i dalej realizowała zadania z 2015 roku.

Nam potrzebne zadania z 2020 z 2030 roku. Mimo szumnych zapowiedzi trwamy jako państwo i społeczeństwo w letargu.

Próby wypromowania takich działań to CPK, samochody elektryczne i elektrownia atomowa. Projekty zamarły. Czy na trwale, czy chwilowo?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Firmy rodzinne a danina solidarnościowa

Firmy rodzinne a danina solidarnościowa

Danina uderzy w rodzinne polskie firmy. Giganci go nie zapłacą.

Grupa najlepiej opłacanych menadżerów zagranicznych korporacji i najbogatszych Polaków łatwo uniknie „daniny solidarnościowej”. Takich możliwości nie będą mieli właściciele rodzinnych polskich firm, którzy już i tak najsolidniej płaca podatki.

Zgodnie z rządową koncepcją podatku, który ma pozwolić zwiększyć świadczenia dla niepełnosprawnych, nie tylko zarabiający około 87 tys. zł miesięcznie będą go płacić. Przez składkę na Funduszu Pracy złoży się na niego również, jak pisaliśmy w money.pl, 12 mln pracowników.

W sumie ma to przynieść już w 2019 r. 2 mld zł. 1,15 mld zł będzie dostarczyć danina wysokości 4 proc., od najbogatszych. Reszta ma pochodzić z Funduszu Pracy, z którego będzie odciągane 0,15 proc. składek od pracowników.

Problem tylko w tym, że najlepiej zarabiający menadżerowie i właściciele spółek będą mogli uniknąć tego obciążenia. Jeden z najbogatszych Polaków otwarcie przyznaje, że go nie zapłaci.

Jak powiedział nam podczas EKG w Katowicach Krzysztof Pawiński, współwłaściciel i prezes europejskiego giganta spożywczego, Grupy Maspex. – Mój dochód jako pracownika i menedżera jest niższy od progu, o którym usłyszałem – skomentował rządowe plany Pawiński.

Rodzinne zaboli najmocniej

Rząd jednak nie tylko składek z Funduszu Pracy może być pewny. Jest jeszcze grupa przedsiębiorców, która nieproporcjonalnie w stosunku do innych może ponosić ciężar nowego obciążenia.

– Podatek solidarnościowy uderzy w firmy rodzinne zarejestrowane jako jednoosobowe działalności i też te, działające jako spółki osobowe, gdzie przedsiębiorcy rozliczają się korzystając z podatku liniowego – mówi money.pl Łukasz Martyniec, prawnik i doradca sukcesyjny.

W jego ocenie niesprawiedliwość tego rozwiązania polega na tym, że często te firmy rodzinne, mają całą masę pomysłów na pomoc potrzebującym w swoim mieście i regionie.

– Od lat zajmuje się sukcesją i przygotowuję również testamenty dla przedsiębiorców z firm rodzinnych. Coraz większa liczba przedsiębiorców uwzględnia cele społeczne także w testamentach – dodaje Martyniec.

Pewnym paradoksem jest też fakt, że akurat firmy rodzinne płacą podatki zgodne z tym, jak zaplanował to ustawodawca. Nie ma tu miejsca na optymalizacje podatkową, jak w przypadku dużych korporacji. Takie firmy również rzadziej przenoszą swoją siedzibę za granicę, aby unikać zobowiązań podatkowych.

A przecież nowych podatków miało nie być…

– Warto również zauważyć, że obecny rząd obiecywał, że nie będzie wprowadzał kolejnych obciążeń fiskalnych. Propozycja daniny solidarnościowej też mocno zaskakuje z innego powodu. Do tej pory cały czas słyszeliśmy, że w budżecie jest więcej pieniędzy niż kiedykolwiek przedtem. Zatem pieniądze na ten cel również powinny się tam znaleźć, bez konieczności wprowadzania kolejnego podatku – przekonuje prawnik.

Ze względów czysto prawnych, a nie ograniczeń finansowych – bo chodzi przecież o najlepiej zarabiających – firmy rodzinne nie mają możliwości optymalizacji podatkowej stosowanej na co dzień w dużych korporacjach i spółkach.

Teoretycznie, aby uniknąć nowego podatku, można np. w spółkach osobowych zmniejszyć osobisty przychód przyjmując do spółki kolejne osoby. Jednak jak twierdzi Łukasz Martyniec, nie jest to dobry pomysł. Wszystko dlatego, że mogłoby to być sprzeczne z założeniami planu sukcesji oraz dobrem firmy. Im więcej wspólników – tym trudniej dojść do porozumienia.

Firmy rodzinne nie uciekną

Jest to również niebezpieczne ze względu na to, jakie mamy zapisy prawne związane z własnością w rodzinie i dziedziczeniem. Ponadto miałoby to niszczący wpływ na tak ważną w biznesie decyzyjność. – Żadna z firm rodzinnych, w mojej ocenie, nie powinna sięgać po tę metodę ucieknięcia od podatku solidarnościowego, dlatego też to właśnie one będą nim obciążone w największym stopniu – podsumowuje nasz rozmówca.

Co równie oczywiste dla eksperta, z duża dozą prawdopodobieństwa można założyć, że unikną tego podatku właściciele i top menadżerowie dużych, polskich i zagranicznych spółek i korporacji. Podobnie może być również w spółkach skarbu państwa.

Według danych Instytut Biznesu Rodzinnego, w Polsce działa ponad 800 tysięcy firm rodzinnych, które są dumne z atutu jaką daje im właśnie rodzinność biznesu, co dokładniej opisane jest w raporcie na zlecenie Unii Europejskiej „Firma Rodzinna to Marka”.

IBR realizował to badanie we współpracy z GUS. Solidarność firm rodzinnych z lokalną społecznością jest tam widoczna w opisach bardzo licznych projektów pro bono, przez nie realizowanych.

CSR wymyśliły korporacje. Rodzinne już tak mają

– Firmy Rodzinne swoją społeczną odpowiedzialność mają w DNA, korzeniach i wartościach. To właśnie biznesy rodzinne często jako jedyne wspierają lokalne społeczności i inicjatywy i robią to bez wielkich akcji public relations, marketingowych. Zwykle też z własnej społecznej misji, która jest ważna dla rodziny biznesowej – mówi money.pl dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego i organizator konkursu Firma Rodzinna Roku.

O tym, że właśnie firmy rodzinne są najbardziej wrażliwe ze wszystkich podmiotów gospodarczych w Polsce, a na ich barkach spoczywa trud związany z ciężarem podatkowym rodzimej gospodarki, przekonują też inne fakty.

Małe i średnie, najczęściej rodzinne firmy, to 90 proc. wszystkich podmiotów gospodarczych działających w naszym kraju. Generują 40 proc. PKB i dają pracę połowie pracujących Polaków.

Jak wylać dziecko z kąpielą?

– Taki podatek na pewno będzie podcięciem skrzydeł wśród wielu firm rodzinnych, które zmuszone do pomagania w zaproponowany sposób, znacząco ograniczą swoje budżety na kampanie społeczne, które realizowały na co dzień – mówi money.pl Łukasz Tylczyński z Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Co gorsze, niższa będzie jego zdaniem mierzalność efektów takiej pomocy. Pomysł w tej formie może spowodować odwrotny efekt do zamierzonego. Tego typu obciążenie, jak twierdzi ekspert, może wyhamować entuzjazm firm rodzinnych w wielu społecznych obszarach.

Tak może być z polskim producentem biżuterii YES. Firma po zapłaceniu daniny, może już nie być skłonna do organizowania adresowanego do studentów i absolwentów uczelni artystycznych programu stypendialnego (12 tys. zł rocznie na studenta).

Inaczej do swojego programu może też zacząć podchodzić inna duża polska firma rodzinna – Grupa Raben. W ramach wolontariatu pracowniczego zatrudnieni realizowali niezliczone projekty, m.in. remontowali szkoły i wyposażali pracownie treningu umiejętności społecznych w przedszkolach integracyjno-terapeutycznych.

Pytaliśmy w Ministerstwie Finansów o szczegóły projektu, ze szczególnym uwzględnieniem tego, jak może wpłynąć na firmy rodzinne. Niestety do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Autor: Krzysztof Janoś – redaktor Money.pl

Źródło: https://msp.money.pl/wiadomosci/prawo/artykul/podatek-solidarnosciowy-niepelnosprawni-mf,48,0,2406448.html

Upadek państwa PiS?

Upadek państwa PiS?

Ostatnie dni i wydarzenia związane z rządzeniem polskim państwem przez PiS zmusiły mnie do analizy sytuacji oraz przypomnienia sobie własnych tekstów na ten temat. Minęło 100 dni rządzenia przez p. Mateusza Morawieckiego. Odpowiedziały one na wiele moich zapytań z tych tekstów.

Czy to jest początek końca samodzielnego rządzenia Polską przez PiS?

Moim zdaniem tak.

Niestety Pan Morawiecki jet nieodrodnym synem swojego ojca. Nie umie tworzyć zespołu. Jest solistą. Takie osoby mogą pracować jako specjaliści a nie jako koordynatorzy dużych zespołów jak jest to w rządzie. Tatuś synkowi pomaga jak może. A to partię założy, a to udzieli zaprzyjaźnionej stacji/dziennikarzowi wywiadu. Nie ma pojęcia jak te jego gesty odbierają wyborcy, sympatycy i członkowie PiS. Obaj Panowie nigdy nie musieli i nie liczyli się z innymi.

Przykładem takiej postawy są działania/wypowiedzi Premiera na wielu płaszczyznach i forach w sprawie ustawy o IPN.

Kłopoty zdrowotne p. Jarosława Kaczyńskiego, jego skłonności do burzenia wszystkiego co stworzył (charakter destrukcyjny, nie mylić z autodestrukcyjnym) powoduje, że potrafi osiągać cele a nie potrafi korzystać z jego owoców. Sądziłem, że lekcja z 2007 roku czegoś Pana Kaczyńskiego nauczyła. Nie, nie nauczyła. Po dwóch latach rządzenia przez p. Szydło musiało być lepiej. Jest znacznie lepiej dla opozycji, na własne życzenie.

Wspominałem, że obawiam się o ekipę i efekty rządzenia przez PiS z powodu wszczynania konfliktów na każdym możliwym polu i ze wszystkim środowiskami i państwami. Powoli zaczynamy zbierać tego skutki.

W PiS znowu toczy się wojna każdego z każdym o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Tak jak było w PO po odejściu p. Tuska.

Wczorajsza wypowiedź w Sejmie p. Szydło w sprawie premii miała, według mojej oceny, podstawowy cel: przejąć całą odpowiedzialność za zawirowanie związane z premiami za wszystkich z ekipy.

Takim działaniem (prawidłowym z punktu widzenia budowania zespołu) zdobywa się zaufanie grupy, tworzy się zespół. Tylko po co ten zespół? Przeciw komu ten zespół? Gdzie w tym wszystkim interes państwa polskiego? Gdzie interes PiS?

Tylko interes p. Beaty Szydło ma znaczenie.

Taka jest prawda. Takie podejście do swojego uczestnictwa w PiS mają prawie, a znając życie, wszyscy (przykład idzie z góry) uczestnicy obozu rządzącego a otrzymujący z tego tytułu profity.

Co dalej? Postaram się zastanowić nad tym pytaniem przez weekend, a swoje przemyślenia umieścić na tej stronie.

Z poważaniem

Jan Szymański

Subiektywna opinia o Mateuszu Morawieckim

Subiektywna opinia o Mateuszu Morawieckim

Pozwolę sobie na wyrażenie subiektywnej opinii na temat osoby p. Mateusza Morawieckiego, Premiera RP. Przez te kilka tygodni, dociera coraz więcej informacji, pozwalających na pokuszenie się o nakreślenie charakterystyki osobowościowej p. Premiera.

„Zadaniowiec”

Człowiek piastujący kierownicze stanowiska, który realizuje otrzymane zadania. Jest sprawnym w tej roli. Otrzymał zadania ( od kogo: Jarosława Kaczyńskiego?, finansjery światowej?, UE?, innej osoby, organu?). W tym aspekcie kierowania państwem polskim staje się sprawnym realizującym. Pozwala sobie/ktoś mu pozwala na dużą samodzielność w doborze kadry. Pierwsze kroki tych osób pokazują, że decyzje te były w większości trafne.  Delegowanie uprawnień, określenie zakresu samodzielności/decyzyjności poszczególnych ministrów oceniam na 4 w 5-stopniowej skali.

Jakie braki zauważyłem w dotychczasowym działaniu?

Empatia.

Niestety jest nieodrodnym synem swojego ojca. Miałem okazję rozmawiać z p. Kornelem Morawieckim. Było dla mnie czytelne, że ma kłopoty w budowaniu dobrych relacji międzyludzkich. To samo dotyczy i Premiera. Czym to skutkuje? Takie osoby nie potrafią stworzyć zespołu. Obrazowo najlepiej widać to w działalności politycznej. Osobami, które stworzyły zespoły to: Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i Andrzej Lepper. Przeciwnie to Janusz Korwin-Mikke, Janusz Palikot, Kornel Morawiecki, Roman Giertych.

Etykieta.

Mam na myśli zasady zachowania w środowisku międzynarodowej polityki. Pan Premier lub ktoś z doradców zauważył ten problem i zostało wdrożone działanie w postaci wycofania Mateusza Morawieckiego z wielu rozmów dwu i wielostronnych. W to miejsce delegowani są ludzie sprawniejsi. Niestety nie zawsze jest to możliwe.

Konflikty.

Sposób prowadzenia spraw doprowadza do konfliktów. Jest to bardzo mało czytelne, precyzyjnej niewidoczne dla większości uczestników takich cichych/wytłumionych pretensji i żalów. Często po czasie orientują się, że są uczestnikami konfliktu.

Podsumowując na podstawie posiadanej wiedzy teoretycznej i praktycznej (skończone zarządzanie strategiczne, kierowanie/zarządzanie w pracy zawodowej i społecznej różnymi grupami ludzi) to Pan Mateusz Morawiecki jest dobrym wyborem do wykonania zadań. Jednak w dłuższej perspektywie (wybory parlamentarne, prezydenckie) zmuszą Decydenta do zmiany Premiera przed datą wyborów.

Z poważaniem

Jan Szymański

Expose

Expose   

 Szanowni Państwo! 

       Po wysłuchaniu pięknego exposé nowego premiera, można dojść do wniosku, że dobrze się dzieje w Państwie Polskim. Niepokojący był objaw cenzury, jaki zdawał się opanowywać Internet, ale okazał się przejściowy. Każda wiadomość, która miała w tytule krytykę nowego premiera, nie dawała się otworzyć. Wszystko jednak wróciło do normy. Pozostało jedynie pytanie, czemu ta zamiana stanowisk ma służyć?Wróble ćwierkają coś o posadach w Spółkach Skarbu Państwa – kto nimi dysponuje, ten ma szmal, czy władzę. Jeśli pani premier nie pozwalała się dobierać komuś do tego miodu, to może warto upowszechnić wiedzę o zarobkach i życiorysach szefów tych spółek? Tyle odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera.

   Jaki to układ zawarł nowy szef starego gabinetu ministrów z „zachodnimi bankierami”, którego nie mogła zawrzeć pani premier? Jeśli jesteśmy rzeczywiście niemałym krajem, który szybko się rozwija, to przecież musimy naruszać czyjeś brudne interesy. Naiwnością byłoby sądzić, że nasz szeryf pokona w pojedynkę całą armię bangsterów, nawet jeśli zaprosi ich na swoje podwórko. Jakie tak naprawdę interesy ma do załatwienia Morgan w Warszawie? Czego musi przypilnować na miejscu?

    Kiedyś się pewnie tego dowiemy, tylko czy wówczas ta wiedz będzie jeszcze komuś do czegoś przydatna?   odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera. 

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Większość pod „czy?” zobaczy Jarosława Kaczyńskiego. W chwili obecnej jest to bardzo czytelne. Jaki będzie ten Rząd? Według złożonego oświadczenia Mateusza Morawieckiego bez większych zmian. Według mojej oceny poprzedni był autorskim Prezesa przy znaczącym udziale o. Rydzyka oraz niewielkim partnerów politycznych i grup, grupeczek wewnątrz pisowskich.

Jest kilka nazwisk w odchodzącym Rządzie, które pozwolą na ocenę czyj on jest. I tak jeżeli pozostanie w nowym Jan Szyszko to o. Rydzyk pozostaje nadal jednym z głównych rozgrywających w PiS-ie. Newralgiczne będą jednak   inne nazwiska. Najbardziej trudnym do ułożenia w nowym rozdaniu do Antoni Macierewicz, szczególnie po ostatniej decyzji w stosunku do gen. Kraszewskiego. Jeżeli pozostanie on na zajmowanym stanowisku Prezydent Duda zacznie działać przeciwko Premierowi. Natomiast okaże się, że decydujący wpływ ma Jarosław Kaczyński.

Sama osoba p. Antoniego tak kontrowersyjna, jest bardzo trudna do oceny. Wielokrotnie poruszałem temat jego działań i ich efektów, raczej w negatywnym świetle. W ostatnich dniach analizując jego działania widzę plan i jego realizację. Brakuje mi wiedzy, którą posiada Minister. Dostęp do wielu informacji pozwolił by na  prawidłową ocenę działań Macierewicza (czy one mają pozytywny wpływ na dalsze istnienie i funkcjonowanie Polski).

Dużym wyzwaniem dla Morawieckiego będą dwa kolejne nazwiska z różnych względów co do każdego z nich. Są to Panowie Gowin i Ziobro. Ziobro dążący wszelkimi środkami do zgromadzenia jak największej władzy widocznej i niewidocznej w swoich rękach, przy użyciu wszelkich dostępnych środków i osób. Stanowi zagrożenie dla każdego wokół. Jednocześnie jest koalicjantem „Zjednoczonej Prawicy” więc nie usuwalnym.
Innym typem jest Gowin i jego pomysły na rządzenie swoim ministerstwem. Czy Premier wesprze jego działania zmieniające nasze szkolnictwo wyższe. Jeżeli tak to Polska pójdzie innymi torami w dobrą stronę. Tylko efekty jego działań zobaczą kolejne pokolenia.

Zmiany w oświacie na jakimkolwiek szczeblu (żłobek, przedszkole, szkoła podstawowa, średnia, szkolnictwo wyższe)  wprowadzone dziś pokażą swoje efekty, gdy dzieci nim poddane, osiągną wiek 40-stu, 50-ciu lat.

Najbliższe kilka dni dadzą nam odpowiedzi na najprostsze z przedstawionych zagadnień. Jeżeli prawidłowo oceniam zdolności i umiejętności p. Mateusza Morawieckiego to znając techniki przywództwa, kierowania wykorzysta je w dobrym działaniu. Np. nie mogąc pozbyć się nazwiska ze składu Rządu można go tak obudować kadrowo, kompetencyjnie, że prawdziwe kierowanie resortem jest we właściwych rękach.

Z poważaniem

Jan Szymański

Mateusz Morawiecki Premierem

Mateusz Morawiecki Premierem

Dobiega końca spektakl pod tytułem „Rekonstrukcja Rządu”. Jednak Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wytypowaniu innej osoby na stanowisko Premiera a nie siebie.  Kandydatura ostatnio omawiana to tytułowy Mateusz Morawiecki. Człowiek bez zaplecza politycznego, całkowicie uzależniony od woli i oceny Prezesa.

Czy jest to dobra kandydatura. W mojej ocenie tak, co już przedstawiałem w poprzednich publikacjach na stronie. Rodzi mnóstwo zagrożeń. Jest to człowiek zdolny i jeden z nielicznych w gronie PiS-u, znający się na mechanizmach gospodarczych od strony bankowej (przepływy finansowe). Mało osób działających w polityce zdaje sobie sprawę z wiedzy jaka daje możliwość obserwacji od tej strony funkcjonowania gospodarki państwa. Jeżeli tą wiedzę posiądzie odpowiedni człowiek i zacznie ją wykorzystywać w celu działań pozytywnych, to takie połączenie  rodzi nadzieje co do skutków działań takiego polityka.

Niestety nie mam wiedzy jakie relacje buduje wokół siebie p. Mateusz Morawiecki. Dokładnie chodzi mi o relacje z podwładnymi i wszystkimi osobami z którymi musi się zetknąć będąc Premierem. Mam duże obiekcje co do relacji z państwami nam bliskimi geograficznie i mającymi z nami wspólne cele. Zbyt mocno połączony jest z elitami finansowymi krajów Beneluxu, UK i USA.

Ten element może wpływać pozytywnie na działalność gospodarcza Polski w epoce brexitu. W czasie, gdy PiS rozpoczyna kolejne wojny, a istniejące podsyca, powodując zwiększanie napięć społecznych osoba Mateusza Morawieckiego może być oliwą na morzu lub oliwą dolaną do ognia. Oby umiał być tym pierwszym. PiS już nie zauważa jak mocno rozbujał nastroje społeczne i jak ta składowa działalności politycznej zaczyna działać przeciw organizatorowi. 

Z poważaniem

Jan Szymański