Archiwa tagu: Mateusz Morawiecki

„Kaczynizacja” prawa

„Kaczynizacja” prawa

Dobra Zmiana a praktyki zarządzania

Czy można przyjąć inne rozwiązania istniejących problemów przez rządzących Polską?

Znamy już podjęte działania Rządu RP pod przewodnictwem p. Mateusza Morawieckiego z „Jaśnie Wielmożnym Panem” Jarosławem Kaczyńskim na pokładzie. Kierunek „pełny lockdawn” drugi raz w ciągu 0.5 roku kalendarzowego w Polsce.

Czy można inaczej?

Posiadając tylko wiedzę z informacji ogólnodostępnych, można posiadając wiedzę z zakresu kierowania ludźmi podejmować różne decyzje. Obecna władza z nadania PiS, Porozumienia, Solidarnej Polski (kolejność nie przypadkowa) podjęła i zakomunikowała społeczeństwu swoje decyzje. Od końcówki września kolejne decyzje zwiększające restrykcje i obostrzenia dla mieszkańców Polski.

Istotnym elementem jest sposób ich wprowadzania w życie i sposób komunikowania ich treści. Kilka godzin przed początkiem obowiązywania restrykcji. W terminie, gdy przedsiębiorcy dokonują zakupów przed weekendem na najlepszy okres biznesowy w okresie tygodnia, roku (restauracje, hotele, biznes związany z 1.11.2020 r.), zamykają im biznes narażając na podwyższenie strat.

Techniki zarządzania zmianą w organizacji uczą by do nich przygotować ludzi. W skali państwa jest to samo do zastosowania. Obecna władza nie korzysta z tej możliwości. Inne państwa europejskie korzystają z tej techniki.

Jak mogłoby to wyglądać w Polsce. Moja subiektywna propozycja na podstawie już zaistniałych sytuacji jak również projekcji przyszłych zdarzeń publikowanych przez polskich analityków.

Wszyscy potwierdzali, że będzie co najmniej druga fala pandemii (plandemi) COV.

Działania to zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa po 1 września 2020 roku. Oświata: wyposażenie szkół i nauczycieli w dobre narzędzia nauczania zdalnego. Ustalenie precyzyjne progów kroków restrykcyjnych wobec: dzieci, rodziców nauczycieli, lekarzy, społeczeństwa po 1 września 2020 roku. Harmonogram działań. Wybranie modelu według którego postępuje Rząd w tym temacie, jego przedstawienie poprzez dostępne media.

Precyzyjna informacja społeczeństwa o zakresie przyjętego harmonogramu oraz zapoznanie go z zachowaniami ludzi, niezbędnymi do osiągnięcia zminimalizowania skutków epidemii.

Rząd musi również brać pod uwagę awantury  i problemy, które sam spowodował lub sprowokował. Przykładem są „Piątka dla zwierząt” może „Piątka Kaczyńskiego”, aborcja i wyrok Trybunału Konstytucyjnego wydany pod egidą Pani Juli Przyłębskiej.

Konfliktowanie społeczeństwa jest „wodą na młyn” obu formacjom: PiS i PO. Pozostają obie, jako bezkonkurencyjne, bezalternatywne na polskiej scenie politycznej.

PiS od początku „plandemii” zajęty był sobą. Początek to Wybory prezydenckie, drugi okres do końca września to wewnętrzna walka o przywództwo w „Zjednoczonej Prawicy”.

Wytworzone, powstałe, zaplanowane problemy przekroczyły tzw. punkt krytyczny w planowaniu procesów, punkt końcowej decyzji. Ich nagromadzenie powoduje działanie w stresie całej ekipy służącej podejmowaniu decyzji przez Rząd.

Według słów przedstawicieli tej ekipy co najmniej cztery zespoły pracowały nad scenariuszami rozwoju „plandemii”. Opierając się na wariantach przez nich opracowanych p. Morawiecki podejmował decyzje.

Można było inaczej!

W ostatnim okresie podałbym, że po dniu 8 listopada 2020 roku uczniowie szkół podstawowych, przedszkolaki i dzieci żłobkowe wracają do normalnej pracy. Warunkiem brzegowym łącznym jest np. 32 tys. zachorowań, 400 zgonów na dobę  w dniu 05.11.2020 r.. Nie zamykanie siłowni, salonów fryzjerskich, barów, hoteli i restauracji.

Data 29  listopada i wyniki poniżej podanych powyżej liczb dziennie powinny pozwolić na zniesienie kolejnych obostrzeń dla osób wieku do 60 roku życia.

W międzyczasie reagowanie sytuacyjne na tygodniowe trendy w skali zachorowań i zgonów z powodu COVID.

Pamiętając przy tym, że grupą ryzyka są osoby powyżej 60/70 roku życia i z chorobami współistniejącymi dostosować obostrzenia do tych informacji.

Cały harmonogram działań dostosować do daty 20 grudnia 2020 roku celem jak największego zniesienia restrykcji. Utracone Święta Wielkanocne, Bożego Ciała, Wszystkich Świętych to za dużo jak dla nas wierzących.

Jakie inne działania do wdrożenia na już w celu uspokojenia „tragicznych nastrojów” pojedynczych Polaków. Zmniejszenie do minimum zakresu niepewności. Zaproponowanie konstruktywnych rozwiązań nabrzmiałych problemów. Zwierzęta i aborcja.

Wykorzystajmy instytucję Referendum ogólnopolskiego dla rozstrzygnięć tych dwóch kwestii. Można je podać jako dwa pytania referendalne.

W sformułowanie treści pytań zaangażujmy jak najszersze grona społeczne. Dajmy im czas na precyzyjne sformułowania, pozwalające na nie budzące wątpliwości rozstrzygnięcia społeczne na następne wiele lat. Nie pozwólmy na powrót do tych tematów następnym ekipom rządzących.

Pojmowanie i stosowanie prawa.

Jedno pojęcie funkcjonujące w Polsce w latach 90-tych tzw. „falandyzacja prawa”. Drugie według mojego określenia „kaczynizacja prawa”.

Krótko, według wielu moich rozmówców, Pan prof. Lech Falandysz stworzył nowe pojęcie stosowania prawa. Kojarzące się z działaniem na granicy prawa, tuż poza jego krawędzią (ale nie pozwalającą na wniesienie oskarżeń o faktyczne łamania prawa), kojarzące się z lekkością, wiedzą i finezją.

Według mojej subiektywnej oceny „kaczynizacja prawa” to pokaz siły w najczystszej postaci. Jeżeli prawo jest nie po mojej myśli to zmieniam prawo (mam mandat ludu, w postaci wyniku wyborów powszechnych, 37% wyborców za mną). Łamię przyjęte zasady normalności w ocenie „przeciętnego Kowalskiego”. Nikt nie ma siły by podważyć moje postępowanie.

Co dalej w Polsce?

Rozpatruję, jak również omawiamy w gronie różnych środowisk, kilka możliwych scenariuszy.

Co niektóre przedstawię w kolejnych artykułach.

Z poważaniem

Jan Szymański Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

Dobra Zmiana a praktyki zarządzania

Dobra Zmiana a praktyki zarządzania

Czy można przyjąć inne rozwiązania istniejących problemów przez rządzących Polską?

Znamy już podjęte działania Rządu RP pod przewodnictwem p. Mateusza Morawieckiego z „Jaśnie Wielmożnym Panem” Jarosławem Kaczyńskim na pokładzie. Kierunek „pełny lockdawn” drugi raz w ciągu 0.5 roku kalendarzowego w Polsce.

Czy można inaczej?

Posiadając tylko wiedzę z informacji ogólnodostępnych, można posiadając wiedzę z zakresu kierowania ludźmi podejmować różne decyzje. Obecna władza z nadania PiS, Porozumienia, Solidarnej Polski (kolejność nie przypadkowa) podjęła i zakomunikowała społeczeństwu swoje decyzje. Od końcówki września kolejne decyzje zwiększające restrykcje i obostrzenia dla mieszkańców Polski.

Istotnym elementem jest sposób ich wprowadzania w życie i sposób komunikowania ich treści. Kilka godzin przed początkiem obowiązywania restrykcji. W terminie, gdy przedsiębiorcy dokonują zakupów przed weekendem na najlepszy okres biznesowy w okresie tygodnia, roku (restauracje, hotele, biznes związany z 1.11.2020 r.), zamykają im biznes narażając na podwyższenie strat.

Techniki zarządzania zmianą w organizacji uczą by do nich przygotować ludzi. W skali państwa jest to samo do zastosowania. Obecna władza nie korzysta z tej możliwości. Inne państwa europejskie korzystają z tej techniki.

Jak mogłoby to wyglądać w Polsce. Moja subiektywna propozycja na podstawie już zaistniałych sytuacji jak również projekcji przyszłych zdarzeń publikowanych przez polskich analityków.

Wszyscy potwierdzali, że będzie co najmniej druga fala pandemii (plandemi) COV. ………..

Fragmenty na moich profilach na Facebooku i LinkedIn.

Cały tekst w najbliższym wydaniu tygodnika „Myśl Polska” oraz na stronie www.mysl-polska.pl

Z poważaniem

Jan Szymański

Kłopoty PiS

Kłopoty PiS

ZWYCIĘSTWO w wyborach 13 października 2019 roku to początek kolejnego etapu życia politycznego PiS-u. Na początku euforia. Samodzielne rządy. Potem zastanowienie. Sejm nasz, Senat ich. Czy rzeczywiście Senat ich. Poszukiwanie sposobu zmiany sytuacji w Senacie. Na początku przećwiczony sposób „przekupstwo polityczne”. Sprawdziło się na Dolnym Śląsku i na Śląsku.

Na razie brak efektów. Podjęta próba okazała się nieskuteczna a jeszcze szum medialny po upublicznieniu jednej z prób.

Kolejny pomysł w trakcie realizacji to Protesty Wyborcze w okręgach, gdzie istnieje szansa na zdobycie dwóch trzech mandatów senatorskich. Jeżeli to się nie powiedzie pozostaje ostatnia droga. „Dokopanie” się do archiwów/zasobów haków na konkretnego Senatora/Senatorkę i szantaż polityczny.

Kolejne kłopoty to „udziałowcy tortu władzy”.

Nie tak miało być. Gowin i Ziobro nie mieli mieć takiej siły. Jest to błąd w obliczeniach Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego i osób pracujących dla nich. Jest to początek kłopotów związanych z powolnym ograniczaniem roli politycznej Prezesa PiS-u.

Ostatnie z ważnych kłopotów:

  1. Kto Premierem?

  2. Kto i na jakie stanowisko w Rządzie?

  3. Jakie priorytety na najbliższe 4 lata rządzenia?

Z poważaniem

Jan Szymański

Rozkosze rządzenia

Rozkosze rządzenia

Cel podstawowy partii PiS osiągnięty. Możemy się pławić w rozkoszach rządzenia. Same radości: my wszystko możemy. Premier dowolny. Może Morawiecki. Może Brudziński. Może Kaczyński. A może kto?

Co ma do realizacji nowy Rząd? Utrzymać zdobycze? Poprawiać to co najgorsze po pierwszym okresie. Czy pracować na kolejną kadencję czyli trzecią. Rządzić to znaczy zmieniać. Czy zarządzać to jest utrzymać to co mamy nie pogarszając tego co jest. Budować nową inteligencję. Budować nową klasę średnią. Tworzyć nową gospodarkę (np. milion samochodów elektrycznych własnej produkcji do roku ??????). Może pilnować swoich by nie popadli w grzech pychy.

Jak dobrać wykonawców: ministrów, wiceministrów, prezesów, dyrektorów. Jakie kryteria zastosować w doborze. Przynależność do partii, frakcji. Brać pod uwagę poglądy osobiste kandydata, kompetencje, umiejętności, wiedzę, a może praca w zespole, praca na rzecz grupy, umiejętność pracy zadaniowej. Może bezrozumne posłuszeństwo i wykonywanie poleceń.

Kto bierze udział w rozwiązywaniu przedstawionych wyżej kwestii. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za ich rozwiązanie. Kto naprawdę np. społeczeństwo, np. lider partii, a może ktoś o kim wie tylko niewielu.

To są rozkosze rządzenia widziane od innej strony.  Przemyślcie Państwo jak wy byście odpowiedzieli na przynajmniej niewielką część pytań, zagadnień do rozpatrzenia, przedstawionych w skrótowej formie tego tekstu.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

Wyniki wyborów 13 października 2019 roku

Wyniki wyborów 13 października 2019 roku

Gratuluję zwycięzcom tych wyborów  partii Prawo i Sprawiedliwość oraz wszystkim ich koalicjantom. Szczególne gratulacje Panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i Panu Premierowi Matuszowi Morawieckiemu.

Mamy od kogo się uczyć skuteczności w działaniu ale i również w wielu elementach rządzenia państwem.

Użyte środki, podporządkowanie każdego działania jednemu celowi. Tak się wykorzystuje posiadane możliwości.

Koalicja Obywatelska w sumie przegrana. Niezbędna zmiana przywództwa, zmiana nazwy. Według marketingowców re-branding. A może celowe działanie by przez okres najbliższych czterech lat, spalał się PiS w nadchodzącym okresie recesji?

Gratulacje dla LEWICY i ich Przywódcom. Wnioski wyciągnięte, lekcja odrobiona, wynik adekwatny do możliwości i do posiadanego elektoratu. Teraz trudniejszy etap: walka o przywództwo. I Pan Panie Włodzimierzu Czarzasty jest chyba na straconej pozycji. Mimo posiadanej wiedzy i kompetencji.

Gratulacje osobiste dla Pana Prezesa Kosiniak-Kamysza. Tylko jego osobiste kompetencje, wiedza, umiejętności medialne pozwoliły tj koalicji na osiągnięcie takiego wyniku. Słuchałem pochwał dla Pana Kosiniaka-Kamysza za debaty telewizyjne. Praktycznie każdą w której uczestniczył to wygrał.

Konfederacja to formacja polityczna w trakcie tworzenia. Uczestniczyłem czynnie w jej kampanii wyborczej. Dzięki zaproszeniu Pełnomocnika Komitetu uczestniczyłem w Wieczorze Wyborczym Konfederacji. Po wypowiedziach Liderów, po atmosferze panującej między jej uczestnikami wnoszę, że ma szansę na powiększenie grona swoich wyborców. Kwestia przywództwa w najbliższym czasie to będzie podstawowy problem tej formacji. Tak samo jak na Lewicy. Twarzą Konfederacji na dzień dzisiejszy jest Pan Janusz Korwin-Mikke. Który z grona pięciu do dziesięciu kandydatów przekona do siebie jako przywódcy, członków Konfederacji,  zdecyduje o losie tej formacji. Życzę trafnego wyboru.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

 

 

Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

Morawiecki jr. sukcesy i kłopoty PiS

W ostatnich tygodniach mamy kakofonię w sferze informacyjnej o stanie gospodarczym i politycznym Polski.

Z jednej strony sukcesy w ściganiu różnego rodzaju przestępców także tych w „białych kołnierzykach” pokazywane codziennie i wielokrotnie w TVPiS. Jednocześnie publikowanie w mediach antyPiS łamanie prawa, naginanie prawa do własnych celów coraz bardziej udokumentowane (między innymi sprawa KNF, SKOKI).

Z jednej strony lament o zniszczeniu Polski, relacji międzynarodowych. Z drugiej jedyna partia, która dotrzymuje obietnic, działania prospołeczne, ściganie przestępców.

Co jest prawdą?

W mojej ocenie PiS jako partia rządząca samodzielnie zmieniła mnóstwo rzeczy w Polsce. I mówienie o katastrofie jest nieuprawnione. Jeżeli społeczeństwo w odpowiednim momencie przekaże władzę w inne ręce, lub PiS dokona zmian w swoich szeregach, ten okres zapisze się bardzo pozytywnie w naszej historii. Będziemy na bazie ich działań mogli budować przewagi w konkurencji międzynarodowej. Na czym buduję swoje zdanie?

Rozwarstwienie społeczne jest znacznie zmniejszone. To obniża napięcia społeczne w perspektywie wielu lat. Konflikty jakie istnieją nie mają zasięgu ogólnonarodowego.

Największe błędy PiS popełnił (moim zdaniem) w dziedzinie oświaty, wojskowości, wymiarze (nie)sprawiedliwości. To będzie się mściło na nich i na Polsce. Nic nie poprawili w sprawie demografii oraz służbie zdrowia. Tak naprawdę nie podjęli rozsądnej próby zmian w tych obszarach. Zostawili te obszary życia społecznego.

Czy można coś w tym temacie zrobić?

Tak można. Demografia, czyli doprowadzenie do wzrostu liczby mieszkańców Polski to nie tylko 500+. Obecnie jesteśmy wspomagani przez imigrantów zarobkowych głównie z państw rosyjsko języcznych. Trzeba opracować strategię działań wielotorowych, które mogą doprowadzić do wzrostu liczby mieszkańców naszego państwa.

Służby zdrowia boi się każdy dotychczasowy rząd po 1989 roku. Podejmowane próby reform w tym obszarze nie spełniły zamierzeń ich twórców. Potrzebne jest inne spojrzenie na służbę zdrowia. Skierować nacisk na działania zapobiegawcze a nie na leczenie skutków chorób. Popełniają nasze rządy błędy szefów firm produkcyjnych, utrzymaniowych urządzeń. Według sprawdzonych działań i taniej i skuteczniej jest zapobiegać niż leczyć. Wspomnieć trzeba o odczuciach społecznych przy zmianie podejścia.

Prosty przykład jak przebiegają badania okresowe pracowników. Jet to tylko wywiad i to sam badany ma podać czy jest chory czy nie.

Morawiecki jr. jest w miarę sprawnym kierownikiem. Wykonuje zadania, stara się. Otoczył się młodymi ludźmi, którzy maja wiedzę teoretyczną. Żadnego pojęcia o skutkach poszczególnych działań a już powiązanie różnych oddziaływań podjętych decyzji, sposobów ich wdrażania to czarna magia.

Brakuje w otoczeniu Premiera człowieka z wizją, wizjonera. Taką osobą jest p. Jarosław Kaczyński. Niestety on już swoje wizje zrealizował a nie ma następnych. W tym układzie personalnym ta ekipa będzie trwała i dalej realizowała zadania z 2015 roku.

Nam potrzebne zadania z 2020 z 2030 roku. Mimo szumnych zapowiedzi trwamy jako państwo i społeczeństwo w letargu.

Próby wypromowania takich działań to CPK, samochody elektryczne i elektrownia atomowa. Projekty zamarły. Czy na trwale, czy chwilowo?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Firmy rodzinne a danina solidarnościowa

Firmy rodzinne a danina solidarnościowa

Danina uderzy w rodzinne polskie firmy. Giganci go nie zapłacą.

Grupa najlepiej opłacanych menadżerów zagranicznych korporacji i najbogatszych Polaków łatwo uniknie „daniny solidarnościowej”. Takich możliwości nie będą mieli właściciele rodzinnych polskich firm, którzy już i tak najsolidniej płaca podatki.

Zgodnie z rządową koncepcją podatku, który ma pozwolić zwiększyć świadczenia dla niepełnosprawnych, nie tylko zarabiający około 87 tys. zł miesięcznie będą go płacić. Przez składkę na Funduszu Pracy złoży się na niego również, jak pisaliśmy w money.pl, 12 mln pracowników.

W sumie ma to przynieść już w 2019 r. 2 mld zł. 1,15 mld zł będzie dostarczyć danina wysokości 4 proc., od najbogatszych. Reszta ma pochodzić z Funduszu Pracy, z którego będzie odciągane 0,15 proc. składek od pracowników.

Problem tylko w tym, że najlepiej zarabiający menadżerowie i właściciele spółek będą mogli uniknąć tego obciążenia. Jeden z najbogatszych Polaków otwarcie przyznaje, że go nie zapłaci.

Jak powiedział nam podczas EKG w Katowicach Krzysztof Pawiński, współwłaściciel i prezes europejskiego giganta spożywczego, Grupy Maspex. – Mój dochód jako pracownika i menedżera jest niższy od progu, o którym usłyszałem – skomentował rządowe plany Pawiński.

Rodzinne zaboli najmocniej

Rząd jednak nie tylko składek z Funduszu Pracy może być pewny. Jest jeszcze grupa przedsiębiorców, która nieproporcjonalnie w stosunku do innych może ponosić ciężar nowego obciążenia.

– Podatek solidarnościowy uderzy w firmy rodzinne zarejestrowane jako jednoosobowe działalności i też te, działające jako spółki osobowe, gdzie przedsiębiorcy rozliczają się korzystając z podatku liniowego – mówi money.pl Łukasz Martyniec, prawnik i doradca sukcesyjny.

W jego ocenie niesprawiedliwość tego rozwiązania polega na tym, że często te firmy rodzinne, mają całą masę pomysłów na pomoc potrzebującym w swoim mieście i regionie.

– Od lat zajmuje się sukcesją i przygotowuję również testamenty dla przedsiębiorców z firm rodzinnych. Coraz większa liczba przedsiębiorców uwzględnia cele społeczne także w testamentach – dodaje Martyniec.

Pewnym paradoksem jest też fakt, że akurat firmy rodzinne płacą podatki zgodne z tym, jak zaplanował to ustawodawca. Nie ma tu miejsca na optymalizacje podatkową, jak w przypadku dużych korporacji. Takie firmy również rzadziej przenoszą swoją siedzibę za granicę, aby unikać zobowiązań podatkowych.

A przecież nowych podatków miało nie być…

– Warto również zauważyć, że obecny rząd obiecywał, że nie będzie wprowadzał kolejnych obciążeń fiskalnych. Propozycja daniny solidarnościowej też mocno zaskakuje z innego powodu. Do tej pory cały czas słyszeliśmy, że w budżecie jest więcej pieniędzy niż kiedykolwiek przedtem. Zatem pieniądze na ten cel również powinny się tam znaleźć, bez konieczności wprowadzania kolejnego podatku – przekonuje prawnik.

Ze względów czysto prawnych, a nie ograniczeń finansowych – bo chodzi przecież o najlepiej zarabiających – firmy rodzinne nie mają możliwości optymalizacji podatkowej stosowanej na co dzień w dużych korporacjach i spółkach.

Teoretycznie, aby uniknąć nowego podatku, można np. w spółkach osobowych zmniejszyć osobisty przychód przyjmując do spółki kolejne osoby. Jednak jak twierdzi Łukasz Martyniec, nie jest to dobry pomysł. Wszystko dlatego, że mogłoby to być sprzeczne z założeniami planu sukcesji oraz dobrem firmy. Im więcej wspólników – tym trudniej dojść do porozumienia.

Firmy rodzinne nie uciekną

Jest to również niebezpieczne ze względu na to, jakie mamy zapisy prawne związane z własnością w rodzinie i dziedziczeniem. Ponadto miałoby to niszczący wpływ na tak ważną w biznesie decyzyjność. – Żadna z firm rodzinnych, w mojej ocenie, nie powinna sięgać po tę metodę ucieknięcia od podatku solidarnościowego, dlatego też to właśnie one będą nim obciążone w największym stopniu – podsumowuje nasz rozmówca.

Co równie oczywiste dla eksperta, z duża dozą prawdopodobieństwa można założyć, że unikną tego podatku właściciele i top menadżerowie dużych, polskich i zagranicznych spółek i korporacji. Podobnie może być również w spółkach skarbu państwa.

Według danych Instytut Biznesu Rodzinnego, w Polsce działa ponad 800 tysięcy firm rodzinnych, które są dumne z atutu jaką daje im właśnie rodzinność biznesu, co dokładniej opisane jest w raporcie na zlecenie Unii Europejskiej „Firma Rodzinna to Marka”.

IBR realizował to badanie we współpracy z GUS. Solidarność firm rodzinnych z lokalną społecznością jest tam widoczna w opisach bardzo licznych projektów pro bono, przez nie realizowanych.

CSR wymyśliły korporacje. Rodzinne już tak mają

– Firmy Rodzinne swoją społeczną odpowiedzialność mają w DNA, korzeniach i wartościach. To właśnie biznesy rodzinne często jako jedyne wspierają lokalne społeczności i inicjatywy i robią to bez wielkich akcji public relations, marketingowych. Zwykle też z własnej społecznej misji, która jest ważna dla rodziny biznesowej – mówi money.pl dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego i organizator konkursu Firma Rodzinna Roku.

O tym, że właśnie firmy rodzinne są najbardziej wrażliwe ze wszystkich podmiotów gospodarczych w Polsce, a na ich barkach spoczywa trud związany z ciężarem podatkowym rodzimej gospodarki, przekonują też inne fakty.

Małe i średnie, najczęściej rodzinne firmy, to 90 proc. wszystkich podmiotów gospodarczych działających w naszym kraju. Generują 40 proc. PKB i dają pracę połowie pracujących Polaków.

Jak wylać dziecko z kąpielą?

– Taki podatek na pewno będzie podcięciem skrzydeł wśród wielu firm rodzinnych, które zmuszone do pomagania w zaproponowany sposób, znacząco ograniczą swoje budżety na kampanie społeczne, które realizowały na co dzień – mówi money.pl Łukasz Tylczyński z Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Co gorsze, niższa będzie jego zdaniem mierzalność efektów takiej pomocy. Pomysł w tej formie może spowodować odwrotny efekt do zamierzonego. Tego typu obciążenie, jak twierdzi ekspert, może wyhamować entuzjazm firm rodzinnych w wielu społecznych obszarach.

Tak może być z polskim producentem biżuterii YES. Firma po zapłaceniu daniny, może już nie być skłonna do organizowania adresowanego do studentów i absolwentów uczelni artystycznych programu stypendialnego (12 tys. zł rocznie na studenta).

Inaczej do swojego programu może też zacząć podchodzić inna duża polska firma rodzinna – Grupa Raben. W ramach wolontariatu pracowniczego zatrudnieni realizowali niezliczone projekty, m.in. remontowali szkoły i wyposażali pracownie treningu umiejętności społecznych w przedszkolach integracyjno-terapeutycznych.

Pytaliśmy w Ministerstwie Finansów o szczegóły projektu, ze szczególnym uwzględnieniem tego, jak może wpłynąć na firmy rodzinne. Niestety do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Autor: Krzysztof Janoś – redaktor Money.pl

Źródło: https://msp.money.pl/wiadomosci/prawo/artykul/podatek-solidarnosciowy-niepelnosprawni-mf,48,0,2406448.html

Upadek państwa PiS?

Upadek państwa PiS?

Ostatnie dni i wydarzenia związane z rządzeniem polskim państwem przez PiS zmusiły mnie do analizy sytuacji oraz przypomnienia sobie własnych tekstów na ten temat. Minęło 100 dni rządzenia przez p. Mateusza Morawieckiego. Odpowiedziały one na wiele moich zapytań z tych tekstów.

Czy to jest początek końca samodzielnego rządzenia Polską przez PiS?

Moim zdaniem tak.

Niestety Pan Morawiecki jet nieodrodnym synem swojego ojca. Nie umie tworzyć zespołu. Jest solistą. Takie osoby mogą pracować jako specjaliści a nie jako koordynatorzy dużych zespołów jak jest to w rządzie. Tatuś synkowi pomaga jak może. A to partię założy, a to udzieli zaprzyjaźnionej stacji/dziennikarzowi wywiadu. Nie ma pojęcia jak te jego gesty odbierają wyborcy, sympatycy i członkowie PiS. Obaj Panowie nigdy nie musieli i nie liczyli się z innymi.

Przykładem takiej postawy są działania/wypowiedzi Premiera na wielu płaszczyznach i forach w sprawie ustawy o IPN.

Kłopoty zdrowotne p. Jarosława Kaczyńskiego, jego skłonności do burzenia wszystkiego co stworzył (charakter destrukcyjny, nie mylić z autodestrukcyjnym) powoduje, że potrafi osiągać cele a nie potrafi korzystać z jego owoców. Sądziłem, że lekcja z 2007 roku czegoś Pana Kaczyńskiego nauczyła. Nie, nie nauczyła. Po dwóch latach rządzenia przez p. Szydło musiało być lepiej. Jest znacznie lepiej dla opozycji, na własne życzenie.

Wspominałem, że obawiam się o ekipę i efekty rządzenia przez PiS z powodu wszczynania konfliktów na każdym możliwym polu i ze wszystkim środowiskami i państwami. Powoli zaczynamy zbierać tego skutki.

W PiS znowu toczy się wojna każdego z każdym o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Tak jak było w PO po odejściu p. Tuska.

Wczorajsza wypowiedź w Sejmie p. Szydło w sprawie premii miała, według mojej oceny, podstawowy cel: przejąć całą odpowiedzialność za zawirowanie związane z premiami za wszystkich z ekipy.

Takim działaniem (prawidłowym z punktu widzenia budowania zespołu) zdobywa się zaufanie grupy, tworzy się zespół. Tylko po co ten zespół? Przeciw komu ten zespół? Gdzie w tym wszystkim interes państwa polskiego? Gdzie interes PiS?

Tylko interes p. Beaty Szydło ma znaczenie.

Taka jest prawda. Takie podejście do swojego uczestnictwa w PiS mają prawie, a znając życie, wszyscy (przykład idzie z góry) uczestnicy obozu rządzącego a otrzymujący z tego tytułu profity.

Co dalej? Postaram się zastanowić nad tym pytaniem przez weekend, a swoje przemyślenia umieścić na tej stronie.

Z poważaniem

Jan Szymański

Subiektywna opinia o Mateuszu Morawieckim

Subiektywna opinia o Mateuszu Morawieckim

Pozwolę sobie na wyrażenie subiektywnej opinii na temat osoby p. Mateusza Morawieckiego, Premiera RP. Przez te kilka tygodni, dociera coraz więcej informacji, pozwalających na pokuszenie się o nakreślenie charakterystyki osobowościowej p. Premiera.

„Zadaniowiec”

Człowiek piastujący kierownicze stanowiska, który realizuje otrzymane zadania. Jest sprawnym w tej roli. Otrzymał zadania ( od kogo: Jarosława Kaczyńskiego?, finansjery światowej?, UE?, innej osoby, organu?). W tym aspekcie kierowania państwem polskim staje się sprawnym realizującym. Pozwala sobie/ktoś mu pozwala na dużą samodzielność w doborze kadry. Pierwsze kroki tych osób pokazują, że decyzje te były w większości trafne.  Delegowanie uprawnień, określenie zakresu samodzielności/decyzyjności poszczególnych ministrów oceniam na 4 w 5-stopniowej skali.

Jakie braki zauważyłem w dotychczasowym działaniu?

Empatia.

Niestety jest nieodrodnym synem swojego ojca. Miałem okazję rozmawiać z p. Kornelem Morawieckim. Było dla mnie czytelne, że ma kłopoty w budowaniu dobrych relacji międzyludzkich. To samo dotyczy i Premiera. Czym to skutkuje? Takie osoby nie potrafią stworzyć zespołu. Obrazowo najlepiej widać to w działalności politycznej. Osobami, które stworzyły zespoły to: Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i Andrzej Lepper. Przeciwnie to Janusz Korwin-Mikke, Janusz Palikot, Kornel Morawiecki, Roman Giertych.

Etykieta.

Mam na myśli zasady zachowania w środowisku międzynarodowej polityki. Pan Premier lub ktoś z doradców zauważył ten problem i zostało wdrożone działanie w postaci wycofania Mateusza Morawieckiego z wielu rozmów dwu i wielostronnych. W to miejsce delegowani są ludzie sprawniejsi. Niestety nie zawsze jest to możliwe.

Konflikty.

Sposób prowadzenia spraw doprowadza do konfliktów. Jest to bardzo mało czytelne, precyzyjnej niewidoczne dla większości uczestników takich cichych/wytłumionych pretensji i żalów. Często po czasie orientują się, że są uczestnikami konfliktu.

Podsumowując na podstawie posiadanej wiedzy teoretycznej i praktycznej (skończone zarządzanie strategiczne, kierowanie/zarządzanie w pracy zawodowej i społecznej różnymi grupami ludzi) to Pan Mateusz Morawiecki jest dobrym wyborem do wykonania zadań. Jednak w dłuższej perspektywie (wybory parlamentarne, prezydenckie) zmuszą Decydenta do zmiany Premiera przed datą wyborów.

Z poważaniem

Jan Szymański

Expose

Expose   

 Szanowni Państwo! 

       Po wysłuchaniu pięknego exposé nowego premiera, można dojść do wniosku, że dobrze się dzieje w Państwie Polskim. Niepokojący był objaw cenzury, jaki zdawał się opanowywać Internet, ale okazał się przejściowy. Każda wiadomość, która miała w tytule krytykę nowego premiera, nie dawała się otworzyć. Wszystko jednak wróciło do normy. Pozostało jedynie pytanie, czemu ta zamiana stanowisk ma służyć?Wróble ćwierkają coś o posadach w Spółkach Skarbu Państwa – kto nimi dysponuje, ten ma szmal, czy władzę. Jeśli pani premier nie pozwalała się dobierać komuś do tego miodu, to może warto upowszechnić wiedzę o zarobkach i życiorysach szefów tych spółek? Tyle odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera.

   Jaki to układ zawarł nowy szef starego gabinetu ministrów z „zachodnimi bankierami”, którego nie mogła zawrzeć pani premier? Jeśli jesteśmy rzeczywiście niemałym krajem, który szybko się rozwija, to przecież musimy naruszać czyjeś brudne interesy. Naiwnością byłoby sądzić, że nasz szeryf pokona w pojedynkę całą armię bangsterów, nawet jeśli zaprosi ich na swoje podwórko. Jakie tak naprawdę interesy ma do załatwienia Morgan w Warszawie? Czego musi przypilnować na miejscu?

    Kiedyś się pewnie tego dowiemy, tylko czy wówczas ta wiedz będzie jeszcze komuś do czegoś przydatna?   odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera. 

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd