Archiwa tagu: oburzeni.pl

Apel stowarzyszenia OBURZENI o poparcie antysystemowych kandydatów na Prezydenta RP

Apel stowarzyszenia OBURZENI do antysystemowych kandydatów na Prezydenta RP: Grzegorza Brauna, Janusza Korwin-Mikke, Mariana Kowalskiego, Pawła Kukiza i Jacka Wilka oraz do członków i sympatyków OBURZONYCH

Szanowni Państwo,

jako stowarzyszenie grupujące zwolenników obalenia pomagdalenkowego systemu, domagających się m.in. zmiany obecnej tzw. „proporcjonalnej” ordynacji wyborczej na większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi, zastąpienia funkcjonującego w Polsce wymiaru niesprawiedliwości na sprawiedliwy system prawa (z faktyczną odpowiedzialnością urzędników, sędziów, prokuratorów za popełnione błędy) oraz obligatoryjności referendum, a także autentycznej wolności człowieka i suwerenności narodowej, apelujemy do wszystkich, którym leży na sercu dobro naszej Ojczyzny o udzielanie pomocy każdemu z w w/w antysystemowych kandydatów na Prezydenta RP (np. przy zbieraniu podpisów, organizowaniu kampanii wyborczej etc.) oraz oddanie swego głosu na jednego z tych kandydatów 10 maja.

Równocześnie apelujemy do pp. Brauna, Korwin-Mikke, Kowalskiego, Kukiza i Wilka o współpracę i racjonalne wykorzystanie czasu antenowego w sposób, o jakim mów np. p. Konrad Daniel w PODZIEMNEJTV – patrz:

Jeśli nawet nie doszłoby do porozumienia w/w kandydatów na Prezydenta RP w czasie tej kampanii wyborczej, mamy nadzieję, iż wszyscy oni bez wyjątku zawrą porozumienie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi, które umożliwi wystawienie jednej antysystemowej listy wyborczej i wprowadzenie do Sejmu RP liczącej się grupy osób, które będą w stanie zmienić nie tylko rząd, ale przede wszystkim szkodliwy dla Polski system, zainstalowany w naszym kraju po zdradzie narodowej w Magdalence.

Apelujemy do pp. Brauna, Kowalskiego, Korwina-Mikke, Kukiza i Wilka o wzięcie udziału we wspólnej debacie, którą zaproponował już w/w p. Konrad Daniel (np. w najbliższą sobotę lub niedzielę 7/8 marca albo 14/15 marca 2015). Deklarujemy gotowość pomocy przy organizacji takiej debaty i spotkania wyborców z w/w kandydatami na Prezydenta RP.

Antoni Gut – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia OBURZENI
Barbara Berecka – Wiceprzewodnicząca Rady
Marek Ciesielczyk – Wiceprzewodniczący Rady
Paweł Połanecki – Sekretarz, członek Rady
Jan Szymański – Skarbnik, członek Rady

Warszawa – Lublin – Tarnów, 4 marca 2015
www.oburzeni.pl
oburzeni1@gmail.com  lub  stowarzyszenie.oburzeni3@gmail.com
tel. 531 825 787 lub 601 255 849

Plakat_oburzeni_po_zm.-2-page-002

MANIPULACJA SPOSOBEM NA DIALOG Z MIESZKAŃCAMI

W świetle faktów wiemy, że fenomen kłamstwa oznacza przekreślenie godności, negację moralności i więzi społecznych. Prowadzi do  korupcji, manipulowania opinią, wyzysku, zastraszania niepokornych, ograniczania jawności życia publicznego,  rozmywanie pojęcia prawdy,  igranie z nią.   

Media, utrzymywane przez spółdzielców, których zadaniem jest nagłaśnianie kłamstw,  służą … ich skrywaniu  i  propagandzie. Mieszkańcy  stali się przedmiotem manipulacji, marionetkami. Członkowie wybierani do kontroli zarządzania spółdzielnią, ujawniania nieprawidłowości w tym kłamstw, manipulacji  sami  upraszczają rzeczywistość prowadząc do jej deformacji.  Sprzyja temu komunikacja relacji międzyludzkich tzw. „dialog społeczny”.  Czy wobec tego –  mamy jeszcze szansę żyć autentycznie, oczekując prawdy, przestrzegania prawa, kultury ? 

Tak,  pod warunkiem „rozpoznania kłamstwa” w obszarach i warunków jego występowania, mechanizmów i   stosowanych technik.  

Normą egzystencjalną winna być jedna prawda  norm etycznych dopełniona prawdą rozumową obowiązującego prawa.  Odstąpienie, od  zawłaszczenia kłamstwem całej płaszczyzny publicznej w środowisku spółdzielców, stronniczości myślenia, tendencyjności opinii, kłamstwa prawa, fałszywej agitacji”. Odstąpienie od nastawienia  zarządzania spółdzielnią mieszkaniową na  – komercjalizację.  

Kłamstwo jest jedną z metod manipulacji,  udawanie dobra, stwarzanie pozorów wolności w podejmowaniu decyzji, utrudnianie prawidłowej orientacji w rozeznaniu rzeczy oraz wytwarzanie w człowieku fałszywej świadomości paraliżującej zdolności do obiektywizacji i dystansu.  

Manipulacja  służy oszukaniu człowieka  [mieszkańca osiedla] na to, co widzi, czego nie widzi i co chciałby zobaczyć.   Nazywanie  słów dla  rzeczy, zdarzeń  zmienianych dowolnie. 

Pole działania manipulatora jest ogromne, wykorzystuje mechanizm naśladownictwa „owczego pędu”, indoktrynację, wywoływania poczucia winy,  ingracjację [wkradanie się w czyjeś łaski], szantaż emocjonalny czy operowanie pożądaną prawdą (powoływanie się na substytuty prawdy).     

Zjawisko to, oczywiście istniało również w okresie PRLu,   rażąc  kiczem i tandetą.  U mocno zasiedziałych od lat zasiadaczy w radzie nadzorczej  i pracowników spółdzielni [różnych  szczebli] kicz i tandeta trwa do dzisiaj. Postępująca specjalizacja na kłamstwo, sprawiła że manipulowaniem zajęli się  zawodowcy. Zjawisko zatem eskaluje  równolegle  z  nowomową  stanowiącą przejaw korupcji języka.  Słowo, przestało spełniać merytoryczne znaczenie, przestało wymagać ustalenia faktycznej prawdy, prowadząc do zakłamania. 

Istniejący katalog wartości, przestał być chroniony. Manipulacja obrazem i słowem pisanym stała się o wiele bardziej skuteczna umożliwiając  udawanie kogoś, kim się nie jest. Normą stała się dyspozycyjność intelektualna wobec potrzeb rynkowych, propagandy, sposoby zdobywania i utrzymywania władzy.  

Niesporne jest, że dziś nie ma dobrego klimatu dla prawdy. Kiedy ktoś z członków zaczyna mówić opierając się na prawie i  prawdzie, jego postawa jest traktowana  jak „współczesny idiota”, a językiem szczególnie uhonorowanych odznaczonych akolitów  „rozrabiaką, warchołem” etc.etc. Kłamstwo stało się czymś zwyczajnym.  Mimo, że kłamiąc negujemy własną godność.

 

Promocja nowej książki Marka Ciesielczyka w Chicago

01-okładka

Marek Ciesielczyk prezentuje swą nową książkę pt.:

Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa 

piątek, 6 lutego, godz. 7:oo pm 

Michella Terrace, 5215 W. Irving Pk.Rd, Chicago

(skrzyżowanie Irving i Laramie)

Podobne spotkania autorskie, na których będzie można nabyć książkę, odbędą się w najbliższym czasie także w Nowym Jorku, Waszyngtonie, na Florydzie, w San Diego i Los Angeles – szczegóły: www.marekciesielczyk.com

O autorze:

Marek Ciesielczyk – doktor politologii Uniwersytetu w Monachium, wykładowca sowietologii w University of Illinois w Chicago, pracownik naukowy European University Institute we Florencji oraz Instytutu Studiów Sowietologicznych w Bonn, autor pierwszej książki w języku polskim na temat KGB, b. dyrektor Centrum Polonii w Brniu, Redaktor naczelny pisma i portalu  „Prawdę mówiąc”, odznaczony na wniosek Prezesa IPN Krzyżem Wolności i Solidarności – jednym z najwyższych odznaczeń RP, dr Ciesielczyk doprowadził niedawno do unieważnienia wyborów – więcej informacji: www.marekciesielczyk.com    kontakt w USA: 312 656 5573 , w Polsce: + 48 601 255 849

relacja filmowa TVP z jednego ze spotkań z dr. Ciesielczykiem na temat polonijnych esbeków w Chicago – tutaj:  https://www.youtube.com/watch?v=XjpRPLB77Rs

relacja filmowa z rozprawy sądowej, na której dr Ciesielczyk doprowadził do unieważnienia wyborów – tutaj:  https://www.youtube.com/watch?v=jg-mFN4DUBU

powyżej okładka książki,  poniżej – ogłoszenie o spotkaniu

promocja książki nt SB w Chicago

Ciesielczyk idzie za ciosem i zawiadamia prokuraturę!

Po tym, jak Sąd Okręgowy w Tarnowie przyznał rację Markowi Ciesielczykowi i postanowił nie tylko unieważnić wybory w jednym z okręgów i zażądać przeprowadzenia ponownych, ale także wygasił mandaty wszystkich obecnych radnych w całym mieście, Ciesielczyk poszedł za ciosem i złożył do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za brak nazwiska jednego z kandydatów do Rady Miejskiej na wszystkich (!) kartach do głosowania, na których to nazwisko powinno być.

Prokuratura zareagowała natychmiast! Już W poniedziałek, 19 stycznia przeprowadzone zostanie pierwsze przesłuchanie w tej sprawie. Ciesielczyk żąda pokrycia kosztów przeprowadzenia ponownych wyborów (ok. 100 tysięcy złotych)  przez winnych.

baner ciesielczyk 2x1 m

OBURZONY Marek Ciesielczyk doprowadza do unieważnienia wyborów!

Protest wyborczy kandydata na Prezydenta Tarnowa stowarzyszenia Oburzeni i Nowej Prawicy uwzględniony przez sąd!

Dzisiaj, 13 stycznia 2015 Sąd Okręgowy w Tarnowie – po sprawdzeniu kart wyborczych – pozytywnie rozpatrzył protest wyborczy Marka Ciesielczyka, kandydata na Prezydenta Tarnowa i radnego z ramienia stowarzyszenia Oburzeni i Nowej Prawicy i unieważnił wybory do Rady Miejskiej w okręgu numer 3.

Mimo kuriozalnego pisma Komisarza Wyborczego w Tarnowie sędziego Jacka Satko, b. Prezesa Sądu Okręgowego w Tarnowie (skierowanego do sądu w przeddzień rozprawy!), który twierdził, iż nawet gdyby brakowało nazwiska jednego z zarejestrowanych legalnie kandydatów na radnego (p. Kawuli) na kartach do głosowania, nie miałoby to wpływu na wynik wyborczy (sic!), Sąd Okręgowy postanowił 13 stycznia unieważnić wybory do Rady Miejskiej w Tarnowie w okręgu numer 3: Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka i zarządzić przeprowadzenie ponownych wyborów.

Sąd stwierdził, iż na żadnej karcie do głosowania w okręgu numer 3 nie było nazwiska jednego z legalnie zarejestrowanych kandydatów na radnego – p. Kawuli, co czyni wybory w tym okręgu nieważnymi.

Co więcej, sąd wygasił mandaty wszystkich obecnych 25 radnych tarnowskich, co oznacza, iż po uprawomocnieniu się tegoż postanowienia Sądu Okręgowego, Tarnów pozostanie bez Rady Miejskiej do chwili przeprowadzenia ponownych wyborów w okręgu numer 3.

Jako że za brak nazwiska jednego z kandydatów (p. Kawuli) odpowiedzialne są obwodowe komisje wyborcze, sąd postanowił także, iż muszą zostać powołane nowe obwodowe komisje wyborcze.

Tak więc protest wyborczy Marka Ciesielczyka zakończył się sukcesem. Ciesielczyk zapowiedział już skierowanie do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zaakceptowaniu nieprawidłowych kart wyborczych oraz skierowanie żądania pokrycia kosztów przeprowadzenia ponownych wyborów przez osoby odpowiedzialne za druk i kolportowanie nieważnych kart do głosowania.

Poniżej prezentujemy relację filmową, a także film z poprzedniej rozprawy i wypowiedzi Marka Ciesielczyka dla telewizji POLSAT i TVN:

 

Media o postanowieniu sądu ws. unieważnienia wyborów:

TVP (początek relacji):
http://krakow.tvp.pl/18422379/13-i-2015-godz-1830

Polskie Radio:

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1352256,Sad-uniewaznil-w-jednym-okregu-wybory-do-Rady-Miasta-Tarnowa-

Tarnowska Telewizja:
http://tarnowska.tv/aktualnosci/czytaj/4750,powtorka-wyborow-samorzadowych-w-tarnowie.html

INTERIA:
http://fakty.interia.pl/raport-wybory-samorzadowe-2014/aktualnosci/news-tarnow-sad-uniewaznil-wybory-do-rady-miasta,nId,1588920

ONET:
http://wiadomosci.onet.pl/krakow/sad-wygasil-mandaty-do-rady-miasta-tarnowa/66m63

Gazeta Krakowska:
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3713790,tarnow-wybory-do-powtorki-kontrowersyjny-wyrok-sadu,id,t.html

Radio Kraków:
http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/kolejny-protest-wyborczy-w-tarnowie-zdjecia/

Radio RDN:
http://www.rdn.pl/index.php/wiadomosci/tarnow/9628-tarnow-bez-rady-miasta

Prawdę mówiąc:
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/marek-ciesielczyk-doprowadza-do-uniewaznienia-wyborow.html

Oburzeni.pl:
http://oburzeni.pl/oburzony-marek-ciesielczyk-doprowadza-uniewaznienia-wyborow/

 

Czy komisja wyborcza nie chce dopuścić do sprawdzenia kart do głosowania?

Po proteście wyborczym i postanowieniu sądu:

Gdy po złożeniu protestu wyborczego przez Marka Ciesielczyka – kandydata na prezydenta Tarnowa stowarzyszenia Oburzeni i Nowej Prawicy Sąd Okręgowy (17.12.2014) zażądał wydania kart do głosowania, Miejska Komisja Wyborcza – jak się wydaje – nie chce do tego dopuścić. Kolejna rozprawa 13 stycznia.

Po stwierdzeniu licznych nieprawidłowości kandydat stowarzyszenia OBURZENI i Nowej Prawicy w małopolskim, 100-tysięcznym Tarnowie, skierował do Sądu Okręgowego protest wyborczy – patrz:
http://www.tvn24.pl/krakow,50/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304.html

17 grudnia 2014 odbyła się pierwsza część rozprawy, w czasie której zasadność zarzutów, przedstawionych w proteście wyborczym, potwierdzili świadkowie – patrz:

https://www.youtube.com/watch?v=MAzDN8ne9do

Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 13 stycznia 2015 i wydawało się, że teraz chodzi już tylko o to, by w wyniku sprawdzenia kart do głosowania stwierdzić definitywnie, czy zarzuty są słuszne czy nie.

Tymczasem – zanim jeszcze doszło do kolejnej rozprawy – Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej, sędzia Daniel Panocha poinformował sąd, iż kart tych jest znacznie więcej niż początkowo przypuszczano, gdyż do tych samych worków wsypywano nie tylko sporne karty z jednego okręgu, ale także i inne. W związku z tym zasugerował, by jednym z możliwych rozwiązań było otwarcie zabezpieczonych worków z kartami na terenie Urzędu Miasta Tarnowa, a nie w sądzie i przekazanie sądowi tylko właściwych kart.

Na takie rozwiązanie oczywiście nie zgodził się wnoszący protest wyborczy, gdyż Urząd Miasta jest tutaj w pewnym stopniu stroną, gdyż to on właśnie miał przecież w znacznej mierze jest odpowiedzialny za prawidłowe (bądź nie) przeprowadzenie wyborów samorządowych.

Po kilku dniach Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej (przypomnijmy: sędzia!) skierował do Sądu rozpatrującego protest wyborczy kolejne pismo, w którym zwraca się do sądu, by „w pierwszej kolejności rozważyć czy protest wyborczy, w którym zawarte jest żądanie unieważnienia wyborów tylko w jednym z okręgów wyborczych znajdujących się na terenie gminy będącej miastem na prawach powiatu jest prawnie dopuszczalny”.

Po pierwsze, wypada spytać, dlaczego dopiero teraz Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej usiłuje podważyć sens prawny tego protestu wyborczego, gdy sąd postanowił już przecież – po wysłuchaniu zeznań świadków – iż będzie sprawdzał karty do głosowania, co oznacza oczywiście, że musiał przyjąć dość duże prawdopodobieństwo wystąpienia nieprawidłowości w czasie wyborów (by użyć eufemizmu).

Po drugie, należy zauważyć, iż gdyby uznać argumentację sędziego Panochy za słuszną, nie można by w żadnej gminie na prawach powiatu, a więc i w we wszystkich powiatach w Polsce złożyć protestu wyborczego, żądając unieważnienia wyborów tylko w jednym okręgu wyborczym.

Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej uważa w swym piśmie z dnia 22 grudnia 2014 roku do Sądu Okręgowego w Tarnowie, iż żądać można w takim przypadku tylko unieważnienia wyborów w całym mieście, gdyż ich powtórne przeprowadzenie w jednym okręgu mogłoby zmienić wyniki procentowe komitetów wyborczych w całym mieście, a – jak wiadomo – mandaty uzyskać mogą tutaj tylko te komitety, które przekroczyły w skali miasta 5 procent głosów.

Sędzia Panocha nie bierze pod uwagę – jak wynika z jego pisma – tego, iż decyzję ostateczna podejmuje sąd i jeśli np. unieważni wybory w jednym okręgu, to równocześnie może (a właściwie musi) zarządzić ponowne liczenie głosów w całym mieście z uwzględnieniem oczywiście nowych wyników w jednym okręgu i następnie ustalenie nowego, procentowego udziału wszystkich komitetów w całym mieście. To skutkowałoby (być może?) innym podziałem mandatów w takiej gminie na prawach powiatu.

Co więcej, dopiero co sąd unieważnił wybory i zarządził przeprowadzenie ponownych nie w okręgu, ale w jeszcze mniejszej jednostce terytorialnej – w obwodzie, a dokładniej mówiąc w dwóch obwodach na terenie Raciborza, w wyborach do rady powiatu, w których także przecież obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy! – patrz:
http://wpolityce.pl/polityka/228132-uniewaznione-wybory-w-dwoch-obwodach-w-raciborzu-12-radnych-moze-stracic-mandat

Jakie z całej tej sprawy można wyciągnąć wnioski? Albo Miejska Komisja Wyborcza w Tarnowie, która przecież w pierwszej kolejności powinna być zainteresowana poprawnym przeprowadzeniem wyborów, nie ma stosownej wiedzy prawniczej, usiłując podważyć zasadność protestu wyborczego w taki właśnie, opisany wyżej sposób, albo za wszelką cenę stara się nie dopuścić do sprawdzenia kart do głosowania, na co przystał przecież już wcześniej sąd? Jeśli mamy tu do czynienia w przypadkiem numer 2, wypada spytać: DLACZEGO?

Druga część rozprawy odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Tarnowie, ul. Dąbrowskiego 27, sala nr 103,

we wtorek, 13 stycznia 2015, o godz. 9:oo.

Zapraszamy!

Najbardziej absurdalna zebra na świecie!

– otrzymała imię prezydenta miasta!

Niedawno pisaliśmy o kuriozalnej inwestycji w Tarnowie za kilka milionów złotych – o przejściu podziemnym, wybudowanym kilka lat temu pod wąską ulicą Mickiewicza, z którego korzystali tylko niektórzy przechodnie. Inni przechodzili – jak dawniej – przez ulicę.

Absurdalna zebra im. Ciepieli

Przejście podziemne było dość sporą przeszkodą dla ludzi starszych i matek z dziećmi, gdyż windy psuły się tam regularnie.

Chcąc zwrócić uwagę na tę absurdalną inwestycję z czasów prezydenta Ryszarda Ścigały, oskarżonego niedawno o korupcję – patrz:

http://www.pogotowiedziennikarskie.pl/media-lokalne/artykuly/kto-nastepny

stowarzyszenie Oburzeni i Nowa Prawica w Tarnowie zorganizowały w czasie jesiennej kampanii wyborczej happening, nadając imię przejściu podziemnemu Kwaśnego-Ścigały. Jakub Kwaśny to radny SLD, który promował swego czasu budowę tego przejścia – patrz drugi film niżej.

Panowanie nowego prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli (PO) rozpoczęło się od jeszcze większego absurdu. Kilkanaście metrów od w/w przejścia podziemnego wymalowana została na ulicy zebra – przejście naziemne, z którego teraz korzystają praktycznie wszyscy przechodnie. Warte kilka milionów przejście podziemne stoi puste….

Niech żyje polski samorząd, a zwłaszcza władze Tarnowa, które już swego czasu zasłynęły gołą pupą Papkina w miejskim teatrze, zdrapywaniem gumy do żucia z chodników, zakazem przeklinania na ulicy czy też ustawicznymi remontami remontów głównej ulicy miasta – Krakowskiej.

Nowy prezydent, w/w Roman Ciepiela rozsławi zapewne swój gród „cudownym” rozmnożeniem wiceprezydentów. Wcześniej było ich w 100-tysięcznym Tarnowie „tylko” trzech. Teraz stworzono kilka porównywalnych ze stanowiskiem wiceprezydenta miasta funkcji „pełnomocników” do wszystkiego. Proponujemy, by prezydent powołał także pełnomocnika do spraw zebry na ulicy Mickiewicza… (sic!)

Patrz poniżej film obrazujący sytuację wokół przejścia podziemnego i zebry oraz relacja filmowa z happeningu – tj. z „uroczystego” nadania imienia przejściu podziemnemu: