Archiwa tagu: Oburzeni

Totalny PiS i totalna opozycja

Totalny PiS i totalna opozycja

Według posiadanej wiedzy oraz doświadczenia zawodowego o kształcie relacji wewnątrz danej organizacji o jej funkcjonowaniu decyduje Szef (Prezes, Kierownik, Naczelnik, Prezydent, Premier, Minister). W mojej ocenie, zganianie wszystkiego zła na obecną opozycję, przez PiS jest nieuprawnione. Wiele działań podjętych przez partie Jarosława Kaczyńskiego w okresie bycia opozycję dają jej podstawy do takich zachowań. Widząc swoją bezsiłę przy jakichkolwiek próbach budowy normalnych relacji opozycja a partia rządząca, wykorzystali jej doświadczenia w działaniach. PiS mając możliwość rządzenia po „swojemu” realizuje ją bez zahamowań i liczenia się z  kimkolwiek. Nie bierze pod uwagę ani głosów wewnętrznych, głosów innych partii a także głosów świata zewnętrznego. Mamy mandat do robienia tego co robimy bo mamy ponad 50% posłów.

Taki stan trwał ponad dwa lata. Wczorajsze wydarzenia, przy procedowaniu ustaw wyborczych i uwzględnienie kilku ważnych uwag innych ugrupowań politycznych daje powód do przypuszczeń, że zaczyna działać efekt Morawieckiego. Człowiek zarządzający dużym bankiem przez wiele lat, dla różnych właścicieli, musi znać słowo kompromis, umieć wysłuchać drugiej strony.

Jak to będzie dalej?

Występuję w wielu rolach, będąc Polakiem, mając rodzinę, prowadząc działalność gospodarczą, publikując komentarze do bieżących wydarzeń politycznych, uczestnicząc czynnie w tym życiu politycznym, ważnym dla mnie i mojego środowiska jest by bieg rzeczy był zgodny z moralnymi zasadami, z prawem naturalnym oraz by w odczuciu większości zachowania i decyzje polityków te standardy spełniały. Obecnie prawie nikt nie spełnia tego wymogu.

Chcemy być taką siłą, która w tym aspekcie zaspokoi społeczne oczekiwania.

Z poważaniem

Jan Szymański

PiS-u błędów kilka

PiS-u błędów kilka

Zapraszam na spotkanie otwarte organizowane przez stowarzyszenie OBURZENI

Miejsce: Parafia M. B. z Lourdes ul. Wileńska 69

Dnia 13 grudnia 2017 r. godzina 17:30

Na zapleczu kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia.

Tematyka :

1)            PiS krótka ocena działalności Rządu w sferze politycznej i społecznej.

2)     Zasady wyborów samorządowych propozycje PiS i ich przewidywane skutki.

3)            Działania Oburzonych w najbliższym czasie rozpoczęte i planowane na 3 miesiące.

4)            Tematy różne, sprawy zgłoszone w trakcie spotkania.

Prowadzący spotkanie Jan Szymański, Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia OBURZENI,

Telefon: 600-820-483; e-mail: jan_szyman@wp.pl

Dojazd autobusami przystanek „Szwedzka” np. autobusy 190, 160, 162, 120. Tramwajem 23 do ostatniego przystanku.

Coca cola

Coca Cola      

 Szanowni Państwo! 

    Podział na zwolenników tej czy innej partii bardzo często nie ma żadnych merytorycznych uwarunkowań. Są jej zwolennicy, lub przeciwnicy, bo są i mało kto zadaje sobie jeszcze pytanie: dlaczego? Dzieje się tak, ponieważ ta kwestia została już wcześniej rozwiązana i nie warto do niej wracać. Takie spostrzeżenie nasunęło mi się gdy uświadomiłam sobie zwolenników i płomiennych przeciwników Coca Coli.

   Za komuny napój ten był tylko w Pewexach za dolary. A przy tym pocztówki, na przykład z Londynu, pokazywały olbrzymie neony reklamujące ten napój. Były tak widoczne, że nadawały się na anty reklamę kapitalizmu jako takiego. Zohydzić Coca Colę, to jak zohydzić kapitalizm. Ruszyła anty kampania i odniosła skutek, wcale jednak nie zamierzony, bo tymczasem ustrój się zmienił i zniechęcanie do kapitalizmu straciło sens.

   Dlaczego się nad tym rozwodzę? A no dlatego, że niekiedy brak mi argumentów uzasadniających tezę, która wydaje się słuszna (lub niesłuszna). Dzieje się tak, gdy władza podejmuje jakąś nową decyzję bez wyjaśnień, co ma na celu. Opozycja totalna krytykuje wszystko totalnie i tym bym się nie przejmowała, ale wolałabym znać argumenty naszego rządu, np. w sprawie niedomagań służby zdrowia, albo skąd się biorą muzułmanie w Warszawie.  

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Rząd PiS-u, Morawieckiego, Dudy czy?

Większość pod „czy?” zobaczy Jarosława Kaczyńskiego. W chwili obecnej jest to bardzo czytelne. Jaki będzie ten Rząd? Według złożonego oświadczenia Mateusza Morawieckiego bez większych zmian. Według mojej oceny poprzedni był autorskim Prezesa przy znaczącym udziale o. Rydzyka oraz niewielkim partnerów politycznych i grup, grupeczek wewnątrz pisowskich.

Jest kilka nazwisk w odchodzącym Rządzie, które pozwolą na ocenę czyj on jest. I tak jeżeli pozostanie w nowym Jan Szyszko to o. Rydzyk pozostaje nadal jednym z głównych rozgrywających w PiS-ie. Newralgiczne będą jednak   inne nazwiska. Najbardziej trudnym do ułożenia w nowym rozdaniu do Antoni Macierewicz, szczególnie po ostatniej decyzji w stosunku do gen. Kraszewskiego. Jeżeli pozostanie on na zajmowanym stanowisku Prezydent Duda zacznie działać przeciwko Premierowi. Natomiast okaże się, że decydujący wpływ ma Jarosław Kaczyński.

Sama osoba p. Antoniego tak kontrowersyjna, jest bardzo trudna do oceny. Wielokrotnie poruszałem temat jego działań i ich efektów, raczej w negatywnym świetle. W ostatnich dniach analizując jego działania widzę plan i jego realizację. Brakuje mi wiedzy, którą posiada Minister. Dostęp do wielu informacji pozwolił by na  prawidłową ocenę działań Macierewicza (czy one mają pozytywny wpływ na dalsze istnienie i funkcjonowanie Polski).

Dużym wyzwaniem dla Morawieckiego będą dwa kolejne nazwiska z różnych względów co do każdego z nich. Są to Panowie Gowin i Ziobro. Ziobro dążący wszelkimi środkami do zgromadzenia jak największej władzy widocznej i niewidocznej w swoich rękach, przy użyciu wszelkich dostępnych środków i osób. Stanowi zagrożenie dla każdego wokół. Jednocześnie jest koalicjantem „Zjednoczonej Prawicy” więc nie usuwalnym.
Innym typem jest Gowin i jego pomysły na rządzenie swoim ministerstwem. Czy Premier wesprze jego działania zmieniające nasze szkolnictwo wyższe. Jeżeli tak to Polska pójdzie innymi torami w dobrą stronę. Tylko efekty jego działań zobaczą kolejne pokolenia.

Zmiany w oświacie na jakimkolwiek szczeblu (żłobek, przedszkole, szkoła podstawowa, średnia, szkolnictwo wyższe)  wprowadzone dziś pokażą swoje efekty, gdy dzieci nim poddane, osiągną wiek 40-stu, 50-ciu lat.

Najbliższe kilka dni dadzą nam odpowiedzi na najprostsze z przedstawionych zagadnień. Jeżeli prawidłowo oceniam zdolności i umiejętności p. Mateusza Morawieckiego to znając techniki przywództwa, kierowania wykorzysta je w dobrym działaniu. Np. nie mogąc pozbyć się nazwiska ze składu Rządu można go tak obudować kadrowo, kompetencyjnie, że prawdziwe kierowanie resortem jest we właściwych rękach.

Z poważaniem

Jan Szymański

Słownik wyrazów dwuznacznych

Słownik wyrazów dwuznacznych       

 Szanowni Państwo! 

    Po tym całym zamieszaniu spowodowanym poprawnością polityczną, najwyższy czas ustalić co znaczą słowa, którymi się posługujemy. Bardzo często przypisujemy im niewłaściwe znaczenia i nie dotyczy to tylko „kochających, czy mądrych inaczej”.

   Co np. oznacza „posiadacz”? Już dwudziestowieczna księgowość odkryła, że ten kto jest „winien” to „ma”, a ten kto „ma”, jest „winien”, czyli jeśli nawet „ma”, to nie swoje. Trudno się było laikowi w tym połapać. Teraz nazewnictwo się zmieniło, ale zasada została. Kredytobiorca uważa się za posiadacza, a w rzeczywistości jest niewolnikiem spłacającym ciągle rosnący dług, bez perspektywy wyzwolenia się z tego jarzma kiedykolwiek.

   Człowiek wolny, to ktoś, kto posiada jakieś oszczędności, którymi może dysponować w razie potrzeby. Narodom ujarzmionym przez Związek Sowiecki nie wolno się było bogacić dla zasady. Po zmianie ustroju też nie zachęcano do oszczędności, a raczej do grabieży. Ci, którym udało się ukraść pierwszy milion mieli perspektywy i na następne. Wmawiano nam, że na tym polega upragniony kapitalizm. Kto tego nie potrafi, to frajer nie wart uwagi. Tak powstał raj dla kanciarzy wszelkiej maści.

   Okazało się jednak, że dobra zmiana trafiła i tu. Po raz pierwszy zanotowano przewagę osób posiadających oszczędności nad kredytobiorcami, czyli przewagę ludzi wolnych nad niewolnikami.

   Pozdrawiam  

Małgorzata Todd

Mateusz Morawiecki Premierem

Mateusz Morawiecki Premierem

Dobiega końca spektakl pod tytułem „Rekonstrukcja Rządu”. Jednak Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wytypowaniu innej osoby na stanowisko Premiera a nie siebie.  Kandydatura ostatnio omawiana to tytułowy Mateusz Morawiecki. Człowiek bez zaplecza politycznego, całkowicie uzależniony od woli i oceny Prezesa.

Czy jest to dobra kandydatura. W mojej ocenie tak, co już przedstawiałem w poprzednich publikacjach na stronie. Rodzi mnóstwo zagrożeń. Jest to człowiek zdolny i jeden z nielicznych w gronie PiS-u, znający się na mechanizmach gospodarczych od strony bankowej (przepływy finansowe). Mało osób działających w polityce zdaje sobie sprawę z wiedzy jaka daje możliwość obserwacji od tej strony funkcjonowania gospodarki państwa. Jeżeli tą wiedzę posiądzie odpowiedni człowiek i zacznie ją wykorzystywać w celu działań pozytywnych, to takie połączenie  rodzi nadzieje co do skutków działań takiego polityka.

Niestety nie mam wiedzy jakie relacje buduje wokół siebie p. Mateusz Morawiecki. Dokładnie chodzi mi o relacje z podwładnymi i wszystkimi osobami z którymi musi się zetknąć będąc Premierem. Mam duże obiekcje co do relacji z państwami nam bliskimi geograficznie i mającymi z nami wspólne cele. Zbyt mocno połączony jest z elitami finansowymi krajów Beneluxu, UK i USA.

Ten element może wpływać pozytywnie na działalność gospodarcza Polski w epoce brexitu. W czasie, gdy PiS rozpoczyna kolejne wojny, a istniejące podsyca, powodując zwiększanie napięć społecznych osoba Mateusza Morawieckiego może być oliwą na morzu lub oliwą dolaną do ognia. Oby umiał być tym pierwszym. PiS już nie zauważa jak mocno rozbujał nastroje społeczne i jak ta składowa działalności politycznej zaczyna działać przeciw organizatorowi. 

Z poważaniem

Jan Szymański

Hobby czy lobby?

Hobby czy lobby?      

 

Szanowni Państwo! 

 

   Czy ktoś mógłby mi objaśnić, o co tak naprawdę chodzi z tymi wolnymi od handlu niedzielami? Popłakać się można ze wzruszenia, słysząc Niemców i Francuzów, jak to w „trosce o rodzinę” zamykają w niedzielę supermarkety. Co jest większym problemem: to, że niektórzy wierni mają ograniczony dostęp do pójścia w niedzielę do kościoła, czy może nieograniczony dostęp do alkoholu 24 godziny na dobę? Wygląda na to, że sejm dostrzegł tylko ten pierwszy problem.

   Gdyby rzeczywiście chodziło o ulżenie tym biednym kasjerkom w supermarketach, to wystarczyłoby ustawowo zatwierdzić podwójną stawkę godzinową za pracę w niedzielę. Wówczas wszyscy zainteresowani mieliby wolny wybór, zarówno pracownicy, jak i pracodawcy. Państwo nie zamierza jednak pozostawić tego samym zainteresowanym. Bardziej liberalne jest w dystrybucji „dobra niezbędnego”, jakim jest alkohol. Nowa ustawa dopuszcza lokalne władze do pewnych korekt, gdzie mają powstawać sklepy monopolowe, a gdzie nie. Teraz będzie to uzależnione od włodarzy na danym terenie. Przykładowo wójt może zlikwidować sklep pod własnym oknem, skazując spragnionych na pokonanie kolejnych stu metrów do następnego alkoholopoju. Co do zagrychy, to już takich uprawnień nie ma. Tu państwo jest pryncypialne.

   Politycy i dziennikarze lubią powoływać się na statystyki. Nie dorównam im w tym i nawet nie będę próbowała. Zastanówmy się jednak, ile osób może dotyczyć ustawa o zakazie handlu w niedzielę (wyłączając oczywiście sprzedawców alkoholi, bo oni przecież żadnych rodzin, ani innych potrzeb nie mają)? Nad garstką sprzedawców w supermarketach władza pochyla się z niezwykłą troską. Szkoda, że z pola widzenia umykają alkoholicy i ich rodziny.

          A może nie mamy bladego pojęcia, o czyje interesy tu chodzi?

     Czy uszczęśliwianie na siłę, to rządowe hobby, czy może raczej uleganie jakiemuś lobby?   

Pozdrawiam  

Małgorzata Todd

Cel zakładany a cel osiągany

Cel zakładany a cel osiągany

Kilka zdarzeń, które zaobserwowałem w ostatnich dniach skłoniły mnie do zastanowienia jak potrafią być różne cele, które sobie zakładamy podejmując konkretne działania, a jaki jest efekt końcowy tej pracy.

Pierwszym z takich przypadków były działania podjęte przez jedno ze stowarzyszeń wspierających inicjatywę jednej osoby, która chciała zmienić organizację ruchu w obrębie budynku w którym mieszka w Warszawie. Stowarzyszenie wsparło te działania i zmiana nastąpiła. Zmiana dotyczyła sposobu parkowania samochodów z prostopadłego do osi jezdni na równoległy. Spowodowało to likwidację minimum 6 miejsc parkingowych.

W jej wyniku mnóstwo ludzi otrzymało mandaty. Zainteresowany notorycznie dzwonił do Straży Miejskiej zgłaszając nieprawidłowości. Zmianę organizacji ruchu na wniosek mieszkańców budynku i wielu innych interwencji udało się odwrócić. Warunki miejscowe pozwalały na taką zmianę. Jakie to zrodziło skutki dla stowarzyszenia. W wielu społecznościach internetowych  dostępne są informacje na temat przebiegu tej sprawy. Negatywne nastawienie dużej grupy osób do stowarzyszenia stało się faktem.

Drugim przykładem może być (choć nie musi, jeszcze nie ma aktu prawnego końcowego, jak i efektów końcowych przygotowanych ustaw) działanie PiS-u w sprawie ustaw dotyczących wyborów samorządowych.   Chcąc zapewnić sobie wygrane wybory ( a może nie tylko sobie ale również PO) na każdym możliwym szczeblu manipuluje przy wielu ustawach związanych z wyborami. Część posłów i polityków tej partii zaczyna dostrzegać opór różnych środowisk (także zagrożenie dla nich samych) wobec proponowanych kierunków zmian. 

Będąc po części zainteresowanym w kierunkach proponowanych zmian, poczekam na efekt końcowy w postaci ustaw jak i wyników kolejnych wyborów.

Z poważaniem

Jan Szymański

Sieci elektroenergetyczne powiesili nie zapłacili

Sieci elektroenergetyczne powiesili nie zapłacili.

 

Pani   red. Ewa Borecka podjęła temat braku rekompensat za zajęcie działek pod sieci elektroenergetyczne w artykule „Rozwiesili, nie zapłacili”, który ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Przegląd”  nr 48 z dnia 27.11.2017 r. . Inspirację powyższego artykułu był Protest Stowarzyszenia Oburzeni pod Trybunałem Konstytucyjnym oraz złożona w nim Petycja Stowarzyszenia.  Pani Borecka przeprowadziła wywiad z członkami Rady Koordynacyjnej w celu zapoznania się  ze stanowiskiem Oburzonych w sprawie zasiedzenia służebności przesyłu. Przedstawienie zagadnień związanych z tematem rozpoczęła od podania konkretnych przykładów rozstrzygnięć jakie zapadły w sprawie zajęcia działek gruntu pod sieci elektroenergetyczne. Końcowa część to omówienie wywiadu i przedstawionej w nim tematyki z punktu widzenia Stowarzyszenia Oburzeni.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

https://www.tygodnikprzeglad.pl/rozwiesili-nie-zaplacili/

 

 

Tygodnik „Przegląd” | fax. (22) 635 84 10 wew.119 |www.tygodnikprzeglad.pl

Fundacja „Oratio Recta”|ul. Inżynierska 3 lok.7, 03-410 Warszawa| NIP: 951-19-67-251

PiS to Polska?

PiS to Polska?

Wiele działań realizowanych i zrealizowanych przez PiS ma na celu wzmocnienie struktur społecznych państwa polskiego. Do takich zaliczyłbym 500+, spłaszczenie różnic w wynagrodzeniach, zmniejszenie współczynnika rozwarstwienia społecznego w Polsce.

Ostatnie działania skłaniają do zastanowienia się nad kierunkiem i celem ostatnich decyzji Rządu i władz PiS-u. Pojawiają się coraz liczniejsze głosy sugerujące  podporządkowanie  interesów państwa interesom partii. Stąd tytuł materiału. Bardzo drażliwym  tematem są sądy, jeszcze bardziej wszystkie rozwiązania dotyczące wyborów. Wszyscy chcą budować struktury społeczne, uruchamiać inicjatywy społeczne, inwencje twórczą mieszkańców Polski.

Zaproponowane przez PiS rozwiązania w zakresie wyborów samorządowych wymuszają podporządkowanie się  liderom. Końcowym wynikiem zaproponowanych rozwiązań będzie stworzenie duopolu  na rynku politycznym, bez możliwości pojawienia się konkurencji. Mam wątpliwości czy jest to działanie przemyślane i zaplanowane? Mam większe obawy co do końcowych wyników takich rozwiązań a pewnie nikt w PiS-ie nie widzi efektu końcowego podjętych decyzji. Według mojej oceny rządząca formacja przeprowadza rewolucję w polityce naszego państwa. Rewolucja ma swoje prawa. Dobrze by jej twórcy o tym pamiętali.

Jak w tym wszystkim odnajduje się Stowarzyszenie Oburzeni. W poprzednich wyborach samorządowych powstało sporo lokalnych list wyborczych pod szyldem Oburzeni. Nie odniosły one sukcesu. Wyniki wyborcze oscylowały do maksymalnych wartości około 2% ważnie oddanych głosów na różnych szczeblach władz samorządowych. Przy pozostawieniu zapisów o możliwości tworzenia komitetów wyborczych także przez stowarzyszenia osoby uzyskujące pełnomocnictwa do zgłaszania list wyborczych lokalnych pozbywają się wielu kłopotów.

Największym jest odpowiedzialność Pełnomocnika Finansowego Komitetu Wyborczego. Tą odpowiedzialność przejmuje szczebel centralny, czyli władze krajowe stowarzyszenia.

Z poważaniem

Jan Szymański