Archiwa tagu: Paweł Kukiz

Pierwszy Ogólnopolski Sejmik Antysystemowy – OSA – Przeciw szemranemu kompromisowi i psychicznej wygodzie – Drugi Sejmik w Rowach k. Ustki od 30 kwietnia do 3 maja – pobyt w pensjonatach bezpłatny dla uczestników

19 marca 2016 w Warszawie – w siedzibie Związku Rzemiosła Polskiego przy ul. Miodowej – odbył się zjazd przedstawicieli różnych środowisk niemal ze wszystkich regionów Polski, które krytycznie oceniają rozwiązania dotyczące organizacji państwa, funkcjonujące po roku 1989. Dlatego też środowiska te często bywają nazywane antysystemowymi lub ruchem oburzonych. 

Relacja filmowa z Sejmiku tutaj:

W ciągu ostatnich 2 miesięcy liczna osób zaangażowanych w projekt zwiększyła się z ok. 100 do ok. 400. Reprezentowana jest większość spośród 380 powiatów. W kolejnych 8 tygodniach mają odbyć się podobne sejmiki we wszystkich 16 województwach. Do końca czerwca ruch oburzonych chce mieć swoją reprezentację we wszystkich polskich gminach, których jest ok. 2,5 tys.

OSA postanowił wystawić w najbliższych wyborach samorządowych, które (być może?) odbędą się już jesienią tego roku, pełne listy wyborcze w ponad 80 okręgach wyborczych do sejmików. Listy te mają być tworzone oddolnie na zasadach ustalonych wyłącznie przez działaczy ruchu w danym okręgu. W ten sposób OBURZENI  chcą uniknąć centralizmu partyjnego, jakiego doświadczyło wielu spośród nich  niedawno w ruchu Kukiza.

Ruch chce powtórzyć sukces wyborczy niezależnych list b. marszałka województwa małopolskiego – Marka Nawary, któremu udało się wprowadzić do sejmiku kilku bezpartyjnych radnych mimo, że nie był tzw. znaną twarzą i nie dysponował dużymi środkami finansowymi. Jedynym atutem Oburzonych mają być znani i szanowani lokalnie ludzie.

Występujący na zjeździe prof. Andrzej Czachor – jeden z filarów ruchu JOW – stwierdził, iż mimo, że poziom patriotyzmu i dobrej woli obecnie rządzących jest wysoki, nie można im do końca ufać, gdyż są – tak jak ich poprzednicy – scentralizowaną partią, której posłowie,  wybrani w oparciu o obecną fatalną  ordynację wyborczą, są marionetkami wodza partyjnego.

Prof. Czachor przypomniał, iż to właśnie za poprzednich rządów PiS ratyfikowany został Traktat Lizboński, który oznaczał rezygnację z suwerenności. Z kolei adwersarze Prawa i Sprawiedliwości latają dziś do Brukseli i żądają interwencji unijnej w Polsce. Gdyby posłowie byli wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych, nigdy by sobie nie pozwolili na Targowicę, gdyż po prostu baliby się swych wyborców, a nie – jak dzisiaj – swego wodza partyjnego. Brak faktycznej kontroli rządzących przez wyborców oznacza dzisiaj alienację i demoralizację władzy.

Także ruch Kukiza (zwłaszcza obecni posłowie Kukiz i Sanocki) , który przecież eksponował sprawę JOW w kampanii wyborczej –  jak zauważył prof. Czachor – dopuszczają niestety pewną dewiację tj. mieszany system wyborczy, którego funkcjonowanie  np. w Niemczech pokazuje, iż ordynacja mieszana oznacza także partiokrację (z którą podobno miał przecież walczyć Kukiz), zabiegającą nie o interes narodu, lecz o niezmienność elit, czytaj: pozostawanie przy przysłowiowym korycie ciągle tych samych ludzi. Dzisiejsza postawa Kukiza i Sanockiego to rodzaj „szemranego kompromisu” dla osiągnięcia „psychicznej wygody” – zdaniem prof. Andrzeja Czachora.

Z kolei jeden z liderów Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej, starosta Konrad Rytel zauważył w swoim wystąpieniu, iż funkcjonariusze obecnych partii politycznych nie mają zazwyczaj nic do powiedzenia w sprawach samorządu.

Tak więc stworzenie alternatywy dla dzisiejszego sejmowego establishmentu ma sens. Skuteczność działań  takiej alternatywy wynikać musi z zaangażowania znanych lokalnie ludzi, którzy będą w stanie uzyskać dobry wynik wyborczy.

Przeprowadzona wśród uczestników Sejmiku miniankieta pokazała, iż ok. 70% jest za nazwaniem nowego ruchu OBURZENI, zaś 30% opowiada się za nazwą ANTYPARTIA.

Wybrano kilkunastu koordynatorów wojewódzkich ruchu  – 1-2 w zależności od wielkości województwa (patrz skład Rady Koordynacyjnej: www.oburzeni.pl)  oraz swego rodzaju prezydium złożone z pięciu osób: Jarosław Szymańczak – Polska południowo-zachodnia, Marek Ciesielczyk – Polska południowo-wschodnia, Antoni Gut – Polska centralna, Tomasz Dudziak – Polska północno-wschodnia, Agnieszka Wawrzyniak – Polska północno-zachodnia. Ma zostać powołany do życia sztab wyborczy w związku z wyborami do sejmików wojewódzkich.

Przedstawiony został niestandardowy rodzaj programu nowego ruchu ( w załączniku niżej) oraz jego hymn, którego fragment poprzedza relację filmową z Sejmiku. Na końcu filmu usłyszeć można hymn ten w całości. Zjazd OBURZONYCH przyjął także apel, którego treść znaleźć można także niżej w załączniku.

Drugi Ogólnopolski Sejmik Antysystemowy odbędzie się w dniach 30 kwietnia (sobota) do 3 maja (wtorek) nad Bałtykiem, w Rowach k. Ustki w pensjonatach:

PELIKAN 1 – ul. Bałtycka 29,    76-212 Rowy – mapka tutaj: https://www.google.pl/maps/place/Ba%C5%82tycka+29,+76-212+Rowy/@54.6601138,17.0417547,15.25z/data=!4m2!3m1!1s0x46fe6adc2633031b:0x86430073bedb3455

oraz

PELIKAN 2 – ul. Słoneczna 11,    76-212 Rowy – mapka tutaj:

https://www.google.pl/maps/place/S%C5%82oneczna+11,+76-212+Rowy/@54.6648779,17.0479565,17z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x46fe6ae7bd7c7723:0xf1e83ec45cbd8a0c

Pobyt w tych pensjonatach będzie dla uczestników sejmiku bezpłatny. Tani dojazd oferuje PKP – bilet weekendowy tam i z powrotem  (!) kosztuje z każdego miejsca w Polsce  do Słupska tylko 79 zł. Ze Słupska kursują do Rowów busy (ok. 30 km).

Zgłoszenia udziału będą przyjmowane do dnia 15 kwietnia – telefonicznie: 601 255 849   oraz mailowo:   antypartia@oburzeni.info    – ilość miejsc ograniczona, o uczestnictwie decydować będzie więc kolejność zgłoszeń.

—————————————————————————–

Koordynatorzy wojewódzcy ruchu – kliknij na obrazek, by go powiększyć:

koordynatorzy wojewódzcy OSA

_____________________________________________________________________________

Załączniki:

ZAMIAST PROGRAMU WYBORCZEGO

Polska to taki piękny i zarazem dziwny kraj…

Kraj, w którym wystarczy niecałe 19% głosów wszystkich osób uprawionych do głosowania, żeby nim rządzić.

Kraj – jedyny na świecie, w którym 38 równa się 51, bo tylko 38%  procent głosów wystarczy, by mieć większość w parlamencie.

Kraj, w którym kawa z mlekiem obłożona jest 23% VAT, a bez mleka 8%, kołyski –  23%, a trumny – 8% VAT.

Kraj, w którym za posiadanie marihuany dostaje się wyższe wyroki niż za gwałt albo ciężkie pobicie.

Kraj, w którym lepiej się opłaca wyrzucić żywność na śmietnisko, niż dać biednym.

Kraj, w którym komornik może zająć hipotekę za śmiesznie niski dług i nikt nic z tym nie zrobi.

Kraj, w którym można oglądać filmy pornograficzne od 18 lat, a uprawiać seks od 15.

Kraj, w którym w promieniu kilku kilometrów nie można wybudować alternatywnej drogi, bo zakazuje tego tajna umowa, podpisana między państwem, a firmą najbogatszego Polaka, której prezesem został polityk, biorący udział w jej podpisaniu.

Kraj, w którym zwierzęta w sprywatyzowanej weterynarii mają szybszy dostęp do pomocy medycznej niż polski pacjent w państwowych szpitalach.

Kraj, w którym lekarze potrafią pracować przez 175 godzin bez przerwy.

Kraj, w którym posiadając mieszkanie własnościowe, gdy zawali ci się dach i część domu, odbudowujesz go na koszt własny i dalej płacisz czynsz.

Kraj, w którym za fałszerstwo pieniędzy można dostać 25 lat pozbawienia wolności, a za morderstwo 15.

Kraj, w którym (poza pewnymi wyszczególnionymi przypadkami) nie można bez zezwolenia urzędnika ściąć drzewa na swojej posesji.

Kraj, w którym były minister finansów potrzebował 8 wiceministrów finansów, żeby móc ”sprawnie” zarządzać finansami państwa.

Kraj, w którym lepiej zarabia się w sferze budżetowej niż prywatnej, w którym prezes państwowej firmy może zarabiać (czytaj: wyciągać z kieszeni podatników) ok. 150 tysięcy zł miesięcznie.

Kraj, w którym niepracujący emeryt musi płacić podatek dochodowy.

Kraj, w którym fotoradary chowa się w kubłach do śmieci i udaje, że walczy z piractwem na drogach.

Kraj, w którym wystarczy zebrać grupkę wyrostków i pobić kogoś ze skutkiem śmiertelnym, żeby uniknąć odpowiedzialności za zabójstwo.

Kraj, w którym łatwiej zdobyć licencję pilota szybowca, niż zdać egzamin na prawo jazdy.

Kraj, w którym prostytutki zwalnia się z płacenia podatków, a karetki służące do ratowania życia – obejmuje akcyzą.

Kraj, w którym Sejm liczy 460 posłów, a liczba ludności wynosi 38 mln, podczas gdy w USA Izba Reprezentantów liczy 435 kongresmenów, przy ludności przekraczającej 314 mln.

Kraj, w którym pociągi jeżdżą wolniej niż przed wojną.

Kraj, w którym kierowca płacący podatek drogowy, musi dodatkowo zapłacić za to, by przejechać się autostradą, wybudowaną za pieniądze z budżetu państwa (tj. jego podatków).

Kraj, w którym za słowa: Murzyn, Ciapaty albo Żyd można zostać skazanym z art 256 k.k.

Kraj, w którym urzędy skarbowe w tej samej miejscowości potrafią mieć różną interpretację  tego samego przepisu.

Kraj, w którym ”spadochroniarz” otrzymujący 7 tys. głosów w wyborach, dostaje się do Sejmu, a ktoś, na kogo głosuje 200 tys. osób, do niego się nie dostanie, bo partia, z której startuje, nie przekroczyła wymaganych 5% głosów.

Kraj, w którym opłacanym z naszych podatków dyrektorem sejmowego biura rzekomo „antysystemowego” klubu parlamentarnego,  może być osoba skazana w przeszłości za kradzieże i oszustwa.

Kraj, z którego wystarczy wyjechać za granicę i tam ogłosić upadłość, by wystrychnąć na dudka wierzycieli, a następnie zostać posłem.

Kraj, w którym funkcjonariusze przestępczych instytucji (jak np. SB) mają kilka razy wyższe emerytury niż ich ofiary.

Kraj, w którym państwową stadniną koni może zarządzać człowiek, który zwierze to widział tylko na obrazku.

Kraj, w którym rodzice nie mogą decydować, co ich dzieci mają jeść w szkołach.

Kraj, w którym podatek VAT jest tak skomplikowany, że komentarz do niego liczy ponad 2 tys. stron.

Kraj, w którym portal internetowy dla bezdomnych potrafi kosztować 50 milionów zł, 1 km autostrady – ponad 200 milionów zł, „Gniazdo Narodowe” jest droższe od stadionu w Monachium, a Możejki, których nikt teraz nie chce kupić – 11 miliardów zł.

Kraj, w którym morderca i bandyta ma więcej praw niż jego ofiara.

Kraj, w którym nie można stosować oleju z konopi indyjskich w celu leczenia takich chorób, jak padaczka czy stwardnienie rozsiane.

Kraj, w którym lepiej być alkoholikiem i bezrobotnym, niż człowiekiem uczciwie pracującym i płacącym podatki.

Kraj, w którym można złożyć miliony podpisów obywateli przeciwko szkodliwym dla nich ustawom, a „władza” i tak ma to w czterech literach.

Kraj, w którym ministerstwo finansów liczy 32 departamenty i 7 biur, ilość urzędników przekroczyła oficjalnie 500 tysięcy, a szacuje się, że może wynosić nawet milion.

Kraj – jedyny na świecie, w którym opłacamy podwójną biurokrację wojewódzką (urzędy marszałkowskie i urzędy wojewódzkie).

Kraj, w którym prawo dopuszcza, by w gminie/mieście wójtem, burmistrzem lub prezydentem był mąż, a w urzędzie tej samej gminy/miasta dyrektorem wydziału była jego żona, by radny – obchodząc z łatwością obowiązujące prawo – mógł świadczyć pracę i pobierać wynagrodzenie od jednostek swej gminy.

Kraj, którego konsul prowadzący samochód pod wpływem alkoholu ucieka z miejsca spowodowanego przez siebie wypadku dwa dni po przejęciu przez siebie placówki dyplomatycznej.

Kraj, w którym kwota wolna od podatku  (3.091 zł)  jest nieco wyższa niż w Ghanie, a niższa niż np. w Zambii. Kwota zmniejszająca podatek jest porównywalna z  minimum egzystencji – 544,09 zł w 2014 roku.

Kraj, w którym Sejm cierpi na permanentną „sraczkę legislacyjną”, produkując tysiące stron bezużytecznych przepisów.

Kraj, w którym schemizowana i trująca żywność GMO spełnia standardy unijne, podczas gdy zdrowe przetwory polskich rolników są nielegalne.

Kraj, którego trzech pierwszych prezydentów oskarża się o współpracę z komunistycznymi służbami specjalnymi.

Kraj rządzony od 25 lat przez tę samą – ok. 300-osobową grupę ludzi, zmieniających tylko do czasu do czasu przynależność partyjną lub nazwy swych partii.

 

Porozumienie środowisk antysystemowych położy kres tym absurdom.

My, Polacy zasługujemy na normalne państwo.

___________________________________________________________

 APEL OSA

Szanowny Pan Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwości

i Prokurator Generalny

Posłowie i Senatorowie RP

Antysystemowe środowiska polityczne RP

My uczestnicy Pierwszego Ogólnopolskiego Sejmiku Antysystemowego, działacze różnych ruchów i organizacji protestu przeciw bezprawiu, które określić można mianem RUCHU OBURZONYCH, reprezentujący wszystkie regiony Polski i dążący do likwidacji absurdów prawnych w naszym kraju (w tym ustrojowych, np. określanej przez prof. Brzezińskiego jako „najgłupszej na świecie”, prowadzącej do partiokracji ordynacji wyborczej,  fikcyjności instytucji referendum) i wynikającej z nich niesprawiedliwości oraz – do udziału – jako niezależny podmiot – w kolejnych wyborach samorządowych i parlamentarnych, wyrażamy stanowczy protest przeciwko bezprawiu autorstwa części sędziów i urzędników, skierowanemu przeciwko obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej (szczególnie wobec przedsiębiorców i wszystkich innych osób inicjujących działania gospodarcze).

Domagamy się osobistej odpowiedzialności materialnej i karnej dla sędziów, prokuratorów, komorników i innych funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości oraz urzędników państwowych i samorządowych, w przypadku których zostanie udokumentowane umyślne działanie, skutkujące szkodą dla obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrażamy zdecydowany protest szczególnie przeciwko dyskryminowaniu przez wymiar niesprawiedliwości obywateli domagających się praworządności w życiu publicznym i zaprzestania niezgodnych z prawem i poczuciem elementarnej sprawiedliwości praktyk funkcjonariuszy publicznych wobec Polaków.

Przedstawiając jednocześnie w osobnym dokumencie naszą krytykę funkcjonującego po zmowie okrągłostołowej systemu i wynikający z niej nasz program, apelujemy do wszystkich środowisk, krytycznie oceniających działania tzw. establishmentu politycznego po roku 1989, o współpracę i integrację, prowadzące do stworzenia jednego niezależnego bloku wyborczego zarówno w kolejnych wyborach samorządowych jak i parlamentarnych.

Uczestnicy OSA

Warszawa, 19 marca 2016

 ___________________________________________________________________________

 

www.oburzeni.pl        e-mail:  antypartia@oburzeni.info    tel. + 48 601 255 849   lub    531 825 787

Nowa Konstytucja RP

Nowa Konstytucja RP

Drodzy Państwo!

Poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji (przew. Kornel Morawiecki, wiceprzew.- Janusz Sanocki, Sekretarz – Jerzy Jachnik, a także posłowie: Włodzimierz Bernacki, Andrzej Gawron, Jan Klawiter, Robert Mordak, Piotr Uściński,, Małgorzata Zwiercan, Ireneusz Zyska) przesyła Państwu pierwszą częśc ankiety ustrojowej obejmującej pytania nt. wymiaru sprawiedliwości.  Naszym zamierzeniem jest opracować nową konstytucję w toku szerokiej, obywatelskiej dyskusji. To my – obywatele – powinnismy okreslić w jakim państwie chcemy żyć, jak ma być zorganizowane sądownictwo, prokuratura, jak mają być wybierani posłowie, czy rząd ma formować parlament czy prezydent itp. itd.?

Nie zrobią tego partie, które jak widac nie sa w stanie sie porozumiec w imie dobra wspólnego.

Chcemy zbudować otwarty, wolny Ruch Obywatelski n/rz Nowej Konstytucji i dlatego własnie zwracamy się z ankietą do Was prosząc – nie tylko byście osobiście ją wypełnili i nam odesłali – ale byście w swoich środowiskach rozpoczęli debatę na temat zagadnień ustrojowych w niej zawartych.  Dla przeprowadzenia takiej debaty obywatelskiej nie jest potrzebne organizowanie jakiejś krajowej struktury – toczcie ją w ramach organizacji juz istniejacych – waszych stowarzyszeń, Biur Interwencji Społecznej, klubów czy komitetów obywatelskich. A nawet w gronie znajomych. Niech powstanie otwarty, szeroki ruch obywatelski – takie pospolite ruszenie, które wymusi na politykach, partiach i posłach – podjęcie tematu zmiany konstytucji. Jak bowiem widać na przykladzie Trybunału Konstytucyjnego – obecna konstytucja jest po prostu patologiczną wadą ustrojową. To właśnie obecna konstytucja gwarantuje bezkarnośc sędziom i prokuratorom, osłabia państwo, prowadzi do patologii w wymiarze sprawiedliwości i powoduje liczne krzywdy indywidualne obywateli.

Musimy te wade usunąć i zbudować nasze państwo od fundamentów!

Zapraszamy zatem do podjęcia debaty w Waszym gronie, w oparciu o ankietę. Zgłaszajcie takze Wasze grupy dyskusyjne (Komitety Obywtelskiej Konstytucji) – organizujcie spotkania, przyjedziemy do Was czy Kornel Morawiecki czy inni członkowie Zespołu. Zgłoszone grupy obywatelskie będą umieszczone na naszej stronie:

www.nowakonstytucja.org.pl

A w maju zorganizujemy w Sejmie zjazd wsyzstkich grup i podsumowanie pierwszego etapu naszej akcji. Oczywiscie debata poświecona będzie wymiarowi sprawiedliwości – jako „trzeciej władzy.”

Wypełnioną ankietę w formie word’a mozna wysłać na adres mailowy, który wkrótce będzie podany na stronie www.nowakonstytucja.org.pl

a formie papierowej na adres pocztowy Poselskeigo Zespołu w Sejmie:

Sejm RP
Poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji
ul. Wiejska 4/6/8
00-902 Warszawa

 

Informujemy także Państwa, że pokłosiem naszej Konferencji z 16 stycznia br. jest rozpoczęcie współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości i z p. ministrem Ziobro. We wtorek (2 tyg. temu) rozmawialiśmy – ja i poseł Jerzy Jachnik –  w Ministerstwie z p. ministrem Ziobrą i jego współpracownikami, a w ub. czwartek złozylismy w mnisterstwie wniosek o powołanie zespołu prawników do rozpatrywania indywidualnych skarg na działanie sądów i prokuratur. Zaoferowalismy również, naszą społeczną pomoc w działaniu tego zespołu (Minister obiecał nam, że w najbliższych dniach zespół zostanie powołany). Drugą bowiem płaszczyzną naszego działania musi być reagowanie na indywidualne przypadki łamania prawa i złego funkcjonowania wymiaru „niesprawiedliwości” – zanim doprowadzimy do naprawienia mechanizmów ustrojowych. Dlatego apeluję i rpzypominam wszystkim Państwu o powoływaniu i podejmowaniu działania w ramach Biur Interwencji społecznej – pomaganiu ludziom pokrzywdzonym przez wymair niesprawiedliwości, opisywaniu ich spraw i przesyłaniu do nas, na adres mojego biura:

Biuro.Sanocki@gmail.com

Bądźmy razem! Wspierajmy się! I pomagając ludziom, zmierzajmy do usuniecia wady ustrojowej, która wykoślawiła nasze państwo – Konstytucji Kwaśniewskiego z 1997 r.

Czekamy na informacje od Państwa jak przebiega debata konstytucjna i na wypełnione ankiety.

Wkrótce wydrukujemy kilka tysiecy ankiet na papierze, a także „Gazeta Obywatelska” wydawana przez Marszałka Kornela Morawieckiego zamieści tekst ankiety.

Prosze o przesyłanie zamówień wyslemy Państwu żądaną ilość egzemplarzy po cenie hurtowej, a sam tekst ankiety jedynie za pokryciem kosztów przesyłki.

Zachęcam także do powielenia ankiety we własnym zakresie i rozpoczęcie debaty w Państwa środowisku.

Z pozdrowieniami

Janusz Sanocki

tel. 602-397-455

 

Kolejna zdrada Kukiza

Po czyjej Ty właściwie stronie stoisz Paweł?

Jako stowarzyszenie, w skład którego wchodzi sporo osób, które kiedyś popierały Pawła Kukiza i dzięki którym – między innymi – mogli wejść do Sejmu ludzie z jego listy wyborczej, uważamy, iż mamy nie tylko szczególne prawo, ale i obowiązek monitorować zachowanie posłów klubu Kukiz’15.

Jest dla nas wielkim, smutnym zaskoczeniem to, iż zdecydowana większość (bo aż 2/3 !) posłów Kukiza nie poparła w głosowaniu w Sejmie 11 lutego 2016 roku ustawy określanej potocznie mianem „Rodzina 500 plus”.

Jeszcze niedawno znaczna część z nas była zaangażowana w kampanię wyborczą Pawła Kukiza, wierząc jego słowom, iż jest to ruch antysystemowy, prospołeczny i równocześnie prowolnorynkowy, a wyborcy to pracodawcy posłów.

Zaledwie po kilku miesiącach działalności parlamentarzystów Kukiza czujemy się jednak oszukani, gdyż zdecydowana ich większość nie popiera słusznego naszym zdaniem i społecznie, i ekonomicznie projektu „Rodzina 500 plus”, dzięki któremu – z jednej strony – miliony niezamożnych Polaków będą mogły otrzymać pomoc finansową, z drugiej zaś – o czym niestety mówi się rzadziej – nastąpić musi ożywienie gospodarcze wskutek napływu na rynek kilkunastu miliardów złotych rocznie.

Bynajmniej nie jesteśmy bezkrytycznymi zwolennikami wszystkich pomysłów PiS, uważamy jednak, iż ustawa „Rodzina 500 plus” jest korzystnym dla polskich rodzin i ożywczym dla polskiej gospodarki projektem, który należało – naszym zdaniem – w Sejmie poprzeć (postąpiło tak – i to w całości np. PSL, a nawet dwóch posłów PO!), zaś przeciw tej ustawie głosował np. wicemarszałek Sejmu z klubu Kukiza – Stanisław Tyszka czy też inni czołowi jego posłowie: Piotr Apel i Jakub Kulesza, a sam Paweł Kukiz wstrzymał się od głosu!

Dlatego też mamy żal do tych polityków i wyrażamy nasze zdumienie, dlaczego ludzie, którzy reklamowali się jeszcze niedawno w kampanii wyborczej jako „słudzy społeczeństwa”, teraz występują przeciwko niemu. Mamy więc prawo pytać: po czyjej właściwie stronie stoi Paweł Kukiz.

Rada Koordynacyjna
Stowarzyszenia OBURZENI
www.oburzeni.pl

Warszawa, 16 lutego 2016

Rada Koordynacyjna stowarzyszenia Oburzeni

OBURZENI na Kukiza – kolejny artykuł nt. stowarzyszenia OBURZENI

Dzisiaj ukazał się (zarówno w  wersji papierowej – na stronie 3 –  jak i internetowej – tutaj: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/9300719,oburzeni-oskarzaja-kukiza,id,t.html ) kolejny artykuł na temat stowarzyszenia OBURZENI oraz ruchu Kukiza-Pitasia – tym razem w gazecie „Dziennik Polski” – poniżej kopia. Kliknij myszką na obrazek, by powiększyć artykuł. Kilka dni temu podobne teksty ukazały się w dzienniku RZECZPOSPOLITA i małopolskim tygodniku TEMI. Oburzeni planują w lutym zorganizować kongres swych koordynatorów ze wszystkich 380 powiatów. Przyłącz się do nas.

Kolejny artykuł nt. Oburzonych i Kukiza

Wcześniejszy artykuł na temat Kukizowego dyrektora Dariusza Pitasia w małopolskim tygodniku TEMI:

Kukiz traci twarz w Małopolsce po publikacji TEMI

Kliknij myszką na obrazek, by powiększyć artykuł.

 

Mit demokracji

Mit demokracji

Kto zapłaci za mitologię demokracji?

Gdy wszyscy mędrcy postawią już odkrywczą diagnozę -„układ nie broni demokracji ale stanu posiadania”, a „wolni” żurnaliści zarobią wierszówki za rozdzieranie szat nad wygłupami KOD-u, ktoś nazbyt dociekliwy mógłby zapytać – dlaczego nowa władza nie przystępuje do kontrataku i nie ujawnia choćby jednego draństwa ludzi poprzedniego reżimu? Dlaczego nie nagłaśnia najpoważniejszych przestępstw z udziałem minionych „demokratów” i nie próbuje pokazać Polakom, z kim i z czym mieli do czynienia przez osiem lat rządów PO-PSL?  Dlaczego rząd PiS-u nie zastosuje prostej drogi „trzech kroków” i nie zagłodzi propagandowych szczekaczek? Gdzie podziały się zarzuty zdrady stanu i oskarżenia o zbrodnicze paktowanie z Putinem? Dlaczego nie próbuje się weryfikować zeznań świadka Winiarskiego ani podjąć śledztwa przeciwko byłemu lokatorowi Belwederu? Czemu prezydent Duda nie chce publikować Aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI, a jego urzędnicy odmawiają ujawnienia, czy dokument znajduje się w prezydenckim sejfie?

Wydaje się, że takie reakcje nowej władzy powinny być logiczne i w pełni uzasadnione. Nie ze względu na zamysł „zemsty i odwetu”, ale z racji najważniejszej – jako odpowiedź na oczekiwania milionów wyborców PiS i powinność wobec ludzi, którzy zaufali tej partii. Nawet ci, którzy nie chcieli rozumieć deklaracji prezesa Kaczyńskiego – „jesteśmy gotowi zapominać i wybaczać”, muszą przecież pamiętać, że PiS obiecywał nam „dobrą zmianę”, której fundamentem miała być prawda o realiach III RP i wola walki z patologiami poprzedniego reżimu.

Obietnica winna być tym łatwiej spełniona, że od blisko pół roku mamy „naszego” prezydenta, zwycięska partia utworzyła rząd większościowy, sprawnie przejęła wszystkie instytucje i służby III RP i dysponuje dziś wręcz nieograniczonym potencjałem.  Dlatego podstawowe pytanie – jak można było utracić inicjatywę, przyjąć narrację wroga, dopuścić do głosu szumowiny i pozwolić na harce funkcjonariuszy – musi być zadane.

Nie chcę tworzyć kolejnego tekstu o „tematyce antypisowskiej”, zaś rozważania nad indolencją tej formacji uważam za stratę czasu. Zakładam, że Czytelnicy bezdekretu znają moje oceny dotyczące partii pana Kaczyńskiego i nie mają ochoty zgłębiać następnej porcji krytycznych uwag.

Mamy jednak do czynienia z sytuacją tyleż wyjątkową, jak groźną. Z problemem, który od dawna przekracza miarę „politycznych strategii”, a dziś może ponownie wpłynąć na nasze rachuby i wizję przyszłości.

Na skutek słabości, błędów i nierozpoznania kombinacji przeciwnika, PiS już raz utracił władzę i oddał ją antypolskiej zbieraninie. Stało się tak z powodu wyznawania przez ludzi pana Kaczyńskiego zgubnej mitologii demokracji. Temu nieszczęściu zawdzięczamy osiem lat rządów miernot i kanalii oraz doświadczenie najgorszych upokorzeń. Wiele wskazuje, że bolesna lekcja z roku 2007 została już zapomniana, a Prawo i Sprawiedliwość ponownie zmierza w pułapkę demokracji.

Wprawdzie w „wolnych mediach” obowiązuje przekaz, że nowy rząd został zaskoczony furią propagandystów i „zaatakowany” przez pokomunistyczne potworki w rodzaju TK, to takie jeremiady przypominają raczej opowiadania niezrównoważonych histeryków niż stanowią podstawę poważnych analiz.

Prawidłowa refleksja musi prowadzić do wniosku, że śmiałe postępki reżimowców są możliwe tylko dlatego, że nowa władza wykazuje niepojętą słabość i inercję i nawet nie próbuje przejąć inicjatywy informacyjnej ani sięgnąć po narzędzia obezwładniające reżimowych krzykaczy. Przykłady niektórych pożądanych działań wskazałem na wstępie, ale każdy, kto pamięta ostatnie osiem lat wie, że ich katalog można doskonale poszerzyć.

Obecny stan zagrożenia będzie obowiązywał tym dłużej, im częściej wyborcy PiS będą słyszeli, że ta władza stała się ofiarą agresorów i ma ograniczone pole kontrataku. Takie myślenie cechuje ludzi słabych i zagubionych w rzeczywistości III RP, ale jest też korzystne dla wyrachowanych cwaniaków, którzy z „bycia ofiarą” uczynili wygodny sposób rozgrzeszania błędów i sprawowania rządu dusz.

Dla porządku przypomnę, że  politycy PiS otrzymali od nas wszelkie narzędzia, prawa i plenipotencje. Obdarzyliśmy ich kredytem zaufania, daliśmy własną pracę, solidne wsparcie i głos w ubiegłorocznych wyborach. Uczyniliśmy z nich postaci publiczne, korzystające z przywilejów i profitów władzy. Ci politycy mają dziś nieskrępowane pole działań i ani jednego argumentu na wytłumaczenie bezczynności. Nadszedł czas, by teraz uczynili coś dla Polaków.

Biadolenie nad tym, że byli reżimowcy przyswoili dogmat o demokracji III RP i robią dokładnie to, czego przez osiem lat nie chciał robić PiS – jest więcej niż niepoważne.  Rozdzieranie szat, że zaprzańcy grają na  „podgrzewanie konfliktu w Polsce i na arenie międzynarodowej” lub deklarują, że ich celem jest „odebranie władzy PiS-owi” – uważam za  niegodne ludzi rozumnych. To droga donikąd, wygodna dla tych, którzy błędy i zaniechania próbują tłumaczyć „obiektywnymi przeszkodami”. Tak myślą ludzie zniewoleni lub cyniczni „pragmatycy” podczepieni do nowej władzy.

O „pułapce demokracji”, w którą PiS dobrowolnie zmierza, pisałem już przed dwoma laty. III RP nigdy nie była i nie mogła być ostoją demokracji i wolności. Wprawdzie w naszych realiach ustrój ten posiada fasadowe cechy parlamentaryzmu, dopuszcza działalność (niektórych) partii politycznych i (nominalnie) niezależnych instytucji, wprawdzie zachowuje szyldy praw obywatelskich, celebruje mitologię karty wyborczej oraz „rządy prawa”, oparte na rzekomo niezawisłym sądownictwie – to zza tej fasady działają prawdziwi decydenci, żerują grupy interesu i polityczno-agenturalne mafie. Ostatnie osiem lat potwierdziły prawdę o esbecko-mafijnej konstrukcji tego państwa. Nie może dziwić, że byli esbecy i kapusie, członkowie kompartii oraz przedstawiciele koncesjonowanej opozycji PRL, są dziś najgorętszymi obrońcami systemu III RP. Od kiedy „wolny świat” uwierzył w śmierć komunizmu i uznał demokrację za rodzaj lewackiego antidotum, erzac tego ustroju stanowi bezpieczną przystań dla rzeszy zamordystów, łajdaków i miernot. Z niezwykłą łatwością wmówiono Polakom, jakoby archaiczna konstrukcja okrągłego stołu, była jedyną, na której można budować państwowość. Do dziś próba podważenie tego fundamentu jest traktowana niczym zamach na Polskę. Wywołuje histeryczne reakcje „elit” i prowadzi do miotania najcięższych oskarżeń.

Przez wiele lat prezes Prawa i Sprawiedliwości nawoływał nas do „obrony demokracji”, zaś politycy jego partii dywagowali o „psuciu” obecnego ustroju i „wypaczaniu” jego istoty. Pytałem wówczas –  jakiej demokracji chcą bronić? I dlaczego sankcjonują fikcję, przyjmując oręż i narrację przeciwnika?

To państwo nie zostało nagle zepsute przez reżim PO-PSL i nie zostanie „naprawione” przez PiS. Było chore już w chwili poczęcia, zaś dzisiejsze patologie są stanem całkowicie naturalnym dla magdalenkowej „demokracji socjalistycznej”.

Trzeba zatem uznać, że partia pana Kaczyńskiego zbiera dziś żniwo, na które solidnie zapracowała ciągłym bredzeniem o „obronie demokracji” i priorytecie „zgody narodowej”. Tyle kosztuje uprawianie politycznej szarlatanerii i ucieczka przed wytyczeniem ostrych granic.  Taką cenę muszą płacić politycy, gdy nie mają odwagi nazywać rzeczy po imieniu, oddzielać dobra od zła i dążyć do obalenia truchła III RP.

To słuszna kara za zwodzenie Polaków. Nie ma jednak powodu, byśmy płacili ją wspólnie lub uzależniali nasz los od błędnych wyobrażeń partyjnych macherów.

Stanie się tak, jeśli zabraknie dziś głosu trzeźwych „radykałów”, jeśli zamilkną żądania zerwania ze zgubną mitologią, twardego rozliczenia reżimu PO-PSL i zakończenia farsy obecnej pseudo państwowości.

PiS nie otrzymał od nas władzy po to, by zapewniał eurołajdaków, że w III RP „demokracja ma się dobrze” lub mizdrzył się do zgrai antypolskich zamordystów. Nie przejął rządów pod hasłem celebrowania „praw opozycji” i budowania wspólnoty z apatrydami. Andrzej Duda nie został zaś prezydentem, by ukrywał przed Polakami wiedzę o Komorowskim i jego kamratach i dawał gwarancję zakulisowym układom.

Trzeba dążyć do przywrócenia właściwego porządku i w miejsce roztkliwiania nad partyjnymi cierpiętnikami, żądać spełnienia oczekiwań wyborców oraz zdecydowanej rozprawy z patologią III RP. Trzeba też przywrócić racjonalne proporcje i przestać traktować polityków PiS niczym dziewice oblężone w zamkowej wieży. Jeszcze jest pora, by przypomnieć zadufanym zwycięzcom – komu mają służyć i czyjego głosu słuchać.

Każdy dzień, w którym realia tego państwa są zakłamywane projekcją fałszywych wyobrażeń o demokracji, jest dniem straconym i przybliża nas do nieuchronnej klęski. Im szybciej zrozumiemy, że uprawianie tej mitologii stało się zabójcze dla polskich aspiracji i narodowych dążeń, tym większą mamy szansę uniknąć losu oszukanych głupców.

Aleksander Ścios  |  Bez Dekretu

Paweł Kukiz traci twarz w Małopolsce po publikacji tygodnika TEMI

Dzisiejsza publikacja artykułu nt. kryminalnej przeszłości Dariusza Pitasia – dyrektora biura klubu parlamentarnego KUKIZ’15 przez tygodnik TEMI (patrz kopia artykułu niżej) z pewnością doprowadzi do kolejnej kompromitacji Pawła Kukiza, który już kilka miesięcy temu uczynił z Pitasia swą „prawą rękę”, mając wiedzę na temat jego przestępstw.

Kukiz traci twarz w Małopolsce po publikacji TEMI

Kliknij myszką na artykuł, by go powiększyć.

OBURZENI alternatywą dla ruchu KUKIZA-PITASIA – media o naszym stowarzyszeniu

Wczoraj, 12 stycznia 2016 w „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł pt. „Oburzeni na Kukiza się aktywizują” – patrz:
http://www.rp.pl/Kukiz15/160119763-Oburzeni-na-Kukiza-sie-aktywizuja.html

Rzeczpospolita zauważa, iż OBURZENI, którzy mogą być alternatywą dla ruchu Kukiza-Pitasia, mobilizują się i chcą wystawić listy we wszystkich okręgach w wyborach do sejmików wojewódzkich, które – być może – odbędą się jeszcze w tym roku.

W lutym ma się odbyć w Warszawie zjazd koordynatorów OBURZONYCH ze wszystkich 380 powiatów.

Po kilku miesiącach można już twierdzić, iż klub parlamentarny Kukiza, którego biurem kieruje Dariusz Pitaś, człowiek bez matury, z kryminalna przeszłością (patrz: http://pitaswachowski.salon24.pl/686814,dariusz-pitas-wczoraj-kryminalista-dzis-wachowski-kukiza  )

jest jedynie tłem dla pozostałych klubów, zaś posłowie Kukiza-Pitasia to jedynie parlamentarni statyści.

Inne publikacje nt. OBURZONYCH:

WYKOP.PL:
http://www.wykop.pl/link/2958015/oburzeni-na-kukiza-sie-aktywizuja/

mpolska24.pl:
http://www.mpolska24.pl/wiadomosc/ramka/2038683/oburzeni-na-kukiza-sie-aktywizuja

POLSKAPRASA.PL:
http://www.polskaprasa.pl/1976035-Oburzeni-na-Kukiza-sie-aktywizuja.html

SUPEREXPRESS:
http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/oburzeni-zagroza-kukizowi_740697.html

Dariusz Pitaś – wczoraj kryminalista, dziś Wachowski Kukiza…

„Co do szarej eminencji…zdarzało się, że ostatnie słowo (podczas nieobecności Pawła) należało do mnie… jak zauważałem choć cień dożłobowstwa – wycinałem delikwenta bez mrugnięcia okiem… z wielką przyjemnością patrzę jak wiją się w swojej nienawiści! (wycięci z ruchu przez Pitasia, przyp. aut.) … „

Dariusz Pitaś o swojej roli w ruchu Kukiza
w wywiadzie dla Pressmania.pl, 7.12.2015
patrz cały wywiad: http://pressmania.pl/?p=22833

Pitaś z Kukizem

Urodzony 23 lutego 1972 roku Dariusz Pitaś z małopolskiej wioski Borzęcin (k. Tarnowa) choć nie ma co prawda matury, lecz za to – kryminalną przeszłość, jest od wielu miesięcy prawą ręką Pawła Kukiza, a od niedawna dyrektorem biura trzeciego w Sejmie RP klubu parlamentarnego Kukiz’15! Jak to możliwe?

Pitaś wychował się w rodzinie funkcjonariusza PRL-owskiego aparatu bezpieczeństwa. Choć ma już ponad 40 lat nigdy nie angażował się w politykę. Wiosną tego roku, gdy Paweł Kukiz ogłosił swój start w wyborach prezydenckich, mieszkaniec małej wioski Borzęcin, wielokrotnie skazywany w przeszłości za oszustwa, postanowił nagle zaangażować się w ruch muzyka i w błyskawicznym tempie, tratując konkurencję w bezwzględny i wyjątkowo cyniczny sposób, bardzo szybko awansował na swego rodzaju Wachowskiego Kukiza (patrz motto artykułu). Na temat tej działalności Pitasia dużo mógłby zapewne powiedzieć radny katowicki Jacek Piwowarczuk, który – jak się wydaje – wprowadził Pitasia na Kukizowe salony.

Gdy prawda o przestępczej przeszłości Pitasia zaczęła wychodzić na jaw, usiłował lansować twierdzenie, „że kiedyś popełnił błąd i faktycznie siedział w więzieniu za pobicie” (patrz np.: http://www.polskatimes.pl/artykul/8962975,calkiem-nowe-szaty-kukiza-zmienilo-sie-zaplecze-polityczne-muzyka-ruch-doluje-w-sondazach,2,id,t,sa.html

Tymczasem już w roku 2001 (czyli bynajmniej nie jako nastolatek, lecz dojrzały mężczyzna) Pitaś trafił za kratki zakładu karnego w Nowym Sączu i został skazany w Zakopanem na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata oraz grzywnę za to, że ukradł 6.000 zł i 10.000 dolarów USA Adamowi R. (patrz np. Newsweek, 14-20.12.2015).

_________________________________________________________________________

pismo brzeskiego sądu

________________________________________________________________

Okazuje się, że to nie jedyne przestępstwo, jakiego dopuściła się w przeszłości prawa ręka Kukiza. Według informacji Sądu Rejonowego w Brzesku (patrz załączona kopia pisma sądu wyżej) 20 grudnia 2001 Dariusz Pitaś „został skazany za przestępstwo z artykułu 209 paragraf 1 kodeksu karnego” (sygn. akt IIK 397/01), który mówi: „Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”   Jak się dowiadujemy, Pitaś „…nie łożył na utrzymanie dwójki dzieci”.

Jeszcze zanim skazanie to uległo zatarciu (co nastąpiło 28.06.2005), Pitaś – jak informuje w w/w/ piśmie brzeski sąd – 9 marca 2004 roku ponownie „został skazany za trzy czyny stanowiące każdorazowo przestępstwo z artykułu 286 paragraf 1 kodeksu karnego, który mówi: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.” Dzisiejszy dyrektor biura trzeciego co do wielkości klubu parlamentarnego Sejmu RP został więc tym razem skazany po prostu za oszustwo.

Okazuje się także, iż Dariusz Pitaś, który od wielu miesięcy odgrywa rolę swego rodzaju Wachowskiego Kukiza, był recydywistą. W cytowanym piśmie Sądu Rejonowego w Brzesku czytamy dalej: „Tym samym wyrokiem D. Pitaś został uznany za winnego czynu opisanego w artykule 297 paragraf 1 kodeksu karnego.”, który mówi: „Kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi – kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, akredytywy, dotacji, subwencji, potwierdzenia przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, elektronicznego instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego, przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Biorąc pod uwagę konkretyzację prawną w/w przestępstwa, którego dopuścił się Pitaś, można jednoznacznie stwierdzić, iż dzisiejsza prawa ręka Kukiza okazała się wówczas po raz kolejny zwykłym oszustem. Biorąc pod uwagę niedawne tłumaczenia Pitasia, iż „siedział w więzieniu za pobicie”, należy przyjąć, iż oszukuje także dzisiaj. Tak więc fakt, że jego skazania uległy zatarciu z mocy prawa (ostatnie – co ciekawe – dopiero 2 czerwca 2015 roku, czyli wówczas, gdy już pełną parą robił za Wachowskiego Kukiza), nie mogą chyba stanowić gwarancji jego uczciwości dzisiaj?

Jak wynika z – cytowanych niedawno przez media – wypowiedzi b. bliskiego współpracownika Pawła Kukiza, muzyk musiał wiedzieć wcześniej o kryminalnej przeszłości Pitasia, a mimo to akceptował go jako swoją prawą rękę i usprawiedliwiał rzekomo słowami: „Każdemu się może zdarzyć” (sic!).

Wszystko wskazuje na to, iż Piataś – już jako dyrektor biura klubu parlamentarnego Kukiza – w dalszym ciągu prowadzi jakąś dziwną grę, której reguły i cel zna chyba tylko on sam. Bezpośrednio po pierwszym posiedzeniu klubu jeden z jego członków – cytowany przez media – miał stwierdzić, iż stworzona m.in. przez Pitasia „atmosfera intryg” to „jakaś nowa forma stalinizmu nieznana nawet w partiach leninowskiego typu”.

Ponieważ Dariusz Pitaś odgrywał bardzo dużą rolę w komisji przesłuchującej niedawno kandydatów na posłów z listy Kukiz’15, a dokładniej mówiąc w eliminowaniu tych spośród nich, którzy mogliby mieć swoje zdanie, zasiadając w ławach poselskich („wycinał delikwenta bez mrugnięcia okiem”), niezbyt komfortowo czują się zapewne zarówno ci, którzy tymi posłami zostali, jak i ci, którzy się do tego swoją ciężką pracą i zaangażowaniem przyczynili.

Ciekawe, czy teraz np. Kornel Morawiecki będzie chciał być w dalszym ciągu członkiem klubu poselskiego Kukiz’15, gdy dyrektorem biura tegoż klubu jest Dariusz Pitaś? Po ujawnieniu informacji kompromitujących Pitasia grupa byłych działaczy ruchu Kukiza zwróciła się z apelem do Marszałka Seniora, by wystąpił z klubu parlamentarnego Kukiz’15.

przedruk z SALONU24.PL – patrz: http://pitaswachowski.salon24.pl/686814,dariusz-pitas-wczoraj-kryminalista-dzis-wachowski-kukiza

__________________________________________________________

Sz. P. dr Kornel Morawiecki
Marszałek Senior Sejmu RP

kornel.morawiecki@gmail.com
Kornel.Morawiecki@sejm.pl
gazeta.obywatelska@gmail.com
sw.sekretariat@gmail.com
Szanowny Panie Marszałku,

W związku z ujawnieniem kryminalnej przeszłości jednego z najbliższych współpracowników p. Pawła Kukiza i od niedawna Dyrektora Biura Klubu Parlamentarnego Kuzkiz’15, Dariusza Pitasia, apelujemy do Pana, aby nie uwiarygodniał Pan w dalszym ciągu tego środowiska i wystąpił z klubu parlamentarnego, którego biurem kieruje człowiek skazany w przeszłości wielokrotnie za oszustwa, patrz np.: http://pitaswachowski.salon24.pl/686814,dariusz-pitas-wczoraj-kryminalista-dzis-wachowski-kukiza

Wielu z nas swoją pracą w ramach ruchu Kukiza przyczyniło się wydatnie do wyboru ponad 40 posłów w listy Kukiz’15. Z tego też powodu czujemy się w sposób szczególny odpowiedzialni za wizerunek tego klubu.

Zwracamy się do byłych i obecnych działaczy ruchu Kukiza o podpisywanie niniejszego apelu i kierowanie go na ręce Marszałka Seniora, dra Kornela Morawieckiego na w/w adresy mailowe.
Rada Koordynacyjna
stowarzyszenia OBURZENI
www.oburzeni.pl
antypartia@oburzeni.info

Warszawa, 18 grudnia 2015

P.S.
W zdumienie mogą wprawiać słowa wicemarszałka Sejmu RP Stanisława Tyszki (Kukiz’15), który tak oto stara się usprawiedliwić dyrektora biura swego klubu parlamentarnego:
„Jeżeli mamy instytucję zatarcia, to w tym momencie nie wolno o nim mówić, że miał problemy z prawem”.
patrz: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/tyszka-w-tvn24-propozycje-kukiz-15-na-zmiany-w-trybunale,603042.html

 

Przyłącz się do nowego ugrupowania

Przyłącz się do nowego na polskiej scenie politycznej ugrupowania. Informacje poniżej. Kontakt – tel. 601 255 849   , e-mail:   antypartia@oburzeni.info

Dotychczasowe publikacje nt. nowego ugrupowania – patrz:

Wirtualna Polska –
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Powstaje-nowe-ugrupowanie-Oburzeni-zagroza-Kukizowi,wid,18017992,wiadomosc.html

Prawica.net –
http://www.prawica.net/2864

Salon24-
http://oburzeni.salon24.pl/683397,nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej

Niepoprawni-
http://niepoprawni.pl/blog/marek-ciesielczyk/nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej

3obieg-
http://3obieg.pl/nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej

Neon24-
http://marekciesielczyk.neon24.pl/post/127752,nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej

Obiektywnie-
http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej.html

Eioba-
http://www.eioba.pl/a/4z9s/nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej

Oburzeni-
http://oburzeni.pl/nowe-ugrupowanie-na-polskiej-scenie-politycznej/

Nowe ugrupowanie na polskiej scenie politycznej

W niedzielę, 29 listopada 2015 w Warszawie powstało nowe ugrupowanie, obejmujące swym działaniem teren całej Polski. Uczestnicy tego projektu politycznego wywodzą się przede wszystkim z ruchu Kukiza.

Patrz także: Wirtualna Polska –
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Powstaje-nowe-ugrupowanie-Oburzeni-zagroza-Kukizowi,wid,18017992,wiadomosc.html

Wspólnym mianownikiem są więc dla nich eksponowane przez ten ruch punkty programowe (gruntowna reforma obecnego wymiaru niesprawiedliwości – w tym np. likwidacja irracjonalnego gorsetu biurokratycznego, hamującego rozwój gospodarki czy też absurdalnych reguł funkcjonowania samorządu, umożliwiających bezkarny rozkwit korupcji i nepotyzmu – zwłaszcza w tzw. Polsce powiatowej), urealnienie instytucji referendum czy też zmiana ordynacji wyborczej zarówno do parlamentu jak i samorządu). Istotnym, nie rozwiązanym w Polsce jak dotychczas problemem jest dla uczestników projektu katastrofalny stan systemu ochrony zdrowia, edukacji oraz brak faktycznego bezpieczeństwa państwa i bezpieczeństwa socjalnego potężnej części obywateli. W ugrupowaniu reprezentowane są środowiska samorządowców, przedsiębiorców i rzemieślników.

W ciągu zaledwie dwóch tygodni udział w tym projekcie zadeklarowało ponad 100 osób prawie ze wszystkich zakątków Polski. Dzięki temu już teraz ugrupowanie ma swą reprezentację w 80 (ze wszystkich 86) okręgów wyborczych do sejmików. Właśnie udział w zapowiadanych na przyszły rok, wcześniejszych wyborach do sejmików wojewódzkich jest obecnie celem numer jeden ugrupowania, które chciałoby – jako swego rodzaju antypartia – powtórzyć sukces wyborczy sprzed lat niezależnych list śp. Marszałka Marka Nawary do sejmiku województwa małopolskiego. Krokiem następnym będzie start w regularnych wyborach samorządowych za trzy lata oraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a także sejmu i senatu.

Powstały już cztery zespoły programowe: gospodarczy, samorządowy, polityczny, społeczno-edukacyjny, które do końca grudnia mają uszczegółowić program ugrupowania. W drugiej połowie stycznia odbędzie się konwencja ugrupowania z udziałem przedstawicieli (głównie kandydatów do sejmików) ze wszystkich 380 powiatów, zaś w marcu lub w kwietniu – kongres ugrupowania, w którym mają wziąć udział przedstawiciele wszystkich gmin (ok.2.500) – w tym 1.116 kandydatów do sejmików wojewódzkich ze wszystkich 86 okręgów wyborczych.

Nowe ugrupowania chce działać na razie (do wyborów samorządowych) jako stowarzyszenie, nie wyklucza jednak jego przekształcenia w partię polityczną przed wyborami parlamentarnymi, będąc równocześnie zdecydowanym przeciwnikiem finansowania partii z budżetu państwa (czytaj z naszej kieszeni). Na razie – do konwencji styczniowej – ugrupowanie działać ma w oparciu o już zarejestrowane w KRS stowarzyszenie OBURZENI i posługiwać się tymczasowo tą nazwą. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć styczniowe zebranie przedstawicieli wszystkich 380 powiatów.

Ta antypartia jest szeroko otwarta na współpracę z podobnymi grupami (wywodzącymi się z ruchu Kukiza) – np. Wojownikami15, Jedną Polską, Bezpartyjnymi czy też stowarzyszeniem Polsko potrafisz. Nowe ugrupowanie kładzie duży nacisk na realną autonomię swych struktur w okręgach wyborczych oraz faktyczną oddolność działań.

Oprócz wspomnianych przedstawicieli ugrupowania w 80 sejmikowych okręgach wyborczych, działać zaczęli także koordynatorzy wojewódzcy

  • 2. woj. opolskie – Łukasz Denys – prawnik, nauczyciel akademicki,
  • 3. woj. śląskie – Elżbieta Kaczmarek-Huber – Dyrektor zarządzający spółki akcyjnej,
    Prezes stowarzyszenia Obywatelski Ruch Obrony Mieszkańców w Zabrzu, Przewodnicząca Rady Dzielnicy w Zabrzu oraz Grzegorz Pisalski – przedsiębiorca, niezależny radny Rady Miejskiej w Sosnowcu,
  • 4. woj. małopolskie – dr Marek Ciesielczyk – politolog, publicysta, b. prof. University of
    Illinois w Chicago, radny Rady Miejskiej w Tarnowie oraz Michał Łenczyński – przedsiębiorca krakowski,
  • 5. woj. podkarpackie – Krzysztof Czeluśniak – radny Rady Miejskiej w Jaśle oraz Ryszard
    Drzał – przedsiębiorca z Rzeszowa,
  • 6. woj. lubelskie – Janusz Denisiuk – b. Dyrektor Zarządu Drogowych Przejść Granicznych
    w Białej Podlaskiej i Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego,
  • 7. woj. świętokrzyskie – Bogdan Migas – Prezes stowarzyszenia Świętokrzyski Komitet
    Obrony Społecznej i Mirosław Moskwa – rolnik, działacz stowarzyszenia NIEPOKONANI,
  • 8. woj. łódzkie – Jarosław Brózda – politolog, b. Starosta Powiatu Bełchatowskiego
  • 9. woj. wielkopolskie – Antoni Odzimek – v-ce Prezes Związku Rzemiosła Polskiego,
  • 10. woj. lubuskie –Edmund Kotlarski – ekonomista, b.v-ce Starosta Powiatu Nowosolskiego,
  • 11. woj. zachodniopomorskie – Rafał Stefanowicz – publicysta, z-ca Redaktora Naczelnego
    w ScenaPolityczna.pl oraz Zbigniew Wesołowski – przedsiębiorca, wykładowca akademicki,
  • 12.woj. pomorskie – Stefan Grabski – b. v-ce Przewodniczący Rady Miejskiej w Gdańsku
    oraz Wojciech Ślepowroński – laborant, b. działacz woJOWników,
  • 13. woj. warmińsko-mazurskie – Tomasz Dudziak – politolog, informatyk, dziennikarz, redaktor naczelny tygodnika INFO-RACJE,
  • 14. woj. podlaskie – Adam Kiełczewski – przedsiębiorca, b. Burmistrz Grajewa,
  • 15. woj. mazowieckie – Antoni Gut – przedsiębiorca, b. v-ce Burmistrz Bielan oraz radny
    warszawski, Przewodniczący Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia OBURZENI,
  • 16. woj. kujawsko-pomorskie – Agnieszka Wawrzyniak – przedsiębiorca, Prezes Krajowego
    Forum Samorządowego we Włocławku