Archiwa tagu: PiS

Kim oni byli, kim są?

Kim oni byli, kim są? 

 Szanowni Państwo!

Radziecki okupant nie dowierzał Polakom, nawet, a może zwłaszcza, polskim komunistom. Stawiał raczej na „bezpartyjnych fachowców”, do których zaliczali się przede wszystkim ubeccy oprawcy niepolskiego pochodzenia, ale w polskich, oficerskich mundurach. Dlatego na początku swych rządów Moskwa odsunęła od władzy Gomułkę, jako niepewnego, bo ideowego komunistę. W czerwcu 1956 roku pragmatyk „prawdziwy Polak i patriota” Cyrankiewicz groził odrąbywaniem rąk podnoszonych na „władzę ludową”.

Ale zbuntowani ludzie potrzebują jakiegoś przywódcy, a „Towarzysz Wiesław” wtedy nadawał się dobrze do tej roli. Polacy wiedzieli, że to komunista, ale zakładali, że „swój”. Poza tym innego nie było. Zamachu na ustrój nie brano pod uwagę, bo w tamtej sytuacji politycznej byłoby to całkowitą mrzonką. Chodziło jedynie o poluzowanie terroru, który rzeczywiście trochę zelżał. Ale wkrótce ludziom zaczęło się marzyć życie jak na Zachodzie, co znowu wymagało roszady na górze. Gierek okazał się odpowiednim człowiekiem na następną dekadę.

Powstanie „Solidarności” znowu unaoczniło władcom PRL-u, że kolej na następną zmianę, najlepiej na tyle pozorną, na ile to możliwe. Przy okrągłym stole zostaliśmy perfekcyjnie wystrychnięci na dudka przez złodziei komuchów. Broniliśmy wtedy też „swojego” Lecha W., mimo iż przygłup, nie mając pojęcia, że to faktycznie prymitywny kapuś Bolek, trzymający z czerwonymi.

A co tak naprawdę stało się w roku 2015? Odsunęliśmy od władzy czerwoną hołotę, ale czy na pewno i definitywnie? Jak należy rozumieć wetowanie przez „naszego(?)” prezydenta kolejnych ustaw, próbujących przywrócić normalność naszemu krajowi?

Kto nami właściwie rządzi?

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Marsz przeciw bezprawiu spotkanie

Marsz przeciw bezprawiu spotkanie

W dniu 4 kwietnia 2018 roku odbyło się spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw bezprawiu”, którego jedynym stałym organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski.

Pan Rutkowski przedstawił oryginały dokumentów i identyfikator Przewodniczącego Zgromadzenia. Marsz jest oficjalnie zgłoszony i legalny. Jedynym organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski. Pan Tomasz zgłosił wątpliwości czy będzie mógł przeprowadzić Marsz. Przyczyną obaw jest wezwanie do Prokuratury w jednej ze spraw na dzień 19 kwietnia 2018 roku. Poprosił mnie o zgodę na prowadzenie marszu, w przypadku jego nieobecności i poprosił o przygotowanie odpowiedniego pełnomocnictwa. W dniu dzisiejszym takowe podpisał.

W dalszej dyskusji uczestników spotkania podawano przykłady łamania obowiązującego prawa przez sędziów. Ich wyroki w kolejnych instancjach zostały unieważnione, zmienione. Podjęto dyskusję w sprawie czy lub jakie działania mogą tą sytuację zmienić. Sposoby jak się to dzieje w firmach podałem osobiście na mocy obowiązującego prawa np. kodeks pracy. Sędziowie i inni pracownicy Wymiaru Niesprawiedliwości mają na pewno własne regulacje, które karzą brak zasad, łamanie prawa przez tą grupę zawodową. w trakcie dalszej dyskusji zdecydowano, że wspólnie będziemy pracować nad taka propozycją rozwiązań dla tej grupy społeczeństwa. Według naszej wstępnej oceny i wiedzy nie wymagało by to żadnych dodatkowych ustaw i zmiany obowiązującego prawa. Zwróciłem uwagę, że wdrożony system informatyczny losowania spraw dla sędziów idealnie nadaje się na instrument oceny ich pracy.

Na liczącą ponad 10 tys osób grupę wystarczą dwie trzy osoby umiejące się posługiwać zbiorem informacji na przygotowanie rekomendacji do oceny pracy sędziów.  Jest to do zrealizowania w ciągu 3 – 4 miesięcy. Musi być tylko wola polityczna PiS-u by to wdrożyć.

W imieniu Organizatora i uczestników spotkania proszę o włączenie się w organizację „MARSZU PRZECIW BEZPRAWIU” każdego pokrzywdzonego a także każdego zainteresowanego wprowadzaniem zmian ewolucyjnych w Polsce.

Proszę o przesyłanie zaproszeń do osób mogących włączyć się w uczestnictwo w Marszu przeciw bezprawiu.

Marsz odbędzie się dnia 20 kwietnia 2018 roku w Warszawie w godzinach 16:00 do 20:00. Marsz odbędzie się na trasie od Kolumny Króla Zygmunta III Wazy ulicami Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Pl. Trzech Krzyży, Wiejska pomnik AK przed Sejmem.

Prosimy o przygotowanie plakatów, banerów, kartek z hasłami o sprawach sądowych, które były łamaniem prawa.

Uczestnikiem i pomocnikiem w organizacji „Marszu przeciw bezprawiu” jest Stowarzyszenie OBURZENI.

Informacje na temat marszu będą umieszczane na stronie stowarzyszenia www.oburzeni.pl

Kontakt do p. Tomasza Rutkowskiego tel. 600 607 050.

Pod podanym linkiem można zobaczyć materiał ze spotkania:

https://youtu.be/m9JIzduqxUI

Z poważaniem

Jan Szymański

Na tropach fałszu

Na tropach fałszu

 

Szanowni Państwo!

    Współczesne seriale tak są przesiąknięte fałszem wszelakim, że ich twórcy nie są w stanie odróżnić tego co prawdopodobne, od kompletnej bzdury. W naszym ostatnim sztandarowym serialu historycznym dziewki, posługaczki, niewiasty, dworki, nie wyłączając dam, wszystkie one bez wyjątku, narzucają się mężczyznom, co nie ma nic wspólnego z tamtą rzeczywistością historyczną. Scenarzyści nie potrafią sobie chyba wyobrazić, że były kiedyś czasy, gdy to panowie zabiegali o względy dam.

    W jednym z odcinków dwie dzielne niewiasty wybierały się z Krakowa na Litwę piechotą, a żeby nie było im zbyt łatwo, unikają traktów.

Wolały się przedzierać przez dzikie knieje, nie bacząc na wilki i niedźwiedzie, żywiąc się zapewne jagodami, mimo zimowej pory. A może twórcy serialu zakładali, że kobiety wyposażone były w jakieś GPS-y, które doprowadzały je do stacji benzynowych, gdzie mogły się pożywić, inaczej by przecież nie przetrwały takiej podróży. Twórcy nie wiedzą także, bo i skąd, że w czasach przez siebie opisywanych nie istniały szafy, a ubiory składowało się w skrzyniach.

    Scenarzysta skłonny jest raczej sądzić, że jedyna różnica między dawnym królem, a obecnym reżyserem polega tylko na tym, że ten pierwszy był głupszy od tego drugiego. Ciekawe kim jest scenarzysta z zawodu? Liczne sceny porodów mogą sugerować, że to niewyżyta położna.

    Naiwni pytają dlaczego nie zaproszono do konsultacji prof. Andrzeja Nowaka. Odpowiedź jest prosta – bo to by wykluczyło zrobienie propagandowego gniota, co było celem przedsięwzięcia.A tak, serial spełnia swoje zadanie, którym jest umacnianie stereotypów. Hierarcha kościelny knuje przeciw państwu, a żyd karczmarz jest pełen dobrych chęci. Co do innych postaci, trudno się połapać, w ich intencjach. Nie od dziś bowiem wiadomo, że najtrudniej trafić z głupcem.

Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

Aneks do przyszłości politycznej Polski

Aneks do politycznej przyszłości Polski

Odzew na pierwotny tekst pozwolił mi na spojrzenie na niego z innej perspektywy. Zawsze twierdzę, że ludzie z zewnątrz lepiej widzą i trafniej oceniają niż jest się samemu w stanie to zrobić. Myślimy życzeniowo. To samo stało się ze mną.

Dziękuję Panu z Bielska Białej, który uważnie przeczytał opublikowany tekst, a także za to, że zechciał podzielić się  uwagami ze mną.

Pierwsza uwaga, że ten tekst sugeruje moje widzenie/wyznawanie „spiskowej teorii dziejów”. Mój recenzent do tej pory sądził, że twardo stąpam po ziemi i wyznaję racjonalne podejście do działania politycznego. We wcześniejszych rozmowach, na moje pytanie „co skłania go do utrzymywania kontaktu ze mną?” odpowiedział „że złoto wypalone w ogniu nie spotyka się często”. W moim odbiorze był to komplement z sugestią, że mam swoje zasady, które ten Pan ceni.

Które fragmenty mojej publikacji mogły sugerować spiskową teorię dziejów? Patrząc pod tym kontem to cały tekst zawiera elementy to sugerujące. Co mnie skłoniło do takich opisów? Pamiętam „ojców założycieli” PO. Co najmniej dwóch z nich pracowało na rzecz służb, nawet na bardzo wysokich szczeblach. To p. Janusz Palikot i jego środowisko. To pierwsze działania obecnych działaczy PiS. To wiele moich spotkań z ostatnich miesięcy z różnymi grupami, gdzie otrzymywałem sygnały bezpośrednie i pośrednie o kontaktach niektórych osób z tego typu organizacjami.

Ta odpowiedź dotyczy drugiego z zarzutów tj. mojego „odlotu”, że czegoś się naćpałem, że coś wziąłem przed napisaniem tego tekstu. Mój telefoniczny rozmówca nie zna mojego życiorysu, nie zna mojego życiorysu zawodowego. Od 2002 roku spotykam się z prawie każda możliwą działalnością społeczną, organizacyjną, z prawie każdym osiągalnym, przez zwykłego Kowalskiego, stanowiskiem/funkcją. Z prawie każdą grupą społeczną i polityczną na każdym szczeblu działania będąc zawsze z jednej strony biurka. Jako petent.

Inny zarzut, że często mówię o czymś, że jest niemożliwe. Takie moje twierdzenie pada w sytuacji, gdy oceniam, że sposób dojścia do przedstawionego celu, w mojej ocenie nie pozwoli na jego osiągnięcie. Czego rozmówca nie widzi. Równie jak ja oceniający subiektywnie swoje działanie i oceniający życzeniowo efekty swojej pracy. Możemy się mylić obaj. Dużo częściej słyszę z ust moich rozmówców, że według mnie wszytko jest proste i możliwe do zrobienia. Moje doświadczenie życiowe pozwala mi na takie podejście do problemów. W większości przypadków jestem w stanie wskazać tok postępowania, metody do osiągnięcia przedstawionego mi celu. Problemem jest, że by to wykonać muszą być ludzie, którzy umieją przełożyć przedstawione elementy na pojedyncze działania.

Mój rozmówca postawił mi jeszcze jeden zarzut, że opcja rosyjska to PiS. I tak to widzi w  moim tekście.

Gdybym tak sądził, nie rozdzieliłbym tych dwóch zagadnień. Jak w każdej grupie tak i w PiS są ludzie sympatyzujący/współdziałający z opcją rosyjską. Sam PiS reprezentuje inną opcję.

Zapraszam wszystkich chętnych na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” , którego organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski. Odbędzie się ono w Kościele M. B. z Lourdes ul. Wileńska 69 w Warszawie dnia 4 kwietnia 2018 roku o godzinie 17:30.

Końcowym akcentem spotkania w tym dniu będzie moja subiektywna ocena sposobów wpływania, sterowania, manipulowania Światem i Polską przez USA.

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzę w imieniu swoim i wszystkich członków i sympatyków Stowarzyszenia OBURZENI radosnych, spędzonych w gronie przyjaznych osób oraz czasu i decyzji mających korzystny wpływ na kształt polityczny i gospodarczy Polski w najbliższych miesiącach.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

 

Przyszłość polityczna Polski

Przyszłość polityczna Polski

Zgodnie z wcześniejszym wpisem postaram się przedstawić swoją wizję rozwoju sytuacji politycznej w Polsce.

Po pierwsze PiS i co dalej po wyborach 2019 roku.

Po ostatnich błędach w zarządzaniu kadrowym przez p. Jarosława Kaczyńskiego utraci samodzielną większość. W związku z tym już w tym roku zacznie przygotowywać grupę/partię inną niż PiS do wejścia do sejmu po wyborach, by tworzyć koalicję ale z grupą o bardzo zbliżonych celach i powiązaniach międzynarodowych. Samo PiS skorzysta z każdej dopuszczalnej prawem albo na granicy prawa „bratniej pomocy” zaprzyjaźnionego mocarstwa. Znający się na rzeczy wiedzą o jakim państwie piszę. Taka samą pomoc uzyska przyszły koalicjant.

PO korzystając z innej pomocy znacznie odbuduje swój udział w rynku politycznym. Może być na granicy możliwości stworzenia większości parlamentarnej z innymi, którzy wejdą do sejmu. Ta partia ma zdolność koalicyjną z prawie każdą partią czy grupą, która pokaże się na scenie politycznej Polski. Dopilnuje interesów swojej grupy, dotrzyma umów oficjalnych i nie oficjalnych, które zawrze. Jej podstawowy plus w jakichkolwiek rozmowach.

Bardzo ciekawa jest sytuacja z opcją rosyjską na terenie Polski. Po fiasku frontalnego wejścia na scenę polityczną Polski podjęli całkiem inne działania. W dalszym ciągu mają znaczny wpływ na kilka legalnie działających partii. Nie daje to jednak pewności udziału w podziale tortu w polskim sejmie. Drugim podjętym torem działania jest wprowadzenie pro-rosyjsko nastawionych polaków do każdej możliwej grupy działającej  w polityce, w kulturze oraz innych obszarach. Część z tych osób jest nieświadoma swojej roli w tych działaniach. Mogą być najskuteczniejsi bo działają z przekonania. Ta opcja jest najbardziej rozbudowana jednocześnie przegrana. W chwili obecnej nie ma oficjalnego wpływu na politykę Polski. Ma ciche oddziaływanie poprzez zakulisowe sterowanie wieloma osobami mającymi wpływ na życie gospodarcze i polityczne Polski.

Na pewno zostanie podjęta próba zbudowania pod „patronatem” wpływowych osób nowej formacji. Czy skuteczna? Pojawi się ona w lipcu, sierpniu tego roku jako próba. Natomiast może być skutecznie przeprowadzona w okresie wyborów do Sejmu i Senatu.

Czy w tym wszystkim jest miejsce na sukces zwykłej grupy polaków?

W wyborach samorządowych na szczeblach lokalnych w wielu miejscach tak. Bardzo nikłe natomiast w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego.

Zapraszam wszystkich na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” organizowanemu przez Tomasza Rutkowskiego oraz na dyskusję o sposobach wpływania na świat przez USA na dzień 4 kwietnia godzina 17:30 do sali w Kościele M.B. z Lourdes ul. Wileńska 69.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prawdziwi cyganie

Prawdziwi cyganie

Szanowni Państwo! 

   Rozchorowaliśmy się całą rodziną, włączając w to komputer, który w akcie solidarności też zaniemógł. Nie było zatem powodu, nawet się do niego doczołgiwać. Najpierw należało się jakoś podkurować, zanim poprosi się fachowców o pomoc. Na szczęście fachowcy od elektroniki mają się dobrze i wymiana sprzętu to małe piwo w porównaniu z problemami zdrowotnymi.

    Jak nie trudno zauważyć, dziś prawdziwych lekarzy już nie ma. Zastąpili ich prawdziwi cyganie i to nie tylko na stanowiskach medycznych, ale i wielu innych, zwłaszcza takich lepiej płatnych. Przychodnie zdrowia są coraz estetyczniej urządzone. Zadbano o to, by krzesełka w poczekalniach były wygodne, bo to przecież miejsca, gdzie pacjent spędza dużo czasu. Ba, przychodnie nawet wyposażone bywają w sprzęt medyczny, którego nie ma kto obsługiwać. Dlaczego tak się dzieje? To proste, łatwiej wydać pieniądze na coś, na czym każdy się ponoć zna, niż na edukację lekarzy!

    Z tą edukacją ma być podobno lepiej. Wicepremier już to zapowiedział. Rząd sypnie pieniędzmi na ambitne projekty naukowe takie, jak na przykład, zbadanie wpływu spożywania drożdżówek na otyłość! To nie żart. Z edukacją medyków poczekamy na lepsze czasy, ich „dobra zmiana” nie obejmuje, nas, pacjentów, też na razie – nie. 

Pozdrawiam  

Małgorzata Todd

PKiN, Panteon i Rosja

PKiN, Panteon i Rosja

Materiały umieszczone po spotkaniu o Rosji oraz nasza akcja zburzenia PKiN a w jego miejscu postawienia Panteonu Bohaterskich Polaków powoduje reakcję. Poniżej umieszczam część powstałej korespondencji.

„Panie Szymański,

nie byłem na spotkaniu z panem poświęconym stosunkom Polska-Rosja, ale zapoznałem się na stronie „Oburzonych” z pewnym ich istotnym aspektem, a mianowicie ” najważniejszym i najpilniejszym zadaniem patriotycznym”, jakim według pana jest zburzenie PKiN w Warszawie. W przeciwieństwie do historycznego prezentu Greków dla mieszkańców i obrońców Troi, czyli przysłowiowego już, podstępnego „konia trojańskiego”,

Pałac Kultury i Nauki ( którego forma architektoniczna oprócz elementów rosyjskich wzorowana jest wprost na wieżowcach z Manhattanu ) jak dowodzi kilkudziesięcioletnie doświadczenie – jest funkcjonalnym obiektem użyteczności publicznej i pełni wiele pożytecznych funkcji miejskich, społecznych, kulturalnych, edukacyjnych, muzealnych itd. Na pewno jest obiektem o wyższej przydatności społeczno-kulturowej niż nieopodal postawione „wieże z kości słoniowej”, czyli kiczowate obiekty ze szkła, jak np. szkaradne „Złote Tarasy”.

Wiem, że w mentalności międzynarodu handlowego, ta konfrontacja biznesu i kultury konsumpcyjno-biurowej z funkcjami wyższymi jakie pełnił i pełnić powinien PKiN, jest niezwykle drażniąca. Zwłaszcza, że ” wyburzenie reliktu komunizmu” stwarza tak fantastyczne pole do restytucji mienia ” współwłaścicieli” Rzeczypospolitej Przyjaciół „, a z wyburzonego placu stwarza wspaniałe miejsce dla różnego rodzaju deweloperów i dilerów wyłudzonego mienia ( głównie nieruchomości ) o kuszącej wartości rynkowej. Wie o tym zapewne grupa osób o niewinnej nazwie ” Miasto jest nasze”( oraz finansowi mocodawcy tej grupy). Ale chciałem spytać ” nasze”, czyli czyje- p. Szymański?

Dla pańskiego grona, autorów pomysłu na ” Panteon Bohaterskich Polaków” proszę znaleźć inne miejsce niż plac po wyburzeniu PKiN ( a raczej jakiś skrawek placu , który ” biznesmeni” Polakom rzucą jako ochłap), gdyż lansowana przez Was koncepcja nie tylko brzydko pachnie, ale jest to jeszcze jeden dowód, jak nisko może upaść wasalnie myślący obywatel Polski, bo raczej nie świadomy Polak ?!

dr Paweł Ziemiński

prezes stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

przewodniczący Polskiego Komitetu Obchodów Świąt i Rocznic Narodowych”

Inne podejście to:

” Szanowni Państwo,

Drodzy Przyjaciele,

Napiszę o tym, o czym się nie często nie mówi — ci którzy budowali PKiN dokładnie wiedzieli co robić, aby symbol niewoli zamienić na symbol wolności. Na górnej części Pałacu Kultury i Nauki z czterech stron umieszczone są piastowskie orły. Kardynał Wyszyński wiedział o tym i zaproponował, aby na szczycie pałacu stanął posąg Najświętszej Marii Panny. Pałac z orłami jest więc symbolem Polski, a Najświętsza Maria Panna symbolem naszego uświęcenia. I do tego właśnie powinniśmy dążyć — nie do niszczenia, ale do uświęcenia!

(Nawiasem, za zniszczeniem pałacu jest taka „patriotka” jak Anna Applebaum, żona Radka Sikorskiego. Czyżby ona też wiedziała o piastowskich orłach i właśnie chodzi o ich zniszczenie, aby pozbawić nas resztek niepodległości, i aby w miejscu pałacu powstały ponure biurowce — symbol dzisiejszego uzależnienia od zagranicznego kapitału?)

Gdy na szczycie Pałacu Kultury stanie posąg Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski, wtedy dopiero poczujemy, że żyjemy w kraju prawdziwie wolnym, prawdziwie uświęconym i opartym na korzenie cywilizacyjne, wywodzące się z chrześcijaństwa.

Przy okazji, poniżej jest link do mojego artykułu, „Dlaczego nie należy przepraszać za marzec 1968”, jaki ukazał się kilka dni temu w Tygodniku Solidarność oraz polecam moją najnowszą książkę Harmonia społeczna.”

http://www.tysol.pl/b16894–Tylko-u-nas-prof-Wlodzimierz-Julian-Korab-Karpowicz-Dlaczego-nie-nalezy-przepraszac-za-Marzec-1968

Uwypukliłem w mojej ocenie części wypowiedzi, które albo charakteryzują wypowiedź,jej autora lub środowisko, którego jest częścią. Byłem bardzo ciekaw jak uważnie adresaci czytają moje artykuły lub maile. Przedstawię Państwu w następnym artykule moją odpowiedź na powyższe zagadnienia.

Proszę wszystkich o zaangażowanie się w organizację i uczestnictwo w „Marszu przeciw bezprawiu”. Obserwujemy jak PiS posuwa się wieloma decyzjami o kolejne kroki dalej niż PO-PSL.

Zapraszam na 4 kwietnia 2018 roku na godzinę 17:30.

Z poważaniem

Jan Szymański

PiS, Prokuratura a HGW

PiS, Prokuratura a HGW

Docierają do nas kolejne materiały dające do myślenia „Jak to jest z tą odpowiedzialnością za minione rządy?”

Złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezydent m. st. Warszawy. Dotyczyło to naruszeń:

  1. artykułu 231, par. 1 Kodeksu karnego, tj. przekroczeniu swych uprawnień i niedopełnieniu obowiązków Prezydenta Warszawy, a co za tym idzie działaniu na szkodę interesu publicznego, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3,
  2. artykułu 296, par. 1 Kodeksu karnego, tj. wyrządzeniu znacznej szkody majątkowej ze względu na niedopełnienie ciążącego na niej jako Prezydencie Warszawy obowiązku należytej troski o mienie publiczne, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5.
  3. Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę ( w tym przypadku m.st. Warszawa) do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Otrzymaliśmy od Prokuratury odpowiedź w dniu wczorajszym zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.

Jak powinna ta spraw być przeprowadzona, by zakończyć ją takim stwierdzeniem.

Czy sprawdzono, ze Pani Prezydent była na urlopie, czy służbowo. Pobyt zbyt długi, by mógł być służbowy. Czy miała prawo korzystać z telefonu służbowego w czasie prywatnym. Czy w ogóle mogła go wziąć za granicę państwa. Czy naruszono lub nie wewnętrzne przepisy, które powinny opisywać takie sytuacje. Nie ma w odmowie nawet jednego słowa o jakichkolwiek czynnościach Prokuratury.

Zawiadomienia w sprawach reprywatyzacji składane przez nasze Stowarzyszenie oraz wiele innych nie zostały w żaden sposób rozpatrzone.

Pani Prezydent m. st. Warszawy p. Hanna Gronkiewicz-Waltz jest nietykalna.

Niestety PiS tworzy pozory ścigania winnych przestępstw. Skupiają swoje działania na osobach i miejscach, gdzie nie ma zagrożenia dla nich lub sympatyków PiS.

Czy jest ktoś/formacja, która złamie ten nie pisany kodeks „ja ciebie, ale też ty mnie nie ruszasz?” Są tacy i takie formacje, ale albo nie chcą/się boją, nie umieją dotrzeć do wyborców.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Targowica totalna

Targowica Totalna      

 Szanowni Państwo! 

     Autorem określenia: Targowica Totalna jest prof. Targalski. Słusznie uważa on, że opozycją można nazywać te frakcje w parlamencie, które upatrują innej drogi w działaniach dla dobra wspólnego. Ci, którzy sami określili się jako Opozycja Totalna nie mają takich ambicji i nawet tego nie kryją. Są zarówno za przyjmowaniem muzułmanów, jak i przeciw. Putin raz jest ich przyjacielem, a raz wrogiem, nawet bez tłumaczenia dlaczego. Jedynym niezmiennym kierunkiem działania jest walka z PiS-em i powrót do koryta, co jest na tyle oczywiste, że też nie wymaga uzasadnień.

    Odkąd ulica nie wypaliła, Targowicy Totalnej została tylko zagranica, chociaż i ona cienko przędzie. Bruksela robiła co mogła, żeby wspierać siły destrukcji w państwach, które zachowały jeszcze poczucie przynależności narodowych, ale i te działania wyraźnie słabną. Kuriozalne unijne dyrektywy wcale nie mają na celu rozbawiać nas, lecz raczej przykrywać te istotne, których zadaniem jest demontaż tradycyjnych wartości w państwach narodowych. 

    Obecny nasz rząd, nieco mniej gorliwie wprowadza nowe unijne dyrektywy, ale jest też oszczędny we wprowadzaniu takich uregulowań, które nie znalazłyby poklasku brukselskich biurokratów. Dobrym przykładem może być pozorowana walka z alkoholizmem. Łatwiej jest przekonywać wszystkich o szkodliwości alkoholu, niż ograniczyć do niego dostęp. Nie łudźmy się, że komuś rzeczywiście na tym zależy. Unia Europejska już do tego nie dopuści, bo przecież Europa ma utonąć w rozkosznym unicestwieniu pod falą muzułmanów. Wyraźnie chodzi między innymi o to, żeby zminimalizować szanse pijanego tubylca wobec trzeźwego nachodźcy!

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

WYSTARCZY NIE KRAŚĆ !

WYSTARCZY  NIE  KRAŚĆ !

To jedno z nośnych haseł miłościwie nam panującej partii PIS. Zwykle nie komentuję ogólnopolskich dokonań, wszak wszystko idzie niezwykle szybko, a skupiam się na lokalnej patologii samorządowej. Tu łatwiej o zasięgnięcie języka, a nawet czasem (?) udaje się dostać dostęp do dokumentów. Jak oceniamy te zmiany, zwłaszcza, że to już okrągły półmetek (2 lata rządzenia)? Jesteśmy podzieleni w ocenie. Dlaczego? Bo nie mamy wiedzy (nie każdy jest politologiem),  a informacje (cząstkowe), czerpiemy z określonego kanału TV. Stąd ta rozbieżność, bo inaczej są informowani widzowie TVP1, inaczej TVN24 a inaczej (chyba najlepiej) – słuchacze Radia Maryja. Celowo? Być może, bo  w myśl porzekadła – dziel i rządź, wystarczy zasiać kąkol nieprawdy, by widzowie zwłaszcza niepolskich stacji, inaczej postrzegali rzeczywistość.

Nie jesteśmy państwem niepodległym i suwerennym. Wielkie rzeczy więc zapadają na szczeblu międzynarodowym. Jak to się stało, że Polska dostała 500+ ? Cud? Dopuszczenie tak dużej gotówki na rynek, spowodowało dwa oczekiwane rezultaty. Ruszyła gospodarka i wzrosła demografia. Cóż, widzowie stacji „starego układu”, będą widzieć w tym patologię, bo jacyś tam, te pieniądze przepiją. Ja natomiast widzę zbyt wiele pozytywnych przykładów dobrego użycia tych funduszy. Jest takie powiedzenie w Polsce; kto daje  i odbiera, ten się w piekle poniewiera. Zobaczmy, szlachetny gest 500+, wysupłanie z budżetu ponad 30 mld zł. i… Po roku wielu już przestało dostawać! Wystarczyło ustanowić nowe limity dochodów, podnieść odrobinę zarobki (do ponad 800zł) i … wielu przekroczyło próg… ale w końcu to i tak  zarobki z pogranicza ubóstwa! Bezduszność biurokracji szukającej sposobów a nie form pomocy, jest o wiele większa. Np. ktoś (student) pobierał przez pół roku stypendium (kończyła studia), to urzędnicy to stypendium liczą jej już na cały rok! Oj PIS-ie, tym sposobem nie zwiększysz swego elektoratu!

 Inne programy jak: mieszkanie+, wiek emerytalny, zahamowanie mafiom przekrętów z Vatem, itd., aż do jajka+, masło+…. Coś robią! Obiecali przed wyborami i robią. Trzeba jednak pewne procesy widzieć szerzej i głębiej niż tylko flagowe programy PIS, które kupiły przychylność społeczną. Zwykle pokazuje się te pozytywne efekty rządzenia. O ukrytych działaniach, mało kto wie. Bo np. dlaczego do tej pory mamy ordynację wyborczą napisaną pod partie? Dlaczego, pomimo ponad 20 lat walki o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, żadna partia nie chce tego wprowadzić? Malkontentom od razu odpowiadam, że nie błyskaj polotem, skoro nie masz wiedzy o tym! Ba, PIS chce nawet odebrać te JOW-y z samorządów!

Obecnie PIS jawi się jako kasta zamknięta. Mają wystarczająco ludzi do obsadzenia we wszelkich Radach łącznie z Sejmem i Senatem. Zamknięcie grozi w konsekwencji porażką, bo ile można bazować na osobnikach typu BMW?  Natomiast wg mojego skromnego zdania, powinien być zakaz startu wszelkim partiom w wyborach samorządowych! Z przecieków wiemy, że właśnie o to upolitycznienie (b. szkodliwe dla lokalnej samorządności), zabiega miłościwie nam panująca partia. Czy chodzi o rządy – autorytarne?

Dlaczego jeszcze do tej pory nie ma całkowitego zakazu uprawy GMO w Polsce? Dlaczego do tej pory nie ma zapisu w Konstytucji o prawnej ochronie życia – od poczęcia do naturalnej śmierci? Dlaczego do tej pory nie ma zniesienia uchwały 1066 o możliwości interwencji obcych wojsk w Polsce, a nawet jest to teraz zaostrzone? Dlaczego nikt (Prezydent) nie zastopuje opryskujących nas samolotów szkodliwymi chorobotwórczymi substancjami tzw. Chemtrails?  W tej sprawie w 2013 roku, poseł Jan Szyszko wniósł interpelację nr 16893. Dlaczego boicie się wydobywać nasze bogate złoża różnych kopalin? Kto zabronił? Dlaczego nie mamy wolnych niedziel, a także i sobót? Jesteśmy czyjąś kolonią? Wiemy z anteny Radia Maryja, że obecne mataczenie przy wolnych dwóch, trzech itp. niedzielach, jest wskutek nacisku wielkich korporacji, które liczą na ich obronę interesów przez posłów, których później wesprą finansowo w kampanii wyborczej! Jakimi trzeba być „ludźmi”, by tak dawać się kupić!? Nie bierzecie tzw. „imigrantów”? To skąd jest już ich w Polsce ponad 28 tysięcy?

Nie jesteśmy suwerenni. Od kilku lat pytam, dlaczego nikt tych klanów dyplomatycznych, agentów różnej maści, resortowych dzieci – nie oczyścił z MSZ? Znów bez odpowiedzi. Dlaczego w końcu, nikt z byłej ekipy PO-PSL, jeszcze nie siedzi za tyle malwersacji? Obserwujemy wszak te – uwłaszczanie się na kamienicach nie tylko w Warszawie, te okradanie przez piramidy finansowe (Amber Gold) etc? Tak czy tak, jest wyraźna różnica w rządzeniu pomiędzy PO-PSL a obecnym PIS. Tamtym jakoś dziwnie, miliardy wyciekały przez granice! Jest dużo pozytywnych zmian, ale jest i… zaniechanie.

Widzę niesuwerenność PIS i dlatego oczekuję na – POLSKĄ formację polityczną Katolicko- Narodową, która nie będzie klękać przed międzynarodówką komunistyczno-liberalną, a będzie stanowić prawa na miarę – Partii Intronizacji! Może już czas na – Polexit?

Aleksander Szymczak

Źródło:  e-grajewo.pl; grajewo24.pl