Archiwa tagu: PO

Nadchodzące zmiany na scenie politycznej Polski

Nadchodzące zmiany na scenie politycznej Polski

„Coś stuka z prawej strony, coś łomoce z lewej. Wybory w roku 2019 i 2020 mogą być początkiem małego resetu sceny politycznej.

Aneks do przyszłości politycznej Polski

Aneks do politycznej przyszłości Polski

Odzew na pierwotny tekst pozwolił mi na spojrzenie na niego z innej perspektywy. Zawsze twierdzę, że ludzie z zewnątrz lepiej widzą i trafniej oceniają niż jest się samemu w stanie to zrobić. Myślimy życzeniowo. To samo stało się ze mną.

Dziękuję Panu z Bielska Białej, który uważnie przeczytał opublikowany tekst, a także za to, że zechciał podzielić się  uwagami ze mną.

Pierwsza uwaga, że ten tekst sugeruje moje widzenie/wyznawanie „spiskowej teorii dziejów”. Mój recenzent do tej pory sądził, że twardo stąpam po ziemi i wyznaję racjonalne podejście do działania politycznego. We wcześniejszych rozmowach, na moje pytanie „co skłania go do utrzymywania kontaktu ze mną?” odpowiedział „że złoto wypalone w ogniu nie spotyka się często”. W moim odbiorze był to komplement z sugestią, że mam swoje zasady, które ten Pan ceni.

Które fragmenty mojej publikacji mogły sugerować spiskową teorię dziejów? Patrząc pod tym kontem to cały tekst zawiera elementy to sugerujące. Co mnie skłoniło do takich opisów? Pamiętam „ojców założycieli” PO. Co najmniej dwóch z nich pracowało na rzecz służb, nawet na bardzo wysokich szczeblach. To p. Janusz Palikot i jego środowisko. To pierwsze działania obecnych działaczy PiS. To wiele moich spotkań z ostatnich miesięcy z różnymi grupami, gdzie otrzymywałem sygnały bezpośrednie i pośrednie o kontaktach niektórych osób z tego typu organizacjami.

Ta odpowiedź dotyczy drugiego z zarzutów tj. mojego „odlotu”, że czegoś się naćpałem, że coś wziąłem przed napisaniem tego tekstu. Mój telefoniczny rozmówca nie zna mojego życiorysu, nie zna mojego życiorysu zawodowego. Od 2002 roku spotykam się z prawie każda możliwą działalnością społeczną, organizacyjną, z prawie każdym osiągalnym, przez zwykłego Kowalskiego, stanowiskiem/funkcją. Z prawie każdą grupą społeczną i polityczną na każdym szczeblu działania będąc zawsze z jednej strony biurka. Jako petent.

Inny zarzut, że często mówię o czymś, że jest niemożliwe. Takie moje twierdzenie pada w sytuacji, gdy oceniam, że sposób dojścia do przedstawionego celu, w mojej ocenie nie pozwoli na jego osiągnięcie. Czego rozmówca nie widzi. Równie jak ja oceniający subiektywnie swoje działanie i oceniający życzeniowo efekty swojej pracy. Możemy się mylić obaj. Dużo częściej słyszę z ust moich rozmówców, że według mnie wszytko jest proste i możliwe do zrobienia. Moje doświadczenie życiowe pozwala mi na takie podejście do problemów. W większości przypadków jestem w stanie wskazać tok postępowania, metody do osiągnięcia przedstawionego mi celu. Problemem jest, że by to wykonać muszą być ludzie, którzy umieją przełożyć przedstawione elementy na pojedyncze działania.

Mój rozmówca postawił mi jeszcze jeden zarzut, że opcja rosyjska to PiS. I tak to widzi w  moim tekście.

Gdybym tak sądził, nie rozdzieliłbym tych dwóch zagadnień. Jak w każdej grupie tak i w PiS są ludzie sympatyzujący/współdziałający z opcją rosyjską. Sam PiS reprezentuje inną opcję.

Zapraszam wszystkich chętnych na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” , którego organizatorem jest p. Tomasz Rutkowski. Odbędzie się ono w Kościele M. B. z Lourdes ul. Wileńska 69 w Warszawie dnia 4 kwietnia 2018 roku o godzinie 17:30.

Końcowym akcentem spotkania w tym dniu będzie moja subiektywna ocena sposobów wpływania, sterowania, manipulowania Światem i Polską przez USA.

Z okazji Świąt Wielkanocnych, życzę w imieniu swoim i wszystkich członków i sympatyków Stowarzyszenia OBURZENI radosnych, spędzonych w gronie przyjaznych osób oraz czasu i decyzji mających korzystny wpływ na kształt polityczny i gospodarczy Polski w najbliższych miesiącach.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

 

Przyszłość polityczna Polski

Przyszłość polityczna Polski

Zgodnie z wcześniejszym wpisem postaram się przedstawić swoją wizję rozwoju sytuacji politycznej w Polsce.

Po pierwsze PiS i co dalej po wyborach 2019 roku.

Po ostatnich błędach w zarządzaniu kadrowym przez p. Jarosława Kaczyńskiego utraci samodzielną większość. W związku z tym już w tym roku zacznie przygotowywać grupę/partię inną niż PiS do wejścia do sejmu po wyborach, by tworzyć koalicję ale z grupą o bardzo zbliżonych celach i powiązaniach międzynarodowych. Samo PiS skorzysta z każdej dopuszczalnej prawem albo na granicy prawa „bratniej pomocy” zaprzyjaźnionego mocarstwa. Znający się na rzeczy wiedzą o jakim państwie piszę. Taka samą pomoc uzyska przyszły koalicjant.

PO korzystając z innej pomocy znacznie odbuduje swój udział w rynku politycznym. Może być na granicy możliwości stworzenia większości parlamentarnej z innymi, którzy wejdą do sejmu. Ta partia ma zdolność koalicyjną z prawie każdą partią czy grupą, która pokaże się na scenie politycznej Polski. Dopilnuje interesów swojej grupy, dotrzyma umów oficjalnych i nie oficjalnych, które zawrze. Jej podstawowy plus w jakichkolwiek rozmowach.

Bardzo ciekawa jest sytuacja z opcją rosyjską na terenie Polski. Po fiasku frontalnego wejścia na scenę polityczną Polski podjęli całkiem inne działania. W dalszym ciągu mają znaczny wpływ na kilka legalnie działających partii. Nie daje to jednak pewności udziału w podziale tortu w polskim sejmie. Drugim podjętym torem działania jest wprowadzenie pro-rosyjsko nastawionych polaków do każdej możliwej grupy działającej  w polityce, w kulturze oraz innych obszarach. Część z tych osób jest nieświadoma swojej roli w tych działaniach. Mogą być najskuteczniejsi bo działają z przekonania. Ta opcja jest najbardziej rozbudowana jednocześnie przegrana. W chwili obecnej nie ma oficjalnego wpływu na politykę Polski. Ma ciche oddziaływanie poprzez zakulisowe sterowanie wieloma osobami mającymi wpływ na życie gospodarcze i polityczne Polski.

Na pewno zostanie podjęta próba zbudowania pod „patronatem” wpływowych osób nowej formacji. Czy skuteczna? Pojawi się ona w lipcu, sierpniu tego roku jako próba. Natomiast może być skutecznie przeprowadzona w okresie wyborów do Sejmu i Senatu.

Czy w tym wszystkim jest miejsce na sukces zwykłej grupy polaków?

W wyborach samorządowych na szczeblach lokalnych w wielu miejscach tak. Bardzo nikłe natomiast w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego.

Zapraszam wszystkich na spotkanie organizacyjne „Marszu przeciw Bezprawiu” organizowanemu przez Tomasza Rutkowskiego oraz na dyskusję o sposobach wpływania na świat przez USA na dzień 4 kwietnia godzina 17:30 do sali w Kościele M.B. z Lourdes ul. Wileńska 69.

Z poważaniem

Jan Szymański

PKiN, Panteon i Rosja

PKiN, Panteon i Rosja

Materiały umieszczone po spotkaniu o Rosji oraz nasza akcja zburzenia PKiN a w jego miejscu postawienia Panteonu Bohaterskich Polaków powoduje reakcję. Poniżej umieszczam część powstałej korespondencji.

„Panie Szymański,

nie byłem na spotkaniu z panem poświęconym stosunkom Polska-Rosja, ale zapoznałem się na stronie „Oburzonych” z pewnym ich istotnym aspektem, a mianowicie ” najważniejszym i najpilniejszym zadaniem patriotycznym”, jakim według pana jest zburzenie PKiN w Warszawie. W przeciwieństwie do historycznego prezentu Greków dla mieszkańców i obrońców Troi, czyli przysłowiowego już, podstępnego „konia trojańskiego”,

Pałac Kultury i Nauki ( którego forma architektoniczna oprócz elementów rosyjskich wzorowana jest wprost na wieżowcach z Manhattanu ) jak dowodzi kilkudziesięcioletnie doświadczenie – jest funkcjonalnym obiektem użyteczności publicznej i pełni wiele pożytecznych funkcji miejskich, społecznych, kulturalnych, edukacyjnych, muzealnych itd. Na pewno jest obiektem o wyższej przydatności społeczno-kulturowej niż nieopodal postawione „wieże z kości słoniowej”, czyli kiczowate obiekty ze szkła, jak np. szkaradne „Złote Tarasy”.

Wiem, że w mentalności międzynarodu handlowego, ta konfrontacja biznesu i kultury konsumpcyjno-biurowej z funkcjami wyższymi jakie pełnił i pełnić powinien PKiN, jest niezwykle drażniąca. Zwłaszcza, że ” wyburzenie reliktu komunizmu” stwarza tak fantastyczne pole do restytucji mienia ” współwłaścicieli” Rzeczypospolitej Przyjaciół „, a z wyburzonego placu stwarza wspaniałe miejsce dla różnego rodzaju deweloperów i dilerów wyłudzonego mienia ( głównie nieruchomości ) o kuszącej wartości rynkowej. Wie o tym zapewne grupa osób o niewinnej nazwie ” Miasto jest nasze”( oraz finansowi mocodawcy tej grupy). Ale chciałem spytać ” nasze”, czyli czyje- p. Szymański?

Dla pańskiego grona, autorów pomysłu na ” Panteon Bohaterskich Polaków” proszę znaleźć inne miejsce niż plac po wyburzeniu PKiN ( a raczej jakiś skrawek placu , który ” biznesmeni” Polakom rzucą jako ochłap), gdyż lansowana przez Was koncepcja nie tylko brzydko pachnie, ale jest to jeszcze jeden dowód, jak nisko może upaść wasalnie myślący obywatel Polski, bo raczej nie świadomy Polak ?!

dr Paweł Ziemiński

prezes stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

przewodniczący Polskiego Komitetu Obchodów Świąt i Rocznic Narodowych”

Inne podejście to:

” Szanowni Państwo,

Drodzy Przyjaciele,

Napiszę o tym, o czym się nie często nie mówi — ci którzy budowali PKiN dokładnie wiedzieli co robić, aby symbol niewoli zamienić na symbol wolności. Na górnej części Pałacu Kultury i Nauki z czterech stron umieszczone są piastowskie orły. Kardynał Wyszyński wiedział o tym i zaproponował, aby na szczycie pałacu stanął posąg Najświętszej Marii Panny. Pałac z orłami jest więc symbolem Polski, a Najświętsza Maria Panna symbolem naszego uświęcenia. I do tego właśnie powinniśmy dążyć — nie do niszczenia, ale do uświęcenia!

(Nawiasem, za zniszczeniem pałacu jest taka „patriotka” jak Anna Applebaum, żona Radka Sikorskiego. Czyżby ona też wiedziała o piastowskich orłach i właśnie chodzi o ich zniszczenie, aby pozbawić nas resztek niepodległości, i aby w miejscu pałacu powstały ponure biurowce — symbol dzisiejszego uzależnienia od zagranicznego kapitału?)

Gdy na szczycie Pałacu Kultury stanie posąg Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski, wtedy dopiero poczujemy, że żyjemy w kraju prawdziwie wolnym, prawdziwie uświęconym i opartym na korzenie cywilizacyjne, wywodzące się z chrześcijaństwa.

Przy okazji, poniżej jest link do mojego artykułu, „Dlaczego nie należy przepraszać za marzec 1968”, jaki ukazał się kilka dni temu w Tygodniku Solidarność oraz polecam moją najnowszą książkę Harmonia społeczna.”

http://www.tysol.pl/b16894–Tylko-u-nas-prof-Wlodzimierz-Julian-Korab-Karpowicz-Dlaczego-nie-nalezy-przepraszac-za-Marzec-1968

Uwypukliłem w mojej ocenie części wypowiedzi, które albo charakteryzują wypowiedź,jej autora lub środowisko, którego jest częścią. Byłem bardzo ciekaw jak uważnie adresaci czytają moje artykuły lub maile. Przedstawię Państwu w następnym artykule moją odpowiedź na powyższe zagadnienia.

Proszę wszystkich o zaangażowanie się w organizację i uczestnictwo w „Marszu przeciw bezprawiu”. Obserwujemy jak PiS posuwa się wieloma decyzjami o kolejne kroki dalej niż PO-PSL.

Zapraszam na 4 kwietnia 2018 roku na godzinę 17:30.

Z poważaniem

Jan Szymański

Targowica totalna

Targowica Totalna      

 Szanowni Państwo! 

     Autorem określenia: Targowica Totalna jest prof. Targalski. Słusznie uważa on, że opozycją można nazywać te frakcje w parlamencie, które upatrują innej drogi w działaniach dla dobra wspólnego. Ci, którzy sami określili się jako Opozycja Totalna nie mają takich ambicji i nawet tego nie kryją. Są zarówno za przyjmowaniem muzułmanów, jak i przeciw. Putin raz jest ich przyjacielem, a raz wrogiem, nawet bez tłumaczenia dlaczego. Jedynym niezmiennym kierunkiem działania jest walka z PiS-em i powrót do koryta, co jest na tyle oczywiste, że też nie wymaga uzasadnień.

    Odkąd ulica nie wypaliła, Targowicy Totalnej została tylko zagranica, chociaż i ona cienko przędzie. Bruksela robiła co mogła, żeby wspierać siły destrukcji w państwach, które zachowały jeszcze poczucie przynależności narodowych, ale i te działania wyraźnie słabną. Kuriozalne unijne dyrektywy wcale nie mają na celu rozbawiać nas, lecz raczej przykrywać te istotne, których zadaniem jest demontaż tradycyjnych wartości w państwach narodowych. 

    Obecny nasz rząd, nieco mniej gorliwie wprowadza nowe unijne dyrektywy, ale jest też oszczędny we wprowadzaniu takich uregulowań, które nie znalazłyby poklasku brukselskich biurokratów. Dobrym przykładem może być pozorowana walka z alkoholizmem. Łatwiej jest przekonywać wszystkich o szkodliwości alkoholu, niż ograniczyć do niego dostęp. Nie łudźmy się, że komuś rzeczywiście na tym zależy. Unia Europejska już do tego nie dopuści, bo przecież Europa ma utonąć w rozkosznym unicestwieniu pod falą muzułmanów. Wyraźnie chodzi między innymi o to, żeby zminimalizować szanse pijanego tubylca wobec trzeźwego nachodźcy!

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

WYSTARCZY NIE KRAŚĆ !

WYSTARCZY  NIE  KRAŚĆ !

To jedno z nośnych haseł miłościwie nam panującej partii PIS. Zwykle nie komentuję ogólnopolskich dokonań, wszak wszystko idzie niezwykle szybko, a skupiam się na lokalnej patologii samorządowej. Tu łatwiej o zasięgnięcie języka, a nawet czasem (?) udaje się dostać dostęp do dokumentów. Jak oceniamy te zmiany, zwłaszcza, że to już okrągły półmetek (2 lata rządzenia)? Jesteśmy podzieleni w ocenie. Dlaczego? Bo nie mamy wiedzy (nie każdy jest politologiem),  a informacje (cząstkowe), czerpiemy z określonego kanału TV. Stąd ta rozbieżność, bo inaczej są informowani widzowie TVP1, inaczej TVN24 a inaczej (chyba najlepiej) – słuchacze Radia Maryja. Celowo? Być może, bo  w myśl porzekadła – dziel i rządź, wystarczy zasiać kąkol nieprawdy, by widzowie zwłaszcza niepolskich stacji, inaczej postrzegali rzeczywistość.

Nie jesteśmy państwem niepodległym i suwerennym. Wielkie rzeczy więc zapadają na szczeblu międzynarodowym. Jak to się stało, że Polska dostała 500+ ? Cud? Dopuszczenie tak dużej gotówki na rynek, spowodowało dwa oczekiwane rezultaty. Ruszyła gospodarka i wzrosła demografia. Cóż, widzowie stacji „starego układu”, będą widzieć w tym patologię, bo jacyś tam, te pieniądze przepiją. Ja natomiast widzę zbyt wiele pozytywnych przykładów dobrego użycia tych funduszy. Jest takie powiedzenie w Polsce; kto daje  i odbiera, ten się w piekle poniewiera. Zobaczmy, szlachetny gest 500+, wysupłanie z budżetu ponad 30 mld zł. i… Po roku wielu już przestało dostawać! Wystarczyło ustanowić nowe limity dochodów, podnieść odrobinę zarobki (do ponad 800zł) i … wielu przekroczyło próg… ale w końcu to i tak  zarobki z pogranicza ubóstwa! Bezduszność biurokracji szukającej sposobów a nie form pomocy, jest o wiele większa. Np. ktoś (student) pobierał przez pół roku stypendium (kończyła studia), to urzędnicy to stypendium liczą jej już na cały rok! Oj PIS-ie, tym sposobem nie zwiększysz swego elektoratu!

 Inne programy jak: mieszkanie+, wiek emerytalny, zahamowanie mafiom przekrętów z Vatem, itd., aż do jajka+, masło+…. Coś robią! Obiecali przed wyborami i robią. Trzeba jednak pewne procesy widzieć szerzej i głębiej niż tylko flagowe programy PIS, które kupiły przychylność społeczną. Zwykle pokazuje się te pozytywne efekty rządzenia. O ukrytych działaniach, mało kto wie. Bo np. dlaczego do tej pory mamy ordynację wyborczą napisaną pod partie? Dlaczego, pomimo ponad 20 lat walki o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, żadna partia nie chce tego wprowadzić? Malkontentom od razu odpowiadam, że nie błyskaj polotem, skoro nie masz wiedzy o tym! Ba, PIS chce nawet odebrać te JOW-y z samorządów!

Obecnie PIS jawi się jako kasta zamknięta. Mają wystarczająco ludzi do obsadzenia we wszelkich Radach łącznie z Sejmem i Senatem. Zamknięcie grozi w konsekwencji porażką, bo ile można bazować na osobnikach typu BMW?  Natomiast wg mojego skromnego zdania, powinien być zakaz startu wszelkim partiom w wyborach samorządowych! Z przecieków wiemy, że właśnie o to upolitycznienie (b. szkodliwe dla lokalnej samorządności), zabiega miłościwie nam panująca partia. Czy chodzi o rządy – autorytarne?

Dlaczego jeszcze do tej pory nie ma całkowitego zakazu uprawy GMO w Polsce? Dlaczego do tej pory nie ma zapisu w Konstytucji o prawnej ochronie życia – od poczęcia do naturalnej śmierci? Dlaczego do tej pory nie ma zniesienia uchwały 1066 o możliwości interwencji obcych wojsk w Polsce, a nawet jest to teraz zaostrzone? Dlaczego nikt (Prezydent) nie zastopuje opryskujących nas samolotów szkodliwymi chorobotwórczymi substancjami tzw. Chemtrails?  W tej sprawie w 2013 roku, poseł Jan Szyszko wniósł interpelację nr 16893. Dlaczego boicie się wydobywać nasze bogate złoża różnych kopalin? Kto zabronił? Dlaczego nie mamy wolnych niedziel, a także i sobót? Jesteśmy czyjąś kolonią? Wiemy z anteny Radia Maryja, że obecne mataczenie przy wolnych dwóch, trzech itp. niedzielach, jest wskutek nacisku wielkich korporacji, które liczą na ich obronę interesów przez posłów, których później wesprą finansowo w kampanii wyborczej! Jakimi trzeba być „ludźmi”, by tak dawać się kupić!? Nie bierzecie tzw. „imigrantów”? To skąd jest już ich w Polsce ponad 28 tysięcy?

Nie jesteśmy suwerenni. Od kilku lat pytam, dlaczego nikt tych klanów dyplomatycznych, agentów różnej maści, resortowych dzieci – nie oczyścił z MSZ? Znów bez odpowiedzi. Dlaczego w końcu, nikt z byłej ekipy PO-PSL, jeszcze nie siedzi za tyle malwersacji? Obserwujemy wszak te – uwłaszczanie się na kamienicach nie tylko w Warszawie, te okradanie przez piramidy finansowe (Amber Gold) etc? Tak czy tak, jest wyraźna różnica w rządzeniu pomiędzy PO-PSL a obecnym PIS. Tamtym jakoś dziwnie, miliardy wyciekały przez granice! Jest dużo pozytywnych zmian, ale jest i… zaniechanie.

Widzę niesuwerenność PIS i dlatego oczekuję na – POLSKĄ formację polityczną Katolicko- Narodową, która nie będzie klękać przed międzynarodówką komunistyczno-liberalną, a będzie stanowić prawa na miarę – Partii Intronizacji! Może już czas na – Polexit?

Aleksander Szymczak

Źródło:  e-grajewo.pl; grajewo24.pl

Oręż absurdu

Oręż absurdu    

 Szanowni Państwo! 

    Lider POlako POdobnej opozycji w dni parzyste jest za przyjmowaniem nachodźców i likwidacją IPN, a w dni nieparzyste – przeciwnie i nikogo to już nie dziwi, podobnie jak walka z „dyktaturą kobiet” znanej feministki o nazwisku Szajbus, czy jakoś tak. Myszka Agresorka z nieporadnym bełkotem, to przy nich mały pikuś. Najdzielniejsza w tej sporej kupie jest niewątpliwie Róża Barbara Maria Tuman von Hochsztapler, przepraszam jeśli pomyliłam kolejność imion. To ona przyjęła na swoje arystokratyczne piersi  walkę z polskimi nazistami, których nikt prócz niej nie zauważa, no może z wyjątkiem pewnego unijnego dygnitarza.

   A jak to wszystko ma się do prawdziwej polityki? Zacznijmy od podstaw. Określenie judeo-chrześcijanizm nie ma sensu, bo to niczym nieuprawnione łączenie sprzeczności. Sensu nabiera dopiero porównanie judaizmu z prawosławiem. Obydwie te religie mają niewątpliwą cechę wspólną, jaką jest pogarda dla prawdy. Żydzi komunizm wymyślili, a Rosjanie skwapliwie go wprowadzali w życie. Jedni i drudzy prawdę mają w tak głębokim poważaniu, że nikt już jej nie dostrzega. I tu jest pies pogrzebany!

   Im bardziej przyzwyczajamy się do kłamstw wygłaszanych ex katedra, tym łatwiej oswajamy się, a potem bez udziału świadomości godzimy z oczywistymi bredniami. Na tym właśnie polega zabójcza broń absurdu.

 Pozdrawiam

 Małgorzata Todd

Prokuratura zawiadomienie o HGW.

Prokuratura zawiadomienie o HGW.

Szanowni Państwo,

W dniu 15.01.2018 r.  Stowarzyszenie Oburzeni skierowało do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Z doniesień medialnych wynika, że obecna Prezydent Warszawy naraziła miejską kasę na znaczącą stratę finansową naruszając naszym zdaniem art. 231, 286 oraz 296 Kodeksu karnego.

Oprócz tego, że czyn Hanny Gronkiewicz -Waltz jest etycznie nie do przyjęcia wskazujemy na stan faktyczny i podstawy prawne do uznania „wydzwonienia ” przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w ciągu miesiąca kwoty blisko 50 tysięcy złotych z Izraela do Polski w lipcu 2017 roku, za czyn zabroniony.

Prosimy o zapoznanie się z treścią zawiadomienia.
Jan Szymański
Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

https://www.facebook.com/Uwolnij-Warszaw%C4%99-od-HGW-Referendum-1236742529718196/

Rewitalizacja spojrzenie od innej strony

Rewitalizacja spojrzenie od innej strony

Bardzo modne hasło „rewitalizacja”. W mojej dotychczasowej ocenie stosowanie zasad rewitalizacji miało sens. Ostanie dni pokazały mi, że ma ono drugie dno.

Zdziwiłem się, że w listopadzie na kontach administrowanych wspólnot nie wpłynęły w terminie pieniądze. Moja ocena to problem urzędnika, pomyłka, inne. W grudniu dużo gorzej. Żadne pieniądze nie wpływają na konta wspólnot. Po niektórych rozmowach, wpłynęły z opóźnieniem.  W urzędach dzielnic są w tej sprawie różne komentarze.

Jednym z powtarzanych, szeptem, powodów opóźnień we wpłatach mają być między innymi środki przeznaczone na rewitalizację.

Źródłami finansowania rewitalizacji są budżety m. st. Warszawy, Dzielnic Warszawy, kredyty bankowe i/lub środki własne wspólnot czy spółdzielni oraz  dofinansowania, refundacje z różnych programów. Zakwalifikowanie części budynków do rewitalizacji w wielu przypadkach wiąże się z wykwaterowaniem aktualnych mieszkańców z obecnych mieszkań. Z drugiej strony potrzebne jest znalezienie dla nich w zasobach m. st. Warszawy nowych lokali. Najczęściej najpierw wykonanie w nich remontów. Jak wielkie rodzi to problemy mam możliwość obserwować w kilku dzielnicach. Brak jakiejkolwiek koordynacji w tym zakresie powoduje, że te procesy wydłużają się na lata.

Jak to może przebiegać widziałem w jednej z dzielnic. Decyzje o podłączeniu budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej podjęto w 2010 roku. Z braku umiejętności ułożenia kolejności działań, proces ten (fizyczne włączenie centralnego ogrzewania i ciepłej wody w budynkach) był  kończony najwcześniej w 2016 roku. Niewielka ich liczba do dnia dzisiejszego nie ma podłączenia do ciepła miejskiego. 7 lat.

Rewitalizacja opisywana jest w każdej prasie w pięknych barwach, również powiązanej z PiS-em. Zapewnianie, że zostaną zachowane istniejące relacje grup społecznych. Zapewniano, że nie będzie rozbijana wytworzonych społeczności lokalnych. Że będzie zachowana czystość i przejrzystość procedur i rozstrzygnięć. Czy ktokolwiek sprawdził jak to się naprawdę dzieje? Czy ktoś prześledził przepływy finansowe związane z wszystkimi etapami tego procesu? Pewnie to jest tak samo jak z kontrolą wywozu śmieci na terenie Warszawy.

Pani Dyrektor m. st. Warszawy odpowiedzialna za to stwierdziła, że do grudnia jej 3 pracownicy wykonali 300 kontroli. Natomiast nie powiedziała jakie były wnioski z tych kontroli. Niestety firmy, szczególnie w zakresie comiesięcznych odbiorów gabarytów, nie wywiązuję z tego obowiązku. Pani Dyrektor stwierdziła, że nie ma możliwości wyegzekwowania kar ani zapisów umów z firmami. I dalej nikt za to nie odpowiada. Bałagan jak był tak trwa dalej.

Pewnie identycznie jak ze sprawdzaniem prawdziwości oświadczeń majątkowych osób zobowiązanych do ich składania. Tylko potrzeba polityczna pozwala na sprawdzanie prawdziwości oświadczeń majątkowych i to w formie bardzo okrojonej. Jakie mogą to być zawiłe sprawy pokazuje sprawa podejrzeń korupcyjnych p. Koguta. W wielu wypadkach sami zainteresowani nie wiedzą, że popełniają przestępstwo korupcji lub inne.

Łamanie prawa jest normą stosowaną w danym środowisku i nikt tego nie traktuje jako przestępstwa. Dopiero zarzuty lub przykład innej osoby może spowodować zastanowienie, że to co robię jest przestępstwem.

Czy tak będzie również z różnymi decyzjami, działaniami związanymi z rewitalizacją? Oby nie!

Z poważaniem

Jan Szymański

Normalność w relacjach politycznych Apel

Normalność w relacjach politycznych Apel

Apel o zakończenie politycznej wojny domowej w Polsce

W ten przedświąteczny czas stowarzyszenie OBURZENI apeluje do kierownictwa oraz członków partii  politycznych, biorących od dwóch lat udział w politycznej wojnie domowej, o zracjonalizowanie tego sporu i prowadzenie go w sposób cywilizowany.

Eskalacja tego konfliktu, owocująca tak tragicznymi i niebezpiecznymi zarazem wydarzeniami, jak np. samospalenie człowieka czy też próba podpalenia siedziby polityka, prowadzić może do przekształcenia się domowej bójki politycznej w faktyczną wojnę domową w naszym kraju. 

Koncyliacyjne wystąpienia czy racjonalna, obiektywna prezentacja racji należą niestety do rzadkości w mediach polskich. Zarówno propaganda sukcesu w telewizji publicznej jak i ślepe ataki na rządzących w telewizjach prywatnych czynią z tego konfliktu politycznego  beczkę prochu w dosłownym znaczeniu tego słowa. Dlatego nasz apel kierujemy nie tylko do polityków, lecz także do tej części dziennikarzy, którzy zdaje się zapomnieli, co to znaczy obiektywizm.

Ten „plemienny” spór wcale nie przysparza zwolenników opozycji, a w najbliższej przyszłości zrazi prawdopodobnie  także tych, którzy dzisiaj popierają rządzących i zakończyć się może podobnie jak konflikt Tutsi i Hutu. 

Mamy nadzieję, iż w naszym kraju są jeszcze ludzie, którzy poważnie traktują wartości będące dla nas drogowskazem etycznym od ponad 1000 lat i będą w stanie doprowadzić do zastąpienia nienawiści przez racjonalny spór, który jest czymś naturalnym i pożądanym w systemie demokratycznym, zaś postawy neandertalczyka politycznego – przez model racjonalnego homo politicus XXI wieku.

Stowarzyszenie OBURZENI 

Jan Szymański – Przewodniczący, Administrator nieruchomościami w Warszawie

dr Marek Ciesielczyk – Wiceprzewodniczący, politolog, publicysta, radny Rady Miejskiej w Tarnowie

Wojciech Papis – Sekretarz, przedsiębiorca, Warszawa

Tomasz Kucharczyk – Skarbnik, adwokat, Warszawa

Paweł Połanecki – Członek Rady Koordynacyjnej stowarzyszenia, b. v-ce Przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego

Roland Dubowski – Członek Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia