Archiwa tagu: polityka

PiS uwag kilka

PiS uwag kilka

Obserwując życie polityczne i gospodarcze wokół siebie, przeprowadzając wiele rozmów nasunęły mi się uwagi co do efektów rządzenia ekip PiS-u. Na szczeblu centralnym jak szumnie zapowiadane ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej, przekładają się na życie codzienne. Od nowego roku uruchomienie działalności gospodarczej szczególnie w  formie spółki prawa handlowego nie jest możliwe w ciągu jednego dnia a nawet tygodnia. Oprogramowanie KRS nie przewidziało wielu zmian w przepisach. Jeszcze trudniej o ile w ogóle niemożliwe jest rozpoczęcie działalności  z VAT-em. 3 miesiące i nie ma widoków na rozpoczęcie działalności. Chcą ludzie działać zgodnie z prawem a nie mogą. Utrudnienia wytworzył Rząd i urzędnicy działający z nadania PiS.

Nigdy nie zapomnę śp. Lecha Kaczyńskiego i 1 mld. złotych nie wykorzystanych na inwestycje. Zaczyna się powtórka z rozrywki. Na szczeblu lokalnym, tam gdzie władzę posiadają ludzie PiS-u lub z ich nadania, nawarstwia się brak decyzyjności. Pamiętam obecnego posła PiS, który był burmistrzem i słowa urzędników. „Na podpis pod jakąkolwiek decyzją czekamy tygodnie a czasami i miesiące.” Takie sytuacje mają coraz częściej miejsce w wielu rejonach Polski.

Kolejne rozmowy ze znajomymi i kolejne ciekawe przykłady działania PiS-u. Były poseł z ramienia partii rządzącej staje się prezesem spółki z rodziny PKP. Nie mając żadnej wiedzy  z tego zakresu zwalnia pracowników, którzy udają się do sądów. Jego niekompetencja wypływa w każdym słowie. Takich przykładów jest wiele. Po co to piszę. Pod wieloma  działaniami
PiS-u z chęcią się podpiszę ale jest też wiele do poprawienia.

Obserwuję powiększanie się grupy osób niezadowolonych z działań PiS-u. W mojej ocenie dalej nie przekroczyli progu, który zmusił by ich do przekazania władzy po najbliższych wyborach. Tak jak PO pewnie będą rządzili drugą kadencję. Tylko czy spełnia marzenia Polaków?

Z poważaniem

Jan Szymański

Powstanie Komitetu

Powstanie Komitetu

W dniu  10 lutego 2018 r., z inicjatywy ogłoszonej na początku br. przez p. Miłosza Sobolewskiego, w gronie kilkunastu osób,  z udziałem także przedstawicieli Stowarzyszenia OBURZENI, został powołany do życia Polski Komitet Obchodów Świąt i Rocznic Narodowych. 

Wpisuje się to w zaproponowany przez nasze Stowarzyszenie projekt budowy Panteonu Bohaterskich Polaków

Niżej prezentujemy treść uzasadnienia powołania Komitetu i zarazem deklaracji programowej.  Formuła Komitetu jest otwarta na przedstawicieli wszystkich polskich organizacji, a także osób prywatnych, którzy podzielają treść Deklaracji. 

Szczegółowy program przedsięwzięć i różnorodnych form aktywności jest w trakcie opracowywania. Powołana została czteroosobowa  Rada Komitetu oraz trzy osobowy Zespół Medialny. Przewodniczenie Radzie zebrani  powierzyli Pawłowi Ziemińskiemu. 

Komitet, jak wyjaśnia sama nazwa, nie jest przedsięwzięciem okazjonalnym, ale ciągłą formą inicjatywy, w której Polacy winni dawać wyraz świadomości swojej historii oraz niezbywalnego prawo do kształtowania swojej tożsamości kulturowej i politycznej w sposób nieskrępowany układem władzy państwowej. Natomiast zawsze w duchu prawdy i szacunku do dokonań minionych pokoleń oraz z myślą, aby kontynuować to co było najlepszego w przeszłości  i unikać popełnionych błędów – co winno być wskazówką dla przyszłych pokoleń.

Na progu rocznic 100 – lecia:

– odzyskania niepodległości przez Polskę,

– podpisania Traktatu Wersalskiego,

– Powstań Wielkopolskich i Śląskich,

– obrony Lwowa przed szowinistami ukraińskimi,

– powrotu Polski nad Bałtyk i zaślubin z morzem

– zwycięstwa nad bolszewicką nawałą

musimy przypomnieć i mocno zaakcentować, że były okresy kiedy traciliśmy państwowość, ale jako naród trwaliśmy dzięki niezłomności ducha. To pozwalało nam odzyskiwać państwo i bronić przed wrogami.

Polacy mają własną historię, która jak historia każdego wielkiego, europejskiego narodu, ma chwile wspaniałe i powody do chwały, ale ma także momenty wstydliwe, okresy słabości, a nawet upadku. Nie zmienia to faktu, że jest to nasza, polska historia, historia Narodu Polskiego.

Polakom patronuje jasna, twórcza i przyjacielska duchowość słowiańska,  na której zakorzeniła się chrześcijańska etyka, moralność i kultura.

Te źródła polskości stoją w sprzeczności do mrocznej duchowości zbudowanej na etosie wybraństwa, preferującej kolonialny i pasożytniczy styl kultury i ustroju państwa.

Dlatego nie należy mylić polskiej tolerancji i gościnności z brakiem trwałych podstaw duchowych oraz kulturowych i próbować rozmywać polską historię w jakimś bliżej nieokreślonym tyglu wspólnego dziedzictwa historycznego i kulturowego. W oparciu o otrzymany status gościa otoczonego życzliwą opieką gospodarza ziem polskich, jakim był i pozostaje Naród Polski, nie można propagować kłamstw, że inny naród na równi z Polakami ma takie samo prawo do Polski, jako do swojej Ojczyzny.

Polska pozostaje zawsze tolerancyjnym krajem , ale nie uzasadnia to powoływania do życia  ahistorycznego tworu nazwanego przez prezydenta A. Dudę – „Rzeczpospolitą Przyjaciół”.

Przynależność do narodu polskiego nie miała i nie ma jedynie podstaw etnicznych. Polakiem może być każdy, kto respektuje polski porządek konstytucyjny, utożsamia się w pełni z polskim dziedzictwem historyczno-kulturowym, kto czynem wspiera pomyślność i bezpieczeństwo Polaków oraz lojalnie działa na rzecz dobra teraźniejszego i przyszłego oraz dobrego imienia Polski, jako państwa niepodległego, terytorialnie integralnego i suwerennego na wszystkich polach polityki wewnętrznej  i w stosunkach międzynarodowych z innymi państwami.

Ta szeroka formuła polskości daje jasne kryteria, co do możliwości uznania mieszkańca Polski za Polaka. Nie daje to jednak podstaw do akceptacji swego rodzaju hybrydy dwu, czy trójnarodu, zamieszkującego Polskę, a tym samym nie ma podstaw do pisania przez narodowości, wspólnoty etniczne lub wyznaniowe  jakiejś ”wspólnej historii”  w opozycji lub w zastępstwie do historii Narodu Polskiego.

Wszystko co napisano wyżej ma istotne znaczenie wobec prób zakłamywania historii i mówienia nieprawdy o wydarzeniach sprzed 100 lat, których skutki odciskają się na teraźniejszości i mają wpływ na przyszłość Polski.

Środowiska i politycy wywodzący się z porozumień w  Magdalence i przy tzw. Okrągłym Stole są odpowiedzialni nie tylko za rabunkową wyprzedaż polskiego majątku narodowego, ale także za falsyfikowanie historii i świadomości narodowej.

Niepomni na społeczny osąd dotychczasowej działalności, z właściwą sobie pewnością i arogancją, wspomniani politycy i środowiska pookrągłostołowe  oraz ich ideowi spadkobiercy  na naszych oczach usiłują dokonać zamachu na Narodową Pamięć o wydarzeniach sprzed 100 lat.

Polacy, nie możemy pozwolić na zniekształcanie naszej historii, na odbieranie Nam suwerennych praw do obchodzenia świąt narodowych w sposób akceptowany przez Naród Polski.

PKN ORLEN

PKN ORLEN

Wczorajszy artykuł w GPC  o tytule „Kto poluje na Obajtka – rozbijanie układów w państwowych przedsiębiorstwach” skłonił ,mnie do przeanalizowania sytuacji w tym koncernie. Firma, która posiada możliwości wpływania na rynek w całej Europie i tak pewnie widziana przez kolejne ekipy rządzące drepcze w miejscu.

PiS próbuje to zmienić i użyć jej zgodnie z własnymi planami. Musi podjąć działania, które na to pozwolą. Według nauk zarządzania są dwa skuteczne  sposoby na przeprowadzenie tego procesu. Powolny  – działaniami zakulisowymi, szybki – wymieniając szefa i najwyższy stopień zarządzający. Nasze władze podjęły decyzję, że po 2,5 letnim okresie zastoju, nie mogą sobie pozwolić na metodę  powolną.

PKN ORLEN jest zinfiltrowany przez wszystkie „służby” świata. Nasze również umiejscowiły w niej sporo pracowników. Niestety jak w każdym długo trwającym układzie personalnym powstały trwałe powiązania. Każdy wie co robi inny i zostało wszystko podzielone. Strefy wpływów, zasady gospodarowania środkami finansowymi, jak, gdzie,  w jaki sposób, kto oddziałuje na kogo na co. Do tej pory żadna zamiana Prezesa nie budziła w tym „gronie” obaw. Artykuł w GPC sugeruje, ze zostały podjęte działania mające doprowadzić do dyskredytacji p. Obajtka.  Jest to widoczne w telewizjach i prasie.

W mojej ocenie, na podstawie posiadanego doświadczenia zawodowego (PKP – maszynista instruktor, naczelnik sekcji a działanie w zakresie: paliwa, dyscyplina, alkohol itp; PKS w Żyrardowie: paliwa, kradzieże, usługi na zlecenie, wyprowadzanie pieniędzy w różny sposób) pozwalają mi stwierdzić, że zaprezentowane zagrożenie jest realne.

Tak naprawdę, jeżeli wcześniejsze działania p. Obajtka  miały opisywany skutek to zagrożone jest jego życie. Dla tych grup interesu funkcjonujących w PKN ORLEN jedynym sposobem na zablokowanie działań jest trwałe wyeliminowanie z życia zawodowego Prezesa.

Jak łatwo jest zdyskredytować osoby słabsze psychicznie widzimy na przykładzie p. Ewy Bugała. Wystarczyło dwa dni, by przestała pracować na rzecz firmy. Nie zapomnę słów jednego z przełożonych, na moje wątpliwości  i jego odpowiedzi na nie – „jesteś w tym miejscu bo ja chcę spać spokojnie”. W domyśle nie będę – pił, kradł, usterkował na szlaku. Pani Ewo Bugała osoby kierujące Panią na to stanowisko bardzo dobrze znały Panią i stwierdziły, że jest Pani jedną z nielicznych, które są w stanie wykonać powierzone zadanie. Proszę o tym pamiętać na przyszłość. Jest Pani osobą nie mającą powiązań z istniejącymi powiązaniami, obecną kadrą zarządzającą Orlenem.

Państwo powinno zapewnić „osłonę”, w każdy możliwy sposób, dla działań i osoby Prezesa PKN Orlen. Jeżeli w ciągu najbliższego roku do dwóch cokolwiek stanie się Panu Obajtkowi lub osobom mianowanym na jego wniosek, będzie to sygnał, że Państwo Polskie jest dalej teoretyczne.

Z poważaniem

Jan Szymański

Normalność w polityce

Normalność w polityce

Bardzo wielu uczestników i obserwatorów życia politycznego w Polsce i nie tylko zadaje sobie pytanie dlaczego PiS ma tak duże poparcie?

Mimo wielu błędów popełnionych w czasie 2,5 letnich rządów. Pozwolę sobie na przedstawianie kolejnej teorii na ten temat. Jest to tytułowa normalność tutaj w polityce. Widzą to wyborcy i dlatego dalej popierają PiS.

Jaka była i w większości jest polityka.

Standardem jest niedotrzymywanie obietnic wyborczych. Pierwszy raz ugrupowanie, które wygrało wybory realizuje obietnice wyborcze bardzo populistyczne w pierwszej kolejności. a w tym wszystkim, wbrew obawom wystarcza na wszystko pieniędzy.

W większości przypadków każde naruszenie standardów moralnych nie pociągało dla łamiącego, za sobą żadnych konsekwencji. I tu jest różnica. Spektakularne sytuacje jak z p. Misiewiczem kończą się, zgodnie z potocznym pojęciem normalności.

Sytuacje, gdy PiS lub osoby z jego nadania naruszają prawo, łamią go, nie docierają do społeczeństwa lub są umiejętnie przykrywane innymi „wydarzeniami”.

Jak długo to może tak trwać? Bardzo długo.

PiS wykorzystuje wszystkie dostępne środki by ten okres przedłużyć. Grupy społeczne (partie polityczne) nie mają wiedzy i umiejętności przeorganizowania swojej działalności by zmienić PiS w rządzeniu państwem. Do tego dochodzi przeszłość tych ugrupowań. Dlatego ciągłe poszukiwanie przez wyborców nowego ugrupowania, pojedynczych ludzi, którzy  nie mają przeszłości w charakterze uczestnictwa w rządzeniu do tej pory.

Takimi ludźmi wydawali się uczestnicy ruchu obecnie Kukiz15. Niestety w większości przypadków jest tak jak zawsze.

Przechodzenie w trakcie kadencji pomiędzy formacjami. Niektórzy w swoim życiu politycznym zaliczyli udział w sześciu  formacjach politycznych. W wielu wypadkach o skrajnie się różniących programach i celach. Pan Kaczyński zaczyna widzieć w tym problem i próbuje wprowadzić zmiany na listach kandydatów Komitetu Wyborczego PiS  w najbliższych wyborach.

Z ust większości polityków czynnie działających można było usłyszeć słowa pogardy o tłumie, tłuszczy, chamach. Mieli na myśli większość społeczeństwa. To samo czynili i czynią politycy Prawa i Sprawiedliwości włączenie z najwyższym kierownictwem.

Moje doświadczenia pokazują, że większość podejmuje bardzo optymalne decyzje. Przykładem tego jest nawet wynik ostatnich dwóch wyborów w Polsce.

PiS, według mojej oceny, tworzy od samego początku sobie problem. Każda władza dąży do tego by wymusić na społeczeństwie stosowanie się do istniejącego prawa. Oni odwrotnie, sami łamią go, zmieniają bez podstaw formalnych, łamiąc istniejące zwyczaje i unormowania.

Z poważaniem

Jan Szymański

Skoro tak

Skoro tak

​                             ​

Wiarołomni sublokatorzy (AF)Jacek Bezeg http://jacekbezeg.pl/2018/01/29/skoro-tak/

[Rotmistrz Pilecki spędził w Auschwitz dobrowolnie dwa lata. Przygotował raport o mordowaniu żydowskich więźniów i plany wyzwolenia obozu odrzucone przez Żydów z USA. Po wojnie aresztowany i zamordowany przez UB. Tam byli głównie [md]Żydzi.   J.B.]

Jacek  Bezeg

Skoro już Żydzi otwarcie z nami wojują, 

to zróbmy małą wyliczankę.

Może zrozumieją co czynią.

Do jakiego kraju uciekali gdy w całej Europie

przez wieki byli prześladowani?

Do Polski.

W jakim kraju ich biura i instytucje nie potrzebują

obecnie policyjnej ochrony

W Polsce

W jakim kraju za ukrywanie Żyda groziła kara śmierci?

Tylko w Polsce

Jaka narodowość ma najwięcej medali za ukrywanie Żydów w czasie wojny?

Polacy

Jakiej narodowości osób zginęło najwięcej za przechowywanie Żydów?

Polskiej

Kto najczęściej wydawał w ręce komunistów polską inteligencję w 1939?

Żydzi

Kto witał komunistów z kwiatami w 1939?

Żydzi

Ilu Polaków obronili Żydzi przed komunistami w 1939?

………………………

Kto współpracował z Niemcami przy mordowaniu Żydów?

Żydzi

Kto współpracował z Niemcami przy poszukiwaniu Polaków przechowujących lub tylko godzących się przechować Żydów

Żydzi

Kto nie chciał przyjąć do wiadomości raportu Pileckiego o mordowaniu Żydów w Auschwitz przez Niemców?

Żydzi amerykańscy

Ilu Polaków obronili Żydzi przed Niemcami?

………………..

Ilu Polaków obronili Żydzi przed komunistami?

………………..

Kto oprócz komunistów mordował Polaków w czasach stalinizmu?

Żydzi

Jaki europejski naród jako jedyny nie współpracował z Niemcami?

Polacy

Jaka kara groziła w Polsce za podanie Żydowi kromki chleba?

Śmierć

Obywatelami jakiego państwa byli Żydzi mieszkający w Polsce

Polski

Kto zniszczył ich budynki?

Niemcy

Kto te budynki odbudował?

Polacy

 Kto zgodnie z prawem powinien za to otrzymać od Niemiec odszkodowanie?

Polska jest jednym z niewielu krajów wspierających politykę Izraela.

Czy bardzo to Izraelczykom przeszkadza?

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; }

Zmieniony ( 29.01.2018. )

Polacy i/lub/czy Żydzi.

Polacy i/lub/czy Żydzi.

Zapraszam wszystkich interesujących się polityką, chcących podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 07 lutego 2018 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Tematyka:

  1. Wybory samorządowe zasady według nowej ustawy.
  2. Polacy i/lub/albo Żydzi.
  3. Sprawy różne.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Z poważaniem

 Jan Szymański

Telefon: 600-820-483

 

Bezpartyjni Samorządowcy Deklaracje

Bezpartyjni Samorządowcy Deklaracje

Dnia 27.01.2018 roku w Liceum im. Staszica w Warszawie odbyło się spotkanie działaczy samorządowych różnego szczebla województwa mazowieckiego z zaproszonymi gośćmi. Celem było podpisanie Deklaracji współpracy w wyborach samorządowych 2018. Spotkali się przedstawiciele różnych formacji, tak naprawdę Komitetów Wyborczych Wyborców z terenu Warszawy. Ludzi, którzy nie należą w chwili obecnej do żadnej partii.  Uczestników było około 250. Uczestniczyli w nim Prezydenci Szczecina i Lubina.

W trakcie spotkania podpisano dwie Deklaracje. Jedna na temat wspólnej organizacji komitetu wyborczego na skalę ogólnopolską i ogólnych zasad działania w jego ramach.

Drugą podpisało 22 komitety z wyborów samorządowych z 2014 roku. Tylko z obszaru Warszawy. Wiele organizacji delegowało swoich przedstawicieli w celu uczestnictwa w spotkaniu i być może czynnego udziału  w wyborach samorządowych,   w ramach powstałego ugrupowania. Prowadzący spotkanie, zapraszali innych do włączenia się w działalność, stawiając jeden warunek. Nikt nie może być członkiem partii.

W trakcie spotkania przedstawiono wyniki badań statystycznych i marketingowych. Pokazywały one, że jest w działalności politycznej miejsce dla bezpartyjnych działaczy. Wiele z nich wskazywało na 5 do 25% głosów wyborców dla takiego ugrupowania.

Przedstawiciele Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni uczestniczyli w spotkaniu.

Z poważaniem

Jan Szymański

Oburzeni

OBURZENI

Wiele razy padało pytanie na co jesteście oburzeni? Odpowiedzią na nie może być nasz statut i program. Wiele osób twierdzi, że taka nazwa to obciach. Nie pozwoli ona na jakikolwiek sukces. Sami funkcjonują wiele lat w życiu społecznym. Mają za sobą niewielkie sukcesiki na lokalnym polu. Brakuje im sukcesu na polu ogólnokrajowym.

My członkowie Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI szukaliśmy i formuły jak i innej nazwy.

Organizacji, mających ambicje polityczne, społeczne jest w Polsce co najmniej kilka tysięcy (takie, które skupiają kilka/kilkanaście osób) i są jakąś formą prawną obowiązującą w Polsce. Z tego rzeczywiście działających, mających uregulowany stan prawny (prawie idealnie) są setki. O większości z nich nikt nie słyszał.

Środowiska oburzonych, pod ta nazwą lub zbliżoną, funkcjonują na całym świecie. Mają różne barwy polityczne, najczęściej podyktowane przez aktualne przywództwo organizacji. My również wywodzimy się z tego środowiska. Jesteśmy odłamem ruchów, które pojawiły się w Polsce w latach 2005 do 2013. W pewnym czasie byliśmy blisko Pawła Kukiza.

Chcąc działać w ramach obowiązującego prawa doprowadziliśmy, (nie bez kłopotów) do rejestracji w KRS naszego stowarzyszenia.

Nazwa OBURZENI budzi kontrowersje. Jednocześnie nie pozostawia prawie nikogo obojętnym. Nie spotkałem nawet jednej osoby, która stwierdziłaby „nigdy na nic nie byłem oburzony”. Za to często słychać w różnych mowach, rozmowach, dyskusjach, że jego uczestnika coś, ktoś, jakieś działanie oburza. Są narzędzia pozwalające ocenić, czy dana nazwa jest akceptowalna w życiu politycznym. Nauki zarządzania/kierowania organizacjami podają wiele takich narzędzi. Podstawowe z nich stosują wszystkie partie polityczne i organizacje społeczne mające ambicję odgrywać kluczowe role w swoim segmencie działania. Narzędzia użyte przez nas do badania, utwierdziły Radę Koordynacyjną, że nazwa OBURZENI jest prawidłowa. Nawet jeden z członków Rady,  poszukujący od wielu lat, innej nazwy zaakceptował fakt, że OBURZENI są już marką. Bieżącym przykładem, że Stowarzyszenie Oburzeni funkcjonuje w obrocie politycznym jest użycie naszej nazwy przez posła Jakubiaka z ruchu Kukiz 15.  

Ja jako Przewodniczący podkreślam, nastawiłem się na budowę stabilnej, trwałej formacji politycznej, która będzie stawiała na uczciwość, rzetelność oraz pracę na rzecz interesu Polski.

Nazwa OBURZENI dobrze oddaje  nasze nastroje, po obserwacji zachowań i działań wszystkich obecnych na scenie politycznej, graczy.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Prokuratura zawiadomienie o HGW.

Prokuratura zawiadomienie o HGW.

Szanowni Państwo,

W dniu 15.01.2018 r.  Stowarzyszenie Oburzeni skierowało do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Z doniesień medialnych wynika, że obecna Prezydent Warszawy naraziła miejską kasę na znaczącą stratę finansową naruszając naszym zdaniem art. 231, 286 oraz 296 Kodeksu karnego.

Oprócz tego, że czyn Hanny Gronkiewicz -Waltz jest etycznie nie do przyjęcia wskazujemy na stan faktyczny i podstawy prawne do uznania „wydzwonienia ” przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w ciągu miesiąca kwoty blisko 50 tysięcy złotych z Izraela do Polski w lipcu 2017 roku, za czyn zabroniony.

Prosimy o zapoznanie się z treścią zawiadomienia.
Jan Szymański
Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

https://www.facebook.com/Uwolnij-Warszaw%C4%99-od-HGW-Referendum-1236742529718196/

Radni

Radni

Uczestnicy spotkania skupili się na opiniach i zagadnieniach dotyczących  wyborów samorządowych. Jeden z uczestników zwrócił uwagę na powiązania rodzinne osób będących radnymi dzielnicy Praga północ. Na listach kandydatów na radnych w roku 2014 było jeszcze ciekawiej. Uwagi dotyczyły podstawowo grupy radnych rządzących dzielnicą. Po zwróceniu uwagi okazało się, ze te same zarzuty dotyczą każdej formacji politycznej (partii i pojedynczych komitetów wyborczych). Uczestnicy z Ząbek oraz innych dzielnic Warszawy potwierdzili, że tam dzieje się podobnie.  Moje pytanie do uczestników czy zobaczyli po wyborach samorządowych w 2014 roku nowe twarze w składzie Rad. Wszyscy odpowiedzieli na nie negatywnie. Zmieniają się składy osobowe, partyjne ale nie ma nowych osób. Wielu radnych trwa na stanowisku 5 lub 6 kadencję. Niektórzy mogą powiedzieć, że to dobrze, mamy fachowców. Że znają się na rzeczy, będą sprawniejsi. Tak nie jest. Pokazuje to przykład Ząbek. Burmistrzem został człowiek znikąd. Dobrał sobie do współpracy, którzy znali pracę i większość jest pozytywnie zaskoczona. Starzy wyjadacze ciągali/ciągają się po sądach, mimo, że wcześniej przeprowadzili sporo wspólnych „interesów”.

Kolejną przywarą naszego systemu samorządowego jest brak jakiejkolwiek kontroli prawidłowości obejmowania funkcji radnego, prezydenta, burmistrza, wójta. Widoczne jest to  nawet w Warszawie. Radni (nawet Przewodniczący Rady dzielnicy) prowadzą działalność gospodarczą na majątku m. st. Warszawy. Wybiegiem formalno-prawnym stosowanym przez nich jest prowadzenie działalności w innej dzielnicy niż są  radnymi. Może taka interpretacja da się obronić w sądzie (przy bardzo dużej dozie dobrej woli sędziego). Natomiast po ludzku (w pojęciu normalności) taka sytuacja jest nie do zaakceptowania.

Kolejnym miejscem nadużyć przy sprawowaniu mandatu w grupach, które są zobligowane do składania oświadczeń majątkowych, jest umieszczanie danych nie prawdziwych. Powoli osoby ze świecznika i potrzebne ekipie rządzącej mają je kontrolowane i próbuje się pociągnąć ich do odpowiedzialności. Kuriozalnym przykładem, że tylko próbuje, jest sytuacja z Prezydentem Gdańska. O kontroli oświadczeń radnych nikt nawet nie wspomina. Powstałe wzajemne uzależniania (radni, burmistrz, spółki komunalne i inne) w każdej miejscowości nie pozwalają osobie odpowiedzialnej za złożenie oświadczeń majątkowych i ich prawdziwość na sprawdzanie tych danych. Z drugiej strony prawie wszyscy zainteresowani wiedzą co kto i jak nakłamał. Taka sytuacja pogłębia wzajemne zależności.

Tworzy to chore relacje na lata. Ludzie przestają wierzyć, że można cokolwiek zmienić. I o to zainteresowanym chodzi.

Zagadnieniem poruszonym w dyskusji jest brak wiedzy, umiejętności niezbędnych do sprawowania zajmowanych stanowisk. Często przeciętny Kowalski posiada/może szybko nabyć wiedzę. Jemu jeszcze się chce.

Stowarzyszenie OBURZENI będzie dokładało starań by zwiększyć liczbę osób, spoza obecnego kręgu władzy, które zostaną z naszych list wybrane w najbliższych wyborach. Udostępnimy swoją wiedzę jak tworzyć lokalne listy wyborcze, umożliwimy korzystanie z możliwości zgłoszenia ogólnopolskiego komitetu wyborczego  przez stowarzyszenie.

Z poważaniem

Jan Szymański