Archiwa tagu: prawo

Jak PiS tworzy prawo ?

Jak PiS tworzy prawo ?

Pracując nad projektem RPP wraz z grupą różnych osób dowiedziałem się jak PiS tworzy prawo obowiązujące w Polsce. Ta informacja dotarła do mnie pomiędzy różnymi rozmowami, ustaleniami. Rozmowy odbywały się w grupach do 8 osób. Wielokrotnie były to  rozmowy z jedna lub dwoma osobami.

Ta procedura, treść rozmów z osobami bliskimi PiS uzmysłowiły mi jak jest tworzone prawo przez tą ekipę.

Zapisy aktów prawnych przygotowuje się pod konkretną osobą mającą na jej podstawie piastować funkcje lub objąć urząd. Takie praktyki to nie tylko domena obecnej skipy rządzącej. Oni to tylko rozwinęli. Większość działań ma na celu utrzymanie władzy partii obecnie rządzącej. Takie dążenie partii nie jest ani niczym  nagannym. Jest to podstawa działania każdej partii. Zdobyć władzę i pieniądze a potem ją utrzymać.

PiS tą zasadę konstruktywnie rozwija. Wykorzystuje każdy mechanizm, każde działanie polityczne, społeczne, by przedłużyć swoje rządy na kolejną kadencję.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prawo i sprawiedliwość a PiS.

Prawo i sprawiedliwość a PiS

Wielokrotnie podkreślałem, że PiS popełnia wiele błędów. Jedną z kluczowych dziedzin życia społecznego, gdzie tych błędów jest najwięcej to szeroko pojęte prawo oraz sprawiedliwość w odczuciu Kowalskiego. Sposób tworzenia uregulowań szczególnie w sądownictwie i wymiarze (nie) sprawiedliwości budzi ostre sprzeciwy. Jak źle są to przygotowane akty świadczy 5/6 podejście do ustawy o sądownictwie. Wyśmiewano się z poprzedniej ekipy rządzącej ze sposobu w jaki sprawują władzę, w jaki uchwalają nowe ustawy.

Sądząc po deklaracjach przed wyborami 2015 roku, nowa władza miała to robić lepiej i w lepszym stylu. W zakresie sądownictwa nie udała się żadna z tych rzeczy. Tyle błędów w tworzeniu prawa dotyczącego sądownictwa w Polsce nie popełniła jeszcze żadna z dotychczas rządzących formacji po 1989 roku. Ekipa PiS mimo doświadczeń zdobytych  w latach 2005 do 2007, mimo tego, że w swoich szeregach jak również wśród osób współpracujących z  nią są profesorowie, ludzie doświadczeni w życiu politycznym i społecznym, istniejące, nie najlepsze, do tej pory standardy  (w dziedzinie tworzenia prawa, stylu uprawiania polityki) zmienili na znacznie gorsze.

Rozmawiając z wieloma poszkodowanymi, osobami pracującymi w wymiarze (nie) sprawiedliwości, słyszałem najczęściej opinie – „nie ma żadnych pozytywnych zmian” a wręcz PiS jest oskarżane o mianowanie na stanowiska kierownicze osób,

które powinny być poddane pod osąd  sądów swoich korporacji lub usunięte z zawodu.

Dlaczego tak działa PiS? Wielu działaczy zdaje sobie sprawę z działań na granicy prawa a często z tzw. „falandyzacji” prawa, (może z kaczyzacji prawa). Zaczyna się bać konsekwencji działań, których byli i są czynnymi uczestnikami. Powołanie, mianowanie, namaszczenie na odpowiednie stanowiska osób całkowicie zależnych od decydenta pozwala po części zabezpieczyć się na przyszłość. 

Działania legislacyjne w tym obszarze mają zabezpieczyć interesy grupy rządzącej Polską w tej chwili. Nie ma (w tym zakresie) myślenia o Polsce o jej przyszłości. 

Z poważaniem

Jan Szymański

Ignorancja szkodzi

Ignorancja szkodzi

 

Telewizja raczy nasz coraz większą ilością programów interwencyjnych, w których przedstawiane są historie ludzi borykających się z problemami wynikającymi z braku podstawowej znajomości przepisów prawa. Poza tym, statystyki, a także wypowiedzi specjalistów jasno wskazują na szeroko zakrojone zjawisko niskiej świadomości prawnej wśród społeczeństwa. Jak mówi stare, ale wciąż aktualne powiedzenie – „niewiedza szkodzi”. O tym, jakie konsekwencje może mieć nieznajomość swoich praw i obowiązków można przekonać się na konkretnych przykładach.

Młody mężczyzna trafił na komisariat za użycie wulgarnych słów w miejscu publicznym. Dano mu wybór zapłacenia mandatu lub skierowania (przez policję) sprawy do sądu. Zdziwione słowa „nie wiedziałem” to w tym przypadku żadne usprawiedliwienie. Znajomość prawa to obowiązek każdego obywatela. Inny przykład – wielu ludzi nie czyta długich i pisanych językiem prawniczym umów. Po prostu je podpisują, a potem okazuje się, że dokument zawierał punkty, które nakładają na podpisującego niespodziewane i często niemałe koszty. Podobnie z pracą na zlecenie lub na umowę o dzieło – wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że w tym przypadku również należy regularnie rozliczać się z państwem.

Jak widać, podstawowa znajomość prawa to dzisiaj niezbędny wymóg, ale przede wszystkim działanie na rzecz własnego dobra. W końcu, nie od dzisiaj wiadomo, że konsekwencje nieświadomego działania mogą okazać się bardzo nieprzyjemne i kosztowne.

 

Łukasz Kazaren
adwokat

Źródło: info.peritusnet.eu

Częściej używanym pojęciem w zwykłych rozmowach jest „nieznajomość prawa szkodzi”. Jest kilka powiedzeń dotyczących wyżej przedstawionego zagadnienia. Niestety większość z nas nigdy nie zapoznaje się z prawem jakiemu podlegamy np. w  miejscu pracy: regulaminy, KP, KC i inne. Nie zapoznajemy się z zapisami podpisywanych dokumentów. Większość rzeczy przyjmujemy na „wiarę”. Banki nie chcą nas oszukać, kontrahenci chcą dla nas dobrze itp.

Nie nauczyliśmy się pytania osób kompetentnych o wyjaśnienie zagadnienia, o odszukanie właściwej osoby. W wielu zagadnieniach Stowarzyszenie Oburzeni posiada osoby, które dysponują wiedzą i zechcą się nią podzielić z innymi.

Z poważaniem

Jan Szymański