Archiwa tagu: prawo

Prawo i sprawiedliwość a PiS.

Prawo i sprawiedliwość a PiS

Wielokrotnie podkreślałem, że PiS popełnia wiele błędów. Jedną z kluczowych dziedzin życia społecznego, gdzie tych błędów jest najwięcej to szeroko pojęte prawo oraz sprawiedliwość w odczuciu Kowalskiego. Sposób tworzenia uregulowań szczególnie w sądownictwie i wymiarze (nie) sprawiedliwości budzi ostre sprzeciwy. Jak źle są to przygotowane akty świadczy 5/6 podejście do ustawy o sądownictwie. Wyśmiewano się z poprzedniej ekipy rządzącej ze sposobu w jaki sprawują władzę, w jaki uchwalają nowe ustawy.

Sądząc po deklaracjach przed wyborami 2015 roku, nowa władza miała to robić lepiej i w lepszym stylu. W zakresie sądownictwa nie udała się żadna z tych rzeczy. Tyle błędów w tworzeniu prawa dotyczącego sądownictwa w Polsce nie popełniła jeszcze żadna z dotychczas rządzących formacji po 1989 roku. Ekipa PiS mimo doświadczeń zdobytych  w latach 2005 do 2007, mimo tego, że w swoich szeregach jak również wśród osób współpracujących z  nią są profesorowie, ludzie doświadczeni w życiu politycznym i społecznym, istniejące, nie najlepsze, do tej pory standardy  (w dziedzinie tworzenia prawa, stylu uprawiania polityki) zmienili na znacznie gorsze.

Rozmawiając z wieloma poszkodowanymi, osobami pracującymi w wymiarze (nie) sprawiedliwości, słyszałem najczęściej opinie – „nie ma żadnych pozytywnych zmian” a wręcz PiS jest oskarżane o mianowanie na stanowiska kierownicze osób,

które powinny być poddane pod osąd  sądów swoich korporacji lub usunięte z zawodu.

Dlaczego tak działa PiS? Wielu działaczy zdaje sobie sprawę z działań na granicy prawa a często z tzw. „falandyzacji” prawa, (może z kaczyzacji prawa). Zaczyna się bać konsekwencji działań, których byli i są czynnymi uczestnikami. Powołanie, mianowanie, namaszczenie na odpowiednie stanowiska osób całkowicie zależnych od decydenta pozwala po części zabezpieczyć się na przyszłość. 

Działania legislacyjne w tym obszarze mają zabezpieczyć interesy grupy rządzącej Polską w tej chwili. Nie ma (w tym zakresie) myślenia o Polsce o jej przyszłości. 

Z poważaniem

Jan Szymański

Ignorancja szkodzi

Ignorancja szkodzi

 

Telewizja raczy nasz coraz większą ilością programów interwencyjnych, w których przedstawiane są historie ludzi borykających się z problemami wynikającymi z braku podstawowej znajomości przepisów prawa. Poza tym, statystyki, a także wypowiedzi specjalistów jasno wskazują na szeroko zakrojone zjawisko niskiej świadomości prawnej wśród społeczeństwa. Jak mówi stare, ale wciąż aktualne powiedzenie – „niewiedza szkodzi”. O tym, jakie konsekwencje może mieć nieznajomość swoich praw i obowiązków można przekonać się na konkretnych przykładach.

Młody mężczyzna trafił na komisariat za użycie wulgarnych słów w miejscu publicznym. Dano mu wybór zapłacenia mandatu lub skierowania (przez policję) sprawy do sądu. Zdziwione słowa „nie wiedziałem” to w tym przypadku żadne usprawiedliwienie. Znajomość prawa to obowiązek każdego obywatela. Inny przykład – wielu ludzi nie czyta długich i pisanych językiem prawniczym umów. Po prostu je podpisują, a potem okazuje się, że dokument zawierał punkty, które nakładają na podpisującego niespodziewane i często niemałe koszty. Podobnie z pracą na zlecenie lub na umowę o dzieło – wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że w tym przypadku również należy regularnie rozliczać się z państwem.

Jak widać, podstawowa znajomość prawa to dzisiaj niezbędny wymóg, ale przede wszystkim działanie na rzecz własnego dobra. W końcu, nie od dzisiaj wiadomo, że konsekwencje nieświadomego działania mogą okazać się bardzo nieprzyjemne i kosztowne.

 

Łukasz Kazaren
adwokat

Źródło: info.peritusnet.eu

Częściej używanym pojęciem w zwykłych rozmowach jest „nieznajomość prawa szkodzi”. Jest kilka powiedzeń dotyczących wyżej przedstawionego zagadnienia. Niestety większość z nas nigdy nie zapoznaje się z prawem jakiemu podlegamy np. w  miejscu pracy: regulaminy, KP, KC i inne. Nie zapoznajemy się z zapisami podpisywanych dokumentów. Większość rzeczy przyjmujemy na „wiarę”. Banki nie chcą nas oszukać, kontrahenci chcą dla nas dobrze itp.

Nie nauczyliśmy się pytania osób kompetentnych o wyjaśnienie zagadnienia, o odszukanie właściwej osoby. W wielu zagadnieniach Stowarzyszenie Oburzeni posiada osoby, które dysponują wiedzą i zechcą się nią podzielić z innymi.

Z poważaniem

Jan Szymański