Archiwa tagu: Premier

Czy można zakończyć to stracie?

Czy można zakończyć to stracie?

W ostatnich tygodniach mamy kumulację różnych niepokojów społecznych w Polsce. Do tej pory były to protesty pojedynczych grup zawodowych, łatwo pacyfikowane. 2019 rok – nauczyciele, 2020 rok – górnicy, rolnicy. Żadna z tych grup, nie zmusiła rządzących do zmiany sposobu zarządzania państwem. Rządzący popadli w samozadowolenie. Przegrali tylko jedną ważną kampanię – wybory do Senatu.

Wypróbowali metody skutecznego radzenia sobie z tą przeszkodą. Mogli się skupić na sobie i przygotowaniach do wygrania kampanii wyborczych w 2023 roku. Wydawało się, że nawet młodzież „przekupili” tzw. „piątką Kaczyńskiego”. Nagle zdziwienie – aborcja. Temat stary, odgrzewany co jakiś czas na potrzeby zatuszowania innych niewygodnych wpadek. Wykorzystywali go poprzednio rządzący, wykorzystywali i obecni.

Podziwiam PiS za wykorzystanie nauki do działań politycznych. Jest to pierwsza ekipa korzystająca w tej skali i w ten sposób z wiedzy zgromadzonej w świecie i Polsce. Obecna sytuacja może też być pochodną wykorzystania przez decydentów w PiS-ie tej wiedzy lub badań. Zwątpienie moje powoduje ocena jednego ze znajomych, który zna osobiście premiera. Twierdzi on, że pierwszy raz w życiu zauważył podczas wystąpień Mateusza Morawieckiego strach. Do tego dochodzą informacje o przygotowaniach służb do protestów.

Dla mnie ogromnym zaskoczeniem jest zniknięcie opozycji parlamentarnej. To Gowin podejmuje próbę propozycji rozwiązania, połowicznego, głównego problemu – wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero potem inni podają upośledzone projekty prowizorycznych rozwiązań nabrzmiałego problemu zakazu aborcji uszkodzonego płodu. Żadna z tych propozycji nie jest rozwiązaniem systemowym, pokazującym, kto w naszym świecie politycznym dysponuje zapleczem intelektualnym zdolnym wypracować takie rozwiązanie dla istniejącego problemu.

Może się mylę w ocenie obecnej sytuacji. Niektórzy twierdzą, że cały ten zgiełk to działania sprowokowane na życzenie i pod kontrolą osób decydujących o obliczu Polski wewnątrz kraju, jak i na zewnątrz. Mogę się opierać na wyrywkowych informacjach osób, które czasem chwilę rozmawiają z decydentami. Moja subiektywna ocena możliwego rozwoju obecnej sytuacji przewiduje kilka możliwych scenariuszy:

  1. Rząd panuje całkowicie nad sytuacją. Niepokoje społeczne są inicjowane przez nich. Stanowią zasłonę dymną dla sytuacji z koronawirusem, dla sytuacji gospodarczej, dla stanu finansów państwa polskiego. W odpowiednim czasie zostaną wyciszone (stłumione siłą), a pokazane zostaną „sukcesu” rządu w walce z „siedmioma plagami egipskimi”;
  2. Rząd nie do końca panuje nad sytuacją. Natomiast posiada siły i środki, by w pełni sterować zaistniałym „chaosem”. Wypadek przy pracy. Rozwiązywalny i pozwalający przerobić ciekawą lekcję dla wszystkich sterowania konfliktem, zarządzania stresem itp.
  3. Część wcześniejszych kłopotów była zaplanowana i działa się zgodnie z planem. Niewypał z wyrokiem TK. Reakcja młodych jest dużo bardziej nieprzewidywalna niż przypuszczano (dano wcześniej marchewkę).

Przy rzeczywistym profesjonalizmie ekipy rządzącej zakończy się to tzw. „rozejściem się po kościach”. Przed następnymi kampaniami wyborczymi pojawi się odpowiednia „kiełbasa”, a wyborcy zagłosują zgodnie z rządzących.

Opozycja parlamentarna podejmie skuteczne działania i doprowadzi do zmiany ekipy rządzącej w następnych wyborach? Scenariusz mało realny. Powstanie siła, która korzystając z wiedzy i umiejętności sterowania tłumem wykorzysta tą sytuację do stworzenia nowej klasy politycznej. Rozłożona na etapy rewolucja.

Jakie szanse mają przedstawione powyżej trzy scenariusze? Według mojej subiektywnej oceny pierwszy, czyli przetrwanie PiS – około 80%. Drugi czyli obecna opozycja – około 17%. Trzeci, powstanie nowej klasy politycznej, około 2 do 2,5%. Inny, nie opisany scenariusz około 1 do 0,5 %.

Co dla Polski byłoby najlepsze? Chcąc konkurować globalnie trzeba szukać rozwiązań unikalnych. Pójście drogą wszystkich daje efekty takie, jak u wszystkich. Znalezienie swojej drogi daje potencjał na efekty ponadstandardowe. Taki niestandardowy sposób podejścia do rozwiązania obecnej sytuacji przedyskutowaliśmy w kilku grupach społecznych. Czy zaryzykujemy wprowadzenie tych rozwiązań w życie?

Jan Szymański
Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni
Źródło: www.mysl-polska.pl

Uczcijmy pamięć

Uczcijmy pamięć Dowódcy Bitwy Warszawskiej i bohaterskich żołnierzy!

 
Szanowni Państwo, 
 
Stowarzyszenie Oburzeni popiera tradycję narodową, samorządność, prawa obywateli , demokrację bezpośrednią oraz polską przedsiębiorczość.
 
W związku z faktem, że państwo polskie, w szczególności władze publiczne (Prezydent, Premier i Minister Obrony Narodowej) pomijają milczeniem Osobę generała Tadeusza Jordan Rozwadowskiego – dowódcę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r. , w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, zwracamy się do Prezydenta m. st. Warszawy i do Rady Warszawy  o właściwe uhonorowanie generała Jordan  Rozwadowskiego ( list do Rady Warszawy w załączeniu).
 
Nie wszyscy wiedzą, że 12 sierpnia 1920 r. , tuż przed rozpoczęciem Bitwy Warszawskiej , Józef Piłsudski złożył urząd Naczelnika Państwa i głównodowodzącego bitwą na ręce premiera Witosa. 
 
W tym decydującym momencie dla losów odradzającego się państwa i narodu dowodzenie nad Bitwą Warszawską i całą armią przejął Szef Sztabu Generał Tadeusz Jordan Rozwadowski.
 
„Wszyscy byli zdziwieni, a ja pierwszy, widząc, że wódz naczelny porzuca kierownictwo całości bitwy (…)” – pisał gen. Maxime Weygand, szef francuskiej misji wojskowej, który wtedy przebywał w Polsce. 
 
Generał Jordan Rozwadowski wydaje kluczowy rozkaz operacyjny nr 10000 ( w załączeniu)  , który na piśmie, do wiadomości przyjmują wszyscy dowódcy armii oraz Naczelnik Państwa – Józef Piłsudski. 
 
Oryginał tego rozkazu znajduje się w Instytucie im Józefa Piłsudskiego w USA.
W tym czasie, do 15 sierpnia 1920 r. Józef Piłsudski jest nieobecny w Sztabie Generalnym i całością działań armii polskiej dowodzi gen. Jordan Rozwadowski. 
 
Pominięcie właściwego uhonorowania Osoby generała Tadeusza Jordan  Rozwadowskiego, zwłaszcza przez władze Warszawy byłoby niegodne i sprzeczne z prawdą historyczną.
Niewiele osób w historii Polski zasłużyło się dla Jej niepodległości tak bardzo jak generał Tadeusz Jordan Rozwadowski. I chyba żaden z naszych Bohaterów nie został równie haniebnie zepchnięty na margines pamięci narodowej.
 
Każdy z nas, Państwo także możecie wesprzeć akcję godnego upamiętnienia wszystkich Bohaterów Bitwy Warszawskiej , która zadecydowała o losach  odradzającej się Rzeczypospolitej poprzez:
 
1.  Formalne poparcie naszego stanowiska i  wniosków w sprawie gen. Jordan Rozwadowskiego kierowanych  w formie pisemnej do Prezydenta m. st. Warszawy i Rady Warszawy
 
2. Udział w planowanych uroczystościach , organizowanych przez Stowarzyszenie Oburzeni i inne środowiska w dniu 14 sierpnia 2020 roku w Warszawie, w stulecie Bitwy.
 
3. Dokonanie wpłat na rachunek bankowy Stowarzyszenia Oburzeni, widniejący na stronie              http://oburzeni.pl/baner/    jako „darowizna na cele statutowe Stowarzyszenia” na pokrycie kosztów akcji informacyjnej związanej z uhonorowaniem Bohaterów Bitwy Warszawskiej, a w szczególności gen. Tadeusza Jordan Rozwadowskiego ( koszty bilbordów, reklamy w internecie i mediach)
 
Przywróćmy pamięć genialnego Dowódcy, zapomnianego generała, którego przecież tak bardzo brakowało nam we wrześniu 1939 roku.
 
Akcję upamiętnienia Osoby generała Tadeusza Jordan Rozwadowskiego koordynuje Stowarzyszenie Oburzeni.
Prosimy o kontakt z Zarządem Stowarzyszenia.
 
Z poważaniem
 
Wojciech Papis  514 268 064
 

Rozkosze rządzenia

Rozkosze rządzenia

Cel podstawowy partii PiS osiągnięty. Możemy się pławić w rozkoszach rządzenia. Same radości: my wszystko możemy. Premier dowolny. Może Morawiecki. Może Brudziński. Może Kaczyński. A może kto?

Co ma do realizacji nowy Rząd? Utrzymać zdobycze? Poprawiać to co najgorsze po pierwszym okresie. Czy pracować na kolejną kadencję czyli trzecią. Rządzić to znaczy zmieniać. Czy zarządzać to jest utrzymać to co mamy nie pogarszając tego co jest. Budować nową inteligencję. Budować nową klasę średnią. Tworzyć nową gospodarkę (np. milion samochodów elektrycznych własnej produkcji do roku ??????). Może pilnować swoich by nie popadli w grzech pychy.

Jak dobrać wykonawców: ministrów, wiceministrów, prezesów, dyrektorów. Jakie kryteria zastosować w doborze. Przynależność do partii, frakcji. Brać pod uwagę poglądy osobiste kandydata, kompetencje, umiejętności, wiedzę, a może praca w zespole, praca na rzecz grupy, umiejętność pracy zadaniowej. Może bezrozumne posłuszeństwo i wykonywanie poleceń.

Kto bierze udział w rozwiązywaniu przedstawionych wyżej kwestii. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za ich rozwiązanie. Kto naprawdę np. społeczeństwo, np. lider partii, a może ktoś o kim wie tylko niewielu.

To są rozkosze rządzenia widziane od innej strony.  Przemyślcie Państwo jak wy byście odpowiedzieli na przynajmniej niewielką część pytań, zagadnień do rozpatrzenia, przedstawionych w skrótowej formie tego tekstu.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

Odpowiedzialność

Odpowiedzialność

Czasami ktoś wspomni o odpowiedzialności za coś w stosunku do oponenta. Jak w rzeczywistości politycznej i gospodarczej ta sprawa wygląda. Czasami ponoszą ją maluczcy. Nie dotyczy to w ogóle wielu kast w Polsce i na świecie.

W Polsce funkcjonuje powiedzenie „ryba psuje się od głowy”.

Byłem świadkiem takich sytuacji w wielu miejscach pracy. Potwierdzam prawdziwość tego powiedzenia. Ostatnie miesiące to jeden wilki przykład na potwierdzenie tej tezy.

Kto poniósł konsekwencje za Koszalin. Właściciele, użytkownicy. Dlaczego ich nie ponieśli najbardziej odpowiedzialni. Twórcy prawa, różne organy nadzoru. Mówi się tylko o winie tych z najniższego szczebla. Prawdziwą odpowiedzialność powinni ponieść ci co na „górze”.

Ciąg dalszy z najbliższych dni. Sprawa mięsa z padłych krów. Temat powraca po sześciu latach od głośniej takiej samej sprawy. Rząd PiS nie może zgonić tego na poprzedników. Bezpośrednio odpowiedzialnym jest minister rolnictwa. Czy ponosi, czy się poczuwa do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.

NIE.

Sprawa zabójstwa p. Pawła Adamowicza. Współwinnymi jest wiele osób. Jedyną poczuwającą się do jakiejkolwiek odpowiedzialności jest minister Brudziński, jeden z najmniej winnych.

Sprawa KNF, sprawa NBP i parę drobniejszych Misiewicz, Macierewicz, PGZ, caracale.

Za rządzenie państwem odpowiedzialność ponosi Premier, a za poszczególne działy ministrowie.

Sądzicie Panie i Panowie, że wasi podwładni nie wiedzą o waszych poczynaniach: grach, gierkach, kopaniach pod stołem, animozjach, słabostkach, przywarach, niekompetencji, powoływaniu ludzi z klucza partyjnego, rodzinnego itd, itp.

Panie Premierze otacza się Pan bardzo młodymi ludźmi jako współpracownikami, doradcami itd. Czy oni posiadają kompetencje do zajmowania tych stanowisk? To samo dotyczy Pana Prezydenta. Jak spotykam się w Kancelarii Prezydenta RP z osobami w przedziale wiekowym 20 do 35 lat życia (fakt w trakcie pisania prac doktorskich, tuż po ich obronie) to w rozmowie z nimi z tematów merytorycznych schodzimy na ich hobby. Taki pracownik nie jest partnerem do rozmowy. Można go zmanipulować w dowolny sposób, a Pan Panie Prezydencie, jakie otrzymuje informacje, czy rzetelne?

Pan Panie Premierze i Pan Panie Prezydencie nie będziecie mieli żadnej wiedzy o tym co się dzieje w Polsce. Zamykacie się Panowie coraz bardziej we własnym hermetycznym świecie. Oczywiście jest grupa, która Wam to robi. Panowie świadomie lub nie pozwalacie na to.

Czy można coś z tym zrobić? Tak zawsze  i w każdym czasie. Sam zainteresowany musi zrozumieć w czym tkwi problem i chcieć go rozwiązać.

W chwili obecnej zostali wpuszczeni obaj w pułapkę decyzji chwilowych. Popełniają coraz więcej błędów. Całkowicie brakuje wizji długofalowej.

Z poważaniem

Jan Szymański

Czy Premier poprze awanse?

Czy Premier poprze awanse?

Czy Premier Morawiecki poprze awanse Bohaterów narodowych?

Stowarzyszenie Oburzeni zwróciło się do Premiera Mateusza Morawieckiego, w oficjalnym wystąpieniu, w sprawie wielkiej wagi dotyczącej naszych wielkich Bohaterów narodowych i wybitnych oficerów : generała Tadeusza Jordan Rozwadowskiego, pułkownika Henryka Hubala – Dobrzańskiego oraz majora Władysława Raginisa.

Generał Rozwadowski – Szef Sztabu Generalnego odrodzonych sił zbrojnych dowodził między innymi zwycięską Bitwą Warszawską w 1920 r. oraz obroną Lwowa.

Generałowi Rozwadowskiemu, który w krytycznych dniach bitwy , w  sierpniu 1920 r.  ( pod nieobecność Marszałka Józefa Piłsudskiego) dowodził całym frontem polsko-bolszewickim, Jego geniuszowi dowódcy, zawdzięczamy to, że bolszewicka nawała utonęła we własnej krwi u granic Warszawy.

W swoim  rozkazie z dnia 14 sierpnia 1920 roku  odczytanym przed frontem oddziałów, w przeddzień bitwy, generał Tadeusz Rozwadowski apeluje do żołnierzy polskich idących w bój śmiertelny:

…….Bitwa dziś rozpoczęta  pod Warszawą i Modlinem decydować będzie o losach dalszych całej Polski. Albo rozbijemy zupełnie dzicz bolszewicką i udaremnimy tym samym zamach sowiecki na niepodległość Ojczyzny i byt Narodu, albo ciężka niedola i nowe jarzmo czeka nas wszystkich, bez wyjątku…….

Pamiętamy również o legendarnym pułkowniku Henryku Hubalu – Dobrzańskim stawiającemu opór w polskim mundurze, przez pół roku,  całemu niemieckiemu Wermachtowi od września 1939 r. do kwietnia 1940 r. Pułkownik Hubal – Dobrzański poległ w walce z bronią w ręku. Niemiecki Wermacht zbezcześcił Jego ciało, a następnie ukrył, w miejscu do dziś nieznanym.

Nie zapominamy także o majorze Władysławie Raginisie, który  we wrześniu 1939 roku , razem z 720 żołnierzami zatrzymał na kilka dni 42 tysięczny korpus pancerny generała Guderiana, sam zaś nie poddał się wrogowi i rozerwał się granatem.

Stowarzyszenie Oburzeni wnioskuje formalnie do Premiera Rzeczypospolitej o to, aby Rząd i instytucje do tego powołane zajęły się poszukiwaniami i odnalezieniem zaginionych doczesnych szczątków: generała Jordan Rozwadowskiego i pułkownika Hubala- Dobrzańskiego.

Namawiamy także Pana Premiera Morawieckiego, aby zmotywował Ministra Obrony Narodowej do profesjonalnego i odpowiedzialnego działania w powyższym zakresie.

Prosimy  o zapoznanie się z treścią niniejszego listu.

Wojciech Papis

Stowarzyszenie Oburzeni

Expose

Expose   

 Szanowni Państwo! 

       Po wysłuchaniu pięknego exposé nowego premiera, można dojść do wniosku, że dobrze się dzieje w Państwie Polskim. Niepokojący był objaw cenzury, jaki zdawał się opanowywać Internet, ale okazał się przejściowy. Każda wiadomość, która miała w tytule krytykę nowego premiera, nie dawała się otworzyć. Wszystko jednak wróciło do normy. Pozostało jedynie pytanie, czemu ta zamiana stanowisk ma służyć?Wróble ćwierkają coś o posadach w Spółkach Skarbu Państwa – kto nimi dysponuje, ten ma szmal, czy władzę. Jeśli pani premier nie pozwalała się dobierać komuś do tego miodu, to może warto upowszechnić wiedzę o zarobkach i życiorysach szefów tych spółek? Tyle odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera.

   Jaki to układ zawarł nowy szef starego gabinetu ministrów z „zachodnimi bankierami”, którego nie mogła zawrzeć pani premier? Jeśli jesteśmy rzeczywiście niemałym krajem, który szybko się rozwija, to przecież musimy naruszać czyjeś brudne interesy. Naiwnością byłoby sądzić, że nasz szeryf pokona w pojedynkę całą armię bangsterów, nawet jeśli zaprosi ich na swoje podwórko. Jakie tak naprawdę interesy ma do załatwienia Morgan w Warszawie? Czego musi przypilnować na miejscu?

    Kiedyś się pewnie tego dowiemy, tylko czy wówczas ta wiedz będzie jeszcze komuś do czegoś przydatna?   odnośnie do rodzimego podwórka, więcej jednak mówi się o zadaniach zagranicznych nowego premiera. 

 Pozdrawiam 

Małgorzata Todd

Mateusz Morawiecki Premierem

Mateusz Morawiecki Premierem

Dobiega końca spektakl pod tytułem „Rekonstrukcja Rządu”. Jednak Jarosław Kaczyński podjął decyzję o wytypowaniu innej osoby na stanowisko Premiera a nie siebie.  Kandydatura ostatnio omawiana to tytułowy Mateusz Morawiecki. Człowiek bez zaplecza politycznego, całkowicie uzależniony od woli i oceny Prezesa.

Czy jest to dobra kandydatura. W mojej ocenie tak, co już przedstawiałem w poprzednich publikacjach na stronie. Rodzi mnóstwo zagrożeń. Jest to człowiek zdolny i jeden z nielicznych w gronie PiS-u, znający się na mechanizmach gospodarczych od strony bankowej (przepływy finansowe). Mało osób działających w polityce zdaje sobie sprawę z wiedzy jaka daje możliwość obserwacji od tej strony funkcjonowania gospodarki państwa. Jeżeli tą wiedzę posiądzie odpowiedni człowiek i zacznie ją wykorzystywać w celu działań pozytywnych, to takie połączenie  rodzi nadzieje co do skutków działań takiego polityka.

Niestety nie mam wiedzy jakie relacje buduje wokół siebie p. Mateusz Morawiecki. Dokładnie chodzi mi o relacje z podwładnymi i wszystkimi osobami z którymi musi się zetknąć będąc Premierem. Mam duże obiekcje co do relacji z państwami nam bliskimi geograficznie i mającymi z nami wspólne cele. Zbyt mocno połączony jest z elitami finansowymi krajów Beneluxu, UK i USA.

Ten element może wpływać pozytywnie na działalność gospodarcza Polski w epoce brexitu. W czasie, gdy PiS rozpoczyna kolejne wojny, a istniejące podsyca, powodując zwiększanie napięć społecznych osoba Mateusza Morawieckiego może być oliwą na morzu lub oliwą dolaną do ognia. Oby umiał być tym pierwszym. PiS już nie zauważa jak mocno rozbujał nastroje społeczne i jak ta składowa działalności politycznej zaczyna działać przeciw organizatorowi. 

Z poważaniem

Jan Szymański