Archiwa tagu: Prezydent

SEJM nowe stare otwarcie

SEJM nowe stare otwarcie

12 listopada 2019 roku Sejm i Senat rozpoczną kolejna swoją kadencję. Niby wszystko jest wiadomo. Termin, podano osoby Marszałków Seniorów. A Pan Prezydent coś zwleka ze swoim ustawowym obowiązkiem. To jest zwołaniem pierwszych posiedzeń nowo wybranych Sejmu i Senatu. Stowarzyszenie OBURZENI planuje uczestniczyć w pikiecie w tym dniu pod Sejmem.

Po co to wszystko. By zwrócić uwagę na wiele grup osób poszkodowanych przez różne instytucje państwa polskiego. Jedynym ciałem mogącym to zmienić jest Sejm. Pan Prezydent Andrzej Duda nie odniósł się do Petycji składanych przez Poszkodowanych. Spróbujemy więc porozmawiać z nowymi Posłankami i Posłami. Przedstawić ideę Urzędu Kanclerza Poszkodowanych.

Pan Antoni Gut  zgłosił Zgromadzenie Publiczne w dniu 12 listopada 2019 roku w godzinach 9:00 do 16:00. Miejscem będzie chodnik ulicy Wiejskiej na wprost Kancelarii Sejmu.

Cel zgromadzenia: Przedstawienie Posłom nowej kadencji Sejmu Żądań:
  1. Wprowadzenia faktycznej i niezwłocznej odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych, w tym urzędników i sędziów.
  2. Naprawienia szkód zwykłym ludziom wyrządzonych przez funkcjonariuszy państwa polskiego i instytucji publicznych. 
  3. Faktycznej reformy organów ścigania oraz sądownictwa.

Dostarczenie do Kancelarii Sejmu Petycji o powołaniu KANCLERZA POSZKODOWANYCH.

 

Rozmowa z Posłami w sprawie inicjatywy ustawodawczej powołania Kanclerza Poszkodowanych.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Trasa Marszu Poszkodowanych przez Prawo

Trasa Marszu Poszkodowanych przez Prawo

Zapraszamy wszystkich, który są poszkodowani przez Polski Wymiar (NIE) Sprawiedliwości do uczestnictwa w dniu 10 maja 2019 roku w Marszu Poszkodowanych przez Prawo.

Tresa Marszu:

  1. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Al. Solidarności 77, Warszawa. Godzina 14:00. Otwarcie Marszu, krótkie przywitanie przez Organizatora. Złożenie pisma w Kancelarii Biura RPO przez trzech Przedstawicieli/Uczestników Marszu.
  2. W czasie 14:30 do 15:00 przemarsz chodnikiem ulicami: Bielańska, Wierzbowa, Ossolińskich pod Pałac Prezydenta RP.
  3. Godzina 15:00. Przywitanie pozostałych uczestników Marszu, przemówienia poszkodowanych. Złożenie w Kancelarii wniosku o podjęcie inicjatywy ustawodawczej przez Prezydenta RP w sprawie obrony, pomocy poszkodowanym lub zmiany prawa uwzględniającego wnioski i sugestie Poszkodowanych.
  4. Przemarsz od Pałacu Prezydenckiego Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem, Plac Trzech Krzyży, Wiejska, Gmach Sejmu RP. W godzinach 16:15 do17:00. Przemarsz ulicami lub chodnikami w zależności od liczby uczestników.
  5. Złożenie na ręce Posłów obecnej kadencji podobnego wniosku jak w Kancelarii Prezydenta RP. Ewentualna dyskusja z nimi.
  6. Wystąpienia Uczestników Marszu, Gości, Organizatorów. W godzinach 17:15 do 18:55.
  7. Zamknięcie Zgromadzenia Publicznego przez Przewodniczącego. Godzina 19:00.

Z poważaniem

Jan Szymański

Odpowiedzialność

Odpowiedzialność

Czasami ktoś wspomni o odpowiedzialności za coś w stosunku do oponenta. Jak w rzeczywistości politycznej i gospodarczej ta sprawa wygląda. Czasami ponoszą ją maluczcy. Nie dotyczy to w ogóle wielu kast w Polsce i na świecie.

W Polsce funkcjonuje powiedzenie „ryba psuje się od głowy”.

Byłem świadkiem takich sytuacji w wielu miejscach pracy. Potwierdzam prawdziwość tego powiedzenia. Ostatnie miesiące to jeden wilki przykład na potwierdzenie tej tezy.

Kto poniósł konsekwencje za Koszalin. Właściciele, użytkownicy. Dlaczego ich nie ponieśli najbardziej odpowiedzialni. Twórcy prawa, różne organy nadzoru. Mówi się tylko o winie tych z najniższego szczebla. Prawdziwą odpowiedzialność powinni ponieść ci co na „górze”.

Ciąg dalszy z najbliższych dni. Sprawa mięsa z padłych krów. Temat powraca po sześciu latach od głośniej takiej samej sprawy. Rząd PiS nie może zgonić tego na poprzedników. Bezpośrednio odpowiedzialnym jest minister rolnictwa. Czy ponosi, czy się poczuwa do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.

NIE.

Sprawa zabójstwa p. Pawła Adamowicza. Współwinnymi jest wiele osób. Jedyną poczuwającą się do jakiejkolwiek odpowiedzialności jest minister Brudziński, jeden z najmniej winnych.

Sprawa KNF, sprawa NBP i parę drobniejszych Misiewicz, Macierewicz, PGZ, caracale.

Za rządzenie państwem odpowiedzialność ponosi Premier, a za poszczególne działy ministrowie.

Sądzicie Panie i Panowie, że wasi podwładni nie wiedzą o waszych poczynaniach: grach, gierkach, kopaniach pod stołem, animozjach, słabostkach, przywarach, niekompetencji, powoływaniu ludzi z klucza partyjnego, rodzinnego itd, itp.

Panie Premierze otacza się Pan bardzo młodymi ludźmi jako współpracownikami, doradcami itd. Czy oni posiadają kompetencje do zajmowania tych stanowisk? To samo dotyczy Pana Prezydenta. Jak spotykam się w Kancelarii Prezydenta RP z osobami w przedziale wiekowym 20 do 35 lat życia (fakt w trakcie pisania prac doktorskich, tuż po ich obronie) to w rozmowie z nimi z tematów merytorycznych schodzimy na ich hobby. Taki pracownik nie jest partnerem do rozmowy. Można go zmanipulować w dowolny sposób, a Pan Panie Prezydencie, jakie otrzymuje informacje, czy rzetelne?

Pan Panie Premierze i Pan Panie Prezydencie nie będziecie mieli żadnej wiedzy o tym co się dzieje w Polsce. Zamykacie się Panowie coraz bardziej we własnym hermetycznym świecie. Oczywiście jest grupa, która Wam to robi. Panowie świadomie lub nie pozwalacie na to.

Czy można coś z tym zrobić? Tak zawsze  i w każdym czasie. Sam zainteresowany musi zrozumieć w czym tkwi problem i chcieć go rozwiązać.

W chwili obecnej zostali wpuszczeni obaj w pułapkę decyzji chwilowych. Popełniają coraz więcej błędów. Całkowicie brakuje wizji długofalowej.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prezydent do Stowarzyszenia Oburzeni o Rozwadowskim

Prezydent do Stowarzyszenia Oburzeni o Rozwadowskim

Prezydent Polski odpowiada Oburzonym na petycję w sprawie generała Tadeusza Jordan – Rozwadowskiego – naszego Bohatera Narodowego.

Powyższa odpowiedź pisemna jest wynikiem złożenia naszej Petycji złożonej w Kancelarii Prezydenta RP po pikiecie upamiętniającej pamięć naszych Bohaterów Narodowych w tym generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Mamy nadzieję, że obiecane wsparcie działań przez osoby wskazane przez p. Prezydenta okażą się skuteczne i doprowadzą;

  1. Raz do odszukania doczesnych szczątków Generała,
  2. Dwa do postania na eksponowanym terenie Warszawy Pomnika.

W dalszym ciągu p. Antoni Gut próbuje doprowadzić do rejestracji KRS-owskiej Stowarzyszenia pn. Komitet Budowy Pomnika gen. Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Chce by w sposób sformalizowany prowadzić ten projekt. W części z tych prac uczestniczą członkowie Stowarzyszenia Oburzeni. Zachęcamy zainteresowanych do odwiedzenia Facebooka w temacie pomnika.

Z poważaniem

Jan Szymański

Warszawa w chaosie decyzyjnym

Warszawa w chaosie decyzyjnym

Warszawa w strukturach decyzyjnych jest bardzo specyficznym tworem. Pierwsze jest to miasto, powiat (nawet dwa powiaty), gmina i jeszcze twór jakim są dzielnice. do tego dołóżmy marszałka województwa i różne rady. Elementami podległymi p. Prezydent są niektóre zakłady lub wydziały, komórki  pracujące na terenie konkretnej dzielnicy. Będąc, z racji zawodu, zmuszonym do kontaktowania się z różnymi urzędami każdego szczebla obserwuję nakładanie się tych kompetencji oraz konfliktów powstających z tego powodu.

Władze poszczególnych szczebli w województwie mazowieckim oraz Warszawie pochodzą z różnych opcji politycznych. Takiego zróżnicowania i tak różnych opcji politycznych jak w obecnych kadencjach jeszcze nie było. Z racji zaognienia konfliktów PO a PiS próby ugrania dla siebie czegoś przez PSL, SLD od jesieni 2017 roku decyzje o znaczeniu strategicznym dla dzielnic i miasta nie  są podejmowane.

W Warszawie trwa paraliż decyzyjny. Przykład to np. oczekiwanie na odpowiedź od Konserwatora Zabytków (Wojewódzkiego) trwa od lipca 2017 roku. Takich sytuacji jest wiele. Nakładający się jeszcze, w obecnym czasie pat decyzyjny w sądownictwie, ostatecznie zahamuje rozwój miasta, którego jestem mieszkańcem.

Najpoważniejsi kandydaci na Prezydenta m. st. Warszawy nie posiadają umiejętności niezbędnych do prawidłowego prowadzenia organizacji jaką jest Warszawa. Jak już pisałem w jednym z wcześniejszych artykułów p. Jaki prowadzi dużo umiejętniej swoją kampanię. Szanse na jego zwycięstwo w konfrontacji z p. Trzaskowskim znacznie się zwiększają. Dla Warszawiaków duże znaczenia ma jego praca w Komisji ds. Reprywatyzacji.

Z poważaniem

Jan Szymański

Hrabiowscy prezydenci

Hrabiowscy prezydenci

Szanowni Państwo!

Sztandarowym hasłem poprzedniego rządu, a zarazem obecnej opozycji totalnie targowickiej, było i jest „na chapać się ile wlezie”. Sama forsa, to za mało. Celebrycie należą się zaszczyty, ordery i tytuły. Jeden z byłych prezydentów uważa się za doktora, bo nie odróżnia normalnego doktoratu od „honoris causa”. Inny, kiedy został prezydentem, próbował olśnić ciemny naród tytułem hrabiowskim. Okazało się jednak, że są poważne wątpliwości, co do sposobu pozyskania tego tytułu przez jego ojca. Zawłaszczenie majątku nie koniecznie uprawnia do zawłaszczenia tytułu hrabiowskiego.

Może by zatem podejść do zagadnienia z drugiej strony? Jeśli jest się hrabią, to dlaczego by nie udowodnić, że jest się jednocześnie prawowitym prezydentem Polski? Nie zawracać sobie głowy jakimiś tam wyborami, które bez zaplecza politycznego przegrałoby się z kretesem. W odróżnieniu od uzurpatorów do tytułu hrabiowskiego, prawdziwy hrabia jest o niebo inteligentniejszy, od prezydentów wciśniętych nam przez sowieckich agentów. Szkoda jednak, że kompromituje się jako prezydent samozwaniec.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Jaki Prezydentem Warszawy?

Jaki Prezydentem Warszawy?

Tak. Według mojej oceny, jeżeli ekipa PO nie zmieni swoich działań tak się stanie. Co by nie było Rafał Trzaskowski jest politykiem „zużytym”. do swojego kandydowania podchodzi identycznie jak Bronisław Komorowski do kandydowania na druga kadencję. Pewność siebie, buta, rankingi pod publiczkę, nietrafna kampania wyborcza. Ostatnio skierowanie swojego przekazu do grupy skrajnej jaką są środowiska LGBT. Kolejna rzecz pozostaje samotny. Ani własna partia nie wspiera go działaniami bocznymi (np. Pani HGW ) choć posiada przeogromne możliwości by wgraną Trzaskowskiego uczynić pewną. Pani Prezydent stanęła całkiem z boku zajęta swoimi sprawami/kłopotami nie wspomaga akcji wyborczej partyjnego kolegi. Władze PO też nie włączyły się w promowanie kandydata.

Patryk Jaki ma swoją koncepcję kampanii i ją skutecznie realizuje. Zdając sobie sprawę z ograniczonej grupy osób głosujących na PiS w Warszawie podejmuje próby poszerzenia elektoratu. Bardzo skutecznie wykorzystuje swoją pozycję w Komisji Weryfikacyjnej. Umiejętnie kieruje kolejnością rozpatrywanych spraw. Uwypukla problemy i proponowane rozwiązania poszerzając potencjalną grupę warszawiaków głosujących na niego.  

Jaki będzie wynik końcowy tej rywalizacji? Przy braku zmian w sposobie prowadzenia kampanii tak jak stwierdziłem na początku. Natomiast mając pojęcie o przepływach finansowych przy tego typu operacjach wyborczych jeszcze jest wystarczająco dużo czasu na zmiany.

Z poważaniem

Jan Szymański

Prezydent RP a awanse Bohaterskich Polaków

Prezydent RP a awanse Bohaterskich Polaków

Szanowni Państwo,

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej, w Jego imieniu, wyraziła zainteresowanie  wnioskami Stowarzyszenia Oburzeni, dotyczącymi awansowania  wybitnych oficerów , bohaterów narodowych i herosów polskiej historii.

 Działając w interesie publicznym, wnioskowaliśmy o :

– nadanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pośmiertnie stopnia generała brygady majorowi Henrykowi Dobrzańskiemu, ps. „Hubal ur. 22 czerwca 1897 w Jaśle, zm. 30 kwietnia 1940 pod Anielinem,

– nadanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pośmiertnie stopnia  generała brygady majorowi Władysławowi Raginisowi (ur. 27 czerwca 1908 w Zarinach pod Dyneburgiem, zm. 10 września 1939 w Wiźnie),

– nadanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pośmiertnie stopnia Marszałka  generałowi  Tadeuszowi Jordan Rozwadowskiemu ur. 20 maja 1866 w Babinie, zm. 18 października 1928 w Warszawie.

Stowarzyszenie Oburzeni wyraża nadzieję, że przedmiotowe awanse, w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości staną się faktem.

Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia

Pomruki jesiennej bitwy

Pomruki jesiennej bitwy

Witold Gadowski

Tygodnik „Niedziela” nr 34, 20 sierpnia 2017 r.

Zastanawiamy się, co mogą przynieść nam najbliższe miesiące. Czy reforma kraju nie napotka nieprzewidzianych raf? Czy możliwy jest powrót do władzy ludzi z kręgu „elit” wyznaczonych do władania Polską przez Stalina, a potem przy „okrągłym stole”?

Masa krytyczna

Każda formacja trwa do momentu, gdy przekroczona zostanie masa krytyczna jej destrukcji. System postpeerelu, zwany Trzecią Rzeczpospolitą, trwał od 1990 r. praktycznie aż do 2015 r. Jego moce ukryte były w nieujawnionych do dziś porozumieniach w Magdalence, które zawarli przedstawiciele sił specjalnych PRL-u z wybranymi przez siebie reprezentantami tzw. opozycji solidarnościowej. To dziś już konstatacja zakrawająca na banał. Podobnie banalnie brzmi dziś stwierdzenie, że oficerowie komunistycznych służb specjalnych i nomenklatura PZPR swoje zasługi dla sowieckiego imperium zamienili na nadzwyczajne przywileje ekonomiczne i specjalną ochronę w mediach, w których dominowali ludzie odchodzącego rzekomo systemu.

Ten system w Polsce do dziś nie został złamany tak radykalnie, aby nie miał już żadnych zdolności odtworzenia się i powrotu. Dziś trwa swoisty wyścig z czasem. Tak jakby zbiegały się dwie linie losu. Z jednej strony trwa coraz bardziej śmiałe tworzenie (często od podstaw) niepodległego i poważnego państwa, a z drugiej – rośnie w siłę i tężeje opór nie tylko ancien régime’u, ale także sił mu bliskich.

Niestety, zbiega się to z neo-mocarstwowymi interesami Niemiec i Rosji. Pieniądze z zagranicy, także od propagatora „społeczeństwa otwartego” Georg’a Sorosa, oraz z funduszy imperialnych naszych sąsiadów płyną w celu wywołania w Polsce destabilizacji. Silna Polska jest bowiem równoznaczna ze znacznym pogorszeniem się interesów niemieckich koncernów i spadkiem wpływów agentury rosyjskiej, która w Polsce nie spuściła z tonu od czasów komunistycznej okupacji. Rzecz jest poważniejsza niż doraźny spór i polityczne połajanki, które codziennie rozgrywają się w telewizyjnych studiach.

Mamy krótki moment w historii, gdy nasi sąsiedzi zostali nieco osadzeni w ryzach przez Stany Zjednoczone. Okres prezydentury Donalda Trumpa to dla nas nadzwyczaj ważny moment, który może się już nie powtórzyć, stąd też wszyscy (ci, którym niepodległość jest bliska) muszą się starać, aby działania nowych władz przyniosły trwałe skutki, których nikt nie będzie już w stanie odwrócić.

Straż Niepodległości

Ciągle słyszę pytanie: Jak my, zwykli obywatele, możemy przyczynić się do odbudowy niepodległości naszego państwa?

Konieczne są nasz wspólny wysiłek i swoista straż nad tym, aby w Polsce nie doszło do – sponsorowanego z zagranicy – przewrotu. Ta straż powinna przybrać formę zorganizowanego obywatelskiego ruchu. Kluby Straży Niepodległości – skupiające członków odradzającej się wszędzie polskiej elity niepodległościowej – powinny powstawać w każdym miasteczku i osadzie. To wcale nie jest trudne. Wystarczy, że będą się Państwo spotykać ze sobą i dyskutować o wydarzeniach w naszym kraju. Każda forma samoorganizacji Polaków jest śmiertelnym zagrożeniem dla sprzedajnych kompradorów. Sieć takich klubów powinna stworzyć formę konfederacji wolnych obywateli. To nie może być nowa partia polityczna, tylko wspólnota ludzi, którym drogie są niepodległość i swobody wolnych ludzi.

Mogą Państwo spytać, czy nie przesadzam, czy moje wezwania nie są jedynie zaspokojeniem własnych teorii spiskowych. Niestety, sytuacja jest poważna i po wakacjach będziemy świadkami narastającej kampanii destabilizacji, która będzie się odbywać z użyciem wielkich środków, postkomunistycznych mediów i wszelkich prowokacji, które są w stanie wytworzyć służby niemiecki i rosyjskie.

Widmo jesiennej bitwy

We wrześniu wystartuje wielowątkowa kampania rozpętania powszechnej histerii i destabilizacji nastrojów społecznych. Zostanie to przeprowadzone równolegle z użyciem metod socjotechnicznych stosowanych przez służby specjalne sąsiadów. Ruszy kampania fabrykowania materiałów kompromitacyjnych wobec najbardziej lubianych i prominentnych przedstawicieli obozu władzy. Przewiduję wysyp artykułów pisanych na podstawie dostarczonych materiałów autorstwa agentów umieszczonych w mediach. W tej materii nie cofną się przed niczym.

Już dziś słychać o biurach detektywistycznych wynajętych do śledzenia życia ważnych osób. Dzieje się to wszystko po to, aby do materiałów dostarczonych przez służby dodać uprawdopodabniające, najświeższe wątki. Przykładem takiego montażu jest książka pewnego autora (znanego dotąd z zamiłowania do używania narkotyków), który zaatakował ministra obrony narodowej. Temu atakowi natychmiast nadano rezonacyjne echo w sporej liczbie medialnych tytułów w Polsce i za granicą. Ta kampania rozwija się według najlepszych zasad prowokacji i propagandowej przemocy.

Równolegle do tego będzie się nasilała kampania zniesławiania polskiego parlamentu i odbierania mu wiarygodności. Użyci zostaną do tego „parlamentarzyści” znani już z puczystowskich ekscesów. Rozpoczną się także próby wywołania strajku w szkolnictwie, na kolejach i w zakładach energetycznych.

Szesnastopunktowy „program” Majdanu w Warszawie, przedstawiony przez funkcjonariusza Fundacji „Otwarty Dialog” pokazuje, jakie są prawdziwe intencje ludzi chcących obalić legalne polskie władze. Młody funkcjonariusz – niechcący – odsłonił kolejne źródła antypolskiej akcji. Tym razem są to pieniądze znanego kazachskiego oligarchy, który chcąc kupić sobie wolność na zachodzie Europy, musiał włączyć się do chóru Sorosa. Trwają próby tworzenia tajnych związków w polskiej armii, policji i służbach specjalnych naszego państwa. Wszystko po to, aby w momencie, gdy padnie hasło do siłowego przewrotu, polskie państwo i jego organy zostały skutecznie sparaliżowane.

Ktoś wzruszy ramionami: Gadowski przesadza, histeryzuje… Proszę jednak wziąć pod uwagę fakty, a te mówią, że nawet „biali” oficerowie nie wierzyli w to, że bolszewicy są w stanie zrobić rzeczy, które stały się potem rutyną. Złe zdarzenia zawsze zaczynają się banalnie, zwykle. Czasem nawet nie zwracamy uwagi na symptomy nadchodzącej burzy. To nie histeria. To zimne wyciąganie wniosków z przejawów antypaństwowej konspiracji, które już dzisiaj są widoczne. Beneficjenci Trzeciej RP nigdy nie pogodzą się z utratą swojej uprzywilejowanej pozycji. Są jak złe iskry, którym jeśli tylko dmuchnie wiatr, to rozpalą się w niszczący ogień. Tu chodzi o polską niepodległość. Dlatego lepiej histeryzować i dmuchać na zimnie niż obudzić się w kraju okutym na powrót.

Autor: Zmieniony ( 26.08.2017. )

Źródło: Tygodnik „Niedziela” nr 34, 20 sierpnia 2017 r.

Jak różne działania prowadzą państwa będące graczami na skalę międzynarodową, wiedzą ludzie, którzy się z tym zetknęli lub  w tym uczestniczą.  Pojęcie „Post prawda” będzie wracało do użycia przez najbliższe kilka lat.  Dopiero, gdy na trwałe wejdą w życie nowe zasady (stare pojęcia) prawda to prawda kłamstwo to kłamstwo, będziemy mogli być pewni znaczenia wielu pojęć. Gdy za kłamstwo, będzie się ponosiło  konsekwencje, może inaczej spojrzymy na nasz kraj i świat poza Polską. W chwili obecnej ani w Polsce nie mówiąc o UE, USA czy innych tworach państwowych czy politycznych nikt nie ponosi odpowiedzialności za nic. W niedawnej rozmowie z czynnie działającym w polityce Panem spieraliśmy się o to: moje zdanie -” jedna lub grupa kilku do kilkunastu osób jest w stanie zmienić na lepsze całe państwo”. Zdaniem Rozmówcy tylko zmiana całego aparatu, całej obsady organizacji może doprowadzić do zmian na lepsze. W rozmowie padło nazwisko p. Zbigniewa Ziobro. Kontr rozmówca podał to nazwisko w retorycznym stwierdzeniu, że  ten Pan np.  sam przeprowadzi  zmiany prawa na lepsze (jednoosobowo). Moim zdaniem Zbigniew Ziobro jest w stanie takie zmiany przeprowadzić. Niestety ma swoje ograniczenia (charakterologiczne, psychiczne, otoczeniowe, prywatne powiązania i problemy osobiste). Sposoby wprowadzania zmian, jakie stosuje PiS powodują narastanie konfliktów.

Czy ich działania doprowadzą do powstania „masy krytycznej”?

Czy można inaczej? Tak. Taką drogę pokazuje stowarzyszenie Oburzeni.

 

Z poważaniem
Jan Szymański

 

 

Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda

Szanowni Państwo,

Niniejszego e-maila kieruję do Państwa “ wraz z załączonym do niego pismem “ w interesie społecznym.

W podsumowaniu pierwszego roku prezydentury Andrzeja Dudy „Fakt” napisał, że z niego kiepski polityk, ale dobry człowiek€“ Załącznik I.1.

Co do tego, że Andrzej Duda jest kiepskim politykiem niewielu ma chyba wątpliwości. Ja prezentuję dowody poświadczające, że człowiekiem też jest Andrzej Duda kiepskim. Bardzo. Rzekłbym miernotą.

Prezentuję także tzw. „pierwszą damę” oraz cnotliwą – w jej samej, jak w przypadku jej syna mocno zawyżonej samoocenie, bardzo lubiącej bardzo dobrze o sobie mówić, jakkolwiek w chwili prawdy w parze ze słowami nie poszło zachowanie, co syn rozgrzeszył słowami „mama zachowała się, jak mama” – matkę Andrzeja Dudy.

 

Jako uzupełnienie do niniejszego e-maila proszę potraktować umieszczony na kanale www.monitorpolski-YouTube.pl film pt.: „Dr Zbigniew Kękuś: czego Polak może oczekiwać od Andrzeja Dudy”.

Dziwny człowiek ten Andrzej Duda… Najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego osobiście zawiózł€“ Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Żydowi do Izraela, byłego kolegę partyjnego ułaskawił w okolicznościach, które wielu prawników w osłupienie i zgorszenie wprawiły, a mnie nie-Żyda, nie-kolegę traktuje w opisany niżej sposób. A przecież jest funkcjonariuszem publicznym €“ był posłem, jest prezydentem€“ Rzeczypospolitej Polskiej i wszystkich według tej samej miary powinien traktować.

Z poważaniem,

Zbigniew Kękuś

Materiał Zbigniewa Kękusia.