Archiwa tagu: Roman Ciepiela

Czy premier odwoła prezydenta?

Wcześniej czy później zniknie zagrożenie koronawirusem i ludzie znowu zaczną normalnie żyć. Zamiast koronawirusem będą interesować się bardziej ceną chleba, energii elektrycznej, wywozu śmieci etc. Przypomną sobie także, że nie tylko koronawirus jest odpowiedzialny za ich problemy życiowe, ale także prezes ich firmy, wójt ich gminy czy prezydent ich miasta.

Najpierw 13, a później 23 tys. osób zadecyduje o losie prezydenta

Gdy w czerwcu radni Tarnowa po raz drugi nie udzielą prezydentowi miasta wotum zaufania (lub po raz pierwszy absolutorium), zaledwie 13 z nich może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie jego odwołania (art. 28 aa i art. 28 a  Ustawy o samorządzie gminnym). Gdy następnie jesienią weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta w 2018  (czyli ok. 23 tys.), a większość z nich opowie się za odwołaniem prezydenta, Roman Ciepiela straci nieźle płatną pracę (art. 55 Ustawy o referendum lokalnym).

Stosunkowo niedawno PiS rozważał obniżenie tego wysokiego frekwencyjnego progu ważności referendum lokalnego. Nie można więc wykluczyć, iż posłowie wrócą do tego pomysłu i znacznie łatwiej będzie odwołać wójta gminy, burmistrza czy prezydenta miasta w drodze referendum.

Gdyby nie znalazło się 13 radnych, którzy zagłosują za ponownym nieudzieleniem wotum nieufności prezydentowi, referendum mogą zorganizować sami mieszkańcy, zbierając podpisy poparcia pod stosownym wnioskiem od 10% uprawnionych do głosowania, tj. od  ponad 8.700 tarnowian (art. 4 Ustawy o referendum lokalnym). Ta droga jest bardziej czasochłonna, lecz jej plusem jest mobilizacja mieszkańców w czasie akcji zbierania podpisów.

Nawet gdyby nie udało się przekroczyć wymaganego progu frekwencyjnego, sam wynik głosowania łatwo przewidzieć ze względu na gwałtownie spadające notowania obecnego prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli – patrz:

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow

Prezydenta może także odwołać premier 

W artykule 96.2. Ustawy o samorządzie gminnym czytamy: „Jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta.

W przypadku odwołania wójta Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru wójta pełni jego funkcję.” Dlaczego przypominam ten właśnie przepis?

Zarzuty Regionalnej Izby Obrachunkowej

25 marca 2020 Regionalna Izba Obrachunkowa definitywnie unieważniła dwie absurdalne uchwały śmieciowe, zaproponowane przez prezydenta Ciepielę i przyjęte (zaledwie jednym głosem) przez 13 radnych, uzależniające wysokość opłaty za wywóz odpadów od ilości zużytej przez mieszkańców wody.

RIO zarzuciło w tym przypadku nie tylko wielokrotne naruszenie Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale nawet brak respektowania Konstytucji RP (jej artykułu 2) oraz rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Prezesa Rady Ministrów! – patrz: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1029198,wynik-testu-prezydenta-roman-ciepiela-dezinformuje,2

Oczywiście czysto formalnie za przyjęcie naruszających Konstytucję, ustawy i w/w rozporządzenia premiera i Parlamentu Europejskiego uchwał odpowiada Rada Miejska w Tarnowie, ale wnioskodawcą był prezydent Ciepiela. Co więcej, on sam wniósł autopoprawki do tych uchwał. Projekty uchwał musiał zaakceptować podległy prezydentowi prawnik miejski.

Radni nie mają obowiązku przygotowania własnej opinii prawnej w sprawie uchwał. Tak więc za ich zgodność z prawem odpowiada zespół prawników miejskich oraz sam prezydent miasta, który jest ich przełożonym. Faktyczna odpowiedzialność za przedłożenie radnym do głosowania niezgodnych z Konstytucją oraz obowiązującymi ustawami i rozporządzeniami uchwał spada na prezydenta miasta.

Zdaniem piszącego te słowa Wojewoda Małopolski ma powody, by przyjąć, iż zastosowanie powinien tutaj mieć artykuł 96.2 Ustawy o samorządzie gminnym, to znaczy istnieją przesłanki, by Wojewoda wezwał prezydenta Tarnowa do zaprzestania naruszania Konstytucji RP, ustaw i rozporządzeń tu wymienionych.

Śledztwo w sprawie składowania odpadów wszczęte

Niedawno, po ujawnieniu wyników kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Prokuratura Rejonowa w Tarnowie – na wniosek piszącego te słowa – wszczęła śledztwo w sprawie składowania odpadów przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (badając, czy naruszone zostały m.in. art. 182 i 183 kodeksu karnego), patrz:  

http://oburzeni.pl/prokuratura-wszczela-sledztwo-na-wniosek-oburzonych/

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/jest-sledztwo-w-sprawie-smrodu-w-tarnowskim-krzyzu/

Ponieważ MPGK jest spółką miejską, oczywistym jest odpowiedzialność prezydenta miasta oraz wyznaczonej komórki Urzędy Miasta za jej działania – „Biuro Nadzoru Właścicielskiego (Urzędu Miasta, przyp. MC) wykonuje następujące zadania: 1) planowanie, koordynowanie i nadzorowanie realizacji polityki i zadań właścicielskich Miasta w spółkach prawa handlowego, w tym stała współpraca z przedstawicielami Miasta w radach nadzorczych tych spółek…”.

Gdy więc prokuratura stwierdzi naruszenie prawa w tym przypadku (m.in. kodeksu karnego oraz ustawy Prawo ochrony środowiska), może to być kolejnym argumentem dla Wojewody Małopolskiego, by zastosować w/w artykuł 96.2 Ustawy o samorządzie gminnym i ponownie wezwać prezydenta Ciepielę do zaprzestania naruszania obowiązujących w Polsce ustaw.

Kompromitujący wynik procesu w sprawie remontu Krakowskiej, opóźnienia remontu Lwowskiej i kuriozalna budowa Swojskiej

Niedawno sąd stwierdził współodpowiedzialność miasta za skandaliczny przebieg remontu  głównej ulicy miasta – Krakowskiej, co pozbawiło Tarnów części odszkodowania, na które liczyło miasto – patrz:  

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/sad-miasto-tarnow-wykonawca-i-projektant-wspolodpowiedzialni-za-fiasko-remontu-ul-krakowskiej/

Czy w tym przypadku nie mamy do czynienia z nieprzestrzeganiem przepisów Ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych? Jeśli odpowiedź organów kontrolnych na to pytanie będzie pozytywna, Wojewoda Małopolski będzie miał zapewne  kolejny powód do interwencji.

W tych dniach dowiedzieliśmy się, że miasto wypowiedziało umowę na remont ulicy Lwowskiej. Czy także w tej sprawie dojdzie do procesu? Jaki będzie jego wynik?  patrz: https://sdm.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/tarnow-wypowiedzial-umowe-na-remont-ulicy-lwowskiej/

Piszący te słowa zwrócił się niedawno do prezydenta Ciepieli o wyjaśnienie sprawy budowy ulicy Swojskiej w dzielnicy Piaskówka. Z tego co wiadomo do chwili obecnej, ulica powstała w dużej części na działce prywatnej, bez wydania warunków na zabudowę i prawdopodobnie bez pozwolenia na budowę. Tak się składa, iż przy tej w sposób względnie ekspresowy i zarazem ekskluzywny wybudowanej ulicy znajduje się nieruchomość dyrektora jednego z wydziałów Urzędu Miasta Tarnowa i jego córki. Sprawę zapewne powinna zbadać nie tylko Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej, ale także prokuratura, NIK i CBA – patrz: https://www.facebook.com/marek.ciesielczyk.3/posts/10215931970524134?__tn__=K-R

Nie można wykluczyć, iż zanim dojdzie faktycznie do referendum w sprawie odwołania prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli jesienią tego roku, Wojewoda Małopolski – jeśli oczywiście podzieli opinie tu przedstawione – zastosuje w praktyce artykuł 96.2  Ustawy o samorządzie gminnym, a los prezydenta miasta będzie zależał wówczas od jego dalszych działań i ewentualnie opinii Prezesa Rady Ministrów, który – jak już była o tym mowa – może odwołać prezydenta w przypadku opisanym w cytowanym artykule ustawy.

Dr Marek Ciesielczyk

Radny Rady Miejskiej w Tarnowie 5. Kadencji

tel. 601 255 849    dr.ciesielczyk@gmail.com

Tarnów, 26 marca 2020

Wynik testu prezydenta – Roman Ciepiela dezinformuje

Jedną z podstawowych technik sowieckich, a później rosyjskich służb specjalnych,  destabilizujących porządek świata zachodniego, opisanych np. w przechwyconych przez CIA podręcznikach KGB, była i jest dezinformacja – patrz np.:  https://www.youtube.com/watch?v=-MBL9yOOf0Y

Dezinformacja znacznie bardziej wyrafinowana niż kłamstwo

Dezinformacja nie oznacza tu bynajmniej posługiwania się tradycyjnym kłamstwem, lecz stosowanie koktajlu, w skład którego wchodzi prawda oraz informacje niepełne, niewłaściwe w danym kontekście, rozmazane. Na przykład mamy do czynienia z autentycznym zdjęciem powiedzmy psa, ale jest ono tak niewyraźne, iż można twierdzić, że przedstawia np. hipopotama.

Panuje powszechne przekonanie, iż politycy kłamią. Jednak pewna ich grupa nie kłamiąc, jest znacznie bardziej skuteczna we wprowadzaniu w błąd opinii publicznej. Stosują bowiem nie tradycyjne kłamstwo, lecz dezinformację.

Reforma samorządowa wcale nie była najlepszą

Gdy wprowadzono bezpośrednie wybory wójtów gmin, burmistrzów, prezydentów miast, wydawało się, że jest to lepsze rozwiązanie, niż wyłanianie ich przez rady gmin. Nie wzięto jednak pod uwagę, iż wynikająca stąd niemożność odwołania wójta w czasie kadencji sprawia, iż będą się czuli bezkarni, gdyż wysoki próg frekwencyjny w praktyce uniemożliwia ich odwołanie w drodze gminnego referendum. Jedyną receptą, która mogłaby uzdrowić tę patologiczną sytuację jest obniżenie wspomnianego progu. Wówczas wójt gminy, burmistrz czy prezydent musiałby się liczyć ze zdaniem opinii publicznej nie tylko na miesiąc przed wyborami, ale w czasie całej, teraz 5-letniej kadencji.

Czy prezydent Tarnowa otworzy Akademię Dezinformacji Stosowanej?

Słowo „test” jest w czasie pandemii jednym z bardziej popularnych. W sporze politycznym adwersarze skaczą sobie do oczu. Każdy twierdzi, że ma rację, a to ten drugi mówi nieprawdę. Czasem można jednak przeprowadzić swego rodzaju test na prawdomówność i to wcale nie przy pomocy wariografu. Detektorem kłamstw, a w opisanym tu przypadku dezinformacji, może być bardzo prosta analiza porównawcza wypowiedzi polityków.

Przeanalizujemy tu sposób działania prezydenta  100-tysięcznego, małopolskiego Tarnowa, Romana  Ciepieli, którego destrukcyjna działalność samorządowa została opisana już tutaj: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow

Gdy piszący te słowa, stwierdził na sesji Rady Miejskiej, (zwołanej – mimo pandemii – 19 marca, by omówić m.in. problem …. sterylizacji kotów /sic!/ ) , iż mieszkańcy na pewno się ucieszą, że  Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO)  „zakwestionowała zgodność z prawem uchwały… śmieciowej” (uzależniającej opłatę za odpady od zużycia wody!), prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela zarzucił adwersarzowi, że wprowadza w błąd opinię publiczną, gdyż „RIO nie zakwestionowała metody (obliczania opłat za śmieci) , wręcz przeciwnie, potwierdziła, że ta metoda obliczania jest zgodna z ustawą”. Następnie dodał, że RIO „jeszcze nie kwestionuje, ale bada”, czy „wprowadzony limit ochronny… powyżej którego ta opłata już nie występuje” jest zgodny z prawem. Nie omieszkał też zasugerować, iż adwersarz „nie zna się”,  „nie zrozumiał intencji RIO” i by nie wywoływał „niepotrzebnego niepokoju”.

Patrz: nagranie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie w dniu 19 marca 2020 roku: https://esesja.tv/transmisja/6109/xxvi-zwyczajna-sesja-rady-miejskiej-w-tarnowie-z-dnia-19-marca-2020-r.htm   (czas nagrania: od 1:24:30 do 1:25:21 i od 1:34:30 do 1:36:35).

Dlaczego wypowiedź prezydenta Tarnowa nie była tradycyjną nieprawdą, lecz miała charakter dezinformacyjny? Roman Ciepiela nie skłamał wprost, to jest nie zaprzeczył, że RIO zakwestionowała uchwałę, lecz stwierdził, ze nie zakwestionowała ona metody obliczania opłaty za wywóz śmieci, o czym w wypowiedzi adwersarza w ogóle nie było mowy. Ciepiela próbował w ten sposób wywołać wrażenie, że dyskutant mówi nieprawdę. Prezydent wzmocnić chciał to poprzez zarzut niekompetencji i nieodpowiedzialności (adwersarz nie wie, co mówi i niepotrzebnie sieje niepokój oraz wprowadza w błąd).

Zatem Ciepielowy koktajl składał się z części prawdziwej – RIO faktycznie nie zakwestionowała metody obliczania opłat za wywóz śmieci oraz manipulacji polegającej na wywołaniu wrażenia, że jego adwersarz tak właśnie twierdzi, czyli że to on mówi nieprawdę.  Jednak właściwym celem zastosowania tego koktajlu miało być przekonanie słuchaczy, że RIO w ogóle niczego nie zakwestionowała. Co zresztą zostało wzmocnione twierdzeniem prezydenta, że Regionalna Izba Obrachunkowa na razie niczego nie kwestionuje, a jedynie bada. Czyli prezydencka uchwała jest dobra, a nawet jeśli jest tam jakaś mała usterka, to ona nic nie znaczy istotnego.

Jaka jest prawda?

Otóż po przyjęciu przez radnych  (zaledwie jednym głosem) absurdalnej uchwały, zaproponowanej przez prezydenta, uzależniającej opłatę za śmieci od ilości zużytej wody, Regionalna Izba Obrachunkowa przyjęła w dniu 11 marca 2020 roku uchwałę, w której „postanawia wszcząć postępowanie o stwierdzenie nieważności uchwały… w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami….”.   Czyli nie chodzi tu o zakwestionowanie tylko jakiegoś jednego, nieistotnego elementu w/w uchwały, lecz zarzuty ( o tym mowa będzie niżej), które skłoniły RIO do zakwestionowania całej uchwały.

RIO stwierdza, iż „ … Rada Miejska w Tarnowie nie wypełniła obowiązku wynikającego z art. 6k ust. 1 pkt 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach…” (u.c.p.g.) , że „… ustalenie stawki… narusza normy kompetencyjne wynikające z wyżej przytoczonych przepisów ustawy…”,  że inne fragmenty uchwały zaproponowanej przez prezydenta Ciepielę, są „naruszeniem normy z art. 6j ust. 1 pkt 2…”. Poza tym RIO zarzuca uchwale, iż „… jest skomplikowana i może sprawiać trudność w zakresie zrozumienia intencji uchwałodawcy, a co może doprowadzić do błędnego sporządzenia i złożenia deklaracji w Urzędzie Miasta Tarnowa…” .

RIO zarzuca samorządowi tarnowskiemu nie tylko brak staranności, dokładności, precyzji, ale także i to, że w/w uchwała  „została również podjęta z naruszeniem konstytucyjnej zasady określoności regulacji prawnych wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP … oraz par. 6 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie ‘Zasad techniki prawodawczej’…”

Zatem nie chodzi – jak sugerował prezydent Ciepiela –  o jeden zarzut, lecz szereg poważnych zarzutów, które skłoniły RIO do wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności uchwały.

Co więcej, RIO zakwestionowała także drugą związaną z nią uchwałę w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi  i wszczęła postępowanie o stwierdzenie jej nieważności, zarzucając uchwałodawcy m.in. „naruszenie art. 6m ust. 1a i 1b u.c.p.g. oraz zasad wynikających z rozporządzenia parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016 / 679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych….”

RIO zarzuca także Ciepielowej uchwale to, iż wskazano w niej nieprawidłowy termin składania deklaracji w przypadku zmiany danych oraz ponownie to, że jest zbyt zawiła i niezrozumiała dla obywateli, a także to, że została podjęta „z naruszeniem konstytucyjnej zasady określoności regulacji prawnych, wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP…”

Manipulacja dokonana na sesji przez prezydenta Ciepielę miała na celu prawdopodobnie zbagatelizowanie problemu, przypisanie adwersarzowi niewiedzy, niekompetencji oraz zaprezentowanie swojej osoby jako nieomylnej i działającej zgodnie z prawem. Faktycznie wskazane przez RIO braki w/w uchwały świadczą o niekompetencji prezydenta oraz zespołu miejskich prawników pod kierownictwem Beaty Baran.

Dezinformacja licząca na brak reakcji i sprawdzalności

Prezydent Roman Ciepiela jest autorem nowatorskiej metody komunikowania się ze społeczeństwem. 18 i 19 marca wystąpił przed kamerami, ogłaszając, iż to, co widzą tarnowianie na monitorach, jest „konferencją prasową”. Okazało się jednak, że jedynym uczestnikiem tych „konferencji prasowych” był sam prezydent, który z przygotowanej wcześniej kartki odczytał sam pytania do siebie i na nie sam odpowiedział „na żywo”.

19 marca powtórzył swoją wersję działań RIO, stwierdzając jeszcze bardziej dobitnie, że nie jest prawdą to, co mówi „jeden z radnych”, że RIO kwestionuje metodę obliczania opłat za śmieci, lecz jedynie jeden z jej punktów, dotyczący maksymalnego pułapu opłat za śmieci.

Mógł tak zrobić, licząc na brak reakcji i sprostowania, gdyż sam uczestniczył w tej quasi konferencji prasowej. Posłużył się przy tym stosowaną w czasach PRL-u metodą RES-u (od restriction). Gdy komuniści nie chcieli, by jakieś nazwisko było wymieniane w mediach obejmowali je RES-em. Np. w Bibliotece Jagiellońskiej można znaleźć taki zapis RES na nazwisko „Marek Ciesielczyk” z lat 70-tych. By wypożyczyć z biblioteki materiały dotyczące dysydenta Ciesielczyka, trzeba było mieć specjalne zezwolenie. Jeszcze w latach 90-tych w czasie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie, transmitująca na żywo obrady lokalna telewizja kablowa kierowała kamery na sufit lub ściany, gdy zabierał głos radny Marek Ciesielczyk. Niektóre media, by uniknąć wymieniania mego nazwiska, także pisały „jeden z radnych”.

Warto także zauważyć, iż prezydent Ciepiela mówiąc o w/w górnym limicie opłat za wywóz śmieci przypisuje sobie zasługę wprowadzenia do uchwały takiej maksymalnej opłaty: „… na mój wniosek i moją autopoprawkę radni uchwalili maksymalną opłatę…”. Tymczasem ten właśnie górny limit zaproponowało kilku radnych, a nie prezydent, który dążył cały czas do maksymalizacji opłat.

Cytowane tu stwierdzenie Ciepieli nie jest do końca nieprawdziwe. Jest ponownie swego rodzaju koktajlem prawdy i manipulacji. Formalnie prezydent faktycznie zgłosił autopoprawkę do swojej uchwały w postaci ograniczenia górnej stawki opłaty za wywóz śmieci, ale zrobił to na wniosek kilku radnych, którzy nie zagłosowaliby po prostu za jego pierwotna wersją i uchwała by nie została przyjęta.

Posługując się w/w po części tylko prawdziwym stwierdzeniem, prezydent chciał zaprezentować się jako dobroczyńca, któremu mieszkańcy zawdzięczają ograniczenie opłat śmieciowych. Prawda jednak i tym razem była inna.

Patrz: „konferencja prasowa” Romana Ciepieli , 19 marca 2020, https://www.tarnow.pl/    (czas od 12:20 do 13:30)

Przedstawiam tutaj szczegóły strategii dez – informacyjnej prezydenta Tarnowa, by na konkretnych przykładach pokazać, jak władza może deformować fakty, stosując znane od lat techniki dezinformacyjne.

Marek Ciesielczyk

– doktor politologii Uniwersytetu w Monachium, autor pierwszej w języku polskim książki  nt. historii KGB (wydanej w Berlinie Zachodnim w 1988 roku), radny Rady Miejskiej w Tarnowie 5. kadencji.

tel. 601 255 849

dr.ciesielczyk@gmail.com

ciesielczyk okjpg

Czy w Tarnowie dojdzie do referendum ws. odwołania prezydenta miasta?

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela potraktował mieszkańców w skandaliczny sposób

Prezydent Ciepiela zwołał nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej ws. wschodniej obwodnicy, na 12 lutego, a następnie pokazał gest Kozakiewicza mieszkańcom i radnym, i nie pojawił się na sesji, choć przyszli tarnowianie protestujący przeciwko przebiegowi obwodnicy.

Przewodniczący Rady Kwaśny przerwał sesję mimo, że głos chcieli zabrać mieszkańcy i radni. Marek Ciesielczyk zaproponował zorganizowanie referendum ws. odwołania prezydenta miasta w związku z tego typu lekceważeniem tarnowian, co spotkało się z aplauzem zgromadzonych.
Relacja filmowa z protestu mieszkańców na sesji :

https://www.youtube.com/watch?v=_E7eR1A173U

 

Tarnów i jego samorządowi krezusi – Porównaj swoje wynagrodzenie z dochodami tych urzędników

Lista najlepiej zarabiających pracowników Urzędu Miasta Tarnowa (na podstawie oświadczeń majątkowych za rok 2018, dochód roczny, w nawiasie miesięczny): 

1.       208.465 zł  (17.372 zł) – Roman Ciepiela, Prezydent Miasta Tarnowa – w tym wynagrodzenie prezydenckie 174.923 zł + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki MPEC 33.542 zł

2.       178.563 zł  (14.880 zł) – Piotr Augustyński, z-ca Prezydenta – w tym wynagrodzenie wiceprezydenckie 150.585 zł  + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki Tarnowskie Wodociągi 27.978 zł

3.       172.865 zł  (14.405 zł) – Sławomir Kolasiński, Skarbnik Miasta – w tym wynagrodzenie w UM 151.789 zł  + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki Tarnowskie Wodociągi 21.076 zł

4.       171.329 zł  (14.277 zł) – Rafał Nakielny, Dyrektor Wydziału Infrastruktury Miejskiej UM – w tym  wynagrodzenie w UM 146.902 zł + członkostwo w Radzie Nadzorczej MPGK 24.427 zł

5.       150.463 zł  (12.538 zł)  – Dorota Krakowska, z-ca Prezydenta – samo wynagrodzenie wiceprezydenckie

6. ok. 150.000 zł (12.500 zł) ? –Tadeusz Kwiatkowski, z-ca Prezydenta – jako że zatrudniony został w tym roku,  brak jest w  BiP danych nt. jego wynagrodzenia w UM, będą one opublikowane po 30.04.2020, jeśli Kwiatkowski będzie jeszcze wiceprezydentem, jego dochód może być porównywalny z dochodem D. Krakowskiej

7.       149.021 zł (12.418 zł) –  Aleksandra Mizera, Sekretarz Miasta – samo wynagrodzenie sekretarza

8.       137.625 zł (11.468 zł) –  Łucja Lazarowicz, Główny Księgowy Urzędu Miasta

9.       130.156 zł  (10.846 zł) – Agnieszka Sobol, Dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli, Miejski Audytor Wewnętrzny

10.     129.181 zł  (10.765 zł) – Marek Witek, Dyrektor Wydziału Podatków i Windykacji – w tym wynagrodzenie dyrektorskie 105.202 zł + członkostwo w Radach Nadzorczych TKP i MCM 23.979 zł

11.      125.900 zł  (10.491 zł) – Marek Idzkiewicz, Dyrektor Wydziału Geodezji i Nieruchomości – w tym 103.344 zł  wynagrodzenie dyrektorskie + 22.556 zł członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki miejskiej MZB

12.    120.200 zł (10.016 zł) – Bogumiła Porębska, Dyrektor Wydziału Edukacji, Pełnomocnik Prezydenta ds. Edukacji

13.     115.994 zł   (9.666 zł) – Agnieszka Batko, Dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego

14.     115.066 zł   (9.588 zł) – Janusz Różycki, Dyrektor Wydziału Informatyzacji

15.     112.471 zł   (9.372 zł) – Ewa Wrona, Dyrektor Wydziału Organizacyjnego

16.     110.693 zł  (9.224 zł) – Andrzej Zając, Dyrektor Wydziału Budżetu Miasta

17.    108.214 zł  (9.017 zł) – Marcin Sobczyk, Dyrektor Wydziału Kultury

18.     107.440 zł  (8.953 zł) – Maria Zawada-Bilik, zastępca Dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej

19. ok.107.440 zł (8.953 zł)? – Lucyna Bielatowicz, Dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej, nie ma w BiP pełnych danych rocznych, ale można przyjąć, że wynagrodzenie jej jest porównywalne z dochodem p. Zawady-Bilik

20. ok.107.000 zł (8.916 zł) ?–Ireneusz Kutrzuba, zastępca Dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej, Rzecznik Prasowy Prezydenta Tarnowa, nie ma danych dot. jego wynagrodzenia w BiP, ale przypuszczalnie dochód roczny na tym stanowisku jest porównywalny z wynagrodzeniem p. Bielatowicz czy p. Zawady Bilik?

21.     106.772 zł  (8.897 zł) – Bożena Kaczor, zastępca Dyrektora Wydziału Audytu i Kontroli

22.     104.825 zł  (8.735 zł) – Rafał Koścień, Dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta

23.     104.697 zł  (8.724 zł) – Marek Kaczanowski, Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska

24.     103.331 zł  (8.610 zł) – Anna Spodzieja, Kierownik Biura Zamówień Publicznych

25.     102.801 zł  (8.566 zł) –  Janina Brożek, Kierownik Biura Nadzoru Właścicielskiego

26.      99.684 zł  (8.307 zł) –  Małgorzata Słomka-Narożańska, Dyrektor Kancelarii Rady Miejskiej

27.      97.730 zł  (8.144 zł) – Wiesław Izworski, Dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej

28.      97.007 zł  (8.083 zł) – Beata Idziniak, Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego

29.      96.018 zł (8.001 zł) – Małgorzata Abramowicz, Dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego

30.      95.896 zł (7.991 zł) – Andrzej Banach, Dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa  

31.       92.691 zł (7.724 zł) – Jolanta Gawron, Dyrektor Wydziału Komunikacji

32.      92.498 zł (7.708 zł) – Tomasz Rożeń, zastępca Dyrektora Wydziału Informatyzacji

33.      92.431 zł (7.702 zł) – Marek Baran, Dyrektor Wydziału Sportu

34.  ok.92.400 zł (7.700 zł) ?–Beata Baran, Koordynator Biura Radców Prawnych, nie ma obowiązku ujawniania swych dochodów, ale może zarabiać tyle, ile dyrektor wydziału w Urzędzie Miasta?

35.      92.327 zł  (7.693 zł) – Katarzyna Łącka-Sutkowska, Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego, Pełnomocnik ds. Ochrony Informacji Niejawnych

36.     91.965 zł (7.663 zł) – Elżbieta Starzyk, zastępca Dyrektora Wydziału Podatków i Windykacji

37.     90.571 zł  (7.547)  –  Anna Idzkiewicz, zastępca Dyrektora Wydziału Księgowości Miasta

38. ok.90.000 zł  (7.500 zł) ? – Bernard Karasiewicz, Dyrektor nowoutworzonego Wydziału Mieszkalnictwa, jako że został zatrudniony w tym roku, nie ma jego pełnych danych w BiP, przypuszczalnie jego dochód jest porównywalny z wynagrodzeniem dyr. Izworskiego, w wydziale którego był wcześniej tego typu referat, sam informuje, że zarabia ok. 7.500 zł miesięcznie

39.     87.706 zł  (7.308 zł) – Ewelina Misiaszek, zastępca Głównego Księgowego Urzędu Miasta

40.ok. 85.000 zł  (7.083 zł) – Jacek Pilch, zastępca Dyrektora Wydziału Rozwoju Miasta, dochód można obliczyć w przybliżeniu na podstawie danych w BiP dot. wynagrodzenia za 1,5 miesiąca w 2018 roku w UM

41.     84.198 zł  (7.016 zł) – Robert Rogala, Dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich

42.    78.899 zł  (6.574 zł) – Anna Romaniszyn-Kos, Dyrektor Kancelarii Prezydenta, w której jest zatrudnionych aż 8 sekretarek

43.    77.785 zł  (6.467 zł) – Krzysztof Podgórski, Miejski Rzecznik Konsumentów

44.    76.785 zł (6.398 zł) – Ewa Kapturkiewicz, Kierownik Kancelarii Głównej w Urzędzie Miasta

45.    73.813 zł  (6.151 zł) – Katarzyna Kukułka, zastępca Dyrektora Wydziału Geodezji i Nieruchomości

Utrzymanie tych 45 wyższych rangą urzędników kosztuje podatników ponad 5 milionów złotych. W sumie w Urzędzie Miasta zatrudnionych jest prawie 450 osób.

___________________________________ 

Nasz komentarz: 

1.       Mieszkańcy Tarnowa porównując swoje kwalifikacje, zakres swoich obowiązków oraz otrzymywane wynagrodzenie z zaprezentowanymi tu dochodami wyższych rangą urzędników miejskich, mogą wyrobić sobie zdanie, czy są one adekwatne do wykonywanej pracy, za wysokie czy też za niskie.

2.       W sumie w Urzędzie Miasta Tarnowa zatrudnionych jest 45 dyrektorów (26) i wicedyrektorów (19). Naszym zdaniem stanowczo za dużo (w wydziale Komunikacji Społecznej, w którym pracuje 8 „zwykłych” urzędników jest aż trzech decydentów – jeden dyrektor i dwóch wicedyrektorów). Taka „armia” urzędników na kierowniczych stanowiskach zbytnio obciąża budżet miasta, co jest istotne w czasie obecnego kryzysu finansowego Tarnowa.

3.       Należy połączyć niektóre wydziały, redukując liczbę dyrektorów i wicedyrektorów – np. Wydział Komunikacji Społecznej z Wydziałem Rozwoju Gospodarczego i Wydziałem Rozwoju Miasta, Wydział Mieszkalnictwa powinien ponownie wejść w skład Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej, Kancelarię Rady Miejskiej należy wcielić do Wydziału Organizacyjnego. Tego typu scalenia wygenerują oszczędności rzędu 1-2 milionów złotych rocznie.

4.       Stanowczo za dużo jest wiceprezydentów. Gdy aresztowano prezydenta Ścigałę, był tylko jeden i miasto funkcjonowało. Dlatego należy ograniczyć liczbę zastępców prezydenta do jednego. Wynikające stąd oszczędności to kolejne kilkaset tysięcy złotych rocznie (BWA czy Bibliotece Miejskiej brakuje teraz 100 tysięcy złotych rocznie).

5.       Spore zastrzeżenia może budzić „dorabianie” urzędników w radach nadzorczych spółek miejskich. Ustawodawca także krytycznie musiał to oceniać, gdyż od tego roku ani prezydent miasta, ani jego najbliżsi krewni nie mogą już zasiadać w tych radach.

6.       Niezrozumiałe są relatywnie wysokie wynagrodzenia tych urzędników, na których spoczywa mniejsza odpowiedzialność niż na tych, którzy zarabiają w Urzędzie Miasta mniej – np. Dyrektor Kancelarii Rady Miejskiej Małgorzata Słomka-Narożańska (żona b. wiceprezydenta miasta) ma roczny dochód prawie 100 tysięcy złotych, co oznacza, że zarabia więcej niż np. Dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej, Dyrektor Planowania Przestrzennego, Dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa, Dyrektor Wydziału Komunikacji, a nawet (i to znacznie więcej!) niż zastępca Wydziału Podatków i Windykacji czy zastępca Głównego Księgowego Urzędu Miasta, nie mówiąc już o Dyrektorze Wydziału Spraw Obywatelskich!

7.       Zdumiewać może armia prezydenckich sekretarek.

8.       Nieodparcie nasuwa się wniosek, iż Urząd Miasta Tarnowa wymaga natychmiastowej, gruntownej reformy. Ostatnie lata pokazują, iż żaden z prezydentów nie był w stanie zapanować nad sytuacją, dlatego – zamiast Sekretarza Miasta o ograniczonych kompetencjach – należałoby powołać Dyrektora Generalnego Urzędu Miasta, który zrobiłby w nim w końcu konieczny i racjonalny porządek.   

Prosimy o Państwa uwagi: 

Opracowanie:

dr Ciesielczyk w TVTARpng

Dr Marek Ciesielczyk

Radny bezpartyjny

tel. 601 255 849, e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

Tarnów, 8 listopada 2019

Strajkujący nauczyciele mają prawo do pełnego wynagrodzenia !!!

Uwaga strajkujący nauczyciele!!!

Krakowska RIO i MEN nie mają racji, należy się Wam pełne wynagrodzenie za okres strajku!!!
Na podstawie wyroków Sadu Najwyższego z dnia 24. 09. 2013, 6. 02. 2006, 26. 05. 2000 oraz art. 9, par. 2 Kodeksu pracy i art. 8, 2, 59, 1, 2, art. 81 Konstytucji RP pracodawca, a więc dyrektor szkoły ma prawo podpisać porozumienie ze związkami, na mocy którego strajkujący nauczyciele otrzymają pełne wynagrodzenie!!!

Pozdrawiam.
Marek Ciesielczyk,

radny tarnowski,
tel. 601 255 849
dr.ciesielczyk@gmail.com

kliknij także tutaj:

https://www.salon24.pl/u/kwiatkowskipoliczekdlatarnowa/947072,tadeusz-kwiatkowski-to-policzek-dla-tarnowa

Tadeusz Kwiatkowski to policzek dla Tarnowa

Jako starosta molestował urzędniczki, a teraz jest wiceprezydentem 100-tysięcznego miasta!

2 kwietnia 2019 roku 100-tysięczny Tarnów (Małopolska)  przeżył szok na wieść o powołaniu byłego starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego (prominentnego działacza PSL z Powiśla) na stanowisko zastępcy Prezydenta Miasta. Niektórzy podejrzewali, że ta informacja to po prostu żart primaaprilisowy – patrz:  https://www.tarnowska.tv/wiadomosci/2781,myslalem-ze-to-jest-zart-primaaprilisowy-radny-ciesielczyk-komentuje-powolanie-bylego-starosty-dabrowskiego-tadeusza-kwiatkowskiego-na-wiceprezydenta-

Nowy wiceprezydent Tarnowa – jako starosta – molestował podwładne

W prasie drukowanej i w Internecie opisano, w jak skandaliczny sposób nowy wiceprezydent  traktował swe podwładne, gdy był starostą: „Nowo objęta funkcja zastępcy prezydenta Tarnowa to skandal. Powód? Molestowanie seksualne urzędniczek starostwa w czasie narady. Kwiatkowski mówił wówczas do sekretarki oraz innej urzędniczki: „Jeszcze worek (z herbatą) przynieś, bo chyba sobie swój włożę (do szklanki)… Aśka, kurwa jego mać… Jeszcze jedno pytanie Aśka, czy między kobietą a mężczyzną może dojść do stosunku w biegu… kobieta z podniesioną spódnicą szybciej ucieka niż chłop z opuszczonymi portkami…”.” – artykuł pt.: Tadeusz Kwiatkowski zostanie wiceprezydentem Tarnowa. Nie przeszkadza fakt, że molestował seksualnie w 2009 roku?”  – patrz:

https://telewizjarepublika.pl/tadeusz-kwiatkowski-zostanie-wiceprezydentem-tarnowa-nie-przeszkadza-fakt-ze-molestowal-seksualnie-w-2009-roku,78391.html

oraz artykuł pt.: „Mówił o „stosunku w biegu” i „opuszczonych portkach”, będzie… wiceprezydentem!”  – patrz:

https://niezalezna.pl/266226-mowil-o-stosunku-w-biegu-i-opuszczonych-portkach-bedzie-wiceprezydentem-nagranie

a także tutaj:

Aferę w starostwie w Dąbrowie Tarnowskiej opisał po raz pierwszy miesięcznik „Prawdę mówiąc” w artykule pt.: „Jak traktowane są podwładne przez starostę Kwiatkowskiego – Czy PSL będzie w dalszym ciągu tolerował poniżanie kobiet przez swego prominentnego działacza?”.

Okładka miesięcznika, w którym opublikowany został artykuł

– patrz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/skandaliczne-wypowiedzi-starosty-kwiatkowskiego.html

oraz tutaj:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/stenogram-fragmentow-nagrania-narady-sluzbowej-w-starostwie-powiatowym-w-dabrowie-tarnowskiej.html

Nagranie z tymi poniżającymi podwładne wypowiedziami Kwiatkowskiego odsłuchać można tutaj: https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=5pjk6_-Fhvs

Kwiatkowski przegrywa w sądzie

Po upublicznieniu tego nagrania Kwiatkowski wytoczył proces redakcji miesięcznika „Prawdę mówiąc”, który przegrał z kretesem – patrz artykuł pt.: „Kwiatkowski oddaj nam nasze pieniądze!”, (Prawdę mówiąc nr 10, kwiecień 2012).

Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził m.in., iż w artykule „Prawdę mówiąc”, były „sformułowania sugerujące, iż (Kwiatkowski) w stosunku do podwładnych kobiet, wykorzystując zależność służbową, dopuścił się werbalnego seksualnego napastowania urzędniczek…  w żaden sposób nie można zgodzić się z oskarżycielem prywatnym (czyli z Kwiatkowskim), aby został zniesławiony treścią w/wym. artykułów…  treść ww. artykułu nie jest niczym więcej jak właśnie oceną określonego zachowania czy działania mieszczącą się w granicach krytyki dziennikarskiej… działalność każdego organu czy osoby publicznej może, a nawet powinna być oceniana przez dziennikarzy, a opinia publiczna ma prawo być informowana o ewentualnych nieprawidłowościach lub wręcz patologiach”,

– patrz: http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/kwiatkowski-oddaj-nam-nasze-pieniadze.html

 

GIP stwierdził przypadki molestowania w starostwie

Po ujawnieniu przez „Prawdę mówiąc” nagrania Główny Inspektor Pracy przeprowadził w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej kontrolę „w zakresie… poniżania oraz molestowania seksualnego”, GIP stwierdza m.in. „W dwóch przypadkach ankietowani (pracownicy starostwa) stwierdzili, że według ich oceny w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej występują przejawy dyskryminacji (m.in. „ze względu na poglądy polityczne”, przyp. red.)… występują werbalne, nieakceptowane zachowania o charakterze seksualnym, odnoszące się do płci pracownika i naruszające jego godność…., a wyżej wymienione działania, dotyczące molestowania seksualnego wykonywane były w obecności świadków i osobą je stosującą był pracodawca”. Przypomnieć wypada w tym miejscu, iż pracodawcą dla ankietowanych przez GIP pracowników był starosta Tadeusz Kwiatkowski.

Główny Inspektor Pracy pisze dalej: „Mając na uwadze powyższe wyniki badania ankietowego, inspektor pracy w wstąpieniu skierowanym do pracodawcy – Starosty Powiatowego w Dąbrowie Tarnowskiej zobowiązał go do podjęcia działań mających na celu przeciwdziałanie dyskryminacji, w tym molestowaniu seksualnemu…”, patrz artykuł pt.: „O dyskryminacji i molestowaniu seksualnym w starostwie – wyniki kontroli GIP w Starostwie Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej”

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/o-dyskryminacji-i-molestowaniu-seksualnym-w-starostwie.html

Wypada w tym miejscu zauważyć, iż gdyby wydarzyło się to np. w Europie Zachodniej lub USA, starosta postawiony zostałby natychmiast przed sądem i skazany na karę pozbawienia wolności. W Polsce – jak widać – jest inaczej, starosta Kwiatkowski nie tylko nie stanął przed sądem, ale został awansowany na wiceprezydenta 100-tysięcznego miasta!

Represje policyjne wobec opozycji

Jak się wydaje, odpowiedzią na krytykę osoby starosty Tadeusza Kwiatkowskiego w tamtym czasie, był rodzaj represji wobec podejrzanych o działania przeciw niemu. 11 kwietnia 2011 roku o godzinie 6:30 rano do mieszkania młodego człowieka w Dąbrowie Tarnowskiej wkroczyli funkcjonariusze policji dąbrowskiej, by przeprowadzić rewizję na podstawie postanowienia o przeszukaniu wydanego przez asesora Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Tarnowskiej.

Jak pisze „Prawdę mówiąc” w artykule pt.: „Czy żyjemy w państwie prawa?” –  „Funkcjonariusze policji dąbrowskiej obudzili obywatela A, szukając… ulotek z informacjami o zarobkach starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego i jego wizerunkiem (kopię ulotki publikujemy). Ulotki takie pojawiły się kilka dni wcześniej w różnych punktach na terenie całego powiatu dąbrowskiego. Policjanci niczego w mieszkaniu nie znaleźli, a obywatel A, gdy nieco ochłonął, wniósł do sądu dąbrowskiego zażalenie na postanowienie asesora o przeszukaniu…”

Poinformowana o tej szykanie wobec młodego mieszkańca Dąbrowy Tarnowskiej  Helsińska Fundacja Praw Człowieka tak skomentowała poranne najście policji: „ … należy zastanowić się, czy uprawnionym nie byłoby stwierdzenie, że podjęcie (czynności przeszukania) w lokalu zajmowanym przez A nie miało w istocie na celu napiętnowania go, zastraszenia czy szykany…  (tego typu działania, jak przeszukanie mieszkania) podejmowane być powinny wyłącznie w stosunku do najcięższych przestępstw i najgroźniejszych przestępców”. HFPC uznała, iż rozklejanie ulotek z wizerunkiem i wysokością zarobków starosty Kwiatkowskiego na pewno trudno zaliczyć do tej samej kategorii łamania prawa, co np. mord, rozbój, gwałt czy terroryzm…. – patrz artykuł:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/czy-zyjemy-w-panstwie-prawa.html

Okładka pisma „Prawdę mówiąc” oddająca charakter represji wobec opozycji w powiecie dąbrowskim w czasie rządów Kwiatkowskiego.

Pod rządami Kwiatkowskiego powiat dąbrowski należał do najbiedniejszych w Polsce

Według jednej z publikacji Związku Powiatów Polskich powiat dąbrowski pod rządami starosty Tadeusza Kwiatkowskiego znajdował się w dziesiątce najuboższych powiatów polskich. – patrz: 

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/powiat-dabrowski-wsrod-10-najbiedniejszych-w-polsce.html

Wówczas w zarządzanym przez Kwiatkowskiego powiecie było najwyższe w Małopolsce bezrobocie – 19%, gdy średnia stopa bezrobocia w całej Małopolsce wynosiła tylko 11%. Według danych GUS nieco później, pod koniec stycznia 2013 roku na Powiślu dąbrowskim było już 21% bezrobotnych (dla porównania w biednym powiecie proszowickim bezrobocie wynosiło wówczas 13%, a w całej Małopolsce 12,3%)  patrz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/swiat-kraj-region-787.html

Według Krajowego Raportu o Rozwoju Społecznym z 2013 roku, który uwzględniał warunki życia w 379 powiatach i miastach na prawach powiatu, powiat dąbrowski, starostą którego był wówczas Tadeusz Kwiatkowski, zajął dopiero 347 miejsce w Polsce. Zauważyć należy, iż jeszcze 6 lat wcześniej powiat dąbrowski zajmował 307 miejsce w Polsce.

Ranking prestiżowego pisma samorządowego WSPÓLNOTA z 2014 roku jeszcze bardziej obnażył słabość merytoryczną władz Powiśla dąbrowskiego. Dotyczył on najszybciej rozwijających się gmin oraz miast na prawach powiatu w latach 2010 – 2014. Badania objęły aż 2.479 gmin i miast tego typu. Były one porównywane ze sobą w wymiarze gospodarczym, społecznym, infrastrukturalnym i finansowym. Gdy np. mały Gromnik z powiatu tarnowskiego znalazł się na 12 miejscu na tej liście rankingowej, Dąbrowa Tarnowska uplasowała się na kompromitującym stolicę powiatu dąbrowskiego 1.593 miejscu. Ranking pokazał, iż Powiśle dąbrowskie nie realizowało wówczas polityki rozwojowej z myślą o swych mieszkańcach.

Jedna z przeprowadzonych wówczas na Powiślu ankiet pokazała, iż brak perspektyw rozwoju kierował tamtejszą młodzież ku alkoholizmowi. Uczniowie szkół powiatu dąbrowskiego często odpowiadali na pytania ankieterów: „Pijemy, bo nie widzimy perspektyw…”

Kryzys oświaty w powiecie dąbrowskim

W czasie współrządzenia, a później rządzenia Kwiatkowskiego w powiecie dąbrowskim okazało się, że na listach rankingowych szkół ponadgimnazjalnych I LO w Dąbrowie przegrywało znacząco z liceum w małym Zakliczynie w powiecie tarnowskim, zaś technikum ekonomiczne w stolicy Powiśla – z liceum w Radłowie. Technikum w dąbrowskim Szczucinie okazało się gorsze od technikum zawodowego w Zakliczynie, liceum w mniejszym Wojniczu, Ciężkowicach czy w Gromniku w powiecie tarnowskim.

Jeszcze gorzej wypadł powiat dąbrowski w opublikowanym w 2011 roku rankingu, przedstawiającym wyniku uczniów gimnazjów – zajął ostatnie miejsce w Małopolsce w części humanistycznej. W części matematyczno-przyrodniczej powiat dąbrowski zajął zaś przedostatnie miejsce w województwie.

W Ogólnopolskim Rankingu Liceów Ogólnokształcących „Perspektyw” i „Rzeczypospolitej” w 2012 roku na bardzo wysokim, bo 20 miejscu w Polsce znalazło się liceum z małej Nysy, zaś 31. miejsce zajęło liceum z 30-tysięcznych Żar. Bardzo dobrze wypadły także licea z innych małych miejscowości, np. z Jasła, Giżycka, Kolbuszowej, Hajnówki etc.  Wśród 500 najlepszych polskich liceów na próżno szukalibyśmy jakiejś szkoły z zarządzanego wówczas przez Kwiatkowskiego powiatu dąbrowskiego. Nawet najlepsze dąbrowskie I LO znalazło się dopiero na 85. pozycji na lokalnej, małopolskiej liście i zostało wyprzedzone np. przez licea z małego Libiąża, Andrychowa, Biecza, a nawet Bobowej, Grybowa czy Ciężkowic.

Także w grupie 250 najlepszych w Polsce techników nie ma żadnej szkoły z powiatu dąbrowskiego. Przykładowo 7. miejsce na tej liście zajęło technikum z małego przecież Krosna, 24. miejsce – z Jasła. W tej grupie były też technika z Mrągowa, Sanoka.. Na lokalnej, małopolskiej liście technikum ze Szczucina znalazło się na odległej 86. pozycji i wyprzedzone zostało m.in. przez technika z małych miejscowości Limanowej, Andrychowa, Grybowa, Wojnicza, Zakliczyna, Łącka, leżących w innych powiatach.

Gdy w 2014 roku opublikowano wyniki egzaminów uczniów, którzy kończyli szkoły podstawowe, okazało się, że najgorszymi w Małopolsce są ponownie szkoły w powiecie dąbrowskim.

Zamiast starać się podnieść poziom nauczania na Powiślu, starosta Kwiatkowski procesował się z nauczycielami i przegrywał te procesy, np. z dyrektorem szczucińskiej szkoły Janem Gierą czy też dyrektorką ZSP Nr 1 w Dąbrowie Tarnowskiej – dr. Martą Chrabąszcz. Mimo, że dr Chrabąszcz odnosiła liczne sukcesy, straciła stanowisko dyrektora szkoły, a później nawet przestała być nauczycielem. Starostwo przegrało sprawę w sądzie i trzeba było przywrócić dr Chrabąszcz do pracy i wypłacić zaległe wynagrodzenia. Była to kolejna porażka starosty Kwiatkowskiego. Jego fatalne decyzje przyczyniły się na pewno do kryzysu w dąbrowskiej oświacie, patrz artykuł: „Dr Marta Chrabąszcz powróci do pracy w dąbrowskim liceum!” (Prawdę mówiąc,  nr 5 (35), maj 2914).

Kwiatkowski doprowadził do kryzysu w dąbrowskiej służbie zdrowia

Na początku 2014 roku Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, NSZZ Solidarność, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Służby Zdrowia i Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego skierowały do starosty dąbrowskiego Tadeusza Kwiatkowskiego list otwarty, w którym czytamy m.in., iż w szpitalu powiatowym szereg nieprawidłowości wykazała kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Związkowcy apelują, by zostały podjęte działania „zmierzające do uzdrowienia sytuacji Szpitala”, patrz artykuł „Dąbrowski szpital zagrożony!”   http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dabrowski-szpital-zagrozony-1345.html

„Gdy władzę w powiecie dąbrowskim przejął Tadeusz Kwiatkowski (PSL)… rozpoczęła się czystka w różnych instytucjach powiatowych, w szpitalu, Centrum Polonii, szkołach. Jedną z jej ofiar był Jerzy Orzeł, dyrektor szpitala powiatowego. … Sytuacja finansowa szpitala pogarszała się coraz bardziej… narastał konflikt z pracownikami…” – patrz artykuł pt.: „Kryzys w dąbrowskiej służbie zdrowia”. (Prawdę mówiąc, nr 7 (37) , lipiec 2014)  oraz

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dabrowski-szpital-po-odejsciu-dyrektor-kopczynskiej.html

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/strajk-w-dabrowskim-szpitalu.html

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/kopczynska-musi-odejsc-teraz-jej-miesieczne-dochody-wynosza-ok-15-tysiecy-zlotych.html

Jesienią 2014 roku „załoga dąbrowskiego szpitala powiatowego zadecydowała w drodze referendum, iż w placówce tej przeprowadzony zostanie strajk”. (patrz: Prawdę mówiąc,  nr 10 (40), październik 2014). W tym czasie „dyrektor szpitala ukrył się. Niedostępny był także starosta oraz wicestarosta”.  (patrz artykuł pt.: „Kolejna kompromitacja starosty Kwiatkowskiego i dąbrowskiego PSL! Gdzie się ukrył dyrektor szpitala – strajk pielęgniarek”, Prawdę mówiąc, nr 11 (41) , listopad 2014).

Chowanie głowy w piasek władz powiatu dąbrowskiego pogłębiło jeszcze bardziej kryzys w służbie zdrowia na Powiślu dąbrowskim. Egzaminu nie zdał na pewno starosta Kwiatkowski.

Z wizytówki Powiśla – Centrum Polonii – Kwiatkowski zrobił podrzędny, wiejski dom kultury

1 września 2009 roku powstało na terenie powiatu dąbrowskiego Centrum Polonii, które wkrótce stało się swego rodzaju wizytówką Powiśla dąbrowskiego. Gdy władzę w powiecie przejął Tadeusz Kwiatkowski i dokonał „czystki” personalnej także i w tej instytucji, prężnie dotychczas działające Centrum Polonii upadło, nie spełniając swej podstawowej roli jako instytucja mająca utrzymywać więź z Polonią na całym świecie i zaczęło odgrywać rolę podrzędnego wiejskiego domu kultury, patrz artykuł pt.: „Kto chce zaorać Centrum Polonii?”, patrz:  http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/polonia.html

oraz    http://powisle.prawdemowiac.com/inne-wydarzenia.html

Rysunek z „Prawdę mówiąc”

Bardzo konkretnym argumentem, kompromitującym nieodpowiedzialne działania starosty Kwiatkowskiego, które doprowadziły praktycznie do upadku chyba najlepiej funkcjonującej instytucji powiatu dąbrowskiego, jest zestawienie działań Centrum Polonii w okresie przed przejęciem władzy w powiecie przez Kwiatkowskiego i po objęciu przez niego funkcji starosty dąbrowskiego – patrz tutaj:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/dlaczego-krawiec-pozostal-na-stolku-dyrektora-centrum-polonii.html

oraz:

http://powisle.prawdemowiac.com/newsreader/items/w-polsce-powiatowej-nie-oplaca-sie-studiowac.html

Dostojewski wiecznie żywy

Fiodor Dostojewski w „Idiocie” napisał: „Jak Pan Bóg chce kogo ukarać, to mu najpierw rozum odbiera.” Dlaczego wiceprezydentem Tarnowa został Tadeusz Kwiatkowski? Czy wśród 500 pracowników Urzędu Miasta Tarnowa nie znalazł się nikt, kto wybiłby z głowy prezydentowi miasta tę nominację? Czy prezydent tę decyzję z kimkolwiek konsultował?

Może Pan Bóg obraził się na Tarnów i chciał to miasto po raz kolejny pokarać za jakieś grzechy, podrzucając mu takiego wiceprezydenta? Niedawno za korupcję skazany został na 3 lata więzienia poprzedni prezydent Tarnowa, teraz miasto spotkało kolejne nieszczęście….

Plusy i minusy polskiego samorządu – Tarnowskie Dialogi – część 2

28 marca w Tarnowskim Centrum Kultury odbyło się – z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – drugie z cyklu spotkań „Tarnowskie Dialogi”. Tym razem była to debata „Plusy i minusy polskiego samorządu, w której udział wzięli Sekretarz  Miasta Rzeszowa Marcin Stopa oraz Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Debatę prowadził radny tarnowski Marek Ciesielczyk.

 0ejpg

Od lewej: Sekretarz Miasta Rzeszowa Marcin Stopa, Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – dr Marek Ciesielczyk

Oprawę muzyczną zapewnił Bartek Szułakiewicz – znakomity kompozytor i aranżer oraz Stanisław Migała – nestor tarnowskich gitarzystów. Po debacie miało miejsce spotkanie integracyjne przy lampce wina i oryginalnych przekąskach z tarnowskiej restauracji „Stara Łaźnia” w otoczeniu obrazów uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. 

Najbliższy współpracownik (od 17 lat)  Prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, Marcin Stopa – Sekretarz Miasta podkreślił znaczenie odpolitycznienia samorządu. Mówił o sukcesach Rzeszowa, którego powierzchnia wzrosła w ciągu ostatnich 12 lat z 54 km 2 do 126 km 2, zaś budżet z 350 mln zł w roku 2003 do 1,65 mld zł w roku 2019. Ponad dwukrotne zwiększenie powierzchni miasta – dzięki przyłączeniu do niego sąsiednich gmin mimo protestów tracących pracę wójtów – zaowocowało nowymi terenami inwestycyjnymi. Powstały na nich zarówno nowe przedsiębiorstwa jak i osiedla mieszkaniowe. To z kolei przyciągnęło ludzi do Rzeszowa, dzięki czemu wzrosły dochody miasta (jako że ok. 50% wpływów z PIT-u trafia do budżetu miasta).

1 zespoljpg

Zespół muzyczny Stanisław Migała i Bartek Szułakiewicz

Prezydent Ferenc znany jest z tego, iż osobiście prawie codziennie rzuca okiem na wszystko, co dzieje się w mieście, gdyż – jak mówił jego najbliższy współpracownik – uważa, iż zza biurka nie można dostrzec tego, co ważne dla Rzeszowa.  Sekretarz Miasta Rzeszowa zwracał uwagę na konieczność budowy nowych osiedli, nawet jeśli spotyka się to z protestami mieszkańców sąsiednich terenów, gdyż nie można kierować się partykularyzmem. Władze miasta muszą myśleć perspektywicznie, przede wszystkim mieć na uwadze dobro całego miasta, a nie wyłącznie jego niewielkiej części.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela zauważył, iż rośnie także błyskawicznie budżet naszego miasta, który pod koniec lat 90-tych wynosił ok. 250 mln zł, a teraz jest to prawie 900 mln zł. Podkreślał, iż zbyt często mamy do czynienia z państwowymi tendencjami centralistycznymi. Samorządy nie mają swego silnego lobby, które walczyłoby skutecznie o ich interesy. Na przykład subwencja oświatowa jest znacznie mniejsza niż faktyczne wydatki samorządów na oświatę. Prezydent Tarnowa postulował, by polskie gminy miały swój udział we wpływach z VAT-u, a nie tylko PiT-u. Niedawne zwolnienie młodych ludzi (do 26 roku życia) z PiT-u zaowocuje stratami dla budżetu Krakowa w wysokości ok. 150 mln zł. W przypadku Tarnowa będzie to pomniejszenie budżetu miasta o ok. 20 mln zł. Jak załatać tę dziurę – pytał prezydent.

4 stopajpg

Radny Marek Ciesielczyk z kolei postulował odpartyjnienie samorządów na poziomie najniższym. W  wyborach do rad gmin i powiatów powinny brać udział tylko komitety obywatelskie, a partie polityczne powinny startować wyłącznie w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jako że w Polsce referendum gminne jest fikcją ze względu na zbyt wysoki próg frekwencyjny, powinien on zostać obniżony, by mieszkańcy polskich wsi i miast mogli czasem podejmować decyzje w drodze takiego referendum samorządowego. Na przykład powinni wypowiedzieć się, czy są za rozbudową galerii handlowej czy też nie, jako że radni nie zawsze potrafią reprezentować skutecznie interesy mieszkańców. Zdaniem Ciesielczyka obecny kodeks wyborczy jest niezgodny z Konstytucją RP, gdyż nierówno traktuje wyborców.

W mniejszych gminach wybory do rad gmin odbywają się według ordynacji większościowej, zaś w większych – według ordynacji „proporcjonalnej”, która wcale nie jest proporcjonalna. Wystarczy zdobyć ok. 38-40% głosów, by mieć większość w radzie gminy. Gdyby wprowadzić JOW-y w większych miastach, to np. Tarnów byłby podzielony na 25 okręgów wyborczych (a nie jak teraz na cztery) i z każdego z tych okręgów do rady miasta wchodziłby jeden kandydat – ten, który uzyska największą liczbę głosów. Mieszkańcy takiego okręgu mogliby przez pięć lat „trzymać za gardło” takiego radnego.

8 ciepielajpg

W drugiej części spotkania to jego uczestnicy mogli zadawać pytania. Jeden z dyskutantów stwierdził, iż obecna ordynacja wyborcza jest fatalna, bo do rady miasta wchodzą przede wszystkim kandydaci partyjni, umieszczeni na pierwszym lub drugim miejscu, a bezpartyjni, niezależni, na dalszych miejscach na liście wyborczej, mają o wiele mniejsze szanse. W ten sposób często sprawami miast polskich kierują „barany”, by zacytować uczestnika spotkania.

Druga debata podobnie jak pierwsza – transmitowana była na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Relację z pierwszego spotkania z Jerzym Karwelisem („Jak zakończyć wojnę polsko-polską?”) obejrzało dotychczas ok. tysiąc osób. Obydwie relacje filmowe znaleźć można w Internecie, wpisując w wyszukiwarce „Tarnowskie Dialogi”.

10 ja i ciepjpg

W ramach „Tarnowskich Dialogów” planowane są w przyszłości spotkania z profesorem Kazimierzem Braunem z Buffalo University, Krzysztofem Zanussim i księdzem Andrzejem Augustyńskim oraz Robertem Makłowiczem.

Ostatnią debatę samorządową można obejrzeć, klikając tutaj:

 https://www.youtube.com/watch?v=eorGATvCzfY

——————————————————————

Tarnów – polski biegun korupcji i nepotyzmu

Ranking tarnowskich samorządowców

Tarnów – drugie pod względem liczby mieszkańców miasto w Małopolsce –  ma złą passę. Dotychczasowe hasło mające promować miasto „Tarnów – polski biegun ciepła” zastąpiło inne: „Tarnów – polski biegun korupcji”, jako że b. prezydent grodu został skazany (na razie w pierwszej instancji) na 5 lat więzienia za korupcję, remont remontu głównej ulicy Tarnowa trwa już od lat, ostatnie wybory samorządowe sąd unieważnił w jednym okręgu wyborczym, Rada Miejska postrzegana jest jako swego rodzaju rodzinny folwark samorządowy – jej przewodniczący (z PiS) to mąż przewodniczącej jednej z komisji Rady (też z PiS), a dwaj bracia z PiS to przewodniczący dwóch kolejnych komisji Rady Miejskiej itd. itp.

W ciągu ostatnich 10 lat z Tarnowa uciekło ok. 25% mieszkańców, a miasto zajęło pierwsze miejsce w Polsce pod względem wskaźnika migracji (tj. stosunku liczby migrujących do ogólnej liczby mieszkańców). Tarnów niedawno wyprzedził nawet Kraków pod względem zanieczyszczenia powietrza (przekroczyło ono 5-krotnie dopuszczalny wskaźnik).

Miasto jest dodatkowo sparaliżowane konfliktem w samorządzie – prezydent wywodzi się z Platformy Obywatelskiej, a większość w Radzie Miejskiej z Prawa i Sprawiedliwości. Tarnów nie ma swego lobby – na 9 posłów tutaj mieszka zaledwie dwóch, a lider tarnowski partii rządzącej nie został niedawno wybrany nawet do 20-osobowego zarządu okręgowego PiS.

Na półmetku kadencji Rady Miejskiej w Tarnowie stowarzyszenie Porozumienie Samorządowe UCZCIWOŚĆ przeprowadziło sondaż wśród 30 losowo wybranych mieszkańców Tarnowa oraz 30 kolejnych mieszkańców, którzy są urzędnikami, politykami i przedsiębiorcami mającymi częste kontakty z tarnowskim samorządem. Każdy uczestnik sondy miał ocenić prezydenta miasta oraz 25 radnych (w skali od 0 do 10 punktów) oraz opisać ocenianego jednym zdaniem. Na tej podstawie powstała lista rankingowa oraz opis samorządowców.

Oczywiście wyniki tej sondy nie mogą być traktowane jako  miarodajne źródło wiedzy o tarnowskim samorządzie ze względu na zbyt małą próbę ankietowanych. Jednak można je na pewno traktować jako pewną pouczającą wskazówkę zwłaszcza dla mieszkańców Tarnowa. Przy nazwisku podajemy ilość oraz procent zdobytych punktów (maksymalnie można było uzyskać 600 punktów).

1-ciesielczyk-marek

  1. Marek Ciesielczyk – radny niezależny, stowarzyszenie Oburzeni, najczęściej powtarzana ocena to cytat sprzed lat z artykułu jednego z dziennikarzy tarnowskich: „Gdyby nie było radnego Ciesielczyka, trzeba by go było wymyślić”, patrzy na ręce zarówno prezydentowi jak i większości PiS-owskiej w Radzie, zwraca słusznie uwagę na brak strategii rozwoju miasta, proponując konkretne metody pozyskiwania inwestorów, broni niezależności samorządu tarnowskiego, wszedł do Rady przebojowo, doprowadzając do sądowego unieważnienia wyborów samorządowych w swym okręgu wyborczym, dużym jego sukcesem była organizacja w Tarnowie pierwszego Forum Gospodarczego Polonii Świata, (którego był inicjatorem), gdyby go nie było w radzie nastawione do siebie wrogo strony tarnowskiego konfliktu samorządowego wydrapałyby sobie oczy. 526 punktów – 88%

2-kajpus-mariusz

  1. Mariusz Kajpus – radny bezpartyjny – klub Platforma Obywatelska, bardzo rozsądnie zabiera głos na sesjach, wyważone opinie, kieruje się tylko zdrowym rozsądkiem, może dlatego, że nie należy do żadnej partii, najjaśniejszy punkt w klubie PO, szkoda, że nie kieruje tym klubem, wyjątkowo spostrzegawczy, choć wyrazisty w swych wypowiedziach zachowuje umiar i nikogo nie atakuje personalnie, unika politykowania, rasowy samorządowiec, któremu zależy na dobru miasta, być może znakomitą umiejętność działania w grupie zawdzięcza dużemu doświadczeniu zawodowemu i licznym kontaktom z ludźmi (a może ze zwierzętami/?/ jako że jest weterynarzem). 511 punktów – 85%

3-kwasny-jakub

  1. Jakub Kwaśny – klub Sojusz Lewicy Demokratycznej, bardzo się „wyrobił” samorządowo w ciągu ostatnich kilku lat, z nieopierzonego radnego stał się naprawdę dojrzałym samorządowcem, porzucił szalone pomysły w stylu podziemne przejście pod ulicą Mickiewicza na rzecz konkretnych pomysłów, które pozwoliłyby na rozwój Tarnowa, dobrze, że zwraca uwagę na sprawy socjalne i problem braku dobrych ofert pracy na rynku tarnowskim, może trochę za bardzo emocjonalnie krytykuje adwersarzy, ale to wnosi do samorządu ludzką duszę, gdyby wyzwolił się z lewicowej ideologii, byłby radnym idealnym, ma także dobrą wiedzę teoretyczną jako ekonomista. 467 punktów – 78%

4-scigala-ryszard

  1. Ryszard Ścigała – klub Tarnowianie, choć rzadko zabiera głos, to jest to głos wyjątkowo wartościowy, bo naprawdę merytoryczny, wielka szkoda, że zdecydował się startować do Rady Miejskiej przed ogłoszeniem prawomocnego wyroku, jako osoba oskarżona o korupcję, jeśli w drugiej instancji podtrzymany zostanie wyrok skazujący, powinien natychmiast złożyć mandat radnego, zapowiadało się, że będzie dobrym prezydentem, niestety otoczył się nieodpowiednimi ludźmi i za to zapłacił wysoką cenę, teraz mógłby otworzyć Wyższą Szkolę Samorządu i uczyć, czego samorządowiec robić nie powinien, jako radny dzisiaj jedna z nielicznych pozytywnych postaci. 409 punktów – 68%

5-korczak-roman

  1. Roman Korczak – klub Prawo i Sprawiedliwość, chyba jedyny rozsądny człowiek w klubie PiS, gdyby nie było Korczaka, można by odnieść wrażenie, że przynależność do tarnowskiego PiS automatycznie oznaczać musi brak kontaktu z rzeczywistością, spokojny, co jest wyjątkową zaletą w tej radzie, to on powinien być Przewodniczącym Rady Miejskiej jako osoba, która jest w stanie zdobyć się na obiektywizm i bezstronność, mimo, że należy do jednego z politycznych klubów radnych. 365 punktów – 61%

6-zurowski-kazimierz

  1. Kazimierz Żurowski – klub Prawo i Sprawiedliwość,  największą, podkreślaną zaletą tego radnego jest to, że nie szkodzi, a to jest wielką zaletą w przypadku radnego tarnowskiego PiS, tak więc stąd chyba jego stosunkowo wysoka pozycja w tym rankingu, nikt właściwie nie wie, że taki radny istnieje i może dlatego ankietowani przyznawali mu punkty, inną rzeczą jest, iż jako człowiek jest niezwykle sympatyczny i tym zyskuje sobie przychylność ludzi. 289 punktów – 48%

7-barwacz-grazyna

  1. Grażyna Barwacz – klub Tarnowianie, nie rzuca się w oczy, ale bardzo konsekwentnie zabiega o realizację konkretnych projektów, wyjątkowo zaangażowana w to co robi, pracowita, stara się zachować obiektywizm, być może za bardzo koncentruje się na dzielnicy, z której pochodzi, zaniedbując czasem pozostałe w swym okręgu wyborczym, umie we właściwy sposób wykorzystać swe duże doświadczenie zawodowe jako pedagog.  283 punkty – 47%

8-borys-latala-maria

  1. Maria Borys – Latała  klub Platforma Obywatelska, także jedna z wyjątkowo rozsądnych radnych, nie „pcha” się przed kamery, ale swym wyważonym głosem tonuje często burzliwą sytuację na sesjach Rady Miejskiej, nie uwikłana w żadne rozgrywki polityczne, potrafi spojrzeć na problem obiektywnym, neutralnym okiem, choć jest członkiem politycznego klubu radnych. 277 punktów – 46%

9-gornikiewicz-piotr

  1. Piotr Górnikiewicz – klub Sojusz Lewicy Demokratycznej, tego radnego można głównie oceniać nie za wypowiedzi, lecz sposób głosowania, prawie zawsze podnosi rękę w danej sprawie zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a nie z jakimiś uprzedzeniami ideologicznymi, w ogóle nie widać, że jest teoretycznie członkiem lewicowego klubu radnych, zachowuje się jak wolnościowiec, zwłaszcza w sprawach gospodarczych, może dlatego, ze sam jest przedsiębiorcą. 265 punktów – 44%

10-kajpus-zbigniew

  1. Zbigniew Kajpus – klub Platforma Obywatelska, uaktywnił się dopiero niedawno, pozytywna postać w Radzie, może trochę przesadza z pozytywną oceną tego, co dzieje się w Tarnowie, ale niewątpliwie ma dobre intencje i duszę człowieka rozumiejącego prawa wolnego rynku, a co za tym idzie interes miasta. 251 punktów – 42%

11-zieba-antoni

  1. Antoni Zięba – klub Prawo i Sprawiedliwość,  był kiedyś Przewodniczącym Rady Miejskiej, ale – mimo niewątpliwie dobrych intencji – nie wychodziło mu to najlepiej, teraz został szefem Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej na nieszczęście nie tylko dla miasta, ale nawet dla kolegów z PiS, bardzo poczciwy człowiek, ale nie posiadający zdolności organizacyjnych, swego rodzaju „ciepłe kluchy”, szkoda, że swego autentycznego autorytetu w środowisku tarnowskiego  PiS nie wykorzystuje, by wróciło ono na drogę zdrowego rozsądku i współpracy z innymi ugrupowaniami, reprezentowanymi w tarnowskim samorządzie. 232 punkty – 39%

12-pagacz-ryszard

  1. Ryszard Pagacz – klub Prawo i Sprawiedliwość, nie nadaje się na funkcję Przewodniczącego Komisji Kultury, ale nim jest z nadania politycznego PiS, dla dobra miasta, Rady i samego PiS powinien ustąpić, jeśli zdaniem kolegów z tej partii jest bardziej wartościowym samorządowcem niż konfliktogenny Kazimierz Koprowski, powinien go zastąpić na fotelu Przewodniczącego Rady Miejskiej, w ostatnich miesiącach ma znacznie lepsze wystąpienia niż na początku kadencji, jednak za bardzo (zupełnie niepotrzebnie) je upolitycznia, ciekawostką jest, że wielu tarnowian pamięta, iż wcześniej był on czołowym działaczem tarnowskiego PSL, a w pewnym momencie stał się czołowym działaczem PiS, co kraj to obyczaj…. 211 punktów – 35%

13-gancarz-tadeusz

  1. Tadeusz Gancarz – klub Prawo i Sprawiedliwość, jako Przewodniczący Komisji Sportu Rady Miejskiej nie jest zbyt twórczy, ale czasem ma dobre wystąpienia na sesjach Rady, szkoda, że nie potrafi lepiej wykorzystać swego doświadczenia zawodowego w pracy radnego, oceniany najczęściej jako przeciętny, jego brat Józef (też z PiS) jest Przewodniczącym Komisji Ekonomicznej Rady Miejskiej, co odbierane jest często jako przejaw tarnowskiego nepotyzmu samorządowego. 198 punktów – 33%

14-sak-piotr

  1. Piotr Sak – klub Prawo i Sprawiedliwość, jako radny i równocześnie prawnik zaliczył sporo wpadek związanych z niewiedzą w tej dziedzinie, zasłynął zresztą jako przegrany adwokat w słynnej sprawie Roman Ciepiela (ówczesny kandydat na Prezydenta Tarnowa) kontra Andrzej Duda, swego czasu „zdradził” PiS i chyba dlatego teraz – jako radny tego klubu – stara się być nadgorliwy, posuwając się czasem do zupełnie niepotrzebnej agresji oraz niemerytorycznych argumentów wobec adwersarzy. 183 punkty – 31%

15-wardzala-marian

  1. Marian Wardzała – klub Platforma Obywatelska, podobnie jak w przypadku w/w radnego Żurowskiego, jego największą zaletą jest to, iż nie jest szkodliwy, mało aktywny, by nie powiedzieć zupełnie niewidoczny, zupełnym nieporozumieniem jest, iż PO zrobiła go szefem swego klubu radnych, dodatkowo sytuacja taka jest delikatnie mówiąc niezręczna, gdyż syn radnego jest szefem lokalnych struktur tarnowskich Platformy Obywatelskiej,  jeśli kamera zwraca na niego uwagę, to chyba tylko dlatego, że siedzi bezpośrednio obok radnego Ciesielczyka. 175 punktów – 29%

16-zurowska-jolanta

  1. Jolanta Żurowska – klub Prawo i Sprawiedliwość, przeważają podobne opinie jak wyżej, jej zaletą jest to, iż czasem wypowie się na temat swojej dzielnicy, jako nauczycielka jest zbyt pasywna w sprawach oświatowych. 170 punktów – 28%

17-labno-jacek

  1. Jacek Łabno – klub Prawo i Sprawiedliwość,  chyba ostatni marksista w Polsce, uważający, iż ilość przechodzi w jakość, jak ktoś kiedyś obliczył, jego wypowiedzi zajmują ok. połowę czasu sesji Rady Miejskiej, radny zamęcza zarówno swych kolegów na sali obrad jak i widzów śledzących przebieg sesji w Internecie swymi tasiemcowymi monologami, jak niektórzy żartują po śmierci Fidela Castro radny chce pobić rekord długości przemówień, tego typu zachowanie wydłuża w nieskończoność sesje Rady Miejskiej i pod koniec obrad (już nocą) radni omawiając często ważne sprawy, nie mają już po prostu sił, by je dokładnie analizować, wyjątkowy dezorganizator prac Rady Miejskiej w Tarnowie, swoje niewątpliwe doświadczenie samorządowe wykorzystuje w najbardziej nieodpowiedni sposób.  164 punkty – 27%

18-swiatlowski-grzegorz

  1. Grzegorz Światłowski – klub Platforma Obywatelska, największy leń w Radzie Miejskiej w Tarnowie, nawet nie stara się zachować pozorów zainteresowania pracą w Radzie, nie wiadomo dlaczego w poprzedniej kadencji był Przewodniczącym Rady, zasłynął wówczas z tego, po protestach kibiców sportowych na sali obrad, iż w obawie przed ich ponownym pojawieniem się, zarządził ustawienie barierek wokół radnych i wprowadził na salę strażników miejskich, na szczęście tego typu kuriozalne praktyki nie przyjęły się w tarnowskim samorządzie, innym jego wyróżnikiem z tamtych czasów było to, iż nie zezwalał mieszkańcom Tarnowa na zabieranie głosu w czasie obrad Rady Miejskiej, dzisiaj jest radnym prawie niezauważalnym, ani miasto, ani nawet jego partia – PO nie mają z niego żadnego pożytku. 151 punktów – 25%

19-koprowska-brabara-2

  1. Barbara Koprowska – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, w przeszłości zasłynęła tym, iż była Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Tarnowie, a w tym samym czasie jej mąż Kazimierz Koprowski (obecny Przewodniczący Rady Miejskiej) był zastępcą Prezydenta Tarnowa, czyli żona kontrolowała męża (!), dzisiaj jest Przewodniczącą Komisji Oświaty Rady Miejskiej, choć jej mąż (także z PiS) szefuje całej Radzie Miejskiej, co oczywiście skłania do opinii, iż tarnowska rada jest faktycznie jakimś rodzajem rodzinnego rancza samorządowego, co ciekawe, krajowe kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości o tym wie i nie reaguje (!), jako Przewodnicząca Komisji Oświaty dała się uwikłać w mnóstwo spraw lokalowych tarnowskich szkół, zaniedbując to, co najważniejsze, czyli sam nauczanie. 144 punkty – 24%

20-klimek-stanislaw

  1. Stanisław Klimek – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, dzięki większości, jaką ma w Radzie PiS, może on pełnić funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, choć do tego się w ogóle nie nadaje, obnosi się z tym, że był jednym z inicjatorów wprowadzenia tarnowskiej karty dużej rodziny, a tak naprawdę daje ona członkom takich rodzin minimalne zniżki, by nie rzec, iż jest fikcją, jeśli porównamy ją z krajową kartą dużej rodziny, która gwarantuje naprawdę istotne zniżki, jako radny jest przeciętny, nie wnosi nic twórczego do pracy samorządu, choć dodać należy, iż jest człowiekiem wyjątkowo przyzwoitym, ale niestety równocześnie całkowicie podporządkowanym dyscyplinie klubowej, która często jest źródłem zła w tarnowskim samorządzie. 132 punkty – 22%

21-gancarz-jozef

  1. Józef Gancarz – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, jeden z najsłabszych radnych tarnowskich, chyba najbardziej szkodliwy jako Przewodniczący Komisji Ekonomicznej Rady Miejskiej, można odnieść wrażenie, iż został nim w momencie całkowitej nieuwagi klubu PiS, bo nikt rozsądny świadomie nie zdecydowałby się na taki wybór, Komisja Ekonomiczna jest najważniejszą, a kieruje nią osoba najmniej do tego powołana, to jedno z większych nieszczęść tarnowskiego samorządu, gdy czasem irracjonalnie broni urzędników miejskich, wypomina mu się, że jego żona pracuje właśnie w Urzędzie Miasta Tarnowa, jego brat Tadeusz (też PiS, patrz wyżej) jest Przewodniczącym Komisji Sportu Rady Miejskiej, co może generować zarzut nepotyzmu. 121 punktów – 20%

22-krakowska-anna

  1. Anna Krakowska – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, najbardziej egzaltowana osoba w Radzie (emerytowana nauczycielka języka polskiego), najczęściej, stając na baczność, rozdziera szaty i „za miliony cierpi katusze”, usta pełne frazesów, a tak naprawdę często jej postawę zdefiniować można jako faryzejską, stara się (dość nieudolnie zresztą) pełnić rolę komisarza ideologicznego w swym partyjnym klubie radnych, nie wnosi wiele do pracy rady, ograniczając się do teatralnych gestów, pojawiło się nawet określenie na taką postawę:  „samorządowy ‘talib’ w spódnicy”.  113 punktów –  19%

23-wojcik-piotr

  1. Piotr Wójcik – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, jest radnym, jakby go nie było, chyba najmniej zauważalny radny, całkowicie podporządkowany dyrektywom partyjnym, chyba dlatego robi błyskawiczną karierę polityczną (niedawno został wybrany do zarządu okręgowego PiS, choć w partii nie jest długo, a wcześniej miał przygody polityczne z innymi ugrupowaniami), jeden z „tarnowskich Misiewiczów” (dopiero co spadła na niego łaska kierowania KRUSEM w Tarnowie), tylko PiS tarnowski wie, dlaczego został Przewodniczącym Komisji Zdrowia Rady Miejskiej, choć w Radzie są przecież lekarze (!), zdecydowanie negatywna postać, tacy ludzie nie powinni być radnymi. 96 punktów – 16%

24-koprowski-kazimierz

  1. Kazimierz Koprowski – klub radnych Prawo i Sprawiedliwość, Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie, coraz częściej określany mianem: „kula u nogi tarnowskiego samorządu”, przed laty „zdradził” swe prawicowe środowisko, by zostać wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej, następnie był szefem wydziału edukacji w Urzędzie Miasta Tarnowa oraz zastępcą prezydenta miasta, gdy prezydentem był Ryszard Ścigała, który z deklarowaną dzisiaj przez Koprowskiego „prawicowością” niewiele miał wspólnego, w tej chwili Koprowski jest obciążeniem politycznym dla Tarnowa, gdyż jego koledzy partyjni z PiS całkowicie go zmarginalizowali, nie wybierając nawet do 20-osobowego zarządu okręgu tarnowskiego PiS, powodem ma być jego niespotykana arogancja, Koprowski postrzegany dziś jest jako polityk całkowicie przegrany – wcześniej przegrał wybory na prezydenta miasta i wybory na posła, jako Przewodniczący Rady Koprowski jest niesprawny organizacyjnie (sesje ciągną się godzinami  ze względu na ustawiczne naruszanie Statutu Miasta, dopuszczanie do przekraczania czasu wystąpień, głównie prze kolegów partyjnych Koprowskiego), Koprowski poprzez niejednoznaczne stanowisko w sprawie ewentualnego referendum dotyczącego odwołania prezydenta miasta, odstrasza potencjalnych inwestorów, którzy nie mogą być pewni stabilności sytuacji w mieście, jest nieobiektywny, wprost stronniczy jako Przewodniczący Rady, preferując swych kolegów partyjnych i dyskryminując radnych z innych klubów, to głównie Koprowski odpowiedzialny jest za to, że funkcje przewodniczących wszystkich komisji Rady zostały powierzone przez większość PiS-owską wyłącznie radnym tego klubu lub jego wasalowi – radnemu Niedojadle, podobnie jak wszystkie fotele w prezydium Rady, gdy Koprowski był zastępcą prezydenta miasta, funkcję Przewodniczącej Komisji Rewizyjnej pełniła jego żona Barbara (która go więc miała kontrolować!), teraz zaś jest Przewodniczącą Komisji Oświaty, co naraża samorząd tarnowski na określenia typu „rodzinne ranczo samorządowe”, hipokryzja polityczna Koprowskiego polega także i na tym, iż z jednej strony totalnie krytykuje prezydenta miasta  (włącznie z akceptacją braku dla niego absolutorium), z drugiej zaś proponuje dla niego najwyższe możliwe wynagrodzenie, czyli ocenia go wyjątkowo pozytywnie. 64 punkty – 11%

25-niedojadlo-jan

  1. Jan Niedojadło – teoretycznie klub radnych Tarnowianie, w praktyce „przystawka” lub „wasal” PiS, większość PiS-wska w Radzie pozwoliła mu być Przewodniczącym Komisji Porządku Publicznego Rady Miejskiej, gdy w rzeczy samej jest ostatnią w Radzie osobą, która mogłaby pełnić tę funkcję, głosuje prawie zawsze tak jak PiS, gdyby ktoś wpadł na pomysł, by w muzeum figur woskowych Madame Tussauds w Londynie postawić kogoś, kto symbolizowałby całkowitą niekompetencję, indolencję, impotencję i równocześnie pieniactwo i absurd, najlepszym kandydatem byłaby postać radnego Niedojadły, co więcej mógłby on być znakomitym bohaterem dzieł Mrożka, Gombrowicza i Salvadora Dali jedocześnie, właściwie nie można w tej sondzie oceniać radnego Niedojadło, mógłby on konkurować np. z b. kandydatem na Prezydenta RP Krzysztofem Kononowiczem, b. posłanką Renatą Beger, czy b. posłem tarnowskim Marianem Curyło, fenomen radnego Niedojadły mógłby też być analizowany przy okazji badań nad czymś, co dziś nazywa się BAREIZMEM (od nazwiska znanego reżysera), pointą niniejszej sondy może być stwierdzenie, iż tego typu zjawisko jak radny Niedojadło możliwe jest tylko w Tarnowie, jak stwierdziło wielu ankietowanych. 7 punktów – 1% 

———————————————————————————-

0-ciepiela-roman

Roman Ciepiela – Platforma Obywatelska, Prezydent Tarnowa, najczęściej powtarzanym zarzutem wobec prezydenta jest fatalna polityka personalna, najpierw zatrudnił b. wójta Wierzchosławic, który znalazł się na ławie oskarżonych (i oczywiście Ciepiela musiał się z tej decyzji wycofać), później tłumaczył się długo z powodu zatrudnienia armii innych (niepotrzebnych) doradców i pełnomocników (i znowu musiał wycofać się z dwóch decyzji personalnych tego typu), teraz musi się wstydzić za blondynkę – prezesa Tarnowskiego Klastera Przemysłowego, która prezentując się na sesji, obwieściła tylko, że jest żoną, matką i miłośniczką sportów ekstremalnych, później publicznie skompromitowała się ponownie (i prezydenta zarazem) jeszcze kilka razy, dopiero niedawno Ciepiela zwolnił wiceprezydenta Słomkę (wcześniej odpowiedzialnego za nieszczęsne drogi tarnowskie), choć w ogóle nie powinien go nigdy mianować swym zastępcą, prezydent Ciepiela zupełnie niepotrzebnie mnoży biurokrację, dając dodatkowe argumenty do ręki opozycji, jako że jego najbliższe otoczenie jest słabe merytorycznie i przede wszystkim medialnie, wszystkie plusy działań prezydenta (np. pomysły inwestycyjne) są przesłaniane przez krytykę jego osoby w mediach, dużą zaletą Romana Ciepieli jest koncyliacyjność, jego pozycja nie jest silna siłą jego polityki, lecz słabością (w tym przede wszystkim brakiem rozsądku) opozycji, jeśli chce wygrać wybory za dwa lata, musi zmienić swe najbliższe otoczenie i szukać sojuszników także poza PO. Prezydent Roman Ciepiela jest oceniany raczej pozytywnie, ale głównie ze względu na brak alternatywy w tej chwili.  326 punktów – 54%

—————————————————————–

P.S.

Całość obszernego wywiadu z dr. Markiem Ciesielczykiem w Telewizji REPUBLIKA – kliknij tutaj: