Archiwa tagu: Warszawa

Bezpartyjni Samorządowcy Deklaracje

Bezpartyjni Samorządowcy Deklaracje

Dnia 27.01.2018 roku w Liceum im. Staszica w Warszawie odbyło się spotkanie działaczy samorządowych różnego szczebla województwa mazowieckiego z zaproszonymi gośćmi. Celem było podpisanie Deklaracji współpracy w wyborach samorządowych 2018. Spotkali się przedstawiciele różnych formacji, tak naprawdę Komitetów Wyborczych Wyborców z terenu Warszawy. Ludzi, którzy nie należą w chwili obecnej do żadnej partii.  Uczestników było około 250. Uczestniczyli w nim Prezydenci Szczecina i Lubina.

W trakcie spotkania podpisano dwie Deklaracje. Jedna na temat wspólnej organizacji komitetu wyborczego na skalę ogólnopolską i ogólnych zasad działania w jego ramach.

Drugą podpisało 22 komitety z wyborów samorządowych z 2014 roku. Tylko z obszaru Warszawy. Wiele organizacji delegowało swoich przedstawicieli w celu uczestnictwa w spotkaniu i być może czynnego udziału  w wyborach samorządowych,   w ramach powstałego ugrupowania. Prowadzący spotkanie, zapraszali innych do włączenia się w działalność, stawiając jeden warunek. Nikt nie może być członkiem partii.

W trakcie spotkania przedstawiono wyniki badań statystycznych i marketingowych. Pokazywały one, że jest w działalności politycznej miejsce dla bezpartyjnych działaczy. Wiele z nich wskazywało na 5 do 25% głosów wyborców dla takiego ugrupowania.

Przedstawiciele Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni uczestniczyli w spotkaniu.

Z poważaniem

Jan Szymański

OBURZENI teraz i perspektywa

OBURZENI teraz i perspektywa

Najtrafniejszą akcją Oburzonych był wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania HGW ze stanowiska Prezydent m. st, Warszawy. Mimo niepowodzenia podstawowego celu akcji staliśmy się rozpoznawalni. Było kilka innych akcji w które zaangażowało się sporo osób. Przykładami są:

  1. Doprowadzenie do Debaty kandydatów anty systemowych na Prezydenta RP pod szyldem OBURZENI,
  2. Wiele Konferencji, spotkań, sejmików w których uczestniczyło od kilku do około 80 uczestników. Były to osoby prywatne ale też przedstawiciele różnych organizacji społecznych i politycznych.
  3. Manifestacja pod PKiN w trakcie Kongresu Sędziów.
  4. Uczestniczenie w wyborach samorządowych, zgłoszenie dwudziestu kilku list wyborczych  pod szyldem Komitetu Wyborczego OBURZENI na różnym szczeblu. Zakończone przyjęciem z uwagami Sprawozdania KW OBURZENI przez Państwową Komisję Wyborczą. Nie osiągnęliśmy pozytywnego wyniku w postaci mandatu radnego lub stanowiska wójta, burmistrza czy prezydenta.
  5. Uczestniczenie w tzw. Referendum Kukiza.

Podsumowując stan obecny to 17 członków stowarzyszenia, od 20 do 50 sympatyków czynnie włączających się w niektóre akcje stowarzyszenia. Często, te osoby, są również członkami innych organizacji. Około 200 osób obserwujących  nasze działania i deklarujących włączenie się w struktury stowarzyszenia OBURZENI w chwili działania na skalę ogólnopolską (szczególnie, gdy stworzymy listę wyborczą ogólnokrajową).

Stowarzyszenie OBURZENI jest w chili zmian i kadrowych (zmiany osobowe w Radzie Koordynacyjnej) jak i programowych. Aktualizacja naszych celów, po zaistniałej sytuacji na scenie politycznej, po dwóch latach rządów PiS-u, będzie się odbywała w trakcie najbliższego kwartału. 

W mojej ocenie widok na pozytywny efekt działania stowarzyszenia, mającego przejrzyste źródła finansowania, uregulowany status prawny dają następujące czynniki:

  • Pojawienie się kolejnych negatywnych opinii na temat działań i ich skutków wobec PiS-u w mediach (jednym z przykładów są publikacje na łamach www.oburzeni.pl  p. Małgorzaty Tod).
  • Zmiana sytuacji formacji KUKIZ15.
  • Powolny powrót na scenę polityczną SLD, PSL.
  • Utrwalanie istnienia na niej Nowoczesnej.
  • Kończenie kariery politycznej przez grupę polityków np. Janusz Palikot, blisko Janusz Korwin-Mikke, blisko Kornel Morawiecki i wielu innych.
  • Jednocześnie zauważalne poszukiwanie przez Wyborców nowej formacji o bliższych im poglądach i sposobie widzenia życia codziennego wokół, w świecie polityki krajowej i światowej.

Moje cele jako Przewodniczącego Stowarzyszenia OBURZENI w czasie bieżącej Kadencji (do listopada 2019 roku) to:

  1. Wypracowanie nowych lub modyfikacja celów politycznych i społecznych Stowarzyszenia (ewentualna zmiana Statutu).
  2. Doprowadzenie do sytuacji, gdy stowarzyszenie liczy co najmniej 400 członków czynnie działających i wpłacających na bieżąco składki.
  3. Uczestniczenie w wyborach samorządowych własnym komitetem wyborczym (o ile umożliwią to powstające ustawy). Ewentualne zawarcie porozumień w sprawie wystawiania wspólnych list z innymi organizacjami.
  4. Przygotowanie, przedyskutowanie i wprowadzenie w życie nowych formuł włączania mieszkańców Polski oraz całych grup społecznych w działalność stowarzyszenia.
  5. Udzielanie pomocy prawnej i organizacyjnej w sprawach Polaków. Często gdy już nie widzą  możliwości pozytywnego dla siebie rozstrzygnięcia sporu, gdy czują się bezsilni.

Dołożę starań by nie używać sformułowań nigdy, niemożliwe, niewykonalne. Jest takie polskie powiedzenie nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej i nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej.

Zapraszam wszystkich interesujących się polityką, chcących podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 10 stycznia 2018 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Z poważaniem

Jan Szymański

Rewitalizacja spojrzenie od innej strony

Rewitalizacja spojrzenie od innej strony

Bardzo modne hasło „rewitalizacja”. W mojej dotychczasowej ocenie stosowanie zasad rewitalizacji miało sens. Ostanie dni pokazały mi, że ma ono drugie dno.

Zdziwiłem się, że w listopadzie na kontach administrowanych wspólnot nie wpłynęły w terminie pieniądze. Moja ocena to problem urzędnika, pomyłka, inne. W grudniu dużo gorzej. Żadne pieniądze nie wpływają na konta wspólnot. Po niektórych rozmowach, wpłynęły z opóźnieniem.  W urzędach dzielnic są w tej sprawie różne komentarze.

Jednym z powtarzanych, szeptem, powodów opóźnień we wpłatach mają być między innymi środki przeznaczone na rewitalizację.

Źródłami finansowania rewitalizacji są budżety m. st. Warszawy, Dzielnic Warszawy, kredyty bankowe i/lub środki własne wspólnot czy spółdzielni oraz  dofinansowania, refundacje z różnych programów. Zakwalifikowanie części budynków do rewitalizacji w wielu przypadkach wiąże się z wykwaterowaniem aktualnych mieszkańców z obecnych mieszkań. Z drugiej strony potrzebne jest znalezienie dla nich w zasobach m. st. Warszawy nowych lokali. Najczęściej najpierw wykonanie w nich remontów. Jak wielkie rodzi to problemy mam możliwość obserwować w kilku dzielnicach. Brak jakiejkolwiek koordynacji w tym zakresie powoduje, że te procesy wydłużają się na lata.

Jak to może przebiegać widziałem w jednej z dzielnic. Decyzje o podłączeniu budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej podjęto w 2010 roku. Z braku umiejętności ułożenia kolejności działań, proces ten (fizyczne włączenie centralnego ogrzewania i ciepłej wody w budynkach) był  kończony najwcześniej w 2016 roku. Niewielka ich liczba do dnia dzisiejszego nie ma podłączenia do ciepła miejskiego. 7 lat.

Rewitalizacja opisywana jest w każdej prasie w pięknych barwach, również powiązanej z PiS-em. Zapewnianie, że zostaną zachowane istniejące relacje grup społecznych. Zapewniano, że nie będzie rozbijana wytworzonych społeczności lokalnych. Że będzie zachowana czystość i przejrzystość procedur i rozstrzygnięć. Czy ktokolwiek sprawdził jak to się naprawdę dzieje? Czy ktoś prześledził przepływy finansowe związane z wszystkimi etapami tego procesu? Pewnie to jest tak samo jak z kontrolą wywozu śmieci na terenie Warszawy.

Pani Dyrektor m. st. Warszawy odpowiedzialna za to stwierdziła, że do grudnia jej 3 pracownicy wykonali 300 kontroli. Natomiast nie powiedziała jakie były wnioski z tych kontroli. Niestety firmy, szczególnie w zakresie comiesięcznych odbiorów gabarytów, nie wywiązuję z tego obowiązku. Pani Dyrektor stwierdziła, że nie ma możliwości wyegzekwowania kar ani zapisów umów z firmami. I dalej nikt za to nie odpowiada. Bałagan jak był tak trwa dalej.

Pewnie identycznie jak ze sprawdzaniem prawdziwości oświadczeń majątkowych osób zobowiązanych do ich składania. Tylko potrzeba polityczna pozwala na sprawdzanie prawdziwości oświadczeń majątkowych i to w formie bardzo okrojonej. Jakie mogą to być zawiłe sprawy pokazuje sprawa podejrzeń korupcyjnych p. Koguta. W wielu wypadkach sami zainteresowani nie wiedzą, że popełniają przestępstwo korupcji lub inne.

Łamanie prawa jest normą stosowaną w danym środowisku i nikt tego nie traktuje jako przestępstwa. Dopiero zarzuty lub przykład innej osoby może spowodować zastanowienie, że to co robię jest przestępstwem.

Czy tak będzie również z różnymi decyzjami, działaniami związanymi z rewitalizacją? Oby nie!

Z poważaniem

Jan Szymański

Czarny Waltz

Czarny Waltz


Rządziła w Warszawie księżna udzielna,
lecz jeden feler poważny miała.
Była,jebana, strasznie bezczelna
i prawdy ludziom powiedzieć nie chciała.
A prawda była jasna jak słońce,
Robin Hood w filmach skuteczniej nie działa.
Na nędzę skazała rodzin tysiące,
a ich majątek,swym ciurom rozdała.
O co tu chodzi i o jaką nację?
Parę wskazówek wszystkim się przyda.
Stołecznych kamienic reprywatyzację
i księżnę z plemienia potomków Dawida.
Zaszyła się kiedyś w miejskim ratuszu,
lemingi ciemne,na tron ją wsadziły.
Choć tak jak i ona przybyły z buszu,
tryby złodziejskiej machiny ruszyły.
Taka współczesna arystokracja,
wojna w tym miała udział niemały.
Trzymała chłopków w karbach sanacja,
potem na hrabiów do miasta zjechały.
Cztery dekady komuna trwała
i magnateria plan snuła śmiały.
Kraść,ile tylko „fabryka dała”,
a dzieci ustawić,tak by zawsze miały.
Przyszła odnowa,”okrągłe stoły”,
a brat posadził na tronie brata.
Zasada prosta: „Polak ma być goły
ale serdeczny dla reszty świata”
Rozkradli wszystko, co tylko się dało,
rolnictwo, przemysł i kościół prawie.
Lecz żydowskiej nacji wciąż było mało
więc posadziła Hanię w Warszawie.
Ta okazała się fachu mistrzynią,
za kamienice wzięła się z wprawą.
Jakąż to trzeba być, kurwa, świnią,
tak obejść się, z raz już zniszczoną Warszawą.
Nagle jak grzyby podlane przez deszcze,
pojawiać zaczęli się sukcesorzy.
„Jeden budynek? Weźcie dwa jeszcze,
prezydent prawnika w promocji dołoży”.
I tak ukradziono kamienic tyle,
księżna nad wyraz hojna bywała.
A spadkobierców kryły Antyle,
Dania ,w Namibii wioseczka mała.
Nie lada trzeba być mistrzem w fachu,
aby tak sprytnie rozkraść ćwierć grodu.
Żyjąc przy tym w przeciągłym strachu,
czy nie da się ludziom do zemsty powodu.
Stworzyć złodziejską machinę ową,
nie potrafiłaby byle która.
Z Hanią zrobiły to nader wzorowo,
palestra, ratusz i prokuratura.
Jak jedna wielka, żydowska rodzina,
przejęli budynki kradzieżą bądź sprytem.
Adwokat podpisał, sąd zapominał,
a ratusz puszczał z gołym odbytem.
Nagle sielanka ta się skończyła,
wiatr przemian mocno powiał z przeciwka.
I księżna, która bezkarna była,
jak osaczona poczuła się dziwka.
Prawda na wierzch powoli wypływa,
szczury z okrętu już uciekają.
Finał jest jeden, zawsze tak bywa,
stolica musi rozliczyć się z Hają.
Miliardy, które w kieszeniach chowa,
po kontach trzyma całego świata.
Odda niebawem nam „bufetowa”,
złodziejka zwykła, nie arystokratka.
Tyle w niej buty i tyle złości,
za rękę wreszcie została złapana.
Najwięcej mi sprawić może radości,
jej goła dupa publicznie chłostana.
Powstała komisja, ta Hanię rozliczy,
choć winna twierdzi, że bezprawna ona.
Wesoło będzie posłuchać jak kwiczy,
za łeb przed oblicze komisji pędzona.
Te domy wrócą do właścicieli,
Rzeczpospolita jest im to winna.
W ratuszu więcej się nie ośmieli,
zasiąść złodziejka. Ta ani inna!!!
Miejsce Gronkiewicz jest w kryminale,
blaszany kubeczek i koc na dodatek.
Tęsknić za nią, nie będzie nikt wcale.
Księżno! Pasujesz jak ulał do kratek.
Jedna myśl jeszcze w mej głowie się chowa:
„Czy to żydowskie schorzenie starcze?
A może skrzywiona przegroda nosowa?
Niech „bufetowa” nos wreszcie wysmarcze !!!!”.

Autor: Kodefons Demokraczyński
Warszawa, 2017.05.17

Warszawa spotkanie otwarte

Warszawa spotkanie otwarte

Mazowieckie otwarte spotkanie  Oburzonych  

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy,

19 stycznia 2017 roku, w Warszawie odbyło się comiesięczne spotkanie zorganizowane przez Stowarzyszenie Oburzeni, dzięki uprzejmości i współdziałania Związku Rzemiosła Polskiego i jego Prezesa p. Bartnika.

Celem spotkania była integracja zróżnicowanych mazowieckich środowisk obywateli, którzy nie godzą się na bezprawie ludzi i organów władzy, obywateli chcących rzeczywistej zmiany na lepsze.

W czasie trzygodzinnej dyskusji przedstawiciele swoich środowisk, w tym poszkodowani przez wymiar (nie)sprawiedliwości przedstawili dobitne przykłady patologii w prokuraturze i sądownictwie.

Padły ciekawe i godne rozważenia propozycje między innymi obligatoryjnego udziału ławników w postępowaniach przed sądami oraz możliwości wyboru sędziów w wyborach powszechnych.

Omówiono potrzebę zbudowania struktury  środowisk Oburzonych oraz roli jaką mają one odegrać w systemie kontroli obywatelskiej w życiu społeczno-politycznym.

Poruszona przez Sekretarza stowarzyszenia OBURZENI Wojciecha Papisa, kwestia zorganizowania dużego i licznego  Kongresu Oburzonych  w Warszawie, w bieżącym roku  wzbudziła zainteresowanie Pani Doroty Staszewskiej. Pani Staszewska była zainteresowana czy data 13 czerwca tego roku byłaby do zaakceptowania i czy OBURZENI mogliby uczestniczyć w Kongresie, który organizuje nowa organizacja rolników i środowisk małomiasteczkowych. Przewodniczący OBURZONYCH p. Antoni Gut nie odrzucił tej propozycji i poprosił Panią o współdziałanie z p. Wojciechem Papisem w temacie Kongresu. Wstępnie udział w takim Kongresie zadeklarowali w imieniu swoich środowisk pp. Mikołaj Rajzer, Władysław Hofman, Ewa Biskupska, Paweł Bednarz, Dariusz Komorowski, Krystyna Krzekotowska, Sławomir Dulko.

W trakcie dyskusji wynikł temat niewielkiej liczby uczestników wydarzeń organizowanych przez środowiska uczestniczące w spotkaniu. Większość stwierdziła, że powodem tego może być brak komunikacji pomiędzy organizacjami. Brak spotkań i dopuszczania w ich uczestniczeniu różnorodnych grup społecznych. Część z mówców zadeklarowała, że takim miejscem mogą być comiesięczne spotkania otwarte OBURZONYCH. Największa sala na Miodowej 14 pozwala na jednoczesne uczestniczenie w spotkaniu ponad 100 osób.

Większość uczestników zdecydowanie opowiedziała się za zorganizowanym udziałem w wyborach krajowych i samorządowych, także na poziomie sejmików województw.

Wszystkich chętnych zainteresowanych rzeczywistą  zmianą w Polsce, w tym likwidacją układu „okrągłego stołu” zapraszamy do współpracy, także przy organizacji Kongresu.

Organizatorami powyższego spotkania otwartego ze strony stowarzyszenia OBURZENI byli: Wojciech Papis, Antoni Gut i Jan Szymański.

Przewodniczący OBURZONYCH Antoni Gut poinformował uczestników spotkania o cykliczności tych spotkań. Będą się one odbywały w czwartki najbliższe 20 danego miesiąca.

Wszyscy obecni, którzy wpisali się na listę i podali dane kontaktowe (e-mail, telefon) wyrazili zgodę na udostępnienie tych danych wszystkim uczestnikom spotkania oraz otrzymywanie tą drogą informacji o spotkaniach i wydarzeniach organizowanych przez stowarzyszenie OBURZENI.

Z poważaniem

Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia Oburzeni

www.oburzeni.pl

OBURZENI, HGW i Prokuratura

OBURZENI, HGW i Prokuratura

We wrześniu tego roku OBURZENI złożyli zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Prezydent m. st. Warszawy p. Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Zawiadomienie dotyczyło dwóch spraw:

  1. Przestępczych działań HGW wobec Kupieckich domów Towarowych Sp. z o.o.,
  2. Podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezydenta m. st. Warszawy polegającego na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków oraz działaniu na szkodę interesu publicznego jak również wyrządzeniu znacznej szkody w mieniu gminy Warszawa.
  3. W zawiadomieniu zawarliśmy również formalny wniosek o areszt dla Hanny Gronkiewicz-Waltz , wraz z uzasadnieniem.

Mimo już dość obfitej korespondencji od dnia złożenia przez nas zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz to jest od dnia 21 września 2016 r. do dnia dzisiejszego  nie otrzymaliśmy  powiadomienia o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa.

W międzyczasie OBURZENI dostarczyli dowody świadczące o przestępczym charakterze działań Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz Waltz  w 2009 roku wobec Firmy Kupieckie Domy Towarowe Sp z o.o..

Wobec powyższego p. Wojciech Papis przy udziale członków Rady Koordynacyjnej zażalenie na pracę i sposób podejścia Prokuratury do złożonego zawiadomienia. Zostało ono złożone przez dnia 28 grudnia 2016 roku do Prokuratora Generalnego.

Podstawowe sentencje złożonego zażalenia to:

  1. Zgodnie z art. 585 Kodeksu spółek handlowych ( ksh) (Dz.U. 2000 nr 94 poz. 1037), w brzmieniu: „Art. 585. § 1. Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę – podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie. Wszystkie znamiona  powyższego czynu zabronionego zostały przez Hannę Gronkiewicz-Waltz popełnione. Dalsza część naszego pisma dokumentuje takie działanie HGW.
  2. Stawiamy zarzut, że Prokuratura wcale nie ustosunkowała się do zeznań naocznego świadka  dotyczących niedopełnienia obowiązków przez Policję , straż miejską oraz służby karetek pogotowia obecnych na miejscu zdarzenia, jak również przestępczych działań ochroniarzy Firmy Zubrzycki gazujących i bijących ludzi, w szczególności  bijących biernie zachowujące się kobiety.

W trosce o dobro Wymiaru Sprawiedliwości , z uwagi na funkcję publiczną pełnioną przez Hannę Gronkiewicz-Waltz oraz  działając w interesie publicznym, jak również  w zgodzie z postanowieniami Statutu Stowarzyszenia Oburzeni wnosimy formalnie o:

 

– pilne  przeniesienie przedmiotowego postępowania przygotowawczego do Prokuratury położonej poza terytorium województwa mazowieckiego

W ww. piśmie na podstawie – Prawo o prokuraturze składamy skargę na Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ , zarzucając Prokuraturze w szczególności:

  1. Zaniedbanie w zakresie prowadzonego postępowania dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstw,
  2. Zlekceważenie dowodów w przedmiotowej sprawie i nie podjęcie wątków pobocznych.

Prokuratura sama przyznaje, że doszło do uszkodzeń ciała i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu uczestników egzekucji komorniczej oraz użycia gazu, zatem oczywistym jest, że Policja obecna na miejscu zdarzenia nie dopełniła obowiązków gdyż nie „zapewniła bezpieczeństwa innym uczestnikom postępowania”.

  1. Zlekceważenie dowodu na zaniechanie działań przez załogi karetek pogotowia, obecnych na miejscu zdarzenia, które nie udzielały pomocy poszkodowanym kupcom, do czego były zobowiązane, jak również otrzymały polecenie nieudzielania pomocy „ z samej góry”.

Jest to część treści pisma/zażalenia, które ostało dostarczone do biura Prokuratora Generalnego.

Referendum w sprawie odwołania HGW

Referendum w sprawie odwołania HGW

Inicjator referendum lokalnego grupa obywateli: Guział Piotr, Ikonowicz Piotr, Ikonowicz-Nosal Agata, Wasiak Jolanta, Wasiak Marek, Ciszewski Piotr, Pólkowska Mirosława, Ciara Piotr, Zygrzak Krzysztof, Zając Tomasz, Kik Kazimierz, Głowacz Daniel, Maciejowski Maciej, Tofil-Sławuszewska Anna, Machaj Piotr, Czerwińska Ewa w sprawie odwołania Prezydenta m. st. Warszawy HANNY GRONKIEWICZ-WALTZ w dniu 5 grudnia 2016 roku złoży do Ratusza Wniosek z kartami zawierającymi podpisy osób popierających wniosek.

Obecnie Inicjator posiada podpisy na granicy ważności wniosku (niezbędne jest złożenie ponad 132.500 ważnych podpisów poparcia).

Otrzymałem telefony jak złożyć jeszcze w tej chwili karty z podpisami i gdzie. Liczy się każdy podpis.

Jeżeli posiadają Państwo 10 i więcej podpisów proszę o kontakt telefoniczny z jedną z poniższych osób (postaramy się odebrać karty od Państwa osobiście):

  1. Antoni Gut                                 –      531 – 825 – 787,

  2. Wojciech Papis                          –      514 – 268  -064,

  3. Jan Szymański                           –      600 – 820 – 483.

Można też dostarczyć pod adres ul. Ratuszowa 11 (Praga Północ koniec ulicy Targowej, Metro Wileńska) jest to budynek ITR (Instytut Tele – Radiotechnik) zostawić w kopercie z napisem „Dla Jana Szymańskiego) u Ochrony. Ochrona całodobowa. Karty w ten sposób proszę dostarczyć do dnia 4 grudnia do godziny 20:00. Przekażę je Inicjatorowi  bezpośrednio.

W kilku z rozmowach  telefonicznych i bardzo wielu bezpośrednich, w trakcie zbierania podpisów padało pytanie – 

„Kto popiera, kto włączył się w akcję zbierania podpisów wniosku o referendum? Jak PIS w tej sprawie?

NIKT.

Prowadziliśmy rozmowy w większością znaczących partii i ugrupowań. Kolega Z Rady Koordynacyjnej rozmawiał z Senatorami PiS. Pojedyncze osoby będące członkami PiS odważyły się uczestniczyć w akcji zbierania podpisów.

Dziś dostajemy odpowiedź dlaczego tak zareagował PiS. Pani HGW złożyła zawiadomienie do prokuratury na śp. Lecha Kaczyńskiego oraz Kazimierza Marcinkiewicza.

Najdziwniejsze jest zachowanie stowarzyszenia „Miasto jest nasze”. Osobiście rozmawiałem z osobami będącymi w jego władzach.

Członkowie dostali absolutny zakaz uczestniczenia w akcji zbierania podpisów popierających wniosek o referendum oraz składania podpisów pod tym wnioskiem. 

Według mojej oceny, po rezygnacji p. Śpiewaka, MJN tak jakby zakończyło działalność.

Jan Szymański

 

 

PiS a reprywatyzacja

PiS a reprywatyzacja

Poniżej tekst opublikowany na portalu interia.pl przez dziennikarza sprzyjającego od dawna ekipie PiS.

Rafał Ziemkiewicz

Dzisiaj, 16 września (10:18)

Gdybym był wyborcą PiS, to podczas konferencji, na której stowarzyszenie „Miasto Jest Nasze” prezentowało „mapę” warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej, chyba by mnie szlag trafił. A w każdym razie kląłbym, na czym świat stoi.

No bo jak: od lat PiS mówi o Układzie, od lat powtarza, że III RP to żerowisko mafii, na którym gangsterzy, politycy, wysocy urzędnicy państwowi i samorządowi, sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i inne świetnie ustawione establish-męty zgodnie rozkradają publiczne mienie, doją publiczne pieniądze i łupią „frajerów”, którzy nie umieli się ustawić tak dobrze.

Od lat PiS przekonuje, że jak dojdzie do władzy, to odkryje i ujawni cała „porażającą” wiedzę na ten temat – nie mówiąc już o ukaraniu winnych. Tą właśnie obietnicą wygrało. Rządziło w latach 2005-2007, a teraz rządzi już od prawie roku. I – nadal obiecuje to samo. Że przykarauli, złapie, otworzy zastrzeżone zbiory, zlustruje, a wtedy wszyscy, ho, ho, zobaczymy!

A półgębkiem wyjaśnia, że to nie takie hop do przodu, że aby się z Układem zmierzyć, musi najpierw swą władze umocnić, zyskać i wyostrzyć nowe narzędzia, słowem, musi mieć władzy więcej, bo to, co ma, to wciąż „impossybilizm”.

Ale trochę przecież tych narzędzi miał i ma. Miał NIK, miał i znowu ma CBA, miał i znowu ma prokuraturę – i co z tego wynikło? Uwiedzenie posłanki Cielebąk-Sawickiej, hotel Mariott i nieudana akcja na Weronikę Marczuk-Pazurę. Trochę mało.

A tutaj prawdziwą, potężną mafię, idealnie pasującą do tej pisowskiej wizji łapie za rękę jakaś grupka zakręconych społeczników. Bez państwowych pieniędzy i urzędów, bez tajnych agentów, metodą autora wstrząsającej „Gomorry” Roberta Saviano – po prostu zbierając do kupy wiadomości dostępne, choć nie leżące na wierzchu, głównie kojarząc nazwiska z aktów kolejnych „reprywatyzacyjnych” transakcji z wpisami w KRS. Nie trzeba było żadnych wymyślnych pułapek, dronów z aparaturą podsłuchowo-obserwacyjną, wydziałów specjalnych i dodatkowych biurek. Wystarczało przysiąść przy komputerze i mozolnie przekopać się przez hałdy słów i faktów, jak poszukiwacz złota wypłukujący ziarnka złotego piasku ze szlamu.

Co najgorsze – ta metodą wspomniana grupa społeczników pokazała, że Układ był przez cały czas na wyciągnięcie ręki ku klawiaturze, przewały biły po oczach, a nikt go nie widział. Lech Kaczyński był przecież szefem NIK, ale NIK przekrętów na gruntach i nieruchomościach nie dostrzegł. Był potem prezydentem Warszawy – też nie dostrzegł. CBA chodziło za fundacją Jolanty Kwaśniewskiej, zakładało korupcyjne zasadzki na celebrytki, a zainteresować się mecenasem, który się nagle stał „właścicielem” roszczeń do ponad pięćdziesięciu warszawskich kamienic, zainteresować się sędziami, którzy za dobrą monetę brali informację, że facet ostatni raz widziany na Umschlagplatz w 1942, dziś już sto czterdziestolatek, własną ręką podpisał koledze mecenasowi przedstawioną plenipotencje – jakoś nikomu do głowy nie przyszło.

Powie ktoś, że wina obciąża wszystkich, którzy w ostatnim 25-leciu rządzili, a PiS stosunkowo najmniej. Że wszystkich – zgoda. Że PiS najmniej – nie, wręcz przeciwnie. Miller z Kwaśniewskim nie obiecywał nikomu, że zniszczą postkomunistyczny skrzep ubecko-ganstersko-polityczny, po Tusku, chociaż gadał dużo i w różnych okresach rzeczy krańcowo różne, też generalnie nie spodziewano się niczego, poza tym, żeby się nie wtrącał w rządzenie i nie przeszkadzał błogo przeżerać unijnych dotacji. A PiS zawsze chciał być z innej bajki. I okazuje się, że sam do niej nie pasuje. Jeszcze nie upłynął rok jego rządów, jeszcze cierpliwość do niego ludzie mają, szczególnie, kiedy jako alternatywę podsuwa im się Schetynę z Petru i pajacującymi na pogrzebach kodomitami. Ale ile można słuchać, że już, zaraz, niedługo, tę obiecywaną porażającą prawdę ujawnimy, że jest ona tuż-tuż, że, jak to mawiał przez wiele lat Prezes, gdyby państwo wiedzieli, to co my wiemy…?

Zwłaszcza, że – tak jak poprzednio – dobrze idzie PiS zwalczanie tylko tych patologii, które sam stworzył. Bo przecież nikt, nawet w samej partii, nie wierzy w oficjalną wersję dymisji Jackiewicza: wszystko było świetnie, odniósł sukcesy, i zgodnie z planem jest wycofywany na z góry upatrzone pozycje.

Nieoficjalnie mówi się, że Prezes wściekł się, iż Jackiewicz obsadza spółki Skarbu Państwa swoimi znajomymi. Hm, ja przepraszam, panie Prezesie – Janina Goss (rady nadzorcze PGE i BOŚ), o której wysokich kwalifikacjach nie wątpi nikt, kto się z nią kiedykolwiek zetknął, to jest znajoma Jackiewicza? Wojciech Jasiński (Orlen) to jest znajomy Jackiewicza? A Bartłomiej Misiewicz, od którego się cała afera zaczęła, to aby nie zaufany człowiek Macierewicza? A bohater internetu Zdzisław Filip (Tauron) – pani premier? Wszyscy nagle huzia na Jackiewicza, mamy kozła ofiarnego.

Ale prawda jest taka, że PiS wszedł jak masło w chory system, żywiąc głębokie, sanacyjne przekonanie, że byle tylko mianować swoich ludzi, sprawdzonych patriotów, to ten system zacznie działać. Nic podobnego. Nie dość, że nie zacznie działać, to skorumpuje kolejną ekipę równie łatwo jak poprzednie. Ot, choćby mechanizm, który się przejrzał w sprawie Misiewicza: jeśli nie jest tak, że za oferowane sześć tysięcy miesięcznie biorą pracę w ministerstwach „tylko idioci i złodzieje”, to dlatego, że oprócz oficjalnych poborów minister może zaoferować jeszcze dodatkowe „obrywy”. Stary, wiem, że pensyjkę ci mogę dać żałosną, ale wsadzę cię do jakiejś elektrociepłowni czy cementowni, robota żadna, a razem wyjdzie ci menadżerska średnia – dobra?

I ani się obejrzeć, już się okazuje, że jednak te wszystkie spółki być muszą, absolutnie muszą, nie wolno ich ani prywatyzować ani nawet konsolidować, przeciwnie, rad nadzorczych i zarządów musi przybywać, bo to strategiczny interes państwa – inaczej państwo nie będą w stanie rządzić. To tak, jak z tym kuriozalnym prawem Ministra Finansów do umarzania należności podatkowych. Każdy w opozycji je krytykował, ale jak się już dorwał, jak zrozumiał, że lepszego narzędzia do pozyskiwania i zobowiązywania sobie ludzi nie można wymarzyć, to… Ach, zapomniałem do listy dawnych antykorupcyjnych przewag PiS dodać wyprowadzenie w kajdankach sześciu pracowników Ministerstwa Finansów, którzy mieli odpowiadać za nadużycia w tych właśnie działaniach. Pamiętacie Państwo dalszy ciąg tej sprawy? Nie?

No właśnie.

Trudno się dziwić, że „mapa” pseudoreprywatyzacyjnych przekrętów nie stała się przebojem polskich mediów. Zgodnie z podległością partyjno-towarzyską jedne przykryły je Komisją Wenecką i Europarlamentem, inne nowymi taśmami ze Smoleńska.

Ale jakby nie przykrywać – to są właśnie sprawy, które Polaków najbardziej obchodzą. Liberalna opozycja może załatwić jeszcze sto antypolskich rezolucji i komisji, jej media co tydzień publikować kolejne nowe-te same kocopały Wałęsy, Cimoszewicza, pani Holland i kogo tam chcą, KOD maszerować i pokrzykiwać do zdarcia gardeł i butów – to ludziom wisi i powiewa. Natomiast w dniu, gdy ci ludzie dojdą do wniosku, że PiS to taka sama banda kolesiów i przekręciarzy jak wszyscy poprzedni, tylko z paranoją bogoojczyźnianą zamiast europejsko-genderowej, władza PiS dojrzeje do upadku. Co wcale nie znaczy że spełni się sen salonów „żeby znowu było tak jak było”, tak jak upadek Komorowskiego i PO bynajmniej nie przywrócił znaczenia Kwaśniewskiemu i lewicy.

PiS w minionym tygodniu stracił wizerunek partii, która skutecznie rozprawi się z patologiami i która sama nie jest w nie umoczona. Nie wiem, czy bezpowrotnie – w każdym razie krwawi. Z jednej strony bierność w sprawie warszawskiej mafii i niezrozumiałe dla wyborców blokowanie inicjatywy sejmowej komisji śledczej, z drugiej kolejne oskarżenia o promowanie kolesiów i partyjniaków, bo skoro raz się pojawiły, to nie ustaną, i dymisja ministra ani likwidacja ministerstwa nic tu nie zmienią – to nowa sytuacja, na którą, zdaje się, partia rządząca nie była przygotowana. Trzeba będzie przeprosić się z magikami od kręcenia ludziom w głowach, których pochopnie pozbył się prezes po wyborach, i szybko wołać ich na pomoc – tak samo, jak konkurencja posłała do ratowania Hanny Gronkiewicz Waltz pana Ostachowicza. A nuż jeszcze raz ciemny lud kupi, że państwo musi wszystko kontrolować i nadzorować, a my może nie jesteśmy doskonali, ale jak je oddamy innym, to będą jeszcze gorsi.

Źródło:

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-pis-krwawi,nId,2276012#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Referendum o odwołanie HGW przypadki.

Referendum o odwołanie HGW przypadki.

W dniu dzisiejszym nie mogliśmy uruchomić stolika na tzw. „patelni” Metro CENTRUM.

Kolega w dniu wczorajszym miał stłuczkę. Jej wynikiem ma nadwyrężony kręgosłup i ograniczoną zdolność przemieszczania się. nie może nic nosić.

Kolega jest członkiem Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni.

Inny z członków Rady odebrał wczoraj telefon „sondażowy.” W dniu dzisiejszym był ciąg dalszy tego telefonu z propozycją przeprowadzenia transakcji związanej z nieruchomościami oczywiście za „gratyfikacją”. Co zostało podkreślone dwukrotnie i zaznaczone, ze powinno się to odbyć w październiku.

To są tylko zbiegi okoliczności.

W związku z tymi zbiegami okoliczności prosimy Państwa o pomoc przy zbieraniu podpisów poparcia wniosku o referendum.

Stowarzyszenie Oburzeni zainicjowało akcję referendalną w Warszawie w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z pełnionej funkcji.

Pomocy można nam udzielić na jeden z poniższych sposobów:

Jeśli jesteście mieszkańcami Warszawy sami możecie się Państwo wpisać na listę poparcia.(wystarczy mieszkać w Warszawie, nie trzeba koniecznie być zameldowanym)

Jeżeli jesteście spoza Warszawy także możecie pomóc na kilka sposobów.

1. Możecie Państwo zgłosić się do mnie lub do Pana Jana Szymańskiego i zadeklarować konkretną pomoc jako wolontariusz przy zbieraniu podpisów przy stoliku w Warszawie.

Organizujemy nowe stoliki do zbiórki podpisów i potrzebni są wolontariusze, stoliki i banery zapewnimy.

2. Możecie Państwo, o ile macie znajomych, lub rodzinę w Warszawie zwrócić się do nich o pomoc w zbieraniu podpisów. Niech kontaktują się w tej sprawie ze mną, lub Panem Janem Szymańskim    jan_szyman@wp.pl           600 820 483

3. Możecie Państwo umieścić nasz apel na swoich kontach na Facebooku, aby nadać rozgłos sprawie

4. Zawsze Państwo możecie wesprzeć Stowarzyszenie Oburzeni materialnie wpłacając określone sumy na konto Stowarzyszenia widoczne na stronie   www.oburzeni.pl    jako ‚DAROWIZNĘ NA CELE STATUTOWE” –  prosimy tak opisywać ewentualne wpłaty

W załączeniu przesyłamy apel Stowarzyszenia Oburzeni oraz druk do zbierania podpisów.

Prosimy o propagowanie naszego apelu w Państwa środowisku, także w Internecie, czy na Facebooku.

Podpisy zbieramy do 05 listopada 2016, jedynie wśród mieszkańców Warszawy.

www,oburzeni.pl

 

Uwolnijmy Warszawę od Hanny Gronkiewicz-Waltz

Szanowni  Państwo, Sympatycy Oburzonych!

Stowarzyszenie Oburzeni zainicjowało akcję referendalną w Warszawie w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z pełnionej funkcji.

Apelujemy do Państwa o pomoc w zbiórce podpisów poparcia pod referendum.

 

Jeśli jesteście mieszkańcami Warszawy sami możecie się Państwo wpisać na listę poparcia.(wystarczy mieszkać w Warszawie, nie trzeba koniecznie być zameldowanym)

Jeżeli jesteście spoza Warszawy także możecie pomóc na kilka sposobów.

1. Możecie Państwo zgłosić się do mnie lub do Pana Jana Szymańskiego i zadeklarować konkretną pomoc jako wolontariusz przy zbieraniu podpisów przy stoliku w Warszawie.

Organizujemy nowe stoliki do zbiórki podpisów i potrzebni są wolontariusze, stoliki i banery zapewnimy.

2. Możecie Państwo, o ile macie znajomych, lub rodzinę w Warszawie zwrócić się do nich o pomoc w zbieraniu podpisów. Niech kontaktują się w tej sprawie ze mną, lub Panem Janem Szymańskim    jan_szyman@wp.pl           600 820 483

3. Możecie Państwo umieścić nasz apel na swoich kontach na Facebooku, aby nadać rozgłos sprawie.

4. Zawsze Państwo możecie wesprzeć Stowarzyszenie Oburzeni materialnie wpłacając określone sumy na konto Stowarzyszenia widoczne na stronie   www.oburzeni.pl    jako ‚DAROWIZNĘ NA CELE STATUTOWE” –  prosimy tak opisywać ewentualne wpłaty

Prosimy o propagowanie naszego apelu w Państwa środowisku, także w Internecie, czy na Facebooku.

Aktualnie posiadamy stałe punkty zbierania podpisów popierających wniosek o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska Prezydenta m. st. Warszawy na przystanku Metro Centrum tzw. „patelnia” oraz Metro Ratusz-Arsenał przy pomniku Starzyńskiego codziennie w godzinach 15:30 do 18:00.

Zostaną uruchomione w tym tygodniu na Placu Wilsona oraz przy dworcu Wileńskim. O uruchomieniu kolejnych poinformujemy na stronie na Facebooku

Wypełnione karty prosimy przesłać listem zwykłym na adres Stowarzyszenia:

OBURZENI

ul. Środkowa 8/24

03-430 Warszawa

Podpisy zbieramy do 03 listopada 2016, jedynie wśród mieszkańców Warszawy.

Z poważaniem

Wojciech Papis – przedsiębiorca

Szef Sztabu Komitetu ds. odwołania p. Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji Prezydent m. st. Warszawy

Sekretarz Zarządu Stowarzyszenia Oburzeni

514 268 064

www.oburzeni.pl

referendum-2016-warszawa

antoni-gut-i-wojciech-papis-fot-pawel-dabrowski-super-ekspres

wojciech-papis-centrum-warszawy-referendum-warszawskie-fot-pawel-dabrowski-super-ekspres