Archiwa tagu: zło

ROBIĆ DOBRZE

   Szanowni Państwo!

   Radek S. próbował robić dobrze tym i owym, ale brak zdecydowania komu dogodzić najbardziej jemu samemu na dobre nie wyszło. Krajowi wazeliniarze mają zadanie ułatwione. Wiadomo, że trzeba dobrze robić władzuni. Nie każdy jednak wie na czym to polega, jak dogodzić Platformie Obywatelskiej? Udowodniła ona ponad wszelką miarę, że pragnie kraść ile się da i jak długo będzie to możliwe, zamiatając wszystkie afery pod dywan. Innego programu nawet nie próbowała stworzyć, nie licząc szczucia na PiS, czym zajmowała się przez dwie kadencje. Wszystko co ma do załatwienia robi przy pomocy manipulacji, jawnych kłamstw i dezinformacji. Usłużni dziennikarze w mediach głównego ścieku prześcigają się w wyszukiwaniu tematów zastępczych. Kto to rozumie i potrafi być użyteczny, może liczyć na ochłapy z pańskiego stołu.

   Przekonały się o tym dwie panie. Pierwsza z nich zapewniła sobie niewątpliwie gratyfikacje, druga przeciwnie. Ta pierwsza wykazała się jaskrawym zanikiem pamięci, co trochę dziwi zważywszy, że jest aktorką. W szczuciu na PiS tak się zagalopowała, że zapomniała nawet o teatrze w sercu Warszawy, który dostała w prezencie za rządów tej partii. No, ale kto by tam dociekał faktów!

   Druga natomiast jako posłanka PO z Olsztyna zadarła z sitwą i poniosła tego konsekwencje. Ale czy może się temu dziwić? Chyba tylko własnej naiwności. Do szajki przystępuje się przecież nie po to żeby walczyć ze złem, a przeciwnie, żeby ciągnąć korzyści z samej już tylko przynależności.

   Przed pozostałymi paniami też stoją wyzwania, tym razem samej Unii Europejskiej, o czym zdążyła się przekonać szefowa włoskiej placówki imigracyjnej.  Młodzi muzułmańscy imigranci dokonali zbiorowego gwałtu na kobiecie i próbowali ją zabić. Nie wiadomo czy tak właśnie  szefowa placówki imigracyjnej rozumiała co znaczy „robić dobrze”.

Pozdrawiam

Małgorzata Todd

Kukiz ma rację!

Kukiz ma rację!

Nie głosujmy ani na Komorowskiego, ani na Dudę!

Stowarzyszenie OBURZENI, którego członkowie i sympatycy brali czynny udział w kampanii wyborczej, a następnie głosowali na Pawła Kukiza (lub jednego z pięciu pozostałych kandydatów anty systemowych) w pełni akceptuje stanowisko Pawła Kukiza, który oświadczył, iż nie popiera ani Bronisława Komorowskiego, ani Andrzeja Dudy.

Ich prezydentura nie doprowadzi do żadnej istotnej zmiany anty obywatelskiego systemu wprowadzonego w Polsce po okrągłym stole.

I jeden, i drugi wywodzą się z wyjątkowo szkodliwej dla Polski Unii Wolności.

Teraz Komorowski udaje zwolennika jednomandatowych okręgów wyborczych, a nieco wcześniej traktował w sposób skandaliczny Pawła Kukiza i jego próby przekonywania do ordynacji większościowej. Ponadto jego inicjatywa referendalna i konstytucyjna jest absurdalna, ponieważ podlegać będzie zatwierdzeniu przez obecny Sejm, który nie zapewnia większości konstytucyjnej.

Nie dajmy się oszukać.

Dzień po pierwszej turze wyborów z kolei Beata Szydło, szefowa sztabu wyborczego Andrzej Dudy, jasno powiedziała w audycji telewizyjnej, iż jest ona (a więc i Duda, i PiS) przeciwnikiem nie tylko jednomandatowych okręgów wyborczych, ale także likwidacji finansowania partii politycznych z naszych podatków.

Tak więc 24 maja pokażmy gest Kozakiewicza i jednemu, i drugiemu kandydatowi.

Rada Koordynacyjna

stowarzyszenia OBURZENI

  1. Marek Ciesielczyk – Tarnów

  2. Paweł Połanecki – Warszawa

  3. Jan Szymański – Warszawa

KOMORNIK

NIE BÓJ SIĘ KOMORNIKA !!!

Jeśli dostałeś od komornika zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i zajęciu kont bankowych, w wielu sytuacjach masz możliwość skutecznej obrony

Każdego miesiąca tysiące osób otrzymują listy od komorników o wszczętych egzekucjach i podjętych czynnościach, najczęściej o zajęciu kont bankowych. Niektórzy dowiadują się o tym dopiero próbując skorzystać z własnego konta w banku, które jest już zablokowane.

Większość dotkniętych taką sytuacją ludzi posłusznie spłaca zadłużenie i nie podejmuje żadnych czynności prawnych mimo, iż w wielu przypadkach istnieje realna możliwość powstrzymania komornika i uwolnienia się od konieczności zapłaty egzekwowanej kwoty.

Obecnie wiele firm masowo skupuje za ułamek wartości przedawnione, nawet niewielkie długi i licząc na niewiedzę potencjalnych dłużników lub brak u nich chęci jakiejkolwiek obrony, kieruje sprawy do komorników, którzy później takie wierzytelności egzekwują.

Tymczasem przepisy prawa przewidują szereg mechanizmów obronnych w takich sytuacjach, jak przykładowo: możliwość przywrócenia terminu do zaskarżenia wyroku sądowego, wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego, czy tez skargi na orzeczenie referendarza sądowego.

Wybór powyższych środków prawnych lub zastosowania innych prawnie dopuszczanych mechanizmów obronnych zależy od wielu czynników. Istotne są przede wszystkim, zarówno same źródło zobowiązania, okoliczności i podstawa prawna powstania rzekomego długu, jak też bieg określonych terminów, możliwe zarzuty wobec wyroku sądowego lub czynności komorniczych.

Niemniej w wielu przypadkach faktyczny lub domniemany dłużnik może skutecznie powstrzymać zarówno samą egzekucję komorniczą, jak i nawet uwolnić się od ciężaru długu wraz z dodatkowymi opłatami , którymi go obciążono. Można także zwalczać wysokość samych kosztów komorniczych, które częstokroć są nieadekwatne w odniesieniu do poniesionych przez komornika kosztów i nakładu pracy, czy też do kosztów samego długu.

Podejmowanie powyższych czynności musi być jednak szybkie, gdyż zazwyczaj broniącemu się dłużnikowi przysługują krótkie terminy na odpowiednią reakcję.

Należy jednak pamiętać, że każda sprawa wymaga indywidualnej oceny stanu prawnego i faktycznego, gdyż nie zawsze dłużnik, będzie miał szansę na skuteczną obronę przed egzekucją, w sądzie lub przed komornikiem.

MECENAS Kancelaria Radców Prawnych s.c. informuje, że specjalizuje się w poruszanych powyżej zagadnieniach.

Kontakt:

tel. 505 98 98 72; (22) 625 34 34 e-mail: biuro@krpkl.pl

Prezydenci, burmistrzowie, urzędnicy.

Realizując cele zapisane w Statucie OBURZONYCH podjęliśmy działanie mające na celu zmianę pracy urzędników i organów samorządowych.

W niektórych samorządach metodą oceny pracowników stosowaną przez zwierzchników urzędów są anonimowe ankiety wypełniane przez klientów.

Zastosujemy inną metodę.

Wykorzystamy dane udostępnione przez same urzędy, które otrzymamy na podstawie zapisów art. 2 i art. 4, Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.

Prowadząc coroczny monitoring tych samych zagadnień, po upływie dwóch, trzech lat chcemy uzyskać zmianę podchodzenia urzędników do mieszkańców i ich spraw. Wdrożone czynności mają pozwolić przeciętnemu człowiekowi zorientować się w ilości spływających spraw oraz jak te sprawy są traktowane przez pracowników i kierownictwo urzędów samorządowych.

Uściślając wysłane pytania do Urzędów umieszczam poniższe wyjaśnienie:

  • W pkt. 2 proszę o odpowiedź ile spraw wpłynęło w ogóle a ile wymagało odpowiedzi.

  • W pkt. 3 proszę o odpowiedź ile spraw wymagało odpowiedzi w ciągu 7 dni a ile odpowiedzi udzielono w tym terminie.

  • W pkt. 4 proszę o odpowiedź ile spraw wymagało odpowiedzi w ciągu 30 dni a ile odpowiedzi udzielono w tym terminie.   

    Poniżej wszystkie pytania, jakie zostały zadane przełożonym organów samorządowych:

    1. Ilość zatrudnionych osób.

    2. Ilość spraw, które wpłynęły.

    3. Ilość odpowiedzi udzielonych w ciągu 7 dni od wpłynięcia sprawy.

    4. Ilość odpowiedzi udzielonych w ciągu 30 dni od wpłynięcia sprawy.

    5. Ilość odpowiedzi udzielonych po 30 dniach od wpłynięcia sprawy.

    6. Ilość nie udzielonych odpowiedzi.

    7. Ilość pracowników nagrodzonych nagrodami porządkowymi (łącznie nagród).

    8. Ilość pracowników nagrodzonych nagrodami porządkowymi dwukrotnie i więcej.

    9. Ilość pracowników nagrodzonych nagrodami finansowymi(łącznie nagród).

    10. Ilość pracowników nagrodzonych nagrodami finansowymi dwukrotnie i więcej.

    11. Ilość pracowników ukaranych karami porządkowymi (łącznie nagród).

    12. Ilość pracowników ukaranych karami porządkowymi dwukrotnie i więcej.

    13. Ilość pracowników ukaranych karami finansowymi(łącznie nagród).

    14. Ilość pracowników ukaranych karami finansowymi dwukrotnie i więcej.

    15. Liczba pracowników nowo zatrudnionych w roku.

    16. Liczba pracowników zwolnionych

    Wszystkie dane oddzielnie dla roku 2013 i oddzielnie dla roku 2014, dla każdego Wydziału i każdej Delegatury.

    Postaram się w następnych materiałach przedstawić zarys jakie informacje można otrzymać na podstawie otrzymanych odpowiedzi, posiadając wiedzę z zakresu funkcjonowania samorządów, z zakresu zarządzania, stosowania statystyki oraz budowania relacji w zespołach pracowniczych.

    Jeżeli ktoś jest zainteresowany porównaniem swojego Urzędu (Prezydent Miasta, Burmistrz, Urząd Gminy i inne) do innych urzędów proszę o przesłanie danych urzędu.

    Zapytanie OBURZONYCH zostało wysłane do 29 Urzędów, wszystkich Dzielnic Warszawy i do 11 różnych miast.

    W przypadku pytań proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy:

    tel: 600 – 820 – 483

    e-mail: jan_szyman@wp.pl

    Po otrzymaniu odpowiedzi z urzędów będę umieszczał komentarze do przetworzonych danych oraz oryginalne odpowiedzi.

    Oczekuję propozycji płaszczyzn oceny odpowiedzi na w/w pytania.

    Z poważaniem

    Jan Szymański

KRUS

Witam!

Poniżej jest moje pytanie skierowane do Prezesa KRUS, a w załączeniu
odpowiedź na które to materiały warto przynajmniej zerknąć.

Skalę zjawiska i problemu jednocześnie spróbujcie oszacować Państwo
sami, w tym skutki finansowe i społeczne urzędniczej twórczości dla
zainteresowanych, ich rodzin, małych polskich firm i gospodarki.

WIEJE GROZĄ, JAK POTRAKTOWANI ZOSTALI AKTYWNI, PRZEDSIĘBIORCZY POLACY.

Spróbujcie Państwo sobie wyobrazić: Jesteście „przestępcą” zdanie
rządzących Polską w ostatnich latach. Wasza przestępcza działalność
polega na tym, że nie prosicie przedstawicieli państwa o nic i wydaje
Wam się, że Polska jest wolnym krajem dla obywateli!

JESTEŚCIE DUMNI I ODPOWIEDZIALNI, CHCECIE POPRZEZ SWOJĄ PRACĘ ZAPEWNIĆ BYT SOBIE I RODZINIE!

Macie gospodarstwo rolne, którego bardzo skromne dochody można
uzupełnić poprzez świadczenie usług w ramach działalności gospodarczej.

Jak doskonale wiemy i widzimy, solą w oku rządzących Polską w ostatnich
latach były tysiące polskich, małych firm, które funkcjonowały jak
Polska długa i szeroka.
Wszystko jednak musi być wielkie, a Polak może co najwyżej pracować za
grosze w ogromnych koncernach.

Spróbujcie Państwo jeszcze przez chwilę pomyśleć o tym, że to Was dotyka
problem. W bardzo nieprzyjaznym zwykłym obywatelom państwie, gdzie
funkcjonariusze publiczni w swej większości nastawieni są na
podejmowanie szkodliwych, niszczących działań wobec ludzi z poza
układów, któregoś dnia dostajecie decyzję, która wyłącza Was wstecz z
ubezpieczenia w KRUS na przykład 1 rok lub 7 lat albo dowolny inny okres
czasu. Nie muszę nawet zapewniać świadomych obywateli, że bez podstawy
prawnej, samowolna działalność urzędników, która jest przejawem rażącego
naruszania prawa w Polsce nie ograniczana, nie krępowana była i jest
przez osoby odpowiedzialne za nadzór nad pracownikami, odpowiedzialne za
przestrzeganie prawa.

Urzędnicy w imieniu Prezesa KRUS już wykonali „swoją powinność”! Po czym
wkracza ZUS i wydaje kolejne decyzje przemieszczając się w czasie. A
jakże, tu jest Polska, obejmując ubezpieczeniem i żądając pieniędzy za
okres wsteczny. I w ten oto sposób od 2004 roku poprzez tak zwane
ubezpieczenia społeczne tłumiona jest aktywność gospodarcza w rejonach
szczególnie wiejskich, wyniszczani są ludzie, polskie rodziny i maleńkie
polskie firmy.

W funkcjonującym państwie wypadało by zauważyć, że są przecież sądy. Są
jak najbardziej, ze strukturami zresztą rozbudowanymi do granic absurdu.
Jak wygrasz odwołanie od jednej decyzji, to kierownik PT KRUS w Bychawie
Ewa Bartnik wydawała kolejną i kolejną niekorzystną decyzję, a funkcję
pełni do chwili obecnej. Tylko jak widać, to nie jest żaden problem
jednostkowy. Bezkarnych urzędników, którzy wydawali decyzje bez podstaw
prawnych do wydania ich wstecz czyli w sposób rażący naruszali prawo, są
tysiące jak Polska długa i szeroka
tak w KRUS jak i w ZUS.
Sąd Najwyższy zwracał uwagę, że przy wydawaniu decyzji powinien być
stosowany kodeks postępowania administracyjnego, decyzje mogą
obowiązywać najwcześniej od dnia ogłoszenia lub doręczenia, tylko kogo
to w KRUS lub ZUS obchodzi? Były niestety również sprzeczne orzeczenia w
samym Sądzie Najwyższym, sankcjonujące samowolę urzędniczą. Dopiero w
2011 roku Sąd Najwyższy wydał uchwałę z mocą zasady prawnej, w
uzasadnieniu do której stwierdził, że prawidłowość decyzji ma być badana
pod kątem zastosowania kodeksu postępowania administracyjnego również.

Zwracałam uwagę już przedstawicielom różnych władz, że w polskim
systemie ubezpieczeń społecznych jest potężny problem z magicznym
przemieszczaniem się w czasie przez urzędników, poprzez wydawanie
decyzji bez podstaw prawnych z obowiązywania po kilka lat wstecz przed
ich wydaniem.
W załączonym piśmie z KRUS są słowa: „o ustaniu ubezpieczenia
społecznego rolników z okresem wstecznym lub o zaprzestaniu prowadzenia
działalności oddziały regionalne Kasy wydały w okresie od IV kw. 2004 r. do końca 2014 r. 100 947 decyzji”.
PONAD STO TYSIĘCY DECYZJI!
Moje pytanie zadane Prezesowi KRUS było bardzo precyzyjne: „ile osób …
zostało wyłączonych wstecz”.
Zajmowałam się problemem wcześniej i wcale nie jestem zaskoczona skalą
zjawiska. Choć to jest wręcz nieprawdopodobne, że samowola urzędnicza,
naruszanie prawa w KRUS, a następnie w ZUS może odbywać się w tak zwanym
demokratycznym państwie prawa na taką skalę.
Naruszane są podstawowe zasady demokratycznego państwa prawa takie jak
nie działanie prawa wstecz, naruszana jest pewność prawna obywateli i
nie ma na przerwanie trwających od lat procederów władzy wykonawczej,
której KRUS i ZUS podlegają, nie ma na to prokuratorów.
Nikogo nie interesują losy poszczególnych osób i rodzin, przedstawiciele
państwa mają daleko z tyłu miejsca pracy. Tysiące miejsc pracy często w
miejscach Polski, gdzie jej brakuje i to bardzo.
Z poważaniem,
Barbara Berecka

PYTANIE:
Barbara Berecka
Lublin 24-03-2015 rok
Adres do korespondencji:
ul. 1 Maja 4B
20-410 Lublin

Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia
Społecznego

Bardzo proszę o udzielenie informacji: ile osób od początku 2004 roku do
chwili obecnej zostało wyłączonych wstecz z ubezpieczenia w KRUS?
Proszę jednocześnie o sprecyzowanie ile tego typu decyzji wydano w
regionie działania Oddziału Regionalnego w Lublinie, w tym z
wyszczególnieniem danych z Placówki Terenowej KRUS w Bychawie.

Dane o które proszę są istotne z punktu widzenia kontroli społecznej
takich instytucji jak organ rentowy jakim jest Prezes KRUS, dlatego w
pełni uzasadnione jest ich przekazanie.
Barbara Berecka

Do wiadomości:
1. Ewa Kopacz Prezes Rady Ministrów.
2. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Korupcja w Polsce

W Polsce kolejny rok udajemy, że prowadzimy walkę z korupcją. Po blamażu działań antykorupcyjnych CBA w stosunku do grupy znanych osób, działania te zostały znacznie okrojone.

Komentarzem do obecnej sytuacji jest tytuł artykułu w Rzeczpospolitej z 11.02.2015 r. „Wykrycie korupcji prawie jak wygrana na loterii”. Podstawą do tego tytuły były dane liczbowe zawarte w treści. Według umieszczanych tam danych oświadczenia majątkowe w Polsce powinno składać prawie 800 tys. urzędników i innych osób podlegających różnym regulacjom prawnym. W 2013 roku CBA skontrolowało 357 oświadczeń majątkowych. Instytucji i różnego rodzaju organów odpowiedzialnych jest dużo. Praktycznie każdy przełożony np. burmistrz, prezydent mają w obowiązku w pewnym zakresie przeprowadzać kontrolę. W potocznym mniemaniu polaka każdy, który ma dostęp do władzy poszukuje okazji do dorobienia do swojej pensji. Niestety w rozmowach z osobami działającymi gospodarczo te potoczne pojęcie odnajduje swoje uzasadnienie.

Przykład to policjant pracujący w dziadzinie przestępstw gospodarczych i prowadzący działalność gospodarczą „na żonę” w dziedzinie wynajmu samochodów luksusowych. To prawie każdy przedsiębiorca budowalno – remontowy chcący mieć pracę dla siebie i swoich pracowników.

Z drugiej strony my jako klienci rożnych instytucji np. lekarzy wręczający „dowód wdzięczności” za przyjęcie na wizytę, za skierowanie do sanatorium, za operację. Efekt, że wielu lekarzy posiada ogromne zapasy alkoholi, chyba, że sami korzystają ze zgromadzonych „piwniczek, barków”. Są symptomy zmian np. na niektórych uczelniach nie jest możliwe zaliczenie przedmiotu za „prezent”. Promotor nie oczekuje dowodu wdzięczności za dopuszczenie i obronę pracy licencjackiej.

Sposobów zmiany tej sytuacji jest kilka. Trzeba zacząć od odsunięcia od decyzyjności osoby o skażonej opinii. W każdym środowisku wszyscy wiedzą kto, co, i za ile. Wiedzą, że Pani/Pan X posiada majątek nieprzystający do dochodów.

Pracownicy Urzędów Skarbowych dysponują wiedzą, którą nie mogą przełożyć na konkretne działania. Znają dziesiątki sposobów sprawdzenia (często wiedzą kto) by potwierdzić przestępstwo. Nikt nie chce, nie umożliwia wykorzystania tej wiedzy.

Wystarczy jedna osoba w odpowiednim miejscu by uruchomić proces zmiany w tym zakresie.

W chwili obecnej nie widać nikogo kto się odważy osłonić pracowników po wykryciu przez nich przestępstwa.

Życzenia Wielkanocne

Kiedy Wielka Noc nastanie, życzymy Wam z okazji Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa otrzymania owoców Jego męczeńskiej śmierci, dużo radości , która niechaj zawsze gości w dobrym sercu , w jasnej duszy. Świąt spędzonych wśród bratnich dusz.

Rada Koordynacyjna Stowarzyszenia Obywatelskiego OBURZENI

Bankructwa Spółdzielni Mieszakniowych

PROFESJONALIŚCI w ZARZĄDACH A KOLEJKA BANKRUCTW w Spółdzielniach Mieszkaniowych NARASTA !

Jeżeli jest tak dobrze, profesjonalnie, dlaczego jest tak źle ?

W Życiu WSM luty 2014.Nr 1 (44). ISSN 1734-7785 członek biura zarządu WSM stwierdził – jesteśmy profesjonalistami – „WSM niezagrożona”. To stwierdzenie ma być wystarczającym argumentem w uspokojeniu blisko 30 tysięcznego środowiska spółdzielców na lawinę upadłości spółdzielni mieszkaniowych, w ostatnim roku. Kolejnym argumentem ma być stwierdzenie „…nie mamy zobowiązań finansowych, które zachwiałyby kondycją finansową. Mamy kredyty zaciągnięte przez spółdzielnię, jednak spłacają je członkowie i to oni są dłużnikami…, mamy budynki o niezłym stanie technicznym bo remontujemy je na bieżąco…” ?????

Pozostaje ustalić, czy aby na pewno jest mowa o tej samej spółdzielni … którą znamy na co dzień !!!

Nieprawidłowe przygotowanie inwestycji, przepłacone usługi, trwonienie pieniędzy przez zarządy i prezesi dbający o własną kieszeń, przerost zatrudnienia, wysokie koszty zarządu, zła gospodarka finansami. Nieprawidłowa polityka inwestycyjna, niespłacone kredyty, wybór nieterminowych wykonawców, niegospodarność. Właśnie z ww przyczyn, w ostatnich latach z rejestrów sądowych wykreślono blisko 100 spółdzielni, a zjawisko narasta. Nie trzeba być członkiem zarządu, żeby wiedzieć że jeden rok – wystarczy, żeby doprowadzić do upadłości nawet bardzo dobrze prosperującą spółdzielnię mieszkaniową.

Na co dzień członkowie w niewielkim stopniu interesują się sprawami swojej spółdzielni. Ponadto mają ograniczone możliwości w uzyskaniu informacji. Interweniują, kiedy jest już za późno. W trudnej sytuacji znaleźli się m.in. spółdzielcy z Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dziennikarzy FOKSAL przy ulicy Orzyckiej. Do 2004 roku spółdzielnia działała ona bez zarzutu. Z dnia na dzień spółdzielcy dowiedzieli się, że spółdzielnia stoi na skraju bankructwa. Stanęli przed wyborem – albo spółdzielnia ogłasza upadłość, albo zaciągają kredyt w wysokości blisko 10 mln zł. Przykłady można mnożyć. Zarządy spółdzielni bez wiedzy członków zaciągają kredyty na wielomilionowe kwoty. Bywa, że zamiast szybkiego zysku, dochodzi do ogromnych strat a w konsekwencji do bankructwa spółdzielni. Gdy budynek przejmie np. bank czy prywatny przedsiębiorca – prawo lokatorskie przekształca się w najem. Gdy budynek nabędzie inny podmiot, prawo to przekształca się w odrębne prawo własności do lokalu. Nikt nie może przejąć mieszkania, do którego spółdzielca ma tytuł własności.

Dlaczego to zjawisko eskaluje ? Ponieważ spółdzielnie mieszkaniowe są wymarzonym polem do nadużyć, skoro ich działalności kontrolowana jest przez kolesi, i nie może być kontrolowana przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Spółdzielnie rządzą się własnymi prawami. Najbardziej niedorzecznymi ale zawartymi statucie.

Dzięki sprytnym zabiegom w układzie z prezesem i zarządem zostają „sami swoi” . Tak zorganizowana grupa jest w stanie podjąć każdą decyzję.

Rzetelna lustracja w spółdzielniach mieszkaniowych i kontrolowanie wykonywania zaleceń mogłoby uratować przed upadłością niejedną spółdzielnię. Syndyk to ostateczność.

Zapewnienie odpowiedniej regulacji prawnej, która umożliwiłaby zewnętrzną kontrolę nad działalnością zarządu i rady nadzorczej spółdzielni oraz nałożenie odpowiednich sankcji karnych, wyeliminowałoby nadużycia, niegospodarność oraz sprzeniewierzanie majątku spółdzielców.

Obecnie SM to niestety łatwy sposób drenowania portfeli spółdzielców przez „żarłocznych” prezesów.

Szczytne ideały spółdzielczości z międzywojnia stanowią odległą przeszłość.

Głupota spółdzielców polega na tym, że uważają pracowników zatrudnionych w SM za urzędników działających w ich interesie. Są na tyle głupi, że wywieszane na tablicach info , czytają literalnie, dosłownie jak np. jest napisane, że w tym bloku zadłużenie mieszkańców wynosi np. 10 tys. to latają i szukają w bloku tego co nie płaci, nie dociekając czy jest to prawdziwa informacja w korespondencji do bilansu wykazującego zyski ! Manipulowani wierzą na słowo, nie dociekając za co płacą co miesiąc.

Tymczasem zło rozpleniło się w polskiej spółdzielczości. Istniejące prawo rządcy wykorzystują cynicznie i bezwzględnie wbrew interesom członków.

Szczególnie jasno od lat widać , jak tzw. władcze grupy aspołecznych interesów dbają o to, aby np. ustawy spółdzielcze ciągle dalekie były od rzetelnej, zgodnej z zasadami spółdzielczymi wymowy.
A Negatywne lobby dobrze zorganizowane, za kasę spółdzielców stoi na straży „chorego prawa”.

Propaganda spółdzielczych „władców” zakłada – kłamać, nie dopowiedzieć, ściemniać, opóźnić, przekręcić, wmawiać, wyolbrzymić drobiazg, zminimalizować belkę w oku, pominąć istotne, utajnić, zignorować, eksponować nieważne, zasłonić, fantazjować, bujać, zmyślać, kręcić, zamulać, postawić przed faktami dokonanymi, pozorować samorządność, ubrać czy ubabrać w statuty i regulaminy, realizować wedle zasad bez zasad. …
Stałe numery! Tacy nie mogą obejść się bez tego. Tak dbają o łże-rzetelność informacji.
W ich kupie siła. Swojackie zalecenia. Podobne zalecenia kłamania wyrazić raczył dziennikarzom sam prezes prezesów z Krajowej Rady Spółdzielczej. On tego nie wymyślił. To dorobek i emanacja solidarnego po prezesowsku składu owej rady. Reszta, skutecznie szkolona wedle tego anty spółdzielczego kopyta. Takie bezczelne szkolenie opisali dziennikarze. Podsumowując, warto zapytać dlaczego wzorem spółdzielni na świecie nie można rzetelnie wykonywać swojej znakomicie płatnej pracy – w interesie mieszkańców ?

Maria Kondratowicz

Jakość zarządzania a spółdzielnie mieszkniowe

ZŁE ZARZĄDZANIE, NIEGOSPODARNOŚĆ, ZADŁUŻANIE SPÓŁDZIELCÓW/MIESZKAŃCÓW, 

UKŁADY PERSONALNE  w  spółdzielniach mieszkaniowych

Niesporne jest, że w  dużej spółdzielni mieszkaniowej, molochu  członkowie nie mają wpływu na zarząd, który zajmuje się tylko zwiększaniem swoich dochodów, a nie troską o spółdzielnie.  

Fakty  potwierdzają, że   rada   i zarząd   to   zazwyczaj jeden układ personalny.    Nieprawidłowe zarządzanie, a] przerost zatrudnienia, wynagradzania; b]wysokie koszty zarządu; c]zła gospodarka finansami;    d]zła polityka inwestycyjna;  e] zadłużanie pożyczkowe/kredytowe mieszkańców;   b]wybór nieterminowych wykonawców, c]niegospodarność jest wszechobecne.    Przepłacone usługi, trwonienie  pieniądzy przez zarządy, nieprawidłowo przygotowane inwestycje, dbałość o własną kieszeń zarządzających. Brak  -rzetelnych lustracji  i  -kontrolowania przez rady nadzorcze, w przeważającej większości doprowadziło do  nieprawidłowości  i bankructwa wiele spółdzielni mieszkaniowych.  Bezspornie są to główne przyczyny upadłości spółdzielni mieszkaniowych.     Jeżeli dodamy,  że  w radach nadzorczych zasiadają osoby, które nie potrafią egzekwować i reprezentować praw spółdzielców.  Nazbyt często ich  rzetelność,  kończy się z chwilą wejścia do grupy interesów.   Mimo, że członków rady nadzorczej wybierają członkowi spółdzielni, dzięki sprytnym zabiegom  zostają nimi ludzie tkwiący w układzie z prezesem i zarządem, często  od … lat.   Zarządy   i rady    nadzorcze społdzielni to zorganizowana grupa interesów.  Wielu z nich chwali się nawet,  że robią to wspólnie z władzami miasta.  Robią to co im się opłaca i co im się podoba, że głosowania/wybory są  tak ustawione , że  nie nie ma szans „obcy”. Panstwo w panstwie. Niektórzy nawet mówią, że  nie ma takich co mogą im podskoczyć.  Dowodem na co  jest  zaskarżanie  z art.212 kk każdego  kto  odważy  się  krytykować, poddać w wątpliwość,  przypomnieć o przestrzeganiu prawa. Organizowanie  grup teroryzujących  „opornych,  pobicia,  włamania  do mieszkań,  aut,  sprawdzanie ich danych osobowych, etc.  Tak zorganizowana grupa jest w stanie podjąć każdą decyzję.  

  • Brak korzystania przez spółdzielców ze swych praw do czynnego prowadzenia   kontroli   nad   pracą   zarządu,
  • Brak  zainteresowania członków spółdzielni  sprawami swojej spółdzielni,
  • Blokowanie i ograniczanie spółdzielcom dostępu do informacji o stanie finansowym, organizacyjnym, inwestycyjnym majątku spółdzielni 

stwarza wymarzone pole do nadużyć. Niesporne jest, że działalności zarządu spółdzielni mieszkaniowej nie może kontrolować ani przeciętny Kowalski, ani nawet Najwyższa Izba Kontroli. SIC     Jeżeli dodać, że przeprowadzane w spółdzielniach lustracje są fikcją, a dziurawe prawo naginane jest do potrzeb ustalonych stosownymi  zapisami  w  statutach,   rzeczywistość  dla  spółdzielców   sprowadzona  jest  do  swoistego  gułagu.  

Z  ww  przyczyn z powodu upadłości, w ostatnich latach z rejestrów sądowych wykreślono blisko 100 spółdzielni mieszkaniowych. Przy czym, zjawisko ma tendencje narastającą.    Oczywiście,  prezesi, tych  informacji   nie  przedstawiają  członkom spółdzielni.  W ich miejsce w ramach zaprogramowanego dialogu społecznego  przekazywana jest  propaganda.  

Warto mieć świadomość, że jeden rok wystarczy żeby doprowadzić do upadłości nawet bardzo dobrze funkcjonującą spółdzielnię mieszkaniową.                  W ostatnich latach,  przypadki  bankructw  mnożą się,  co jeszcze na początku lat 90.  było  rzadkością.     

Jedyna rada uwolnić się od spółdzielni poprzez przekształcenie lokalu w odrębną własność.  Oczywiście prezesi spółdzielni, prawnicy spółdzielni blokują ją, wykorzystując swoją bezkarność i zasoby finansowe spółdzielni do   walki   na   drodze   sądowej   z   członkami  spółdzielni .   Ostatni  przykład  –  wypowiedź posła R.Kalisza  w Trybunale Konstytucyjnym.

 

Mimo to, albo  właśnie dzięki temu,  należy składać  do spółdzielni wnioski o przekształcenie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność i pilnować aby zarząd spółdzielni podjął Uchwałę w tej sprawie.  

  • Jeżeli ponad 50% lokali w nieruchomości się przekształci, to zakładamy  już wspólnotę i spółdzielni  „dziękujemy” za zarządzanie. 
  • Jeżeli nie uda się zebrać 50% głosów to można liczyć na szybką pracę sejmu nad zmianą ustawy ospółdzielniach i raz na zawsze rozgonienie tego gniazda korupcji i bezprawia jakim są  spółdzielnie. 

Podstawa prawna  USTAWA O SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH â€“ aktualny stan prawny uwzględniający USTAWĘ z dnia 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw)

Art. 24.1
. Większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali.         
Do podjęcia uchwały stosuje się odpowiednio przepisy art. 30ust. 1a, art. 31 i 32 ustawy o własnościlokali. 

  • Uchwała, o której mowa w ust. 1, nie narusza przysługujących członkom spółdzielni spółdzielczych praw do lokali.”

Art. 25
uchylony).

Art. 26
. Jeżeli w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, a żaden z właścicieli nie jest członkiem spółdzielni, po ustaniu członkostwa ostatniego właściciela stosuje się przepisy ustawy o własności lokali. 

Właściciele lokali są obowiązani uczestniczyć w wydatkach związanych zeksploatacją i utrzymaniem nieruchomościstanowiących mienie spółdzielni, które sąprzeznaczone do wspólnego korzystania przez osobyzamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu. 

Art. 27
. W zakresie nieuregulowanym w ustawie do prawa odrębnej własności lokalu stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o własności lokali, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
Zarządnie ruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa  w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art.24.1 i art. 26

Przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, z zastrzeżeniem art. 18 ust. 1 oraz  art. 29 ust. 1 i 1a, które stosuje się odpowiednio. 

Przepisów ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali o wspólnocie mieszkaniowej i zebraniu właścicieli nie stosuje się, z zastrzeżeniem art. 24.1 oraz art.26.

Według tych przepisów można założyć wspólnotę mieszkaniową i odebrać zarząd nieruchomością wspólną spółdzielni mieszkaniowej, jeżeli taką wolę w formie uchwał potwierdzonych notarialnie podejmie większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej.

Ta zmiana ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych przywraca należne prawa właścicielom mieszkań przekształconych w odrębną własność, które uprzednio posiadali dokońca 2002 roku. Od stycznia 2003 roku nastąpiła zmiana ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (lobby spółdzielcze popierane przez SLD wykreśliło  z ustawy zapisy o możliwości założenia współnoty mieszkaniowej i przejęcia zarządu nieruchomością). 

Czas najwyższy przywrócić w pełni poprzednie przepisy, które po wyodrębnieniu własności pierwszego lokalu z danej nieruchomości z mocy prawa ustanawiały powstanie wspólnoty mieszkaniowej i stosowanie do tej nieruchomości Ustawy o własności lokali.                

Maria Kondratowicz