Warszawa w chaosie decyzyjnym

Warszawa w chaosie decyzyjnym

Warszawa w strukturach decyzyjnych jest bardzo specyficznym tworem. Pierwsze jest to miasto, powiat (nawet dwa powiaty), gmina i jeszcze twór jakim są dzielnice. do tego dołóżmy marszałka województwa i różne rady. Elementami podległymi p. Prezydent są niektóre zakłady lub wydziały, komórki  pracujące na terenie konkretnej dzielnicy. Będąc, z racji zawodu, zmuszonym do kontaktowania się z różnymi urzędami każdego szczebla obserwuję nakładanie się tych kompetencji oraz konfliktów powstających z tego powodu.

Władze poszczególnych szczebli w województwie mazowieckim oraz Warszawie pochodzą z różnych opcji politycznych. Takiego zróżnicowania i tak różnych opcji politycznych jak w obecnych kadencjach jeszcze nie było. Z racji zaognienia konfliktów PO a PiS próby ugrania dla siebie czegoś przez PSL, SLD od jesieni 2017 roku decyzje o znaczeniu strategicznym dla dzielnic i miasta nie  są podejmowane.

W Warszawie trwa paraliż decyzyjny. Przykład to np. oczekiwanie na odpowiedź od Konserwatora Zabytków (Wojewódzkiego) trwa od lipca 2017 roku. Takich sytuacji jest wiele. Nakładający się jeszcze, w obecnym czasie pat decyzyjny w sądownictwie, ostatecznie zahamuje rozwój miasta, którego jestem mieszkańcem.

Najpoważniejsi kandydaci na Prezydenta m. st. Warszawy nie posiadają umiejętności niezbędnych do prawidłowego prowadzenia organizacji jaką jest Warszawa. Jak już pisałem w jednym z wcześniejszych artykułów p. Jaki prowadzi dużo umiejętniej swoją kampanię. Szanse na jego zwycięstwo w konfrontacji z p. Trzaskowskim znacznie się zwiększają. Dla Warszawiaków duże znaczenia ma jego praca w Komisji ds. Reprywatyzacji.

Z poważaniem

Jan Szymański