Wymiar Sprawiedliwości kolejny przykład

Wymiar Sprawiedliwości kolejny przykład

Proszę o wsparcie działań Pana Wojciecha Mielczarka. Najprościej wysyłając maila zgodnie z jego życzeniem.

Szanowni Państwo,

W nawiązaniu do reportażu wyemitowanego w dniu 1 sierpnia 2019 r. ( załączam link + dokumenty potwierdzające faktyczny stan spraw).
Jednocześnie mam gorącą prośbę o kierowanie na adres redakcji programu ALARM maili :

alarm@tvp.pl lub telefonów: 022 50 70 111

z prośbą o kontynuowanie tej dramatycznej oraz bulwersującej sprawy!!!.
Proszę o ponowne obejrzenie programu oraz zapoznanie się z najważniejszymi dokumentami potwierdzającymi,że wobec ciężko chorego wuja Eugeniusza Milczarka dopuszczono się nie tylko bezprawnych ale przede wszystkim kryminalnych działań!!!
Oszuści oraz funkcjonariusze publiczni, którzy swoim działaniem doprowadzili nas do skrajnej biedy a mnie do bardzo poważnych chorób( m.in. udaru mózgu) nie tylko nie ponoszą odpowiedzialności, ale wręcz nas atakują: wobec mnie mnie oraz mojej mamy skierowano prywatne akty oskarżenia tylko dlatego,że ujawniamy te korupcyjne oraz mafijne działania lokalnego UKŁADU!!!

W ewentualnych mailach bardzo proszę o uwzględnienie takich informacji:

  1.  Dlaczego tak wiele lat niszczona jest ta rodzina oraz dlaczego prokuratura nigdy nie podjęła działań w tej sprawie.
  2. Funkcjonariusze publiczni powinni odpowiedzieć opinii publicznej na wiele pytań związanych ze stanem prawnym nieruchomości oraz brakiem uprawnień Eugeniusza Milczarka do sprzedaży ziemi.
  3. Powinno dojść do konfrontacji Wojciecha Milczarka oraz funkcjonariuszami publicznymi: wójtem, notariuszem oraz byłą sędzią odnośnie stanu prawnego oraz oszustw jakich się dopuszczono wobec ciężko chorego człowieka.

Będę bardzo wdzięczny za wszystkie skierowane wiadomości do redakcji ALARMU w formie oświadczeń lub wniosków.

Pozdrawiam

Wojciech Milczarek

Popieram i proszę o pomoc dla Pana Wojciecha Mielczarka.

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *