Moje wystąpienie wygłoszone podczas dzisiejszej demonstracji pod PKiN im Józefa Stalina podczas trwania kongresu sędziów.

Panie i Panowie,
Dzisiaj, w sobotę 3 września organizacje sędziów zorganizowały, w tym Pałacu im Józefa Stalina swój Kongres. Oni swój akces w tym wydarzeniu uzasadniają tym, że spotykają się, aby bronić nas obywateli przed bezprawiem władzy. Aż strach się bać. Oczywiście nie możemy generalizować, nie wszyscy sędziowie to przestępcy, ale dla nas ich zachowania to poważny problem.

Sędzią nie powinien być ktoś, kto należy do organizacji zabiegającej o władzę, czy o własne interesy a udział w tym kongresie dyskwalifikuje. My obywatele płacący podatki na utrzymanie instytucji państwa, w tym sądów oczekujemy, że sędziowie będą niezawiśli, praworządni i bezstronni i nie będą uczestniczyć w bieżącej grze politycznej.
Jak wygląda ta obrona nas obywateli doświadczamy, na co dzień. Tak w wymiarze społecznościowym jak i prywatnym. Osobiście doświadczyłem bezprawia sędziów w 2012 roku w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym i w lutym tego roku w Sądzie Okręgowym dla Warszawy. W obu przypadkach sędziowie zachowali się skandalicznie, w sposób niemający nic wspólnego z praworządnością, co zostało potwierdzone przez sądy rozpatrujące moje odwołania od wydanych przez nich postanowień.

Każdy z nas tutaj obecnych ma swoją historię z tymi szkodnikami. Ich bezprawne zachowania generują biedę i patologie. To oni w skrajnych przypadkach doprowadzili wielu Polaków do ostateczności.
To są powody, dla których złożyłem w urzędzie zawiadomienie o zgromadzeniu publicznym w dniu dzisiejszym. Uznałem, że należy korzystać z praw.

Celem naszego zgromadzenia, naszej demonstracji jest wyrażenie naszego oburzenia na bezprawie, sprzeciwiamy się niszczeniu obywateli przez instytucje państwowe. Przeciwko niszczeniu Polaków przez ludzi władzy, tj. polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów, komorników, reżimowych dziennikarzy, banki i korporacje.

Zapraszam każdego z Państwa tu obecnych do opowiedzenia swojej historii. Swojej historii o tym jak sędziowie i inni ludzie władzy pozbawiali Was majątku, mieszkania a często zdrowia. Przypomnimy tych naszych Rodaków, którzy już sami tego sami nie opowiedzą, oni zostali doprowadzeni do ostateczności albo jak Zygmunt Miernik – Polak więziony w stanie wojennym za działalność antykomunistyczną obecnie znowu przebywa w więzieniu.

Współorganizatorami tej demonstracji jest stowarzyszenie Oburzeni, stowarzyszenie ISKRA 2015, stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez instytucje III RP, partia Dzielny Tata, Frankowcy, Krajowe Porozumienie Samorządowe, Niezłomni, KPN, i wiele innych.

Zwracam się dziś do władz wszystkich stowarzyszeń i liderów środowisk walczących o praworządność, o bezzwłoczne włączenie się w organizowanie i wzięcie czynnego udziału w ruchu, w proteście przeciwko bezprawiu w sądach. Proszę Was o dalszą współpracę, o dalsze współdziałanie. Nie możemy się rozejść do domów i uznać, że swoje zrobiliśmy.
Spotkaliśmy się dziś, w sobotę 3 września, aby „przywitać” przybywających na kongres sędziów walczących o własne koryto. Walczących o to, aby w III RP nadal nic się nie zmieniło, aby oni mogli nadal niszczyć Polaków. Przypomnimy im, że niszczenie ludzi, czy niszczenie organizacji, to przestępstwo, za które w wolnej Polsce odpowiedzą karnie i majątkowo.

Nasze stowarzyszenie Oburzeni przez kilka miesięcy zabiegało, aby sąd wpisał do rejestru KRS nowo-wybraną Radę Koordynacyjną. Sąd Okręgowy w Warszawie XIII Wydział KRS przez kilka miesięcy nic nie robił mimo naszych pism i przede wszystkim poprawnie złożonego wniosku o zmianę.

Ta opieszałość sądu miała na celu zdezorganizowanie naszej działalności i częściowo im się to udało, np. nie mogliśmy formalnie wystąpić, jako strona w procesie przeciwko PEKAO SA po stronie Ryszarda Opary.

Panie Panowie!
Czytając lub słuchając polityków czy wspierających ich dziennikarzy i blogerów, ale również i zwykłych sympatyków można odnieść wrażenie, że ich myślenie zatrzymało się jakieś 100 lat temu. Mają oni jedną diagnozę; wszystkiemu winne jest lewactwo i trzeba natychmiast zmienić ustrój. W dorozumieniu na taki, co to położy tamę lewactwu. Problemem tych myślicieli jest wskazanie sposobu jak tego dokonać. Ci ludzie nie biorą pod uwagę faktu, że socjalizm zmutował.

„Tradycyjny” marksizm został co prawda zarzucony jako nieskuteczny, ale dzisiaj jego miejsce zajęła „diabelsko” pomyślana i dalece skuteczniejsza od „starego”, „zużytego” komunizmu ideologia. Jest nią neomarksizm, który „skasował” i wyrzucił „dziadka” Marksa z jego koncepcją rewolucji. Rewolucja zaprojektowana przez Marksa miała bowiem polegać na wykorzystaniu zbuntowanego proletariatu, czyli robotników i chłopów, do tego, by siłą obalić państwo burżuazyjne i odebrać władzę kapitalistycznym „krwiopijcom”. Dokładnie tak, jak zrobił to Lenin w Rosji w 1917 roku.

Otóż obalanie „kapitalizmu” leninowskimi metodami, przy użyciu przemocy, nie interesuje neomarksistów. Oni pozakładali garnitury i posłali swoje dzieci do elitarnych szkół. To, co przedsięwzięli, to jest typ przenikającej i rozproszonej dezintegracji systemu.

W praktyce oznacza to zniszczenie, by użyć marksistowskiego slangu, „burżuazyjnej kultury z jej instytucjami stanowiącymi źródło zniewolenia dla człowieka”, czyli destrukcję religii, rodziny, szkoły, tradycyjnych norm moralnych, obyczajowych i estetycznych.

Dla nas oznacza to zniszczenie wartości naszej łacińskiej cywilizacji a więc zniszczenie takich pojęć jak dobro i zło. Brak tych pojęć w świadomości powszechnej pozwala im, tym przestępcom wydawać wyroki wg własnego uznania. Zawsze mogą użyć wytartego sloganu .. wszak sąd jest niezawisły.

Skuteczną metodę przeprowadzenia „dezintegracji systemu” wymyślił Antonio Gramsci – włoski marksista. Jeszcze przed II wojną światową dokonał kluczowego dla istoty neomarksizmu odkrycia, mianowicie zdefiniował rozstrzygające znaczenie „nadbudowy”, czyli kultury, dla sprawy zwycięstwa socjalizmu, opracowując niezwykle groźną strategię zniszczenia państwa bez użycia przemocy.

Natomiast ci nasi domorośli politycy, ciągle poruszają się w schematach z przed 100 laty i marzy im się kontrrewolucja, najlepiej w wykonaniu gen. Franco albo Włodzimierza Putina. Ideolodzy i działacze nie chcą przyjąć do wiadomości, że to zło można pokonać, ale nie da się tego zrobić metodą tradycyjnej kontrrewolucji.
„Rewolucja Gramsciego” przeszła. Marsz marksistów przez instytucje trwający całą drugą połowę XX w. aż do dziś – okazał się skuteczny. Obecny stan jest taki, że wszystkie ważniejsze instytucje władzy są zdominowane przez neomarksistów.

To oni wykorzystując funkcje polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów, komorników, reżimowych dziennikarzy, bankierów i szefów ponadnarodowych korporacji niszczą zwykłych ludzi. To oni wydają decyzje i wyroki prowadzące do bankructwa firm rodzinnych, żeby tylko przypomnieć sprawę Pana Romana Kluski czy ostatnio Ryszarda Opary albo bohaterów filmu „Układ zamknięty” i tysiące innych osób, które odważyły się na samodzielność.
Dziś walka z nimi, to walka z bezprawiem ludzi władzy. Organizowanie obywateli do walki o praworządność – jest właśnie kontrrewolucją. Jest walką o przywrócenie znaczenia takich słów jak prawo, prawda czy przyzwoitość. Jest jedyną, skuteczną metodą na zatrzymanie tej destrukcji społeczeństwa, wymyślonej przez Gramsciego a realizowanej przez różnych Clintonów, Obamów, Merklów, Tusków czy Hollande-ów.

Możemy nadal brnąć w „walce z lewactwem” i co jakiś czas z przerażeniem stwierdzać, że świat jest coraz bardziej ogłupiały. Ale również możemy skutecznie zawalczyć o nasz system myślenia, o nasze rodziny, o naszą cywilizację.
Wybór należy do nas – Polaków i wszystkich obywateli III RP.

Niedawno na dużej konferencji w Sali Kolumnowej sejmu jeden z Pokrzywdzonych przez III RP powiedział wprost. W latach 90 te szajki złożone z ludzi służb, zatrudnionych w sądach, prokuraturach i urzędach niszczyły i rozkradały majątek państwowy a kiedy ten się skurczył, te gangi wzięły się za niszczenie i odbieranie majątku Polakom – właścicielom dużych i małych firm rodzinnych.

Wobec mojej małej firmy deweloperskiej właśnie zastosowano taki scenariusz mający doprowadzić do szybkiego przejęcia jej majątku.
Można powiedzieć, że mimo strat, jakie poniosłem w wyniku tego gangsterskiego ataku dokonanego przez sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, w imieniu III RP, dzięki dużemu wysiłkowi i przede wszystkim dzięki pomocy Was Znajomi i Nieznajomi, którzy opowiedzieliście się przeciwko złu, moja firma przetrwała. Nabywcy mieszkań stali się ich właścicielami a ja spłaciłem kredyt, ale miejmy świadomość, że setki firm i osób prywatnych w ten właśnie sposób zostało zniszczonych.

Ja jestem wdzięczny Panu Bogu i Wam, którzy nie zawahaliście się i wysłaliście tego maila z własnym podpisem. Obecnie, kiedy jest już po wszystkim, chcę się odwdzięczyć, chcę pomagać innym i stąd moja decyzja o aktywnym włączeniu się w walkę o praworządność.

W związku z powyższym proszę Was i wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie dla innych osób, kiedy tego potrzebują, ludzi niszczonych przez te zorganizowane grupy przestępcze.
Szansa na skuteczną obronę przed tą mafią istnieje, ale trzeba zrozumienia i jedności działania. Wszyscy wiemy że przestępcy boją się Prawdy, boją się jawności a przestępcy w togach i białych kołnierzykach boją się jej, jak diabeł święconej wody.

Korzystajmy z naszych praw, ujawniajmy ich niecne zamiary i działania, domagajmy się praworządności. Brońmy Polaków przed tymi zorganizowanymi grupami przestępczymi.

Ruch oburzonych jest szeroką formułą i jest do Waszej dyspozycji. Zapraszam do uczestnictwa w nim. Korzystajmy z naszych praw i nie dajmy się niszczyć tym postkomunistycznym popłuczynom.
Zapraszam organizacje i osoby niezrzeszone do wpisania się na listę i o włączenie się w budowę wielkiego ruchu sprzeciwu wobec bezprawia ludzi władzy.

Polska nas potrzebuje, Polacy potrzebują ruchu chcącego i potrafiącego bronić inne krzywdzone osoby przed bezprawiem nieuczciwych sędziów, prokuratorów, komorników, polityków, urzędników, reżimowych dziennikarzy, banków i korporacji.
Bądźmy razem!
Antoni Gut
Przewodniczący stowarzyszenia OBURZENI