Zawiłości ludzkich charakterów

Zawiłości ludzkich charakterów

Odbyte w ostatnich kilku dniach rozmowy z racji ich treści, zaangażowania w nie rozmówców, zmuszają do zastanowienia się jak zachowania pojedynczych osób wpływają na otoczenie. W moim rozumieniu otoczeniem są wszystkie osoby z którymi ta osoba się spotyka oraz na nią samą.

Nie zapomnę, gdy jeden z szefów firmy opowiadał o swoim pracowniku. Dwaj oficerowie BOR, będący w zarządzie wspólnoty oceniali pracę nowego administratora. Według nich to jakiś miękki, spokojny, bez „jaj” facet. Z drugiej strony pracownicy ochrony, pracownicy firmy sprzątającej, jeżeli byli nie w porządku, uciekający najdalej jak mogli, by nie spotkać tego administratora. Jeżeli im się to nie udało (najczęściej) wiedzieli, że otrzymają karę adekwatną do winy. Efekt zanik uwag ze strony mieszkańców, właścicieli mieszkań  na pracę tych firm. Znikło zagrożenie wypowiedzenia umów tym firmom. Pracownicy nie bojąc się  wykonywali coraz lepiej pracę. Ten „miękki, nie określony” administrator doprowadził w przeciągu trzech miesięcy do odkrywki na tarasie budynku i odkrycia przyczyny wnikania wilgoci na cały budynek. Wcześniej nikt nie chciał i nie wyraził zgody na wykonanie odkrywki. Deweloper bo zagrożenie roszczeń, właściciele mieszkań bo zniszczenie a kto to naprawi itd. Budynek by niszczał.  Miało to miejsce kilka lat temu. A temat się przypomniał po wczorajszej rozmowie z dobrym znajomym/kolegą?

Jak mało wiemy o sobie samym. Mając prawie sześćdziesiątkę na „karku” jesteśmy uformowani mentalnie, odruchowo, psychicznie. W każdym aspekcie.  Mamy obraz samych siebie. I w takim stanie trwamy. Nikt nigdy nie pozwolił sobie na to by nam powiedzieć, że jest inaczej. Kolega podejmuje kolejną próbę działania. W rozmowie widzę, że plan działania i kolejne kroki to powtórzenie przerabianego schematu. Zapytałem czy wie czego oczekują od niego inni? Czy wie jak go widzą, oceniają inni? W rozmowie przedstawiłem swoje zdanie na te zagadnienia. Zaproponowałem pewne rozwiązanie dla tego co chce osiągnąć rozmówca. Czy to pozwoli mu/nam na osiągnięcie swoich celów?

Rozmowy dające inspiracje do dalszego działania, pozwalające na zmianę swoich nawyków to także rozmowy z „menelami” z Pragi.

Prezesi, szefowie firm są w tym aspekcie inspirujący, że wymuszają ciągłą kontrolę nad naszym wypowiadanym tekstem, nad zachowaniem, reakcjami. Zmuszają do poszukiwania słów, określeń, które ich jako rozmówców, zmuszą do poważnego traktowania nas jako partnera do rozmów.

O ile nie stoi za nami funkcja, stanowisko, wpływy.

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *