Strona główna  /  Prawo  /  Czy w Polsce istnieje ława przysięgłych?

Czy w Polsce istnieje ława przysięgłych?

Data publikacji: 2026-07-29
Drewniany młotek sędziowski spoczywający na starej księdze prawniczej w sali sądowej.

W Polsce w 2026 r. nie istnieje klasyczna ława przysięgłych w znaczeniu znanym z USA czy Anglii – o winie i karze nie rozstrzyga dziś grupa losowo wybranych obywateli bez sędziego zawodowego. Udział społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości zapewniają natomiast ławnicy – sędziowie społeczni, którzy współorzekają z sędzią zawodowym i mają taki sam głos przy wydawaniu wyroku. Jeśli chcesz zrozumieć, czym różni się ława przysięgłych od polskich ławników, jak wyglądała jej historia w Polsce i dlaczego obecnie z niej zrezygnowano, przeczytaj dalszą część artykułu.

Czy w Polsce funkcjonuje ława przysięgłych w 2026 r.?

W aktualnym polskim systemie prawnym nie ma organu, który można by nazwać klasyczną ławą przysięgłych. Ława przysięgłych to instytucja procesowa typowa dla państw prawa precedensowego – jak Stany Zjednoczone czy Anglia – gdzie o winie decyduje wyłącznie grupa obywateli, a sędzia zawodowy nie głosuje nad wyrokiem, lecz czuwa nad przebiegiem rozprawy i stosowaniem prawa.

Konstytucja RP przewiduje udział obywateli w wymiarze sprawiedliwości, ale realizuje go inaczej. Z ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych wynika, że obywatele biorą udział w orzekaniu poprzez instytucję ławnika. Taki ławnik jest członkiem składu orzekającego obok sędziego zawodowego i ma prawo głosu przy rozstrzyganiu zarówno o winie, jak i o wymiarze kary.

Warto podkreślić, że ławnik to nie przysięgły – nie orzeka samodzielnie bez uzasadnienia, ale bierze udział w naradzie z sędzią, a wydany wyrok musi mieć uzasadnienie pisemne. Ten wymóg wynika m.in. z art. 6 EKPC, który chroni prawo do rzetelnego procesu i jest interpretowany przez ETPCz.

Jak wyglądała ława przysięgłych w polskim prawie przed wojną?

Między 1918 a 1939 rokiem polski ustawodawca formalnie wprowadził ławę przysięgłych. Przewidywała ją Konstytucja marcowa (art. 83), a szczegółowe zasady zawierał kodeks postępowania karnego z 1928 r. oraz prawo o ustroju sądów powszechnych z tego samego roku. Co ciekawe, mimo istnienia regulacji, sądy przysięgłych w większości kraju nigdy realnie nie zaczęły działać – brakowało rozporządzeń wykonawczych, które miały uruchomić całą procedurę.

Wyjątkiem były ziemie dawnego zaboru austriackiego, gdzie nadal stosowano przepisy monarchii austro-węgierskiej. Tam ławy przysięgłych realnie funkcjonowały aż do ustawy z 9 kwietnia 1938 r., która zniosła zarówno sądy przysięgłych, jak i instytucję sędziów pokoju. W efekcie w chwili wybuchu II wojny światowej system ław przysięgłych w Polsce praktycznie już nie działał.

Tryb powoływania przysięgłych w II RP wyglądał inaczej niż w systemie anglosaskim. Kandydatów wyznaczały zarządy gmin, a ostatecznego wyboru dokonywała specjalna komisja pod przewodnictwem prezesa sądu okręgowego. W skład komisji wchodzili m.in. sędziowie, przedstawiciele samorządów, izby adwokackiej, prokuratury oraz przedstawiciel wojewody. Z zatwierdzonej listy przysięgłych losowano osoby na konkretną kadencję.

Przysięgli w II RP pełnili swoją funkcję bezpłatnie jako osoby zaufania publicznego, co miało podkreślać ich niezależność od władzy wykonawczej i finansowej.

Dlaczego po II wojnie światowej zrezygnowano z ławy przysięgłych?

Po 1945 r. w Polsce nie reaktywowano ławy przysięgłych, mimo że formalnie dekret z 15 sierpnia 1944 r. przewidywał jej przywrócenie. Dokument ten miał charakter głównie propagandowy – toczyła się wojna, a zgodnie z przedwojennym prawem sądy przysięgłych i tak zawieszano na czas wojny lub stanu wyjątkowego.

Drugi dekret z 23 października 1944 r. uzależniał uruchomienie sądów przysięgłych od rozporządzenia resortów sprawiedliwości i administracji. Tego aktu nigdy nie wydano. Ostatecznie ustawa z 27 kwietnia 1949 r. zniosła teoretycznie istniejące jeszcze w przepisach sądy przysięgłych, zamykając etap eksperymentów z tym modelem orzekania.

Państwo socjalistyczne oparło wymiar sprawiedliwości na silnie kontrolowanym korpusie sędziowskim oraz na instytucji ławników, którzy mieli reprezentować „czynnik społeczny”. W praktyce to właśnie ławnicy zastąpili przysięgłych, choć ich rola była – i w znacznej mierze nadal jest – zupełnie inna niż rola klasycznej ławy przysięgłych.

Kim są ławnicy i jaką rolę pełnią zamiast ławy przysięgłych?

Ławnik to obywatel wybrany przez radę gminy do udziału w orzekaniu w sądzie pierwszej instancji. Zasiada on zwykle w składzie trzech osób – razem z jednym sędzią zawodowym i drugim ławnikiem. W sprawach, w których biorą udział ławnicy, ich głos przy naradzie nad wyrokiem ma taką samą wagę jak głos sędziego zawodowego.

W postępowaniu cywilnym ławnicy orzekają tylko w wybranych kategoriach spraw. Skład ławniczy pojawia się głównie w sprawach z zakresu prawa pracy, stosunków rodzinnych (np. pozbawienie władzy rodzicielskiej, przysposobienie) oraz ubezpieczeń społecznych. W typowej sprawie cywilnej sąd orzeka jednoosobowo – w składzie samego sędziego zawodowego.

W postępowaniu karnym udział ławników jest obowiązkowy jedynie w procesach o zbrodnie. Chodzi tu o czyny zagrożone najwyższymi karami – co najmniej 3 latami pozbawienia wolności, często znacznie większymi. W mniej poważnych przestępstwach orzeka sam sędzia zawodowy, bez „czynnika społecznego”.

Ławnicy nie muszą mieć wykształcenia prawniczego. Ich zadanie polega na ocenie faktów z punktu widzenia doświadczenia życiowego, lokalnych realiów i „zdrowego rozsądku”. Sędzia zawodowy wnosi znajomość prawa, a ławnicy – perspektywę społeczną. W wielu sprawach rodzinnych to właśnie oni – z racji wieku, doświadczenia zawodowego czy wychowawczego – potrafią lepiej odczytać sytuację niż bardzo młody sędzia dopiero zaczynający pracę.

Ławnik w Polsce nie jest przysięgłym – nie rozstrzyga samodzielnie, ale współdecyduje wraz z sędzią zawodowym, a wyrok zawsze musi zostać uzasadniony na piśmie.

Jak wybiera się ławników?

Wybory ławników przeprowadzają rady gmin na czteroletnią kadencję. Kandydat musi mieć obywatelstwo polskie, nieposzlakowaną opinię, określony wiek (dolny i górny próg ustala ustawa), nie może być osobą skazaną ani pozostającą pod kuratelą. W praktyce na ławników zgłaszają kandydatów różne organizacje społeczne, związki zawodowe, stowarzyszenia, a czasem grupy obywateli.

Problemem jest natomiast wynagrodzenie. Za dzień pracy w sądzie ławnik otrzymuje około 75 zł, co przy obecnych realiach ekonomicznych trudno uznać za poważną rekompensatę. Nic dziwnego, że większość ławników stanowią emeryci albo osoby o niskich dochodach, którym łatwiej pogodzić pracę w sądzie z codziennymi obowiązkami zawodowymi.

Ten system budzi zastrzeżenia wielu sędziów. Z jednej strony konstytucja wymaga realnego udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości, z drugiej – przy tak niskich stawkach trudno liczyć na napływ osób z wysokimi kwalifikacjami i szerokimi horyzontami. Dyskusja o zmianie statusu ławników, ich selekcji i wynagradzaniu trwa co najmniej od początku lat 2000.

Czy ławnicy mogą „przegłosować” sędziego?

Tak – w polskim prawie ławnicy wchodzą w skład sądu, a nie są jedynie doradcami. Gdy skład orzekający liczy trzech członków, każdy ma jeden głos. Jeżeli dwóch ławników opowie się za jednym rozwiązaniem, a sędzia zawodowy za innym, wyrok zapada zgodnie ze stanowiskiem większości. Dotyczy to zarówno ustalenia winy, jak i wymiaru kary czy rozstrzygnięcia cywilnego.

Ta konstrukcja odróżnia polskich ławników np. od niektórych modeli „jurorów doradczych” funkcjonujących w innych państwach. W Polsce ich głos ma realną moc, a nie tylko znaczenie opiniodawcze. Z drugiej strony – w przeciwieństwie do ławy przysięgłych – całość rozstrzygnięcia musi zostać szczegółowo uzasadniona, co umożliwia kontrolę instancyjną.

Jak ława przysięgłych działa w innych krajach i co na to ETPCz?

W systemie amerykańskim istnieją trzy podstawowe typy ław: wielka ława (grand jury), ława procesowa w sprawach karnych (trial jury) oraz ława procesowa w sprawach cywilnych. Wielka ława decyduje, czy postawić daną osobę w stan oskarżenia. Ława karna rozstrzyga o winie, a ława cywilna o stanie faktycznym i często o wysokości odszkodowania – także tego o charakterze karnym, tzw. punitive damages.

W procesach karnych w USA werdykt o winie musi być co do zasady jednomyślny. Jeśli ława nie potrafi osiągnąć jednomyślności, sędzia rozwiązuje ją i zarządza nowy proces. W wielu sprawach cywilnych prawo dopuszcza jednak werdykt większościowy – np. 10 głosów przeciw 2. Zawodowy sędzia wymierza następnie karę w granicach przewidzianych przez ustawę.

W Europie modele ławy przysięgłych są bardzo zróżnicowane – od czysto obywatelskich składów po tzw. sądy mieszane, gdzie przysięgli orzekają razem z sędziami zawodowymi. Tu na pierwszy plan wysuwa się kwestia, którą zajmuje się ETPCz w Strasburgu: czy wyroki ławy przysięgłych da się pogodzić z prawem do rzetelnego procesu gwarantowanym przez art. 6 EKPC?

Dlaczego ETPCz zakwestionował sposób działania ławy przysięgłych w Belgii?

W głośnej sprawie Taxquet przeciwko Belgii ława przysięgłych uznała oskarżonego za winnego zabójstwa i usiłowania zabójstwa, odpowiadając tylko na kilka ogólnych pytań. Nie sporządzono żadnego uzasadnienia werdyktu – belgijskie prawo tego nie wymagało. Oskarżony twierdził, że nie rozumie, dlaczego ława przysięgłych go skazała i nie może skutecznie zakwestionować wyroku.

ETPCz uznał, że tak lakoniczna forma rozstrzygnięcia narusza art. 6 EKPC. Sąd apelacyjny nie miał realnej możliwości kontroli, czy werdykt odpowiada zebranym dowodom, a sam oskarżony nie wiedział, which zarzuty uznano za udowodnione. Trybunał stwierdził, że prawo do rzetelnego procesu obejmuje również prawo do poznania motywów wyroku – bez tego kontrola instancyjna staje się fikcją.

Po sprawie Taxquet Belgia zmieniła swoje ustawodawstwo, wprowadzając obowiązek uzasadniania wyroków ławy przysięgłych, tak aby werdykt był poddawany realnej kontroli sądów wyższej instancji.

Jak to się ma do polskiego systemu bez ławy przysięgłych?

W Polsce każdy wyrok skazujący musi być uzasadniony – zarówno co do ustaleń faktycznych, jak i oceny dowodów. To dotyczy także składów z udziałem ławników. Sędzia zawodowy spisuje uzasadnienie, ale odpowiada ono wspólnemu rozstrzygnięciu całego składu, w którym uczestniczą ławnicy.

Dzięki temu polskie wyroki zasadniczo odpowiadają standardom rzetelnego procesu w rozumieniu ETPCz. Brak klasycznej ławy przysięgłych, która orzekałaby bez pisemnego uzasadnienia, powoduje, że problem znany z Belgii czy części systemów common law nie występuje u nas wprost.

Czy ława przysięgłych mogłaby wrócić do polskiego prawa?

Debata o ewentualnym wprowadzeniu ławy przysięgłych do polskiego procesu karnego powraca co kilka lat. Zwolennicy wskazują na większą „demokratyczność” takiego modelu i lepszą ochronę obywatela przed arbitralnością władzy. Przeciwnicy podkreślają koszty, ryzyko nieprzewidywalności werdyktów i trudności z pogodzeniem klasycznej ławy z wymogiem szczegółowego uzasadniania wyroków.

Do tego dochodzi specyfika polskiej kultury prawnej. System kontynentalny, oparty na ustawach, silnie akcentuje rolę sędziego zawodowego jako gwaranta jednolitej wykładni prawa. Rozdzielenie władzy między sędziego, który stosuje prawo, i ławę przysięgłych, która ustala fakty bez obowiązku uzasadniania, byłoby radykalną zmianą całej logiki postępowania.

Istotnym argumentem są także doświadczenia państw, które w ostatnich dekadach ograniczyły rolę ławy przysięgłych lub zaczęły ją modyfikować. Szczególnie widoczna jest tendencja do łączenia przysięgłych z sędziami zawodowymi w sądach mieszanych albo do nakładania na ławę przysięgłych obowiązku uzasadniania rozstrzygnięć – tak jak zrobiła to Belgia.

Co w zamian za ławę przysięgłych mogłoby wzmocnić udział obywateli?

Jeśli celem jest realny udział społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości, najprostszą drogą wydaje się reforma funkcji ławników. Wśród propozycji wymienia się:

  • zwiększenie wynagrodzeń, aby zachęcić osoby aktywne zawodowo i wysoko wykwalifikowane,
  • lepsze kryteria selekcji, w tym weryfikację kompetencji społecznych,
  • szkolenia z podstaw prawa procesowego i dowodowego,
  • rozszerzenie katalogu spraw, w których orzekają ławnicy, przy jednoczesnym dostosowaniu procedury.

Taki kierunek mógłby zachować zalety „czynnika społecznego” – świeże spojrzenie, doświadczenie życiowe, reprezentację różnych grup społecznych – bez wprowadzania klasycznej ławy przysięgłych. Jednocześnie wymóg pisemnego uzasadnienia wyroku nadal chroniłby rzetelność procesu i możliwość kontroli instancyjnej.

Jak wygląda model ławy przysięgłych w regulacjach innych państw?

Przydatnym punktem odniesienia są rozwiązania przyjęte w państwach, które wprowadziły specjalne regulacje dotyczące wolności prasy czy wolności druku. W jednym z takich systemów – opisywanym w przepisach oznaczonych jako Rozdział 12 – sprawy z zakresu wolności druku rozpoznaje sąd pierwszej instancji, a ustalenie, czy doszło do przestępstwa, często powierza się ławie przysięgłych.

W tym modelu ława przysięgłych zwykle składa się z dziewięciu członków, a o uznaniu winy decyduje większość sześciu głosów. Jeżeli uzna, że przestępstwa nie popełniono, oskarżony jest uniewinniany. Jeżeli przestępstwo zostało popełnione, sprawę w zakresie wymiaru kary i kwestii cywilnych przejmuje sąd. Odmienne stanowisko sądu od werdyktu ławy może prowadzić nawet do uniewinnienia albo złagodzenia kwalifikacji czynu.

Członków takiej ławy wybiera zgromadzenie okręgowe na czteroletnią kadencję. Kandydaci muszą być obywatelami, stale zamieszkującymi dany okręg, znanymi z niezależności i poszanowania prawa. Strony postępowania mają prawo wyłączać określoną liczbę członków z listy – najpierw z pierwszej grupy, później z drugiej – aż do ukształtowania docelowego składu.

W tym systemie sąd apelacyjny może korygować orzeczenie ławy – podobnie jak sąd pierwszej instancji – co w praktyce stanowi dodatkowy bezpiecznik przed oczywistą niesprawiedliwością. Rola Rządu polega natomiast na wskazaniu, który sąd na terenie okręgu jest właściwy do rozpoznawania takich spraw, gdy kompetencje pokrywają się terytorialnie.

Modele łączące ławę przysięgłych z sądem zawodowym pokazują, że udział obywateli w orzekaniu można kształtować bardzo elastycznie – od pełnej samodzielności ławy po system, w którym to sąd ma prawo skorygować jej werdykt.

Czy takie rozwiązanie ma sens dla Polski?

Jeśli spojrzeć na polski system przez pryzmat tych rozwiązań, widać, że mamy już elementy zbliżone do sądu mieszanego – składy z udziałem ławników. Różnica polega na tym, że u nas to cały skład, a nie odrębna ława, wydaje jedno orzeczenie z uzasadnieniem. Nie ma więc odrębnego etapu, w którym o winie rozstrzyga wyłącznie grupa obywateli.

Gdyby ustawodawca chciał wprowadzić ławę przysięgłych np. tylko dla wybranych kategorii spraw – choćby najpoważniejszych zbrodni albo naruszeń wolności prasy – musiałby pogodzić ten model z wymogami art. 6 EKPC i orzecznictwem ETPCz, a więc zapewnić albo pisemne uzasadnienie werdyktu, albo odpowiednio szczegółowy zestaw pytań pozwalających na kontrolę rozstrzygnięcia. To oznaczałoby gruntowną przebudowę procedury karnej i odwoławczej.

W obecnych realiach bardziej realne wydaje się wzmacnianie i modyfikowanie instytucji ławnika niż pełny powrót do klasycznej ławy przysięgłych. Odpowiedź na pytanie z tytułu pozostaje więc niezmienna: w Polsce ławy przysięgłych jako instytucji procesowej nie ma, a jej miejsce zajmuje system ławników współorzekających z sędzią zawodowym.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy w Polsce w 2026 r. funkcjonuje klasyczna ława przysięgłych jak w USA czy Anglii?

Nie; polski system nie przewiduje klasycznej ławy przysięgłych, zamiast tego obywatele uczestniczą w orzekaniu jako ławnicy współdecydujący z sędzią zawodowym.

Czym różni się ławnik od członka ławy przysięgłych?

Ławnik orzeka wspólnie z sędzią i jego głos jest równy głosowi zawodowego sędziego, zaś wyrok zawsze musi mieć pisemne uzasadnienie, czego w modelu przysięgłych niekiedy brakowało.

Jak wyglądała instytucja ławy przysięgłych w II Rzeczpospolitej?

Formalnie wprowadzono ją w konstytucji i ustawach między 1918 a 1939 r., lecz w większości kraju nie zaczęła działać z powodu braku aktów wykonawczych; działała jednak na byłych terenach austriackich do 1938 r.

Dlaczego po II wojnie światowej ławy przysięgłych nie zostały przywrócone?

Dekrety powojenne nigdy nie uruchomiły praktycznie sądów przysięgłych, a ostatecznie ustawa z 1949 r. zniosła tę instytucję, zastępując ją systemem ławników w ramach państwa socjalistycznego.

W jakich sprawach w Polsce orzekają ławnicy?

W postępowaniu karnym ławnicy biorą udział obowiązkowo przy zbrodniach zagrożonych co najmniej 3 latami więzienia, a w cywilnym występują głównie w sprawach pracy, rodzinnych i ubezpieczeń społecznych.

Czy ławnicy mogą przegłosować sędziego zawodowego?

Tak; w trzyosobowym składzie każdy ma jeden głos i decyzja zapada większością, także w kwestii winy i wymiaru kary.

Jak wybiera się ławników i czy to atrakcyjna funkcja finansowo?

Rady gmin wybierają ławników na czteroletnią kadencję według ustawowych kryteriów, a wynagrodzenie za dzień pracy sądowej wynosi około 75 zł, co jest uznawane za niskie.

Jak orzecznictwo ETPCz wpłynęło na kwestie ław przysięgłych w Europie?

W sprawie Taxquet ETPCz uznał, że brak pisemnego uzasadnienia werdyktów ławy narusza art.6 EKPC, co skłoniło niektóre państwa, np. Belgię, do wprowadzenia obowiązku uzasadniania decyzji ławy.

Czy powrót ławy przysięgłych do polskiego prawa jest realny?

Debata powraca, lecz pełne wprowadzenie klasycznej ławy wymagałoby gruntownej zmiany procedury i pogodzenia modelu z wymogami art.6 EKPC, dlatego bardziej prawdopodobne są reformy instytucji ławnika.

Redakcja oburzeni.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi zmiany w społeczeństwie, biznesie, kulturze i prawie. Chcemy dzielić się wiedzą, pokazując, że nawet najbardziej złożone tematy mogą być przystępne. Inspirujemy do rozwoju osobistego i wspólnej dyskusji.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?