Archiwa tagu: polityka

Trzynastka

Trzynastka

      Szanowni Państwo!
       Co miesiąc mamy trzynastego, jest więc na co zrzucić winę za własne niedopatrzenia. Felieton, z datą 13 sierpnia był pechowy, jak na trzynastkę przystało. Część z Państwa otrzymała link opatrzony błędem, bo odnoszący się do poprzedniego felietonu.
       Generalnie pecha przynosi wszystko to, w co wierzymy, że ma taką moc sprawczą. A gdyby tak, z czystej przekory, spróbować poszukać dobrych stron w tym, co nazywamy pechem? Nie ma bowiem to, jak nauka na błędach. Najpierw zauważyłam, że linki różnią się najczęściej tylko kolejną cyferką. Felieton dzisiejszy ma w środku 513, ten sprzed tygodnia 512, a sprzed dwóch tygodni 511. Ot, taka ciekawostka na przyszłość – może się komuś do czegoś przyda. Na tym nie koniec nauki. Mogłam się przekonać, ile osób otwiera przesłany link. Są pewnie i tacy, którzy zrażeni niepowodzeniem nie fatygowali się, żeby mnie o błędzie poinformować.
       Pech generalnie odpowiada za niepowodzenia, które trudno przypisać konkretnym działaniom. Porzućmy zatem drobiazgi na rzecz poważniejszych niepowodzeń, takich jak śnięte ryby w Odrze. Antypolska opozycja totalna już wie, że winę ponosi rząd (nie nadodrzańskie samorządy oczywiście) i straszy kolejnymi karami nakładanymi na Polskę przez Niemcy. Konkretnie winę ponosi rtęć, której nie wykryto, ale przecież, to nie świadczy, że jej nie ma. Wybitna przedstawicielka samorządowa z ramienia Platformy Obywatelskiej słyszała o strasznej ilości rtęci w Odrze od prawdziwego Niemca!
       Wcześniejsze zatrucie Wisły, to było tylko takie malutkie niedopatrzenie, którego nikt już nie pamięta. Trzaskowski z trzynastką nie ma przecież nic wspólnego. Ot, zwykły pech spowodowany przez czarnego kota, który przebiegł pod drabiną.

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd

Trochę się powymądrzam.

Trzynastka kojarzy się nam z wypłatą trzynastego wynagrodzenia w roku. Felieton Pani Małgorzaty odnosi się do fatalizmu 13 dnia miesiąca. Moje doświadczenie w tym zakresie to brak odniesienia do jakichkolwiek przesądów. Wróżki, magia, przesądy itp. to zamykanie się w stworzonym przez innego człowieka świecie.

Marketing i inne manipulacje społeczne. Polityka korzysta z tych narzędzi w nadmiarze.

Taki przedmiot na studiach jak „Socjologia społeczna”, SI, (Integracja Sensoryczna) i mnóstwo innych. Czy są wykorzystywane do manipulowania nami.

Tak.

Czy wiemy czemu jesteśmy poddawani? Czy wiemy jak się bronić?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Gangsterskie gwarancje

Gangsterskie gwarancje

       Szanowni Państwo!
      Zdymisjonowanie posła Platformy Obywatelskiej przez szefa partii, zostało przyjęte przez obserwatorów sceny politycznej z niedowierzaniem. Przecież nie takie przewiny mają na sumieniu członkowie tej zasłużonej dla Unii Europejskiej formacji. Właśnie, w tym rzecz – nie takie! We wszelkich układach sekciarskich, mafijnych i gangsterskich pospolite przestępstwa są wręcz mile widziane. Jedyne, co jest bezwzględnie zakazane, to informowanie niewtajemniczonych o sekretach sekty. A jaki to sekret upublicznił ten nieszczęsny poseł? A no taki, że po ewentualnym dojściu do władzy, Tusk zlikwiduje wszelkie przywileje biedniejszej części społeczeństwa polskiego. Założono słusznie, lub nie, że część naszego społeczeństwa nie jest jeszcze tego świadoma.
       Po zrównaniu w prawach prawdy z kłamstwem, coraz trudniej jest się połapać, co jest czym. Kłamstwo robi oszałamiającą karierę. Nikt już nie ma za złe przywódcom prestiżowych federacji, takich jak niemiecka, czy rosyjska, że kłamią. To stało się normą i stylem rządzenia. A co wolno wojewodom, to i ich namiestnikowi na Polskę. Wolno mu nawet solennie obiecywać, że po dojściu do władzy, nie zamierza kierować się prawem, a brutalną siłą fizyczną. I o dziwo, zyskuje mu to poklask u… No właśnie, może tych, którym samodzielne myślenie nawet nie przychodzi do głowy. Przecież najważniejsze są emocje, te po dopalaczach, albo i bez nich.
       Więcej na temat buzujących emocji mogłaby powiedzieć prominentna przedstawicielka „nadzwyczajnej kasty”, przyłapana przez policję po tym, jak z nożem w ręku napadła w nocy przechodniów, później pijana wsiadła do samochodu, żeby się jeszcze rozprawić z kim popadnie. A co! Kto jej zabroni? No przecież nie ten straszny reżym, z którym tak dzielnie walczy. Ciekawe, czy ujmie się za nią Unia Europejska?

Z pozdrowieniami

Małgorzata Todd

Pani Małgorzata Todd reprezentuje opinie/poglądy jednej strony politycznej sceny. Wspiera PiS.

Czy kłamie? Nie.

Każdą informację można podawać „gawiedzi” na różne sposoby.

Czy OBURZENI, czy ANTYPARTIA różnią się od tych formacji?

Wiem jakie zasady w swoim życiu zawodowym stosuję. Mogę za nie odpowiadać. Współtworzyłem OBURZONYCH i ANTYPARTIĘ. Jeżeli moi koledzy zachowają normy moralne z naszych wspólnych lat to Polska zyska nową siłę do rozwoju państwa.

Jest to bardzo trudne zadanie.

Wszyscy główni gracze na scenie politycznej używają narzędzi marketingowych (marketing polityczny i społeczny) do zachowania władzy lub jej przejęcia. Dysponują środkami finansowymi do realizacji tych celów.

Czy ktoś, czy coś  może zmienić ten proces?

Czy można inaczej zarządzać Państwem?

Tak  można?

Czy są osoby to umiejące?

Tak…!!!

Każdy kto musi prowadzić działalność gospodarczą i przetrwa w tej dziedzinie ponad 5 lat ma podstawę do zarządzania krajem.

Czy się sprawdzi, czy podoła, czy ma wiedzę w tym zakresie i mnóstwo innych pytań?

Czy nic nie robić, czy szukać zmian dla Polski, czy wybierać ludzi z głównego nurtu politycznego?

W ostatnich dwóch latach (trzech) rozwiązania schematyczne przynoszą kiepskie efekty. Trzeba szukać rozwiązań innych, które nie były stosowane. Czy Premier, były szef banków światowych wyjdzie poza schematy?

Dlaczego ANTYPARTIA?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Zasady zarządzania państwem

Zasady zarządzania państwem

Czy poniższe zasady są do zrealizowania w rzeczywistości czy są utopią?

Jest to bardzo trudne ale możliwe.

„Wielkie przemówienie Benedykta XVI w Bundestagu!

22 września br. Papież Benedykt XVI wygłosił w Bundestagu przemówienie, które można określić jako wielkie, wspaniałe, ponadczasowe i ponad epokowe.

Biskup Rzymu w Bundestagu.
„Jest dla mnie jako Niemca szczególnym zaszczytem i radością przemawianie przed tą Wysoką Izbą – parlamentem mojej niemieckiej ojczyzny, który gromadzi się tutaj jako demokratycznie wybrane przedstawicielstwo narodu, aby pracować dla dobra Republiki Federalnej Niemiec. Chciałbym podziękować Panu Przewodniczącemu Bundestagu za wystosowanie przezeń zaproszenia do wygłoszenia tego przemówienia, jak również za uprzejme słowa powitania i szacunku, z jakimi mnie przyjął. W tej chwili zwracam się do was, szanowni Panie i Panowie, niewątpliwie również jako wasz rodak, który przez całe swoje życie czuł się związany swym pochodzeniem i nadal osobiście interesuje się losami tego kraju. Ale zaproszenie do wygłoszenia tego przemówienia skierowano do mnie jako papieża, Biskupa Rzymu, który ponosi najwyższą odpowiedzialność za chrześcijaństwo katolickie. Poprzez to uznajecie rolę, odgrywaną przez Stolicę Apostolską jako partnera w obrębie wspólnoty narodów i państw. Wychodząc od tej mojej międzynarodowej odpowiedzialności chciałbym zaproponować Państwu kilka myśli dotyczących podstaw demokratycznego państwa prawa.”
Zaczynając od małej opowieści…
„Pozwólcie państwo, że rozpocznę swe refleksje na temat podstaw prawa od małej opowieści zaczerpniętej z Pisma Świętego. Pierwsza Księga Królewska opowiada nam, że Bóg pozwolił młodemu królowi Salomonowi z okazji jego intronizacji, aby swobodnie poprosił Go o cokolwiek. O co poprosi młody władca w tej tak ważnej chwili? O powodzenie, bogactwo, długie życie, o zgubę nieprzyjaciół? O nic takiego nie poprosił. Odpowiada mianowicie: „Racz dać Twemu słudze serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra i zła [..]” (1 Krl 3, 9).”
Co jest ważne dla polityka?
„Biblia opisując to zdarzenie chce nam pokazać, co w ostateczności winno być dla polityka ważne. Jego ostatecznym kryterium i podstawą jego pracy jako polityka nie powinien być sukces, ani tym bardziej korzyść materialna. Polityka musi być staraniem się o sprawiedliwość i tworzeniem w ten sposób podstawowych przesłanek dla pokoju. Oczywiście polityk będzie szukał sukcesu, który sam przez się umożliwia skuteczne działania polityczne. Sukces podporządkowany jest jednak kryterium sprawiedliwości, woli przestrzegania prawa i znajomości prawa. Sukces może być również zwodniczy, prowadząc tym samym do zafałszowania prawa, do niszczenia sprawiedliwości.”
Państwo bez sprawiedliwości.
„Czymże są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?” – powiedział kiedyś św. Augustyn. My, Niemcy, wiemy z własnego doświadczenia, że słowa te nie są czczymi pogróżkami. Przeżyliśmy oddzielenie się władzy od prawa, przeciwstawienie się władzy prawu, podeptania przez nią prawa, tak iż państwo stało się narzędziem niszczenia prawa – stało się bardzo dobrze zorganizowaną bandą złoczyńców, która mogła zagrozić całemu światu i zepchnąć go na skraj przepaści.”
Jak odróżnić dobro od zła?
„Służba prawu i zwalczanie panowania niesprawiedliwości jest i pozostaje podstawowym zadaniem polityka. W tej historycznej chwili, gdy człowiek osiągnął władzę dotychczas niewyobrażalną, zadanie to staje się szczególnie naglące. Człowiek jest w stanie zniszczyć świat; może manipulować samym sobą. Może, by tak rzec, tworzyć byty ludzkie i usuwać inne istoty z bycia ludźmi. Jak rozpoznajemy, co jest słuszne? Jak możemy odróżnić dobro od zła, prawo dobre od prawa pozornego? Prośba Salomonowa pozostaje decydującym pytaniem, przed którym polityk i polityka stają także dzisiaj.”
Nie tylko większość.
„W odniesieniu do wielkiej części spraw, które należy regulować pod względem prawnym, zagadnienie większości może być kryterium wystarczającym. Oczywiste jest jednak, że w podstawowych kwestiach prawa, których stawką jest godność człowieka i człowieczeństwa, zasada większościowa nie wystarcza: w procesie tworzenia prawa każda osoba, poczuwająca się do odpowiedzialności, winna sama poszukiwać kryteriów swej orientacji.”
Prawo do sprzeciwu wobec złego prawa.
„W III wieku wielki teolog Orygenes w ten sposób usprawiedliwiał sprzeciw chrześcijan wobec niektórych obowiązujących norm prawnych: „Jeśli ktoś znalazłby się wśród Scytów, którzy mają bezbożne prawa i byłby zmuszony do życia wśród nich (…), zareagowałby bez wątpienia w sposób bardzo rozsądny, gdyby w imię prawa prawdy, która u Scytów jest akurat nielegalna, wraz z innymi, wyznającymi taki sam pogląd, również tworzyłby stowarzyszenia wbrew obowiązującemu prawu…”. Na podstawie tego przekonania działali bojownicy ruchu oporu przeciw reżymowi nazistowskiemu oraz innym reżimom totalitarnym, wyświadczając w ten sposób przysługę prawu i całej ludzkości. Dla tych ludzi było bezspornie jasne, że obowiązujące prawo było w rzeczywistości bezprawiem.”
Co może być prawem?
„Ale w przypadku decyzji polityka demokratycznego pytanie o to, co naprawdę odpowiada prawu prawdy, co jest naprawdę słuszne i może stawać się prawem, nie jest równie oczywiste. To, co w odniesieniu do podstawowych zagadnień antropologicznych jest słuszne i może stać się obowiązującym prawem, nie jest całkiem oczywiste samo przez się. Nigdy nie było łatwo odpowiedzieć na pytanie, jak można rozpoznać to, co jest rzeczywiście słuszne i może w ten sposób służyć sprawiedliwości w stanowieniu prawa, a dziś – w warunkach ogromu naszej wiedzy i naszych zdolności – pytanie to stało się jeszcze o wiele trudniejsze.”
Co jest słuszne? Objawienie, czy rozum?
„Jak rozpoznaje się to, co jest słuszne? W historii przepisy prawne były niemal zawsze uzasadniane religijnie: to, co między ludźmi jest słuszne, rozstrzyga się na gruncie odniesienia do Bóstwa. W przeciwieństwie do innych wielkich religii chrześcijaństwo nigdy nie narzucało państwu i społeczeństwu prawa objawionego, uregulowania prawnego, wywodzonego z objawienia. Odwoływało się natomiast do natury i rozumu jako prawdziwych źródeł prawa – odwoływało się do zgody między rozumem obiektywnym a subiektywnym, do zgody, która jednak zakłada istnienie obu dziedzin, powstałych w stwórczym Umyśle Boga.”
Prawo i filozofia.
„W ten sposób teologowie chrześcijańscy włączyli się do ruchu filozoficznego i prawnego, jaki tworzył się od II w. przed Chr. W pierwszej połowie II stulecia przedchrześcijańskiego doszło do spotkania między rozwiniętym przez filozofów stoickich społecznym prawem naturalnym a wpływowymi nauczycielami prawa rzymskiego. Z tego kontaktu narodziła się zachodnia kultura prawna, która miała i do dzisiaj ma decydujące znaczenie dla kultury prawnej ludzkości. Z tej przedchrześcijańskiej więzi między prawem a filozofią wywodzi się droga, prowadząca – przez chrześcijańskie średniowiecze – do rozwoju prawnego okresu oświecenia aż do Deklaracji Praw Człowieka i do naszej niemieckiej Ustawy Podstawowej, dzięki której naród nasz uznał w 1949 „nienaruszalne i niezbywalne prawa człowieka jako podstawę każdej wspólnoty ludzkiej, pokoju i sprawiedliwości na świecie”.”
Rozum i natura źródłami prawa.
„Dla rozwoju prawa i dla rozwoju ludzkości rozstrzygające było to, że teologowie chrześcijańscy zajęli stanowisko przeciw prawu religijnemu, które wymagało wiary w bóstwa i stanęli po stronie filozofii, uznając za źródło prawa, obowiązujące wszystkich, rozum i naturę w ich wzajemnym powiązaniu. Wyboru tego dokonał już św. Paweł, gdy w Liście do Rzymian stwierdza: „Bo gdy poganie, którzy Prawa [czyli Tory Izraela] nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek…” (Rz 2, 14 nn.). Jawią się tu dwa podstawowe ujęcia natury i sumienia, w których „sumienie” jest niczym innym jak „sercem rozumnym” Salomona, rozumem otwartym na język bytu. Jeśli z tym wszystkim aż do czasów oświecenia, Deklaracji Praw Człowieka po drugiej wojnie światowej i do powstania naszej Ustawy Podstawowej zagadnienie podstaw ustawodawstwa wydawało się być wyjaśnione, to w ostatnim półwieczu nastąpiła dramatyczna zmiana sytuacji.”
Prawo naturalne, czy regres idei?
„Idea prawa naturalnego jest dzisiaj postrzegana jako specyficzna nauka katolicka, o której nie warto dyskutować poza środowiskiem katolickim, tak iż prawie wstyd jest wymieniać nawet jej nazwę. Chciałbym pokrótce nakreślić, jak doszło do tej sytuacji. Przede wszystkim podstawowa jest tutaj teza, wedle której między bytem a powinnością miałaby istnieć przepaść nie do pokonania. Z bytu nie można by było wyprowadzić obowiązku, chodziłoby bowiem o dwie całkowicie różne dziedziny.”
Zło pozytywizmu.
„Podstawą takiego poglądu jest pozytywistyczna koncepcja natury i rozumu, dziś już niemal powszechnie przyjęta. Jeśli pojmuje się naturę – jak to powiedział Hans Kelsen – „jako zespół danych obiektywnych, złączonych z sobą nawzajem jako przyczyny i skutki”, wówczas rzeczywiście nie można z niej wyciągać żadnej wskazówki, która miałaby w jakiś sposób charakter etyczny. Pozytywistyczne rozumienie natury, które postrzega ją na sposób czysto funkcjonalny tak, jak wyjaśniają ją nauki przyrodnicze, nie może tworzyć żadnego pomostu między etyką a prawem, może wywoływać jedynie ponownie odpowiedzi funkcjonalne. To samo dotyczy jednak także rozumu w ujęciu pozytywistycznym, które wielu uważa za jedyną wizję naukową. Według niej to, co jest niesprawdzalne lub może poddawać się zafałszowaniu, nie należy do dziedziny rozumu w ścisłym znaczeniu. Dlatego etos i religię należy przenieść do sfery podmiotowości a usunąć ze sfery rozumu w ścisłym znaczeniu tego słowa. Tam, gdzie panuje wyłącznie rozum pozytywistyczny – a tak jest w znacznym stopniu w przypadku naszej świadomości publicznej – klasyczne źródła poznania etosu i prawa są wyłączone „z gry”. Jest to sytuacja dramatyczna, która interesuje wszystkich i która wymaga dyskusji publicznej; pilne wezwanie do niej jest zasadniczym zamiarem tego przemówienia.”
Pozytywizm, ale nie tylko…
„Pozytywistyczna koncepcja natury i rozumu, światopogląd pozytywistyczny jako całość stanowi wielką część ludzkiego poznania i wiedzy, których w żadnym wypadku nie powinniśmy się wyrzekać. Jednak sama ona jako całość nie jest kulturą, która odpowiada i wystarcza, aby być człowiekiem w całej pełni. Tam, gdzie rozum pozytywistyczny pojmuje jedynie siebie jako kulturę wystarczającą, zsyłając wszystkie inne rzeczywistości kulturowe do kategorii subkultur, pomniejsza to człowieka i zagraża człowieczeństwu. Mówię to, właśnie mając na myśli Europę, w której szerokie kręgi usiłują uznać wyłącznie pozytywizm jako wspólną kulturę i wspólną podstawę do kształtowania prawa, podczas gdy wszystkie inne przekonania i inne wartości naszej kultury są sprowadzane do statusu subkultury. Wraz z tym stawia się Europę, w porównaniu z innymi kulturami świata, w sytuacji braku kultury, a jednocześnie pobudzane są nurty ekstremistyczne i radykalne.”
Otworzyć okna!
„Rozum pozytywistyczny, który przedstawia się w sposób wyłączny i który nie jest w stanie przyjąć czegokolwiek innego, co nie jest funkcjonalne, upodabnia się do gmachów ze zbrojonego cementu, bez okien, w których sami tworzymy klimat i światło, nie chcemy zaś przyjmować obu tych rzeczy z rozległego świata Bożego. A jednak nie możemy ukrywać, że w takim zbudowanym przez nas świecie będziemy czerpać potajemnie również z „zasobów” Bożych, które przetworzymy w nasze wytwory. Trzeba na nowo otworzyć szeroko okna, winniśmy na nowo ujrzeć rozległość świata, niebo i ziemię, oraz nauczyć się korzystać z tego wszystkiego w sposób sprawiedliwy.
Ale jak to się dokonuje? Jak odnajdziemy się w szerokości, w całości? Jak rozum może odnaleźć na nowo swą wielkość, nie ześlizgując się w irracjonalność? Jak może natura pojawić się znów w swej prawdziwej głębi, w swych wymaganiach i ze swymi wskazaniami? Chciałbym przypomnieć pewien proces z najnowszej historii politycznej, mając nadzieję, że nie zostanę źle zrozumiany ani, że nie wzbudzi to nazbyt wiele jednostronnych polemik. Powiedziałbym, że pojawienie się ruchu ekologicznego w polityce niemieckiej na początku lat siedemdziesiątych, choć nie było być może szerokim otwarciem okien, to było jednak i pozostanie wołaniem o świeże powietrze, wołaniem, którego nie można ignorować ani odsuwać na bok, gdyż dostrzega się w nim zbyt wiele irracjonalności.”
Jest coś, co nie gra…
„Młodzi ludzie zdali sobie sprawę, że w naszych stosunkach z przyrodą jest coś, co nie gra; że materia nie jest tylko materiałem, który mamy obrabiać, ale że sama ziemia zawiera w sobie własną godność a my winniśmy kierować się jej wskazaniami. Jest zupełnie oczywiste, że nie uprawiam tu propagandy na rzecz określonej partii politycznej – jestem od tego jak najdalszy. Kiedy w naszym kontakcie z rzeczywistością jest coś, coś nie gra, wówczas musimy wszyscy poważnie zastanowić się nad całością i wszyscy jesteśmy wezwani do pytania o podstawy samej naszej kultury. Niech mi będzie wolno zatrzymać się jeszcze na chwilę nad tą sprawą. Doniosłość ekologii oczywiście nie podlega dyskusji. Winniśmy słuchać języka przyrody i stosownie nań odpowiadać.”
Ekologia człowieka.
„Chciałbym jednak podjąć z mocą jeszcze jedną sprawę, która dziś, tak jak i wczoraj, jest powszechnie zaniedbywana: istnieje także ekologia człowieka. Również człowiek ma naturę, którą winien szanować i którą nie może manipulować dla własnej przyjemności. Człowiek nie jest tylko wolnością, którą się tworzy dla niej samej. Człowiek nie stwarza sam siebie. Jest on duchem i wolą, ale jest też przyrodą, a jego wola jest słuszna wtedy, kiedy słucha on także przyrody, kiedy ją szanuje i przyjmuje siebie takiego jakim jest, że nie uczynił sam siebie. Właśnie w ten sposób i tylko w ten sposób urzeczywistnia się prawdziwa ludzka wolność.”
Błąd normatywizmu.
„Wróćmy do podstawowych koncepcji natury i rozumu, od których wyszliśmy. Wielki teoretyk pozytywizmu prawnego – Kelsen w 1995, gdy miał 84 lata, porzucił dualizm bytu i powinności. Powiedział, że normy mogą wywodzić się tylko z woli. W efekcie natura mogłaby zawierać w sobie normy tylko wówczas, gdyby wola umieściła w niej owe normy. Zakładałoby to z drugiej strony Boga Stwórcę, którego wola została wpisana w naturę. Zauważył w związku z tym, że „dyskutowanie o prawdzie tej wiary jest sprawą całkowicie daremną”. Czy rzeczywiście? – chciałbym zapytać. Naprawdę pozbawione jest sensu zastanawianie się, czy rozum obiektywny, który przejawia się w naturze, nie zakłada Rozumu stwórczego, Creator Spiritus?”
Dziedzictwo kulturalne Europy.
„W tym miejscu należałoby przywołać na pomoc dziedzictwo kulturalne Europy. Na podstawie przekonania o istnieniu Boga Stwórcy rozwinięto ideę praw człowieka, ideę równości wszystkich ludzi wobec prawa, rozumienie nienaruszalności godności ludzkiej w każdej pojedynczej osobie oraz świadomość odpowiedzialności ludzi za ich działanie. To przeświadczenie o rozumie tworzy naszą pamięć kulturową. Jej ignorowanie lub traktowanie jej tylko jako przeszłość byłoby amputowaniem naszej kultury w swej integralności i pozbawiałoby ją jej całokształtu. Kultura Europy zrodziła się ze spotkania Jerozolimy, Aten i Rzymu – ze spotkania wiary w Boga Izraela, filozoficznego rozumu Greków i prawniczej myśli Rzymu. To potrójne spotkanie tworzy głęboką tożsamość Europy. Spotkanie to, świadome odpowiedzialności człowieka przed Bogiem i uznając nienaruszalną godność człowieka, każdego człowieka, umocniło kryteria prawa, których obrona jest naszym zadaniem w obecnym okresie dziejowym.”
Współczesny Salomon.
„Młody król Salomon w chwili, gdy obejmował władzę, mógł przedstawić swoją prośbę. Co by było, gdyby nam, dzisiejszym ustawodawcom, pozwolono o coś poprosić? O co byśmy poprosili? Myślę, że także dziś, w ostatecznym rozrachunku, nie moglibyśmy prosić o nic innego, jak tylko o serce rozumne – zdolność odróżniania dobra od zła oraz tworzenia w ten sposób prawdziwego prawa i służenia sprawiedliwości i pokojowi.”

Prawo jest najważniejsze !?

Prawo jest najważniejsze !?

Czy jakiekolwiek prawo jest nam potrzebne? Raczej retoryczne pytanie. Jesteśmy opisani, ograniczeni mnóstwem praw, przepisów, norm, obowiązków, przywilejów. O wielu nie mamy pojęcia, że nas obowiązują.

Najprostszy jego podział to prawo pisane oraz normy, zasady zwyczajowe nie pisane.

Największą bolączką wielu organizacji i państw jest rozmijanie się zapisów prawa a jego egzekwowaniem. W Polsce brak jest kultury egzekwowania prawa. Jeszcze gorszym elementem funkcjonowania jednostki jest stosowanie wobec niej, tylko wybranych zapisów prawa, a jeszcze większym problemem jest to, że będący władzą, lub będąc silniejszą stroną, stosują jego interpretowanie przeciwko jednostce.

Większość sądzi, że tylko całkowita wymiana pracowników wymiaru (nie)sprawiedliwości, całkowita zmiana obecnie obowiązującego prawa pozwoli na normalność w tym obszarze funkcjonowania polskiego społeczeństwa.

Wielu twierdzi wystarczy np. zmienić Konstytucję, powrócić do Konstytucji z 1924 roku, wystarczy to czy owo zmienić już Polska będzie krainą miodem i mlekiem płynącą.

Tylko nie zacznie myślenia kto i kiedy może to zrobić. Od czego trzeba zacząć by móc ten pomysł zrealizować?

Jak jeden akt prawny jest powiązany z innymi?

Co i gdzie trzeba pozmieniać, by ten jeden akt wprowadził pozytywne skutki dla całego społeczeństwa.

Jeżeli mamy pomysł co zmienić, żeby było lepiej to kolejnym krokiem powinno być w jaki sposób i kto to może zrobić.

Planowanie działań powinno się zacząć jak i kogo i gdzie wprowadzić by cel końcowy móc zrealizować. Wtedy jest szansa na sukces w postaci zmian społecznych odczuwalnych przez większość jako pozytywne.

Czy umiemy tak działać?

Z poważaniem

Jan Szymański

 

Słowo

Słowo

„Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.” https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=340

Czy aż tak ważne jest słowo, że takie jego znaczenie zawiera Biblia i porównuje go do Boga.

Na co dzień spotykamy się ze słowem:

  1. Pisanym
  2. Mówionym
  3. Domyślanym.

Najczęściej jak słyszymy słowo to myślimy o mówionym.

W polskiej kulturze jest wiele powiedzeń, przysłów odnoszących się do słowa.

Mowa jest srebrem a milczenie złotem.

Oby Twoje słowo w g…. się zmieniło.

Czary, wiara w moc słowa istnieją od dawna. Czy nasze czasy to zmieniły. Nie.

Praktycznie w 100% rozpoczęciem jakiegokolwiek działania jest słowo. Jeżeli tak to dlaczego nie można potraktować słowa jako Boga.

Przykładem, gdzie można ocenić moc słowa jest sytuacja z ostatnich dni sejmowych. Wicemarszałek Sejmu po nieudanym głosowaniu do Pani Marszałek Witek: „„Szef” kazał by zarządzić reasumpcję.” Do reasumpcji głosowania doszło. Wynik głosowania reasumpcyjnego był zgodny z oczekiwaniami „Szefa”. Czy były podstawy do reasumpcji? Czy wszystko zgodnie z prawem, czy wszystko było zgodne z dobrymi praktykami, z dobrymi zwyczajami?

Kto jest z tej wypowiedzi Szefem wie prawie każdy. Słowo Pana Prezesa jest praktycznie rozkazem dla wszystkich w pobliżu. Człowiek inteligentny, mający jednak sporo kompleksów, wypracował sobie taką pozycję, że jego słowo ma moc sprawczą dla prawie wszystkich Polaków ale i dla wielu polityków na świecie.

Czy wiemy zawsze co znaczy dane słowo pisane, mówione.

Czy zestaw słów w postaci zdań rozumiemy wszyscy tak samo. Prawie nigdy.

Najlepszym przykładem są relacje kobiet i mężczyzn. Ile powstało poradników, tłumaczeń tych relacji. Przykład własny jak otworzyła mi umysł na moje relacje z żoną i kobietami książka „Mężczyźni są z Marsa kobiety z Wenus”. Korzystanie z tam zawartych rad pozwoliło mi zmienić podejście do relacji z żoną i kobietami w  moim otoczeniu.

W relacjach zawodowych, społecznych, prawnych często przekonuję się jak różnymi językami się posługujemy. W części relacji jesteśmy w stanie zbudować wspólny „słownik”. Mam za sobą przypadki, gdzie nie umiałem stworzyć takiego słownika. Wiem, że takie relacje należy zakończyć. Najczęściej tak czynię.

Czy umiemy korzystać z narzędzia jakim jest słowo?

Czy rozumiemy osoby, które posługują się słowem?

Czy używamy tego samego słownika?

Czy wiemy co to jest słowo domyślne?

Czy wiemy jakie zdarzenia powoduje słowo domyślne?

Skąd we mnie tyle pytań!

Początek roku. Postanowienia. Zobowiązania. Relacje. Rozpoczęcie nowych projektów. Zmiana świata. Koniec jednego a powstawanie kolejnego.

ANTYPARTIA, Stowarzyszenie OBURZENI, praca zawodowa, życie rodzinne, życie zawodowe, i parę innych ról, które tworzę w ostatnim czasie.

Z poważaniem

Jan Szymański

Wiceprzewodniczący Zarządu ANTYPARTII,

Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI.

Polska

Polska – ocena sytuacji

Subiektywna ocena bieżącej sytuacji politycznej i społecznej po ostatnich decyzjach Rządu i PiS.

Wieszczenie upadku PiS i Rządu w ciągu najbliższych miesięcy stało się narodowym sportem Polaków. Dlaczego takie opinie i podawanie podstaw do tak postawionych tez? Czy rzeczywiście są do tego podstawy?

Większość moich znajomych z działalności politycznej i społecznej jest zdania, że najpóźniej jesienią 2021 roku będą przyspieszone wybory parlamentarne w Polsce. Gotowi są przyjmować zakłady, że tak się stanie.  Że Polsce grozi katastrofa w sferze gospodarczej, społecznej i politycznej.

Czy tak jest na pewno?

Bazując na bardzo ograniczonym dostępie do informacji oraz wyciągając wnioski na ich podstawie stwierdzę, że tak nie jest i nie będzie.

Moja szczątkowa wiedza z zakresu zarządzania oraz relacji społecznych, socjologicznego podejścia do społeczeństw mówią mi co innego.

Mając w pamięci stwierdzenie Premiera, że działania przeciw pandemii przygotowały, badały cztery różne zespoły, że PiS jako formacja pierwsza korzysta na taką skalę z dostępu do badań, wykorzystuje badania do planowanych działań twierdzę, że jest w końcowej fazie opracowania strategii wygrania wyborów w 2023 roku.

Widząc ostatnie decyzje, obserwując efekty pracy rządzących widzę jasno postawiony sobie cel. Ścieranie się różnych poglądów, różnych środowisk, różnych odłamów „Zjednoczonej Prawicy” oceniam, że bardzo szybko się uczą i podejmują coraz bardziej trafne działania mające przynieść korzyść tej formacji.

Czy możliwy jest inny scenariusz?

Jeżeli obecna opozycja pozostanie tak „skuteczna” w swoich działaniach jak przez ostatnie pięć lat to nie ma innego scenariusza.

Jedynym alternatywnym scenariuszem jest taki, że pojawi się nowy lider, nowa formacja polityczna i posługując się każdą dostępną formą działalności politycznej, społecznej zmieni polską scenę polityczną.

Czy działania „zjednoczonej prawicy” przyniosą korzyść Polakom, czy też Polsce?

Przykład 1.

Strajki. Czy temat rozwiązany przez „Prezesa wszystkich Prezesów” p. Jarosława Kaczyńskiego?

W mojej ocenie tak. Zapanowali nad sytuacją. Są w stanie podać, że „Szef” nie boi się strajkujących i przebywa w mieszkaniu w Warszawie a nawet zapala świeczkę w oknie. A gdzie „diabłu ogarek”.

Tak opracowali strategię wytłumiania działań strajkowych. Zaproponowana i realizowana strategia siłowa przynosi efekty. Jej kulminacyjnym momentem jest lockdawn w okresie 27 grudnia do 17 stycznia 2021 roku.

Proszę zauważyć jak został potraktowany Kościół?

Wszyscy obywatele nic nie znaczą w tej chwili. Kościół jako propagator obecnej władzy otrzymuje konfitury w postaci wiernych na mszach w okresie świątecznym. Jest to nadmiernie uprzywilejowana grupa społeczna ale niezbędna tej ekipie do utrzymania władzy po 2023 roku.

Obywatele będą mieli znaczenie w chwili wyborów i otrzymają zachętę do głosowania na PiS.

Teraz na trzy lata przed wyborami można wszystko.

Omijać prawo, tworzyć prawo nie zachowując standardów i procedur itp.

Nikt nas nie rozliczy, nikt nie podejmie nawet jakiejkolwiek próby egzekwowania prawa wobec obecnie stanowiących prawo i wykonujących władzę wykonawczą w Polsce.

Dla mnie przykładem tego jest zachowanie całości opozycji w Sejmie i Senacie.

Wzajemne świadczenie przysług. Minister (nie) Sprawiedliwości i śmieszna próba postawienia go przed Trybunałem Stanu za czasów Platformy Obywatelskiej, kiedy jedną z nieobecnych na decydującym głosowaniu była ówczesna Premier.

Czy jest możliwe pociągnięcie do odpowiedzialności za świadome łamanie prawa przez rządzących?

Tylko wtedy, gdy nastąpi całkowita wymiana elit rządzących Polską. Gdy dojdą do władzy osoby nie powiązane z obecną polityką. Kilka grup pracuje nad tym by takie osoby miały wpływ na bieżącą sytuację w Polsce.

Z poważaniem

Jan Szymański

Wice Przewodniczący Zarządu Antypartii

Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia Oburzeni

www.antypartia.org

Co z Polską?

Co z Polską?

Zapraszam

każdego chcącego podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 23 września 2020 roku o godzinie 17:30 w sali ul. Stalowa 26 Warszawa.

Tematyka:

  1. Zgromadzenie publiczne pn. „Zmieńmy Prawo” w dniu 24.09.2020 r. cele i organizacja Zgromadzenia.

  2. Co z Polską w obecnych warunkach w kraju i za granicą?

  3. ANTYPARTIA po co powstała, do kogo adresowany jest program. Czy ma szansę na sukces.

  4. Czy można pomóc poszkodowanym przez prawo.

  5. Sprawy różne.

Sala w budynku ul. Stalowa 26 wejście od ulicy Stalowej za żaluzjami. Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek).

Telefon: 600-820-483

Z poważaniem

Jan Szymański – Przewodniczący Rady Koordynacyjnej Stowarzyszenia OBURZENI

ANTYPARTIA, wyniki wyborów prezydenckich.

ANTYPARTIA, wyniki wyborów prezydenckich.

Zapraszam

każdego chcącego podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 22 lipca 2020 roku o godzinie 17:30 w sali ul. Stalowa 26 Warszawa.

Tematyka:

  • Wybory Prezydenckie w 2020 roku. Wyniki, opinie, oceny. Po maratonie wyborczym jak działać dalej.
  • ANTYPARTIA po co powstała, do kogo adresowany jest program. Czy ma szansę na sukces.
  • Petycja w sprawie powołania Kanclerza Poszkodowanych co dalej
  • Czy można pomóc poszkodowanym przez prawo.
  • Sprawy różne.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek).

Telefon: 600-820-483

Z poważaniem

Jan Szymański

Czy Andrzej Duda zostanie Prezydentem

Czy Andrzej Duda zostanie Prezydentem

 

Zapraszam

każdego chcącego podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 19 lutego 2020 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Tematyka:

  • Protest dniu 20.03.2020. Jak włączyć inne organizacje do uczestnictwa. Jakie jest zaawansowanie przygotowań na dzień dzisiejszy.
  • Wybory Prezydenckie w 2020 roku. Jak działa w tym względzie Stowarzyszenie OBURZENI.
  • Pomoc poszkodowanym przez prawo jak robi to Stowarzyszenie OBURZENI.
  • Sprawy różne.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Telefon: 600-820-483

Z poważaniem

Jan Szymański

Stowarzyszenie OBURZENI działalność społeczna czy polityczna?

Stowarzyszenie OBURZENI działalność społeczna czy polityczna?

Zapraszam

każdego chcącego podyskutować na różne tematy w gronie osób o zróżnicowanych poglądach na spotkanie  w dniu 15 stycznia 2020 roku o godzinie 17:30 w sali w Parafii M. B. z Lourdes, ul. Wileńska 69 Warszawa.

Tematyka:

  • Stowarzyszenie OBURZENI działalność polityczna czy społeczna?
  • Protest w dniu 20.03.2020. Jak włączyć inne organizacje do uczestnictwa. Jakie jest zaawansowanie przygotowań na dzień dzisiejszy.
  • Wybory Prezydenckie w 2020 roku. Jak działa w tym względzie Stowarzyszenie OBURZENI.
  • Sprawy różne.

Sala na tyłach kościoła w przyziemiu na prawo od wejścia. Wejście na teren od strony ulicy Szwedzkiej lub Równej (główne wejście). Dojazd tramwajem nr 23 (ostatni przystanek). Autobusy 120, 135, 160, 162, 190 do przystanku „Szwedzka”.

Telefon: 600-820-483

Z poważaniem

Jan Szymański